<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Zabobony przedpołudniowe (z cyklu: Gawędy o niczym)&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Zabobony przedpołudniowe (z cyklu: Gawędy o niczym)&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>I jeszcze, Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528150</link>
 <description>&lt;p&gt;myślę, że Pani niedobre książki czytała.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 19:08:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528150 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Stary,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528149</link>
 <description>&lt;p&gt;od margaryny się nie pogarsza. Od masła się polepsza. Zabobon taki.&lt;br /&gt;
Wyszło mi, że lubię czytać, że Pan nie lubi.&lt;br /&gt;
Postaram się poprawić.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 19:07:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528149 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528148</link>
 <description>&lt;p&gt;przepraszam, że urwałem w połowie, odwołany do ważnych zadań.&lt;br /&gt;
Chciałem napisać, że interesujące, bo znam parę osób pracujących w tych licznych placówkach naukowych, co za pani wykształcenie odpowiadają i chętnie im powtórzę Pani dobrą opinię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No, ale odszedłem i nie napisałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przez to na blogu Pan Igła mi się zalągł i dziecięce marzenia o tajnych służbach i podbojach zabawnie realizuje. Niech mu będzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do opinii Pani o sobie, to coś mi tu nie pasuje, ale nie wiem, co mianowicie. Na wszelki wypadek, nie będę zgadywał.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 19:05:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528148 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie lubię natrząsania się</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528139</link>
 <description>&lt;p&gt;ze statystyki. Nie lubię też margaryny. Z faktu, że nie lubi się rzeczy identycznych można gładko dojść do wniosku, że natrząsanie się ze statystyki jest w jakimś sensie margaryną. Jeżeli tak, to dlaczego jej spożywanie ma ograniczać ostrość widzenia, skoro statystyka ją wzmaga?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie lubię takiego nielubienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 18:46:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528139 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Proszę Igły</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528128</link>
 <description>&lt;p&gt;A widział Pan gdzie takiego ostatnio? Bo ja się spotkałam, ale istotnie jedynie w literaturze.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 17:43:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528128 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Dodam tylko,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528127</link>
 <description>&lt;p&gt;ż bardziej bezwzględny i krwiożerczy od człowieka, dlatego też na drabinie wyżej siedzący.&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 17:39:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528127 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Proszę Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528126</link>
 <description>&lt;p&gt;Człowiek to jest ktoś taki, co czasem mężczyzną w literaturze jest nazywany, a potocznie facetem.&lt;br /&gt;
A kobieta to inny gatunek całkiem jest.&lt;br /&gt;
A mówiła, że do szkół uczęszczała?&lt;br /&gt;
A prostych rzeczy nie wie.&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 17:37:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528126 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>ech...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528124</link>
 <description>&lt;p&gt;Skąd Pan Igła powziął wątpliwości co do mojego człowieczeństwa? Zaniepokoiłam się, że wrażenie błędne sprawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Praktyczna bywam, spolegliwa mniej i nie ma co do tego wątpliwości.&lt;br /&gt;
Wstać rano umiem aczkolwiek nie lubię. &lt;br /&gt;
Pójść po mleko, świeży chleb też umiem i lubię nawet. &lt;br /&gt;
Człowieka potrzebującego gazety na śniadanie nie spotkałam, więc nie mając doświadczeń, wypowiadać się nie mogę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przepraszam Panie Yayco, że na Pana terenie takie rzeczy wypisuję, ale jako dobrze wychowana, odpowiedzieć chciałam na pytania Pana Igły.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 17:32:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528124 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A ja myślałem, że </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528121</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani Gretchen jest przynajmniej panną, jeżeli już ją tak pokarało, że nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
A z wykształceniem kobiet to faktycznie problem jest, bo one zwykle niepraktyczne je mają.&lt;br /&gt;
Taki przeciętny człowiek to w sumie szkół nie potrzebuje, wystarczy mu przeświadczenie o własnej nieomylności oraz głęboka wiara w zasady rządzące światem, także tym doczesnym.&lt;br /&gt;
Kobieta powinna natomiast praktyczna być i spolegliwa.&lt;br /&gt;
Na ten przykład, czy pani Gretchen umie wstawać rano i iść po mleko, świeży chleb i gazetę na śniadanie dla człowieka?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 17:11:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528121 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A co konkretnie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528118</link>
 <description>&lt;p&gt;ma Pan ma na myśli mówiąc &amp;#8220;to&amp;#8221; Panie Yayco? &lt;br /&gt;
Bez jasności w tej sprawie trudno mi się odnieść.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 16:35:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528118 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani to nazywa starannym wykształceniem,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528117</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani Gretchen?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Interesujące.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 16:27:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528117 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco i Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528112</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja tak dokładnie też nie zrozumiałam przyznaję, ale jako prosta kobieta wybaczam to sobie bez większego trudu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żywię głębokie przekonanie, że statystyka jest w gruncie rzeczy narzędziem najczęściej wykorzystywanym w celu manipulowania pojedyńczym człowiekiem i tyleż właśnie z nim ma wspólnego. Owo głębokie przekonanie źródło swoje znajduje w obserwacji otaczającej reczywistości, ale także w nieszczęsnym z nią (statystyką) kontakcie. Niestety trzykrotnym, przez co dodatkowo bolesnym. Zazdrość i podziw mną szarga, że Pan Igła tak za pierwszym razem i to na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;SGPIS&lt;/span&gt; sukces w tej sprawie osiągnął. Mogłam się wszak nie upierać przy starannym wykształceniu które kobiecie, jak wielu sądzi, do niczego pożytecznego przydać się nie może. Moja wina.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O, i przed chwilą usłyszałam, że dzisiaj jest dzień świstaka. Wylazł z nory i cień zobaczył, mógł nie zobaczyć i zaraz byłaby wiosna a ten nie &amp;#8211; zobaczył cień własny zimę przedłużając. Usłużny dziennikarz podał, że przepowiednie ze świstakiem i cieniem przez niego rzucanym związane, sprawdzają się w 50% przypadków, z czego wniosek wyciągnął, że nie ma powodu by im nie wierzyć.  Taaaak, statystyka&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 16:09:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528112 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ceres, Panie Andrzeju</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528110</link>
 <description>&lt;p&gt;to chyba nie była margaryna&lt;br /&gt;
Jeśli założymy roboczo, że margaryna to namiastka masła. To Ceres był namiastką smalcu. Pamiętam tą ohydę aż nazbyt dobrze.&lt;br /&gt;
Oma to margaryna. Ta lepsza to była Palma, pamięta Pan? A potem za Gierka, nastało „Masło roślinne”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A smalec to odrębna historia. Gdyby nie stanowcze, a dla mojego wieku chyba sensowne, lekarzy przytupywanie, to bym sobie topił i jadł. Najlepiej z podgardla świńskiego&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 15:59:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528110 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>WSP Yayco!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528108</link>
 <description>&lt;p&gt;Przeszedłem przez całe swe życie bojowe z margaryną na podniebieniu. Kiedyś z biedy, dzisiaj z przyzwyczajenia. Jadało się margarynę i smalec od dziecka. Pamiętam takie nazwy oma, ceres(z), nie pamiętam już jednak, czy to były typy margaryn, czy nazwy jednostkowe?&lt;br /&gt;
Jakieś 10 lat temu, kumplowi pijącemu denaturat, co to niedawno wziął i umarł, zrobiłem wyprawkę. Chciał ode mnie 10 zł na jedzenie (tak powiedział), a że wyhaczył mnie przed spożywczym to kupiłem mu suchy prowiant, miast dać mu gotówkę. Stał przy mnie i wybierał. Zaproponowałem w pewnym momencie margarynę, spojrzał na mnie pogardliwie spode łba i rzucił; margaryny nie jadam. &amp;#8211; A ja tam jadam &amp;#8211; odparłem. Na co kumpel mi rzekł: myślałem, żeś ty pan, ale zrewidowałem&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Ukłony&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 15:53:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528108 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528104</link>
 <description>&lt;p&gt;nie wiem dokładnie , co Pan pisze, a to dla hermetycznego Pańskiego języka, ale mam wrażenie, że Pan znowu niejakiemu N prawnictwo imputuje. Czy inne objawy też u Pana występują? Po nocach prawników Pan widzisz? Prawnicze głosy się do Pana Szanownego odzywają? Na prokuratorów się Pan w publicznych toaletach wieczorową porą napotykasz?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podkreślę dla jasności, że N ze statystyką miał i ma do czynienia, a zaręczam Panu, że na studiach prawniczych takiego egzaminu nie ma. Bo i po co im taki egzamin, jak oni, wszyscy wraz, oraz każdy z osobna, są Wiedzący?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Studentów prawniczych też N widział po akademikach i wielce mu się zdawali zabawni, choć może z innych niż Pańskie powodów. Głownie dla słabości żoładków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do statystyki: skoro z danych wynika, że z powodu żarcia margaryny przeciętny facet żył będzie 5 lat dłużej, to jaka Panu różnica, czy Pan je, czy nie? No chyba, że Pan jesteś nieprzeciętny. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale nie sądzę. Jak każdy przeciętny facet w pewnym wieku snujesz Pan studenckie wspomnienia o młodości, wolności i margarynie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A dziecko moje, po przeczytaniu ostatniego Pańskiego zdania mówi, że podejrzewa Pana o czytanie Harrego Pottera, któregoś Pan z rzeczywistością pomieniał. Prawda by to była?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 15:18:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528104 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja w sprawie formalnej</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/52505.html#comment-528102</link>
 <description>&lt;p&gt;Otóż Y twierdzi, że statystyk nie odnosi się do pojedynczego człowieka.&lt;br /&gt;
Ja protestuję jako ten, który zdał statystykę na SGPiS w pierwszym podejściu.&lt;br /&gt;
Zresztą Y sam dostarcza dowodów przeciw sobie co mnie wcale nie dziwi , szczególnie u prawników, bo tak sie składało, ze jakem mieszkał na Jelonkach to zawsze naprzeciw w bloczku mieszkali studenci prawa.&lt;br /&gt;
I doskonałe poletko do obserwacji stanowili.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakiś czas temu Y raportował, jak to wartował za głębokiej komuny przy magazynie z malgaryną ( jak się mówi, tak się pisze ). Czy Y nie zauważył takiego zjawiska socjologiczno/handlowego, że za komuny nikt nie chciał jeść malgaryny, bo od niej się ślepło a pożądał masła, nawet solonego z zapasów Nato i UW.&lt;br /&gt;
Jak nastała wolność, to człowiek wolny zaczął jeść właśnie malgarynę i to właśnie dla zdrowotności a masło zaczęła gromadzić Agencja Rolna i opychać je ze stratą spekulantom na giełdach towarowych. A mleczarnie zaczęły te masło lekramować ( tak jak stoi napisane należy wymawiać) a nawet podstępnie do malgaryny dodawać a Y to zażera w sobotni ( i nie tylko ) ranek ale się wypiera, że te zjawisko go nie dotyczy oraz neguje naukowe metody badań, jako żekomo mało empiryczne i jego samego nie dotykające.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No ale czego można się spodziewać po polskich prawnikach zajętych gmeraniem młotkiem w laptopach albo prokuratorach śledzących zwykłych czeladników prawa przez dziurkę od klucza?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 02 Feb 2008 15:02:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 528102 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
