<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Magicy prawa w służbie partii i rozgłośni – czyli niekonstytucyjny projekt PiS i Prezydenta RP w sprawie Traktatu Lizbońskiego. &quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Magicy prawa w służbie partii i rozgłośni – czyli niekonstytucyjny projekt PiS i Prezydenta RP w sprawie Traktatu Lizbońskiego. &quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Rozumie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/53765.html#comment-543932</link>
 <description>&lt;p&gt;Przekazanie kompetencji w wysokości dopłat do litra mleka, czy też jakiś inny kretynizm to jedno, zaś zrzeczenie się niepodległości na rzecz niedemokratycznie wybieranych ciał to drugie. To, że możemy zmieniać czas z zimowego na letni (po jaką cholerę) z unią europejską, a nie we własnych terminach, nie wzbudza mojego sprzeciwu. Natomiast rezygnacja z własnego pieniądza (zapowiadana) czy resztek niepodległości to coś zupełnie innego i artykuł 90 nie daje nikomu takiego prawa. Zbyt dowolnie interpretuje Pan prawo! Miało być powiedziane &lt;i&gt;explicite&lt;/i&gt;. A nie jest!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast tekst o Tybecie pierwszorzędny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 21 Mar 2008 21:06:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543932 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Magicy prawa w służbie partii i rozgłośni – czyli niekonstyt</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/53765.html#comment-543842</link>
 <description>&lt;p&gt;Art. 90. zawiera normy najistotniejsze w przedmiotowej sprawie. Otóż ustawodawca stwierdził w ust. 1 tegoż art., iż Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.rozum&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 21 Mar 2008 14:16:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>rozum</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543842 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Czyżby?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/53765.html#comment-543766</link>
 <description>&lt;p&gt;1. Czy zasada, iż „organy władzy…” nie dotyczy sytuacji gdy organ robi coś bezpośrednio obywatelowi?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. W przeciwnym razie proszę pokazać miejsce gdzie jest napisane, że jakikolwiek organ może zamienić mi ojczyznę z RP (z dowolnym numerem) na unię europejską. A jeśli Pańska interpretacja jest prawidłowa, to nikt niem ma prawa podpisać konstytucji unii europejskiej (pardon traktatu reformującego).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. Czasami warto zastanowić się czemu służy dany przepis.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 20 Mar 2008 23:24:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543766 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Magicy prawa w służbie partii i rozgłośni – czyli niekonstyt</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/53765.html#comment-543491</link>
 <description>&lt;p&gt;@Jerzy Maciejowski  &lt;br /&gt;
Nic bardziej błędnego. Art. 7. Konstytucji brzmi: Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Oznacza to, iż jakikolwiek organ władzy publicznej może czynić wyłącznie to,  na  co mu prawo pozwala. Zasada, iż można czynić to co nie jest nakazane lub zakazane odnosi się do obywateli. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;rozum&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 19 Mar 2008 21:20:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>rozum</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543491 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Czyjś Ty Rozumie?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/53765.html#comment-543484</link>
 <description>&lt;p&gt;Bo mam wrażenie, że należysz do misia o bardzo małym rozumku lub zasuszonego stalinowca. Trzeciej opcji nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prawo nie musi na coś zezwalać. Wystarczy, że tego nie zabrania. Zasada, którą się posługujesz: „co nie dozwolone, to zabronione” obowiązywała za „Stalina”. Obecnie obowiązuje (mam nadzieję) zasada: „co nie zabronione, to dozwolone”, więc Twój wywód będzie miał sens gdy wykażesz, że są przepisy wprost zakazujące umieszczenie takich artykułów w ustawie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę, że wiesz o tym, ale celowo przeinaczasz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A przecież pomysł braci Kaczyńskich jest tak żałosny, że aż śmieszny. Doskonałą krytykę tej rozpierduchy przedstawia Janusz Korwin-Mikke u siebie na blogu. (&lt;a href=&quot;http://korwin-mikke.blog.onet.pl&quot; title=&quot;http://korwin-mikke.blog.onet.pl&quot;&gt;http://korwin-mikke.blog.onet.pl&lt;/a&gt;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 19 Mar 2008 20:39:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543484 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>wykształciuchy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/53765.html#comment-543381</link>
 <description>&lt;p&gt;to już zrozumiały ale czy pozostali to ogarniają...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 19 Mar 2008 14:55:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>krzywilk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 543381 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
