<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Pan Y opowiada coś. Bez większego sensu i znaczenia praktycznego&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Pan Y opowiada coś. Bez większego sensu i znaczenia praktycznego&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>A ja odespawszy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520453</link>
 <description>&lt;p&gt;dwie poprzednie noce coś sobie skojarzyłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż w Krakowie przy ulicy Św.Jan prowadzi swój skład handlowy i warstat znany mieszczanin o wesołym nazwisku Mleczko. Już samo nazwisko wprowadza mnie w dobry nastrój bo moja rodzina od strony mamy jakieś 200 lat temu nazywała się Maślany a potem jej się to odwidziało i zmieniła na inne. Nikt nie wie dlaczego, choć na swoje podejrzenia mam, spiskowe zresztą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak jestem w Krakowie to ja do wspomnianego składu zachodzę i się rozglądam a także nabywam różne potrzebne i niepotrzebne rzeczy jak na ten przykład pościel.&lt;br /&gt;
Kiedyś przydybałem w warstacie samego mistrza i dawaj że mu wpierać , żeby na poczekaniu narysował mój ulubiony historyczny rysunek pod tytułem &amp;#8211; Książę Józef skacze, wraz z koniem, do Elstery. ( ten rysunek wywarł znaczny wpływ na postrzeganie polskiej historii, przeze mnie ).&lt;br /&gt;
Mistrz się wszystkiego wyparł. &lt;br /&gt;
Potem okazało się, że ten obraz popełnił inny artysta o warszawskim nazwisku Sawka. A mnie się coś pomyliło. &lt;br /&gt;
A to wszystko napisałem przez to, że pan Lorenco o wjeździe X. Pepi napisał ( a pan Yayco czytać się zabrania). Bo ten po spotkaniu z Austriakami ( wśród których pewnie Lorenzów furt i od groma było ) pod Raszynem nie chciał już dłużej w Warszawie balować i pomaszerował na Lwów zahaczając o Kraków. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Jan 2008 06:00:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520453 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wy Szanowni Wielce Panowie Yayco i Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520452</link>
 <description>&lt;p&gt;tak treściwie i śmiesznie i z takimpolotem znaczy sie rozpisujecie się o c.k. Krakowie i Warszawce,że aż mię świerzbi co by Wam szyki popsowac i moim przeslicznym Toruniu pościk wysmażyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wy to jesteśta takie nacjonalisty,że Boże broń.&lt;br /&gt;
Wy sobie imaginujecie,że tylko te dwa twory zabudowane istnieją w Polsce?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie widzicie ile innych prawdziowych z najprawdziwszych miast i miasteczek i wsiów funkcjonuje ku uciesze polskiego luda.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta wybiórcza propaganda,pachnąca śmierdzącą kapitalistyczną reklamą to jest w porządku?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powinno być Wam wstyd starsi panowie dwaj.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już ja Wam pokażę,ino się z obrządkami uporam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Was,szczerze zachwycony Waszymi sympatycznymi przepychankami!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Jan 2008 05:55:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Zenek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520452 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520436</link>
 <description>&lt;p&gt;ja widziałem takie paluszki.&lt;br /&gt;
Tak długo ludzie nie żyją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ponadto uważam, że winien Pan uruchomić na swoim blogu cykl z takimi historiami!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 22:23:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520436 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowna Damo Julll</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520435</link>
 <description>&lt;p&gt;Te 2 paluszki dzisiaj to pikuś, że się tak wyrażę. Gorzej będzie, jak pozostale będzie Pani wydzielal &amp;#8211; też po 2 sztuki &amp;#8211; corocznie, na urodziny:)))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 22:17:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520435 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520431</link>
 <description>&lt;p&gt;śliczna historia. Stanowczo dołączam się do namów Pana Yayco.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ponadto uważam, że winien Pan uruchomić na swoim blogu cykl z takimi historiami! (żeby Pana Yayco z marudzeniem uprzedzić). Specjalnie, na cześć Pana i Pańskich historyjek, małżonek* otwiera paczkę Lorenzów (paluszków, znaczy się, odpowiedniej marki). Nawet, popisując się iście krakowską hojnością, wydzielił mi z owej paczki paluszki &amp;#8211; sztuk 2.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;*paskudne słowo, ale co robić? Mąż nie brzmi najlepiej, internetowy twór TŻ &amp;#8211; jeszcze gorzej. Doprawdy, zazdroszczę Panom żon.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 22:09:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>julll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520431 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Piękna historia!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520429</link>
 <description>&lt;p&gt;Bardzo Pana namawiam, abyś na swoim blogu uruchomił cykl z takimi historiami, bardzo budującymi  i wychowawczymi też.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zamierzam też w tej kwestii marudzić, jak nie przymierzając Katon starszy, o czym lojalnie Pana ostrzegam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 21:53:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520429 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520427</link>
 <description>&lt;p&gt;A zresztą – co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj, bo jutro może być za póżno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oto pod koniec bodaj lat 60-tych ktoś  doszedł do wniosku, ze tak wielki teren w centrum miasta, i na dodatek niezabudowany, to czyste marnotrawstwo. Zaczęto więc myśleć, a nawet projektować olbrzymie blokowisko. Rzecz przedostala się do prasy oraz tzw. opinii publicznej, czyli po prostu zaczęto o tym gadac na Rynku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po kilku dniach w magistracie pojawila się delegacja „strasznych” mieszczan, wsparta historykami i prawnikami z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ci koszmarni wstecznicy przedłożyli przewodniczącemu rady historyczne dokumenty królewskie, z których wynikalo, że król oddaje po wsze czasy krakowskim mieszczanom owe ląki, Bloniami zwane, jako teren wypasu bydla. I nikt nie będzie im mógl tego zabronić, ani przeznaczyc laki na inny cel, jak dlugo te krakowskie krowy będą tam pasly.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę sobie wyobrazić, że po wizycie owej delegacji na Bloniach niemal natychmiast  pojawily się krowy. A magistrat (a tym samym wladze partyjne) się ugiąl i plany wybudowania osiedla poszly do kosza. Powiedz mi Pan, Panie Yayco, w którym z miast polskich (a podejrzewam, że nie tylko polskich) w sposób tak twórczy potraktowano by historię i tradycję? I gdzie uznano by w naszych czasach królewskie edykty za ważne? I to za komuny?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 21:46:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520427 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520424</link>
 <description>&lt;p&gt;z góry dziękuję&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 21:30:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520424 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520422</link>
 <description>&lt;p&gt;Pana dziwi ten powolny rytm zycia w Krakowie, oczywiście w porównaniu do Warszawy i paru innych miasteczek-molochów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla wyjasnienia rysuneczek Leszka Biernackiego, który &amp;#8211; niestety &amp;#8211; w latach 70-tych wyjechal, jak to mieli w zwyczaju krakowscy artysci, do Paryża. I chyba nie wrócil.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oto pod wielkim baobabem czy też sekwoją siedzi dwóch neandertalczyków. W tle zarysy wielkiego miasta, wiezowce i takie tam. I podpis &amp;#8211; &amp;#8220;Aleśmy sie zagadali!&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sam Pan przyzna, że taki numer to tylko w Krakowie jest mozliwy:)))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. A te felietony krakowskie&amp;#8230; hm.. Jutro, a raczej w sobotę, bo moje wizyty w Warszawie sa niemal zawsze męczące (to serio &amp;#8211; cisnienie mi dokucza), opisze Panu tę ciekawą i pouczającą historię o Bloniach w czasach jedynie slusznego reżymu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 21:27:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520422 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ależ skąd,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520421</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Lorenzo, jakie znowu przynudzanie. &lt;br /&gt;
Jak najchętniej poczytam na Pańskim blogu podobne historie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wy macie pogrzeby, my jeden wielki cmentarz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale przyznasz Pan, że z tym Retorykiem byłem blisko ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS U schyłku lat 70 ukazał się numer &amp;#8220;szpilek&amp;#8221; specjalnie poświęcony Krakowowi. Na zawsze zapamiętałem rysunek Mleczki (wtedy w wielkiej formie), na którym agresywnie ubranej kobiecie podpierającej obszarganą ścianę krakowskiej kamienicy, przyglądało się dwóch facetów. &lt;br /&gt;
I jedem z nich powiada do drugiego: „ona mówi, że też się wali i trzeba ją rewaloryzować&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
Czekam na Pana felietony krakowskie!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 21:21:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520421 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520407</link>
 <description>&lt;p&gt;Z tymi nieboszczykami to jest trochę jakby makabreska taka. Otóż nigdzie w Polszcze, a tym bardziej na świecie, tak doskonale nie udaja się wszelkie jubileusze, ceremonie wielkie, no i oczywiście pogrzeby, szczególnie wieszczów naszych, aktorów narodowych. Tak i Krakusy z tego rodzaj rozrywki sobie uczynily.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Imaginuj Pan soebie, ileż to tematów do plotek, obgadywania etc. To na lata cale musialo wystarczyć, bo gwarancji na to, że za miesiąc jakaś znaczna persona ten padól smutny pożegna, niestety nie ma. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Doskonale wyczul i rozumial to Piort Skrzynecki organizując w latach 80-tych ubieglego wieku uroczystości z okazji jubileuszu 15o lecia wjazdu Xięcia Poniatowskiego do Krakowa, czy też kilku innych znacznych dla naszego Miasta wydarzeń.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do ulic Retoryka i Gramatyka &amp;#8211; są to nazwy średniowiecznych wydzialów Almae Matris Jagiellonica, które dostaly w darze od króla wioski, by się z nich utrzymywać.&lt;br /&gt;
I te ulice leżą w tym miejscu, gdzie niegdyś owe wioski byly.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najśmieszniejsze (to dowód na kurczenie sie materii w miare uplywu lat), że w owych czasach konno się tam podróżowalo kilka godzin niemal. A dzisiaj &amp;#8211; rzut beretem, 15 minut na piechotę od UJ ulicą Pilsudzkiego. A potem przez Retoryka, a dalej Wenecją plynęla starym korytem Rudawa (doplyw Wisly). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pod koniec &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XIX&lt;/span&gt; w. stara odnogę przykryto i plynie dziś pod ziemią. A nowa Rudawa przeniosla się za Blonia (czyli najwiekszą ląkę w Europie, leżącą w centrum miasta) i wplywa do Wisly nieopodal przepięknego klasztoru Norbertanek. A naprzeciwko, po drugiej stronie Wisly, są Dębniki, gdzie chowal się przed Lajkonikiem Pan Igla.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A nad tym wszystkim unosi się duch Rzepichy, skutecznie wplywając na nastrój i sposób zachowania krakowskich mieszczan. O Bloniach opowiem Panu następnym razem &amp;#8211; a jest to nader ciekawa historia związana z walka z komuchami. I wcale nie idzie tu o spotkania  z Janem Pawlem II, a rzecy co najmniej o jedno dziesięciolecie starsze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie przynudzając z lekka&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 20:59:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520407 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo, Najszanowniejszy,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520386</link>
 <description>&lt;p&gt;Zgadzam się z większością Pana uwag. Ale &amp;#8220;letnisko&amp;#8221;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozwoli Pan, że zacytuję Klasyka nad klasykami, Stefana Wiecheckiego: &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;[Zygmunt &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;III&lt;/span&gt; Waza]&lt;I&gt;W ogólności umiał się ludziom narazić. Zwłaszcza krakowiaki mocno go nie Lubielą do dziś dnia. Rozchodzi się jem o to, że stolice z Krakowa do Warszawy przeprowadził.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;I&gt;Jednego razu kazał załadować na platformę tron i trochę rzeczy, koronę w walizkie, berło pod pachę i wio do Warszawy. Dziwić się znowuż zanadto chłopu nie można, bo Kraków owszem, niczego sobie miasteczko, nie można powiedzieć, ale za bardzo wzruszające.&lt;/i&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;I&gt;W Warszawie ruch, krzyk, rozgardiasz, latasz pan jak kot z pęcherzem. A przeprowadzi się pan do Krakowa, z miejsca jest inaczej. Pierwszego dnia wylatasz pan na ulice warszawskiem krokiem i z miejsca się pan obcinasz, zwalniasz pan. Zaczynasz pan sobie mimowolnie jak wszyscy langzam pomalutku spacerować. Przestaje się panu śpieszyć.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;I&gt;Oglądasz pan narodowe pamiątki, kościoły i temuż podobnież. Tu pan wpadniesz na nieszpory, tu znowuż odwiedzisz nieboszczyków, polskich króli. Chodzisz pan, chodzisz, zwiedzasz pan te wszystkie grobowce, tak się panu powolutku przyjemnie na duszy robi, płakać się chce, wsiadasz pan w mały dziecinny tramwaj i na smentarz pan zapychasz, plac dla siebie i dla całej rodziny obejrzyć. Takie wzruszające miasto.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;I&gt;Za króla Zygmonta tak samo było. Zabawić się nie było gdzie. Same kościoły. Król był facetem nabożnem, ale kto że wytrzyma krugom na nieszporach siedzieć?&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ten Gramatyk i Retoryk, to jacyś zasłużeni dla Pańskiego miasta goście, czy też dla odmiany nauczyciele biedni, z żebraczej Fondy miasta się stołujący, których tak dla pośmiewiska gówniarze wołali?&lt;br /&gt;
Przyznam, że nie zgadnę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;U nas na Grochowie to jedyną ciekawostką jest Rondo Wiatraczna, które się tak nazywa, ale rondem nie jest, tylko skomplikowaną sieć sześciu skrzyżowań stanowi. &lt;br /&gt;
Dzięki temu turyści z dalszej prowincji (nikomu nie wytykając) w kółko jeżdżą, a miejscowa glina ich zaraz prosi o wspomożenie kasy narodowej. Jakbyś Pan, Panie Lorenzo kiedyś jechał, to dawaj Pan baczenie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 20:20:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520386 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520385</link>
 <description>&lt;p&gt;A wiesz Pan, że w Krakowie, niedaleko Rynku, jest ulica Wenecja? I jakby sie kto uparl, to można po niej gondolą poplywać, tyle że pod ziemią:)) Ot, ciekawostka!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Są też ulice Retoryka i Gramatyka. Zgadnij Pan, skąd się wzięly ich nazwy. Ja w tym czasie dam się wyprowadzić naszemu jamnikowi na spacer. Ale wrócę, ku Pańskiej niewątpliwej radości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podrawiam z przytupem&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 20:09:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520385 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520382</link>
 <description>&lt;p&gt;Eeee, czy ja wiem? &lt;br /&gt;
Ja i teraz jestem dość osobliwym idiotą, ale powspominać miło, byle bez czułostkowości.&lt;br /&gt;
Teraz jest śmiesznie. Już tekst napisałem ale jeszcze mnie kusi jak sobie poczytalem o kompromisie w sprawie matematyki na maturze.&lt;br /&gt;
Że obowiązkowa ale za to ma być taka łatwa, że każdy zda.&lt;br /&gt;
Monty Python, Panie Yayco!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;spamspan&quot;&gt;&lt;span class=&quot;u&quot;&gt;jacek [dot] jarecki63&lt;/span&gt; [at] &lt;span class=&quot;d&quot;&gt;gmail [dot] com&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 20:07:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520382 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Iglo drogi</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520381</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja nie takie klechdy na Kaźmirzu slyszalem, tak że te z Grochowa traktuję jako mile opowieści  miesjcowosci letniskowej pn. Warszawa. Co oczywiście nie umniejsza w żadnym stopniu mego szacunku dla Pana Yayco. Aczkolwiek przytoczona przez Damę Jull zaslyszana informacja na temat hormonów u&amp;#8230; przepraszam za wyrażenie&amp;#8230; drobiu, może rzucić dodatkowe swiatlo na calą kwestię. O smaczku nie wspominając.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można by również poprosić o opinię na ten temat (tzn. relacji Grochów-Kraków) pana Kleinę...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednakże biorąc pod uwagę wiek Pana Yayco i mój (stulecie albo i dwa) należaloby raczej wykrzyknąć &amp;#8211; &amp;#8220;Ciszej!&amp;#8221; (o nie, żadnych domyslów!). A to ze względu na nadwyręzone już organy sluchu obu Panów. I niech Damy nasze zadbają o nasz sloneczny nastrój.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Patrz Pan, czytaj i sluchaj, Panie Iglo. Jak sie Panu uda i źli blogerzy Pana nie zagryzą, to możesz Pan liczyć na taka emeryturę:)))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam więc slonecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 20:03:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520381 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jarecki,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520378</link>
 <description>&lt;p&gt;kiedyś to myśmy bylie, nie?&lt;br /&gt;
A teraz to tylko powspominać miło.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 19:58:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520378 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie całkiem Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520377</link>
 <description>&lt;p&gt;w takim dajmy na to Wrocławiu, w hotelu tej samej klasy przenocować można za pól ceny krakowskiej albo i taniej. A z hotelu wyjść na Rynek, kufelek ciemnego &lt;I&gt;Spiża&lt;/i&gt; zamówić, pod chlebek ze smalcem, popijać i patrzeć na Wrocławianki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pięknie tam jest…&lt;br /&gt;
Ale to pewnie dlatego, że do Wrocławia to zawsze wracam jak do drugiego domu…&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 19:56:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520377 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520376</link>
 <description>&lt;p&gt;Wiejemy z lekcji, w LO. Same chłopaki akurat. W pięciu, bo to wiosna i do lasu trza zobaczyć co i jak. Napić zapalić &amp;amp;pogadać.&lt;br /&gt;
A pomysł powstał nagle, na przerwie i torby w na ramiona i w nogi. I lecimy a tu nagle jeden taki Młynek blachę sobie w czoło, bo on torbę zostawił w klasie.&lt;br /&gt;
Wracamy. Cisza, puste korytarze. Skradamy się. &lt;br /&gt;
Łajdus wchodzi do własnej klasy. Dzień dobry! Przepraszam ale zapomniałem torby! Bierze torbę i w nogi, a psorka akurat obecność sprawdzała.&lt;br /&gt;
To był, panie, tupet!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;spamspan&quot;&gt;&lt;span class=&quot;u&quot;&gt;jacek [dot] jarecki63&lt;/span&gt; [at] &lt;span class=&quot;d&quot;&gt;gmail [dot] com&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 19:54:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520376 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520374</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy widzisz pan, że Yayco robi pana, jak to się kiedyś mawiało, w bambuko?&lt;br /&gt;
Kudy Florencja, kudy Kleparz, że tak powiem.&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 19:50:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520374 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bardzo dawno,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520372</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Lorenzo, bardzo dawno.&lt;br /&gt;
W zaprzeszlym roku chciałem jechać, ale jak oglądnąłem ceny hoteli to pojechałem do Wenecji. Dla taniości.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 19:38:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520372 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520364</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak na ucho Panu powiem, że w Krakowie to ja tylko z domu do pracy, z pracy na lotnisko i z powrotem. Czasami tylko, w sobotę, w &amp;#8220;Europejskiej&amp;#8221; na Rynku, zadumam się nad kawą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą mojego Krakowa już nie ma. Skończyl się jakieś trzydzieści lat temu po kilkuset latach istnienia. I nie pomogą malowane ściany i nowe drogi. Tamta atmosfera już se ne vrati.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To co jest teraz, to chińska podróbka dla turystów. Tylko śmiać się można sarkastycznie, niekiedy przez lzy. I opowiadac dowcipy, anegdoty trochę zlosliwe z dawnych czasów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wcale się Panu nie dziwię, że Pana do tego miasta nie ciagnie, bo raz już Pan tu byl. Pytanie kiedy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam ze smutkiem&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 18:45:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520364 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja nic nie pomyliłem, tylko odpowiadam Panu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520362</link>
 <description>&lt;p&gt;po dobroci, bo się Pan skarżysz na konieczność czytania.&lt;br /&gt;
Bierz Pan przykład z innych: nie czytaj, ale pisz Pan!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 18:40:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520362 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Jull,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520361</link>
 <description>&lt;p&gt;gdybym wiedzial, że Pani w okolicznej przebieralni siedzi, to bym przyszedł pomóc, czy co&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A za to z drobiem to ja nic nie chcę mieć wspólnego, odkąd moja Mamusia na Wszystkich Świętych podała pieczonego kurczaka z czterema udkami&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale to jeszcze za Gierka było&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 18:38:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520361 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hehe</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520360</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan Yayco pomylił blogi.&lt;br /&gt;
Jak to mówią, na starość tak się już ma.&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 18:36:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520360 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51870.html#comment-520359</link>
 <description>&lt;p&gt;żeby Pana udobruchać, to powiem, że mi Pan stereotyp przełamujesz, dla dystansu swojego.&lt;br /&gt;
Jeszcze z pól roku z Panem się w sieci pospotykam i zaryzykuje przejazd autostradą z Katowic&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Jan 2008 18:35:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 520359 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
