<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Homoseksualizm a pedofilia&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Homoseksualizm a pedofilia&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Szanowni Państwo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552679</link>
 <description>&lt;p&gt;tekścik ten żył kilkanaście dni. Dlaczego? Pewnie dlatego, że lubicie gadać :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziękuję za komentarze, pogaduchy około tematowe i w ogóle, kłaniam się nisko&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 25 Apr 2008 16:24:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552679 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magio</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552544</link>
 <description>&lt;p&gt;Więc ja sama nie umiem odpowiedzieć na postawione przez siebie pytania&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozważam te kwestie po prostu. Zadaję sobie pytania wychodząc z założenia, że lepiej jest je stawiać w otwartości na odpowiedź.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam słonecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 09:24:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552544 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Magio!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552521</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy ma Pani ochotę urodzić kilkoro dzieci z przeznaczeniem na wychowanie w „rodzinach” nietypowych? To jest najprostsze sprawdzenie, co Pani powinna sądzić o takim rozwiązaniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jak już gdzieś pisałem (może nawet tu), niech pary homoseksualne adoptują dzieci spłodzone przez inne pary homoseksualne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O ile wiem, heteroseksualiści nie będą protestowali.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego pary homoseksualne mają mieć więcej praw niż heteroseksualne?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 04:47:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552521 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Magia: przyjemnosci</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552508</link>
 <description>&lt;p&gt;M:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;&amp;#8221;&lt;br /&gt;
tak trudno pojąć, że nie znajduję przyjemności w rozmowie z Tobą?&lt;br /&gt;
&amp;#8220;&amp;#8221;&amp;#8220;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie, nie trudno. Wtopienie w dyskusji nigdy nie jest przyjemne. Milego studiowania Appeal to nature.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 20:34:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>mtwapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552508 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mtwapa,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552506</link>
 <description>&lt;p&gt;tak trudno pojąć, że nie znajduję przyjemności w rozmowie z Tobą?&lt;br /&gt;
Pewnie trudno, skoro się tak napraszasz. Bezskutecznie zresztą.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 20:30:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552506 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Magia: dzieki za pochlebstwo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552503</link>
 <description>&lt;p&gt;M:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;&amp;#8221;&amp;#8220;&lt;br /&gt;
demagogię zachowaj dla równych sobie.&lt;br /&gt;
&amp;#8220;&amp;#8221;&amp;#8220;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pochlebiasz mi ;-). Nie jestem co prawda filozofem ale nie przeszkadza mi posadzanie o znajomosc filozofii. Poczytaj sobie moze troche o &amp;#8220;demagogii&amp;#8221;, OK, bo to sie juz zalosne robi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mozesz zaczac od &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Naturalistic_fallacy#Appeal_to_nature&quot;&gt;Apeal to nature&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zycze dalszych sukcesow w zwalczaniu &amp;#8216;demagogow&amp;#8217;....&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 20:10:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>mtwapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552503 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552499</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie mogłabym jednoznacznie wypowiedzieć się &amp;#8220;za&amp;#8221; lub &amp;#8220;przeciw&amp;#8221; jak to nazywasz &lt;em&gt;rodzinie nietypowej&lt;/em&gt;. Wszak często mamy doczynienia z wpadkami sądowymi, które dotyczą umieszczenia dziecka u jednego z rodziców biologicznych, w rodzinach zastępczych, itd. &lt;br /&gt;
Zresztą, co Ci bedę mówić, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie umiem odpowiedzieć na postawione przez Ciebie pytania. Szczerze to mówię. Szczególnie w naszej rzeczywistości, kiedy wyrwanie zza biurka pracownika socjalnego graniczy z cudem. Kiedy tenże sam pracownik nie może wejść do mieszkania bez wyrażenia zgody przez opiekunów dziecka. To niby jak ma sprawdzić, jak naprawdę funkcjonuje w danym środowisku (nawet nietypowym) dziecko?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wspominasz o badaniach w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;. Nie wiem, nie znam ich. Jednakże śmiem twierdzić, że najbardziej miarodajne byłyby badania przeprowadzone na dużej grupie z udziałem dorosłych dziś osób, które wychowywane były przez &lt;em&gt;rodziny nietypowe&lt;/em&gt;. Doczekamy się?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia pełne wątpliwości w temacie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 20:01:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552499 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mtwapa,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552495</link>
 <description>&lt;p&gt;demagogię zachowaj dla równych sobie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 19:51:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552495 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Magia: Natura dla jej milosnikow</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552486</link>
 <description>&lt;p&gt;Rozumiem ze siedzisz wlasnie odziana co najwyzej w nie wyprawione skory upolowanych zwiarzat, z poobgryzanymi szponami i fryzura co nigdy &lt;strong&gt;nie-naturalnego&lt;/strong&gt; przeciez fryzjera nie widziala? &lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Co zrobisz jesli na skutek kaprysu &lt;strong&gt;Natury&lt;/strong&gt; dzieciak okaze sie wiekszy niz kanal plodowy? Naturalne wyjscie praktykowane na obszarach bezszpitalnych to jest zejscie matki i dziecka.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Czy uzywasz argumentu  &lt;strong&gt;Natury&lt;/strong&gt; kiedy odmawiasz inkubatora z butla tlenowa dla podduszonego porodem noworodka? &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;czy pozwalasz &lt;strong&gt;Naturze&lt;/strong&gt; dokonac swojego dziela na genitaliach 100% heteroseksualnej pary chorej np. na kile? Czy heteroseksualna para moze sobie np udrazniac jajowody/brac hormony na podniesienie ilosci plemnikow czy tez zdajemy sie na &lt;strong&gt;Nature&lt;/strong&gt;? &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Innymi slowy, troche pokory wobec naduzywania &lt;b&gt;argumentu z Natury&lt;/b&gt;. Sam argument jest pseudo-argumentem (no chyba ze ktos oszalal i zgadza sie z ktoryms z punktow powyzej&amp;#8230;).  &lt;br /&gt;
Na Nature patrzymy przez filtr uzytecznosci/wlasnych postaw etycznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby jutro w labie wynaleziono &amp;#8220;sztuczna macice&amp;#8221; pozwalajaca odchowac np. 3-miesieczny plod do okresu porodu to co, zakazano by stosowania takiego ustrojstwa np. w przypadku smierci matki czy tez z pocalowaniem reki dzisiejsi piewcy Natury zaakceptowali by 66% rozwoju plodowego w warunkach 100% sztucznych?  Chcesz sie zalozyc?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 19:36:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>mtwapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552486 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mtwapa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552475</link>
 <description>&lt;p&gt;Ale dlaczego tylko jaszczurki? Nie możesz się cofnąć do prostego podziału komórkowego? No, niech będzie pączkowanie. O to Ci chodzi?&lt;br /&gt;
Czy drożdże wychowują swoje dzieci? Albo te jaszczurki? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pokory trochę, wobec &lt;em&gt;Natury&lt;/em&gt;...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 19:14:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552475 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A z drugiej strony</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552452</link>
 <description>&lt;p&gt;drugiej wobec tego co napisałaś Magio, choć już już prawie podchwyciłam wątek wpływu zgryźliwości na urodę męską...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc z tej drugiej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy skoro tylu naturalnych rodziców nie podejmuje się czy rezygnuje z opieki nad swoimi dziećmi, nie byłoby warto zastanwić się nad możliwością dania im dobrych domów, choć nietypowych? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoją drogą ciekawe w jakiej skali występuje zjawisko rzeczywistego wychowywania dzieci przez pary homoseksualne już teraz?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten sposób, który opisałam wyżej to jedna droga.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ileś kobiet i mężczyzn homoseksualnych wychowuje swoje dzieci ze związków heterosekualnych, w których z różnych powodów byli, z nowymi partnerami tej samej płci. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ktoś mi kiedyś wspominał, że w Stanach to zjawisko zbadano i, że te dzieci nie wykazywały żadnych rozwojowych &amp;#8220;odchyleń&amp;#8221;. Niestety nie wiem nic bliżej na te temat&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 18:25:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552452 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Magia: chanellujac Panglossa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552446</link>
 <description>&lt;p&gt;M:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;&amp;#8221;&amp;#8220;&lt;br /&gt;
Czy uważa Pan, że przez miliony lat ewolucji, matka Natura nie wymyśliłaby lepszego sposobu dla trwania danego gatunku niż ten, którym się aktualnie posługuje, gdyby w jakikolwiek sposób miał (ten sposób rozmnażania i wychowania) zagrozić trwałości tegoż gatunku? Łatwo zgadnąć, że nie myślę tylko o Homo sapiens sapiens.&lt;br /&gt;
&amp;#8220;&amp;#8221;&amp;#8220;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dowiedzielismy sie od Pani po raz kolejny ze zyjemy w Najlepszym z Mozliwych Swiatow i ze tak jak jest to najlepiej jest, bo tak wlasnie jest. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To ja moze powiem o innych gatunkach? Np. gatunku &lt;a href=&quot;http://terriermandotcom.blogspot.com/2007/06/why-all-those-lesbian-lizards-look.html&quot;&gt;lesbijskich jaszczurek&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie dosc ze zboczone owe stworzenia samcow nie maja, to jeszcze prosze sobie wyobrazic ze kopuluja ze soba ponoc zmieniajac sie rolami. Matka Natura to musi byc straszna figlara&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;BTW&lt;/span&gt;, przyjmuje sie ze dzieciska pra-ludzkie nie byly wychowywane przez samotne pary w swoich domkach poza miastem tylko przez grupy rodzinne oczywiscie z silna rola rodzicow, szczegolnie matki. Nie musimy sie cofac setki tysiecy lat, wystarcza opowiesci o wielopokoleniowych rodzinach zyjacych razem, np po wsiach, dworkach szlacheckich.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 18:08:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>mtwapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552446 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tylko panienkom</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552441</link>
 <description>&lt;p&gt;czy cóś...&lt;br /&gt;
Faceci mają to wbudowane.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 17:51:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552441 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie (WSP)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552440</link>
 <description>&lt;p&gt;Zgryźliwość ponoć piękności szkodzi, czy cóś...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 17:49:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552440 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Miło popatrzeć,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552437</link>
 <description>&lt;p&gt;jak inwazja pojedyńczego kosmity wpłynęła na koleżeństwo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żadne tam &lt;em&gt;wiem!&lt;/em&gt;,  &lt;em&gt;wiem na pewno!&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;bo tak!&lt;/em&gt;...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Same &lt;em&gt;przypuszczam&lt;/em&gt; i znaki zapytania. Aż się miło czyta;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam zgryźliwie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 17:44:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552437 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nieoceniony Panie Andrzeju</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552436</link>
 <description>&lt;p&gt;Spróbuję się z Panem nieco pospierać. Acz bez przekonania, o czym dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Matka &lt;em&gt;Natura&lt;/em&gt; dopuszcza płodzenie potomstwa tylko w parach heteroseksulanych. Miliony pokoleń wskazują, że środowiskiem naturalnym dla wychowania tegoż potomstwa jest środowisko rodziców płci obojga. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy uważa Pan, że przez miliony lat ewolucji, matka &lt;em&gt;Natura&lt;/em&gt; nie wymyśliłaby lepszego sposobu dla trwania danego gatunku niż ten, którym się aktualnie posługuje, gdyby w jakikolwiek sposób miał (ten sposób rozmnażania i wychowania) zagrozić trwałości tegoż gatunku? Łatwo zgadnąć, że nie myślę tylko o &lt;em&gt;Homo sapiens sapiens&lt;/em&gt;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy nie uważa Pan, że aktualne przypuszczenia nasze co do alternatywnych form wspomagania rozrodu i wychowania nowych pokoleń (w żaden sposób nie poparte dowodami, zarówno &amp;#8220;za&amp;#8221;, jak i &amp;#8220;przeciw&amp;#8221;) są jedynie naszymi wymysłami, &amp;#8220;chceniami&amp;#8221;, na które rzeczona matka &lt;em&gt;Natura&lt;/em&gt; wcale nie musi wyrazić swojego ewolucyjnego przyzwolenia?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam z wielkim znakiem zapytania&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 17:37:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552436 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Radość Pań jest moją radością,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552428</link>
 <description>&lt;p&gt;a najważniejsze, że nie musiałem wystąpić w roli arbitra rozjemcy :) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A teraz &amp;#8220;biorę&amp;#8221; się za Pana Staszka. Stwierdzil Pan: &amp;#8211; Uważam, że homoseksualne pary nie powinny adoptować dzieci. Ze względu na to, że dziecko w sposób naturalny potrzebuje opiekunów(mówiąc ogólnie) dwu płci, nie zaś jednej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Homoseksualne pary nie zastąpią wspólnoty między kobietą i mężczyzną która jest naturalnym środowiskiem wychowania i wzrastania dziecka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zarówno kompleksy freuda, dyspozycje McDougalla, instynkt mocy Adlera, archetypy Junga, świat potrzeb Maslowa, terapia Rogersa jak i inne teorie zgodnie podkreślają, że pierwsze lata dzieciństwa wyznaczają dalszy kierunek rozwojowy i są decydujące dla przyjęcia podstawowych wartości, nawyków i sprawności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tym zajmą się kobiety bez kobiecości, agresywne, zimne i złosliwe, żądne władzy i mężczyźni niezaradni, lekkomyslni, nierozsądni i egoiści.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Albo zajmą się homoseksualne pary reprezentujące przeciwstawne cechy. I jeszcze empatyczne&amp;#8230; Proszę, będąc w &amp;#8220;komisji przetargowej&amp;#8221; wybrać rodzinę zastępczą. Nie podpowiadam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Państwa&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 17:16:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552428 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Magio</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552421</link>
 <description>&lt;p&gt;Nawet się Pani nie domyśla jak się cieszę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam rozradowana (bez cienia przekory)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 16:50:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552421 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Poldku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552420</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja rozumiem, że Pan nie podziela moich wątpliwości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli uznamy, że podstawowe potrzeby i prawa dziecka to miłość, poczucie bezpieczeństwa i możliwość rozwijania się (te trzy przyszły mi do głowy jako najważniejsze, ale zapewne można wymienić więcej) to ja nie jestem pewna czy płeć osób, które byłyby w stanie dziecku to zapewnić ma pierwszorzędne znaczenie. Zwłaszcza w obliczu takiego argumentu, jakiego użył już ktoś w tej dyskusji, czyli domu dziecka i czułej opieki zatrudnionych w nim wychowawców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozostaję więc razem z tymi wątpliwościami&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 16:48:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552420 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552418</link>
 <description>&lt;p&gt;Nawet Pani nie przypuszcza, jak miłe jest dla mnie zgodzenie się z Panią.&lt;br /&gt;
Przekorę rozumiem, nawet bardzo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam całkiem normalnie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 16:41:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552418 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Magio</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552416</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie mam wrażenia zaplątania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Napisałam to wiedziona wrodzoną mi przekorą, w odniesieniu do tego zdania:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Jest jakiś sposób, aby w normalny sposób, a nie poprzez adopcję weszła taka para w posiadanie dziecka?&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze wszystkim co Pani napisała zgadzam się w całej rozciągłości. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No może oprócz tego, że to jest mój pomysł.&lt;br /&gt;
Zdarza się, że pary homoseksualne decydują się podjąć różne kroki by mieć możliwość wychowywania dziecka. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet takie &amp;#8220;nienormalne&amp;#8221; z ich punktu widzenia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 16:37:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552416 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552360</link>
 <description>&lt;p&gt;Przepraszam, że się wtrącę. Mam bowiem wrażenie, że sprowadza Pani &amp;#8220;naturalność&amp;#8221; płodzenia potomstwa do kwestii biologicznych. A tu chyba o związkach była mowa; hetero- i homoseksulanych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli przyjąć, że homoseksualizm jest równie normalny/naturalny co heteroseksualizm, to Pani przykład o &amp;#8220;naturalnym&amp;#8221; płodzeniu dzieci przez pary homoseksualne &lt;em&gt;zamieniające się w sypialni miejscami&lt;/em&gt; z heteroseksualnymi jest (pardon) nienormalny. &lt;br /&gt;
Zakłada bowiem, że, by osiągnąć cel (mieć dziecko) trzeba choćby na chwil kilka opuścić związek normalny i naturalny (dla homoseksualisty) i wejść do heteroseksualnej nienormalności/nienaturalności (w jego, homoseksualisty, odczuciu).&lt;br /&gt;
No i jak się ma ta &lt;em&gt;zamiana miejsc&lt;/em&gt; do naturalności? No, nijak się ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli zaś jedynym kryterium &amp;#8220;naturalności&amp;#8221; płodzenia dzieci ma być kryterium biologiczne, to &amp;#8211; wybaczy Pani &amp;#8211; ludzie będący w normalnym związku homoseksualnym sami z siebie, w sposób naturalny (biologicznie naturalny), potomstwa nie spłodzą. Matka &lt;em&gt;Natura&lt;/em&gt; sama o to zadbała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie zaplątałam trochę. Przepraszam, prościej nie umiem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 12:25:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552360 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552339</link>
 <description>&lt;p&gt;Uważam, że homoseksualne pary nie powinny adoptować dzieci. Ze względu na to, że dziecko w sposób naturalny potrzebuje opiekunów(mówiąc ogólnie) dwu płci, nie zaś jednej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Homoseksualne pary nie zastąpią wspólnoty między kobietą i mężczyzną która jest naturalnym środowiskiem wychowania i wzrastania dziecka. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;prawie&amp;#8221; &amp;#8211; czynie wielką i nie do &amp;#8220;przeskoczenia różnicę&amp;#8221; w tym przypadku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;br /&gt;
************************&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Kto pyta nie błądzi&amp;#8230;&amp;#8221; &lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Apr 2008 10:24:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552339 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Poldku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552276</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;(...) ale dziecko to wbrew pozorom prawdziwy człowiek &amp;#8220;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wbrew jakim mianowicie pozorom, bo nie nadążam? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zakłada Pan, że homoseksualiści uznają się za ludzi skażonych? Nienormalnych?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Że nie staraliby się być dobrymi rodzicami a jedynie zaspokajali swe ekstrawaganckie potrzeby pobawienia się dzieckiem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozumiem też, że w Pana opinii nie traktowaliby dziecka jako istoty, której przysługują prawa, i że w żadnym razie nie byliby w stanie zaspokoić jego najważniejszych potrzeb?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żeby była jasność, o ile nie mam wątpliwości co do sensowności legalizacji związków par homoseksualnych, o tyle mam je w odniesieniu do adopcji. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Póki co nie udało mi się ich rozwiać w żadną stronę...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 22 Apr 2008 20:28:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552276 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretszen!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54145.html#comment-552227</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja proponuję, żeby się Pani zastanowiła, jaką korzyść będą mieć homoseksualni mężczyźni, gdy ich chwilowe partnerki urodzą dzieci. Bo nie sądzę aby normalna kobieta zrezygnowała z opieki nad własnym dzieckiem aby opiekować się dzieckiem partnera/partnerki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 22 Apr 2008 16:31:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552227 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
