<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Książę Pepi&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Książę Pepi&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Książęcy gambit</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/54278.html#comment-552988</link>
 <description>&lt;p&gt;Pod tym tytułem w kwietniowym numerze miesięcznika &amp;#8220;Nasz Głos&amp;#8221; ukazał sie tekst historyka Macieja Dybowskiego o księciu Józefie Poniatowskim pod Raszynem (str.28,29,30), który potwierdza wszystkie moje tezy napisane w tym tekście. Polecam uwadze.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 27 Apr 2008 08:23:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552988 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/54278.html#comment-552613</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak zwykle świetny tekst.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 23:59:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552613 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Marynia</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/54278.html#comment-552597</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeżeli juz wspomina się o siedzeniu Maryni, to trzeba przyznać, że dla naszych &amp;#8220;elyt&amp;#8221; jest to problem fundamentalny, strategiczny i wręcz dogmatyczny, spoza którego nic juz na swiecie nie są w stanie dostrzec, poza tą na pewno wielce interesujacą częścią ciała uroczej Maryni.&lt;br /&gt;
Jeszcze raz pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 20:17:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552597 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wiedeń</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/54278.html#comment-552595</link>
 <description>&lt;p&gt;Oczywiście, że jest w tekście. Pójście na Wiedeń, to całkiem co innego, niz dojście do niego. Sama próba wystarczyła aby Austiacy natychmiast spokornieli. I o to tu chodziło. Poniatowski bez zgody Napoleona nie mógł czynić takich kroków. Że zgody tej nie było, o tym Austiacy nie wiedzieli.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 20:12:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552595 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Podróżny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/54278.html#comment-552589</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie odmawiam zasług ks. J. Poniatowskiemu. Wierzę, że (jak każda osoba poczuwająca się do polskości) służył tak jak umiał i mógł w tamtych czasach i okoliczniościach. Tym nie mniej nie można mu przyznawać zasług ponad miarę .&lt;br /&gt;
Co do Dąbrowskiego. To rzeczywiście był strateg. Tyle, że był już nieco za stary na osobiste przeprowadzenie całej koncepcji.&lt;br /&gt;
Ruchy wojsk. Przecież Austriacy najpierw poszli gdzieś pod Toruń. Zatem rozdzielili siły, bo tylko część poszła w ślad za wojskami Księstwa.&lt;br /&gt;
 Wiedeń. Sprawdziłem jeszcze raz. Jest w Pana tekście. Może to tylko przejęzyczenie.&lt;br /&gt;
I cóż. Przykro, że o &amp;#8220;dupie Maryni&amp;#8221; jest wiele komentarzy, a w takiej sprawie ich brak. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że może niektórym o to chodzi?&lt;br /&gt;
Dlatego piszę czasami z poczucia obowiązku. A czasami z przykrością, że ludzie pretendujący do roli elity są na takim poziomie.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 18:16:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>brakszysz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552589 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gloryfikowanie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/54278.html#comment-552586</link>
 <description>&lt;p&gt;Słabych cech charakteru księcia nie starałem sie ukrywać. Piszę o tym na samym początku tekstu. Moja notatka nie ma charakteru pełnej relacji biograficznej, bo na to za mało jest miejsca i moim zdaniem mało kogo to interesuje. Starłem się wydobyć i ukazać wszystkie mozliwe pozytywne jego cechy, nie ze względu na gloryfikacje, która do niczego nie jest mi potrzebana, lecz ze względu na przykład jego sposobu i stylu walki. Byc moze, ze wypada to na gloryfikacje, od której osobiście stronię. Bitwa pod Raszynem została streszczona według historycznego opracowania Jerzego Skwronka &amp;#8211; Książę Józef Poniatowski. Ossolineum. Warszawa &amp;#8211; Wrocław &amp;#8211; Kraków 1984. Do firmy tej mam zaufanie, stąd posługuje się jej wydawnictwami. Jego eskapada do Galicji, o której piszę jest szczegółowo omówiona na stronach 166, 167, gdzie po opuszczeniu Warszawy wymienia się daty zdobycia kolejno Lublina (14 maja), Sandomierza (18 &amp;#8211; 19 maja), Zamościa (20 maja) i Lwowa (27 maja).Ile kilometrów jest ze Lwowa do Wiednia? Czasy młodości księcia opisałem na podstawie ksiązki Leszka Mazana &amp;#8211; Polska Praga. Kraków. 2007. W Lipsku przy Pomniku Bitwy Narodów oraz przy opisanym obelisku byłem osobiście i stamtąd odpisałem inskrypcje.Nie siląc się na zachwalanie kogokolwiek, nie sposób jednak odmówić księciu Poniatowskiemu zasług wojskowych w służbie Księstwa Warszawskiego. O Dąbrowskim, którego uwazam, za jednego z najzdolniejszych generałów tamtej epoki pisałem równiez na tych stronach, ale nie spotkało się to z żadnym zainteresowaniem (&amp;#8220;Marsz, marsz Dąbrowski&amp;#8230;&amp;#8221;) &lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 17:39:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552586 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Podróżny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/54278.html#comment-552526</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak do tej pory czytałem Pana opracowania z przyjemnością i w zgodzie z (jak sądzię) z intencjami i rozumieniem Autora. Pewne zróżnicowane poględy mamy odnośnie Czechów.&lt;br /&gt;
Natemiast ten tekst , jak na moje odczucie, jest przerysowany i niedopracowany.&lt;br /&gt;
Tak się składa, że jestem mieszkańcem gminy Raszyn i z tej racji trocę czasu poświęciłem tamtemu okresowi historii.&lt;br /&gt;
Moje zastrzeżenia budzi: &amp;#8211; nadmierne gloryfikowanie ks. J. Poniatowskiego; niewątpliwie był to człowiek odważny. Ale czy od wodza naczelnego oczekiwać udziału w bitwie jako żołnierza? &amp;#8211; spotkałem się z opracowaniami wskazującymi, że strategia związana z opuszczeniem Warszawy opracowana była przez Dąbrowskiego. Jej celem było podzielenie korpusu austriackiego i następnie rozbicie go &amp;#8220;częściami&amp;#8221;. Tyle, że o ile pierwsze się udało, to i wojska polskie zostały podzielone. W efekcie przed klęską uchroniło jedynie odwołanie korpusu austriackiego &amp;#8220;do domu&amp;#8221; z racji innego zagrożenia. Efektem korzystnym (ale przypadkowo i okolicznościowo) było przyłączenie częśi Małopolski. &amp;#8211; o żadnym &amp;#8220;marszu na Wiedeń&amp;#8221; chyba nie było nigdy mowy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej serdecznie pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 06:22:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>brakszysz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 552526 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
