<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Syndrom Jeża&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Syndrom Jeża&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Jeże, jak jeże</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550918</link>
 <description>&lt;p&gt;ale jeżyny nam latoś obrodziły!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/09/Rubus_saxatilis_Sturm15.jpg/400px-Rubus_saxatilis_Sturm15.jpg&quot; alt=&quot;&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżyna, ożyna (Rubus L.) – rodzaj roślin z rodziny różowatych. Część przedstawicieli określana jest zwyczajowo w języku polskim malinami (gatunki o różnej przynależności w obrębie podrodzajów, które łączy czerwona barwa owoców i odpadanie ich od dna kwiatowego po dojrzeniu).&lt;br /&gt;
Z wyjątkiem nielicznych w naszej florze przedstawicieli rozmnażających się płciowo (np. malina moroszka i malina właściwa), pozostałe gatunki reprezentują podrodzaj Rubus reprezentowany w Europie Środkowej wyłącznie przez apomikty pochodzenia mieszańcowego. Z powodu apomiksji, hybrydyzacji i rozszczepiania cech mieszańców powstaje wielka różnorodność form jeżyn. Utrudnia to ich klasyfikację. W przypadku apomiktów kryterium wyodrębniania gatunku jest sztuczne i związane jest z rozległością zasięgu (krańcowe stanowiska powinny być oddalone o minimum 20 km). Wyodrębniające się morfologicznie jeżyny zajmujące mniejszy areał uważane są za biotypy lokalne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;code&gt;courtesy Wikipedia&lt;/code&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 18:50:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550918 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Syndrom Jeża</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550905</link>
 <description>&lt;p&gt;Magio, zupełnie niepotrzebnie Pani się najeża. Moja wypowiedź nie miała adresata. Taka luźna uwaga, wynik obserwacji. Bo lubię się przyglądać. Nikogo nie zamierzałam denerwować. &lt;br /&gt;
A czyjąż winą jest, że te mundurki białe widać akurat na przystankach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PKS&lt;/span&gt; w największej masie? Czyjąż winą jest &amp;#8211; niewytłumaczalna dla mnie &amp;#8211; agresja kobiet przeciw innym kobietom kierowana? Agresja &amp;#8211; moim skromnym zdaniem &amp;#8211; powinna być domeną mężczyzn. Ale zapewne jestem staroświecka. Próbuję &amp;#8211; nieudolnie, jak to worek ziemniaków, równy mu poziomem IQ &amp;#8211; patrzyć i diagnozować, usiłuję szukać przyczyn. Nie wystarcza mi proste: &amp;#8220;sic fata tulere&amp;#8221;. &lt;br /&gt;
Nie okazuję pogardy &amp;#8211; tylko niesmak. Może mi się nie podobać takie zachowanie, tak jak może mi się nie podobać zawiść jako taka. Bo nie podoba mi się. To moje zbójeckie prawo. Jeśli chodzi o te dziewczyny &amp;#8211; nie miejsce zamieszkania decyduje o parafiańszczyźnie. Mentalność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.defendo.wordpress.com&quot;&gt; Defendo &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 17:38:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550905 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>e tam syndrom jeża</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550897</link>
 <description>&lt;p&gt;to zwykłe dziecinne obrażanie się&lt;br /&gt;
różnie ludzie sobie radzą z konfliktem, jedni go unikają wiecznie, jedni nim zarządzają, a jedni się obrażają i sa jeszcze tacy, co wiecznie się będą kłócić o swoje racje, innych nie biorąc pod uwagę&lt;br /&gt;
sztuka dialogu, kultura dialogu, empatia, szacunek dla drugiego człowieka, uczciwość etc. jest co szlifować&lt;br /&gt;
ja kończę dialog, gdy odkrywam, że jestem ewidentnie okłamywana, lub gdy kłamstwo odkrywam i oczekuję prawdy, a dyskutant milczy lub ucieka w inne kłamstwo, ale czy można wtedy nazwać moją rezygnację najeżeniem? dla dialogu potrzebna jest jakaś podstawowa płaszczyzna porozumienia, to jeden przykład, ogólny ale osobisty mój, a czy można tchórza nazwać jednocześnie jeżem? a na poważnie, każda relacja międzyludzka może podlegać jedynie indywidualnej ocenie, próby generalizowania są tylko próbą uporządkowania rzeczywistości, ale pozostają teorią, nie przekładającą się wprost na realia&lt;br /&gt;
dyskusje wirtualne pozbawione są czegoś niezastąpialnego, czyli komunikacji niewerbalnej, jedynie czas jest sprzymierzeńcem takich dyskusji, sprzyja poznaniu i nabraniu zaufania, akceptacji innych poglądów, temeperamentów, stylów wypowiedzie etc. i wzajemnego oszlifowania &lt;br /&gt;
Tak sobie pomyślałam i takoż napisałam&lt;br /&gt;
pozdrawiam wszystkich&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 16:22:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550897 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Defendo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550896</link>
 <description>&lt;p&gt;Cóż my tu mamy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mad Dog, którego Pani nie zna, jest w paninym przekonaniu plagiatorem. Jak rozumiem przeprowadziła Pani odpowiednie badania empiryczne i potwierdziła swoją tezę licznymi dowodami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Okazuje Pani pogardę, dziewczynom ze środowisk wiejskich. To dobrze, że z Pani taka &amp;#8220;miastowa kobieta&amp;#8221; oraz &amp;#8220;światowa&amp;#8221;. Choć całość paninej wypowiedzi wskazywać może raczej na powiązania z &amp;#8220;miastowym półświatkiem&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak to dobrze, że znalazł się ktoś, kto jest zdolny (czy ja nie przesadzam przypadkiem w chwaleniu uzdolnień paninych?) ocenić mój wiek, a nawet wagę (!), w sposób wirtualny. To kolejna Pani zaleta. Dar właściwie. &lt;em&gt;Jasnowidzenia&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gratuluję Pani jej wagi,  przyrównanej do worka ziemniaków. Szkoda, że tylko wagi. Ja, określiłabym jeszcze tą samą miarą sposób, w jaki stara się Pani mnie zdenerwować. Proszę się już nie starać. Żaden worek kartofli nie jest zdolny tego dokonać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia adekwatne załączam&amp;#8230;&lt;br /&gt;
:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 16:14:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550896 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bardzo miło powitać</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550886</link>
 <description>&lt;p&gt;Waszą Nadsterowność;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 14:50:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550886 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Syndrom Jeża</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550882</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja robię swoje i ty robisz swoje.&lt;br /&gt;
Ja nie jestem na świecie po to,&lt;br /&gt;
żeby spełniać twoje oczekiwania,&lt;br /&gt;
a ty nie masz obowiązku spełniania moich oczekiwań.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ty jesteś ty, a ja jestem ja.&lt;br /&gt;
Jeśli się spotkamy &amp;#8211; to wspaniale.&lt;br /&gt;
Jeśli nie to trudno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fritz Perls (twórca podejścia terapeutycznego Gestalt)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mówił też: &amp;#8211; (...) językiem organizmu są emocje.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 14:34:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550882 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie ma wieku pobalzakowskiego</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550873</link>
 <description>&lt;p&gt;To akurat wiem na pewno.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 14:13:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550873 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Syndrom Jeża</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550870</link>
 <description>&lt;p&gt;Grzesiu, Mad Dog plagiat popełnił był, wyrażenie to słyszałam z ust młodzieży podmiejskiej płci dziwacznej, obdarzonej żeńskimi imionami z gatunka &amp;#8220;Patrycja&amp;#8221;, AnDŻelika&amp;#8221; itp., odzianej w obowiązkowe białopuchowe kurteczki, a dojeżdżającej do miast, by nauki pobierać i ssać colę przez rurki, przegryzając słonecznikiem, którego łupiny wypluwane są przed siebie. Podobnie jak &amp;#8220;strzelić z liścia&amp;#8221;, które to wyrażenie tajemnicą dla mnie było, dopóki tegoż &amp;#8220;liścia &amp;#8216; w wykonaniu słodkiej dziewczynki na drugiej dziewczynce nie zobaczyłam. I niech im, bo im tylko zdrowia i szczęścia życzyć można. Groteska zaczyna się, kiedy &amp;#8220;focha strzela&amp;#8221; kobieta w wieku pobalzakowskim ważąca dwa razy tyle, co ja. A mnie ciut ciężko na rękach nosić(uwielbiam to!), bo jednak więcej niż worek ziemniaków ważę ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.defendo.wordpress.com&quot;&gt; Defendo &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 14:11:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550870 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zdaje się, że jeden dekolt nam chwilowo ubył, niestety.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550865</link>
 <description>&lt;p&gt;Trzeba napisać do pani Rabczewskiej. Też Dorota, było, nie było&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:56:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550865 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Defendo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550864</link>
 <description>&lt;p&gt;strzelanie focha jest sformułowanie opatentowanym przez naszego dzielnego, wściekłego acz ostatnio milczącego psa, który słynie z kreatywności językowej.&lt;br /&gt;
Znaczy ten Mad Dog.&lt;br /&gt;
I będziemy bronić tego jak niepodległości:)&lt;br /&gt;
Znaczy ja nie używam, bo nie lubiem, ale jakoś się to sformułowanie zadomowiło.&lt;br /&gt;
Mad miał jeszcze kilka  np. ,,Lechujarek&amp;#8221; czy jeszczo inne, których w tej chwili nie pamietam.&lt;br /&gt;
Więc pretensje do niego trza mieć ( a np. trza to moje  a cuś Igielne, choć ja tyż tegoż używam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:56:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550864 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tomek</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550861</link>
 <description>&lt;p&gt;a Ty musisz tak uważnie czytać? ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;zaglądałem w dekolty i mi palce &amp;#8220;zadrżali&amp;#8221;... &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a jak się bedziesz mądrował, to ja mam na Ciebie zlecenie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:49:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550861 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq wymyślił przymiotnik</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550859</link>
 <description>&lt;p&gt;który jak ulał pasuje do sytuacji:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;tekstowicowska&lt;/strong&gt; (wataha)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja bym tylko przyjął bardziej tradycyjną pisownię:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;tekstowitzowska&lt;/strong&gt; ...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:46:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550859 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Defendo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550851</link>
 <description>&lt;p&gt;Proszę się do furii nie doprowadzać, bo jeszcze Furie Panią zmogą. :)&lt;br /&gt;
Pani pobędzie tu trochę dłużej, to się Pani dziwić przestanie, że w niezrozumiały sposób (dla Pani) funkcjonują tu niektóre słowa i wyrażenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam nie &lt;em&gt;strzelając focha&lt;/em&gt;...&lt;br /&gt;
Z premedytacją.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:35:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550851 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Miałem na myśli</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550849</link>
 <description>&lt;p&gt;kolor linka z podpisem blogera. Jedni mają &lt;span style=&quot;color:darkred;&quot;&gt;TAK&lt;/span&gt;, a inni &lt;span style=&quot;color:navy;&quot;&gt;OWAK&lt;/span&gt;. A jeszcze inni (rzadkość) jeszcze bardziej &lt;span style=&quot;color:darkgreen;&quot;&gt;OWAK&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:32:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550849 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie, nie licz na</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550843</link>
 <description>&lt;p&gt;Merlocie, nie licz na strip-tease(jeśli to miałeś na myśli), chociaż faktycznie &amp;#8211; nie cierpię granatu i wszelkich odcieni niebieskiej barwy ;)&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.defendo.wordpress.com&quot;&gt; Defendo &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:16:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550843 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A “strzelanie focha”</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550842</link>
 <description>&lt;p&gt;A &amp;#8220;strzelanie focha&amp;#8221; doprowadz mnie do furii! Sorry. Bo można się słowem bawić, ale nie kalać &amp;#8211; fochy się stroi&amp;#8230; Strzela Amor, nie foch, a diabeł strzały nosi :P&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Strzelić można było Focha.Marszałka. W pysk.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.defendo.wordpress.com&quot;&gt; Defendo &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:14:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550842 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Defendo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550841</link>
 <description>&lt;p&gt;masz status z gruntu niesłuszny. &lt;br /&gt;
Trzeba coś z tym zrobić. W granatowym Ci nie do twarzy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:13:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550841 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mam status komentatora –</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550839</link>
 <description>&lt;p&gt;Mam status komentatora &amp;#8211; wyłącznie. Słowo traktuję śmiertelnie poważnie, znam jego moc, nie tylko niszczącą, ale kreatywną. Język   j e s t  narzędziem poznania, stąd tyle rodzajów poznania, ilu ludzi(jaki język takie poznanie, bogatszy może dać pełniejsze, chociaż niekoniecznie). Drażni mnie zarzut pod czyimkolwiek adresem ,że ten zbyt ozdobnie pisze lub zbyt ascetycznie. Jego rzecz &amp;#8211; a dla mnie informacja. Jeśli nie odpowiada mi styl &amp;#8211; koncentruję się wyłącznie na treści. Nie wiem, czy Wittgenstein miał rację, ale jego porównanie języka do gry w szachy przemawia do mnie. Nie można się nauczyć grć opanowując poprawne ruchy tylko koniem czy tylko wieżą.&lt;br /&gt;
Słowo traktują tak poważnie, że nauczyłam się nim bawić, lubię je pieścić, czasem pozwalam mu na swobodę, czasem trzymam za pysk, odbijam, lakieruję, matowię... ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.defendo.wordpress.com&quot;&gt; Defendo &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:10:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550839 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszqu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550837</link>
 <description>&lt;p&gt;mnie możesz zajrzeć do Remizy.&lt;br /&gt;
Ostatecznie do Karczmy, jak wolisz&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:05:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550837 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Defendo, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550836</link>
 <description>&lt;p&gt;róŻa prześliczna, dzięki!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:03:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550836 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magio,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550835</link>
 <description>&lt;p&gt;odnotowuję lekkie najeżenie, ale za cholerę nie wiem na co, tą razą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To, że na drodze do Twojej duszy tkwi dekolt, to oczywista oczywistość. Nawet jak bym nie chciał, to zerknąć muszę:-))) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym, &lt;em&gt;moje&lt;/em&gt; zaglądanie w &lt;em&gt;Twoją&lt;/em&gt; duszę jest ściśle zależne od &lt;em&gt;Twojej&lt;/em&gt;, a nie mojej &lt;strong&gt;woli&lt;/strong&gt; i jeśli takowej nie ma, to i zaglądania nie ma. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W związku z tym, proceder który uprawiam jest z gruntu nieszkodliwy i niewinny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A każdy grafoman musi mieć przecież muzę, wenę i motywację do grafomanienia. Licząc na niewymierne &lt;em&gt;apanaże&lt;/em&gt;, naturalnie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 13:02:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550835 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magio</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550832</link>
 <description>&lt;p&gt;ech, no dobra &amp;#8211; no to ja tez zagladam Tobie, Delilah i Gretchen w dekolt. tylko za chiny ludowe nie wiem, w co zagladam Tomkowi, Maksowi lub Igle&amp;#8230; musze zaczac brac to pod uwage&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a strzelanie focha jest w porzadku. jak sie czlowiek czuje dobrze wsrod innych, to wlasnie sobie pozwala na strzelanie focha. w innym przypadku strzelanie focha nie ma sensu. wiec te fochy to kolejny wskaznik istnienia tekstowicowskiej watahy. ;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 12:50:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550832 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie (WSP)</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550828</link>
 <description>&lt;p&gt;A teraz porównaj sobie swój ostatni wpis z treścią własnej notki. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I przestań proszę zaglądać mi w &lt;em&gt;duszę przez ramię&lt;/em&gt;, bo mam wrażenie że nie mogąc dojrzeć &lt;em&gt;duszy&lt;/em&gt; (ukryta jest głęboko) raczej zaglądasz mi w dekolt. Czy cóś.&lt;br /&gt;
Pani Gretchen słusznie napisała u pana Lorenzo, że &amp;#8220;rozmowy w sieci mają takie podstawowe ograniczenie, że zazwyczaj komunikują się ludzie nie znający się naprawdę. Moim zdaniem trzeba to brać pod uwagę.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli prowokator zachęca i wręcz daje &amp;#8220;asumpt do obrażenia się na&amp;#8221; niego samego, to nie należy się dziwić, że czasem to on sam (prowokator) nie wytrzymawszy ciśnienia, które za jego przyczyną powstało, &lt;em&gt;strzeli focha&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak napisał Griszeq, nasza siła tkwi w różnorodności. Także takiej, jak ta &amp;#8211; literą &amp;#8220;Ż&amp;#8221; ładnie kreślona przez panią Defendo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tyle, Merlocie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 12:40:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550828 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Syndrom Jeża</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550825</link>
 <description>&lt;p&gt;Merlocie, jako uzaleŻniona od merlotu czary w rŻniętej czarze pijanego (rzadko, ku mojemu Żalowi), to ja od pasaŻu Pana fraz  &amp;#8211; poŻądliwie  Żądnym wzrokiem mym kaŻonego -zaleŻnam jest. Nie persyflaŻ to, a prawda &amp;#8211; melanŻ Pan w kolaŻach moich wyobraŻeń wprowadzasz, wodzisz przez pejzaŻe bezdroŻy, a donŻuanerią potęŻną swą mnie, wraŻliwą na miraŻe półŻartów, witraŻe Twych wyraŻeń (godne apanaży), do poŻałowania godnej bezbronności doprowadzasz. OręŻ odkladam, róŻę Ci wręczam w zmian za komplementy , uniŻony &amp;#8211; choć niepokorny &amp;#8211; ukłon składam, ŻorŻetowej tren sukni w tył odrzucając, lekko zaróŻowiona zaŻenowaniem wstydliwym&amp;#8230; :)&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.defendo.wordpress.com&quot;&gt; Defendo &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 12:33:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>defendo</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550825 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>All</title>
 <link>http://tekstowisko.com/merlot/54190.html#comment-550822</link>
 <description>&lt;p&gt;mysle, ze Tomek zaznaczył ważna kwestie &amp;#8211; to miejsce jest pełne silniejszych i słabszych więzi emocjonalnych. nie wiem, czy to dobrze, ale mam wrażenie ze większość internetowych awatarów jest bardzo mocno nasyconych osobowością blogera. dlatego tak mało wypowiedzi przechodzi bez echa. bo przecież to co mówią Ci, ktorych mamy w dupie, nas ani ziebi, ani grzeje. jeśli nie podoba mi się czyjas wypowiedź, to najczęściej nie chodzi o estetykę, tylko właśnie o emocje z tą osobą związane. tych calkiem nam obojetnych jest malo. &lt;br /&gt;
kiedys juz to zauwazylem (choć po prawdzie to &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AFK&lt;/span&gt;) pod kazdym tematem dopominamy sie ustosunkowania się do czegos, a nie suchego opisu. interesuje nas nie tylko sucha wiedza, ale i prywatna opinia. to unikatowosc tego miejsca.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a wracajac do tematu &amp;#8211; w roznosci sila. takze w roznej ocenie tych samych zjawisk. nikt na sile lubic sie nie bedzie. ale muchy w nosie tez do niczego nie prowadza.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 17 Apr 2008 12:19:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 550822 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
