<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Skąd się brały dzieci we Wrocławiu dawnymi laty, albo brakujące fragmenty „Samych swoich”&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Skąd się brały dzieci we Wrocławiu dawnymi laty, albo brakujące fragmenty „Samych swoich”&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Y.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513626</link>
 <description>&lt;p&gt;Zwłaszcza przed:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;It`s good to be a (un)hater!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Dec 2007 18:03:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513626 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Szaleńcze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513458</link>
 <description>&lt;p&gt;po takiej zachęcie? Przed Świętami?&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;prostacki empirysta:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Dec 2007 06:51:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513458 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Przepraszam, ze sie wtracam, ale moze panowie napija sie tego?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513415</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/58d891806c5a7dec.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://images33.fotosik.pl/82/58d891806c5a7decm.jpg&quot; width=&quot;131&quot; height=&quot;150&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;darmowy hosting obrazków&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;It`s good to be a (un)hater!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 23:27:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513415 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No, na już widzę,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513410</link>
 <description>&lt;p&gt;jak Igłą anyżowkę pije. Widzę i się kulam od tego widoku. Ze śmiechu.&lt;br /&gt;
Pani też spokojnej nocy, Pani Jull&amp;#8230;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;prostacki empirysta:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 23:17:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513410 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>jeszcze jest &quot;świeczka&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513406</link>
 <description>&lt;p&gt;wino z kolą, popularne na Słowacji&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale tak jakoś mi się widzi, że Panu Igle to w gorący dzień pastis by pasował, jakby chciał przerwę od tego jareckiego latem robić. Albo gdyby Nowy Rok pojechał witać w jakiej Tunezji czy innym Egipcie. Chociaż jakoś nie widzę Pana Igły na plaży pod piramidami, raczej przemierzającego pustynie niczym emir Rzewuski na białym arabie pożyczonym od Nicponia. I machającego szaszką nad głową, ku przerażeniu niewiernych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panom też pięknych snów życzę&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 23:08:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>julll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513406 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No, jak tak,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513370</link>
 <description>&lt;p&gt;to tylko podstawowy koktajl można panu zalecić.&lt;br /&gt;
Znaczy: spirytus z wodą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;prostacki empirysta:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 21:10:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513370 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hmm</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513368</link>
 <description>&lt;p&gt;Od tonicu mnie mgli. Za słodki.&lt;br /&gt;
Chyba do jareckiego wrócę. Co zrobić cham jestem. Chciałem Referenta nasladować ale gdzie mnie do niego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła &amp;#8211; Kozak wolny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 21:06:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513368 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513362</link>
 <description>&lt;p&gt;ja, to w  żadne tam związki przyczynowo skutkowe nie wierzę. Ale ten, co mnie wymyślił (pisałem już o tym) ma z tym pewien kłopot. Zazwyczaj załatwia to metodologią, twierdząc, że on bada te związki jak są, a braku związków, przypadku i innych sił nie neguje (trzeba zaznaczyć, że w niedziele uczęszcza), ale prywatnie. Natomiast zawodowo, to on narzędzi nie ma, aby potwierdzić, albo nawet i zaprzeczyć. Więc stanowiska stanowczego nie zajmuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A z Chandlerem się zobaczy. Szanse małe. Już prędzej napiszęj, ak dziadek został przemytnikiem na starość, albo jak drugi z niewoli uciekł, a potem ją  gonił, żeby wrócić.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;prostacki empirysta:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 20:59:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513362 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513364</link>
 <description>&lt;p&gt;ja wina z wodą nie piję, bo nie lubię, ale za grzech nie mam.  Dla uspokojenia, to w lecie piję albo rakiję z wodą (ale mi się rakija prawdziwa skończyła, psia jucha), albo też czeski wynalazek, który się nazywa „beton” bo to jest becherovka z tonikiem. &lt;br /&gt;
Ale latem to ja jestem zasadniczo spokojniejszy, bo do roboty nie muszę uczęszczać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;prostacki empirysta:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 20:58:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513364 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panowie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513357</link>
 <description>&lt;p&gt;A wracając do gruzińskiego ( i innych ) pisaliście już o tym tylko nie pamiętam gdzie.&lt;br /&gt;
Dziś nic nie pamiętam, jakoś tak mam ( dziś ).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co myślicie o piciu wina z wodą a w lecie z lodem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak dla zdrowotności i ukojenia, mniej dla smaku. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A gruzińskie właśnie piję. Półsłodkie i dolałem trochę wody. I wcale słodyczy nie czuję więcj cierpkości mi na podniebieniu zostaje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła &amp;#8211; Kozak wolny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 20:47:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513357 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Referencie Pochlebny,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513348</link>
 <description>&lt;p&gt;pisarzem to ja jestem żadnym. I na dodatek, a może : i co gorsza, niepiszącym. W tym zakresie, to akurat nie tylko pisarzem. A Panów twórczość tylko dla mnie wzorem być może. Dyscypliny, pomyślunku i stylu.&lt;br /&gt;
Choć przyznam, że myśl o pastiszu chandlerowskiego kryminału chodzi mi po głowie już od lat. Ale nie sądzę. Nie przy Panu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy Pan zauważył, że jednym z elementów kresowego spadku jest narracyjność?&lt;br /&gt;
Ja zawsze staram się opowiadać historie. Krótkie i długie. Nawet jak rozmawiam, to mniej jest w tym dialogu niż opowiadania.&lt;br /&gt;
Jednego tylko nie pojąłem (może dlatego, że jadłem i krew z mózgu w trzewia mi uciekła, dla trawienia), kogo Pan tak żwawo pozdrawiasz?&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;prostacki empirysta:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 20:25:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513348 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513311</link>
 <description>&lt;p&gt;Pański sardoniczny udział zawszemile jest widziany&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;prostacki empirysta&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Dec 2007 19:52:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513311 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513116</link>
 <description>&lt;p&gt;czosnek to umie kisić mój kolega, który jego razem z papryką (ale jakąś przebieraną, nie byle jaką, bodaj czy nie węgierską, bo taka jest podługowata) w kamionkowe naczynia kładzie.&lt;br /&gt;
Ja to kiedyś ogórki kisiłem, ale już zaniechałem. Ale teściowa kisi, to jej powiem o tej metodzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;prostacki empirysta&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Dec 2007 21:29:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513116 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513109</link>
 <description>&lt;p&gt;Powiem tak.&lt;br /&gt;
Ja o nich, tych kiszonych grzybach, ino słyszałem, tak jak i o solonych, bo też takie są.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostatnią kiszeninę, dobroć i niebo w gębie, jaką jadłem ( niebanalna ), to był czosnek kiszony w soku z granatów, z Kaukazu.&lt;br /&gt;
Ja pare razy, sam,  usiłowałem kisić czosnek, sam w sobie. Nie jest dobry. Gorzki.&lt;br /&gt;
Jeżeli jeszcze kisicie( żona w domu ) ogórki to polecam dać na słoika ogórków główkę czosnku, tak jak leci, ino opłukaną. Miód to jest ale po 2 miesiącach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bohaterstwo?&lt;br /&gt;
Panie, jak królowa nie ma kasy na wojnę i na mleko do herbaty ( w czasie wojny ) to się wojny nie prowadzi, no i Orderów Podwiązki tyż się nie rozdaje ( za bohaterstwo).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła &amp;#8211; Kozak wolny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Dec 2007 20:33:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513109 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513104</link>
 <description>&lt;p&gt;Bohaterstwo? Też coś. Nikt tak nie myśli przecież. Ale wie Pan co? &lt;br /&gt;
Ja nie znam ludzi bardziej zadowolonych z życia niż te dzieci Kazachstan pamiętające. Oni jak wrócili, to już zawsze byli zadowoleni. Świat ich wkurwiał i komuszyzm, ale tak naprawdę byli zadowoleni.&lt;br /&gt;
A co do kapusty, to Panu powiem, że obok beczek z kapustą (bo było kilka, a to z jabłuszkiem, a to z marchewką, a to z piercem ostrym) stała jeszcze beczka z kiszonymi grzybami. Ze ćwierć wieku tego cuda nie jadłem…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;prostacki empirysta&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Dec 2007 19:55:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513104 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Powiem tak</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513099</link>
 <description>&lt;p&gt;Historia oczywiście banalna, jak to u nasz w Polsce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie oczywiście zachwyciła, ale niby, kto ja jestem?&lt;br /&gt;
No, więc, zjadłem kartofle z sosem i żeberkami, jako jarzynka była kapusta z grzybami.&lt;br /&gt;
Sam pan powiedz, czy znasz Poleszuka u któreho nie stała w chałupie, w sieni,  beczka z kapustą?&lt;br /&gt;
I jak po tym, przeczytałem drugi raz, sącząc 2giego Grant&amp;#8217;sa , to pomyślałem sobie że w jakiejś Anglii czy innej Brukseli wyglądałoby to jak bohaterstwo. Ale co oni tam wiedzą.&lt;br /&gt;
Sam pan powiedz.&lt;br /&gt;
Co?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła &amp;#8211; Kozak wolny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Dec 2007 19:05:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513099 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Autorze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513066</link>
 <description>&lt;p&gt;Nauka juz dawno opracowala matematyczny wzor na splodzenie dziecka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wykorzystujac algorytm:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;dziecko + zapalki = pozar, &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;odpowiednio go przeksztalcamy:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;dziecko = pozar &amp;#8211; zapalki&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proste? Proste.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;It`s good to be a (un)hater!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Dec 2007 17:35:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513066 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513057</link>
 <description>&lt;p&gt;Sam tytuł to &amp;#8220;śfynstwo&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tera czytam dalej.&lt;br /&gt;
Grant&amp;#8217;s &amp;#8211; jak na razie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła &amp;#8211; Kozak wolny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Dec 2007 17:20:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513057 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zaniedbałem się w ...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513275</link>
 <description>@czytelnictwie. Na razie ślę pozdrowienia zaległe; wrócę tutaj niebawem.@</description>
 <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:00:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent-Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513275 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco, ...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513344</link>
 <description>... przeczytałem z uwagą i dużym zainteresowaniem. Potwierdzam, historia ważna. Chętnie przeczytałbym jej ciąg dalszy albo przynajmniej wybrane elementy ciągu dalszego, ponieważ rozstrzygnięcie w tej chwili, czy mamy do czynienia z następstwem czasowym narracji (jakiej narracji), czy z ciągiem przyczynowo-skutkowym - jest niemożliwe. Potrzeba więcej danych :-). Przy okazji pozdrawiam wszystkich, nie tylko Pana - Panie Yayco... :-)

Po drugie jest Pan zdecydowanie niedocenionym pisarzem. Uważam, że jako literat albo łże-literat niesie Pan ze sobą gigantyczne zagrożenie dla sławy i fortuny Aspika i mojej. Będę musiał na Pana uważać :-)!

Po trzecie, moja rodzina z Wołynia. W podróży po Polsce, którą bolszewia zwała repatriacją (sic!), mój dziadek z rodziną też zaczepił o Wrocław. Na krótko. Przeniósł się potem w inne rejony. I tam został. </description>
 <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:00:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent-Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513344 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&quot;Szprycer&quot; to się nazywa ...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513373</link>
 <description>po naszemu, takie zimne białe wino z wodą sodową. Jak gorąco ludzie to piją... Ja, jak Pan Yayco - wina nie chrzczę, na pewno nie wytrawnego.

Panie Igło, daj Pan spokój z tą kulturą...</description>
 <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:00:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent-Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513373 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nikogo nie pozdrawiam ...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51212.html#comment-513352</link>
 <description>... tak mi się napisało. :-))) Napisało się &quot;i co mu zrobisz&quot;. Jak się napisało. 

Dziękuję za docenienie mojej pożal się jednak Boże pisaniny (niech Pan cały pamięta, że w S24 mówią o nas - kółko wzajemnej adoracji). &quot;Chandlera&quot; absolutnie niech Pan pisze, zadanie to potwornie trudne, mimo że z pozoru język prostu i schematyczny. Ale imitować lub parodiować Chandlera, to ja sobie nie wyobrażam. Detale, opisy i... humor. Czarny taki, prześmiewczy, ponury. Jestem bardzo ciekawy, co Panu wyjdzie... Ma Pan we mnie czytelnika.

Może coś w tym być, że narracyjność wiąże się w jakiś specjalny sposób z Kresami. Na pewno są jednostkowe przypadki, które to potwierdzają. Empirycznie :-). Czyżby Pan chciał jednak przez to powiedzieć, że wierzy Pan w następstwa przyczynowo-skutkowe a nie rwący do przodu i meandrujący czas. Hm... To ja już nie wiem, jak to jest. co potwierdza empiria... 

Pozdrawiam,</description>
 <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:00:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent-Bulzacki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 513352 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
