<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot; Radykalizm to Wytrwałość!!! - wpis dla zdezorientowanych  Katolików i nie tylko.. &quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot; Radykalizm to Wytrwałość!!! - wpis dla zdezorientowanych  Katolików i nie tylko.. &quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Wojtas</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-540262</link>
 <description>&lt;p&gt;Problem jaki pan doytyka: czy dawać czy nie dawać, i kiedy dawać... &amp;#8211; jest istotnie problemem. Gdyż zbierający pod hiperamrketami najczęściej zbierają aby się napić... .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc pisząc o wsparciu nie zajmuję się tym &amp;#8211; uważam, że każdy z nas ma swoje kryterium &amp;#8220;dawania&amp;#8221;, do którego ma prawo. Gdzieś czytałem takie zdanie &amp;#8220;niech twoja jałmużna spoci się w twych rękach zanim ją dasz&amp;#8230;&amp;#8221;. Na pewno nie jestem w stnie wszystkim pomóc ale jak wspieram to w sposób pewny a nie &amp;#8220;niepewny&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;OStatnio będąc pod Realem w Opolu podszedł do mnie pan prosząc o pieniądze. Zacząłem wypytywać -&amp;gt; wyglądał na zdrowego i młodego człowieka. Zaczął kluczyć, i mieszać się o swojej sytuacji&amp;#8230;. . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mamy obowiązku dawać każdemu jeśli uważamy, że nas ktoś próbuje naciągnąć na sponsoring trunku procentowego lub abyśmy finansowali jego &amp;#8220;lekki&amp;#8221; sposób życia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każdy podejmuje decyzję sam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście jest różnica pomięcy ewidentnie potrzebującym człowiekiem: głodnym którego stan zagraża jego życiu iu zdrowiu. Ale jeśli jest to tzw zbieracz na piwo &amp;#8211; często odmawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wbrew pozorom można pomagać w różny sposób. Np. w domu zostaje wiele zabawek, ubrań które są w dobrym stanie ale się ich nie używa. My mamy zwyczaj przy takich &amp;#8220;przebierkach&amp;#8221;, że zawozimy taki transport dobrych rzeczy do sióstr Albertynek które zajmują się biednymi rodzinami, bezdomnymi &amp;#8211; i zostaną one dobrze wykorzystane.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;MOżliwości jest naprawdę wiele.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 07 Mar 2008 09:14:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 540262 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>KJWojtas </title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-540246</link>
 <description>&lt;p&gt;Postawa wobec nie do konca trzeźwego bezdomnego, to jedno z mozliwych działań, jakie mozemy podjąć, realizując akt miłosierdzia wobec drugiego człowieka. Ale nie bez powodu wspomniałam o chlebie, nie o pieniądzach, zdając sobie sprawę, na co z całą pewnością zostaną przeznaczone. Nigdy  ludziom, od ktorych czuję alkohol, nie daję pieniędzy. Ale jak prosi o bułkę, czy kawałek kiełbasy, nie odmawiam. Zakladam, że jest zwyczajnie głodny&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 07 Mar 2008 08:30:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Taka-Taka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 540246 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>poldek34, jolka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-540142</link>
 <description>&lt;p&gt;Takie podejście jest zgodne  z moimi przemyśleniami. Włączając sprawę grzechu śmiertelnego. Z tym, że ja to wyprowaniłem z Księgi Mądrości. Ale końcowe wnioski są tożsame.&lt;br /&gt;
Natomiast nie odnoszę sie do postaci, bo tu łatwo o błędy.&lt;br /&gt;
Z kolei, co do kwestii podniesionej przez jolkę &amp;#8211; tu mam szereg wątpliwości do Waszego stanowiska.&lt;br /&gt;
Czy aktem miłosierdzia jest jałmużna na alkohol? Może bardziej to uściślić i uogólnić zarazem. Czy ten akt należy podzielić? tzn. Oddzielić miłosierdzie dawania od skutków tego aktu?&lt;br /&gt;
Ja mam wątpliwości co do takiego sposobu rozumowania. Bo chyba nie wolno nam tak całkowicie oddzielać jedno od drugiego. Wszelkie działanie, tak uważam, jest związane z odpowiedzialnością za skutki. I nie liczą się intencje. Te moga być usprawiedliwieniem w niektórych przypadkach &amp;#8211; wtedy, gdy nie zdajemy sobie sprawy ze skutku (lub tylko częściowo). &lt;br /&gt;
Jednak jeśli zdajemy sobie sprawę &amp;#8211; to patrz rozważania dotyczące grzechu smiertelnego.&lt;br /&gt;
Wydaje się, że  brak konsekwencji w prezentowaniu punktu widzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Przy okazji polecam wpis i dyskusję z Nicponiem przy &amp;#8220;Podłe podstawy postępu &amp;#8220; &amp;#8211; tam trochę podobne rozważania sobie prowadzimy. One konweniuja z tym tutaj).&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 06 Mar 2008 21:19:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>brakszysz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 540142 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jolka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539927</link>
 <description>&lt;p&gt;pełna zgoda. Mój wpis dotyczy bardziej intencji i podejścia do drugiego człowieka niż przekonania o odpowiedzialności za wszelkie zło&amp;#8230; .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zła nie pokonamy to prawda, ale sami możemy czynić dobro. A Dobro nie musi walczyć gdyż jego zaistnienie jest zwycięstwem nad złem. DObro ma większą siłę rażenia niż zło&amp;#8230; . :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I właśnie o taką postawę o jakiej piszesz chodzi,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 06 Mar 2008 10:04:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539927 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re:  Radykalizm to Wytrwałość!!! - wpis dla zdezorientowanych  K</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539926</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie jesteśmy w stanie pokonać całego zła tego swiata. I nie powinnismy sie czuć z tego powodu winni, bo jak juz zostało powiedziane, to wpedza w poczucie winy i osłabia. Mozna pójść w ślady Samarytanina, wykonując czasem bardzo niewielkie kroki. Kupić kawałek chleba Proszącemu pod sklepem bezdomnemu, nawet, gdy czujemy, że swoje skape srodki finansowe przeznacza na napoje, niekoniecznie witaminizowane. I nie zastanawiać się nad słusznością swojego działania. Dać i zapomnieć. Taki niewielki akt miłosierdzia. Ale chyba znaczący w dobie głębokiej pogardy dla tych, którzy z jakiś przyczyn znaleźli sie poza głównym nurtem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 06 Mar 2008 09:59:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Taka-Taka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539926 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wojtas</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539918</link>
 <description>&lt;p&gt;co do pierwszego zgadza się. Co do zbiórek celowych do jakich należy zarówno stypendia dla ubogich, Owsiaka. Są te jedne zaledwie z celów działania na polu Miłosierdzia i solidarności z ubogimi. Nie muszę przykładowo dawać na te ale mogę na inne o odwrotne. O zbiórkach &amp;#8211; napisz osobny wpis to chętnie podyskutuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do wyjątkowości Chrystusa.&lt;br /&gt;
Uznanie Chrystusa jako Zbawiciela Wszechświata &amp;#8211; jest czymś z czego Kościół nie zrezygnuje gdyż musiałby przestać być &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JEGO&lt;/span&gt; KOŚCIOŁEM.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wdając się w szczegóły to, że pełnia Zbawienia jest w Kościele nie oznacza, że zbawienie poza Kościołem Katolickim jest niemożliwe. &lt;br /&gt;
Zbawienie jeśli jest(wierzę, że jest) przychodzi Przez Chrystusa. My nie wiemy KOmu jeszcze będzie dane -&amp;gt; KAzus dobrego Łotra, Samarytanina, Mari Magdaleny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyż w Ewangelii jest napisane(dla mnie Ewangelia to Autorytet), w obrazie sądu Ostatecznego jako kryterium: Miłosierdzie wobec Bliźniego. A więc kryterium pod które podpadają też nieKatolicy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Grzechem śmiertelnym jest grzech przeciw Duchowi świętemu &amp;#8211; &amp;gt; wg mnie to grzech przeciw Głosowi Sumienia jaki każdy ma w sobie. Dokonanie gwałtu swojego sumienia i przyjęcia zła wbrew zdrowemu rozsądkowi&amp;#8230; . Nie chodzi o gwałcenie sumienia w jakiś jednostkowych sprawach, ale w dziedzinach determinujących życie: rezygnacja z dora i przeformatowanie się na zło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest to możliwe -personifikacją takich postaci dla mnie jest Hitler i Stalin. Chociaż nie jesteśmy pewni czy w ostatnich chwilach życia nie okazali skruchy, nie zamykając sobie definitywnie drogi do zbawienia(Dobry łotr).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zły Łotr nie został zbawiony(nie otrzymał takiej obietnicy) gdyż wzgardził i szydził z niewinnie cierpiącego&amp;#8230; . Nie każde wzgardzenie jest nieodwracalne ale następuje pytanie czy starczy czasu&amp;#8230; ??? Złemu łotrowi nie starczyło czasu &amp;#8211; nie skorzystał z ostatniej szansy&amp;#8230; .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zauważ, że ta scena na Krzyzu odnosi się ani do uczniów Jezusa ani do wierzących. A poza tym jedna NAJWAŻ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NIEJSZA&lt;/span&gt; rzecz: dobry łotr wyznał wiarę w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PANA&lt;/span&gt; -&amp;gt; Wspomnij na mnie Panie, gdy będziesz w raju.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest to Tajemnica, ale wg mnie Kościół ogłaszając &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DOMINUS&lt;/span&gt; JEzus nie stwierdza, że zbawienie poza Kościołem jest niemożliwe, astwierdza z całą mocą,  że możliwe jest &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TYLKO&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRZEZ&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JEZUSA&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdr.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 06 Mar 2008 09:34:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539918 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>poldek34</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539902</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeszcze to pierwsze.&lt;br /&gt;
Uważąm, że ponosimy odpowiedzialność proporcjonalnie do odległości. Tzn im sprawa bliżej nas (także w sensie psychicznym) tym powinnismy czuć się za nią bardziej odpowiedzialni. Ale nie wolno przykładać jednej miary do odpowiedzialności za np. głodne dzieci sąsiadów i umierajace z glodu dzieci w Afryce.Bo za pierwsze jestesmy odpowiedzialni przynajmniej w części, a za te drugie nie musimy. I nikt nie ma prawa nam tego narzucać.&lt;br /&gt;
Na tym tle rozważałem sprawę fundacji na rzecz dzieci zdolnych i ubogich na co jest przeprowadzana zbiórka w Dniu Papieskim. Jestem tej idei przeciwny. To boczny tor. Jeśli chcesz to zamieszcze te dywagacje &amp;#8211; miałem zamiar, ale później.To dotyczy także Owsiaka i wszelkich zbiórek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugie.&lt;br /&gt;
Chrześcijaństwo współtworzyło cywilizację łacińską która, z racji osiągnięć na różnych polach (nauka, technologie, rozwiązania społeczne), stworzyła przekonanie u znacznej części  ludzi o wyższości (niektórzy zaczęli to określać mianem cywilizacja białego człowieka), poczuwała się też  do  odpowiedzialności za ustalenie kierunków rozwoju innych.&lt;br /&gt;
Ja nie poddaję tego w wątpliwość tylko wskazuję, że inne religie w podobny sposób traktują przekonania KK w odniesieniu do zbawienia. Podważają tym samym doktrynę KK. To jest przecież podstawowy problem dialogu ekumenicznego &amp;#8211; aby KK uznał za równie prawidłowe i godne akceptowania drogi zbawienia innych religii. To wyklucza z kolei wyjątkowość Chrystusa. Patrz jaką reakcję wzbudziła &amp;#8220;Doktryna Wiary&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
A zobacz jak niewielka jest róznica w doktrynie KK i Prawosławia. &lt;br /&gt;
(Poszukaj mój wpis Rozważania Wielkopostne &amp;#8211; jest poświęcony wyjątkowej roli Chrystusa).&lt;br /&gt;
Tymczasem teraz, na skutek podkopywania autorytetu KK, a także podważania wszelkich idei związanych z cywilizacją łacińską (jestem przekonany, że jest to celowe działanie), mamy w UE (jako strefie cywilizacyjnej) etyczny misz masz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to jest przyczyna moich wątpliwości. Nie mam zastrzeżeń do chrześcijaństwa, ale do porównawczego odbioru w konfrontacji z postrzeganą rzeczywistością.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To chyba długie studium, i nie wiem, czy powinno być na tym forum. Dlatego na razie na tym zakończę, ale mam to cały czas na uwadze.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 06 Mar 2008 08:55:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>brakszysz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539902 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>WOjtas</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539855</link>
 <description>&lt;p&gt;Będę się upierał. A czy możliwość pomocy jest w zasięgu ręki, czy nie? Oczywiście finansowo gdy jest z czego, ale w innej formie: modlitwa, post(odmówienie sobie czegoś ze wzglęu na nich).... ? Możliwości są. JEśli jest mowa o &amp;#8220;sercu z kamienia&amp;#8221; i z &amp;#8220;ciała&amp;#8221; w Ewangelii, to wg mnie &amp;#8220;serce z ciała&amp;#8221; ma swoją wyobraźnię i wykorzystuje wszelkie możliwości pomocy, :-))) Ale obowiązku nie ma &amp;#8211; to już kto chce&amp;#8230; .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę, że chyba się nie precyzyjnie wyraziłem. Na pewno inną wagę moralną ma pozostawienie np. potrzebującego karetki na drodze a pójście sobie dalej niż nie-pomożenie ubogim na drugim kontynencie. Dwie różne pod względem moralnym rzeczywistości &amp;#8211; zgadza się. O ile grzechem byłoby pozostawienie pierwszego o tyle możliwość pomocy komuś z drugiej półkuli ziemi a nie skorzystanie z niej&amp;#8230;. , nie jest tym samym co w pierwszym przypadku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wszystko jednak zależy od wrażliwości &amp;#8211; i tego czy chcesz być doskonały&amp;#8230;. . Św. Paweł piszei: &amp;#8220;Rzym. 12:15 15. Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi. Płaczcie razem z płączącymi. Jedni drugoch vrzemiona noście, tak wypełnicie prawo Chrystusowe&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc nie jest to takie proste aby zignorować solidarność z tymi &amp;#8220;co nie przy drodze..&amp;#8221;. Jednak każdy ma swoją wrażliwość i sumienie. Stąd każdy wg nich postępuje. Jeśli ktoś ma taką potrzebę &amp;#8211; czuje, że powinien, może pomóc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do drugiego akapitu, nie za bardzo zrozumiałem. Czy mógłyś rozwinąć(mówmy per Ty), :-))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 05 Mar 2008 22:23:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539855 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>poldek34</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539849</link>
 <description>&lt;p&gt;jeszcze o Samarytaninie. To troche nie tak. Bo Samarytanin miał kontakt ze zranionym. A my co tak naprawdę możemy powiedzieć o głodzie w Afryce?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;jest w tym pewien podpowierzchniowy problem.Rzadko poruszany. Bo wszyscy o jałmużnie, pomocy itd.&lt;br /&gt;
A ja zwracam uwagę, że żeby dać, to trzeba mieć. Warto też to uwzględnić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I z innej beczki bardzo gorzko. Czy biorąc pod uwagę kierunki rozwoju w EU, system wartości itd. mamy moralne prawo do pouczania? Trochę jeździłem po świecie i w wielu wypadkach można twierdzić, że tybylcy maja lepszy system wartości niż proponowany. Zwłaszcza, że widzą do czego to u nas prowadzi. I pytają &amp;#8211; to my też tak będziemy musieli? (to trochę retoryczne).&lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 05 Mar 2008 22:07:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>brakszysz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539849 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@KJWOJTAS</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539824</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ale też o Afryce itd. Takie postawienie sprawy jest dla mnie nie do przyjecia. Bo odpowiedzialni jesteśmy za realizację własnych zobowiązań, a obarczanie dodatkowymi zadaniami stwarza dyskomfort i poczucie grzechu. To nie przystoi. To osłabia.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sęk w tym, że Samarytanin mógł też powiedzieć jak inni, że nie ma czasu i ma zbyt wiele zobowiązań.. . A najgorsza jest obojętność.&lt;br /&gt;
To prawda, że świadomość głodujących 2/3 ludności ziemi budzi niepokój sumienia. Nie chodzi zatem o przyjmowanie nadmiernych obowiązków ale chociaż o pamięć, modlitwę, czy dołożenie np. do składki na misje&amp;#8230; (jeśli jest z czego)- kasa z misji idzie na wszystko: leki, żywność, wszystko co do życia potrzebne na odludziu&amp;#8230; . A misjonarz to &amp;#8220;zlota rączka&amp;#8221; dla tubylców i na wszystkim się zna&amp;#8230; . :-))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A do pozostałych kwestii, ma Pan rację. Zgadzam się. W tej dziedzinie również nie można  być obojętnym. Należy chodzić na wybory, i brać odpowiedzialność za jakość prawa&amp;#8230; . Wszak &amp;#8220;przyroda&amp;#8221; nie lubi pustki i &amp;#8220;chwastem zarasta&amp;#8221; &amp;#8211; a w prawie leży moc jaką cywilizację konstytuujemy. Czy życia, czy śmierci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No ale Kościół do polityki&amp;#8230;. ? Zna Pan ten zarzut&amp;#8230;. , :-))&lt;br /&gt;
Ale to już Jezus przewidział, :-)))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jam tez propagandzista ponoć, :-))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i dziękuje za &amp;#8220;poszerzenie&amp;#8221; &lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 05 Mar 2008 20:42:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539824 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>autor</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/53408.html#comment-539805</link>
 <description>&lt;p&gt;Pięknie. Prawdziwie. Tylko, że &amp;#8230;&lt;br /&gt;
Mam wątpliwości, czy to jest właściwa postawa. Bo pisze Pan o tym, że mamy dbac o siebie i najbliższych. Zgoda. Ale też o Afryce itd. Takie postawienie sprawy jest dla mnie nie do przyjecia. Bo odpowiedzialni jesteśmy za realizację własnych zobowiązań, a obarczanie dodatkowymi zadaniami stwarza dyskomfort i poczucie grzechu. To nie przystoi. To osłabia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jesli zadaniem &amp;#8220;pszenicy&amp;#8221; jest wzrastać korzystając z przynależnego światła i pokarmu, to winna mieć też prawa do obrony swych niezbywalnychpraw. Więcej. Ma też prawo zorganizowanego działania majacego na celu takie obronne poczynania. Mozna jedynie dyskutować o ich zakresie. Może inkwizycja nie jest tu zgubnym poczynaniem, zwłaszcza dostosowana do czasu i miejsca?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I już prawo do głoszenia takich uwag jest realizacją prawa. To też trzeba zaznaczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego : piękne , prawdziwe, ale za wąsko.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 05 Mar 2008 19:27:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>brakszysz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 539805 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
