<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Telewizja w życiu młodego człowieka XX wieku. Zagrożenie czy szansa?&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Telewizja w życiu młodego człowieka XX wieku. Zagrożenie czy szansa?&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>AK</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520326</link>
 <description>&lt;p&gt;Dotarłem, dotarłem. Znacznie bardziej trafia do mnie tekst Szczepaniaka. &lt;br /&gt;
Jestem naocznym obserwatorem tego typu zjawiska, jako ze czas zawodowy spedzam w pewnej wiodacej krajowej instytucji finansowej. &lt;br /&gt;
Zauważyłem pewną prawidłowość, o której KS nie wspomina. Otóż czesto interdyscyplinarność menagerow wynika nie tyle z ich krzyzowego kszatlcenia sie i celowego przygotowywania sie do ewentualnej zmiany zawodu, ale z szeregu cech osobowościowych i wiedzy (a raczej umiejetnosci jej wykorzystywania), ktora pozwala odnależć sie wlasciwie z tym samym garniturem umiejetnosci w diametralnie roznych miejscach. &lt;br /&gt;
Nie chodzi mi tu o specjalistow/analityków, bo oni raczej zmieniaja pracodawcow niz zawody, tylko o osoby zajmujace sie zarządzaniem. Zarządzaniem, a nie rzadzeniem &amp;#8211; bo to kolosalna roznica. Na zywym przykladzie mojego serdecznego kupla wiem, ze zarzadzanie Bankowym Centrum Kredytowym jest praktycznie tym samym, co zrządzanie Dużą Firmą Budowlaną. Chodzi o to, by zarządzać &amp;#8220;dobrze&amp;#8221;. I to właśnie robi. Z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego, jest wrecz ksiazkowym przykladem szczura ktory wygrywa wyscigi. A to jest po prostu normalny czlowiek, kotry robi korporacyjne kariery zachowujac kregoslup moralny i trzymajac sie zelaznych zasad etycznych. &lt;br /&gt;
Takich ludzi jest sporo i czestokroc niesprawiedliwie sa wrzucanie do jednego wora z karierowiczami. &lt;br /&gt;
Bowiem jakos sie nie zgadzam z Panią Larisz, ze &amp;#8220;byc&amp;#8221; i &amp;#8220;miec&amp;#8221; sa od zarania dziejów W &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PELNI&lt;/span&gt; przeciwstawne.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 15:50:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520326 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Griszequ!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520316</link>
 <description>&lt;p&gt;Napisałem, a właściwie przepisałem dwa teksty, które dałem jej do poczytania. Nie na tym był koniec co oczywiście. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszy autorstwa Krzysztofa Szczepaniaka pochodzi z 2002r; drugi zaś Izabeli Larisz z 2004r.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &amp;#8211; Obywatel społeczeństwa superprzemysłowego nie myśli kategoriami kariery, lecz serii karier &amp;#8211; uważa Szczepaniak w „Wyścigu szczurów 2” cytując Alvin Toflera. Słowa światowej sławy futurologa potwierdzają amerykańskie badania, według których współcześni absolwenci szkół wyższych będą średnio czterokrotnie zmieniać zawód i piętnastokrotnie swoich pracodawców. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego dziś &amp;#8220;wyścig szczurów&amp;#8221; oznacza już nie tylko walkę o awans, ale także o zdobywanie różnorodnych umiejętności i doświadczeń, tak by być mobilnym i zdolnym do zmiany zawodu w każdej chwili. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pojęcie &amp;#8220;wyścig szczurów&amp;#8221; powstało w roku 1968 w okresie ruchów kontestatorskich. W sposób pogardliwy odnosiło się do wzorów kariery i awansu społecznego. Było krytyką stylu życia sprowadzającego się do nieustannej walki o coraz wyższe stanowisko w hierarchii służbowej. Ekonomista po studiach zdobywał pracę w małej firmie, następnie walczył w niej o coraz wyższe stanowiska. Gdy osiągnął wszystko co było możliwe, przeskakiwał do wielkiego koncernu, gdzie znowu wchodził w wyścig z konkurentami &amp;#8211; ekonomistami. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwudziestowieczna definicja pojęcia &amp;#8220;wyścig szczurów&amp;#8221; przestaje być aktualna. Nieuchronnie nadchodzi era ciągłych zmian w życiu zawodowym. &amp;#8220;Wyścig szczurów 2&amp;#8221; zakłada nieustanną edukację. Dlatego coraz częściej młodzi ludzie oprócz dobrych zarobków, chcą zdobywać w pracy nowe kwalifikacje i doświadczenia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Coraz częstszym powodem opuszczania miejsca zatrudnienia jest niemożność dalszego kształcenia się. Nierzadko słyszy się słowa: &amp;#8220;przestałem się rozwijać&amp;#8221;. Młodzi ludzie wiedza, że ustawiczne kształcenie jest jedyną szansą na szybkie przekwalifikowanie się, gdy zajdzie taka potrzeba. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyścig szczurów toczy się więc, już nie tylko o awans, ale także o lepsze możliwości rozwoju. Bo wygra ten, kto w odpowiednim momencie zareaguje i zmieni pracodawcę lub zawód. Młodzi pracownicy, myślący perspektywicznie zdają sobie sprawę z niestabilności rynku pracy, dlatego od samego początku uczą się podejmowania ryzyka i szybkiego adaptowania do nowo zaistniałych sytuacji. Wiedzą, ze przyjęcie strategii &amp;#8220;dryfującego skoczka&amp;#8221; może zaowocować w przyszłości. Ciągłe przechodzenie z jednej do drugiej firmy oswaja ludzi ze stresem związanym ze zmianą miejsca zatrudnienia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponadto, każde nowe przedsiębiorstwo daje możliwość zdobycia nowych kwalifikacji.   Każdy, kto bierze udział w dwudziestopierwszowiecznym &amp;#8220;wyścigu szczurów&amp;#8221; doskonale musi znać czynniki, które najbardziej decydują o sukcesie we współczesnym świecie. Oprócz wiedzy i koniecznych już umiejętności jak: języki, komputer, prawo jazdy, o osiąganiu sukcesu decydują cechy charakteru takiej jak: komunikatywność, kreatywność, towarzyskość (np. prawienie umiarkowanych komplementów szefowi). Daleko mogą zajść także ci, którzy unikają podejmowania prac rutynowych. Możemy więc szefowi przypominać, że nie chcemy się ograniczać tylko do jednego zajęcia. W ten sposób również wykazujemy się zaangażowaniem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;We współczesnym wyścigu szczurów o pozycji na rynku pracy decydują często head hunterzy. Jeśli &amp;#8220;łowca głów&amp;#8221; dzwoni do kogoś, to znaczy, ze ten ktoś nie jest byle kim &amp;#8211; twierdzą pracodawcy. Znalezienie się w kręgu zainteresowań head hunterów jest sygnałem, że stajemy się liderami na rynku pracy. By wzbudzić ich zainteresowanie najczęściej trzeba wykazać się pewnym doświadczeniem. &amp;#8220;Łowcy głów&amp;#8221; rzadko interesują się osobami bezpośrednio po studiach. Na to by &amp;#8220;być łowionym&amp;#8221; trzeba sobie zasłużyć. Wielu konsultantów korzysta z własnej bazy danych tworzonej na podstawie nadsyłanych do firmy doradczej życiorysów. Warto więc zawczasu postarać się, by nasze CV znalazło się w firmie, zajmującej się pozyskiwaniem pracowników. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety &amp;#8220;wyścig szczurów&amp;#8221; ma wpływ na psychikę i styl życia młodych ludzi. Jeśli ktoś chce pokazywać, że jest dobry, często musi poświęcać pracy więcej czasu niż przewidywałaby to norma. Brak stabilności, &amp;#8220;zakorzenienia&amp;#8221; nie daje świętego spokoju. Nie ma w pracy czasu na refleksję, bo nieustannie trzeba się sprawdzać. Współcześni pracownicy częściej muszą pokonywać stresy związane z ryzykiem, które będzie coraz większe w epoce &amp;#8220;wyścigu szczurów 2&amp;#8221;. Zmiany w życiu zawodowym będą następowały częściej i z większym nasileniem.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle Krzysztof Szczepaniak. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Izabela Larisz w „Wyścigu szczurów: którędy do mety” pisze: &amp;#8211; Toteż świat jako parkiet giełdowy jest światem szczura. Jego rzeczywistość wyzuta z emocji i melancholii dokładnie określa szczura jako mechaniczne zombie, odgórnie sterowane przedmiotami, którymi się szczur otacza. Jest on twórcą nowej tożsamości — podmiot staje się przedmiotem, a człowiek czuje się rzeczą. Naturalnym środowiskiem szczura jest paradygmat nieśmiertelności, szczur nie myśli o śmierci. Paradoksalnie notuje ją jako fakt, który się „przydarza&amp;#8221; — śmierć jest dla szczura jedynie nieprzyjemnym zdarzeniem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Któż to wie, czy szczur nie pędzi z najszczerszym nurtem życia, którego istotą jest jakaś ślepa wola posiadania jako stan ucieczki od nieuniknionego kresu życia. Zważywszy, iż nadal jedyną „wygraną&amp;#8221; natury, dotąd niepokonaną w tym wyścigu jest fakt, iż śmierć jest nieprzekupna. Wszystko można sprzedać i wszystko można kupić, lecz nie da się kupić życia. O tym podświadomie wie szczur, on ściga się tak naprawdę ze śmiercią, wówczas pieniądz działa niczym syntetyczna substancja znieczulająca w agonii. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szczur spieszy się, by życie przeżyć najmocniej, jakby wziął sobie do serca motto, że „życie jest jedno i trzeba je przeżyć intensywnie&amp;#8221;. Intensywność w świecie szczura to natężenie ślepej woli, która szczura niesie. W ten sposób szczury zbudowały mechaniczny świat finansowego kibucu. Ich życie jest czystym pędem wypróżnionym z treści, barw i emocji. Szczur stał się zwierzęciem sawanny, jego życie jest sumą fizjologicznych procesów przekształconych w zmaterializowany cykl czynności: szczur zdobywa, posiada, wydaje (czytaj: wydala). Dlaczego więc życie szczura kusi i fascynuje już dzieci? Szczur nie zna tego, co jest ze swej istoty cenne: emocji, postaw głupich i mądrych, niepoważnych i szalonych, tego co zmienne i przypadkowe. Ostatecznie nie posiada świadomości i poczucia śmiertelności, bo szczur żyje arogancką quasipełnią życia i głupio z życiem przegrywa, metą w wyścigu szczurów jest bowiem życie, a dokładniej jego kres. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zastanawiam się więc, dlaczego szczur nie jest ćmą, a ten wyścig światłem? Bo człowiek — ćma spala się w samym środku życia, w jego rdzeniu, on żyje na krawędzi życia smakując wszystkich barw światła. Człowiek &amp;#8211; ćma toczy autodestrukcję w samym istnieniu, w szaleńczym pragnieniu bycia, niezmiennie pozostając człowiekiem zmierza się z sobą. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tymczasem człowiek — szczur ignoruje życie przeciwstawiając mu świat rzeczy, które w demoniczny sposób pragnie mieć. Człowiek — szczur zmierza się z życiem tratując w tym wyścigu człowieka, sam czuje się rzeczą wyjątkową. Dlaczego więc szczury wywołują w nas niechęć i przerażenie? Bo nie może być inaczej, dopóki być i mieć są sobie od zarania dziejów w pełni przeciwstawne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli dotarł Pan aż tutaj &amp;#8211; pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 15:15:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520316 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Andrzej Kleina</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520310</link>
 <description>&lt;p&gt;No dopiero teraz spojrzałem dokładniej na date powstania tekstu Karoliny i porachowałem na paluchach ilez to lat miec moze. Ale w standardach txt to raczej nadal za mlodziez uchodzic będzie ;-). &lt;br /&gt;
Ciekawi mnie, czyt utrzymała styl. Krotkie, zamknięte zdania. Śmiałosc w stawianiu diagnoz. Swego rodzaju kategoryczność, bunt, dobrze rozumiana złość. &lt;br /&gt;
Czekać nam pozostanie na decyzję.    &lt;br /&gt;
Pozdrawiam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS &amp;#8211; Pan człowiek mądry jest, nie wybił jej Pan z głowy tego wyścigu szczurów?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 14:55:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520310 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Griszequ!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520306</link>
 <description>&lt;p&gt;Pogadam z Nią, ale tyle lat upłynęło od Jej szkolnych czasów. W międzyczasie skończyła kolejną szkołę, urodziła córę, uczestniczy w &amp;#8220;wyścigu szczurów&amp;#8221;...&lt;br /&gt;
Serdecznie pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 14:38:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520306 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Andrzej</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520283</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Andrzeju &amp;#8211; a moze by Pan tak Karolinie zaproponowal, coby nam tu od czasu do czasu cos smakowitego podrzucila &amp;#8211; bo bylo nie bylo, tekstowicze to wprawdzie wiara oczytana i doswiadczona, ale tez i troche zmanierowana z racji lat przezytych. Taki dosc ekskluzywny, ale jednak klub staruszkow. ;-) &lt;br /&gt;
Czasem przydaloby sie poczytac, jak na te wszystkie madrosci tekstowiskowe (i w ogole na rzeczywistosc) zapatruja sie umysly calkiem swieze &amp;#8211; cos jakby &amp;#8220;mlodszym okiem&amp;#8221;. Mógłby Pan to firmować własnym nazwiskiem, z zaznaczeniem ze tekst i opinia pochodzi od Karoliny. co Pan na to?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 12:28:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520283 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie 19zenku!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520277</link>
 <description>&lt;p&gt;Oj tak, noszę... Dziękujemy za pozdrowienia i równie serdecznymi się odwzajemniamy&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 12:19:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520277 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Griszequ!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520276</link>
 <description>&lt;p&gt;Dziękuję bardzo za dubeltowy komplement, córce pozdrowienia przekazałem, prosiła żebym podziękował, co niniejszym czynię.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 12:17:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520276 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Faktycznie Andrzeju </title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520223</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Kleina możesz Pan głowę w górze nosić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Pana i Pańską latorośl&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 09:47:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Zenek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520223 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Andrzej</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/51863.html#comment-520218</link>
 <description>&lt;p&gt;no to sie córa w tate wrodzila, nie ma dwoch zdań. ;-) &lt;br /&gt;
pewnie moznaby z większością tez dyskutować, ale tak pozytywnie mnie nastawił fakt zadawania sobie pytań, szukania odpowiedzi i stawianie przemyślanych tez przez badź co bądź młodą osobę, ze jedynie mlasne z zadowolenia i poprosze o przekaznie córze pozdrowień.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 09:34:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520218 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
