<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Klisze – czyli antysemityzm - i co z tego wynika&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Klisze – czyli antysemityzm - i co z tego wynika&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529797</link>
 <description>&lt;p&gt;Jest jeszcze inna przyczyna tej zażylości, mianowicie Chińczycy są prawdziwymi autorami hasla, które nieslusznie przypisuje sie ponoć Marksowi: &amp;#8220;Nie mamy nic do stracenia poza naszym apetytem&amp;#8221;. Jesli Pan widzial Chińczyka obszernych rozmiarów, to wie Pan o czym mówię. Toż to uosobienie, wręcz esencja szczęścia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A mnie w to graj, bo proszę zauważyć, iż każdemu żarlokowi nieustannie wytyka się jego wadę, co nie zdrarza się nigdy w przypadku chudzielców czy lysych. Denerwuje mnie takie &amp;#8220;cywilizowane&amp;#8221; wkraczanie w sfere prywatności. I dlatego lubię Chińczyków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Pana serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Pewien Boleslaw, o ktorym Pan pisze, też zdaje sie byl zwolennikiem podobnej tezy. Może już wtedy zostaly więc zadzierzgnięte pierwsze nici tej przyjaźni. W końcu wladcy nasi w owym czasie rezydowali w Krakowie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 18:06:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529797 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No i tak, błąkając się po różnych blogach</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529774</link>
 <description>&lt;p&gt;doszliśmy do prawdy, objaśniającej zażyłość Chińsko &amp;#8211; Krakowską. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwór na Wychodźstwie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wycofuję się w nieustannym pozostając pokłonie i łapciami w rytm gongu szurając&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 16:33:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529774 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529772</link>
 <description>&lt;p&gt;A gdzieżbym śmiał wagi Pańskiej osobie ujmować:))! Tym bardziej, że moja (tym razem ta łazienkowa, też usługi ostatnio odmówiła).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do powagi, to jak Pan nie masz poczucia humoru, to ja oczywiście (bo jakże by inaczej) chińskim cesarzem jestem. Zaś co do rozsądku, to zwierzę owo trudne do rozszyfrowania jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam niewątpliwie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 16:27:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529772 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pan mi wagi </title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529743</link>
 <description>&lt;p&gt;nie ujmuj Panie Lorenzo&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co prawda mocno schudłem w ostatnich latach, ale ciągle nie wolno mi ani na wadze stawać, ani na fotelu bujanym się bujać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poważny jestem niewątpliwie, a to dla braku poczucia humoru, o czym już gdzieś dziś pisałe. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy rozsądnym? Bardzo w to wątpię!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 15:50:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529743 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Drogi Panie Joteszu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529740</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy przypadkiem jakies stereotypy u Pana jakiejś zbytniej roli nie odgrywają? Proszę spojrzeć na komentarze Pana Nicponia na w/w temat. Poza tym, gdzie jest napisane, że ma być łatwo: sprawy są zbyt poważne i obciążone właśnie niedomówieniami, emocjami, by w dalszych dyskusjach powodować się chwilowymi problemami. Step by step, jak mawia Leo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś co do Pana Yayco, to jest człekiem poważnym i rozsądnym, a co ważne &amp;#8211; wysokim oraz wagowo znacznym (tak mi się przynajmniej wydaje, choć mogę się mylić co do wagi i Pan Yayco postury niejakiego don Quijote być może).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 15:39:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529740 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tylko nie za glośno proszę wykuwać,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529734</link>
 <description>&lt;p&gt;bo ja mam budowę za oknem i nadwrażliwy na hałas od tego jestem!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 15:04:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529734 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo Magnifico!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529717</link>
 <description>&lt;p&gt;Kraków powinien się nam kojarzyć z mądrością i chwałą a nie z centusiami (czy centusie to z Krakowa?) po tym wpisie. Choć strategie w blogu Nicponia wykuwać jest trudno, bo można zostać wyproszonym (Habilitowany) albo samemu się, dla bezpieczeństwa, wyprosić (to ja). &lt;br /&gt;
Za to strategie wykuwać u Jajca &amp;#8211; jak najbardziej&amp;#8230;&lt;br /&gt;
I u Lorenza!&lt;br /&gt;
:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 14:43:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>chamopole</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529717 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Stary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529682</link>
 <description>&lt;p&gt;Sympatycznie się z Panem dyskutuje &amp;#8211; to raz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz do meritum &amp;#8211; indywidualizm czy działania grupowe: oto jest pytanie. Gdy walczy Pan o swoje, to jednak w pewnym stopniu, szczegolnie na tzw. obczyźnie, potrzebne jest wsparcoe, chocby tylko mentalne. Wsparcie, a nie czysto irracjonalna zazdrość typu &amp;#8220;szewc kanonikowi zazdrości&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy mowa o działaniach na szerszym forum (np. za granica, ale nie tylko wsparcie współziomków jest potrzebne, bo nadal jeszcze żyjemy w epoce systemu demokracji, a więc większośc ma rację, bez względu na to, czy ją rzeczywiście ma. To z punktu widzenia pragmatyzmu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do konkurencji z pozycji przegranego, to sądzę, że idzie Panu o udawana pozycje słabszego czyli raczej blefującego. Oczywiście nie należy basować tym, ktorzy na próbuja osmieszać, ale nie należy tex się obrażać. Cały czas idzie mi o to, byśmy mieli świadomość (!) naszych błędów, a nie byśmy się nimi chwalili. Ukrywanie ich naraża nas na zarzuty hipokryzji, kłamstwa etc. czyli zastosowanie taktyki &amp;#8220;wiemy, że były w naszej historii, podobnie jak w historii innych krajów, wydarzenia smutne, ale wyciągnęliśmy z tego wnioski i&amp;#8230; itd&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Prosę zwrócić uwagę, że z naszej dyskusji w txt na blogach pp. Nicponia, Yayco i kilku innych zaczyna powoli wykuwać się pewna strategia, a prawie nie ma miejsca okopywanie się i betonowanie pozycji. I to już jest sukces.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 14:08:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529682 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Stary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529667</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Stary, Pan to masz denerwujacy zwyczaj pisania postow, ktore trudno komentowac. &lt;br /&gt;
Bo zazwyczaj pozostaje napisac: ooooo, to ja sie podpisuje pod Starym. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale Panie Stary. gdyby ten kandydat Polak byl tak troche gorszy od tego niePolaka, nieduzo gorszy, ale jednak &amp;#8211; to nie odezwalaby sie jednak w Panu narodowa solidarnosc? zwyciężyłby czysty pragmatyzm?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 13:54:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529667 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529642</link>
 <description>&lt;p&gt;Uważam jednak, że o każdym z nas świadczą jego dokonania. Kazdy musi sobie dawać radę nie jako Polak ale jako człowiek. Będąc mieszkańcem Chicago głosowałbym nie na Polaka ale na faceta, który składnie potrafi dowieść, że coś zrobi. Gdyby to był Polak, mile by to łechtało moje poczucie plemiennej solidarności. Ale tylko przez chwilę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Konkuruje się znacznie lepiej z pozycji przegranego. Ci, którzy o nas wygadują bzdury w istocie nas doskonalą. Wchodząc do gry zaczynamy brać udział w pojedynku na miny. Nie tylko się ośmieszamy ale nobilitujemy oskarżających nas o bzdury nacjonalistycznych półgłówków.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 13:13:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529642 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Griszequ</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529635</link>
 <description>&lt;p&gt;historia o grubym kapitanie &amp;#8211; pyszna. Ladnie misię komponuje z tym Chrobrym, co go obiecał i nawet już jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może byś Pan jednak bloga założył?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 12:59:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529635 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>PiSom się udało...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529633</link>
 <description>&lt;p&gt;...pozwiększać biurokrację tam, gdzie tylko mogli&amp;#8230;&lt;br /&gt;
:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 12:59:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>chamopole</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529633 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529629</link>
 <description>&lt;p&gt;zgadza sie, to jest jakas inna rasa, te biurwy. Ale ja pytam- gdzie jest władca? Bo to rola władcy jest kiełznać aristoi, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PiSom sie to w jakis sposób udało. O tyle o ile. A teraz to wszystko wraca. Pod Platfusami. To w tym sensie, a nie ze jakis konkretny platformers.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 12:46:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529629 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Artek</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529615</link>
 <description>&lt;p&gt;mam gdzies tam pare jeszcze w glowie opowiastek o naszych blekitnych helmach, jak bedzie okazja to sie podziele, bo to historie proste, zolnierskie, ale przemawiajace wprost do ulanskiej polskiej duszy. ;-)&lt;br /&gt;
pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 12:16:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529615 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Arturze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529614</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie ograniczałbym zasięgu biurw tylko do Platformy. Pisałem w jednej w wcześniejszych notek, że ta hydra jest bezpartyjna i bezwyznaniowa (lub przynależy do wszystkich partii oraz kościołów), by mieć w nich oparcie). One/oni pilnują tylko i wyłącznie swoich interesów. Każde skomplikowanie przepisów jest im na rękę z wiadomych powodów. Tak potężnego lobby chyba jeszcze w historii nie było. Przekonają każdego posła (lub wręcz przekupią), byle tylko władzy nie stracić. Oni tam są od dziesięcioleci!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak ich przestraszyć, by wleźli pod biurka i stamtąd nie wyłazili?! Albo pojechali zakładową wycieczką do lasu na grzyby i nie wracali? Aby dyrektor departamentu więcej nie radził nowemu koledze, jak schować kwity i czekać, kto sie w ich sprawie odezwie. A biurwa w urzędzie miasta nie miała dziewięciu rąk niczym bogini Sziwa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 12:16:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529614 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529610</link>
 <description>&lt;p&gt;miód!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 12:09:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529610 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529607</link>
 <description>&lt;p&gt;biurwy z &amp;#8220;liberalnej&amp;#8221; Platformy. Tak, tak, z tej prorynkowej, progospodarczej, &amp;#8220;by zyło sie lepiej, wszystkim&amp;#8221; właśnie kombinuja jak ograniczyć import aut z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;. Po co Polacy maja jezdzić fajnymi, wypasionymi i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TANIMI&lt;/span&gt; autami amerykanskimi? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiec to nie sa pazuki, drogi Lorenzo, to są szpony!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 12:07:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529607 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529597</link>
 <description>&lt;p&gt;mozemy miec doskonale sily zbrojne jako &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;EUROCON&lt;/span&gt;. wystarczy nas i ukraicow (jak juz wejda do unii) uzbroic w noowczesny sprzet, zapewnic wsparcie logistyczne i pare dywizji, zdolnych zaprowadzic cisze, bedziemy mieli oczekujacych &amp;#8220;w boksach&amp;#8221; i gotowych walczyc za europe czy za cokolwiek co im sie powie.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tu następuje opowiastka w stylu &amp;#8220;patriotycznym&amp;#8221;. rzecz dzieje sie w jugoslawii w czasie serbsko-bosniacko-chorwackiej zadymy, nasi jak zawsze z nadania logistyczno-kucharsko-zaopatrzeniowego, znaczy sie tych przeszkolonych do walki zostawilismy w polsce, tych co dobrze handluja i bronia ogolnie sie brzydza &amp;#8211; jak zawsze wiekszosc. w tym wszystkim &amp;#8211; moj sasiad. pojechal, jak inni &amp;#8211; zarobic, poszmuglowac. osiedli w jakims miasteczku w hotelu, bron lekka, kontakty z ludnoscia nawiazane, handel kwitnie. w tym samym miasteczku stacjonowali holendrzy. &lt;br /&gt;
no i stala sie rzecz nieprzewidywana w planach naszych wojakow, bo do miasteczka wjechalo pare t-72 z serbami na pancerzach, celem pewnie lokalnej pacyfikacji. do holendrow i do naszych wybral sie jakis oficer z przeslaniem: zamknac ryje, nie patrzec i wypierdalac (przepraszam za slownictwo). i ze on dobrze wie, ze mamy rozkazy &amp;#8220;nie interweniowac&amp;#8221;. holendrzy ocenili stosunek sil i wyjechali. nasi ocenili stosunek sil i zaczeli sie pakowac, majac nadzieje, ze na rogatkach ich serbowie z giftow nie skroja. na to cale pakowanie wpadl lekko na kacu kapitan, dowodca naszych. w jednostce w polsce: kwatermistrz. najpierw byl faceta brzuch, potem sam facet. mundur sie na nim nie dopinal. no i ten kapitan w krotkich zolnierskich slowach wytlumaczyl serbowi, ze ma natychmiast z hotelu stanowiacego placowke sil rozjemczych wyjsc, a jak chca naszych wyprosic, to beda musieli ich wszystkich wybic i on tych serbow serdecznie do tej proby zaprasza.a zolnierzom kazal przestac sie pakowac i zaczac ziemie do workow z piaskiem sypac i na oknach ukladac.  moj sasiad stwierdzil, ze jak uslyszal kapitana, to zdebial. wiekszosc ekipy rowniez. ale za chwile, poczul jak mu na plecach husarskie skrzydla rosna i ten hotel zaczal mu sie jawic jak co najmniej przyszla Wizna. powtarzam: wiekszosc chlopakow to byli kucharze i zaopatrzeniowcy, a nie zadne tam czerwone berety. &lt;br /&gt;
sprawa oczywiscie zakonczyla sie tak, ze serbowie postrzelali w powietrze i po murach, a do hotelu nie podjechali nawet na 500m. i pojechali, zadnej masakry nie bylo. a nasi mieli od tej pory bardzo duze powazanie dla swojego grubego kapitana i calkowity brak szacunku dla wojsk holenderskiech.         &lt;br /&gt;
koniec opowiastki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a z wlasnych doswiadczen: bylem z zetce. dawno temu to bylo. i nabralem tam przekonania, ze chlopaki w cywilu noszacy dresy i intelektualizm w pogardzie majacy, jak dostaja mundur i karabin staja sie moja bracia i za skarby swiata nie zamienilbym ich na kogos innego.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 11:47:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529597 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Arturze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529592</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeśli idzie o wpuszczanie Niemców czy Francuzów, to żle Cię zrozumiałem &amp;#8211; sądziłem, że idzie Ci o wpuszczenie ich w maliny, mówiąc kolokwialnie. Generalnie powinnismy ich w cos wpuścic, ale nie zapominać, źe my teź musimy wziąć w tym udział, jesli chcemy sie liczyć. Bo druga Szwajcaria raczej nie będziemy, nie mówiąc juź o tym, jak właściwie role odgrywa dzisiaj Szwajcaria.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do reszty to chyba nie ma co dyskutować, jeno czekać, ale nie bezczynnie, tylko budować pozycję gospodarczą. &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BTW&lt;/span&gt; &amp;#8211; znowu okazałem się złym prorokiem (w sensie prorokowania czarnego scenariusza), bo hydra biurokracji juź zaczęła pokazywać pazury rozpoczynając ostrzał propozycji zmian w prawie gospodarczym na zasadzie &amp;#8220;nie da się, bo się nie da&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 11:16:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529592 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529585</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Problem w tym, że wpuszczanie Niemców czy Francuzów w cokolwiek mija się z celem. Europa juz jest za labilną w stosunku do krajów “glodnych” i jesli chce przetrwać, musi sie trzymać razem, inaczej calkowicie straci na znaczeniu. Widać oznaki potężnego ataku finansów indyjskich, pakistańskich w Europie, szczegolnie tych drugich, bo Hindusi zdobywają już pozycję swiatową.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tym bardziej nalezy w cos wpuścic Niemców i Francuzów. Inaczej okopia sie, otoczą murem i beda czekać, coraz slabsi, dnia w ktorym przyjda po ich glowy jacys nastepcy Alaryka.&lt;br /&gt;
Żeby móc konkurować i odgrywac role nie wystarczy, ze Europa zbierze sie do kupy. Bo to póki co skutkuje rosnacą kontrola i zmierza rychle w kierunku totalitaryzmu. Na dziś miekkiego, ale jak się skończy kasa, to wiadomo w jaki to sie wyrodzi system. Moim zdaniem w Europie potrzebny jest gigantyczny wstrząs, by ja znowu wypchnąć na czołowkę. I to wstrząs jak najszybciej, zanim rózne cwaniaki beda na tyle silne, by na tym wstrząsie próbowac cos ugrać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Potężne problemy ma zas Putin. Od co najmniej kilku lat Rosja ma ujemny przyrost naturalny, na dodatek zwiększa sie liczba kobiet. Mężczyźni w dużym stopniu ogarnięci sa choroba alkoholową i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AIDS&lt;/span&gt; (reklamy w tv na porządku dziennym, by sie przebadać na obecność &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;HIV&lt;/span&gt;). Chińczycy w coraz większym stopniu wchodza na Syberię, co bardzo odpowiada tamtejszym Rosjankom – Chińczycy nie piją, nie bija kobiet i sa cholernie pracowici. Więc po co agresja militarna? Putin myslal nawet o wprowadzeniu wielożeństwa, by ratować sytuacje demograficzna, ale natknąl sie na potężny opór Cerkwii.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tutaj jest pelna zgoda. Ale wiesz jak to jest z Rosją, ona od dziesiecioleci stoi na progu utworzenia własnej, unikalnej cywilizacji. I oni ten potencjal mają i on jest wbrew pozorom banalnie łatwy do uruchomienia. Wiec Putin problemy ma, co oczywiste, ale stoi tez przed drzwiami prowadzącymi na szczyty. Jego i jego kraj. Nam jest ze wzgledow geostrategicznych Rosja potrzebna jak najslabsza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Z drugiej strony Putin gra potężnie na instrumencie nacjonalizmu. Malo kto slyszal jego oryginalna wypowiedź po dogadaniu się z Bulgarami przed kilku dniami, kiedy Putin stwierdzil, źe mimo wrednych dzialań tej suki, Unii Europejskiej, naród rosyjski dogadal się z braćmi bulgarskimi itd. w tym stylu. I on użyl tych slów oficjalnie!&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zgadza się. Nacjonalizm to zawsze najprostsze i najłatwiejsze w uzyciu spoiwo wspólnotowe. Bo pierwotne. I on na tym gra. Wbrew pozorom powinniśmy podgrzewać ten nacjonalizm, bo w takiej wersji, jaka oni tam uprawiają (dosyć prymitywnej) nacjonalizm ma tendencje do zamykania sie na zewnętrze. Co dla nas jest o tyle korzystne, ze takie zamykanie sie oslabia miast wzmacniac. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;W minioną bodaj środę Putin rozwiązal swoja nacjonalistyczną mlodzieżówkę, którą zalożono tuz po pomarańczowej rewolucji. Ale myliby się kto, że zrobil to, by uspokoić nastroje wobec UE. Ci ludzie mają już ponoć wyznaczone inne pole dzialania. Na porządku dziennym sa ataki na obcokrajowców, i to nie tylko z Kaukazu, ale także i tych z Afryki i Europy Zachodniej.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I znowu zgoda. I znowu ja się ciesze wbrew pozorom. Licze na jak najwieksza ilośc incydentów w Rosji. Mam nadzieję, na powolne zwijanie sie Zachodu z Rosji. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tarcza? Ktos na S24 napisał kiedyś, że to jest na dobra sprawę sytuacja podobna jak chrzest Polski. W jakis sposób na pewno.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 10:49:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529585 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>trzy grosze...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529516</link>
 <description>&lt;p&gt;pozwole sobie wtracic. Ja spedzilem troche czasu w Stanach i po mojemu to przyczyny  &amp;#8220;polish jokes&amp;#8221; leza bardziej w polskich dzielnicach niz w mrocznej grze miedzynarodowych interesow. Wystarczylo wjechac na Jackowo (Chicago) czy Greenpoint (Nowy Jork) by to zrozumiec.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cale polskie wioski tam migrowaly. Ci zaradni, z glowa na karku szybko wtapiali sie w Ameryke. Pozostawala masa takich ktorych ona przerazila. Wegetowali latami nie znajac, nie uczac sie jezyka. Wiezy z krajem pekaly, rozpadaly sie rodziny. Pozostawal alkohol i getto w granicach polskiej dzielnicy. Nad ta cala beznadzieja jak sepy unosily sie stada rodzimych cwaniaczkow, zerujacych na biedzie rodakow. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;no i jak taki mieszaniec getta trafial gdzies poza dzielnice &amp;#8211; zderzenie bylo okrutne&amp;#8230;&lt;br /&gt;
 i to od nich te polish jokes&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale to oczywiscie nie znaczy, ze jestesmy genetycznie naznaczonymi glupkami. Takie mechanizmy sa typowe dla kazdego bieda &amp;#8211; getta. Typowe byly dla ubogiego wschodnioeuropejskiego sztetla (z poprawka na religie ktora tam Zydow w ryzach trzymala i mniejsze spozycie alkoholu) typowe dla kolejnych fal amerykanskiej imigracji&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;dowcipy chodzily o Wlochach, chodza o Rosjanach z Brighton Beach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dawno nie bylem w Stanach. W polskich dzielnicach sie pewnie wiele zmienilo. Bo Polska sie zmienila.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mysle ze za dwadziescia lat nikt nie bedzie opowiadal polish jokes.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 06 Feb 2008 08:08:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>xipetotec</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529516 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Arturze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529367</link>
 <description>&lt;p&gt;Problem w tym, że wpuszczanie Niemców czy Francuzów w cokolwiek mija się z celem. Europa juz jest za labilną w stosunku do krajów &amp;#8220;glodnych&amp;#8221; i jesli chce przetrwać, musi sie trzymać razem, inaczej calkowicie straci na znaczeniu. Widać oznaki potężnego ataku finansów indyjskich, pakistańskich w Europie, szczegolnie tych drugich, bo Hindusi zdobywają już pozycję swiatową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potężne problemy ma zas Putin. Od co najmniej kilku lat Rosja ma ujemny przyrost naturalny, na dodatek zwiększa sie liczba kobiet. Mężczyźni w dużym stopniu ogarnięci sa choroba alkoholową i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AIDS&lt;/span&gt; (reklamy w tv na porządku dziennym, by sie przebadać na obecność &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;HIV&lt;/span&gt;). Chińczycy w coraz większym stopniu wchodza na Syberię, co bardzo odpowiada tamtejszym Rosjankom &amp;#8211; Chińczycy nie piją, nie bija kobiet i sa cholernie pracowici. Więc po co agresja militarna? Putin myslal nawet o wprowadzeniu wielożeństwa, by ratować sytuacje demograficzna, ale natknąl sie na potężny opór Cerkwii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z drugiej strony Putin gra potężnie na instrumencie nacjonalizmu. Malo kto slyszal jego oryginalna wypowiedź po dogadaniu się z Bulgarami przed kilku dniami, kiedy Putin stwierdzil, źe mimo wrednych dzialań tej suki, Unii Europejskiej, naród rosyjski dogadal się z braćmi bulgarskimi itd. w tym stylu. I on użyl tych slów oficjalnie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W minioną bodaj środę Putin rozwiązal swoja nacjonalistyczną mlodzieżówkę, którą zalożono tuz po pomarańczowej rewolucji. Ale myliby się kto, że zrobil to, by uspokoić nastroje wobec UE. Ci ludzie mają już ponoć wyznaczone inne pole dzialania. Na porządku dziennym sa ataki na obcokrajowców, i to nie tylko z Kaukazu, ale także i tych z Afryki i Europy Zachodniej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do tego dochodzi rozgrywka z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; o tarczę. Tak że trochę problemów Putin ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Feb 2008 19:14:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529367 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529354</link>
 <description>&lt;p&gt;zgoda.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wariant 1 najmniej prawdopodobny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najpewniejszy wariant 3. Stany będa musiały, by zachowac supremację, uwalic Chinoli zanim im wyrosna za bardzo. Ruskim to na rękę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nasze wysiłki powinny zmierzac w kierunku prób trzymania Stanów jak najdalej od Chin i podgrzewania miękkiego podbrzusza Rosji z drugiej strony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem w co niemców wpuścić. W Bałkany już sie raczej nie da. Jankeskimi rękoma Niemcy je rozlozyli na kawałki. No ale moga im stanąć kościa w gardle przy konsumpcji.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Feb 2008 18:56:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529354 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Stary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529353</link>
 <description>&lt;p&gt;I tu mam troche odmienne zdanie od Pana, choć nie neguję Pańskiej idei. Rzecz w tym, źe świat  jest jedną wielka gra interesów. Każdy stara się zrealizowac swój, stosując raczej wszelkie dostepne metody i środki. Jesli naszym przeciwnikom będzie na reke, to zrobia z nas najgorszych glupków, antysemitów etc. A my powinniśmy się przed tym bronić, by móc zrealizowac swoje interesy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak więc fakt, że ktoś ma ograniczone pojecie o świecie i ostatecznie wychodzi na glupka na plaszczyźnie &amp;#8211; nazwijmy ja &amp;#8211; abstrakcyjnej, zaś drugiej strony oszwabia nas w grze ekonomicznej oznacza, że po prostu przegtraliśmy to rozdanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jesli ktoś przyprawia nam gebę w Chicago, bo możemy tam zdobyć silną pozycję w radzie miejskiej, w gospodarce, to znaczy, że mu zagrażamy, a on w ten sposób chce zdobyć wymienione przeze mnie pozycję, bo w ten sposób to on, a nie my będzie realizowal swoje interesy. I malo go oraz innych interesuje, jakie mamy o nim zdanie. A tę grę można rozegrać także w sposób bardzo finezyjny, z uźyciem nader wyrafinowanych slów etc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to biega. Przynajmniej tak sadzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyrazy szacunku i pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Feb 2008 18:56:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529353 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/52579.html#comment-529348</link>
 <description>&lt;p&gt;Przestańmy dowodzić, że my nie jesteśmy garbaci. Przestańmy sie tym w ogóle zajmować. Do gry potrzeba dwóch. Jeżeli wchodzimy, dajemy do zrozumienia, że wynik nas jakoś tam interesuje.&lt;br /&gt;
My nie jestesmy garbaci i to wynika nie z tego, że jesteśmy Polakami ale z tego, że ludzie nie sa garnaci a my jesteśmy ludźmi. Takimu samymi, jak kazdy inny, Niemiec, Francuz, Żyd, czy Pigmej. Jesteśmy z gatunku Homo sapiens. Poniewaz innego nie ma nie ma także ludzi garbatych.&lt;br /&gt;
Od innych odróżnia nas mowa, kultura, miejsce zamieszkania. I wszystkie one mają swoje wady i zalety. Podobnie jak każda z innych mów, kultur, miejsc zamieszkania.&lt;br /&gt;
Pozostałe cechy: mądrość, głupota, dzielność, tchórzostwo nie wyróżniaja tylko nas ale także wiele innych narodowości.&lt;br /&gt;
Jeżeli zaś ktoś uważa, że Polacy są głupi, to ma ograniczone pojęcie o świecie i ostatecznie sam na głupka wychodzi.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 05 Feb 2008 18:44:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 529348 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
