<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Jaka jest nasza polska opowieść?&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Jaka jest nasza polska opowieść?&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549210</link>
 <description>&lt;p&gt;no właśnie chyba u nich nie są.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;U nas się uczy nut i gry na trójkącie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo z tego można zrobić sprawdzian i postawić ocenę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakby, zamiast tego, pośpiewali sobie nauczyciele z dzieciakami, raz w tygodniu, przez godzinkę, byłoby z tego więcej pożytku.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 11:26:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549210 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549205</link>
 <description>&lt;p&gt;W zasadzie nie ma między nami różnicy poglądów w tej kwestii. By jednak uściślić, idzie mi o to, by nauczyć czytać, i to w możliwie pełnym tego słowa znaczeniu (niekoniecznie tylko składania liter). Co może stanowić podstawę (acz nie musi &amp;#8211; to kwestia indywidualna) do dalszej poprawy sytuacji. To właśnie miałem na myśli, pisząc o pozycji wyjściowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś co do anegdoty przez mnie przytoczonej, to sprawdziłem sobie potem, jak wyglądają lekcje umuzykalnienia w szkołach austriackich, by porównać to z naszym śpiewem (bodaj tak to się za moich czasów nazywało &amp;#8211; dzisiaj to chyba wychowanie muzyczne albo cuś takiego). I okazało się, że u nich wychowanie muzyczne uprawia się w ramach nauki kultury i języka ojczystego (i raczej dokładnie tak to się u nich nazywało). Pewnie z tego powodu jest jakaś różnica metodologiczna w podejściu do tematu, co się potem odzwierciedla w życiu codziennym. Czy to są metody administracyjne &amp;#8211; nie wiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam niewiedząco&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 11:06:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549205 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549199</link>
 <description>&lt;p&gt;w dyskusje o muzyce wdawać się nie mogę, bo słuchu muzycznego nie posiadam (o czym nadmieniałem, jak się zdaje).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mógłbym, oczywiście przytoczyć kontr-anegdotkę, jak to we Wiedniu policja zjawiła się natychmiast kiedy dwóch Serbów zaczęło śpiewać coś sobie smutnego (ale nie wyglądało to na słynną &lt;em&gt;Pieśń o podrzynaniu gardeł&lt;/em&gt;. W kawiarni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale zaraz by mi się przypomniał koncert muzyki cygańskiej jakiego wysłuchałem w knajpianym ogródku w Grazu (moim ulubionym tamecznym mieście). Koncert o tyle fajny, że wedle mojej obserwacji, młodzieniec pewien właśnie dostąpil zaszczytu wykonywania partii solowych na skrzypcach, co zarówno reszta orkiestry, jak i słuchacze, bardzo docenili. To fajne było&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie bardziej przeszkadza co innego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Też się, mimo wszystko, wykpię anegdotą. Jakiś czas temu, w bufecie jednym zaprzyjaźnionym, jadłem sobie kanapkę ze serem i jakąś sałatkę. Obok siedziała para studentów, którzy ewidentnie mieli się ku sobie, jednocześnie pozostając, jak mi się zdało, we wczesnej fazie znajomości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oboje (bo była to para staromodnie dwupłciowa) starali się porozmawiać o literaturze. On zaczął,  bodaj czy nie od Hessego, ona odpowiedziała Kunderą. On nieco panicznie zacząl mówić o Irvingu, a ona na to, że podobały jej się afrykańskie historie McCalla Smitha. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapadła cisza. Ale &lt;em&gt;seksus&lt;/em&gt; ma swoje prawa. On, nieco niepewnie, wspomniał, że czytał właśnie, któryś tam tom Harrego Pottera. Ona uśmiechnęła się szeroko i rozmowa potoczyła się łatwo, zaś jej ciąg dalszy wydał mi się łatwo przewidywalny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ja siedziałem obok i się cieszyłem, że nie dość, że coś czytali, ale na dodatek uznali, że rozmowa o lekturach jest lepsza niż o tym, dlaczego w klubach dla studentów zniżki na piwo są akurat we czwartki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie sądzę, by jakiekolwiek administracyjne metody mogły im pomóc w szybszym odnalezieniu wspólnego języka&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 10:41:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549199 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549186</link>
 <description>&lt;p&gt;Rzecz może nie w kanonach (choć nie jestem do końca przekonany, bo jak tu potem dyskutować np. o gospodarce), ile w poziomie podstawowym. Dam taki przykład (choć znowu nie będe bezstronny jako człowiek, który kiedyś tam skończył szkołę muzyczną na poziomie średnim). Gdzieś podczas pierwszych miesięcy pobytu w Austrii udałem się ze znajomymi tambylcami do gasthausu, by spożyć co nieco i odpocząć. W sumie z nami siedziało przy stołach około 40 nie znających się w sumie osób. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W pewnym momencie ktoś zaintonował piosenkę. Gospodarz rzucił się na zaplecze, skąd powrócił (o dziwo, bez policji!) ze skrzypcami i akordeonem. Następnie owo nie znające się w sumie towarzystwo zaczęło śpiewać i grać &amp;#8211; nie powtarzając się &amp;#8211; przez około 4 godzin. Muszę przyznać, że przynajmniej z dwóch powodów wpadłem w zadumę: pierwszy, to wspomnainy brak policji (byłem świadkiem, gdy podczas podobnej sytuacji, w klubie dziennikarza, kierowniczka zagroziła wezwaniem milicji, bo zakłócamy porządek, przyczym zakłócającymi byli głównie dziennikarze). Drugim powodem była oczywiście kultura muzyczna przeciętnych w końcu Austriaków, pozwalająca wyjść poza standardową perwszą zwrotkę &amp;#8220;Góralu czy ci nie żal&amp;#8221;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Pana serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Ponoć muzyka łagodzi obyczaje&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 09:22:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549186 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie dziwi mnie Pani defensywność ,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549136</link>
 <description>&lt;p&gt;ale pozwoli Pani, że będę spał spokojnie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uważam, że przeżywszy hordy czerwonych barbarzyńców, mogę sobie, na starość,  pozwolić na fundamentalny optymizm kulturowy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dodam, że nie piję aż tak dużo, żebym nie wiedział gdzie się kładę spać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 07:06:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549136 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Jaka jest nasza polska opowieść?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549134</link>
 <description>&lt;p&gt;O wieże z kości słoniowej najczęście uderzają fale gnojówki. W tym problem, by  tych wież nie zalały. Trzeba więc je wznosić wysokie. I podczas budowy pamiętać, żeby nagle nie ocknąć się na zewnątrz murów, zamiast w środku ;)&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 06:55:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549134 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549129</link>
 <description>&lt;p&gt;pochlebiam sobie, że wolny jestem od wszelakich lewicowych chiliazmów i społecznych pseudo mesjanizmów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawsze jest jakaś podkultura (zwykle nie jedna), charakteryzująca się inną strukturą potrzeb i inną strukturą spożycia. Można się oburzać na abnegację kulturalną gminu, można się wzdragać na samą myśl o gustach kulturowych nowoczesnej klasy próżniaczej. Zawsze sobie, a nie innym, wystawiamy w taki sposób świadectwo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do szkoły, to ja mam to w nosie. Nie mogę się martwić wszystkim. Zwłaszcza na wiosnę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze dodam, że nie chce żeby wszyscy czytali to co ja i słuchali tego co ja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uciekanie od masowych gustów spowodowała, że będąc w bardzo już zaawansowanym wieku (bo było to zaledwie kilkanaście lat temu), uzyskałem prawo jazdy. Nie chciałem słuchać wciąż o &lt;em&gt;majteczkach w kropeczki&lt;/em&gt;, oraz odrzucałem, jako bałamutną społeczniem tezę, &lt;em&gt;że wszyscy Polacy to jedna rodzina&lt;/em&gt;. Było by dziwne, gdybym w odwecie kazał wszystkim słuchać jak Michael Kamen dyryguje orkiestrą z San Francisco, albo &lt;em&gt;So what&amp;#8217;s new&lt;/em&gt; Brubecka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ludzie są różni. Potrzeby się zmieniają. Proszę wybaczyć te banały, ale obawiam się, że &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XIX&lt;/span&gt; wieczny ideał powszechnej &lt;em&gt;alfabetyzacji&lt;/em&gt; jest dzisiaj ahistoryczną mżonką.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze jedno. Uważam, że pisanie jest głównie dla piszącego. Jeżeli czytająca publiczność nie wychwytuje aluzji i umyka jej znaczna cześć sensu, to autor nie powinien się tym przejmować. Gdybym (z całą świadomością tego, jak marnym jestem twórcą) gonił za popularnością, to pisałbym dla pieniędzy. Obawiam się, że żadnego blogowiska nie było by na mnie wtedy stać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam z wieży (z kości słoniowej)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Nie jestem wielkim znawcą literatury niemieckojęzycznej, ale przeżyłem kiedyś okres fascynacji literaturą szwajcarską. Zauważyłem, ostatnio, że jakieś wydawnictwo wznawia Max Frischa. A zatem ktoś to nadal czyta. Bez żadnych &lt;em&gt;kanonów&lt;/em&gt; i propagandy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Apr 2008 06:38:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549129 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A ja do tego jestem grafikiem i robię w literkach.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549110</link>
 <description>&lt;p&gt;Tragedia, panie Lorenzo&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot (zawstydzony, to mało)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 22:12:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549110 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wstyd przyznać, Panie Sergiuszu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549103</link>
 <description>&lt;p&gt;ale napisanie kilku zdań powoduje kurcz palców, o jakości pisma nie wspominając. A przecieź pamiętam jeszcze w szkole podstawowej lekcje kaligrafii. Groza wieje :-((&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam zawstydzony&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 21:19:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549103 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549093</link>
 <description>&lt;p&gt;Uwaga co do umiejętności pisania ręcznego bardzo na czasie, to drugie i trzecie słowo dla współczesnych brzmi chyba zupełnie muzealnie. Gotowym się zakładać, że na pytanie &amp;#8220;z czym kojarzy Ci się kaligrafia&amp;#8221; można by uzyskać wielce zabawne odpowiedzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostatnio dwukrotnie miałem okazję przyłapać się na wtórnym ręcznym nieumieniu pisania &amp;#8211; w obu przypadkach chodziło o odbiór przesyłki kurierskiej, a niewinna uwaga doręczyciela bym podpisał się &lt;em&gt;czytelnie&lt;/em&gt; dopieroż wprawiła mnie w podwójną tremę! Zatem wszystko to prawda.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam klikająco&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 20:52:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549093 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>defendo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549092</link>
 <description>&lt;p&gt;to &lt;em&gt;vice versa&lt;/em&gt; wiele wyjaśnia, bardzo udane ;)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 20:45:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549092 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A co się dzieje, Szanowny Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549082</link>
 <description>&lt;p&gt;gdy z kultury robi się subkultura (raczej w tym negatywnym sensie) oparta na bazie &amp;#8220;wina&amp;#8221; owocowego? Ja nie twierdzę, że poznawanie literatury powinno się zaczynać od Arno Schmidta, a muzyki od  MW-2, ale jakiś poziom jako wstępny chyba w szkole powinno sie wyznaczać? Na przyklad umiejętnośc czytania, pisania i sluchania muzyki, bo potem będzie już zawsze tylko szybko, latwo i przyjemnie (?).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam zaciekawiony&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 20:31:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549082 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jakkolwiek Podobają mi się Państwa gusta</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549068</link>
 <description>&lt;p&gt;co do zasady, bo szczęśliwie mam własne, to martwi mnie mnie Państwa (niektórych) skłonność do wartościowania w oparciu o własne &lt;em&gt;wiedzenie&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To już wolę (stanowczo!) Pana Grzesia, z jego zamiłowaniem do &lt;em&gt;Zdesperowanych&lt;/em&gt; (choć sam zaniechałem po drugim sezonie), która mu nie przeszkadza znać różne trudne słowa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jest trochę jak z Bondem, którego ogląda się inaczej jeśli posiada się kontekstową wiedze kulturową, elementarną wiedzę o semiotyce (i to lepiej w wersji Łotmana, niż Eco), rozróżnia się Chandlera trzeźwego od pijanego i tak dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z kulturą jest jak z winem. Należy pić, to co nam smakuje. Czasami cudowne smaki są na niskich półkach&amp;#8230; Ale to nie oznacza wcale, że drogie wina są niedobre. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bynajmniej&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(wpis sponsorowany przez &lt;em&gt;Quinta La Peca, Vinho tinto 2004 Reserva&lt;/em&gt; i odrobinę węgierskiej kiełbasy paprykowej)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 20:14:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549068 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549063</link>
 <description>&lt;p&gt;czym się różni?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może tym, że deMello mi sie spodobał, dał materiał do licznych przemyśleń i fajnych cytatów, (zamierzam poczytać od nowa, szczególnie, że mam zbiór z kilku jego ksiązek fragmentów, w dodatku auf deutsch, więc mi się przyda cuś poczytać)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Coehlo, no znam tylko ,,Alchemika&amp;#8221; i więcej znać nie chciałem&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Nudne, przegadanie, egzaltowane, płytkie, pseudofilozoficzne.&lt;br /&gt;
Ogólnie gdyby jeszczo nie cały ten szum  znajomych różnych, że warto, to może by mniej rozczarowało w sumie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A deMello odkryłem sam i mnie wciagnął.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 20:01:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549063 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Jaka jest nasza polska opowieść?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549061</link>
 <description>&lt;p&gt;A tak w ogóle to muszę zamilknąć na dłużej, bo wyszłam na niznośną gadułę, sorry(tu się zarumieniłam po końce włosów)...&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:57:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549061 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo – nie do</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549059</link>
 <description>&lt;p&gt;Lorenzo &amp;#8211; nie do uwierzenia &amp;#8211; ale prawdziwe: na jednym z forów stałam się obiektem ataków z dwóch powodów: czytam(i wcale się sobą nie brzydzę) i dbam o  &amp;#8220;piękną formę&amp;#8221; wypowiedzi. Niemal mnie za to zlinczowano. Serio. Aha &amp;#8211; i walczę z plagiatami. Cytować mozn i trzeba &amp;#8211; le z podaniem źródła, tymczasem panienka sobie wizytówkę z tekstu Poniedzielskiego zrobiła, przypisując go sobie, święcie przekonana, że my &amp;#8211; czyli banda matołów nieczytających &amp;#8211; nie rozpoznamy. Przyłapana stwierdziła beztrosko, że może to zrobić, bo się &amp;#8220;utożsamia&amp;#8221; ze słowami autora. Ciekawe, kiedy przypisze sobie &amp;#8220;Młodości &amp;#8211; podaj mi skrzydła! Niech nad martwym wzlecę światem..&amp;#8221; Zakład, że przeciętny polski maturzysta nie rozpozna autora? :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:56:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549059 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu – kiedy duch</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549057</link>
 <description>&lt;p&gt;Grzesiu &amp;#8211; kiedy duch Marsylianki się we mnie budzi i szata mi odsłania pewną część ciała(Delacroix) &amp;#8211; staję się nieco radykalna, fakt.&lt;br /&gt;
Czym różni sie de Mello od Coelho, że zapytam nieiwnnie? Bo wydaje mi się, że tym , czym Rubik od Dody. On nie ma tipsów&amp;#8230; ;)&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:50:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549057 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie – jasne, że</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549055</link>
 <description>&lt;p&gt;Merlocie &amp;#8211; jasne, że lubią, podobnie jak lubią merlot &amp;#8211; spijać. Metalu słucham też &amp;#8211; dobrego. I jazzu. I hardrocka. I nie tylko. Długa lista. I Sigur Ros na nie niej i David Gilmoure, i Bona, i Linkin Park, Bonamassa, Schoffield i Archive, i A Prfect Circle, ale jeden z najlepszych kawłków gitarowych ostatnich lat należy do Death(Cosmic Sea).Nie umiem się przekonać do &amp;#8220;umcyków&amp;#8221; &amp;#8211; walą mi po uszach, przepona mi wpada w rezonans i zaczyna gryźć się ze śledzioną &amp;#8211; no po prostu boleści dostaję, może to procentuje wykształcenie muzyczne, które w podstawowym zakresie zdobyłam(albo ono mnie).;)&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:46:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549055 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowna Pani Defendo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549048</link>
 <description>&lt;p&gt;Aleź powinna Pani straszyć McDonaldem. I wszystkimi innymi wytworami kultury Coca-Coli czy discopolo, i to nie tylko w sferze konsumpcji fizycznej, ale i kulturalnej (nota bene jednym z typowych przedstawicieli konsumentów tejże w wymiarze &amp;#8220;duchowym&amp;#8221; jest dla mnie GM i jego teksty- szybkie, plaskie, i równie szybko zapominane).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z kulturą Coca-Coli walczą od lat Niemcy, teraz Francuzi i Brytyjczycy (ale ci ostatni chyba jednak z innych powodów, bardziej rodowodowych). My natomiast, nie próbując się nawet bronić (a wręcz przeciwnie, bo to przecież są pieniądze etc.), zapominamy np. kto jako pierwszy przywrócil Niemcom wiarę po II wojnie, źe moźna mieć wlasną literaturę. Oni o tym pisarzu pamiętają &amp;#8211; u nas, śmiem twierdzić, malo kto o tym wie.*&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A do kultury należy także kultywowanie języka. Nie tylko w wersji mówionej. I tu musimy uderzyć się w piersi, bo zapominamy pomalu umieć pisać, i to zarówno w sensie doslownym, jak i literackim. (Kto z Panstwa napisal ostatnio choć jedną stronę piórem?). O czymś takim jak kaligrafia chyba nikt już nie pamięta, podobnie jak o epistolografii. A kiedyś, jak szlag trafi sieć i prąd, to przepraszam, jak macie się Państwo zamiar porozumiewać? Czyźby za pośrednictwem gminnego dobosza?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trochę to od Sasa do Lasa, ale tak mi przyszlo do glowy, a na odrębny tekst nie mam na razie ochoty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Stanislaw Lem&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:32:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549048 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>eee, trochę zbyt radykalnie i zamykająco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549046</link>
 <description>&lt;p&gt;Defendo nam tu zapodajesz.&lt;br /&gt;
ja np. oglądam se głupawe seriale (ostatnio w sumie poza netem i serialami i pisaniem niczym pozytecznym się nie zajmują, więc pana Lorenzo wieści o mej znajomoścui czegokolwiek przesadzone są, nieważne zresztą)&lt;br /&gt;
ale to nie przeszkadza mi obejrzeć coś ambitnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zanim zacząłem czytać Poe`go poczytałem setki badziewi typu ,,Kraby I&amp;#8221;, ,,Kraby II&amp;#8221;, ,,Kraby VIII&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;zdarza mi się głupawe telenowele polskie oglądać, a póxniej czytac np. coś z ambitnej klasyki literatury.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą znam wiecej osób, co tak umieją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można znac, ba lubić różne kiczowate rzeczy, to nie przeszkadza jednak cenić ambitniejszych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednym słowem Fredi Kruger w piątkowy wieczór przy piwie i chipsach lub tanim winie jakimś nie przeszkadza dzień póxniej obaczyć Nie wiem, Jarmuscha, Wajdy, Almodovara czy kogoś takiego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zdarzało mi się z przyjemnościa słuchać jakieś pop muzyczki czasem (np. zespołu Reamonn) choć normalnie raczej siedzę w klimatach rockowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc to nie jest wszystko takie jednoznaczne.&lt;br /&gt;
I nie zamierzam się wstydzić np. żem ,,Beverly Hills&amp;#8221;: oglądał w ostatnie wakacje, co gorsza z przyjemnością.&lt;br /&gt;
A teraz z równą przyjemnośćią ,,desperate Housewives&amp;#8221; oglądam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w McDonaldsie tyż czasem jadałem, przy okazji spojrzenia ciekawskich wywołując, perorując o tym jak blackmetalowcy chrześcijaństwo niszczyć chcą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak samo co do języka, mogę czasem powulgarnić se czy pisać świadomie niechlujnie, co nie oznacza, że czasem nie napisze z pomoca jaichś dziwnych a ambitnie brzmiących słowek, co tylko je pan Yayco zna:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pzdr&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. I deMello lubię, a porównywanie go do Coehlo uważam za niestosowne.&lt;br /&gt;
O rzekłem.&lt;br /&gt;
Znaczy.&lt;br /&gt;
Howgh!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:28:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549046 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Defendo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549045</link>
 <description>&lt;p&gt;dziś do linków mam już alergię. Jutro się zaudam, dzięki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten Pan Behemot to mnie trochę niepokoi. &lt;br /&gt;
Nie wiem czy się polubimy od pierwszego usłyszenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy wyemancypowane Defenda lubią &lt;strong&gt;bluegrass&lt;/strong&gt;? Bo merloty to przepadają wręcz. &lt;br /&gt;
Ku irytacji całej (100%) rodziny&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:26:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549045 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Sergiuszu – a nie? Nie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549044</link>
 <description>&lt;p&gt;Sergiuszu &amp;#8211; a nie? Nie łagpdnam? Jednorożce przychodzą kłaść mi głowy na kolanach, żaden pies mnie nigdy nie ugryzł i vice versa, koty się łaszą, tylko złote rybki &amp;#8211; te od spełniania życzeń &amp;#8211; omijają mnie szerokim łukiem, wredne jakieś...&lt;br /&gt;
Właśnie o to mi chodzi &amp;#8211; dokładnie &amp;#8211; niech się nie zetkną, masz pojęcie, jak wyglądałby facet bez szyi ale z to w markowych dresach w klubie jazzowym? Wzięliby go za bramkarza i poczułby się zmuszony wykorzystać masę mięśniową wypracowaną na siłowni&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:24:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549044 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie – Rubik to jedna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549040</link>
 <description>&lt;p&gt;Merlocie &amp;#8211; Rubik to jedna z ikon popkultury&amp;#8230; W takiej ikonosferze żyje większość, ale można posłuchać Behemota;)&lt;br /&gt;
Znalazłam też ciekawych Anglików &amp;#8211; mają mniej więcej po dwadzieścia lat, a grają tak:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=-o7A4-aEtUc&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=-o7A4-aEtUc&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=-o7A4-aEtUc&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=eoUDjFMgUKM&amp;amp;feature=related&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=eoUDjFMgUKM&amp;amp;feature=related&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=eoUDjFMgUKM&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:18:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549040 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igło – mnie swędzą</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549038</link>
 <description>&lt;p&gt;Igło &amp;#8211; mnie swędzą klawisze, kiedy słyszę &amp;#8220;wiem swoje&amp;#8221; ;)&lt;br /&gt;
Aż mam ochotę napisać, że to często niewiele, a taki wiedzący zamyka sie szczelnie przed każdą inną wiedzą, poza &amp;#8220;swoją&amp;#8221;, ale tego nie napiszę, bo jestem uosobieniem łagodności, a złośliwość jest mi obca jak ósmy pasażer Nostromo:))&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot; title=&quot;http://defendo.wordpress.com/&quot;&gt;http://defendo.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:14:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549038 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>defendo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/53856.html#comment-549037</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;ale niech to robią z poczuciem winy. To juz będzie sukces&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a dalej:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Jakie ostro? Ja to przecież sama łagodność&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;dobra, dobra!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym jestem &lt;em&gt;za&lt;/em&gt;. Jak najbardziej. Klub to klub, a stadion to stadion. Raczej się nie spotkają, zresztą po co? Ale stadion wiedzieć winien, że klub istnieje i że się liczy. Jeśli przynależność klubowa (i nie chodzi tu o kluby piłkarskie!) przestaje być ważniejszą niż stadionowa, to świat staje na głowie. Co pop-(tfu)-kultura nam unaocznia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:11:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549037 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
