<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Misjonarz w dżungli polskiej&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Misjonarz w dżungli polskiej&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Zetorze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531683</link>
 <description>&lt;p&gt;niesamowite:)&lt;br /&gt;
Pierwszy chyba twój tekst, z którym się zgadzam, w większości.&lt;br /&gt;
Mocny, prawdziwy i mądry.&lt;br /&gt;
Może momentami zbyt ogólny i lekko przerysowany, ale komentarze innych potwierdzają, że rację masz.&lt;br /&gt;
Tyle, że co do tej greki i tak dalej, to jednak trza mieć podstawe, ksiądz w seminarium musi byc nauczony i łaciny igreki i filozofiii i historii Kościoła i nie tylko.&lt;br /&gt;
Myślę, że to nie jest pusta rzecz.&lt;br /&gt;
Co do kazań głoszenia to dar.&lt;br /&gt;
Nie wiem, czy tego można nauczyć.&lt;br /&gt;
Jesli już to bardziej niż seminarium winna może być szkoła, gdzie się nie mówi, nie rozmawia, nie dyskutuje, nie kłóci, tylko każe słuchac smętów nauczycieli.&lt;br /&gt;
A mówienia czy gadania póxniej w seminarium nie nauczysz,. pasji nie nauczysz, tak jak trudno kogoś pisania nauczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pzdr&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A na zkończenie taki mój fragment z tekstu starego:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;,,A antyklerykałem (acz rozsądnym) powinien być każdy naprawdę wierzący katolik, bo to on powinien wytykać błędy księży, on powinien się troszczyć by było lepiej w Kościele. Mi to może być obojętne, katolikowi nie. I dlatego ,,radiomaryjni&amp;#8221; nie są katolikami, wykazała to sprawa Wielgusa choćby, są wyznawcami.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czyżbyś mnie czytał:)?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak nie, to masz linka:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://tecumseh.salon24.pl/19112,index.html&quot; title=&quot;http://tecumseh.salon24.pl/19112,index.html&quot;&gt;http://tecumseh.salon24.pl/19112,index.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 12 Feb 2008 08:41:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531683 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531576</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;wyrus&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kazania są, średnio, katastrofalne. Przede wszystkim to nie są kazania, tylko jakieś homilie czy coś podobnego. Chłopaki na ambonie nie mają ani erudycji, ani pomyślunku, ani nie znają tricków, ani nie mają pasji św. Pawła-gorączki. Dlatego wychodzi, jak wychodzi. To jacyś humaniści są, a nie kaznodzieje. Ale czego chcieć od chłopaków, jak ekscelencje wymiatają na łamach Gazety Wyborczej i w TVN24 pierdoląc o prawach człowieka i takich tam?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Powiem więcej, to nawet nie są homilie, tylko często, gęsto jakiś kompletny bełkot, bez początku, środka i końca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy zdarzyło się Wam Panowie, że siedzicie na kazaniu, słuchacie, kazanie ma swój sens i czujecie w pewnym momencie, że powinno być &amp;#8220;Amen&amp;#8221; i koniec kazania, a ksiądz dalej coś ględzi i wszystko się rozłazi, całość traci rytm i dużo sensu. &lt;br /&gt;
Osobiście jak potrzebuję dobrego kazania to idę do Dominikanów, u nich mogę mieć nadzieję na coś przynajmniej przyzwoitego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie,&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 11 Feb 2008 20:37:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Kocic</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531576 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@ Kocic</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531490</link>
 <description>&lt;p&gt;Wszystko prawda. A to jest przecież proste. Tylko jeśli mówca czyta z kartki &amp;#8230; Kościół zrezygnował z ambon i jakb zerał kontakt z ludźmi. W kazaniach jakże często barkuje kontaktu. A na czuwaniach młodzieżowych, gdzie taki kontakt jest, zauważyłem, jak bardzo on jest ważny i jak wiele drzwi otwiera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;@ Wyrus &amp;#8211; oczywiście, ogólna erudycja jest nie do przecenienia, zresztą widac to u blogerów &amp;#8211; dobrze smakuje tekst erudyty, nawet jeśli to tekst lewacki i na odwrót. Ale jeśli ktoś jest pusty erudycja nie wystarcza. Zresztą zamiast łacińskich cytatów może rzucać angielskimi &amp;#8211; i przydatne życiowo i bliżej młodzieży będzie, a nie gorszą mądrością poczęstować mógł będze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ekscelencje nie są głupi. Tylko im głupsi tym wyżej no i znowu na nich bardziej korporacjonizm i dogmatyzm oddziałuje, a też biurokratami ich Matka Nasza Kościół czyni, co jej wybaczone nie będzie, jako grzech przeciw Duchowi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawsze miło usłyszeć pochwałę, nawet niesłuszną, z ust ludzi, którzy spoglądają na nas z plakatów na ścianach pokoju&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 11 Feb 2008 16:46:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Zetor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531490 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Autor</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531476</link>
 <description>&lt;p&gt;Uwielbiam taką gadułę!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ad rem. Greka, w tym przypadku koine, ma to wspólnego ze współczesnym życiem, że jak ktoś się greki trochę nauczy, to wie, że życie to &lt;i&gt;bios&lt;/i&gt;. Na przykład. Ogólna erudycja, moim zdaniem rzecz nie do przecenienia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Owszem, mają nauczyć, ale jak mają tumana takiego, że się go całkiem nauczyć nie da, aczkolwiek trochę się da, to co mają zrobić? Wywalić chłopa z firmy? Ciężka sprawa. Bo jak tu wiedzieć, czy lepiej wypuścić w świat siedmiu wspaniałych, czy tysiąc takich sobie? Klechy nie są od zadawania szyku w dziedzinie naukowości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kazania są, średnio, katastrofalne. Przede wszystkim to nie są kazania, tylko jakieś homilie czy coś podobnego. Chłopaki na ambonie nie mają ani erudycji, ani pomyślunku, ani nie znają tricków, ani nie mają pasji św. Pawła-gorączki. Dlatego wychodzi, jak wychodzi. To jacyś humaniści są, a nie kaznodzieje. Ale czego chcieć od chłopaków, jak ekscelencje wymiatają na łamach Gazety Wyborczej i w TVN24 pierdoląc o prawach człowieka i takich tam?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;kazanie machnę lepsze niż dziewięćdziesiąt procent atestowanych przez kurię kaznodziejów.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak przypuszczam. Widzę po tekstach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;W każdym razie robi sie każdego tylko nie tego, kogo trzeba – menedżerów, teologów, śpiewaków i grabarzy, ale posłańca dobrej nowiny, ktory dzieci zarazi, młodych wychowa, dojrzałych podtrzyma, a starych przeprowadzi, opowiadając im najpiękniejsza historię świata, nie ma.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zetor, w tym miejscu odpuszczam gadułę merytoryczną; zresztą, Ty wiesz i ja wiem. Ale zatrzymam się przez chwilę na tym Twoim, zacytowanym przeze mnie, kawałku. Słuchaj, ja umiem pisać i do czytania mam słuch absolutny. I powiem Ci, że tym kawałkiem mnie powaliłeś. Kiedyś Axl Rose powiedział, że jest zazdrosny tylko o jedną, jedyną rzecz &amp;#8211; o to mianowicie, że to nie on napisał &lt;i&gt;We Will Rock You&lt;/i&gt;. Mniej więcej coś takiego dopadło mnie po tym, jak przeczytałem Twój kawałek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdro.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 11 Feb 2008 16:10:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>wyrus</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531476 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Odnośnie kazań</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531464</link>
 <description>&lt;p&gt;No i tu się muszę zgodzić z Zetorem &amp;#8211; brak dobrych kaznodziejów &amp;#8211; niewiarygodnie często zdarzają się kazania kompletnie pozbawione sensu czysto formalnego. Niby jakaś myśl jest, ale gubi się w dygresjach, w diabli nie wiedzą czym, zdania rozbuchane, w drugiej połowie to już człek nie wie, o czym był początek. Widać, że wielu księży nie widzi tego, że to co bardzo ładnie wygląda na papierze i być może nawet dobrze by się czytało, jako tekst mówiony siada kompletnie. Już nie mówię o takich elementarnych rzeczach jak poprawność gramatyczna, stylistyczna i dykcja. Czyli czysto rzemieślnicze braki. Bo wiadomo, że kazanie z polotem, porywające wymaga czegoś więcej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie,&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 11 Feb 2008 15:51:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Kocic</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531464 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@ Wyrus</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531458</link>
 <description>&lt;p&gt;A co przepraszam starożytna greka ma dziś wspólnego z życiem? Tyle co kod fonetyczny Armii Stanów Zjednoczonych z czasów &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WWII&lt;/span&gt;. To są przedmioty dla hobbystów. Co do reszty &amp;#8211; uczyć uczą. Ale mają nauczyć. Nie wiem gdzie Pan mieszka ale ja w mieście sześćdziesiąt tysiecy mieszkańców z powiatem sto jeszcze się nie natknąłem na księdza, który by mówił dobe kazania. Bo owszem, mówią niezłe i miewają błyskotliwe nawet myśli &amp;#8211; ale widać, że rzemiosła to wyuczeni nie są. Na elementarnym poziomie, na jakim dziś do matury w ogólu tekstów użytkowych uczą. Kazanie to w końcu prosta forma retoryczna jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W miarę biegłym fachurą to ja obecnie mogę być, wystarczy mnie wyświęcić. Odprawię, przeczytam zaśpiewam, a kazanie machnę lepsze niż dziewięćdziesiąt procent atestowanych przez kurię kaznodziejów. Styknie parę lat w miarę regularnego chodzenia do kościoła.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Robi się teologów? Wątpię. Jak ktoś jest teologiem pewien poziom ma. A tego pewnego poziomu u nazbyt wielu nie widzę. Chociaż może on jest zabijany przez korporacyjną lojalność i dogmatyzm?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W każdym razie robi sie każdego tylko nie tego, kogo trzeba &amp;#8211; menedżerów, teologów, śpiewaków i grabarzy, ale posłańca dobrej nowiny, ktory dzieci zarazi młodych wychowa dojrzałych podtrzyma a starych przeprowadzi, opowiadając im najpiękniejsza historię świata, nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo szczerze mówiąć &amp;#8211; po jakiego zbolałego chuja komuś się uczyć co to deizm a co to dualizm? A o Bogu miłości, sprawiedliwości, wierności i męstwa opowiadać by sie przydało. I ludzie to robia. Tyle że bardzo nieliczni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A z uniwersytetami to ojciec Bocheński ma świętą rację.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdro serdeczne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 11 Feb 2008 15:34:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Zetor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531458 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Autor</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531310</link>
 <description>&lt;p&gt;Dobry tekst. Jest pasja w nim i spostrzeżenia dobre.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W niekórych miejsach trochę jednak przeszarżowałeś. Luknąłem sobie &lt;a href=&quot;http://www.gsd.gda.pl/gsd/plan%20wykl2-2007.htm&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt; i widzę, że w seminariach uczą łaciny, greki, hebrajskiego. To są jednak języki. Po południu mają lektoraty z języków nowożytnych. Co do muzy, to mają tam muzykę kościelną. Być może coś jeszcze o śpiewie mówią na liturgice, nie wiem. Kazania uczyć mówią &amp;#8211; jest homiletyka przecież, wykłady i ćwiczenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak się na ten plan popatrzy to wydaje się, że jest w miarę poukładany, co? A zatem chyba jednak uczą, natomiast inną kwestią jest, czego kto się nauczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ojciec Bocheński mówił, że trzeba by przywrócić należną rolę uniwersytetom. Porobić takie wyższe szkoły zawodowe dla zdobywania zawodów, np. dla lekarzy, prawników czy &lt;b&gt;proboszczów&lt;/b&gt;, a na uniwersytetach wykładać szlachetne przedmioty uniwersyteckie. Może coś w tym jest. Może rzeczywiście w seminariach za bardzo produkują teologów zamiast duszpasterzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fajnie to napisałeś:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Mamy lekcje religii na których rozprawia się o dwoistości osoby Jezusa&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To chyba właśnie jacyś teologowie takie lekcje prowadzą :-). Z drugiej strony nie wiem, jak inaczej, przy jakiej innej niż katecheza okazji, można powiedzieć o tej naturze Chrystusa. Wiesz, kto załapie ten załapie, ale jakoś chyba o tym mówić trzeba, żeby ludzie nie tylko miłe tradycje w tym chrześcijaństwie widzieli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na koniec tak sobie pomyślałem, że być może czasami zbyt wielką wagę przykłada się do tej całej &lt;i&gt;jakości&lt;/i&gt; księży, wiernych itd. Jest jak jest. Może inaczej się nie da. Patrz, przecież te chłopaki, co do seminariów idą, biorą się z ludzi. Z takich, jakimi ci ludzie są. Może nie da się znaleźć chłopaków lepszej &lt;i&gt;jakości&lt;/i&gt;? Każdy z tych chłopaków jak seminarum skończy to zawodowo w miarę jest biegły &amp;#8211; pogrzeb poprowadzi, mszę odprawi, wyspowiada. A że duszpastersko nawalają? W sześć lat możesz z gościa zrobić w miarę biegłego fachurę w jakiejś dziedzinie. Natomiast z tym duchem duszpasterskim, ikrą duszpasterską, czy jak to nazwać... Co tu można zrobić?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze raz &amp;#8211; brawa za tekst.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdro.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 23:19:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>wyrus</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531310 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No Zetorze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531299</link>
 <description>&lt;p&gt;Wyłysiałe dziady udają, że są mądrzy a ty w tym czasie niezły txt walisz.&lt;br /&gt;
I tak trzymaj.&lt;br /&gt;
;)&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 22:12:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531299 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wikary który słuchał Behemota był najlepszym księdzem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531256</link>
 <description>&lt;p&gt;Jakiego znałem. I jednym z lepszych ludzi. Ale wiaomo &amp;#8211; nie ubiór czyni człowieka.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 21:06:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Zetor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531256 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zetor</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531230</link>
 <description>&lt;p&gt;powiem Ci tak, dzisiaj wikary w mojej parafi szedł w takiej czarnej kaszkietce jak dajmy na to metalowcy chodzą, mało tego w glanach łazi, świeży jest zobaczymy co z niego będzie, a tekst dobry&lt;br /&gt;
pozdro&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;sub&gt;Prezes , Traktor, Redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 20:52:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531230 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja myślę że jakieś powołanie to każdy tam ma</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531187</link>
 <description>&lt;p&gt;Tylko że do tej pracy nieprzypadkowo nie bieże sie kobiet ani żonatych. Bo tu cłop z jajami i pomysłem musi się wziąć do pracy całym sercem. Nie może być tak, że przyjmuje sie każdego. Oczywiście nie musza być mistrzami we wszystkim. Ale tu leży nawet rozdział tych talentów! W moej parafii gość który bylby idealny do pracy w domu starców zajmuje się młodzieżą, której sie boi i której nie rozumie, bo widac po nim, ze głównym nurtem życia nigdy nie płynął. Ot taki choćby przykład.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 20:12:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Zetor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531187 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Księża</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531179</link>
 <description>&lt;p&gt;to przekrój społeczeństwa. Jeden idzie do seminarium, bo nie ma pomysłu na życie, drugi ze względu na oczywistą ścieżkę kariery, trzeci z wygody. A 20 % (strzelam!) z prawdziwego przekonania, z poczuciem sensu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem lata mijają, jest nie tak, jak być miało&amp;#8230; Zastają się w roli, bo co zostaje?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie tak powinno być, wiem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 20:07:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531179 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>To jest właśnie problem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531165</link>
 <description>&lt;p&gt;Że to ten księŻ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ULO&lt;/span&gt; jest punktem odniesienia. Bo gdyby punktem odniesienia byli dobrzy księża,  to taki księżulo byłby znośny, próbując się do nich dostosowac. Ale on zmienia sie tylko na gorsze.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 19:32:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Zetor</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531165 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ważny temat</title>
 <link>http://tekstowisko.com/zetor/52727.html#comment-531157</link>
 <description>&lt;p&gt;i mądry tekst.&lt;br /&gt;
Ja takich księży spotykam, ale tylko dlatego, że szukałam i znalazłam. W parafii dominuje jednak statystyczny księżulo opisany przez Ciebie. &lt;br /&gt;
Recept na bolączki polskiego Kościoła nie wystawiam jednak, bo szczerze powiem, nie mam o tym pojęcia: ani za bardzo o polskim Kościele, ani o receptach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i dziękuję.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 10 Feb 2008 19:19:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 531157 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
