<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Gretchen w publicznej służbie, odcinek 2: słoń i manifest&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Gretchen w publicznej służbie, odcinek 2: słoń i manifest&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541166</link>
 <description>&lt;p&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 03 Sep 2008 12:29:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541166 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541153</link>
 <description>&lt;p&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 03 Sep 2008 12:28:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541153 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541124</link>
 <description>&lt;p&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 03 Sep 2008 12:28:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541124 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541232</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja się znowu muszę z Panem zgodzić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uogólniając Pańską myśl zauważyć sobie pozwalam, że to zapewne jest czynnik najważniejszy.&lt;br /&gt;
Ci ludzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy najbliższej okazji opowiem o policjantach ze specjalną dla Pana dedykacją :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 19:28:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541232 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magio</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541172</link>
 <description>&lt;p&gt;alez oczywiscie, tyle ze tu nie bylo nic do tlumaczenia. zgadzam sie z Toba, ze w noramlnych warunkach powinienem od razu trafic na liste wczesniej. i to, ze musze sie poslugiwac &amp;#8220;wdziekiem&amp;#8221; w wersji light czy tez lapowka w wersji hardcore to oznaka chorego systemu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 15:58:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541172 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magio </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541159</link>
 <description>&lt;p&gt;wiesz, nie pamietam dokladnie, terminarz byl &amp;#8220;godzinowy&amp;#8221; i z tego jak widzialem, bylo srednio po dwóch na godizne. ja siedzialem pod tym tomografem 45 minut. i trafilem na naglosc &amp;#8211; nieprzytomnego faceta z wypadku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;chodzi mi o to, ze to przesunięcie w terminie nie bylo okupione zadnym prezentem, jak to jest w zwyczaju&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 15:26:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541159 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magio</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541128</link>
 <description>&lt;p&gt;pokazala mi olbrzymi terminarz &amp;#8211; zapisany nazwiskami na kazdy dzien. az do listopada. &lt;br /&gt;
na toomgrafie sa luzy, bo musza byc gotowe na nagle przypadki (chocby wypadki samochodowe). no i Pani od terminarza &amp;#8220;nagięła&amp;#8221; troche zasady i upakowala nas na jeden dzień gęściej.  &lt;br /&gt;
choc dopuszczam tez mozliwosc, ze trzymala sobie &amp;#8220;luzy&amp;#8221; w terminarzu pod lapowki i po prostu upakowal mnie w taka luke. ale takie myslenie swiadczy, ze mam &amp;#8220;skrzywienie polskiego petenta&amp;#8221;. ;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 14:15:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541128 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541119</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani Gretchen, wracamy więc do tego samego &amp;#8211; licza sie w sumie ludzie. I Ci w slużbie zdrowia i Ci na zewnątrz, przekonani ze jak sie nie posmaruje, to sie nie pojedzie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak mnie w styczniu zapisano na tomograf w listopadzie, to grzecznie poprosilem Pania, by mi mlodemu nie odbierala sezonu narciarsko-gorsko-rowerowego, bo bez wiedzy co z kolanami za zaden sport sie nie wezme i rok zycia strace. Pani przepisala mnie na luty. Bez zadnej lapowki. Znajomi byli w szoku. A ta Pani &amp;#8211; to byl tez jeden z lisci po prostu.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Opowiesci o Policjantach bede wygladal i moze byc Pani pewna &amp;#8211; ze bede nagabywal. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam serdecznie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 13:50:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541119 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541087</link>
 <description>&lt;p&gt;Znam ten mechanizm. Jak wyraźnie pokazuje on gorzką paranoję tego systemu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja chętnie wypatruję jaskółek zwiastujących zmianę liści figowych w pień :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I ma Pan oczywiście rację, że to nie tylko w służbie zdrowia jest obecne choć w niej najbardziej dramatyczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może kiedyś będzie okazja, żebym opowiedziała jak nie dałam łapówki wyraźnie na nią czekającym policjantom, którzy schwytali mnie podczas prowadzenia pojazdu mechanicznego bez zezwolenia. &lt;br /&gt;
Gdyby chodziło o zdrowie i życie to nie wiem czy byłabym taka niewzruszona.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 12:23:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541087 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541048</link>
 <description>&lt;p&gt;Zapewne jako osoba ze środowiska zna juz Pani pewien wdrukowany w świadomość mechanizm &amp;#8211; dla znacznej części społeczenstwa, jeśli lekarz nie wziął, znaczy ze zabieg/operacja/leczenie poszło źle. Jakby poszło dobrze, to przecież by wziął (wszyscy biorą), więc pewnie nie chce brać &amp;#8220;odpowiedzialnosci&amp;#8221; za leczenie które sie nie udalo.  &lt;br /&gt;
To potem stwarza opisaną przez Pania sytuację, kiedy pacjent &amp;#8220;wciska&amp;#8221; wręcz na siłę pieniądze lekarzowi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast mój sąsiad musial zaplacic 40tys zl za operacje. To znaczy &amp;#8211; za miejsce w kolejce. Cala jego rodzina zrzucala się na tą operację. Dobrze, ze rodzina liczna. Kasa zaplacona, operacja sie odbyla w terminie dającym jakies szanse (bo ta z pierwotnego terminarza byla z góry o 6 miesiecy spóźniona) i sąsiad zyje. Bywa i tak niestety.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do czasu, gdy liscie figowe nie zmienia sie w pień służby zdrowia, chyba nic nie poradzimy. Problem przeciez nie dotyczy tylko sluzby zdrowia &amp;#8211; tylko tu przybiera (z uwagi na zdrowie i zycie) najdramatyczniejsze formy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 11:16:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541048 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541042</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Griszeq&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trudno się nie zgodzić z tym co Pan napisał. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szło mi raczej o granice tej generalizacji i używane określenia. Przede wszystkim zaś o zwrócenie uwagi na te listki figowe, choćby nawet nie wiem jak skromne. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Systemowe zmiany są niezbędne. Może one wywołają zmiany w głowach?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 10:56:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541042 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541037</link>
 <description>&lt;p&gt;Co do skorumpowania i niewydolności tego systemu, przypomniały mi się dwie historie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moja koleżanka po tzw. fachu pracuje we Wrocławiu (co akurat nie ma nic do rzeczy) i opowiedziała mi jakiś czas temu, że przyjęła pacjentkę a ta na koniec wizyty mówi, że zapłaci. Na co koleżanka, najpierw informacyjnie, że wizyta jest w ramach ubezpieczenia. Na to pacjentka, że ona jednak zapłaci bo poświęciła mi pani czas, bo taka jestem wdzięczna, bo dziękuję, bo pani mało zarabia&amp;#8230; Koleżanka z uporem lecz coraz bardziej stanowczo powtarza, że wykluczone więc pacjentka odpuściła.&lt;br /&gt;
He he&lt;br /&gt;
Znaczy nie odpuściła tylko użyła sposobu. Kiedy koleżanka nie widziała, wsunęła stówkę do historii choroby. Dokonawszy tego odkrycia koleżanka zwołała cały zespół, żeby każdy widział i wiedział, że ona tego nie wzięła. Przy następnej wizycie musiała dosłownie wcisnąć te pieniądze z powrotem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czasem się zastanawiam, czy już wszyscy za bardzo się do tych łapówek nie przyzwyczaili. To fatalne przyzwyczajenie&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Druga historia dotyka niewydolności i apatii środowiska, którą inaczej można nazwać bezmyślnością. Też jest z prywatnego podwórka.&lt;br /&gt;
Ponad rok temu jedna mała dziewczynka zachorowała na białaczkę i leczyła się w jednym z warszawskich szpitali. Jej rodzice są zamożnymi ludźmi, podobnie jak większość ich znajomych.&lt;br /&gt;
Mama tej dziewczynki wpadła na pomysł, że można zrobić jakąś zbiórkę pieniędzy, że można kupić jakiś sprzęt. Jak już jej ten błyskotliwy pomysł w głowie powstał rozpoczęła rozmowy z ordynatorem i dyrektorem szpitala. Mieli zrobić jakąś listę potrzeb i co?&lt;br /&gt;
Yajco, za przeproszeniem. Nic. Żadnej listy, żadnych dalszych rozmów. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czasem to naprawdę chce się wyjść z kina.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 10:45:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541037 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541011</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani Gretchen&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Problem chyba w tym, ze jednak jest Pani postrzegana jako wyjątek. Oczywiscie, genearalizowanie nie jest w praktyce nigdy do konca uzasadnione, bowiem praktycznie zawsze da sie znalezc jednego czy paru sprawiedliwych, ale gdy w swiadomosci spolecznej sa oni jedynie listkiem figowym dla chorego systemu, przestaje sie na nich zwracać uwagę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zasadniczo, praktycznie każdy zna bezpośrednie sytuacje zwiazane ze służba zdrowia, ktore można ocenic jako patologiczne lub wręcz haniebne. Co więcej &amp;#8211; w praktyce niemal nie ma przypadków &amp;#8220;samooczyszczania się&amp;#8221; środowiska. Społeczeństwo postrzega więc służbę zdrowia jako zamkniętą korporację, chroniącą się nawzajem i przejadającą wszystkie środki jakie do niej się wleje.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To proste i czesto krzywdzace rozumowanie, ale w znacznej mierze uzasadnione i wywodzące sie z własnych (niestety zbyt powszechnych) krzywd. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oby takich jak Pani więcej&amp;#8230; choć bez systemowych zmian (tylko kto wie jakich) sytuacja poprawić się chyba nie może&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 09:01:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541011 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Z jednej</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/53489.html#comment-541010</link>
 <description>&lt;p&gt;strony ten system jest tak nędzny i skorumpowany, że niewydolny.&lt;br /&gt;
Z drugiej, dzięki temu można korzystać z niego, niekiedy, za darmo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja akurat miałem ostatnio takie szczęście, że trafiłem na 2 fachowców, którzy pomogli mi bezinteresownie.&lt;br /&gt;
Czy mam wyrzuty sumienia?&lt;br /&gt;
Nie mam, ponieważ były w moim życiu takie okresy, kiedy płacona przeze mnie składka przewyższała kilkakrotnie średnie wynagrodzenie w Polsce.&lt;br /&gt;
Wtedy nie korzystałem, bo byłem zdrów.&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 10 Mar 2008 08:52:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 541010 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
