<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Tekst nocny&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Tekst nocny&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>zgadzam się, że</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-635079</link>
 <description>&lt;p&gt;nocą się odczuwa bardziej, inaczej niż w dzień, i pisze  też pomimo zmęczenia jakoś lepiej.Ale też ciężar myśli jest przygniatający, gdy coś nie po myśli jest. A rano jakby lżejszy, choć przecież ten sam. &lt;br /&gt;
pzdr.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 28 Oct 2009 17:57:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>xymena</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 635079 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No fakt, noc </title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-635084</link>
 <description>&lt;p&gt;bywa straszna, jak się problemy ma i zasnąć nie może, męczące to jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A rano, niby lżej, ale czasem  człowiek się budzi juz od razu zmęczony:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak w piosence Karatu: &amp;#8220;Manchmal bin ich schon am Morgen müd&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrówka.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 28 Oct 2009 14:23:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 635084 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wiedzieć musisz, że na mnie nie można liczyć...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546593</link>
 <description>&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą ja pomysłów na teksty miałem duzo, a i tak najlepsze np. ostatni grzeszny tekst o grzechach wyskoczył w sumie nagle&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:56:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546593 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>no, a tak  obiecywales</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546592</link>
 <description>&lt;p&gt;ale może kiedyś....&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:52:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ustronna</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546592 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O witam, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546591</link>
 <description>&lt;p&gt;a ja dalej o deMello nic nie napisałem&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Idem spać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobranoc nocnym komentatorom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Nie spodziewałem się ten tekst pobije aż takie rekordy komentarzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponad 70:)&lt;br /&gt;
Pierwszy raz na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; tyle mam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:50:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546591 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>to z &quot;Śpiewu Ptaka&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546588</link>
 <description>&lt;p&gt;i na pewno De Mello&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:41:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ustronna</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546588 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>jak najbardziej z de Mello</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546586</link>
 <description>&lt;p&gt;A z kogo on to zaczerpnął to tylko on by mógł powiedzieć:) &lt;br /&gt;
Też uważam , ze zastanawiające.&lt;br /&gt;
Dobranoc panom&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:35:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jotjotjot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546586 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>nemo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546576</link>
 <description>&lt;p&gt;zastanawiające&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;sub&gt;Prezes , Traktor, Redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:16:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546576 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Nemo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546573</link>
 <description>&lt;p&gt;może to i nie własne, ale daje do myślenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziękuję, że to od Pana dostałem.&lt;br /&gt;
Pan Poldek też by się ucieszył z tej opowieści.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:12:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546573 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm,.ładna opowieść,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546571</link>
 <description>&lt;p&gt;z deMello może?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Hm, i jestem przemeczony, bo nie bardzo czaję do czego pasuje:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:11:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546571 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie żeby się licytować na nieśmiałośc :)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546569</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale ja bardziej jestem:) Z tego powodu cudzymi przypowieściami sie często wypowiadam. Bo lepsze są od tego co bym sam wymyślił. Tu mi taka pasuje :&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewien sannyasi przybył w okolice jakiejś wsi i rozłożył się pod drzewem, żeby spędzić noc. Nagle przybiegł do niego jeden z mieszkańców osady i rzekł: &amp;#8211; Kamień! Kamień! Daj mi drogocenny kamień! -Jaki kamień? &amp;#8211; zapytał sannyasi. &amp;#8211; Wczoraj w nocy ukazał mi się we śnie Pan Siwa &amp;#8211; powiedział wieśniak &amp;#8211; i zapewnił mnie, że jeśli wyjdę o zmroku za wieś, spotkam tam pewnego sannyasi, który da mi drogocenny kamień, dzięki czemu stane się na zawsze bogaty. Sannyasi poszukał w torbie i wyjął kamień. &amp;#8211; Prawdopodobnie chodzi o to &amp;#8211; rzekł dając kamień wieśniakowi. &amp;#8211; Znalazłem to w lesie na ścieżce, kilka dni temu. Oczywiście możesz go sobie zatrzymać. Człowiek patrzył na kamień ze zdumieniem. To był diament! Być może największy diament świata, gdyż był wielki jak dłoń mężczyzny. Wziął diament i odszedł. Przez całą noc przewracał się na łóżku nie mogąc zasnąć. Następnego dnia o świcie pobiegł obudzić sannyasi i rzekł: &amp;#8211; Daj mi bogactwo, które pozwala ci z taką łatwością pozbyć się tego diamentu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 22:09:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jotjotjot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546569 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Witam serdecznie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546559</link>
 <description>&lt;p&gt;jeśli dobrze pamiętam, to pierwszy raz tutaj pan nemo się pojawił, więc tym bardziej miło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;
Tyż nieśmiały własciwie.&lt;br /&gt;
:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 21:25:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546559 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>smakowite wspomnienia, opowieści, wiersze...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546557</link>
 <description>&lt;p&gt;Niesamowita jest ta długa noc&amp;#8230; &lt;br /&gt;
Pozdrawiam z pewną nieśmiałością :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 21:23:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jotjotjot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546557 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hamiltonie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546554</link>
 <description>&lt;p&gt;to przyjedź do rzeszowa, jest potwierdzone, że tam sa najlepsze, tylko trza wiedzieć, w którym miejscu, bo sa po obu stronach ulicy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;od dłuższego czasu myślę, że lepiej smakują te całodobowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale dawniej tyż jadłem te bliżej dworca autobusowego niż sklepu Społem (gdzie zrestzą całą dobę się w alkohol zaopatrzyć można)&lt;br /&gt;
Przepraszam za przydługi wykład z topografii miasta, ale czasy studenckie się przypomniały:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:50:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546554 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja to umiem pisać o wszystkim:)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546553</link>
 <description>&lt;p&gt;he, he, taki pierwszokwietniowy żart nieudany.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i zapraszam na nocne i nie tylko nocne teksty.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:48:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546553 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tomku, czyz nie po to </title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546552</link>
 <description>&lt;p&gt;sie zyje, by miec takie wspomnienia? wzruszenia nie ksiazkowe czy filmowe, ale wlasne? ales mi wyobraznie uruchomil&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:47:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546552 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>zapiekanki (ja mówię</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546551</link>
 <description>&lt;p&gt;zapiekanki (ja mówię zapiekajki) to ja zawsze lubię jeść nocą na dworcach&lt;br /&gt;
pamiętam Działdowo, Skarżysko Kamienną. Pamiętam Budapeszt tam naprzeciw kanciapy z czymś zapiekajkopodobnym &amp;#8211; hotdogiem czy innym dziadostwem &amp;#8211; co jadłem &amp;#8211;  umarł człowiek. A ja jadłem dalej i bałemm się że mi się przyśni. Panie świeć nad jego duszą.&lt;br /&gt;
(sorry za czarny humor) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;==============&lt;br /&gt;
po co nasze swary głupie,&lt;br /&gt;
wnet i tak zginiemy w zupie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:42:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sirhamilton</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546551 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jasne, że można tu komentować</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546550</link>
 <description>&lt;p&gt;Ten mój nocny tekst tak naprawdę też powstał wczoraj, gdzieś w okolicy Twojego. Tylko napisał się dopiero dziś, bo takie są realia życiowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Masz rację z tą nocą. Wtedy najlepiej się gada. Bo w nocy czas płynie inaczej, jakby obok nas, a nie przez nas.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A swoją drogą, nie sądziłam, ze potrafisz pisać również o nadziei, a nie tylko bez-nadziei.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:25:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>panilyzeczka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546550 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546547</link>
 <description>&lt;p&gt;b e z d y s k u s y j n i e.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ten typ tak ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:19:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546547 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No, no,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546544</link>
 <description>&lt;p&gt;smakowite wspomnienia, opowieśći, wiersze i to wszystko pod moim tekstem.&lt;br /&gt;
Co się porobiło, widać genialny jestem.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:12:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546544 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tylko Twoje Marku, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546524</link>
 <description>&lt;p&gt;to takie smutniejsze jakby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ja do dziś się uśmiecham na wspomnienie czegoś, co &amp;#8220;uciechą&amp;#8221; nie było i być nie musiało. A i tak erotyczne to było ogromnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wspomnienia nie muszą być nostalgiczne. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako że moje ego wredne nie znosi konkurencji, zaraz zacznę pisać wiersze. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Primaprilis, oczywiście. Dałeś się wkręcić, poeto?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;T.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 18:53:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546524 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Merlocie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546522</link>
 <description>&lt;p&gt;bo tak mi się przypomiało cosik z mojego dawnego wiersza:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Mignęłaś mi przez chwilę dzisiaj&lt;br /&gt;
na ulicy&lt;br /&gt;
wydawałoby się,&lt;br /&gt;
że to podróż do młodości&lt;br /&gt;
szukałem tego stanu&lt;br /&gt;
w dźwiękach muzyki&lt;br /&gt;
ulatującej z fortepianu&lt;br /&gt;
w zapachach &amp;#8211; innych dziewczyn &amp;#8211; włosów&lt;br /&gt;
w falowaniu bioder napotykanych kobiet&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Mignęłaś&lt;br /&gt;
to jednak tylko wspomnienie&amp;#8230;&lt;br /&gt;
może żal za utraconym czasem?&lt;br /&gt;
a może ucieczka w nie zapomnienie? &lt;br /&gt;
Może&amp;#8230;&lt;br /&gt;
pośród różnych śmiechów szukałem Ciebie?&lt;br /&gt;
wśród dźwięków pamięci towarzyszących&lt;br /&gt;
kiedyś naszym uciechom?&lt;br /&gt;
Tylko &lt;br /&gt;
Czemu w tym wszystkim nie było grzechu?&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 18:43:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546522 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Marku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546517</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie było takiej potrzeby, chyba. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym, przez te dwa tygodnie wszyscy żyliśmy Sztuką (lekka przesada może;-) i było to bardziej atrakcyjne niż jakieś tam bara-bara. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć co do grzechów, fakt, mój prywatny katalog nie do końca się z dekalogiem pokrywa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 18:31:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546517 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tylko dlaczego</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546515</link>
 <description>&lt;p&gt;w tym wszystkim nie było grzechu?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 18:17:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>marekpl</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546515 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu, teraz będzie lirycznie, ze szczyptą erotyzmu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/tecumseh/53967.html#comment-546514</link>
 <description>&lt;p&gt;Dopiero gdy po raz drugi, powolutku przeczytałem Twój tekst, zrozumiałem ile wspaniałej prawdy zmieściłeś w tych kilku akapitach. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozwolisz, że dopiszę krótki kawałek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;Nocą, w małym miasteczku, wychodzi się na spacer z koleżanką, z którą przez dwa tygodnie uczestniczy się w plenerze malarskim zorganizowanym przez uczelnię. Mija się pocztę, domki brzydsze i ładniejsze, trafia na rynek, cichy i uśpiony o tej porze. Patrzy się jak gasną ostatnie światła po domach.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;Wychodzi się na okoliczne pola, wącha trawę, skoszone siano, słucha pohukiwania nocnych ptaków.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;Wracając, widzi się w uśpionym miasteczku punkt, który nie dość, że świeci jak gwiazda poranna, to na dodatek ma drzwi otwarte, za których różne głosy i odgłosy słychać.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;To piekarnia.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;Wchodzi się i ogląda cudowne rzeczy po raz pierwszy w życiu. Chłonie zapachy, niby znajome, ale ileż piękniejsze, smakuje zakwasu, surowego, wyrośniętego ciasta.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;Wychodzi się z gorącym bochenkiem w plecaku.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;Jest w pół do czwartej.&lt;/code&gt;&lt;br /&gt;
&lt;code&gt;Jest świt.&lt;/code&gt;&lt;br /&gt;
&lt;code&gt;Słońce wstaje.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;Wraca się do domu. Idzie się spać, ciasno przytulonym do kogoś, kto jeszcze wczoraj był tylko koleżanką. Kolegą z roku. Jest pięknie.&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzięki, Grzesiu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Posłowie dla dociekliwych: &lt;br /&gt;
Opisałem ten spacer krok po kroku, tak jak mi w pamięci pozostał, jako jedno z moich najpiękniejszych wspomnień. Nasza bliskość, nagła i niespodziewana nie została wówczas w sensie biologicznym skonsumowana. Koło południa zjedliśmy nasz chleb. Z masłem i solą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tomek&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 18:01:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 546514 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
