<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Dlaczego Pan Y słabo widzi służbę zdrowia (dedykowane Igle Kozakowi)&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Dlaczego Pan Y słabo widzi służbę zdrowia (dedykowane Igle Kozakowi)&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Stary,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521850</link>
 <description>&lt;p&gt;badania okresowe na uczelni, to epopeja jest.&lt;br /&gt;
Ostatnim razem poszedłem grzecznie do przychodni, ale mi powiedzieli, że pojutrze będzie laryngolog. A do ogólnego to po laryngologu. Więc przeprosiłem grzecznie, poszedłem do tzw spółdzielni i po półgodzince zameldowałem się u ogólnego. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do dziś nie wiem, co mu się w moim zaświadczeniu nie podobało. Może to, że to akurat był ten sam laryngolog?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 15 Jan 2008 20:06:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521850 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521834</link>
 <description>&lt;p&gt;W tym naszym szaleństwie są jeszcze ciekawostki. Pracowałem zawsze w kilku miejscach. Wszędzie musiałem przedstawiać lekarskie poświadczenie zdolności. Załatwiałem to sobie dla stanowiska kierownika ruchu zakładu górniczego i potem epatowałem kolejnych łapiduchów kserokopią twierdząc, że jak tu jestem zdolny to już wszędzie. Przechodziło, nie wszędzie jednak.&lt;br /&gt;
Uczelnie mają swoje przychodnie. Tam zawsze jest najgorzej. Koszmarne kolejki, pielęgniary wypisujące niegramatyczne ogłoszenia zamiast pielęgnować, spóźniający się lekarze, skansen.&lt;br /&gt;
Kiedyś się trzeba było zapisywac na stałe do przychodni, była wtedy kolejna fala strajków w służbie zdrowia, przyszedł właśnie mój termin, certyfikat mi się kończył. Wziąwszy tedy z katedry skierowanie stanąłem w kolejce. W dyżurce było siedem bezczynnych dam w białych fartuchach, ósma obsługiwała nieszczęsnych zdechlaków, stojących w kolejce na korytarzu i schodach jeszcze. &lt;br /&gt;
Dotarłem po przeczytaniu solidnej porcji gazet. Siostra, ładna, obejrzawszy moje skierowanie zapytała czy należę do jej przychodni. -Nie sądzę &amp;#8211; odpowiedziałem złośliwie. Poszła sprawdzić. Po kolejnej porcji lektury okazało się, że jednak nie. &amp;#8211; To się pan wpisze &amp;#8211; powiedziała rozkazująco. Od liczby zapisanych zależały jakieś dotacje. &amp;#8211; Odmawiam &amp;#8211; powiedziałem stanowczo, głos o jeden ton natężając. &amp;#8211; Dlaczego? &amp;#8211; spytała. &amp;#8211; Bo nie zamierzam na schodach w kolejce umierać &amp;#8211; nadal dbałem abym był słyszalny. &lt;br /&gt;
Efekt był taki, że lekarzyca skierowała mnie na badania laryngologiczne, wyczytała bowiem, że górników na to nie badają a wykładowców się powinno ale przy okienku posadzili jednak drugą pielęgniarę. Było jeden &amp;#8211; jeden.&lt;br /&gt;
Cierpiałem więc dla sprawy.&lt;br /&gt;
Stać nas, cholera, na badania zdrowych po to aby się zabezpieczyć przed procesami. To i dla chorych miejsca brak.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 15 Jan 2008 18:59:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521834 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pod jakim płaszczykiem?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521394</link>
 <description>&lt;p&gt;Panu się plena pomyliły od tego oparzenia.&lt;br /&gt;
I jakieś  drobne ustroje się panu przyplątały, czy cóś. Ja nie jestem pod płaszczykiem, tylko działam z wiadomej inspiracji, proszę Pana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Igło, nie da się urządzić loterii na świadczenia zdrowotne. W taki sposób można zapóźnienie sprzętowe łatać. I to się sprawdza, jak sądzę.&lt;br /&gt;
Ale ogólnonarodowa ściepa na lekarzy? Nie sądzę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 18:39:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521394 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wracam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521387</link>
 <description>&lt;p&gt;bo Armia mnie wspiera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szarańcza pożera olbrzymów&amp;#8230; hej, hej.. wstawaj i walcz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan Yayco jest prowokatorem, pod płaszczykiem..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To co wypisuje nie ma nic do rzeczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do rzeczy ma Owsik, tak Jurek Owsik.&lt;br /&gt;
To on powinien zostać ministrem zdrowia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A politycy?&lt;br /&gt;
A ta banda, niegramotnych gamoni , tradycyjnie &amp;#8211; precz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 18:24:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521387 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>OK, Szeryfie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521377</link>
 <description>&lt;p&gt;w miejscowości Warszawa też są takie rozwiązania, tyle, że bez angażowania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;FOZ&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Na tej samej zasadzie można z ulicy wejść do dermatologa, żeby sobie usunąć coś drobnego. Na przykład tatuaż.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale poprzestanę na swoim zdaniu. Uslugi też mogą być medyczne.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 18:13:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521377 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt; yayco </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521372</link>
 <description>&lt;p&gt;Niestety, ale to sfera medycyny jest. Autentyczna pani doktor (w autentycznym fartuchu lekarskim) badala mnie w bardzo dobrze wyposazonym lekarskim gabinecie. Po badaniach pytala sie mnie nawet o moja Krankenkasse.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten sklep optyczny, to bylo cos jak wizyta w prywatnym gabinecie dentystycznym tak na przyklad.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jerry&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 18:04:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>touchingmoods</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521372 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Znaczy to  nie żarty,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521371</link>
 <description>&lt;p&gt;szybkiej poprawy życzę Panie Igło.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 18:02:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521371 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zły, zly</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521370</link>
 <description>&lt;p&gt;tak śpiewa Armia.&lt;br /&gt;
Jezusie, odłozyłem tę wieprzowinę, Jezusie..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zrywam kontakt…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła&lt;br /&gt;
Igła &amp;#8212; 14.01.2008 &amp;#8211; 18:48&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:58:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521370 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Szeryfie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521367</link>
 <description>&lt;p&gt;są i u nas takie salony optyczne. Nawet ceny podobne. Czyli dla przeciętnego Polaka &amp;#8211; drogo jak cholera.&lt;br /&gt;
Ale to co Pan opisuje, to jednak sfera uslug, a nie medycyny. Tak sądzę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:54:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521367 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Swoje przygody z okulista opisal swego czasu Stary...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521363</link>
 <description>&lt;p&gt;...w notce &lt;a href=&quot;http://stary.salon24.pl/50232,index.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Służba zdrowia&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Szeryf opisal swoja przygode z Berlina, ktora pozwalam sobie tutaj zacytowac:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Dwa miesiace temu ulamalo mi sie &amp;#8220;uszko&amp;#8221; i musialem sprawic sobie nowe okulary&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znajomi polecili mi zaklad optyczny Fielmann na Müllerstraße 37 (w Berlinie). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak tylko znalazlem sie w srodku podeszla do mnie pani z obslugi i &amp;#8220;zajela sie&amp;#8221; mna. Jak tylko wyluszczylem jej o co mi chodzi wskazala mi poleczki z oprawkami, poprosila bym sobie jakies wybral i za kilka minut bedziemy dzialac dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Juz na samym starcie okazalo sie, ze mam niezlego fuksa. Okazalo sie, ze jest jakas promocja na &amp;#8220;zlote&amp;#8221; oprawki i zamiast cos 55€ placi sie okolo 15€. (Po 300 i wiecej tez byly)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po kilku minutach &amp;#8220;moja pani&amp;#8221; zabrala wybrane przeze mnie oprawki i zaprowadzila mnie na zaplecze do lekarza okulisty. Tam przez dobre 20 minut patrzylem w jakas maszyne &amp;#8211; wygladalo jak mikroskop &amp;#8211; przez okular najpierw jednym, a potem drugim okiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pani doktor wyswietlala tam dziesiatki literek, a ja musialem odpowadac &amp;#8211; widze, nie widze, teraz lepiej, a teraz gorzej (Jak juz literke widzialem, to pani jeszcze bawila sie ostroscia)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy juz skonczylo sie badanie, pani doktor dala mi pare papierow i wyszedlem z zaplecza, tam zaraz natknalem sie na moja pania, ktora zaprowadzila mnie z powrotem do glownego salonu i posadzila przy stoliku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chwile pozniej przysiadl sie na przeciwko pan optyk. Wzial ode mnie papiery od pani doktor, poczytal, cos tam podopisywal i zaczal mi opowiadac o szklach. Ze sa takie, i takie i jeszcze inne &amp;#8211; od razu informujac ile ktore kosztuja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdecydowalem sie na takie z poziomu stanow cenowach srednich. Pan przytakna, znowu cos popisal, wstal, podszedl do mnie poprosil bym wstal rowniez, jakas miarka mierzyl mi chyba rozstaw oczu, czy cóś, notowal w papierach po czym poprosil mnie, zebym kilka minut zaczekal i sobie gdzies poszedl. Bym sie nie nudzil dostalem do przejrzenia katalog o okularach, szklach itd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po niepelnym kwadransie wrocil z gotowymi okularami. Przymiezylem, cos tam jeszcze przy uszkach popoprawial i zapytal czy okulary sa wporzadku i &amp;#8230;czy decyduje sie je kupic (sic!)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Musze przyznac, ze oniemialem &amp;#8211; znaczy moglem powiedziec, ze nie podoba mi sie ta robota i isc w diably!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stanalem jeszcze raz przed lustrem, pomacalem oprawki zrobilem madra mine i powiedzialem, ze bardzo mi pasuja, widze super i wogole OK, biore.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Usiedlismy do stolika. Pan optyk znowu cos tam grzebal w papierach, kalkulator wyciagna i na jakiejs kartce wyniki zapisywal. Wyszlo cos ok. 70€ (oprawki w promocji)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tutaj pan zapytal mnie czy chcialbym te okulary ubezpieczyc, kosztuje to 10€ na rok, ale jak sie cos popsuje, to za darmo mi naprawia, szklo wymienia itd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pomyslalem sobie, 70 czy 80€ zadna roznica i tak mam fuksa z oprawkami &amp;#8211; liczylem, ze wydam ze 120€.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak, chce sie ubezpieczyc. Pan powiedzial OK i znowu zaczal patrzec w te papiery, liczyc na kalkulatorze i wyniki na kartce zapisywac. Przyznam, ze zdziwilo mnie to &amp;#8211; co za problem dodac 10€ do juz raz dokonanych obliczen.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan skonczyl liczyc &amp;#8211; jak uslyszalem co powiedzial, to myslalem, ze spadne z krzesla.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otoz: poniewaz sie ubezpieczylem, to przysluguja mi znizki (sic!) na oprawki nie, bo w promocji, ale na szkla i robocizne tak. Nowy rachunek &amp;#8211; cos ok. 48€&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I on jeszcze zapytal mnie, czy zgadzam sie na to wszystko!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak, zgadzam sie OK. Alles klar. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan zaprowadzil mnie do kasy. Tam pani wypisala rachunek, pobrala oplate i dala mi pochewke i irchowa szmatke do czyszczenia szkielek &amp;#8211; prezent od firmy.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jerry&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:47:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>touchingmoods</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521363 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jasne, kotlety z kaszy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521362</link>
 <description>&lt;p&gt;zamiast z naturalnej chabaniny z bułką.&lt;br /&gt;
Slusznie Pana ukaralo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale trochę współczuję, bo ślady smażonego we Wigilię karpia wciąż noszę na przedramieniu&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak bylem dzieckiem, to wiedza ludowa w S. zalecala sikami okładać. Moja babcia się nie chciała przekonać i pewnie przez to mam blizny na dłoni. Od złapania dźwiczek od pieca.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:42:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521362 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kurna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521360</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie wiem, bo żem palucha obsmazył na żywca, kotlety wedle przpisu Mo robiąc.&lt;br /&gt;
Klnę panie, strasznie.&lt;br /&gt;
PO i PiS oraz naszych sasiadów i resztę aliantów, co nas zdradzili.&lt;br /&gt;
Ratuje mnie kawałek zamrożonej wieprzowiny.&lt;br /&gt;
Tej wstrzymanej z eksportu do Rosji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli tvn24 doniesie, ze pali się Kreml, to będę ja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie ma zmiłuj, jak pan przypiekanego Kmicica pamietasz.&lt;br /&gt;
Armia gra a ja klne, panie..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:38:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521360 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521356</link>
 <description>&lt;p&gt;znowu mylisz blogi!&lt;br /&gt;
Chyba napiszę do Twoich biografów, że jesteś mną!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:33:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521356 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Szeryfie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521352</link>
 <description>&lt;p&gt;się nie da. Służba zdrowia niestety nie nadaje się do rewolucji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ogóle wypadl mi jeden akapit, ktory teraz dopisałem.&lt;br /&gt;
Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:24:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521352 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Dla p. Magii</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521351</link>
 <description>&lt;p&gt;Słoik po marynowanej papryce firmy Rolnik, też mi podpasowuje.&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:22:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521351 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mnie tam sie cos wydaje, ze tak przegonic to...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521350</link>
 <description>&lt;p&gt;z 2/3 narodu naszego by trza bylo gdzies na nauki i potem wziac to z powrotem poskladac do kupy :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale sie nie da, bo przeciez wszyscy najmadrzejsi sa i na wszystkim sie znaja najlepiej, a szczegolnie na reformach i polityce :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jerry&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:20:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>touchingmoods</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521350 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A wiesz Pan, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521344</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Igło, kogo ruskie nazywaja &amp;#8220;achtungami&amp;#8221;?&lt;br /&gt;
Na cytatę odpowiedzialem u Pana.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 17:07:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521344 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/51968.html#comment-521341</link>
 <description>&lt;p&gt;już od dawna uważam pana za prowokatora, eurokratę, łże-polaka.&lt;br /&gt;
I teraz to co najgorsze!!!!&lt;br /&gt;
Uwaga, wnimanije, achtung.&lt;br /&gt;
Działajacego pod płaszczykiem ( co biedny Grześ ostatnio odczuł ).&lt;br /&gt;
Więc?&lt;br /&gt;
Więc zacytuje tu swój koment ze swojego bloga.&lt;br /&gt;
Prawie wulgarny a co najmniej obrazoburczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cytuje cytata z siebie &amp;#8211;  &amp;#8220;(Ja) za panem w dym.&lt;br /&gt;
Niech się młodzi uczą/pasą doświadczeniem starych, jak np Lach-rębajło, któremu jeszcze różne rzeczy się klują ( w młodych, nie zdegenerowanych, szarych komórkach ).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy nazwa – Blog Zgreda – może być?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli tak, to zaraz kabluje do Sergiusza!!&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Jan 2008 16:58:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 521341 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
