<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Moja Droga Gretchen... czyli  niespodziewane spotkanie&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Moja Droga Gretchen... czyli  niespodziewane spotkanie&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Griszeq </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550162</link>
 <description>&lt;p&gt;W kontekście tego o czym rozmawiacie z Panem Merlotem i Twojej do mnie odpowiedzi pomyślałam tak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdecydowanie łatwiej jest pisać wprost w tekstach publicystycznych. Tu, jak sądzę większość z nas ma jakoś mniejszy problem, by tak zwyczajnie napisać co myśli, po której stronie się opowiada, czemu się sprzeciwia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiste teksty to zupełnie inna sprawa. Tutaj się odsłaniamy. Pokazujemy fragment własnego, intymnego świata. Doświadczenia o jakich piszemy, sposób w jaki je przeżywamy to materia inaczej już tkana. Ścieg u każdego inny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jest ryzyko.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 18:50:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550162 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550115</link>
 <description>&lt;p&gt;To jest tylko droga do nawiązania kontaktu prawdziwego, poprzez zdobycie zaufania. Dopiero ktoś, kto Cię rozumie, może się z Tobą świadomie zgodzić, albo z Tobą dyskutować.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 14:44:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550115 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tomku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550110</link>
 <description>&lt;p&gt;ale czy to nie ustawia tego kontaktu niejako jednokierunkowo? &lt;br /&gt;
i nie zmieni pola dyskusji w sale wykladowa? z najwyzszej klasy wykladem, ale jednak wykladem?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 14:29:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550110 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszqu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550106</link>
 <description>&lt;p&gt;Potencjał – z jednej strony&lt;br /&gt;
Potrzebę – z drugiej&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co w połączeniu daje – Kontakt&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Brzmi to kretyńsko i napuszenie, ale sądzę, że to jest właśnie nam wszystkim potrzebne)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie szukając kontaktu zostawiamy pole innym.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 14:20:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550106 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tomku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550063</link>
 <description>&lt;p&gt;nie pisalem ze narzekasz. to tak dla porzadku. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;masz racje &amp;#8211; pisanie wprost, zachowujac wartości literackie i indywidualny styl, jest trudne. inaczej zreszta bedziemy o tym mowic w kontekscie ogolnym, a inaczej jesli skupimy sie chocby na txt. faktem jest, ze pewna hermetycznosc tekstow moze troche odstraszac &amp;#8220;nowych&amp;#8221;, ktorzy w jezyk sie nie wgryzli. ktorzy nie znaja poprzednich wpisow i dla ktorych np haslo &amp;#8220;rzucanie kotem&amp;#8221; wywoluje odruch dzwonienia po greenpeace. nie ma rady &amp;#8211; stoimy na rozdrożu. ja nie znam wyjscia z sytuacji&amp;#8230;  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale wlasnie przypomniałem sobie, o co chcialem Cię spytac:  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Nie przychodzi nam do głowy, że wśród rozumiejących nie wszystko są ludzie którzy czekają na to, co mamy do powiedzenia.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;co mialeś na myśli?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 12:34:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550063 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszqu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550033</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja też nie narzekam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie marudziłem w kontekście naszej ulubionej firmy. &lt;br /&gt;
Mówię tylko, że pisanie wprost jest o wiele trudniejsze z punktu zachowania wartości literackich, formalnych, estetycznych itp. niż pisanie aluzyjne. Co zresztą potwierdziłeś, przywołując odezwy rewolucyjne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niektórzy pisarze to mają. (Marek Nowakowski?)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 12:05:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550033 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550018</link>
 <description>&lt;p&gt;tak chyba bedzie zawsze, gdy tekst osobisty, a nie publicystyczny, bedziesz zamieszczac, w nadziei na przekazanie czegoś waznego, kawałka siebie czy tez swojego swiata, zachowujac jednoczesnie wysoki kanon ochrony prywatności. &lt;br /&gt;
nie mieszalbym do tego strachu &amp;#8211; powiedzialaś, ile chciałas powiedzieć. przecież tworzysz pole do dyskusji nie o tym dlaczego ta konkretna rozmowa przebiegła tak, a nie inaczej, tylko dyskusji w ogole o komunikowaniu się i &amp;#8230; ech, chyba właśnie tej samotności całej.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;czasem jak sie bardzo chce, to przez ta sile chcenia widzi sie za malo. znaczy sie czlowiek tak skupia sie na kazdym drzewie, ze lasu w ogole nie dostrzega&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 11:49:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550018 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tomku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550003</link>
 <description>&lt;p&gt;pisząc do wszystkich, piszemy do nikogo. bo to chyba nie jest miejsce na odezwy rewolucyjne, puszczane w przestrzen. tylko na rozmowy własnie w pewnym kregu. &lt;br /&gt;
ja na ten przyklad nie rozumiem 3/4 aluzji Pana Yayco. a Pana Igły to czasem w ogole nie rozumiem. a czasem rozumiem ich doskonale. i nie narzekam. ;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 11:12:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550003 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-550002</link>
 <description>&lt;p&gt;Wykonałam właśnie takie ćwiczenie: przeczytałam swój post starając się zrobić to tak, jakbym nie znała kontekstu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I masz rację Griszq (chyba rzeczywiście trudno będzie się nam pokłócić), bez wiedzy o tym skąd wzięła się ta rozmowa w samolocie nie da się zrozumieć wszystkiego czy też jakiejś ważnej części. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sądzę, że zrobiłam to prawie świadomie. Ze strachu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do tego, że &amp;#8220;smutne to jak cholera&amp;#8221;. Ja się już tak przyzwyczaiłam do takiego spojrzenia, że nie wydaje mi się to smutne. Albo, może prawdziwiej będzie w ten sposób, zaakceptowałam ten smutek. Jest częścią mnie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I wierz mi, że tylko niekiedy, w gruncie rzeczy bardzo rzadko staje się dominujący. Ostatnio jest, ale wiem że  to minie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W oczach innych jestem radosna i pogodna. Źródło optymizmu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I znowu wracam do tego od czego zaczęliśmy. &lt;br /&gt;
Jaka jest prawda? I taka, i taka. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wszystko zależy od tego kto patrzy i co chce zobaczyć.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 11:11:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550002 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Aha,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549997</link>
 <description>&lt;p&gt;Jakiekolwiek aluzje do tekstu Panny Gretchen w moim zastanawianiu się nie występują. Ma ono charakter Całkiem i Tylko Ogólny.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 11:05:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549997 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zgadzam się z wami tylko co nieco (małe)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549996</link>
 <description>&lt;p&gt;Pisząc aluzyjnie, z góry zawężamy krąg odbiorców. Jest to oczywiście wygodne i pokrywa się zazwyczaj z naszymi intencjami &amp;#8211; do tego wąskiego kręgu właśnie chcemy dotrzeć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie przychodzi nam do głowy, że wśród &lt;em&gt;rozumiejących nie wszystko&lt;/em&gt; są ludzie którzy czekają na to, co mamy do powiedzenia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 11:02:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549996 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen zgodna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549991</link>
 <description>&lt;p&gt;no to jestesmy zgodni&amp;#8230; my to nawet pokłócić sie nie możemy. ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale to nie zmienia faktu, ze z Twojego postu dotarło do mnie tylko czesc tego co napisałaś. gdybyś pisała to dla siebie, nie byłoby problemu. gdyby w zamiarze było &amp;#8211; ile kto sobie z tego odczyta, to jego, to tez nie byloby problemu. &lt;br /&gt;
ale jakos kolacze mi sie po lbie, ze to nie takie sobie a muzom pisanie bylo. &lt;br /&gt;
wiec straty są duze. Twojej pracy. no i mojego częściowego zysku.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;opisujesz ludzi samotnych, swiadomych wlasnej samotnosci i szanujacych samotnosc innych, nawet tych najblizszych&amp;#8230; smutne to jak cholera Gretchen&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 10:54:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549991 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549984</link>
 <description>&lt;p&gt;Podpisuję się pod tym co napisałeś.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poznanie nie jest możliwe, ale zbliżenie się o te maleńkie pół kroku już tak. Z pełną świadomością subiektywności tego poznania i obciążeń jakie z tego wynikają. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzę to tak,sama siebie nie znam do końca, sama sobą bywam zaskoczona więc niby jakim to cudem miałabym drugiej osobie swój świat objaśnić? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakim sposobem poznać jej świat? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Patrząc na to samo widzimy różne rzeczy. Dotykając czujemy co innego. Może. Bo może to samo? Nigdy się tego nie dowiemy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niektórych ludzi jednak zapraszamy do naszego świata, z przyjaźni, miłości, sympatii, z konieczności. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wszystko co możemy zrobić to możemy się starać. I to już nas odrobinę zbliża.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mając świadomość niemożliwości poznania, możemy szanować się wzajemnie. &lt;br /&gt;
Możemy kochać drugiego człowieka szanując jego tajemnicę czy raczej tajemnicę jaką on jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Nie wdzierać się, nie naginać do swoich znaczeń. Być.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 10:30:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549984 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen zbliżeniowa, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549976</link>
 <description>&lt;p&gt;ja w praktyce nie dopuszczam istnienia spojnego i zrozumialego kodu jezykowego, ktory by pozwalal na poznanie Twojej prawdy drugiej osobie. mysle o czytaniu znakow, jednoznacznej ocenie slow, tozsamosci znaczen. wrażen i uczuć zwiaznych z obrazami, doznaniami, slowami&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;juz nie mowie nawet o problemach z autoidentyfikacja (taka ktora by Ci pozwalała być pewną wlasnych ocen), a co za tym idzie, problemem z pokazaniem Twojego aparatu postrzegania świata. nie będąc pewnym siebie i podlegajac ciągłej ewolucji sami mamy problem ze zdefiniowaniem siebie. a co dopiero, gdy ktoś ma to zrobic w odniesieniu do nas, wykorzystując własne narzędzia&amp;#8230;   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;to zawsze bedzie juz tylko moja prawda o Tobie lub Twoim świecie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 10:19:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549976 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>max</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549975</link>
 <description>&lt;p&gt;Powiedzieć wprost&amp;#8230; No tak, racja to jest najtrudniejsze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chociaż ostatnio to wolałabym aluzje, albo milczenie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wszystko trzeba mówić. I niektóre sprawy powinny zostać na zawsze w duszy bez gadania o nich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 10:18:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549975 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549974</link>
 <description>&lt;p&gt;Pisanie aluzjami jest łatwiejsze i trudniejsze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Łatwiejsze bo można uniknąć, czy raczej zgrabnie ominąć nazywanie spraw ich imieniem najprostszym pozostawiając czytelnikowi duże pole do interpretacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trudniejsze, bo wymaga skupienia się na formie. Na przełożeniu zdarzeń na znaki i symbole. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja to robię często z tchórzostwa :) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niedopowiedzenia są bezpieczniejsze.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 10:14:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549974 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549971</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy jesteśmy w stanie zbliżyć się odrobinę do cudzej prawdy? Hmmm&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiesz myślę, że tak. Odrobinkę, niedużo, o pół kroku. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli chcemy. Jeśli mamy w sobie na to miejsce, jeśli zechcemy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O ile cudze doświadczanie świata nas zainteresuje. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każdy z nas jest tajemnicą i osobną historią. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jesteśmy samotni ponieważ nie da się odkryć tej tajemnicy do końca, bo to jest jak odkrywanie kolejnych pokładów gdy wciąż pojawiają się nowe&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W &amp;#8220;Kronice Ptaka Nakręcacza&amp;#8221; jest taki fragment, w którym główny bohater pisze o swojej żonie właśnie w tym kontekście. Zagubiła mi się ta książka przy przeprowadzce, ale pobiegnę i ją kupię, i wkleję ten kawałek. Może to będzie dobry zalążek kolejnego tekstu?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 10:08:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549971 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tomku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549960</link>
 <description>&lt;p&gt;bo pisanie wprost to wlasnie uniwersalizmowanie jezyka. zauwaz, ze pod wieloma tekstami, chocby na txt, nie potrzebowalbys juz podpisu, by wiedziec kto go napisal. i jest on jednoczesnie dosyc czytelny. jak to zauważył slusznie Pan Yayco (upraszczam) &amp;#8211; jak ktos nie trybi, to trudno i problem malo trybiacego. oczywiscie w konsekwencji dochodzi sie czasem do takiej hermetycznosci tekstu, ze rozumie go juz tylko autor, ale takie są koszty.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;choc jak czytam Twoj post po raz kolejny, to mam wrazenie, ze Ty nie nie pisałeś o pisaniu w prosty sposób, tylko o pisaniu wprost&amp;#8230; ale i tu Ci powiem &amp;#8211; często pisanie wprost konczy sie pieknym widokowo krajobrazem z plonacego Golden Gate. aluzyjność pozwala uniknąć takich niebezpieczenstw.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 09:12:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549960 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549959</link>
 <description>&lt;p&gt;napaisać to chyba jeszcze pół bajki, ale powiedzieć w piekne oczęta, to dopiero sztuka:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;sub&gt;Prezes , Traktor, Redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 08:58:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549959 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen, Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549952</link>
 <description>&lt;p&gt;Przy okazji Waszej rozmowy, zacząłem się zastanawiać, dlaczego tak często uciekamy się do aluzji, niedomówień, znaków. Wyszło mi na to, że tak jest łatwiej. Że napisać coś wprost – to jest najwyższa szkoła jazdy. I często sobie w niej nie radzimy. Taranujemy barierki, rozjezdżamy żaby i wybiegające na drogę kurczaki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gorzej, że trudno o dobrego egzaminatora. Wszyscy wolą zaliczać udane aluzje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uściski serdeczne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 08:18:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549952 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen dwoista</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549946</link>
 <description>&lt;p&gt;ale czy my choćby o milimetr do cudzej prawdy jesteśmy w stanie sie zblizyc? jak bardzo uniwersalnie musisz pisac, by to choc w czesci bylo dostepne i zrozumiale dla innych, nawet tych wprawnie czytajacych aluzje? i jak bardzo to, ze poslugiwac sie musisz uniewsalnym jezykiem naklada kolejne zaslony na to, co chcialas napisac i przekazac? jak bardzo to barwi kolorem ktorego postrzegania sie spodziewasz u czytelnika? &lt;br /&gt;
im bardziej skomplikowana i ciekawa, tym bardziej hermatyczna&amp;#8230; niestety&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 14 Apr 2008 07:44:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549946 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549725</link>
 <description>&lt;p&gt;Napisałam do Pana i zjadło mi to wszystko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No nie mam już siły jak słowo daję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ograniczę się więc tylko do pozdrowień.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 13 Apr 2008 12:01:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549725 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549513</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani już siebie przez pryzmat zwidów tego łże administratora Igły widzi? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja nie zauważyłem, żeby mi się Pani odgrażała, ale to może przez postępującą wadę wzroku (miałem cholera iść do okulisty, ale jakoś mi to umknęło).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć myślę, że bym zauważył, bo podobnie jednemu Zenonowi, nie lubię, jak się mnie czepiać. Ale nie. Nie zauważyłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do parków, to nie wiem, albowiem nie bywam. Zwłaszcza wiosną. Zakazane mam przez lekarza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale jak ktoś ma niezakazane, a jeszcze roślinność lubi, to czemu nie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w kwestii nieporządku i niesprawiedliwości, to powiem, że wydaje mi się to stanem naturalnym. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale może się trzeba do tego zestarzeć. Nie wiem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Apr 2008 15:48:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549513 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549419</link>
 <description>&lt;p&gt;To bardzo ważne co napisałeś. Dla mnie ważne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrze jest kiedy kolejne drzwi się otwierają zamykając poprzednie. Nie muszą ich zatrzaskiwać, ale cicho zamknąć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stanie w przeciągu to coś pomiędzy. Taka chwilka kiedy jeszcze jesteś i tu i tu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można sobie jeszcze wybrać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym przeciąg pozwala na wymianę powietrza, jakieś odświeżenie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To co dla mnie cenne, to że ten ruch odbywa się od powierzchni w głąb. Choć nigdy nie jesteśmy pewni czy idziemy w dobrą stronę, czy dobrze rozumiemy, czy zbliżamy się do cudzej prawdy niechby o milimetr, to dobrze że się staramy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Te baby dwie to lubią się kłocić ze sobą. Są na siebie skazane. Jedna z nich jest bardziej awanturna i do wrzasków skłonna. Druga stara się spokojnie siedzieć i pozwalać rzeczywistości płynąć, nie walczyć &amp;#8211; myśleć, czuć i iść w głąb.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skaranie boskie z nimi Griszq, mówię Ci.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Apr 2008 10:52:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549419 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/54087.html#comment-549410</link>
 <description>&lt;p&gt;Co do polemik religijnych to  przecież nie zachęcam. Nie miałam takiej intencji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do spacerów po parkach, to ma Pan rację. Trudno się dziwić, że w tym samym parku wciąż to samo obejrzeć i spotkać można.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak natomiast wytłumaczyć sobie takie dziwo, że nie idzie się do parku żadnego, mówi się parkom zdecydowane nie jednocześnie obierając kierunek zgoła przeciwny i jak raz się okazuje, że jest się w parku?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jest nieporządek Panie Yayco. Oraz niesprawiedliwość. Albo jeszcze co innego, ale nie wiem co.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Igła napisał u kogoś innego, że ja się tylko Panu odgrażam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podziela Pan to zdanie?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Apr 2008 10:38:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 549410 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
