<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Grzeszne myśli&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Grzeszne myśli&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Stary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/52438.html#comment-527508</link>
 <description>&lt;p&gt;Wracałem z Francji, w 1979. Kiedy DDR-owski celnik zobaczył międzynarodową legitymacje studnencką, to mi wybebeszył plecak (30 kilową &amp;#8220;horoleskę&amp;#8221;) dla samej małpiej uciechy. &lt;br /&gt;
A dowcipy jakie sobie nawzajem kosztem podróznych czynili polscy i czescy celnicy w Chyżnem to już legendy!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tarantula&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jan 2008 15:43:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>analityk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 527508 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Miałem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/52438.html#comment-527500</link>
 <description>&lt;p&gt;z celnikiem raz tylko przeprawę, kiedy kontrolując mnie powracającego pociągiem w 1981 roku z Niemiec Zachodnich znalazł elektroniczny kalkulator. Postanowił znaleźć coś jeszcze i zmitrężył czas do momentu, w którym sie pojawiła celniczka, ładna, i kazała mu mnie zostawić a udać się do poważniejszej roboty. Młody chłopak a taka psia zajadłość &amp;#8211; pomyślałem wtedy. Do celów służbowych miałem prawo sobie kalkulator przywieźć, czyli w dodatku był głupi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potem, podczas stanu wojennego, wychodzącego ze stoczni dopadła mnie strażniczka. Wierciliśmy tam całe ujęcie i wywoziliśmy tony bibuły. Ale nie tak głupio, jak ubecja myślała &amp;#8211; do końca nie wpadliśmy. Baba, wraz z dwoma cywilami szukała, szukała, szukała. A ja potem torbę porządkowałem, porządkowałem, porządkowałem. Samochody trąbiły, trąbiły, trąbiły. Wypuścili je od razu. Były moje &amp;#8211; firmowe znaczy. Tam właśnie była zawsze bibuła.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To chyba u Krasickiego jest retoryczne pytanie o to, czy kto widział celnika, który &amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jan 2008 15:25:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 527500 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
