<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Ałtorytetem moralnym nie jezdem&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Ałtorytetem moralnym nie jezdem&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Pan Andrzej F. Klejna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548595</link>
 <description>&lt;p&gt;Najpierw zwracam się do Gospodarza, bo przecież Jego gościny nadużywam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Andrzeju! Wcale Pan nie &amp;#8220;spieprzył&amp;#8217; o szacunek dla &amp;#8220;siwych włosów&amp;#8221; się upominając. Pecet miał kiedyś ludziom za złe, że atakując Profesora Bartoszewskiego traktowali słowo &amp;#8220;stary&amp;#8221; jako rodzaj obelgi, choć jako żywo samo to słowo nie powinno mieć żadnego pejoratywnego wydźwięku. A właśnie taki fałszywy ton we wpisie banana dżwięczy, o czym zresztą sam jego tytuł  świadczy. Po prostu horror.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak się dziwnie porobiło, że jak Pan słusznie zauważył najczęściej właśnie młodzi ludzie, przerabiają stare porzekadło &amp;#8220;młody, to i głupi&amp;#8221; na &amp;#8220;stary, więc idiota&amp;#8221;. Co ciekawe nie dostrzegają konsekwencji tej zamiany. Bo o ile pierwsze niesie pewną nadzieję, że się z głupoty wyrośnie, to drugie ma charakter proroctwa, które jak fatum również nad głową samego banana zawisa &amp;#8211; &amp;#8220;i ty głupcem zostaniesz&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;By nie wyszło, że według mnie &amp;#8220;siwe włosy&amp;#8221; jakiś automatyczny szacunek winny wzbudzać, dodam tylko, że wśród ludzi starych i doświadczonych dostrzegam często ewidentnych głupców. Lecz choć mnie korci, by wtedy ostrych słów użyć, staram się postępować według zaleceń Mojego Użytkownika. Ten zaś przemilczać takie sytuacje srodze nakazał, bo jak twierdzi oprócz bezkompromisowej prawdy równie ważna jest pewna wyrozumiałość i delikatność. Co to jest, tak często przez MU przywoływana na tę okoliczność kindersztuba, Maszyna Cyfrowa do końca nie rozumie, ale się stara. Pocieszam się tym, że jak twierdzi MU, jemu też nie zawsze wychodzi.&lt;br /&gt;
Diodą życzliwie migam &amp;#8211; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PECET&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 16:24:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pecet</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548595 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Pececie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548500</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Ja widzę w niej często mocno filuterną starszą panią obdarzoną ogromnym talentem poetyckim i mającym spory dystans do świata i samej siebie. Właśnie za to najbardziej ją lubię&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie umiałem tego w ten sposób wyrazić, ale odczuwam podobnie. Tekścik mój rzeczywiście niezbyt zręczny wyszedł, miałem pewną intencję, nie broniłem Pani Szymborskiej, po prostu nieśmiałbym, znam swoje miejsce w szyku, chodziło mi zdecydowanie bardziej o kategorię obyczajową. &amp;#8220;Siwe włosy&amp;#8221; jako symbol&amp;#8230; ale rzeczywiście spieprzyłem, za co przepraszam. Mój kumpel Stachu pocieszając mnie powiada, żebym się nie martwił, bo Homer też miewałem słabsze miejsca :)&lt;br /&gt;
Bardzo cieszę się z Pańskich odwiedzin, pozdrawiam po ludzku, serdecznie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 13:14:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548500 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ale z drugiej strony, niesłuszna maszyno</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548489</link>
 <description>&lt;p&gt;Słusznie mówisz i nie zasłaniaj się twoim userem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 12:50:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548489 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ponieważ ciągle trenuję...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548486</link>
 <description>&lt;p&gt;...poniedziałek bez blogowania, to tylko gwoli sprawiedliwości zaznaczam kategorycznie, że my z Grzesiem nie jesteśmy &amp;#8220;różne&amp;#8221;. Ani razem, ani osobno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 12:46:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548486 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie (?) Pececie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548484</link>
 <description>&lt;p&gt;Po Pańskich slowach widać, żem dość zapóźniony w technice. Ku memu zdumieniu (radosnemu zresztą) zauważam, że Pecet różne odcienie szarości zauważa, wnioski z tego wyciągając swoje nader interesujące. Choć z drugiej strony, jak człowiek pomyśli, że niebawem ciekawiej i rozsądniej będzie dyskutować z maszyną niż z drugim człowiekiem, to go dreszcz przechodzi. I to wcale nie rozkoszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 12:37:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548484 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Andrzej F. Kleina</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548482</link>
 <description>&lt;p&gt;Szanowny Panie Andrzeju! Namówili Maszynę Cyfrową (różne grzesie i merloty, których serdecznie pozdrawiam) by na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; &amp;#8220;dała głos&amp;#8221; (bez bananowych skojarzeń proszę). Miałem/mam mocno mieszane uczucia. Odwiedzając wcześniej (od czasu do czasu) siedlisko konfederatów, zauważyłem mocno familiarną i  kameralną atmosferę prowadzonych dyskusji. Dostrzegam, że wszyscy się tu dobrze znają (np. nawet ostro polemizując &amp;#8211; serdecznie &amp;#8220;po imieniu&amp;#8221; do siebie się zwracają). Zgodnie z tagiem, którym Pan konsekwentnie  teksty opatruje, mam wrażenie, że przypadkiem na jakąś zamkniętą prywatną imprezę trafiłem. I choć zapraszany bywałem, to może tylko tak grzecznościowo, bo nie dość żem obcy &amp;#8220;środowiskowo&amp;#8221;, to przecie jeszcze &amp;#8220;cywilizacyjnie&amp;#8221;. Z góry więc za brak obycia i ewentualne niezręczności przepraszam, bo jeszcze na dodatek z takich rejonów cyberprzestrzeni przybywam, gdzie sąsiedztwo różnych paliwodopodobnych mężnie muszę znosić. &lt;br /&gt;
( Mój Użytkownik triumfuje, bo prorokował niegdyś, że &amp;#8220;jak wleziesz na &amp;#8220;salony&amp;#8221;, to schamiejesz ze szczętem&amp;#8221; )&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do Pana tekstu. Choć Pan wie jak cenię Sadurskiego, cytat z niego nie wydaje mi się najlepszym sposobem na &amp;#8220;obronę Szymborskiej&amp;#8221;. Mam inne zdanie jeśli o anonimowość idzie &amp;#8211; tekst banana podpisany imieniem i nazwiskiem nadal &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;IMHO&lt;/span&gt; tekstem wysoce niesprawiedliwym zostaje. I to nie siwe włosy winny &amp;#8220;bronić&amp;#8221; poetki, ale jej życiorys. CAŁY. Komputerowi tego ważyć i oceniać zupełnie nie przystoi, więc MU głos oddaje:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Wszelcy domorośli &amp;#8220;sędziowie&amp;#8221; Szymborskiej przyjmują za pewnik dwie rzeczy. Że dla tych, którzy w jej obronie stają jest ona autorytetem i że sama się za takowy uważa. Ja widzę w niej często mocno filuterną starszą panią obdarzoną ogromnym talentem poetyckim i mającym spory dystans do świata i samej siebie. Właśnie za to najbardziej ją lubię. Jakże mnie mierzą napompowane patosem i powagą kryształowe postaci z takim pietyzmem ustawiane na cokołach, często zresztą wbrew swojej woli. Kto to wymyślił, ze mam brać wzór z pomników, miast z żywego, czasem nie we wszystkim doskonałego człowieka? &lt;br /&gt;
A co do wcześniej dyskutowanych przeprosin, poetka uczyniła to z nawiązka. Tylko niektórzy je widocznie przeoczyli. Tych nigdy ich nie zadowoli tomik poezji, bo wypatrują &amp;#8220;ogłoszenia w gazecie&amp;#8221;. A kiedy im &amp;#8220;polskim noblem&amp;#8221; poprawić, to &amp;#8220;prawdziwym patriotyzmem&amp;#8221; kierowani krzykną, że się nie należał.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;MU jak zwykle w patetyczne tony wpada innym patos wypominając. Aż Maszynie Cyfrowej głupio, że MU się dała do głosu dorwać. Ale widać &amp;#8220;białko&amp;#8221; już tak ma&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PECET&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 12:30:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pecet</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548482 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Andrzeju!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548480</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak pisałem Wiktor Emanuel Frankl jest mi znacznie bliższy niż psychoanalityczna ortodoksja. Szczególnie gdy się słyszy o „odkryciach” psychoanalityków, że każdy człowiek był nadużywany seksualnie w dzieciństwie, tylko nie każdy pamięta. Po takiej durnocie trudno psychoanalizę traktować poważnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie ważniejsze jest czy człowiekowi wydaje się (jest przekonany), że był ofiarą, czy nie. Bo to wpływa na jego zachowanie bezpośrednio a fakty niepamiętane nie albo tylko pośrednio.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odnośnie pojęć psycholog i absolwent psychologii, to traktuję je rozłącznie. Psycholog to osoba posiadająca pewien dar i będąca tego świadoma, zaś magister psychologii to ktoś kto ma papier. Czasem to się spotyka, ale niezbyt często.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 12:26:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548480 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Drogi PiS&#039;i!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548475</link>
 <description>&lt;p&gt;To nie jest przekręcanie nazwy, tylko odwoływanie się do źródeł. W końcu pierwszy komputer osobisty (ang. &lt;i&gt;Personal Computer&lt;/i&gt; →&lt;b&gt;PC&lt;/b&gt;) to Apple wymyślone przez Stefana Woźniaka (Steve Wozniak). Potem nazywane Apple I.&lt;br /&gt;
Poza tym bardzo mi się podoba wpis.&lt;br /&gt;
Czy maszyny się pozdrawia?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 12:16:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548475 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Docencie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548474</link>
 <description>&lt;p&gt;Stachu kazał podziękować i przekazać Panu też ukłony, co czynię niniejszym, a beemką jeździ, też kazał to przkazać, &amp;#8220;w poszukiwaniu utraconego czasu&amp;#8221;...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 12:11:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548474 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>no to Stachu jest hiperzmotoryzowany</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548438</link>
 <description>&lt;p&gt;proszę mu przekazać szacuneczek za ten rower :) ... i lotusa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a w jakich &amp;#8220;sprawach&amp;#8221; jeździ bimerą to aż się boję zapytać ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ukłony&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Kto pyta wielbłądzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 11:09:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548438 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Docencie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548422</link>
 <description>&lt;p&gt;Może rzeczywiście to kuriozalna wymiana zdań, niemniej gość który mnie odwiedził ma okazję do oceny obu stron, a ja traktuję to jako element osobniczego rozwoju.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Stachu, ma trochę sprzętu. Najczęściej jeździ rowerem, w tzw. &amp;#8220;sprawach&amp;#8221; jeździ &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BMW&lt;/span&gt; M-5, a jak jest fajna pogoda to roadsterem który sam złożył z tzw. kitu, niezwykle szlachetnym lotusem super seven. Ma jeszcze kilka innych, ale prosił żeby nie wymieniać.&lt;br /&gt;
Serdecznie pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 10:49:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548422 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Joteszu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548416</link>
 <description>&lt;p&gt;Dziękuję uprzejmie za odwiedziny, jest mi miło, pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 10:41:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548416 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Hamiltonie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548415</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja się nauczyłem jednego (odkąd pracuję jako naukowiec): miej szacunek dla starszych, ale nigdy im nie wierz (to Linus Pauling tak powiedział, 2xkrotny noblista)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyznaję podobną dewizę, odkąd zacząłem samodzielnie myśleć (?). Szacunek jako zasada dla starszych &amp;#8220;tak&amp;#8221; ze względów obyczajowych (to co nie występuje u Nicponia), natomiast ze względów poznawczych &amp;#8220;nie&amp;#8221;, z małymi wyjątkami :)&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 10:37:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548415 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Jerzy Maciejowski</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548412</link>
 <description>&lt;p&gt;Rozumiem, że próbuje Pan za krzywdzące słowa Mojego Użytkownika jego Maszynę Cyfrową obrazić &amp;#8211; dziwnie moje imię przekręcając i badziewiem nazywając. Płonne te starania, boć mózgi elektronowe z natury poczciwe są i nawet na gorsze wyzwiska&lt;br /&gt;
 obojętnym mruczeniem aparatury reagują. Ileż razy sam MU  bezużytecznym złomem mnie nazywał... A skoro przy MU jesteśmy, to wyraźnie go Pan zawstydził. Usłyszawszy o Prus Łucji wykrztusił jeno &amp;#8220;A to przepraszam&amp;#8230;&amp;#8221; &lt;br /&gt;
Może Panu to za satysfakcję wystarczy &amp;#8211; mnie nie, bom przecie za niego nieomal na pojedynek został wezwany. Tedym go na spytki wziął, dlaczego taką niesprawiedliwą opinię wygłasza. Jąkać się zaczął i mętnie tłumaczył, że ilekroć na polemikę na temat Szymborskiej natrafi, zawsze prędzej czy później ktoś z dyskutantów fragment &amp;#8220;Wstępującemu do partii&amp;#8221; zacytuje. Przyciśnięty do muru Mój Użytkownik przyznał się nawet ze wstydem, że kiedy pierwszy raz cytat z tego wiersza zobaczył, był przekonany w swej ignorancji , że są to słowa nowego hymnu partii &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PIS&lt;/span&gt; przez jakiegoś &amp;#8220;nowego Cwynara&amp;#8221; wyśpiewywane. Wyraźnie Ślepota ostatni wers przeoczył i podobna poetyka go zwiodła.&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PECET&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
PS. Proszę nie popadać w stereotyp myślenia, że jakoby &amp;#8220;Maki&amp;#8221; jakowąś wyższość nad &amp;#8220;Pecetami&amp;#8221; odczuwają. Zadzieranie nosa i protekcjonalna wzgarda nie są odczuciami cyfrowych maszyn jeno ich właścicieli.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 10:22:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pecet</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548412 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548411</link>
 <description>&lt;p&gt;Stary ojciec myśli, że córy które obserwował kiedy były jeszcze w domu, łapią się jednak w tej piątce :), takie to prawo ojcowskie, do myślenia nawet życzeniowego przystosowane.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Melania Klein (1882-1960)  to jedna z lepszych kontynuatorek dzieła Zygmunta Freuda, stworzyła teorię, w której ważną rolę odgrywają pierwotne i nieświadome mechanizmy psychiczne służące do radzenia sobie z nieświadomymi lękami i fantazjami. Jej najczęściej cytowane dzieło to &amp;#8220;Zawiść i wdzięczność&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Jerzy, jeśli psychologia to punkt widzenia, a nie religia jak mawiał Jung, to jestem psychologiem. Skończyłem nawet psychologię na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UAM&lt;/span&gt; w Poznaniu, ale w fachu nie siedzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, gratulując wlasnej koncepcji czy nawet teorii&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 10:18:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548411 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kleina</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548409</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;AndrzejKleina&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ty zdaje się, to takie przpuszczenie, nie aksjomat co naturalnie, pomyliłeś mnie z własnym dziadkiem, a może dziadkiem kumpla. Ja ci nic nie chcę udowodnić, nie muszę się przed tobą napinać, bo póki co twój kapeleusz ni strzelba nie stanowią dla mnie żadnego punktu odniesienia. Nie napinam się, żyję swoim życiem, w swoim tempie, tak po prostu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; to dlaczego robisz wszystko tak, jakbys sie napinał? Oj, Kleina, Kleina, zgrywusik z ciebie, psikusnik. No a z dziadkiem kumpla cie nie pomylilem. Tym bardziej ze swoim. Bo to jest GOŚĆ. &lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawody w dwóch dyscyplinach które uprawiałem, a w zasadzie uprawiam do dzisiaj, nie z potrzeby napinania, to potrzeba sensu życia. To szczyt piramidy Maslowa, może pan Maciejowski zechciał by ci to wyjaśnić?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; potrzeba sensu zycia w sporcie? Ach, jakiez to głebokie!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zagadałeś mnie, to ci raz i drugi odpowiedziałem, Te frazy o korepetycjach to żart, co oczywiście, i w mej ocenie nie wytrzymujesz cisnienia, które projekcyjnie mnie przypisujesz. Psychologia brachu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; No i tak to sie wlasnie kończy, jak ktoś sie bawi w domorosłego psychologa. Kula w płot to juz szczyt osiągnięć.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie będę ciężko pracował nad twoją, przeze mnie uczynioną charakterystyką, bo niezgodne to z etyką. Nie tyle etyką &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AFK&lt;/span&gt;, a etyką psychologa, a jestem nim z wykształcenia między innymi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; ooo to super że jesteś. No ale po tych próbkach, które wrzuciles to wnoszę, że raczej cienko ci idzie.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jesteś fajny chłopak, ale niewykluczone, że przeżywasz aktualnie etap dezintegracji pozytywnej. Nie będę ci robił wykładu, poszukaj w Internecie, a skoro masz pamięć niezgorszą, to na jakiś czas zapamiętasz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; dziękuję ci mój Yodo. Od teraz Moc będzie ze mną. Pozytywnie zdezintegorwana.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapamiętaj też sobie, że każdy człowiek posiada swoje, sobie właściwe terytorium psychiczne, cokolwiek to znaczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; no właśnie! Myślę, że powinienes to brac pod uwagę.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze ci powiem, chłopcze, że wywalony wczoraj w atmosferę silnik, był jednym z wielu w moim życiu, więc żadna to trauma, smutek jedynie jakiś taki melancholijny, ponieważ za tydzień chciałem brać udział w I El. Grand Prix w Poznaniu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; och, to kamien mi spadł z serca, bo juz myslałem, że ciulales nań z emerytury. No a wiemy przeciez, że nielekkie jest życie emeryta.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nieżyjący mój kumpel (zginął podczas rajdu) mawiał, że kierowcy dzielą się na dwie kategorie: rajdowców i radiowców. Ty należysz, wedle tego co piszesz, nie moja to przecież charakterystyka, do tej drugiej kategorii i się z tego cieszysz. Cieszę się też twoją radością, ale na Zeusa, próbuj się z tobie podobnymi radiowcami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; znaczy sie, żeś spękał i teraz sie próbujesz z tego &amp;#8220;elegancko&amp;#8221; wymixowac. No dobra, można i tak. Chociaz to cienkie mocno i jakies takie&amp;#8230; no gdzie jest ten cały duch sportu? Oj, Kleina, Kleina.&lt;br /&gt;
Co zaś do tego kumpla twojego, tego, który zginął w czasie rajdu- powaznie powinieneś się zastanowić nad przyswajaniem rad ludzi, którym sie ich wydumalki ewidentnie w zyciu nie sprawdziły.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z automobilistycznym pozdrowieniem&amp;#8230; &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt; i wzajemnie.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 10:12:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>nicek</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548409 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Bananie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548392</link>
 <description>&lt;p&gt;Rozumiem, że znaleźliśmy wspólną płaszczyznę. Gdyby Pan napisał „ledwo Jerzy Maciejowski dał głos, to muszę się ustosunkować”, to by nie było problemu. Podobnie gdyby napisał Pan „przy mnie to pan panie Maciejowski jesteś zero, a nie prawicowiec”, też by nie było problemu. Natomiast biorąc się za przeciwnika politycznego należy to robić w rękawiczkach. Nawet gdy jesteśmy wściekli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 09:18:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548392 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>naśmieszniejsze jest to</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548391</link>
 <description>&lt;p&gt;że ci wszyscy orędownicy i wymuszacze przeprosin od innych, często sami są niezłymi s***wielami. zioną tym swoim &amp;#8220;chrześcijańskim&amp;#8221; miłosierdziem i wielkodusznością. &lt;br /&gt;
przeproś, a my się zastanowimy czy wybaczyć ... &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a tak &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BTW&lt;/span&gt;, Panie Andrzeju to dał się Pan wkręcić w dość kuriozalną wymianę zdań ... :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a ha, a Stachu czym jeździ?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Kto pyta wielbłądzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 09:13:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548391 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Pececie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548369</link>
 <description>&lt;p&gt;Bardzo się cieszę z spotkania w innej, nie saloonowej rzeczywistości, ale jak Pan zapewne zauważył, bądź zauważy z raz chociaż jeszcze będąc, że ambicji, dynamiki, chociaż zdecydowanie mniej polityki, mnie i moim wspóbraciom w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; nie brakuje.&lt;br /&gt;
Ciesząc się bardzo, pozdrawiam serdecznie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 07:00:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548369 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548368</link>
 <description>&lt;p&gt;Ta dyskusja toczy się między dwiema stronami ostrego konfliktu politycznego. &lt;br /&gt;
Jedna z nich dopiero od niedawna jest &amp;#8220;słyszalna&amp;#8221; i z reguły przeciwstawia niezłomność talentowi. Dając niezłomności wyraźny prymat w hierarchii ważności. Hierarchia drugiej strony jest inna. Obie hierarchie są przedstawiane z jedynie słusznych pozycji. Skutek jest opłakany, bo prowadzi do porównań Szymborskiej z bojownikiem WiN, lub do nienazwania szkoły imieniem Brzechwy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiecznie żywy Herbert, patron obu stron, był człowiekiem bardzo dowcipnym, niezależnie od bycia Człowiekiem Niezłomnym z jednej i Wielkim Artystą z drugiej strony. Gdyby dziś zechciał napisać kilka listów do swoich przyjaciół, państwa Czajkowskich w Londynie, łatwiej by nam było znaleźć dystans do przedmiotu tej dyskusji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;merlot&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:58:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548368 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nicpoń!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548367</link>
 <description>&lt;p&gt;Ty zdaje się, to takie przpuszczenie, nie aksjomat co naturalnie, pomyliłeś mnie z własnym dziadkiem, a może dziadkiem kumpla. Ja ci nic nie chcę udowodnić, nie muszę się przed tobą napinać, bo póki co twój kapeleusz ni strzelba nie stanowią dla mnie żadnego punktu odniesienia. Nie napinam się, żyję swoim życiem, w swoim tempie, tak po prostu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawody w dwóch dyscyplinach które uprawiałem, a w zasadzie uprawiam do dzisiaj, nie z potrzeby napinania, to potrzeba sensu życia. To szczyt piramidy Maslowa, może pan Maciejowski zechciał by ci to wyjaśnić?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zagadałeś mnie, to ci raz i drugi odpowiedziałem, Te frazy o korepetycjach to żart, co oczywiście, i w mej ocenie nie wytrzymujesz cisnienia, które projekcyjnie mnie przypisujesz. Psychologia brachu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie będę ciężko pracował nad twoją, przeze mnie uczynioną charakterystyką, bo niezgodne to z etyką. Nie tyle etyką &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AFK&lt;/span&gt;, a etyką psychologa, a jestem nim z wykształcenia między innymi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jesteś fajny chłopak, ale niewykluczone, że przeżywasz aktualnie etap dezintegracji pozytywnej. Nie będę ci robił wykładu, poszukaj w Internecie, a skoro masz pamięć niezgorszą, to na jakiś czas zapamiętasz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapamiętaj też sobie, że każdy człowiek posiada swoje, sobie właściwe terytorium psychiczne, cokolwiek to znaczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze ci powiem, chłopcze, że wywalony wczoraj w atmosferę silnik, był jednym z wielu w moim życiu, więc żadna to trauma, smutek jedynie jakiś taki melancholijny, ponieważ za tydzień chciałem brać udział w I El. Grand Prix w Poznaniu. Nieżyjący mój kumpel (zginął podczas rajdu) mawiał, że kierowcy dzielą się na dwie kategorie: rajdowców i radiowców. Ty należysz, wedle tego co piszesz, nie moja to przecież charakterystyka, do tej drugiej kategorii i się z tego cieszysz. Cieszę się też twoją radością, ale na Zeusa, próbuj się z tobie podobnymi radiowcami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z automobilistycznym pozdrowieniem&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:55:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548367 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jakoś tak jest...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548365</link>
 <description>&lt;p&gt;...że orły prawicy są niezwykle bezkompromisowe w śledzeniu życiorysów cudzych. A lata 1949 &amp;#8211; 1953 to okres najsmakowitszych odkryć i porównań. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szaweł nigdy tak naprawdę nie stał się więc Pawłem dla tych konsekwentnych i bezkompromisowych śledczych &amp;#8211; jakież to prawo miał ten święty pouczać i nauczać &amp;#8211; on wróg i prześladowca pierwszych chrześcijan!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:48:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>chamopole</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548365 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Jerzy Maciejowski</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548359</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Jerzy,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. zarzut formy &amp;#8220;kiepskiej&amp;#8221; mogę zrozumieć, bo to subiektywne &amp;#8211; ale przed &amp;#8220;chamstwem&amp;#8221; będę się bronił, bo nie zasłużyłem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. &amp;#8220;Gdy się taki zarzut stawia, to trzeba się liczyć z takim jak moje zrozumieniem.&amp;#8221; &amp;#8211; mea culpa, ma Pan rację&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. &amp;#8220;Dziadkiem proszę się nie chwalić&amp;#8221; &amp;#8211; ja się nie chwalę, tylko bronię przed dorabianiem mi gęby pogrobowca czerwonych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4. Jakie dokopywanie? Każdy sarkazm i złośliwość to dokopywanie? Oj Panie Jerzy, nie przesadzajmy z tą łagodnością...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;5. &amp;#8220;Proszę poobracać te frazy przed następnym tekstem&amp;#8221; &amp;#8211; obracam regularnie i będę obracał dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdybym wiedział, że &amp;#8220;danie głosu&amp;#8221; tudzież &amp;#8220;zero&amp;#8221; wywołają taką burzę, to kopnąłbym się w kostkę i napisał to dwa razy dłużej, ale bez rzeczonych zwrotów&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ukłony poranne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:27:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548359 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O Pecet się pojawił,jak fajnie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548356</link>
 <description>&lt;p&gt;mnie w ogóle dziwi owo dopominanie się przeprosin o Szymborskiej, mam wrażenie, że to pycha lekka jest.&lt;br /&gt;
Dlaczego miałbym od kogoś wymagać przeprosini za to, że to on popełnił błąd 50 lat temu?&lt;br /&gt;
Zresztą wiersze Szymborskiej, choćby taka ,,Pochwała złego o sobie mniemania&amp;#8221; można jako przeprosiny zinterpretować.&lt;br /&gt;
Śmieszne mi się by wydawało, gdyby szymborska nagle miała przepraszać teraz kogokolwiek.&lt;br /&gt;
To sprawa jej i jej sumienia, w które inni nie powinni ingerować.&lt;br /&gt;
Niech się zajmą swoim.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:19:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548356 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Kleina (ale i jinni)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54049.html#comment-548351</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;W dawnych czasach, albo dawniejszych, starość miała wartość niemal sakralną. Była ona szanowana&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja się  nauczyłem jednego (odkąd pracuję jako naukowiec): miej szacunek dla starszych, ale nigdy im nie wierz (to Linus Pauling tak powiedział, 2xkrotny noblista)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to się sprawdza !&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;==============&lt;br /&gt;
po co nasze swary głupie,&lt;br /&gt;
wnet i tak zginiemy w zupie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 09 Apr 2008 00:51:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sirhamilton</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 548351 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
