<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Spokojnie Panie Lorenzo, wracamy do normalności!&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Spokojnie Panie Lorenzo, wracamy do normalności!&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Lorenzo Szanowny,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557275</link>
 <description>&lt;p&gt;doskonale rozumiem:)&lt;br /&gt;
Też nie omieszkałem, sobie z tej postendecji pożartować u Pana Marka Ołżyńskiego&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 18 May 2008 15:26:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557275 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Drogi Panie Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557256</link>
 <description>&lt;p&gt;ta endecja byla tylko &amp;#8211; przyznam dość dowolnym &amp;#8211; przykladem tego, co bylo przedtem, by calą resztę kodyfikować potem jako &amp;#8220;post&amp;#8221;. Może być więc też postromantyzm, postpozytywizm, postfranciszkanizm (od epoki Franciszka Józefa, do któreo, jak Pan wie &amp;#8211; wielce jestesmy w Krakowie przywiązani) etc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klaniam z szacunkiem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. A że wracamy jednak do pewnej normalności, to swiadczy o tym nasza wymiana poglądów pod tym tekstem na txt, która &amp;#8211; choć może się mylę &amp;#8211; bylaby jednak nieco utrudniona w innych miejscach czy czasach.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 18 May 2008 13:29:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557256 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy, bardzo proszę mnie nie wkręcać,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557186</link>
 <description>&lt;p&gt;bo oczywiście  Pan sobie żartuje?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale odpowiem, bo może zabłąkać się tu ktoś, kto nie zna się na żartach:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1.	System o którym piszę to nie teoretyczny model, pusta idea- to, o ile  sobie Pan przypomina, projekt realizowany w rzeczywistości przez ludzi. I dalej już chyba się zgadzamy:)&lt;br /&gt;
2.	Zadziwiające twierdzenie: nie ma sensu pisać o czymś, bo to nie ma  lub ma bardzo skąpą literaturę.:) A może właśnie dlatego należy o tym pisać?:)&lt;br /&gt;
3.	Z tą Unią, to jak z grabiami- stosuje Pan  proste paralele:), o tyle oczywiste co nieprawdziwe. I dlatego wyjaśniam też prosto, bo może  Pan nie jest zorientowany w rolniczym trudzie: grabie nie są jedynym narzędziem używanym w polu. Żeby ich użyć należy niezle się namęczyć: zastosować wiele innych narzędzi, wykorzystać swoją wiedzę i ciężko pracować. I dopiero wówczas okazuje się jak wspaniale te grabie grabią do siebie.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam ciepło&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps. O endecji, pst! ani słowa, temat zarezerwowany dla Pana Lorenzo:).&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 18 May 2008 07:45:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557186 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jasso!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557174</link>
 <description>&lt;p&gt;1. Wrogiem twórczego myślenia nie jest system tylko ludzie przeciętni. System sam z siebie nic nie zrobi. Natomiast człowiek przeciętny i mało twórczy zrobi wszystko, żeby człowieka twórczego wyeliminować. Jeśli Pan sobie zażyczy, to mogę poddać analizie mechanizmy zachodzące w przeciętnej głowie w zderzeniu z osobą twórczą lub podać kilka przykładów z życia własnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. Dlatego nie ma sensu pisać o realnym postkomunizmie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. Tyle, że unia europejska dąży do tego samego (słynne regulacje dotyczące krzywizny banana), więc może jesteśmy społeczeństwem przed-unijnym?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4. Każde grabie grabią do siebie. Czym się tutaj zajmować? A na marginesie, jest to najlepszy dowód jak daleko odeszliśmy od sanacyjnego myślenia w kategoriach państwa. (To coś dla pana Lorenza.)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 18 May 2008 00:27:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557174 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556934</link>
 <description>&lt;p&gt;No tak, przeczytałem  mój komentarz i rzeczywiście mógł Pan go odebrać osobiście.&lt;br /&gt;
Nie miałem zamiaru Pana obrazić, przepraszam. Pisałem o problemie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mogę  zaprzeczyć, że lista Wildsteina spowodowała  spore zamieszanie. Że zaszkodziła wielu uczciwym ludziom. Ale proszę zwrócić uwagę na casus prof. Staniszkis, którą Jacek Żakowski poinformował życzliwie, iż znajduje się na liście sbeckich agentów. &lt;br /&gt;
Pani profesor szybko zorientowała się,  że to nie zupełnie tak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale pewnie  nie miało tego szczęścia ,tysiące innych ludzi po przyczepieniu temu dokumentowi etykiety listy kapusiów.&lt;br /&gt;
Mogli czuć się potwornie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A wszystko mogło być szybko wyjaśnione. Mogło, gdyby media były niezależne i pluralistyczne. &lt;br /&gt;
A tak, interes polityczny, tych którzy od początku przeciwni byli lustracji zwyciężył. Prawda o tym, czym w rzeczywistości była ta lista, nie mogła się przebić do powszechnej świadomości. &lt;br /&gt;
Według mnie to właśnie zaszkodziło tym ludziom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Groteskowy był przypadek Andrzeja Szczypiorskiego; szydzącego z lustracyjnych zapędów bezlitosnych. Wśród oklasków rozradowanych przedstawicieli elity intelektualnej. &lt;br /&gt;
Wykpiwał on, który donosił na swego ojca. On będący pózniej bohaterem donosów swego syna TW. Pawła:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby chcieć opisać wszystkie manipulacje jakie wówczas stosowano, żeby odpowiednio nastroić publiczność zabrało by to wiele miejsca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można twierdzić, że Polska jest postendecka tak samo jak można twierdzić, że jest post jagiellońska:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale to akurat nie ma bezpośredniego wpływu na dzień dzisiejszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to, że jest postkomunistyczna- ma.  &lt;br /&gt;
Nadal istnieją pewne mechanizmy charakterystyczne dla Polski sprzed roku 89. One blokują szybsze powstawanie autentycznych instytucji państwa demokratycznego i mają przełożenie na nasz rozwój. Ale już o tym pisałem(link w komencie do Pana Jerzego).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można też oczywiście twierdzić, że jesteśmy już demokratycznym państwem prawa, jak sądzą niektórzy, myślący życzeniowo. &lt;br /&gt;
Lecz to tylko zamiatanie pod dywan i przymykanie oczu, które  doprowadziło do stanu w którym jesteśmy dziś. &lt;br /&gt;
Naprawdę jest Pan tym stanem ukontentowany?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jestem zwolennikiem  rewolucji. &lt;br /&gt;
Ale rewolucje wybuchają samoczynnie, gdy  polityka rozmija się lub jest sprzeczna z aspiracjami społecznymi. Niezależnie od naszej woli.&lt;br /&gt;
I gdy nie ma wentyla (tym wentylem są wspominane już, autentyczne i sprawnie działające instytucje państwa demokratycznego)&lt;br /&gt;
I gdy policja słaba:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale to rzeczywiści tematy na inne notki.&lt;br /&gt;
Dziękuję Panu za ciekawą rozmowę i przepraszam, kiedy potoczyła się ona zbyt ad personam. Gdy się zagalopowałem:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps. &lt;br /&gt;
Kraków darzę wyjątkowym sentymentem, bywam tu często i znam nienajgorzej. Proszę zwrócić uwagę, ile postaci z tego miasta pojawiło się w tym  wątku:). Niezle rozrabiają:) &lt;br /&gt;
A jako, żem kongresowiak to czasami muszę sobie pożartować z galicjan:) To jest silniejsze odemnie:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 18 May 2008 00:15:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556934 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557121</link>
 <description>&lt;p&gt;Przede wszystkim jestem pod wrażeniem, że Pan przebrnął przez mój wpis salonowy, i piszę to bez kokieterii. &lt;br /&gt;
Miałem ten stream of consciousness przeredagować, ale się poddałem i odpuściłem:).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedna uwaga; to co piszę odnosi się do krajan tu i teraz, a nie Polaków w ogólności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odpowiadam zatem:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ad1. &lt;br /&gt;
Chodzi o co innego; o blokowanie kreatywności i niezależnej myśli. A to jest immanentną cechą systemów totalitarnych. &lt;br /&gt;
Nie o wspieranie tych wartości idzie, bo to już inny problem.&lt;br /&gt;
Pana kategoryczny ton budzi mój sprzeciw, cała bowiem gospodarka wolnorynkowa i postęp naukowy opiera się właśnie, na ich stymulowaniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ad.2&lt;br /&gt;
Postkomunizm jest pojęciem występującym tylko praktyce, wątpię żeby miał jakieś teoretyczne podstawy na których mógłby się opierać:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ad.3&lt;br /&gt;
I tu jest sedno sprawy. Cechą ustrojów totalitarnych jest dążenie do ogarnięcia i przejęcia kontroli nad całym życiem społecznym. We wszystkich jego przejawach.&lt;br /&gt;
Tak więc, to na co  Pan  zwraca uwagę jest typową resztówką post komunistyczną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niech, mówiąc umownie, Wildstein robi sobie politykę, a inżynierowie budują autostrady.&lt;br /&gt;
W normalnym demokratycznym społeczeństwie są to dziedziny od siebie niezależne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli piszę, że jesteśmy społeczeństwem postkomunistycznym właśnie mam na myśli to, że mimo, iż nominalnie jesteśmy demokratycznym państwem prawa, to w rzeczywistości, co widać  nieuzbrojonym okiem, każda następująca władza polityczna dąży do zawładnięcia wszelkich dostępnych sfer życia publicznego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziś też!&lt;br /&gt;
Nawet ta, bezkrytycznie opiewana przez niektórych, PO swoich ludzi umieszcza już nawet w kanalizacji:) &lt;br /&gt;
Myśli Pan, że w i tej dziedzinie PO, też dysponuje najlepszymi fachowcami?:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A czymże jest nowa ustawa medialna, jak nie odbijaniem mediów z rąk poprzedników?&lt;br /&gt;
Czymże jest mianowanie swych ludzi na stanowiska w, zdawać by się mogło miejscach od polityki tak odległych, jak spółki Skarbu Państwa czy najprzeróżniejsze fundusze?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie, podziałem łupów?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie oszukujmy się, nie kwalifikacje są tu czynnikiem decydującym:).&lt;br /&gt;
To jest ten postkomunizm, o którym piszę. To jest ten hamulec!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I, to skutkuje tym, jak już kiedyś pisałem, że dziś wąchamy spaliny z wyprzedzającej nas czeskiej skodovki, a jutro będziemy wąchali spaliny z rumuńskiej dacii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps.&lt;br /&gt;
Za linka dziękuję, przeczytam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 17 May 2008 23:20:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557121 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557141</link>
 <description>&lt;p&gt;Śledząc dzisiejszy tok Pańskiego rozumowania chyba jednak przesunę lekturę na czas nieokreslony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klaniam pięknie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 17 May 2008 20:08:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557141 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jasso!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557102</link>
 <description>&lt;p&gt;To może Pan też przeczyta to i owo w salonie (&lt;a href=&quot;http://wdrugastrone.salon24.pl&quot; title=&quot;http://wdrugastrone.salon24.pl&quot;&gt;http://wdrugastrone.salon24.pl&lt;/a&gt;) i potem strzelimy tutaj jakąś twórczą dyskusję z prawyborami do sejmu połączoną?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 17 May 2008 18:22:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557102 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557101</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;germania&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;[…]Przyznam, że nie do końca rozumiem Pański zarzut, jeśli idzie o moje głębokie tkwienie w mentalności socjalistycznej (przynajmniej tak go zrozumiałem). Ja tylko zadałem pytanie, czy nie sądzi Pan, iż fakt umieszczenia nazwiska zbieżnego z Pańskim, mógł teoretycznie wpłynąć na Pańską karierę lub relacje towarzyskie, a Pan nie miałby na to żadnego wpływu. I tylko o to chodziło. Fakt, że miał Pan to w głębokim poważaniu nie zmienia zasadności tego pytania, a już na pewno, moim zdaniem, nie upoważnia to postawienia takiego zarzutu.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Właśnie o postawienie tego pytania idzie panu Jassie! Gdyby pan zapytał czy bardzo dużo go kosztowało bycie wiernym swoim zasadom, w sytuacji trafienia rykoszetem, to byłaby inna rozmowa. Mam tylko wrażenie, że pan Jasso myli obawę o siebie, dość powszechną, z pójściem na współpracę w wyniku tej obawy.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jak się bowiem okazuje, przynajmniej z relacji medialnych, zdarzyło się, że ludzie poddawani byli ostracyzmowi bez sprawdzenia prawdziwości czy zasadności zarzutów. Ostatnio czytałem o losie pewnego dziennikarza bodaj z Bydgoszczy, który od czterech chyba lat jest bezrobotny, był poddawany represjom środowisko-towarzyskim etc. Być może to wyjątek, ale się zdarzył, co uzasadniało postawienie takiego pytania. Chyba, że jest Pan zwolennikiem teorii o tym, że gdzie drwa rąbią, tam i drzazgi muszą latać.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po pierwsze, nie jest Pan w stanie sprawić, że ludzie nie będą padać ofiarą pomówień. To działało od zawsze. Proszę obejrzeć dowolny film policyjny jak się nakłania bandziora do współpracy: „…bo rozpuścimy plotkę, że z nami współpracujesz.”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugie, gdzie byli ci wszyscy obrońcy niesprawiedliwie lustrowanych, gdy gość był bez pracy? Może ma jeszcze inne rzeczy za uszami, a może ma taki charakter, że wywalą go z każdej roboty pod byle pretekstem? Sprawdził Pan wszystkie okoliczności? Bo mnie to śmierdzi. Na kilometr.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;A pytanie to było związane z nieodpowiedzialnym według mnie sposobem realizacji procesu lustracji, który na dodatek od lat, a właściwie od początku było prowadzony tak, jakby ktoś chciał go dokładnie zdezawuować.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A jest jakiś proces lustracji? Bo jakoś go nie widdać…&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;[…]A tym zdaniem to rzeczywiście poszedł Pan dość mocno po bandzie: „Jesteśmy krajem postkomunistycznym, gdzie strach, brak wiedzy i lenistwo tkwi jeszcze głęboko w ludziach”. Ale dyskusja na ten temat wymaga już chyba odrębnego tekstu, jako że fakt iż jesteśmy krajem postkomunistyczny (równie dobrze można używać sformułowania „post sanacyjnym”, ale jak długo?), nie do końca jest równoznaczny z dalszymi Pańskimi stwierdzeniami, a na pewno strach, brak wiedzy i lenistwo nie należą do zasadniczych atrybutów ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. Na pewno też nie posuną nas do przodu we wspólnym tworzeniu nowej rzeczywistości. Chyba że to tworzenie zarezerwował Pan już tylko dla pokolenia, które na świat przyszło powiedzmy po roku &amp;#8217;68.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tylko z jedną rzeczą mogę się zgodzić: nie ma związku pomiędzy komunistyczną przeszłością kraju, a małością większości ludzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sanacja nie była idealna, niemniej to co zostało zrobione wtedy skutkowało jeszcze przez jakiś czas po II wojnie światowej. W tej chwili nie widzę wielu ludzi, których można uznać za „obciążonych” w tamtym stylu. Zatem argument Pański jest słaby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 17 May 2008 18:17:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557101 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jasso!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557088</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;scroll&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Otóż to!&lt;br /&gt;
Istotą minionego systemu, była selekcja negatywna, jednostki wyrastające ponad, nie ulegające, krytyczne i niezależne, a wiec kreatywne, były zagrożeniem i siłą rzeczy  spychane na margines.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Niestety, nigdzie nie promuje się twórczego podejścia, chyba że jest ono ograniczone do bardzo wąskiego zakresu, a poza tym jest się bardzo zachowawczym.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Elity tworzyły osobniki mierne ale wierne. I my w tym trwamy. 20 lat po. Z tym się zgadzam. I to jest właśnie real postkomunizm.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A istnieje jakiś teoretyczny postkomunizm, żeby „dobrą” teorię oddzielać od złej praktyki?&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie zgodzę się natomiast z twierdzeniem, mówiąc bardzo skrótowo, że Wildstein blokuje budowę autostrad:). &lt;br /&gt;
Wildstein robi swoje, a zastępy urzędników i  inżynierów powinny robić swoje. I ich praca nie ma żadnych stycznych. Poza tym, że Wildsteinem można pokryć, przy okazji, własne niekompetencje.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A jeśli on blokuje?&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;A to jest już tylko sposób uprawiania polityki.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Z obu stron.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze jedno. &lt;br /&gt;
Bardzo mnie cieszy szerokie zaangażowanie w sprawy publiczne. Bo przestrzeń publiczna tworzy system naczyń połączonych. Choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pan Lorenzo postanowił przeczytać moje przemyślenia opublikowane w salonie24, więc bardziej poświęcić się nie można.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 17 May 2008 17:32:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557088 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jasso!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-557083</link>
 <description>&lt;p&gt;Społeczeństwo było w 100% postkomunistyczne, ale powoli wymiera ta jego część, która za komuny była świadoma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak nazwać społeczeństwo, w którym sprzedaje się historie wpadnięcia w ręce wroga i współpracy z nim w niewoli, tak jakby się było bohaterem? (To o „starej” demokracji na wyspach.)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Reszta myśli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę sobie wyobrazić, że przeczytałem oba teksty i zgadzam się z Panem. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 17 May 2008 17:18:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557083 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556936</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie przesadzajmy z tym obrażaniem, po prostu odebralem Pański komentarz niezbyt w zgodzie  z jego intencjami:-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ma Pan wiele racji, w tym co pisze, jednak by odnieść się do szczególów, a Panu nie uchybić, zrobię to dopiero jutro, bo czuję,iż nadszedl czas na ostatniego papierosa podczas wieczornego/nocnego spaceru z psem. To &amp;#8220;czuję&amp;#8221; jest eufemizmem, jako że ten jamnik jest zwyklym tyranem. I pomyśleć, że to pies córki:-))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i do jutra&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 21:16:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556936 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Troche za daleko poszedl Pan w swoim wnioskowaniu, Panie Yasso.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556903</link>
 <description>&lt;p&gt;W zasadzie, poza rokiem &amp;#8217;68, ominęly mnie nieprzyjemności związane z zyciem w dawnym reżymie. To raz. Dwa &amp;#8211; w Krakowie zycie toczylo się jednak nieco inaczej niż w innych miastach. To miasto bylo tak konserwatywne, że postanowiono zalożyc mu kaganiec w postaci Nowej Huty, a wlaściwie jej mieszkańców, których chciano odpowiedno wyedukować, by z kolei spelnili wiadomoą rolę w rozbrajaniu mieszczaństwa, inteligecji etc. Z drugiej jednak strony Kraków zamieszkiwalo kilkadziesiąt tysięcy po częsci dość radykalnej i na pewno niespolegliwej wobec tamtego reżimu mlodzieży studenckiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyznam, że nie do końca rozumiem Pański zarzut, jeśli idzie o moje glębokie tkwienie w mentalności socjalistycznej (przynajmniej tak go zrozumialem). Ja tylko zadalem pytanie, czy nie sądzi Pan, iż fakt umieszczenia nazwiska zbieznego z Panskim, mógl teoretycznie wplynąc na Pańską karierę lub relacje towarzyskie, a Pan nie mialby na to żadnego wplywu. I tylko o to chodzilo. Fakt, że mial Pan to w glębokim poważaniu nie zmienia zasadności tego pytania, a juz na pewno, moim zdaniem, nie upoważnia to postawienia takiego zarzutu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak się bowiem okazuje, przynajmniej z relacji medialnych, zdarzylo się, że ludzie poddawani byli ostracyzmowi bez sprawdzenia prawdziwosci czy zasadnosci zarzutów. Ostatnio czytalem o losie pewnego dziennikarza bodaj z Bydgoszczy, który od czterech chyba lat jest bezrobotny, byl poddawany represjom środowisko-towarzyskim etc. Byc moźe to wyjątek, ale się zdarzyl, co uzasadnialo postawienie takiego pytania. Chyba, że jest Pan zwolennikiem teorii o tym, że gdzie drwa rąbią, tam i drzazgi muszą latać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A pytanie to bylo zwiazane z nieodpowiedzialnym wg mnie sposobem realizacji procesu lustracji, który nna dodatek od lat, a wlaściwie od początku bylo prowadzony tak, jakby ktos chcial go dokladnie zdezawuować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pisząc o moich przezwyczajeniach, jakie poniekąd wynikają z dojrzewania w tamtym systemie, mialem na myśli raczej pewnego rodzaju konserwatyzm, który w Krakowie byl elementem stylu życia w tamtych czasach. Czyli generalnie ostrożnosci we wprowadzaniu zmian, unikaniu drastycznych rewolucyjnych rozwiązań tam, gdzie można sprawę zalatwić w sposób lagodniejszy i bardziej przyjazny dla czlowieka. Jednym może się taka postawa podobać, innym nie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tym zdaniem to rzeczywiście poszedl Pan dość mocno po bandzie: &amp;#8220;Jesteśmy krajem postkomunistycznym, gdzie strach, brak wiedzy i lenistwo tkwi jeszcze głęboko w ludziach&amp;#8221;. Ale dyskusja na ten temat wymaga już chyba odrębnego tekstu, jako że fakt iż jestesmy krajem postkomunistyczny (równie dobrze można uzywać sformulowania &amp;#8220;postsanacyjnym&amp;#8221;, ale jak dlugo?), nie do końca jest równoznaczny z dalszymi Pańskimi stwierdzieniami, a na pewno strach, brak wiedzy i lenistwo nie należą do zasadniczych atrybutów ludzki, którzy żyli w tamtych czasach. Na pewno też nie posuną nas do przodu we wspólnym tworzeniu nowej rzeczywistości. Chyba że to tworzenie zarezerwowal Pan juz tylko dla pokolenia, które na świat przyszlo powiedzmy po roku &amp;#8217;68.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze na koniec: owe &amp;#8220;wysublimowane srodki&amp;#8221;, o których Pan wspomina za moich czasów jeszcze nie byly stosowane. Ale to juz zupelnie inna historia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie Panie Yasso&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 19:09:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556903 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556869</link>
 <description>&lt;p&gt;No i jesteśmy w domu&lt;br /&gt;
Bo z kolei Pański post wskazuje jak głęboko tkwimy jeszcze w  socjalizmie:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo nie oszukujmy się, w okresie, który ja obejmuję pamięcią, nie &lt;br /&gt;
pacyfikowano już niezależnych wyrywaniem paznokci. Stosowano bardziej &lt;br /&gt;
wysublimowane środki;&lt;br /&gt;
zaszczepiano w świadomości społecznej; nie pójdziesz na wybory- będziesz &lt;br /&gt;
miał trudności z otrzymaniem paszportu.&lt;br /&gt;
Nie pójdziesz na pochód- nie dostaniesz talonu na malucha.&lt;br /&gt;
Nie będziesz współpracował- nie pojedziesz na stypendium. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cały arsenał, promujący ostrożnych konformistów. Bo, nie aż tak liczyły się kwalifikacje,  liczyła się dyspozycyjność:) Miernych, nie wychylających się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz Pan obnaża tą starą (dawniej też starą:)) metodę w nowych dekoracjach: Czy zdawałem sobie sprawę jak umieszczenie mnie na liście Wildsteina mogło oddziaływać na moją karierę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Opowiadam: Zupełnie mnie to nie interesowało. &lt;br /&gt;
Za to sianie tego strachu przypomniało mi coś:).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W normalnym kraju liczą się kwalifikacje. I jeśli komuś przyszłoby do głowy pozbyć się mnie, i to z bzdurnych, ideologicznych powodów, to poniósłby pewnie wymierne straty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ja i tak znalazłbym sobie zajęcie w innym miejscu. Bo nieskromnie twierdzę, że to, co robię robię dobrze. I to się liczy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wówczas śmieszyła mnie akcja gazety rodem z PRLu. Była dowodem na to, iż liderzy postępu doskonale zdawali sobie sprawę z realii. Realii, które były i są tematem tabu. Jesteśmy krajem postkomunistycznym, gdzie strach, brak wiedzy i lenistwo tkwi jeszcze głęboko w ludziach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugiej Irlandii na nich nie zbudujemy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A do tego Pana pytanie, czy zdawałem  sobie sprawę jak to może wpłynąć na moje życie towarzyskie, rozbroiło mnie zupełnie:). Gdzie ja żyję?&lt;br /&gt;
Moje towarzystwo świetnie wie, co to  lista Wildsteina i co zawierała. Bo ono wyrosło już dawno z PRLu, żeby serio brać jakieś mętne medialne insynuacje, zerujące na niewiedzy:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kłaniam się nisko&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps.&lt;br /&gt;
A w okresie i w miejscu gdzie studiowałem, nikomu nie przyszłoby do głowy zadawać pytań rodem z lat pięćdziesiątych . Z wyjątkiem Pana Profesora, członka PRONu i uczelnianej egzekutywy partii. Nie był to już rytuał. To był anachronizm:) Ale to już zupełnie inna historia:).&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 17:15:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556869 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556841</link>
 <description>&lt;p&gt;I tu, na końcu Panskiego komentarza, mamy przykład, jak bardzo odchodzimy od &lt;em&gt;homo sovieticus&lt;/em&gt;, jako że lat temu &amp;#8230;dzieści ktoś mógł powiedzieć, że jesli praca koliduje z przyjemnościami, to odłóż prace na bok:-))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz co do humanitaryzmu socja&amp;#8230; czy coś tam (kto mógł wymysleć coś takiego?!). Mam nieprzeparte wrażenie, że oni stworzyli taki kanon pytań, które w ramach odpowiednich przepisów trzeba było zadawać. Takie odklepanie bzdurnych rzeczy, w które tak naprawdę mało kto wierzył. Inna sprawa, że takie bzdury miały zasadniczy wpływ na życie doczesne społeczenstwa. Zgrozą wieje! A czy klucz słów, jaki stworzono przy ocenianiu matur z polskiego coś Panu nie przypomina? Oczywiście pośrednio. Zdaje się, że każda władza kocha wychować obywatela wedle swojego projektu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze co do dyskomfortu, którego Pan nie odczuwał. Czy jest Pan pewien, że podobnie odczucia mieli również inni, którzy przeczytali to nazwisko i że nie miało to jakiegoś, nieznanego Panu, wpływu np. na Panskie życie zawodowe, towarzyskie etc.?  Chyba taka możliwość można wziąc pod uwagę. Ale to oczywiście jest już dzieleniem włosa na czworo (uwaga bez żadnej ukrytej ironii).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 14:19:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556841 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanonwy Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556820</link>
 <description>&lt;p&gt;cytując Pana Dziennikarza, ja- jako zagorzały czechofil -nie mogłem mieć, rzecz jasna, nic złego, na myśli:).&lt;br /&gt;
Choć ja raczej deklarowałbym sie jako zwolennik haskowskiej Prartii Umiarkowanego Postępu(W granicach Prawa):).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydaje mi się,ze afera Wildsteina, medialnie w istocie zdominowała pracę panów inżynierów. Ale czy w rzeczywistości też?&lt;br /&gt;
Przypuszczam, że wątpię.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tu, muszę się przyznać, że nazwisko i imię tożsame z moim też na niej było. I wcale nie odczuwałem z tego powodu żadnego dyskomfortu, bowiem amnezji nie mam i wiem co w tamtym czasie robiłem:).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wcale nie sugeruję uczynienie z bufetowej minista obrony. &lt;br /&gt;
Tylko pamiętam, że w schyłkowym okresie komuny, na egzaminie dostałem pytanie o humanitaryzm socjalistyczny. &lt;br /&gt;
I zadał je( choć naprawdę już nie musiał) szacowny pan profesor, który do dziś uczy młodzież i jest jej autorytetem. &lt;br /&gt;
Zatem, nie koniecznie homo sovieticus drzemie , tylko w nas, starszych. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zachodzi prawdopodobieństwo, że i dziś(może nie aż tak)infekuje się nim, młodszych, nie mających nic wspólnego z komunizmem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam i lecę, bo robota jest robotą...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 13:33:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556820 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yasso</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556801</link>
 <description>&lt;p&gt;Spróbuję w moim komentarzu takźe odnieść się do Pańskich uwag do Pana Jerzego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie ma wątpliwości, że gdzieś bardzo głęboko w podświadomości jesteśmy w jakis sposób zainfekowani cechami &lt;em&gt;homo sovieticus&lt;/em&gt;, szczególnie gdy idzie o ludzi w wieku powyżej 50 lat. Sam sie na tym łapię niekiedy, mimo że ponad 20 lat spędziłem za granicą. Choćby w moim przypadku, gdy &amp;#8211; by odpowiedzieć Panu, czy jestem krakowskim stańczykiem &amp;#8211; usiłuję określić mój punkt widzenia. Na teraz jest to coś (choć zapewne będę jeszcze ewoluował) w rodzaju pragmatycznego cynika z pochodzącymi z młodości naleciałościami romantycznymi. Niezły melanż, prawda, choc nie wiem, czy pozytywny. I do końca prawdziwy, jako iż niezbyt znam metodologię mogąca ułatwić dokładniejsze określenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do działań Wildsteina i inżynierów: rzecz w tym, moim zdaniem, by działalność pana W. (umownie) nie kierunkowała i nie dominowała nad działalnościa inżynierów. I tu się chyba zgadzamy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie dajmy się jednak zwariować w kwestiach priorytetów czy generaliów. Są bowiem dziedziny, w których takie działania są konieczne, a są inne, gdzie nie. Wymiana bowiem stróża czy pielęgniarki z powodu wyznawanych poglądów (dawniej i dziś) prowadzi do paranoi. Chyba że człowiek wykonujący tę pracę ma na sumieniu przestępstwa kryminalne, a to jest już inna kwestia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam z ukłonami&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 12:43:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556801 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo Szanowny,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556796</link>
 <description>&lt;p&gt;Otóż to!&lt;br /&gt;
Istotą minionego systemu, była selekcja negatywna, jednostki wyrastające ponad , nie ulegające, krytyczne i niezależne, a wiec kreatywne, były zagrożeniem i siłą rzeczy  spychane na margines.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Elity tworzyły osobniki mierne ale wierne. I my w tym trwamy. 20 lat po. Z tym się zgadzam. &lt;br /&gt;
I to jest właśnie real postkomunizm.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zgodzę się natomiast z twierdzeniem, mówiąc bardzo skrótowo, że Wildstein blokuje budowę autostrad:). &lt;br /&gt;
Wildstein robi swoje, a zastępy urzędników i  inżynierów powinny robić swoje. I ich praca nie ma żadnych stycznych. &lt;br /&gt;
Poza tym, że Wildsteinem można pokryć, przy okazji, własne niekompetencje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to jest już tylko sposób uprawiania polityki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze jedno. &lt;br /&gt;
Bardzo mnie cieszy szerokie zaangażowanie  w sprawy publiczne. Bo przestrzeń publiczna tworzy system naczyń połączonych. Choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Pan chyba z krakowskich stańczyków:)?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dostrzegam, że niepokojąco bliski jest Panu pogląd Dziennikarza; &lt;br /&gt;
...byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna&amp;#8230;.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 12:17:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556796 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Poldku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556795</link>
 <description>&lt;p&gt;To co piszesz jest jednym z aspektów sprawy. &lt;br /&gt;
Właśnie ten bijący po oczach,  postkomunizm mentalny, nie pozwalający  na dokonanie uczciwego rozrachunku z przeszłością, promuje w dalszym ciągu konformizm, blokuje niezależność myśli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bez oczyszczenia( i nie jestem pewien czy rozliczenie tylko symboliczne wystarczy) trudno nam będzie  wyrwać się z tego kręgu bylejakości i bezradności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdro&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps. &lt;br /&gt;
Brzmi trochę wiecowo, więc  może pózniej to rozwinę:).&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 12:10:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556795 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556792</link>
 <description>&lt;p&gt;Pisząc, że jesteśmy społeczeństwem postkomunistycznym piszę tylko, że większość z nas jest mentalnie skażona tym co minęło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak nazwać społeczeństwo które w 50% przyjmuje, argumentację kupy się  nie trzymającą, że stan wojenny był zbawienny i konieczny? &lt;br /&gt;
Wbrew faktom. &lt;br /&gt;
A jest to bezkrytyczne przyjmowanie najbardziej radykalnej, niczym nie popartej wersji historii.&lt;br /&gt;
Lecz jeśli połowa akceptuje tak skrajny pogląd, to co z tą resztą?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie piszę, że wszyscy, bo to oczywista  nieprawda.  Piszę o społeczeństwie w swej masie.&lt;br /&gt;
Z wszystkimi tego konsekwencjami.&lt;br /&gt;
Swoje stanowisko wyjaśniałem już szerzej, wielokrotnie, jeśli wykrzesze Pan  w sobie dużo cierpliwość:) to proszę zerknąć:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;a href=&quot;http://yassa.salon24.pl/30713,index.html&quot; title=&quot;http://yassa.salon24.pl/30713,index.html&quot;&gt;http://yassa.salon24.pl/30713,index.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;                lub tutejsze&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://tekstowisko.com/scroll/52487/z-grzesiem-warto-rozmawiac&quot; title=&quot;http://tekstowisko.com/scroll/52487/z-grzesiem-warto-rozmawiac&quot;&gt;http://tekstowisko.com/scroll/52487/z-grzesiem-warto-rozmawiac&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 12:05:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556792 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556788</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja nie szukam 540 doświadczonych polityków, tylko uczciwych ludzi gotowych wygrać wybory i wprowadzić system ograniczający państwo do minimum. Podstawowe kryterium to &lt;b&gt;uczciwość&lt;/b&gt;, bo cwaniacy do polityki pchają się sami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 11:56:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556788 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Niestety nie, Panie Jerzy,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556783</link>
 <description>&lt;p&gt;jako że kontrakt jakim jestem związany z moim pracodawcą jest określony na czas dość długi. Zbyt wiele pracy włożyłem w to, co od pewnego czasu robię, by zostawiać to teraz. Inną kwestią jest też wynagrodzenie, jakie za moją pracę otrzymuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak Pan widzi jestem szczery. Nie oznacza to oczywiście, że nie będę pomagał komuś, kogo działanie moim zdaniem będzie szansą na pozytywne zmiany. Zresztą może Pan to zauważyć po mojej dzisiejszej propozycji na txt, traktując ją oczywiście jako początek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze jedno, jeśli idzie o szczerość: nie mam takiego (jeśli w ogóle) doświadczenia politycznego, by sprostać wyzwaniu. Napisałem o tym doświadczeniu (nie moim naturalnie, lecz w sposób ogolny) w komentarzu u Pana Starego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tak przy okazji, robiąc to, co robię, staram się przy okazji porządkować ten lekki chaos, z jakim mamy do czynienia. Przynajmniej w mojej branży.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 11:50:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556783 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556772</link>
 <description>&lt;p&gt;Ponawiam pytanie. Czy zgodzi się Pan wystartować do sejmu żeby posprzątać tę nienormalność? Przy okazji będzie się Pan wsłuchiwał w to, co mówią ludzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 11:29:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556772 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Poldku i ewentualnie Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556731</link>
 <description>&lt;p&gt;Chciałbym poruszyć kwestią nieco innego wymiaru &amp;#8220;normalności&amp;#8221;. Idzie mi tę codzienną, acz trwająca bez przerwy od kilkudziesięciu lat. Ta normalnośc to fakt, że nie będę musiał spędzać czasu na bezsensownych bojach z aroganckimi biurokratami, zderzać się z idiotycznymi przepisami prawa tworzonymi przez nie mających pojęcia o meritum polityków. To także szkoła, do której chodzi moja córka, i realizowany przez nia proces kształcenia. I wiele innych rzeczy, które powodują, że ludzie chodzą wkurzeni i nadaja na polityków, którzy najwyraźniej nie wiedzą, jak powinni wypełniać swoją misję. Na dodatek są niekompetentni i nie potrafią korzystać z rad ludzi kompetentnych, lub nie chcą, preferując osobników powiązanych z nimi więzami partyjnymi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obywateli mniej już dzisiaj interesują problemy polskiej racji stanu. Dyskusja na takie tematy to jakby spadek po minionym już sluśznie reżymie, kiedy to całym narodem walczyliśmy o pokój (przynajmniej tak głosiła ówczesna propaganda). Kwestie lustracji etc. są niewątpliwie ważne, ale to o czym piszę, rzutuje na samopoczucie ludzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Politykom zas najbardziej zależy na dopieprzeniu przeciwnikom politycznym, by tym samym utrzymać się na stołkach lub je ewentualnie zająć. Wplątuja więc ludzi w te swoje gry i gierki i zapominaja o tych drobnych byc może rzeczach, o jakich wspomniałem na wstepie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 16 May 2008 08:31:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556731 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Stanisławie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/scroll/54580.html#comment-556700</link>
 <description>&lt;p&gt;Może Pan inaczej odczytał słowa pana Jassy, ale ja go tak zrozumiałem. Dlatego zareagowałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A za ujawnieniem wszystkich akt, z danymi agentów jestem jak najbardziej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 15 May 2008 22:29:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 556700 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
