<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Nocne jastrzębie&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Nocne jastrzębie&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Aż tak, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543319</link>
 <description>&lt;p&gt;to ja wiednia nie znam, niestety&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 20:50:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543319 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543316</link>
 <description>&lt;p&gt;Oprócz Krakowa kolejną moja fascynacją jest czysto austriacki nadrealizm magiczny wywodzącyc się (o dziwo) z tzw. Prager Kreis (Kafka, Brod, Kubin i in.). Ta atmosfera jest odczuwalna tylko jednak we Wiedniu, a Wiedeń to nie Austria, niestety. By poczuć, co to jest (stąd te knajpki), to trzeba zacząć od Kubina (&amp;#8220;Po drugiej stronie&amp;#8221;), a potem poczytać Petera Margintera (Pensjonat &amp;#8220;Pod najpiękniejszymi widokami&amp;#8221; WL).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak się to wszystko wymiesza, to Freuda nawet latwiej zrozumieć... a wlaściwie to jego kompleksy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 20:40:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543316 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543307</link>
 <description>&lt;p&gt;jak zwykle mnie Pan przecenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pójdźmy na kompromis. Zamień Pan &lt;em&gt;dwór&lt;/em&gt; na coś przyzwoitszego i skromniejszego np na &lt;em&gt;stan&lt;/em&gt; i dodaj słowo &lt;em&gt;realny&lt;/em&gt;. I będzie prawie w sam raz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Były czasy, swoją drogą...  Zwąlszcza gdy praca się układała wedle innych &lt;em&gt;do specjalnych poruczeń&lt;/em&gt; tylko zdatnych, zasad.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I wie Pan co? Widziałem we Wiedniu kilka kawiarni. Po knajpach nie uczęszczam, choć sznaps z czarnego bzu lubię... &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak najbardziej lubię park imienia tego socjała Karola Rennera, z którym (jeśli pominąć ciągoty polityczne) tak wiele mnie lączy&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawsze mu mówiłem, gdy chodziliśmy do Augustynów, na kieliszek &lt;em&gt;Portugiesera&lt;/em&gt;: &lt;em&gt;Karolu, nie ma niczego takiego, jak społeczne funkcje prawa. Są tylko związki przyczynowo skutkowe&amp;#8230;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miłe było to, że się zawstydził i książkę opublikował jako Karrner. A potem, to już raczej zajmował się polityką...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 20:24:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543307 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Pan Yayco, Expert Zewnętrzny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543287</link>
 <description>&lt;p&gt;I jedno i drugie miasteczko ma swój urok, ja bym je najchętniej polączyl. Tylu oryginalów auf einem Fleck to jeszcze świat nie widzial. I te knajpy (tak, wlasnie knajpy, a nie restauracje) we Wiedniu (Schmalvogel, 12 Apostel) i krakowskie kawiarnie, jakich we Widniu już nie masz: Noworol, Europejska, Redolfi. Kabarety i z lekka zatęchly zapaszek mieszczaństwa rozmieniającego się na drobne. Kahlenberg i Grizning, a z drugiej strony Tyniec i Bielany. Eh&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sluga Laskawego Pana&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 19:41:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543287 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Pani Iglo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543282</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak między nami to ja podejrzewam, że Pan Yayco to jest tajny radca dworu (tacy nie bywają emerytowani) na zeslaniu (tfu, co ja mowię, on jest w slużbie zagranicznej co najmniej od lat kilkuset). Do tej beczki to on tak naprawdę wlazl na konsultacje. Ze zrozumialych jednak względów, to ja się nie mogę tak do Pana Yayco zwracać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uniżony sluga&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 19:32:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543282 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>J atylko w sprawie formalnej</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543271</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie zauważyłem tylko tytułu radcy cesarskiego oraz radcy emerytowanego.&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 18:10:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543271 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543262</link>
 <description>&lt;p&gt;ja to nie (co już i pisałem Panu) ale moja lekarka od alergiczności, to na pewno, bo ona też mnie tytułuje tytułem zaprzeszłym, na dodatek elegancko podwyższając rangę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale wolałbym nie, jeśli można. A w ostateczności &amp;#8211; moim ulubionym i na dodatek prawdziwym: expert zewnętrzny. Koniecznie przez &lt;em&gt;x&lt;/em&gt;, bo to ważne jest i prawdopodobnie eleganckie. Dla jakieś nieznajomej mi osoby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W zasadzie, to oznacza, że nie płacą. Ale trudno. W końcu, jak już wspomniałem, nie mieli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do Twardowskiego, to faktycznie, oko mi Pan otworzył. Kogut na pych, jako tani wahadłowiec!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szkoda, że się nie przyjęło, swoją drogą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z Wiedniem to ja mam mieszane uczucie. Choć cześciej tam bywałem niż w Krakowie. Może dlatego, że hotele tańsze?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 16:57:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543262 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543258</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak Pan wie przywiązanie do tradycji oraz konwenansów jest u nas w Krakowie bardzo silne. Panów profesorów, doktorów, mecenasów, posłów czy senatorów jest u nas bez liku, więc by nikomu, broń Boże, nie uchybić na wszelki przypadek oraz z szacunku dla interlokutora tak się do rozmówcy zwracamy dla podkreslenia jego wagi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do jungowskich paranteli, to my jednak bardziej z Wiedniem powiązani jesteśmy. Ale jakby się ktoś uparł, to by pewnie cos wspólnego znalazł. A czy to podejrzane? Nie wiem. Nie takie bezeceństwa się u nas po korzec chowało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan Twardowski byl po prostu prekursorem tanich linii lotniczych, jako że drobiu u nas dostatek był i jest nadal.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do PS &amp;#8211; jest Pan pewien, że Pańscy przodkowie nic z Krakowem wspólnego nie mieli?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i usuwam się na czas jakiś, jako że na zebranie rodzicielskie udać się muszę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 16:45:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543258 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wszystko pięknie, Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543252</link>
 <description>&lt;p&gt;ale ja już gdzieś chyba pisałem, że nie jestem profesorem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do reszty, to mnie Pan nie przekonał, bo kiedyś w telewizorze widziałem, jakiegoś innego Pańskiego rodaka, co nie na ośle, tym razem, ale znowuż na kogucie jeździł. Tak jak tamten na ośle, czy jak Pan woli &amp;#8211; mule (Skąd u was mule? Z Hanzy?). Tylko coś miał nieporządnego z obuwiem&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wy tak zawsze, zamiast naturalnych zwierząt używacie przebranych facetów?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie to podejżane jest. Na Jungowskim poziomie, proszę Pana Szanownego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I na szewskim, oczywiście.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Pan myśli, że jak wszystkich pozamykają, to kwatery prywatne potanieją, dla nieobecności lokatorów?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 16:30:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543252 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Noo, Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543248</link>
 <description>&lt;p&gt;I tu muszę sie z Panem zgodzić, Łaskawco Szanowny. Otóż, Drogi Panie Profesorze, założenie takiej hecy na ulicy Wiejskiej świadczyć może tylko o rozsądnym podejściu do życia, w ktorym to oprócz rzeczy poważnych, także i krotochwile powinny mieć miejsce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O ile mnie pamięć nie myli (a mylić może, jak to zwykle u Krakusów bywa), ostatnio tak rozrywkowo było u nas na przełomie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XIV&lt;/span&gt; i XV wieku, gdy przyznawano kolejne koncesje na zamtuzy w naszym królewskim mieście. Kłopoty były tylko z niejaką Dorotką, bo przyjezdna była, ale się studentes i profesores naszej Alma Mater za nią wstawiły i koncesję dostała. Ba, nawet wieżę na Wawelu potem jej imieniem nazwano. Ciekawe dlaczego?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem już było tylko gorzej. Powietrze się zrobiło jakies takie niezdrowe, więc Pan nasz postanowił przenieść swą siedzibę na wieś. Początkowo do Niepołomic, a potem dalej, za żubrami,  poszedł na Mazowsze. Te Wasze przeciągi to nawet dzisiaj czuję, jak do Was przyjeżdżam. Co jakiś czas robią się mocniejsze i zwiewają a to Ślązaków, a to Łodzian, a to inne hanzy (nie mylić proszę z nasza Hanzą, której jesteśmy członkami). Widać też nieprzystosowani.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do tego osiełka, to niestety Pan się mylisz. Rzeczywiście, próbowano takiej opcji zaraz po koniu, ale coś im się pomyliło i muł wyszedł, którego nasi kupcy czym prędzej do stolicy sprzedali i tam ponoć za jakąś ważną figurę robi. Podobnie jak wielu innych linoskoków i igrców, coście ich z Krakowa nasprowadzali. A nasi włóczkowie, doświadczeniem nauczeni, do konika powrócili. Co prawda na dwóch nogach, ale za to lepsze sztuczki potrafi pokazywać. Na przykład hołubca wyciąć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciężko więc, ale jakoś nam się żyje w tym naszym C.-K. Krakowie i chętnie Pana będziemy w nim gościć. Czas mamy i poczekamy, szczegolnie iż niebawem jakaś duża okazja będzie &amp;#8211; w 2012 ponoć mistrzostwa Europy w piłce się odbędą i gdzieś te mecze trzeba będzie rozgrywać. A u nas przygotowania ida pełną parą, nawet wymiar sprawiedliwości nam w tym pomaga, zamykając takiego jednego, co to za ulice i drogi był odpowiedzialny. Szanse więc, jak Pan widzi, są duże.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 16:02:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543248 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543244</link>
 <description>&lt;p&gt;u nasz w mieście, też mieliśmy, na gierbie, początkowo, pół faceta, którem miał ogon jak jaszczurek i na kaczych sie opierał łapach. Na głowie miał stalowe beretkie, a w rękach nóż masarski. Aleśmy se zmienili.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy nasze przodki już wtedy niczego na kaczych łapach nie chcieli (nie sądze, bo Żoliborz wtenczas na Mazurach się znajdował, z dala od miasta), czyli też chcieli sie na kobiecą autonomię popatrzeć, tego na pewno nie wiem, bo to z pińcset lat temu było. Albo coś koło toto.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mojem zdaniem, przodki nasze warszawskie, mieli od razu taki w tem interes, żeby stolicę u nasz zaprowadzić, i zagranicznego grosza na inwestycje przyuważyć, a także samo, żeby Sejm u nas był zaprowadzony dla śmichu z polityków, co to pierwszy raz w mieście będący od razu na Wiejskie (nieprzypadkowa to jest nazwa) zapychają.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A do takich celów gołe popiersie jest poręczniejsze lekramowo, niż kacze łapy i ogon. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie też szło o to, żeby gierb nie wygladał jak streszczenie waszej historii o jednem skórkowem remiesze, którego faktycznie jasczurek zeżarl, tylko wyście wszystko na opak przedstawili. Nie chcieliśmy was pod negatywne kretykie brać, to sie wymyśliło nowy gierb, ktoren do męskiej pozytywnej apelacji płciowej sie nadawał. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A za królów to u nasz raczej faceci byli (pominiem to jednego Francoza, bo to obmyłka wyszła).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I zobacz, Pan, Panie Lorenzo jak szybko żeście się z ty stolicy wyzbyli. Jak mój szwagier z glansowanych skoków, na Szmulowiznie, wieczorową porą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystarczyło Szweda na króla zgodzić, a Szwedziaki, wiadomo, na obraz kobiecy są łase. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I już. Tyle waszego Lejkonika, co w kiecce na osiołku jeździ i piwną zagrychę lekramuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może on i jest politycznie poprawniejszy, ale oka nie przyciąga&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 15:26:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543244 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>sergiuszu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543243</link>
 <description>&lt;p&gt;uff :)))&lt;br /&gt;
teraz rozumiem, tak, to takie chwile, gdzie czasami chce się wstać i krzyczeć tą prawdę, albo złapać ją i zatrzymac czas, bo zaraz ucieknie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 14:52:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543243 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Anno</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543238</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie zrozumieliśmy się chyba. Ja nie o takich kłamstwach i nieprawdach lub półprawdach piszę. Nie chodzi tu o kłamstwo rozumiane etycznie czy w/g Dekalogu. To o czym piszę, to raczej sfera, w której &lt;em&gt;mijamy się z prawdą&lt;/em&gt; zwykle nawet nie rozpoznając, że się mijamy, to jest &amp;#8220;w tle&amp;#8221; różnych innych spraw, zachowań, emocji, sytuacji, zwykle niewidoczne, jakby schowane &amp;#8220;na zapleczu&amp;#8221; naszych myśli, uczynków, naszej świadomości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moje refleksje tego dotyczą, zwłaszcza w kontekście tego zdania z tekstu Pana Yayco:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;&amp;#8220;Jest taki moment. Zdarza się. Nachodzi nas.&amp;#8221;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie to taki klimatyczny opis właśnie tych rzadkich chwil, gdy to co na codzień &amp;#8220;schowane na zapleczu&amp;#8221;, nagle dociera do naszej świadomości z wielką siłą, przemawia do nas jak sugestywny obraz, film.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Takie chwile, gdy człowiek czuje wielki głód prawdy. Albo przynajmniej zatęskni do jej przejrzystości i wolności, którą prawda z sobą niesie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 13:54:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543238 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>sergiuszu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543235</link>
 <description>&lt;p&gt;pisz proszę w swoim imieniu, ja dzielę życie na sferę prywatną i zawodową, w tej drugiej rzeczywistość zmusza mnie do mijania się z prawdą, choć i tak staram się to minimalizować i raczej milczę lub mówię naokoło, niż kłamię wprost&lt;br /&gt;
co innego w życiu prywatnym, tu z kłamstwem walczę wręcz, z obłudą, dlaczego?&lt;br /&gt;
pomimo, że to bolesne najczęściej jest, daje gwarancje na szczęście i spokój, w przeciwnym wypadku to wieczne lawirowanie zupełnie bez sensu spędzające sen z powiek&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 13:11:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543235 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja rozumiem Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543230</link>
 <description>&lt;p&gt;że Pan piszesz z pozycji Syrenki, czyli skrzyżowania płotki (bo większe ryby to się w Warszawie nie zdarzają, chyba że jakieś ptactwo wodne) z kobietą. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tu może być kłopot, bo Lajkonik, jak wiadomo, to taki krakowski centaur czyli skrzyżowanie konia z Tatarem, na dodatek pochodzenia wodnego także, jako iż pierwsi wprowadzili go w życie niejacy włóczkowie zwierzynieccy (Panie Igła -&amp;gt; to po drugiej stronie Wisły, naprzeciwko Dębnik), czyli faceci zajmujący się spławianiem (sic!) towarów mieszanych Wisłą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ukłony a la Lajkonik&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 12:48:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543230 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543227</link>
 <description>&lt;p&gt;ależ proszę bardzo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mącenie Panine bardzo jest zazwyczaj odświerzające.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zwłaszcza zaś nastrój &lt;em&gt;jakikolwiek inny&lt;/em&gt; jest zajmujący.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla spokojnego zwłaszcza człowieka.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 12:07:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543227 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543225</link>
 <description>&lt;p&gt;Wiesz, moja droga, ja już od jakiegoś czasu mam wrażenie, że zaglądając do Pana Yayco zaczynam mącić i to straszliwie. Niezależnie od tego czy jestem w nastroju: melancholijnym, ponurym, refleksyjnym czy jakimkolwiek innym, Pan Yayco wpływa na mnie mącicielsko. A niby taki spokojny człowiek&amp;#8230;dziwne&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak wyciągnąć właściwe wnioski z tych doświadczeń.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 11:57:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543225 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowni Państwo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543219</link>
 <description>&lt;p&gt;mnie tam rybka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czlowiek pisze, a kobieta rozumie po swojemu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Albo Lajkonik (no offence)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 11:38:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543219 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543217</link>
 <description>&lt;p&gt;Dobrze Pana rozumiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle tylko powiem, bo rzeczywiście Panu Yayco tu mącimy razem z Delilah :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 11:33:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543217 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowne Panie Delilah i Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543211</link>
 <description>&lt;p&gt;Skłonny jestem &amp;#8211; niestety albo stety &amp;#8211; przychylić się jednak do opinii Pani Gretchen. Najgorsze w tej koegzystencji jest to, że gapi sie to to na mnie wzrokiem oceniająco-wymagającym i coś od czasu do czasu gada, jakby śpiewa chwilami. Stosuje wszelkie metody naukowe, np. jak tłucze się miską, to ja lecę i wody mu nalewam. Przylezie to to i cierpliwie gapi się, a potem odwraca i sprawdza, czy za nim idę, a potem prowadzi mnie np. do ławy na ktorej leżą piguły z płetwy rekina (bo on ma codzienny przydział dwóch piguł). O 21.20 buty wdziać i na pole, żadna tam 21.30 albo 21.35. Natomiast wcześniej też może być, ale potem &amp;#8211; o 21.20 &amp;#8211; to obowiązek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym nie traktował bym tej koegzystencji w kategoriach, kto kogo ma (podobnie jak w relacjach damsko-męskich typu &amp;#8220;mój mąź&amp;#8221;, albo &amp;#8220;moja źona&amp;#8221;). Po prostu obaj razem pchamy te taczki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Ale spanie czy leżenie na łóżku skutecznie mu z głowy wybiłem. Przyjął to do wiadomości. Z kotem by mi ten numer nie wyszedł. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS 2. Pana Yayco serdecznie za ten off topic przepraszam!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 11:16:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543211 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Oj Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543209</link>
 <description>&lt;p&gt;Mieć to ja też mam. Nie mogłam znaleźć na You Tube, no coż, trudno.&lt;br /&gt;
I nie znam wersji Kuby Sienkiewicza&amp;#8230; Jak mu to wyszło?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 10:56:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543209 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543207</link>
 <description>&lt;p&gt;mam tego trzy wersje: &amp;#8211; oryginalną z Salonu Niezależnych; &amp;#8211; nową z Orkiestrą na Zdrowie; &amp;#8211; covera w wykonaniu dr hab. Jakuba Sienkiewicza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale to o czym innym zupełnie jest&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 10:51:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543207 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jeśli się nie mylę</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543205</link>
 <description>&lt;p&gt;a mogę się mylić, to raczej jest tak, że jamnik jest dumnym posiadaczem Pana Lorenzo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;One tak mają te jamniki.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 10:46:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543205 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543203</link>
 <description>&lt;p&gt;Jest Pan dumnym posiadaczem jamnika? To wspaniale! Ma Pan u mnie za niego wielki plus:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to co Pan widział to były jakieś pozimowe reminiscencje, nie ma co sobie nimi głowy zawracać.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 10:44:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543203 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/53541.html#comment-543201</link>
 <description>&lt;p&gt;Czemu nie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zna Pan piosenkę Jacka Kleyffa &amp;#8220;Hieronim Bosch&amp;#8221;?  Byłaby fajną klamerką dla tej Pana dyskusji. Niestety, nie mogę nigdzie znaleźć.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Mar 2008 10:39:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543201 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
