<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Zagubionemu Panu Griszqowi&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Zagubionemu Panu Griszqowi&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Borsuku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545541</link>
 <description>&lt;p&gt;no gafa, cos mi na oczy siadlo&lt;br /&gt;
I pomylilem Docenta z mr X.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 22:45:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545541 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Griszqu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545497</link>
 <description>&lt;p&gt;Aby Pana pocieszyć &amp;#8211; wszyscy jesteśmy manipulowani, rzecz w tym, byśmy wiedzieli indywidualnie, jak glęboko. Dopóki jesteśmy w stanie ją zinwentaryzować, to się jej nie poddajemy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do prawdziwego Polaka w przeciwieństwie do tego pisanego z duźych liter, to pozwolilem sobie potraktować tę kwestię zarówno ironicznie, ale równieź i powaźnie, przynajmniej jeśli idzie o Pańską i moja osobę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do nadrzędności prawa unijnego nad narodowym, to tu zaczynja sie robić cieplo. Z jednej strony podświadomie bronimy sie przed zawlaszczaniem naszego samostanowienia w wymiarze prawnym, z drugiej jednak, jeśli myślimy powaźnie o obronie przed kolonizacją z innych kontynentów i zbudowaniu silnego gospodarczo, politycznie i militarnie zespolu państw, zdolnego wziąć stanowczy udzial w definiowaniu nowego porządku światowego, to trzeba cos poświęcić. Po prostu nie da się zjeść ciastka i mieć go jednocześnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pytanie na ile i jak daleko mogą pójść te częściowego rezygnacje na rzecz dalszej kontynuacji tradycji europejskich. Niebawem padnie na częściowa odpowiedź na to pytanie, mianowicie podczas absolutnie koniecznego redefiniowania statusu &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NATO&lt;/span&gt; oraz jego celów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 17:53:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545497 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie X.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545494</link>
 <description>&lt;p&gt;Mialem kontynuować moją replikę, ale kwestię podejścia do problemu zagubienia Pana Griszeqa wedle systemu demokratycznego, przynajmniej jesli idzie o zagadnienie  mniejszości seksualnych (jednak mniejszości i jednak wedlug zasad okreslanych przez większość) wyjaśnil referent Artur Nicpoń. Jego i moje podejście jest ze względu na mój (i wyczuwalnie jego także) cynizm zbieżne.Czyli bez ewolucji poglądów większości nic się nie zmieni, przynajmniej jeśli idzie o podejście spoleczne do problemu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 17:43:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545494 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Arturze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545493</link>
 <description>&lt;p&gt;Gdzie Ty tu, dostrzegles Docenta? ;-)&lt;br /&gt;
Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 17:37:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>girit</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545493 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Docencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545489</link>
 <description>&lt;p&gt;Żebyś nie myslał, że ja tu na ciebie napadam. Nie, nie napadam. Więc jak będziesz miał ochote odpowiedzieć, to się nie wyzłośliwiaj. Moje odpy boldem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy my żyjemy w Iranie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; jasne, że nie żyjemy. Stosujesz nieuzasadnione zestawienie- Polska brak zgody na małżeństwa homo i Iran klasyczne państwo wyznaniowe.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy Polska ma być Państwem wyznaniowym? Bo demokracja demokracją, poglądy i przekonania katolickiej większości jej poglądami i przekonaniami &amp;#8211; ale gdzie tu konstytucyjna równość obywatela wobec prawa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; nie możesz mówic demokracja demokracją. Jej reguły sa takie, że większośc ma rację. Mnie sie to tez podoba średnio (co prawda w innych aspektach) ale jest jak jest. A ten system, demokratyczny, zakłada, że przeglosowana może byc dowolna bzdura i staje sie ona prawem. Bo taki jest vox populi. Jeśli wiec w Polsce vox populi jest przeciwny małżenstwom homo, to nie ma co wywijac i trzeba to przyjąć do wiadomości. W twoim przypadku bez entuzjazmu, ale jednak.&lt;br /&gt;
Zasada równości obywateli wobec prawa nie jest tutaj naruszona. Nasze prawo stanowi, że małżeństwo to zwiazek mężczyzny i kobiety i każdy homo (dowolnej płci) może w zwiazek małżeński wejść. Tyle, że nie w obrębie tej samej płci, gdyz TO &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NIE&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JEST&lt;/span&gt; MAŁZEŃ&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;STWO&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;
No i odnośnie pogladów i przekonań- zobacz, tobie przeszkadzaja poglądy katolskiej części społeczeństwa na temat &amp;#8220;małżeństw&amp;#8221; homo. Mi przeszkadzają poglądy lewackiej części społeczeństwa, która uważa, że wolno mnie ograbiać via podatki na zasiłki dla nierobów/ZUS/cokolwiek, z czego nie korzystam. Zauważ, że to jest także pewien poglad na to, jak ma być, żeby było fajnie. Z jakiejz to przyczyny uważasz akurat poglad katolski za gorszy i mniej wazny od pogladu lewicy odnosnie obciażen podatkowych? &lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy większość w myśl swoich przekonań religijnych ma prawo pozbawiać istotnych praw jakąś mniejszość?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; jakich praw pozbawieni sa homo w Polsce? &lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po mojemu przekonania religijne powinny być prywatną sprawą ich wyznawców a państwo ma być neutralne światopoglądowo i chronić równo interesy wszystkich obywateli&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; nie ma czegos takiego jak neutralnośc światopogladowa. Postulat neutralności swiatopogladowej takze jest wyrazem pewnego światopogladu. &lt;br /&gt;
No i najwazniejsze- dlaczego katole maja przyjąć twoją optykę odnośnie tego, czy religia ma byc sprawa prywatna czy publiczną? Jesli zyjemy w demokracji, kazdy z nas ma taki sam głos, tak samo wazny, to nie rozumiem, dlaczego twój poglad ma byc dla katoli obowiazujący?&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gejom chodzi o prawne uznanie wagi ich związków, myli się pan Lorenzo, twierdząc, że problem jest rozdmuchany i że wszystko da się załatwić na podstawie istniejących przepisów. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; czyli czego konkretnie chca homo? Żeby byla celebra gdy będa podpisywac kontrakt? Jakiego chca uznania wagi związków?&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gej którego partner zasłabnie na ulicy niczego nie dowie się o losie najbliższej mu osoby na policji i w szpitalu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; to jest nieprawda.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;w wypadku śmierci partnera rodzina, która na przykład wyrzekła się za życia zmarłego i przez lata nie utrzymywała z nimi kontaktu, z łatwością podważy każdy testament &amp;#8211; wygra przynajmniej sprawę o tzw. &amp;#8220;zachowek&amp;#8221;. I często robi to &amp;#8211; po to tylko &amp;#8220;żeby ten zboczeniec nie dostał &amp;#8220;naszych&amp;#8221; pieniędzy&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; jasne, tylko ze to dotyczy absolutnie wszystkich spadkow w Polsce, bo takie mamy dziadowskie prawo spadkowe. Nie jest to jakaś szczególna dolegliwośc homo, tylko wszystkich Polaków, to, że testamenty sa nie respektowane przez prawo.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdzie tu równość i sprawiedliwość?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; no wlasnie tu- równośc w nieszczęściu. A sprawiedliwośc? A co to jest? Bez złośliwości pytam o to, co rozumiesz pod tą nazwą?&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie będąc gejem, a przez lata żyjąc w tzw &amp;#8220;konkubinacie&amp;#8221; sam się spotkałem z podobnymi problemami&amp;#8230; tylko w moim wypadku to jest świadomy wybór &amp;#8211; gej wyboru nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; ma dokladnie taki sam wybór jak ty. Może wejść ten homo w zwiazek z kobieta i to sie będzie nazywało małzeństwo, a może zyć na kocia lapę z kims, kogo sobie wybierze. W niczym nie jesteście rózni.&lt;br /&gt;
Natomiast kluczowe jest to, że homo chca zburzenia pewnego uświęconego tradycją systemu w imię realizacji swoich zachcianek. I tu jest klopot.&lt;br /&gt;
Mowy nie ma o dyskryminacji. &lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego prawa geja mają być ograniczane przez religijne przekonania jego współobywateli?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; z tego samego powodu, z jakiego moje prawa do moich pieniędzy sa ograniczane przez ideologiczne przekonania współobywateli. Jesli akceptujesz to, że większośc może zmusic Nicponia by płacił na nie swoje dzieci, na nie swoja zonę i płacił pensje-zasiłek komuś, kto u Nicponia nie pracuje- bo tak zdecydowała większośc, to musisz sie tez pogodzić z tym, że ta sama większośc może dziś nie pozwolic homo na &amp;#8220;śluby&amp;#8221; a jutro może w ogóle uznac, że homo trzeba np. nabijac na pale. Z dowolnej przyczyny. Sam wiesz doskonale jak łatwo ludzi zmanipulowac i wywolac histerie, że np. homo gwałca dzieci masowo i hivem zarazają. Miesiąc obróbki &amp;#8220;naukowymi faktami&amp;#8221; i będziesz miał calkiem naukowy holocaust homo. &lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To sa uroki demokracji&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrek&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 17:19:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545489 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie X.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545477</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie, nie żyjemy w Iranie. Żyjemy w Polsce, w której rola Kościoła Katolickiego od kilkuset lat jest nie do przecenienia, zarówno na płaszczyżnie społecznej jak i politycznej. Zresztą KK zawsze ją wykorzystuje, bo dlaczego nie miałby tego robić, skoro taka ma strategię od przynajmniej 1 500 lat?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Np. ksiądz jest niejako &amp;#8220;pracownikiem&amp;#8221; KK, ale jest także osobą prywatną, więc może mieć swoje poglądy polityczne. A że są one zgodne zazwyczaj z linią KK? Na tym polega schizofrenia takiego układu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wracając jednak do pytania. Skoro niejako w &amp;#8220;genach&amp;#8221; zostaliśmy uznani (sami przez siebie?) za naród w przeważającej części katolicki, to trudno, by drogą rewolucyjną zmienić to nastawienie. Być może nastąpi to drogą ewolucyjną, ale to proces na lata i żadne ustalenia konstytucyjne tu nie pomogą. Brutalne? Tak, ale prawdziwe. Bo tak działają m.in. uwarunkowania psychologiczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz co do przepisów prawnych. Pewnie się mylę, skoro Pan tak twierdzi. Mnie jednak bardziej łazi o atmosferę, jaka wytworzyło się wokół problemu. Zamiast spokojnego uzasadniania, strony wojujące uźywają ekstremalnych argumentów, eskalując konflikt. Tym bardziej, że na Zachodzie raczej nie chodziło o prawa, a o wyartykułowanie swojej inności przy pomocy metod PR (moda!). Prawa przyszły przy okazji, bo jakoś należało przedstawić w miarę praktyczne powody tej akcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciąg dalszy repliki pozwole sobie przedstawić za godzinę, bo muszę opuścić stanowisko :-))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 16:02:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545477 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Xipetotecu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545474</link>
 <description>&lt;p&gt;wpadasz mam wrażenie w tą sama pułąpke, co ja. otóż nie żyjemy ani w iranie ani w państwie wyznaniowym &amp;#8211; jako takie rozumiem afganistan za czasow talibow. to uzywanie zbyt dużych słów do zbyt błahych problemów. robiac to, w odniesieniu do rzeczywiscie kluczowych problemu tracimy możliwość zaakcentowania wypowiedzi &amp;#8220;ważkimi&amp;#8221; słowami. bo zgraliśmy figury.     &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;i racje ma Pan Lorezno &amp;#8211; manipulują nami obydwie strony. wskazujac nieprawdopodobne zagrożenia albo niebotyczne dyskryminacje.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 15:47:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545474 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panowie, naiwne pytanie:</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545469</link>
 <description>&lt;p&gt;Generalnie to ja zgadzam się z wyważonym stanowiskiem pana Lorenzo&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko jedna rzecz mnie zastanawia i zadziwia nieustannie&amp;#8230; I prosze to moje naiwne pytanie na chłodno rozważyć:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy my żyjemy w Iranie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy Polska ma być Państwem wyznaniowym? Bo demokracja demokracją, poglądy i przekonania katolickiej większości jej poglądami i przekonaniami &amp;#8211; ale gdzie tu konstytucyjna równość obywatela wobec prawa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy większość w myśl swoich przekonań religijnych ma prawo pozbawiać istotnych praw jakąś mniejszość?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po mojemu przekonania religijne powinny być prywatną sprawą ich wyznawców a państwo ma być neutralne światopoglądowo i chronić równo interesy wszystkich obywateli&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gejom chodzi o prawne uznanie wagi ich związków, myli się pan Lorenzo, twierdząc, że problem jest rozdmuchany i że wszystko da się załatwić na podstawie istniejących przepisów. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gej którego partner zasłabnie na ulicy niczego nie dowie się o losie najbliższej mu osoby na policji i w szpitalu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;w wypadku śmierci partnera rodzina, która na przykład wyrzekła się za życia zmarłego i przez lata nie utrzymywała z nimi kontaktu, z łatwością podważy każdy testament &amp;#8211; wygra przynajmniej sprawę o tzw. &amp;#8220;zachowek&amp;#8221;. I często robi to &amp;#8211; po to tylko &amp;#8220;żeby ten zboczeniec nie dostał &amp;#8220;naszych&amp;#8221; pieniędzy&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdzie tu równość i sprawiedliwość?&lt;br /&gt;
Nie będąc gejem, a przez lata żyjąc w tzw &amp;#8220;konkubinacie&amp;#8221; sam się spotkałem z podobnymi problemami&amp;#8230; tylko w moim wypadku to jest świadomy wybór &amp;#8211; gej wyboru nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego prawa geja mają być ograniczane przez religijne przekonania jego współobywateli?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 15:33:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>xipetotec</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545469 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/53912.html#comment-545457</link>
 <description>&lt;p&gt;Dziękuję za odpowiedz, głębiej i obszerniej traktującą temat, niż go sam nakreśliłem.  &lt;br /&gt;
Ma Pan rację – daję się manipulować. Dlatego napisałem, że się zgubiłem. Poczułem nagle po prostu, że w pewnych tematach mam jednocześnie dwa przeciwstawne sądy. Jednocześnie. Dokładniej powinienem napisać, że zgubiłem własną drogę i zacząłem powtarzać „wdruki”.  &lt;br /&gt;
Co do prawdziwego Polaka – chodziło mi o figurę PP nakreślaną przez Pana Igłę. O to, czy nie oparłem się o ścianę w towarzystwie, z którego na co dzień kpię. Jeśli natomiast chodzi o Pana definicję – zgadzam się i nie ma tu między nami różnicy poglądów. Winny jest zapewne mój brak precyzji w wypowiedzi. &lt;br /&gt;
Kwestia homoseksualizmu. A konkretnie – zrównywania związków partnerskich osób tej samej płci ze związkiem małżeńskim rozumianym jako związek mężczyzny i kobiety. Tu także się z Panem zgadzam, że problem został rozdmuchany do rozmiarów, na które nie zasługuje. Odpowiadając niejako sobie – faktycznie to nie Prezydent powinien o tym mówić, bo przyłącza się w ten sposób w dmuchanie balonika. Jest to temat zastępczy i powaga urzędu powinna być raczej wykorzystana do zasypywania coraz to nowych rowów, które się pojawiają (bynajmniej nie same). Ale nie bardzo wierzę, że Prezydent ma chęć i plan by tym się zając. Natomiast pozostaję przy swoim stwierdzeniu, że zasadniczo jesteśmy narodem znacznie bardziej konserwatywnym niż Holendrzy czy choćby Hiszpanie. Tak to widzę, a nie tak to oceniam, jeśli wie Pan o co mi chodzi. Co nie oznacza, ze może nie widzę, tylko mi się wydaje. &lt;br /&gt;
Osobiście przemawiają do mnie argumenty obydwu stron. Ale podporządkowuję się woli większości. Czyli sytuacji, w której nic nie jest uniemożliwione, tylko ewentualnie utrudnione. &lt;br /&gt;
„Pisze Pan: “Prezydent wskazał, dokąd może nas doprowadzić oddawanie kolejnych obszarów prawa.” Przepraszam najmocniej, o jakie oddawanie prawa idzie?”  &amp;#8211; chodzi mi Panie Lorenzo o świadome przekazywanie nadrzędności w zakresie obowiązującego prawa prawu wspólnotowemu. Aby każdorazowo dokładnie i precyzyjnie badać i stwierdzać, czy rozwiązania wspólnotowe nam odpowiadają i czy dany zakres kompetencji chcemy przekazać w unijne ręce. Czegokolwiek by nie dotyczył.   &lt;br /&gt;
W kwestii drugiej. W mediach (znowu te cholerne media) podniósł się krzyk, że przez wydźwięk orędzia, A.Merkel nie zgodziła się rozmawiać z Prezydentem w kwestii Ukrainy. Dla mnie to bzdura i powtarzanie takich bzdur przez polityków PO uważam za niepoważne. To tyle w kontekście Niemcy – Ukraina, bo i tutaj się zgadzam z Panem. Natomiast wpisuje się to w szerszy problem, który Pan nakreślał – absolutny brak spójnej polityki gospodarczej UE, co kładzie Europę na łopatki przed pierwszym gongiem w starciu z Rosją i Chinami. &lt;br /&gt;
„Już dość dawno powiedziano, że Ukraina będzie w przyszłości rolniczym zagłębiem Europy. Teraz okazuje się, że bez Ukrainy nie jesteśmy w stanie (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, a może i Niemcy również) zrealizować założeń energetycznej polityki europejskiej, przynajmniej w jej prośrodowiskowej części. Przemysł i zasoby naturalne Ukrainy niebawem będą też odgrywać niebagatelną rolę na naszym kontynencie, kontynencie europejskim, czego nie da się do końca powiedziec o Rosji. Ewentualne wejście Ukrainy do UE (poprzez &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NATO&lt;/span&gt;) spowoduje, że Niemcom przybędzie groźny, jeśli nie przeciwnik, to przynajmniej partner. I Pan się dziwi stanowisku p. Merkel? A my co innego robimy starając się wygrywać Ukrainę dla nas?”&lt;br /&gt;
Nie dziwię się stanowisku A.Merkel, patrząc na sytuację z punktu interesu czysto niemieckiego. Jeśli spojrzeć szerzej, to osłabianie Ukrainy może ją wrzucić w rosyjskie ręce (przerabiamy to aktualnie z Serbią) i tyle będzie ze wzmocnienia UE.&lt;br /&gt;
Jeśli natomiast chodzi o naszą politykę wobec Niemiec, to obijamy się o ścianę. Każde zachowanie PO jest przedstawiane jako serwilizm, a każde zachowanie PiS jako skrajnie nacjonalistyczny szowinizm. Ale fakt – to że politycy tak rozmawiają (o ile to można nazwać rozmową), nie oznacza ze i my mamy używać tego języka. Trzeba robić swoje. &lt;br /&gt;
Reasumując – trochę mi Pan naprostował kręgosłup. I dobrze. Chyba czas udać się na spacer i głowę przewietrzyć. Albo pożyczyć od Pana drabinę i złapać perspektywę. &lt;br /&gt;
Dziękuję  i pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 28 Mar 2008 14:49:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 545457 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
