<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Czy Wiara z nieWiarą może mieć wspólny mianownik? - wpis (trochę) ewangeliczny.&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Czy Wiara z nieWiarą może mieć wspólny mianownik? - wpis (trochę) ewangeliczny.&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Grześ</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/54642.html#comment-557579</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;tecumseh&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Hm, niekoniecznie.&lt;br /&gt;
Można się jeszcze zbuntować i np. pomimo przekonania, że Bóg stworzył świat uważać, że jest zły. Takie tendencje np. w twórczości markiza de Sade się przewijały, znaczy elementy, bow  Boga to on nie wierzył, tylko w bezwględną naturę, ale w jego powieściach były postacie, które świadomie odrzucały moralnosć, ba twierdziły, że Boga (Natury ) wolą jest własnie czynienie zła.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby mówić w kontekście co jeszcze można &amp;#8211; to są możliwe inne jeszcze sposoby &amp;#8220;zachowania&amp;#8221; &amp;#8211; np agnostyczna: nie wiadomo jak jest, a to co wydaje się być nie jest pewne, że takie jest&amp;#8230; .&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja piszę nie o różnicach których jest wiele pomiędzy wierzącym  niewierzących ale o części wspólnej zatem o tym co może lub jest wspólne. Ty się skupiasz na różnicach.&lt;br /&gt;
Ciekaw jestem co myślisz o podobieństwach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;No, ale to banał, jak czynuiimy dobro tez trza liczyć się z jego konsekwencjami, zawsze trza liczyć się z następstwami.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oki &amp;#8211; to jeden ze sposobów widzenia na moralność. Jednak ja pisałem o innym jej wymiarze &amp;#8211; jako sposobowi Stworzenia wartości &amp;#8211; kanonu postępowania mającego swoje źródło w Stwórcy a fajnie to opisuje opowiadanie o stworzeniu świata mówiac o człowieku, jako istocie stworzonej na &amp;#8220;Obraz i podobieństwo Boże&amp;#8221;. A więc podobny jest on Bogu nie w wyglądzie ale zdolności do MIłości która jest &amp;#8220;duchem dekalogu&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;A i jeszcze jedno, piszesz o Dekalogu czy o morlaności, ale tak naprawdę chyba nie ma jednej uniwerslanej moralności )może poza przykazaniem nie zabijaj.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zależy co nazwiesz moralnością: czy zestawy &amp;#8220;przykazań&amp;#8221;. czy tez ducha tych przykazań.&lt;br /&gt;
O moralności możemy mówić wg mnie wtedy gdy przedmiotem jej jest nakaz czynienia dobra wobec świata zewnętrznego oraz siebie samego. Różnie to dobro definiują różne kultury, religie, wspólnoty ludzkie stąd też różnice w akcentach &amp;#8211; ale chyba masz na myśli etykę niż moralność.&lt;br /&gt;
Jednak spoiwem które łączy etykę jest MIłość ale często inaczej rozumiana i definiowana. W dekalogu mamy ujęcie Miłości której pełnia zajaśniała w osobie Jezusa z Nazaretu &amp;#8211; jakby spersonifikowana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie znaczy to że człowiek jest predysponowany do zła, bo pewnie nie jest, ale np. już przykazanie ,,Nie cudzołóż&amp;#8221; można odrzucać, a nie wiem być dobrym człowiekiem,pomagac ludziom czy zwierzętom, robić coś, co jest ważnee  co ma sens.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Człowiek na pewno jest predysponowania do korzystania ze swojej wolności a sposób w jaki z niej korzysta przejawia się w etyce, moralności, stylowi zachowania, itd.&lt;br /&gt;
Człowiek jest wolny i zakres moralności jaki chce stosować w życiu może być różny &amp;#8211; może sobie wybierać przykazania, itp &amp;#8211; które są mu wygodne lub nie, ale po co? Chyba tylko po to aby sobie ułatwić życie. &lt;br /&gt;
Pragnienia człowieka mogą być sprzeczne z moralnością i duchem dekalogu i musi więc wybierać pomiędzy miłością własną a Miłością.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aby dobrze wybierać trzeba poznać Dobro. ABy wybierać Miłośc trzeba poznać MIłość. Gdyż jak możesz wybierać coś czego nie znasz&amp;#8230;? Do każdego wyboru potrzebujesz wzorca. &lt;br /&gt;
Wzorcem dobra jest Bóg i jego przykazania &amp;#8211; więc wybierasz wg tego wzorca.&lt;br /&gt;
Jeśli masz swoje prywatne dobro &amp;#8211; wybierasz wg niego.&lt;br /&gt;
To jak opieranie swojego zycia albo na subiektywiźmie albo na obiektywiźmie. Tak jak w naukach przyrodniczych opieramy się na odkrytych prawach przyrody, tak też w dziedzinie moralności opieramy się na wiedzy i zdobyczach innych. Innymi słowy mając wiedzę o Jezusie nie możemy udawać, że jej nie mamy i nie znamy Ewangelii i przykazań.. . Jeśli udajemy to siebie oszukujemy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wpomniałeś o różnych systemach etycznych. Tak jak w mamy różne cywilizacje, tak równiez w dziedzinie etyki i moralności mamy różne cywilizacje. I nie mam na myśli tego aby mówić, że jedne są złe a drugie dobre lecz jedne są na wyższym poziomie cywilizacji i odkrywania &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DOBRA&lt;/span&gt; a inne są na niższym poziomie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poznanie człowieka i w tej dziedzinie postępuje &amp;#8211; Ewangelizacja jest rodzaje właśnie edukacji i promocji etyki, moralności i Dobra które jest udziałem człowieka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdr.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;************************&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Kto pyta nie błądzi&amp;#8230;&amp;#8221; &lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 20 May 2008 07:03:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>poldek34</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557579 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm, niekoniecznie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/poldek34/54642.html#comment-557422</link>
 <description>&lt;p&gt;,,Bez wątpienia uświadomienie sobie tego, że życie pochodzi od Stwórcy, a z tym factem wiąże się to, że żyjąc musimy chcąc- niechcąc przyjąć do wiadomości i podporządkować się nie tylko prawu grawitacji i innym prawom fizyki, chemii, biologii, logiki….. ale konsekwencji prawom odnoszących się także do moralność a więc rzeczywistości która nie jest dotykalna fizycznie ale z działalnością codzienną związana i wywołująca dalekoidące skutki.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Hm, niekoniecznie.&lt;br /&gt;
Można się jeszcze zbuntować i np. pomimo przekonania, że Bóg stworzył świat uważać, że jest zły. Takie tendencje np. w twórczości markiza de Sade się przewijały, znaczy elementy, bow  Boga to on nie wierzył, tylko w bezwględną naturę, ale w jego powieściach były postacie, które świadomie odrzucały moralnosć, ba twierdziły, że Boga (Natury ) wolą jest własnie czynienie zła.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Podobnie jest z tym co nazywa się moralnością. Po prostu pewne prawidła np wynikające z dekalogu są jak siła grawitacji – można udawać, że ich nie ma ale to nic nie zmienia. One są i niestosując się do nich musimy się liczyć z konsekwencji takiego postępowania.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No, ale to banał, jak czynuiimy dobro tez trza liczyć się z jego konsekwencjami, zawsze trza liczyć się z następstwami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A i jeszcze jedno, piszesz o Dekalogu czy o morlaności, ale tak naprawdę chyba nie ma jednej uniwerslanej moralności )może poza przykazaniem nie zabijaj.&lt;br /&gt;
Nie znaczy to że człowiek jest predysponowany do zła, bo pewnie nie jest, ale np. już przykazanie ,,Nie cudzołóż&amp;#8221; można odrzucać, a nie wiem być dobrym człowiekiem,pomagac ludziom czy zwierzętom, robić coś, co jest ważnee  co ma sens.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 19 May 2008 07:43:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 557422 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
