<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Nie, nie ! To nie tak.&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Nie, nie ! To nie tak.&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Oj, merlocie, cnym afektem uwiedziony....</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545951</link>
 <description>&lt;p&gt;Jakże to tak, u mnie piszesz co piszesz i człowiek podchodzi do tego jak do prawdy, a Ty mi nagle każesz po prawdę do Jareckiego biegać...Toć u niego szyldu nie ma, że wiedzę o Twoich gustach muzycznych sprzedaje.&lt;br /&gt;
Sam się na  niebezpieczeństwo wystawiasz &amp;#8211; no bo niby czemu z kobiet nabijać się ochota Ci przychodzi? No czemu?&lt;br /&gt;
Czemu w romantyzmy włazisz i w kobiety a to Starussem a to Kilarem strzelasz?&lt;br /&gt;
Ot i rykoszet się trafił...&lt;br /&gt;
A co do &amp;#8220;Lwów wiecznie żywy&amp;#8221; &amp;#8211; to i Gliwice i Szczecin i Przemyśl &amp;#8211; i nie wyzłośliwiaj się nad Krakowem i nade mną  &amp;#8211; wszędzie z jednej, jedynej przyczyny: ludzie! Dopóki ludzka pamięć...&lt;br /&gt;
Mieszkałam w Warszawie pięć lat.&lt;br /&gt;
I Lwów był tam też bardzo blisko i Wilno &amp;#8211; ot tak na wyciagnięcie ręki do uścisku.&lt;br /&gt;
Zawsze Lwów! Nie Lwiw!&lt;br /&gt;
I wcale nie jestem pewna co do tej warszawskiej palmy pierwszeństwa w poprawności politycznej. Chyba się przechwalasz romantyzmem trafiony!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 19:31:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545951 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zeźliłaś mnie tym razem trochę</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545944</link>
 <description>&lt;p&gt;bo na moje łagodne nabijanie się z afektów kaktusowej panienki odpowiadasz super poważnie, dodając afekty własne, co gorsza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poematy symfoniczne przywołałem dlatego, że Agawa tym epitetem Twoją twórczość określiła. Tak naprawdę, to musiałem się sporo nabiedzić, żeby sobie cokolwiek z tego gatunku przypomnieć. Taniec z kościotrupem miał bardziej ukłuć mentora niż Ciebie, ale leń tu chyba nie zajrzał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moje preferencje muzyczne wyłożyłem u Jareckiego na blogu, a proste są jak budowa cepa: Mozart, Haydn, Haendel, Rameau, no i Mozart. Aha, zapomniałem, jeszcze Mozart.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Są dwa miasta w Polsce gdzie Lwów &amp;#8220;wiecznie żywy&amp;#8221;. Wrocław i Kraków. Wrocław &amp;#8211; bo ludzie, Kraków &amp;#8211; bo blisko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Warszawie powoli przyzwyczajamy się myśleć &lt;i&gt;Lviv&lt;/i&gt;. Bo w politycznej poprawności palmy pierwszeństwa sobie wydrzeć nie damy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tyle. &lt;br /&gt;
A ten mój domniemany romantyzm niech pozostanie domniemany. &lt;br /&gt;
Zaszkodzić, nie zaszkodzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;T.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 18:53:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545944 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545937</link>
 <description>&lt;p&gt;No juz dobrze, dobrze!&lt;br /&gt;
Nie mów o prywislańskim kraju. To jakbyś na to nie patrzył, jedyna jaką mamy, nasza własna&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziecięcy patriotyzm Kilara &amp;#8211; nie zrozum mnie źle, nie oceniam tej ufności Kilarowej źle &amp;#8211; nie czyni z niego kogoś kogo muzyka przemawiałaby do mnie bardziej niż Chopin.&lt;br /&gt;
Romantyzm w muzyce , styl brillant &amp;#8211; te duszszczipatielnyje tkwiące gdzieś w nas podwaliny naszego światopoglądu. Nawet tych o drewnianym uchu. Tak jak i poezja wieszczów, której nie do końca pojmujemy, ale kochamy.&lt;br /&gt;
Polak &amp;#8211; katolik &amp;#8211; mistyka &amp;#8211; romantyzm.&lt;br /&gt;
W tym, wlaśnie w tym jest nasz polski tragizm.&lt;br /&gt;
Nie da się zbyt dobrze maszerować do przodu z głową stale odwroconą wstecz.&lt;br /&gt;
Nie da się dobrze widzieć celu przed sobą przez zamglone łzami oczy, łzami za utraconym.&lt;br /&gt;
Nie da się nawet sprawiedliwie przyjrzeć współmaszerującym gdy myśli uciekają ku światom przeszłym.&lt;br /&gt;
Liszt, Strauss, Saint-Saens..i Kilarowy epigonizm&amp;#8230; romantyku, tkwisz w tym po uszy. &lt;br /&gt;
I jesteś łatwym celem dla tych, którzy posiedli sztukę dialektyki, uwodzenia i znają tajemnicę Twojej wegetacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie tańczę tańca śmierci, średniowieczne odniesienia mnie nie rajcują, romantyzm pielegnuję w sobie jako warunek mojej wrażliwości &amp;#8211; ale z żywymi naprzód idę, po życie sięgam nowe, a nie w umarłych laurów liść, z uporem stroję głowę...&lt;br /&gt;
Moja wegetacja&amp;#8230;moja bieda&amp;#8230;ale i moja zgoda i niezgoda.. moje poznanie dobra i zła&amp;#8230;jak długo będę czuć i myśleć. &amp;#8220;Póki my żyjemy&amp;#8230;&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Lwów merlocie tak łatwo jest wyostrzyć &amp;#8211; jest wdzięcznym obiektem dla naszej pamięci. Niewiele trzeba by żył i mnienił się barwami choćby złotych forsycji na bulwarach nad Pełtwią, a raczej na Pełtwi, czy kwitnących biało i różowo mirabelek i pigw pełnych brzęczenia obudzonych pszczół na Wałach Hetmńskich lub delikatnej zieleni płaczących wierzb w Stryjskim Parku.&lt;br /&gt;
I zawsze, o każdej porze dnia i roku biało-czerwone kwiaty u stóp Adama. Dokladnie naprzeciw okien pokoju w hotelu &amp;#8220;Żorża&amp;#8221; zwanym później Inturist, w którym pełniono stały dyżur przez wiele, wiele lat fotografując tych, którzy te kwiaty składali. Czasem skladający odwracali twarze patrząc z uśmiechem wprost w obiektywy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakżesz wilee od nas samych zależy&amp;#8230;mimo i na przekór wegetacji!&lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 18:28:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545937 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Renato, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545905</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak bym chciał być tak zgryźliwy jak  (czasami) mój ukochany mentor w tej instytucji, to powiedziałbym, że Camille Saint-Saëns. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w szczególności, co i rusz kupuję u niego &lt;i&gt;Danse Macabre&lt;/i&gt;, bo to mi się dobrze z tym ferworem walki u Ciebie kojarzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale ponieważ swoista potrzeba zachowawczości dyktuje mi inne wybory, to Liszt i Strauss kosmopolitycznie, a Wojciech Kilar patriotycznie duże wzięcie u mnie posiadają.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W kwestii Lwowa to chyba z babskiej przekory uznałaś, że piszę niejasno:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W prywislanskim kraju to ja wegetuję. I to mój Lwów jest, szary, wyblakły i kompletnie nieostry. W odróżnieniu od Twojego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czego żałuję, nad czym ubolewam, i czego Ci (&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WSP&lt;/span&gt;) cholero jedna zazdroszczę!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 17:05:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545905 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Siedzę cichutko i chłonę...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545887</link>
 <description>&lt;p&gt;Państwa rozmowę.&lt;br /&gt;
I jakos tak czuję, ze niezbyt wypada mi się w nią włączyć. Ale chyba muszę, bo nie dają mi spokoju dwa pytania do merlota.&lt;br /&gt;
Pierwsze &amp;#8211; u kogo zamówł ostatni poemat symfoniczny i czy zamówienie zostało zrealizowane? Mam nadzieję, że to nie jest tajemnicą.&lt;br /&gt;
I drugie pytanie: co to jest perpektywa prywiślańska w kontekście Lwowa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I na koniec &amp;#8211; mój Lwów jest barwny i bynajmniej nie jest poszarzały.I nie jest jedynie sentymentalnym wspomnieniem opartym o pryzmat spojrzenia tych, którzy juz odeszli, zostawiając mi go w postaci zmitologizowanej opowiastki ku pokrzepieniu serc.&lt;br /&gt;
Lwów, ten najpierw zrusyfikowany i nastepnie zukrainizowany jest jak Jerozolima. Oficjalny i nieprawdziwy i żyjący własnym zyciem, jak najbardziej prawdziwy.&lt;br /&gt;
Jest miejscem w którym polskość i katolicyzm są jak rodzynki w wielkanocnej babie, wcale ich niemało, nie trzeba specjalnie szukać i nadają smak i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UROK&lt;/span&gt; niepowtarzalny, którym cieszą się nie tylko Polacy.&lt;br /&gt;
Mój Lwów, ten calkiem realny, namacalny, ten, który znam z dotyku, zapachu i z widzenia &amp;#8211; to moje osobiste związki trwające po dziś dzień.&lt;br /&gt;
To moja prywatna opoka &amp;#8211; ale widać nie potrafiłam o niej w ferworze spraw bieżących dostatecznie ciekawie opowiedzieć.&lt;br /&gt;
Ale przyrzekam, że opowiem. Opowiem o tramwaju linii 6, o wygiętym krzyżu na wieży kościola św. Elzbiety, o ulicy Trwiastej i ulicy Piastów, o fabryce czekolady, o kościele św.Panny Marii Śnieżnej, o kinie Roxa, o wydziale chemii na Politechnice Lwowskiej, o lwowskich teatrach, o do dziś wywołującym we mnie absurdalne osłupienie Alanie Delonie jako Czarnym Tulipanie, przemawiającym do mnie z ekranu po ukraińsku, o pigwach na Wałach Hetmańskich, o malowaniu i odświeżaniu lwowskich kamienic, o tym co ma Lwów do Abchazji i jak zespół Mazowsze awanturę o Cmentarz Orlat Polskich wywołał i wielu iinych zdarzeniach z tego obecnego Lwowa, które nie pozostają w najmniejszym oderwaniu od tego Lwowa jakim przez wiele lat nasączano mnie, zanim go sama poznałam.&lt;br /&gt;
I o samym poznaniu &amp;#8211; o kilkuletniej dziewczynce, która ku rozpaczy rodziny sama wyruszyła w widziane po raz pierwszy miasto i ani razu nie miala wątpliwości w jakim kierunku iść i gdzie się znajduje i jaki punkt odniesienia ma przed sobą &amp;#8211; i zmęczona perygrynacją wróciła do domu, nie mając świadomości jakiego narobiła zamieszania.&lt;br /&gt;
O nie, mój Lwów nie jest ani wyblakły, ani poszarzały!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 16:17:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545887 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlot </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545842</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie wspomnial Pan o winie, do roastbeefu Saint-Emilion polecam goraco.&lt;br /&gt;
Smacznego&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 14:01:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>agawa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545842 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panno Agawo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545815</link>
 <description>&lt;p&gt;Z młodzieńczą egzaltacją jest Pani szalenie do twarzy &amp;#8211;  ja bym wyglądał jak wybryk natury wysławiając się w ten sposób. &lt;br /&gt;
W związku z tym, koteczka odpuszczam w całości, zachwyty cedzę z rzadka, a jeśli chodzi o łzy to nie powiem, bo i tak nikt nie uwierzy. Poematy symfoniczne zamawiam gdzie indziej i nie jest to pan Rubik, z góry stanowczo uprzedzam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czyli zostaje nam niesamowity obraz. Niech będzie. Zgadzam się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko Lwów, niestety, dość wyblakły i poszarzały mi się zdaje, z dzisiejszej, prywiślańskiej perspektywy&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Idę robić obiad. Roastbeef pieczony na różowo, z kupnymi krokietami-kulkami z kartofli i sałata z winegretem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 13:13:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545815 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545803</link>
 <description>&lt;p&gt;A ja odkrylam ten diament wlasnie w jakims ogniu walki. Czy to byl przecinek, imieslow przymiotnikowy, zaimek czy jego brak?&lt;br /&gt;
Nagle inny rejestr, niespodziewany niepokoj, zachwyt. A potem byl malusienki koteczek, widok z okna, Krakow, Anawa, podworko, iskrzacy w oddali Lwow. &lt;br /&gt;
A to wszytko razem tworzy jakis niesamowity obraz,  poemat symfoniczny, gdzie zmiana nastroju i stylu intryguje i zachwyca. Czasem jakas glupia lza. Z bolu czy wzruszenia?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 12:28:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>agawa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545803 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kto by nie lubił...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545800</link>
 <description>&lt;p&gt;Mnie tylko te dymy, opary i gryzący zapach siarki czasami przeszkadzają;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 11:35:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545800 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Renato</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545789</link>
 <description>&lt;p&gt;To wszystko przez Pana Merlota,  przez&lt;br /&gt;
„...zdania, akapity i pointy które co pewien czas spośród dymów Twojej nieustającej kanonady na szczęście prześwitują”&lt;br /&gt;
Bo ja lubie te zdania, akapity i pointy.  Bardzo.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 10:15:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>agawa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545789 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545719</link>
 <description>&lt;p&gt;Paskudny złośliwiec!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 22:06:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545719 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No, no</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545705</link>
 <description>&lt;p&gt;zaraz się wzruszę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko pani Agawa za mało kłująca, jak na taki nick:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już się wzruszyłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 21:42:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545705 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>oh, la la! Agawo!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545699</link>
 <description>&lt;p&gt;Potrafisz człowieka wpędzić w zakłopotanie!&lt;br /&gt;
No co mam powiedzieć, jeśli powiedziec mam prawdę?&lt;br /&gt;
Że Twoje slowa to miód na moją duszę? Że łechcą moją próżność? Że czynią mi ogromną przyjemność? Że trochę zawstydzają a troche uskrzydlają? Że nawet jeśli czułabym, że są na wyrost i że do nich nie dorastam, to gotowa jestem przed sobą samą skłamać i uznać, że a nuż, a może jednak&amp;#8230;należą mi się?&lt;br /&gt;
Och Agawo!&lt;br /&gt;
Takie mile rzeczy sprawiają nieopisaną wręcz radość, która przyćmiewa wszelki rozsądek, spycha do jakiejś bocznej kieszeni wszystkie znane mi błędy jakie popełniam, niekonsekwencje, braki, nielogicznosci itp pozwalając cieszyć się Twoim uznaniem, Twoimi komplementami i Twoją fachową oceną &amp;#8211; bo pomijając same superlatywy, to dotyczą one przecież spraw w pisaniu, które są dla mnie ważne.&lt;br /&gt;
Język, jego bogactwo, poznawalam wcześniej niż sama siebie pamiętam &amp;#8211; poczynając od lwowskiej gwary, której absolutną mistrznią była moja Ciocia Nusia- chodzący zbiór lwowskich pieśni i piosenek, hungaryzmy i ukrainizmy mojej Babci Węgierki, którą po osiedleniu się jej rodziny w Dobromilu, sąsiadka Ukrainka uczyła pacierza w &amp;#8220;ludzkim języku&amp;#8221; zanim nauczyla się mówić po polsku, żydłaczenie ocalalego z pożogi wojennej mlodego pana Wołka, którego zabiła gruźlica ( Pani Milu, oni mi mówią, że ja na wijście mówię wijscie. A ja nie mówię wijście tylko wijście&amp;#8221;- chodzilo o słowo &amp;#8220;wyjście&amp;#8221;), język wsi razem z jego mądrościami i ogromną ilością porzekadeł, naszej dozorczyni, pani Góralowej, nowomowa szkolnych apeli i oddelegowanych do ich prowadzenia nauczycieli z awansu, archaizujacy język Kościoła i katechtetów, łacina profesora Hrycka tłumaczona na przedwojenna polszczyznę z charakterystycznym, głębokim &amp;#8220;ł&amp;#8221;, precyzja języka matematyki starego pana Jeschke, poezje i konkursy poetyckie pani Różniatowskiej, język teatru i język teatru amatorskiego Fredreum, w którym bohaterowie Schillera lub Szekspira zaciągąją z lwowska lub przemyska, język PRLowskiej prasy i język Gomulki i cudowny, krystaliczny, przebogaty w niuanse i odcienie język mojej Mamy &amp;#8211; polonistki, umiejetnie zwracającej mi uwagę na szczegóły, różnice, uczącej zastosowania synonimów, zdrobnień, zgrubień...&lt;br /&gt;
I lektury, lektury, lektury&amp;#8230; i jeszcze raz lektury&amp;#8230;setki, tysiące nauczycieli, pisarzy, poetów, tlumaczy&amp;#8230;&lt;br /&gt;
O Boże, Agawo!&lt;br /&gt;
O języku, a raczej o ludziach mówiących różnymi językami, choć wszyscy mówili po polsku &amp;#8211; mogłabym opowiadać w nieskończoność.&lt;br /&gt;
Twoje dobre słowa to hołd dla nich.&lt;br /&gt;
Cieszę się, że nie zmarnowałam ich darów, choć z pewnością mogłabym je jeszcze lepiej w sobie pielęgnować.&lt;br /&gt;
Dzięki Ci pokorne, za to wspomnienie, jakie we mnie przywołałaś.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 21:31:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545699 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Renato</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545669</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani akceptuje te nierownosc. Ale mam wrazenie ze nie jest ona dostrzegana przez wielu.  Dlatego wyglada to dosc groteskowo. &lt;br /&gt;
A poza tym Pani teksty budza namietnosci.  Nie mozna pozostac obojetnym.&lt;br /&gt;
Ispiruja, oburzaja, wzruszaja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;A poza wszystkim, niech mi wolno będzie wyrazić najprawdziwszy zachwyt dla Pani języka. Swobody i precyzji, łatwości z jaką dobiera Pani styl i konsekwencji w jego ciągłości. Bogactwa i trafności sformułowań. Czystości, lekkości i tego czegoś zachwycającego, co tak rzadko się spotyka. A jeśli już się spotka &amp;#8211; to bez względu na treść &amp;#8211; odczuwa się radość, szczere wzruszenie i podziw.&amp;#8221; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 19:07:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>agawa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545669 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Witaj Agawo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545656</link>
 <description>&lt;p&gt;Mnie nie przeszkadzają nicki i prezentowanie swoich poglądów przez ludzi, którzy są anonimowi. Nie widzę w tym nic złego czy niewłaściwego.&lt;br /&gt;
Dopóki rozmowa dotyczy tekstów, poruszanych problemów, proponowanych tematów. Lub nawet jesli wkracza  głębiej w rejony prywatnści ale z upoważnienia i zarazem przyzwolenia obu stron.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak uważam za bardzo nieuprawnione wchodzenie na grunt prywatny, ataki personalne, na podstawie wątłych przesłanek, wątłej wiedzy wynikającej z czyjegoś występowania pod swoim prawdziwym nazwiskiem &amp;#8211; przez ludzi, którzy sami starannie ukrywają swoja tożsamość.&lt;br /&gt;
To wlaśnie rodzi we mnie brzydkie skojarzenia z przeszłością i jakże częstym w tamtych czasach podpisem: &amp;#8220;życzliwy&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
Taka swoista nierówność szans jest zwyczajnym nadużyciem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I przeciw temu zawsze protestuję, domagając się jak w każdym innym przypadku uczciwej gry, a nie szulerki z fałszywymi asami w rękawach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 17:59:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545656 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Och, merlocie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545654</link>
 <description>&lt;p&gt;Znowu nie czytasz uważnie.&lt;br /&gt;
Ani przez moment nie myślałam, że chcesz mi zrobić przykrość &amp;#8211; co napisałam przecież.&lt;br /&gt;
 A nawet rozwiewałam Twoje w tym zakresie wątpliwości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oj, te chłopy, takie to zarozumiale ostatnio&amp;#8230;!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 17:49:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545654 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Renato, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545651</link>
 <description>&lt;p&gt;Bukwy w śródtytułach mojego ad Renatam miały podkreślić żołnierską zwięzłość (Budionny i te klimaty) komentarza, w celu zamaskowania &amp;#8220;własnego niezdecydowania i swoistej potrzeby zachowawczości&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mają żadnego związku przyczynowo-skutkowego z Twoją:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;osobowością&lt;br /&gt;
twórczością&lt;br /&gt;
kłótliwością&lt;br /&gt;
spolegliwością&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;co Ci niniejszym с удовольствием uroczyście oświadczam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. A Ty myślałaś, że naprawdę Ci chciałem zrobić przykrość?&lt;br /&gt;
Głupie te baby jakieś ostatnio&amp;#8230;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;T.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 17:25:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545651 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Witam Pani Renato</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545650</link>
 <description>&lt;p&gt;Jedna rzecz  mnie dziwi niezmiernie. Pretensjonalnosc osob skrywajacych sie za nickami. Aspiracje moralizatorskie w stosunku do osob wystepujacych jawnie!&lt;br /&gt;
Jak nierowna ta gra.  Wlasciwie moglaby Pani nie odpowiadac w ogole ani Panu Igle ani Agawie. &lt;br /&gt;
Ja osobiscie dziekuje za Pani wyrozumialosc dla mojej nieokreslonej postaci a Panu  Igle radzilabym uchylic z wdziekiem kapelusza. I o przebaczenie prosic!.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam jak zwykle niezwykle serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 17:22:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>agawa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545650 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Docent Stopczyk</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545648</link>
 <description>&lt;p&gt;A po tym &amp;#8220; w nogi&amp;#8221;... należy ogłosić wielki sukces &amp;#8220;strony polskiej&amp;#8221; w negocjacjach czyli byłego ( już na szczęście!) premiera i jeszcze aktualnego (niestety!) prezydenta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potem jeszcze zawsze mozna wmawiać, że się godzilo na coś zupełniie innego niż się godziło i że jest sie za a nawet przeciw temu co teraz trzeba wprowadzać w zycie i co było takie doskonałe kilka tygodni wcześniej a obecnie przestało byc, bo kto inny złożył na tym swój podpis i tym podpisem przechodzi do historii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No cóz już starozytni mawiali, że zemsta jest rozkoszą bogów i duriów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 16:57:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545648 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>OK Igło. Układ jak układ. Warunki przyjmuję.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545647</link>
 <description>&lt;p&gt;Śmieszne i zabawne &amp;#8211; chociaż w moim wieku porównanie do jakiejkolwiek  dziewicy nawet i orleańskiej &amp;#8211; trochę jest niesmaczne, a wdrapywanie sie na barykady budzić moze skojarzenia ze sportami ekstremalnymi dla starszych niezaawansowanych, jakby to zapewne okreslił Hrabal &amp;#8211; to ta &amp;#8220;ostatnia pierś&amp;#8221;  już niezbyt mi się podoba, a to z racji stowarzyszenia rózowej wstążeczki i skojarzeniami w moim przedziale wiekowym nader częstymi. ( Jeśli rozumiesz własną niedelikatność!)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie chciałabym ocenić Ciebie niesprawiedliwie. I jeśli tak się stało &amp;#8211; a Twój ostatni komentarz wskazuje na pewne rozżalenie &amp;#8211; to zapewne rozumiesz, że Twoje niesprawiedliwe i pozbawione podstaw oceny mnie &amp;#8211; mogły wywołać mój protest. Przyklejanie etykietek nie jest równoznaczne z komentowaniem tesktów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skorośmy uzgodnili nasze stanowiska &amp;#8211; to już jest krok w dobrą stronę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 16:51:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545647 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>RKK</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545644</link>
 <description>&lt;p&gt;dokładnie &amp;#8230; to samo miałem na myśli :) powinienem napisać &amp;#8220;bezwzględnego&amp;#8221;. logika gry Wielkiego Stratega sprowadza się do tezy &amp;#8220;albo my ich, albo w nogi&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Jeśli masz prawdziwy dar, nie dawaj go, bo ludzie mogą tego nie docenić&amp;#8221;&lt;br /&gt;
 &lt;i&gt;Lou Reed&lt;/i&gt;&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 15:48:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545644 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>RRK</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545643</link>
 <description>&lt;p&gt;No to jesteśmy zgodni.&lt;br /&gt;
Ja jestem aroganckim agitatorem umieszczającym cię na 1ce.&lt;br /&gt;
Ty dziewicą orleańską i ostatnią piersią, broniącaj barykady wolności przed kaczofaszyzmem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na tym kończę swoje komenty o ciebie.&lt;br /&gt;
Natomiast dopóki będziesz na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;, to będę cię moderował, tak abyś była widoczna, jeżeli będziesz ciekawie pisać.&lt;br /&gt;
Myślę, że jest to uczciwy układ?&lt;br /&gt;
Igła&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 15:39:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545643 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Docent Stopczyk</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545642</link>
 <description>&lt;p&gt;Tego bezwzględnego gracza też większośc polityków światowych też zjadłaby w kaszy i nawet nie poczuła jego smaku.&lt;br /&gt;
On jest tak jednostronny i monotematyczny, tak ograniczony włąsną megalomanią, rozbuchanym ego i zżerającą ambicją a także ograniczeniami intelektu i wukształcenia, że nie jest w stanie stanąc w szranki z prawdziwymi graczami. A jesli juz staje &amp;#8211; to musi przegrać. I przegrywa. &lt;br /&gt;
Także we własnym kraju.&lt;br /&gt;
Na szczęście!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 15:37:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545642 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Odys</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545640</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale jest też: AMATORSZCZYZNA!&lt;br /&gt;
I tu też znajdziesz &amp;#8220;miłośnikow&amp;#8221;!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 15:31:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545640 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Igło - do końca wierny zasadzie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/53904.html#comment-545639</link>
 <description>&lt;p&gt;W odróżnieniu ode mnie &amp;#8211;  jesteś agitatorem. I to niezmiernie konsekwentnym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Owszem, jesteś niegrzeczny i nerwowy &amp;#8211; nie interesuje mnie czy w sposób zamierzony czy nie &amp;#8211; chociaż nie posądzając Ciebie w żadnym przypadku o prymitywizm  i nieświadome działania sądzę, że jednak niegrzeczności Twoje (ostatni komentarz także w nie wyposazyłeś!) są jak najbardziej celowe i są wynikiem owej nerwowości, czyli wkurzania się dość bezsilnego na moje słowa i głębokiej potrzeby &amp;#8220;przywalenia&amp;#8221; mnie osobiście.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zauważyłam byś komentował cokolwiek na moim blogu. &lt;br /&gt;
Zauważyłam jedynie, że mnie ustawicznie usiłowałeś obrazić. Tak więc mała strata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Twoje &amp;#8220;wiatraki&amp;#8221; rzeczywiście juz coraz wolniej mielą i niebawem całkiem ustaną. Wiatr historii spycha je w miejsce przeznaczone dla takich anchronizmów.&lt;br /&gt;
Ja jedynie staram się by przyszłę pokolenia patrząc na nie w muzeum widziały czym były &amp;#8220;za życia&amp;#8221;, co usiłowały przemielić i dlaczego. A także dlaczego im się to nie udalo. Z perspektywy mojego całęgo życia uznaję to za niezmiernie ważne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Dziwię się tylko tej swoistej &amp;#8220;moderacji&amp;#8221; jaką uprawiasz na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; &amp;#8211; ale może należy ten fakt rozważyć poważnie?&lt;br /&gt;
Pozdrawiam i życząc powodzenia z przyjemnością będę śledzić Twoje zmagania z innymi blogerami na polu propagandy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 29 Mar 2008 15:29:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545639 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
