<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Uzależnienie&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Uzależnienie&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Pani Doroto!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560202</link>
 <description>&lt;p&gt;Opisując przypadki należało zaznaczyć, że to nie obserwacja pani Marii, a jej opowieść. To zmienia optykę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 21:03:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560202 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Panie Andrzeju</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560194</link>
 <description>&lt;p&gt;Gdybym chciała się na Pana obrazić zrobiłabym to z całkiem innego powodu niż Pan przypuszcza.  Nie za przyczyną malo eleganckich domniemań &amp;#8220;co by bylo gdyby było&amp;#8221; i z pewnością nie dlatego, że z rozpędu napisał Pan mój nick z małej litery.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najistotniejszym powodem do mojego potencjalnego obrażenia się byłlby fakt,  że nie czyta Pan moich komentarzy, do czego Pan się przyznał powyżej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wątpliwe przyjemności płynące z obrażanie się wolę jednak pozostawić innym. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast jesli chodzi o obie opisane przeze mnie panie&amp;#8230;cóż, Marię poznałam wiele lat po wydarzeniach, ktore przedstawiłam i tak mniej więcej brzmiała jej opowieść. Przypuszczam, że ona sama nie zdaje sobie do końca sprawy z tego jakie czynniki zadecydowały o jej powrocie do normalności, jakże więc ja miałabym ją diagnozować będąc w dodatku laikiem w tych sprawach? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś co się tyczy Basi, bulimię można od razu wykluczyć, proszę mi wierzyć na słowo. W grę wchodzą raczej jakieś inne zaburzenia na tle nerwowym, być może niska samoocena, być może poprzez jedzenie Basia kompensuje sobie rózne życiowe braki. W tym przypadku byłaby to klasyczna kwadratura koła, ale cóż...medycyna zna i takie przypadki.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 20:41:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560194 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Andrzeju!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560190</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja przeczytałem! Uważam za wyważony, merytoryczny komentarz. Być może jak będę rozwijał wątek zdalnego diagnozowania to będę do niego odsyłał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 20:32:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560190 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Delilah, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560176</link>
 <description>&lt;p&gt;przepraszam za małą literę w nicku&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 18:20:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560176 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani delilah,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560175</link>
 <description>&lt;p&gt;tuszę, że przeprosiny z głębi serca złożone, przyjęte przez Panią zostały? Byłem tą Pani frazą tak zdołowany, że już dalej nie czytałem, błędnie jak się okazuje zakładając, że reszta tekstu również mnie poświecona, jest naganna ocennie w całości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dopiero zdecydowanie później zapoznałem się z całością, i dlatego też pozwalam sobie na odpowiedź dopiero teraz&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przepiękne historie, przecudne, epickie opisy. Problem wszelako polega na tym, że do opisu tych dwóch case study, miast jedynie adekwatnego języka operacji, używa się języka komunikacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obydwie te historie mają udokumentować, ze wskazaniem na pierwszą, iż siła woli potrafi góry przestawiać. Z całym szacunkiem, ale… obie historie są nie tyle być może świadomie pod tezę dobrane, ile, jak to Pani na blogu Pana Jerzego Maciejowskiego zauważyła: &amp;#8211; &lt;br /&gt;
Opisałam te dwie różne historie aby uświadomić Panu Kleinie dlaczego w sporze na temat nałogów i uzależnień bardziej przemawiają do mnie argumenty Artura Nicponia. Choć oczywiście nie neguję, że są przypadki, w których bez pomocy zawodowego psychologa lub psychoterapeuty ani rusz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gwoli przypomnienia, wypowiadałem się, niezbornie niestety, na temat abulii w kontekście uzależnień. Tylko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszy opisany przez Panią przypadek, w mej ocenie (to psychozabawa, nie diagnoza, co naturalne…) nie ma związku z abulią, i sądzę też, iż nie abulia, a co najwyżej apatia mogłaby się przez pewien czas utrzymywać. Wydaje mi się, że mamy tutaj do czynienia z traumą, która w początkowej fazie wycisnęła silny ślad w psychice Pani `Marii. Świat, opisanej przez Panią kobiety się zawalił, ogarnęła ją depresja. Depresja jednobiegunowa (nie psychoza maniakalno – depresyjna…).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Używa Pani do opisu całej tej sytuacji wiele przepięknych i trafnych, być może, określeń: &amp;#8211; nauczyła się walczyć; zrozumiała, że jeżeli upadamy…(Wyrus zapytałby, a skąd to Pani wie?); nie możemy leżeć plackiem, trzeba wstać etc… Proszę zauważyć, że w zasadzie nie pisze  Pani o faktach, a jedynie o ich interpretacji. Własnej interpretacji. Posuwa się Pani nawet w swym modelu probabilistycznym do stwierdzenia: &amp;#8211; (..) prędzej czy później można by było zdiagnozować u niej jednostkę chorobową na podobieństwo abulii. Gdyby się poddała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakoś tak mi się kojarzy to stwierdzenie z rodzajem myślenia magicznego…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest bardzo prawdopodobne, iż Pani znajoma, czy nawet przyjaciółka, jest osobą dojrzałą społecznie, odpowiedzialną i „obudziła” się do życia dlatego przede wszystkim, że była matką. Pomogła zapewne też trywialna fizjologia (młoda kobieta) i jej wcześniejszy życiowy optymizm. Jej cechy charakterologiczne moim zdaniem pozwoliły jej na szybkie przezwyciężenie traumy…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugi przypadek jest zdecydowanie inny. Zdiagnozowano u Pani Basi to – tamto – i owo… Nie wiemy jednak kompletnie (poza przypuszczeniem), że być może cierpi na bulimię. Nie wiemy, czy ośrodek łaknienia w mózgu nie jest uszkodzony. Możemy przypuszczać, że „wilcza żarłoczność” jest symptomem nerwicowym. Może kobieta siebie nie akceptuje, może, to, a może tamto. Nic Pani o tym nie pisze, więc niewiele w zasadzie Pani o niej wie. Poza tym, że „nie potrafi się Pani nad nią rozczulać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pani Basia „wymyśla bajeczki”. To dość normalne i oczywiste. Uruchamia jakieś mechanizmy obronne. Jakie? Nie wiem. Może racjonalizację? Jest dla mnie raczej pewne, wbrew Pani opinii, że w tym przypadku, bez pomocy zewnętrznej obejść się nie może. Siła woli to za mało. Nawet gdyby ta kobieta ją posiadała&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dużo można by jeszcze pisać, ale kto będzie chciał to czytać…?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie w ostatnim dniu majowym…&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 18:08:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560175 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560055</link>
 <description>&lt;p&gt;a najciekawsze jest to że szintoista, ewentualnie buddysta (albo i to i to) Shimada za sojusznika dostał jakiegoś anioła z mieczem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Paliwoda, Paliwoda &amp;#8230; Sarmatów nawet nie oszczędził :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Kto pyta wielbłądzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 09:09:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560055 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Poczekajmy chwilkę, drogi Docencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560053</link>
 <description>&lt;p&gt;a niebawem jakiś Japończyk pozwie PP do sądu o szkalowanie i szkodzenie wizerunkowi Kambei S. Pomieniony Kanbei i jego samurajowie z pewnościa popelnili by harakiri, gdyby zobaczyli do jakich spustoszeń ducha i umyslu mogą doprowadzić idee przepracowywane przez ludzi pozbawionyc jakichkolwiek predystynacji do tego. Pewną dozę samokrytycyzmu należy jednak mieć, chociaż wlasnie przyszlo mi do glowy, że w zakladach psychiatrycznych wielu jest Napoleonów i innych wybitnych postaci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 09:05:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560053 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560051</link>
 <description>&lt;p&gt;Ależ kogut jest! Nawet bardzo czupurny. Tylko wszedł na podwórko i od razu zaczął się szarogęsić.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 09:01:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560051 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowna Pani Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560049</link>
 <description>&lt;p&gt;Mialem podobne do Pani reakcje. Nie wiedziec czemu cala ta sytuacja i jej aktorzy przypominaja mi stado rozgdakanych straszliwie kur. podskakujących przed i w kurnikach rozlicznych, pozbawionych na dodatek przywództwa sensownego koguta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 08:56:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560049 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Grześ &amp; Docent</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560048</link>
 <description>&lt;p&gt;To jest wspaniała próbka odpowiedzi na pytanie dlaczego polska prawica jest wiecznie skłócona. I niestety na żadne zmiany nawet się nie zanosi. Ku mojemu ubolewaniu zresztą.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 08:55:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560048 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Delilah </title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560047</link>
 <description>&lt;p&gt;o rany! miód :D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Kambei Shimada i jego wojownicy znaleźli schronienie na blog.media.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po chwili odpoczynku znów wejdą do akcji.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ten człowiek jest infantylny jak 6 letni malec&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Kto pyta wielbłądzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 08:46:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560047 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O Delilah, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560045</link>
 <description>&lt;p&gt;to co zalinkowałeś genialne jest, ja ataków smiechu dostawałem jak czytałem, P.P. rozdający certyfikaty prawicowości, kto go nie lubi to juz prawicowcem nie jest, zabawne.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 08:39:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560045 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Docencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560044</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie doceniasz naszego pieszczocha. Znalazł już sobie inne miejsce do skłócania ludzi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://blog.media.pl/content/wpis/Rybitzky-Matrioszka25-Ketman&quot; title=&quot;http://blog.media.pl/content/wpis/Rybitzky-Matrioszka25-Ketman&quot;&gt;http://blog.media.pl/content/wpis/Rybitzky-Matrioszka25-Ketman&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 08:34:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560044 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Andrzeju </title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560041</link>
 <description>&lt;p&gt;nie, nie w długą, ale raczej jednemu z blogerów &lt;b&gt;krzywą&lt;/b&gt; pojechał (niech Pan sobie to po łacinie dopowie) :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a jak już jesteśmy przy łacinie to jasne, że łacińska nazwa tej przypadłości zdecydowanie bardziej mnie interesuje :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Kto pyta wielbłądzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 08:11:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560041 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Andrzej Kleina</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560040</link>
 <description>&lt;p&gt;Dziękuję. Lepiej pózniej niż wcale.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ciekawość ma nie ze względu na jakieś szkolne doświadczenia. Powątpiewam czy w warunkach szkolnych jest szansa na &amp;#8220;takie zabawy&amp;#8221; Zderzenie z setką indywidualności przez kilka godzin dziennie w specyficznym środowisku nie jest chyba dobrą okazją do wyciągania daleko idących wniosków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardziej mnie interesuje przykład z domu rodzinnego, gdzie mam typa znerwicowanego, wycofanego często popadającego w depresje, z uzależnieniami. I tak sobie z boku popatruję zastanawiając się dlaczego jest taki jaki jest. Pan zaś skonstruował jakąś dziwną nadbudówkę i mi tu jakieś łatki ponalepialeś. Po co? Nie ważne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapraszam do grzesia. U niego relaksujący tekst i świetna muzyka. Muzykoterapia :&amp;gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 08:02:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560040 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Docencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560033</link>
 <description>&lt;p&gt;może zespół abuliczno &amp;#8211; dyslaliczny&amp;#8230;? (dyslalia: zaburzenie mowy polegające na nieprawidłowej wymowie [artykulacji] jednej, kilku lub większości głosek.&lt;br /&gt;
Można też dać po łacinie (sic!).&lt;br /&gt;
A dlaczego gościa wylali? Czy sam poszedł w długą? Co to za spustoszenia narobiła to 4 &amp;#8211; miesięczna robota w ministerstwie&amp;#8230;?&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 07:25:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560033 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>WSP Delilah,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560032</link>
 <description>&lt;p&gt;Pierwsze primo-swoje mało wyszukane uwagi proszę zachować dla siebie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PRZEPRASZAM!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam ekspiacyjnie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 07:19:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560032 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie sajonaro!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560031</link>
 <description>&lt;p&gt;Cholera&amp;#8230; W przedostatnim zdaniu winno być: &amp;#8211; N-l winien umieć wychwycić...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 07:17:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560031 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Sajonaro!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560030</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan: &amp;#8211; resztę zmilczę &lt;br /&gt;
bo mnie ciuciubabka nie interesuje. Za to ciekawość na temat abulii i jej diagnozy nie została zaspokojona.&lt;br /&gt;
Pan omijasz odpowiedź, bo &lt;br /&gt;
1 nie chcesz&lt;br /&gt;
2 nie możesz&lt;br /&gt;
3 nie umiesz odpowiedzieć&lt;br /&gt;
czy można odróznić abulię od mazgajstwa i po jakim czasie wytrawny specjalista może tego dokonać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odpowiadam: &amp;#8211; Nie mam stosownej wiedzy, a co najistotniejsze nie jestem też klinicystą czy też psychoterapeutą. To, co wiem na ten temat jest pokłosiem studiów sprzed 100. bez mała lat i okazjonalnego ocierania się o literaturę tzw. fachową. A skoro tak, to wiedza moja na ten temat jest fragmentaryczna i niewystarczająca. Niemniej jednak spróbuję kilka zdań napisać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydaje mi się, że samo zestawienie abulii, w jej klinicznym (nie filozoficzno – egzystencjalnym) znaczeniu z „mazgajstwem” jest zbyt dalece idącym skrótem myślowym. W psychiatrii występuje tzw.  zespół apatyczno – abuliczny.  Nie można nie zauważyć, że składa się z apatii i abulii, na ogół łączy się ze znacznym zmniejszeniem zainteresowań i obniżenia napędu psychoruchowego, co skutkuje znaczną redukcją lub brakiem aktywności złożonej. Zespół ten występuje w depresji endogennej, schizofrenii, endokrynopatiach, chorobach organicznych mózgu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Apatia – stan zobojętnienia, obniżenia poziomu motywacji i słabszego reagowania na bodźce, często objaw chorób psychicznych lub somatycznych, zaburzeń nerwicowych lub reakcja na uraz psychiczny. Niekiedy apatia łączy się ze szczególnym typem konstytucjonalnym. Może być konsekwencją niedomogów np. tarczycy, przysadki, nadnerczy. Występuje w okresie rekonwalescencji po przebytych chorobach somatycznych i zakaźnych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Abulia – niedomoga lub brak woli, uzewnętrznia się w obniżeniu lub braku zdolności do podejmowania decyzji i działania. Zwykle łączy się z obniżeniem napędu psychoruchowego. Abulia wyrażona w dużym stopniu nie pozwala chorym na wykonanie jakiejkolwiek czynności, choćby takiej jak powstanie z łóżka i ubranie się. Występuje w schizofrenii, przy uszkodzeniu płatów czołowych, w depresjach endogennych, nerwicowych, a także (&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UWAGA&lt;/span&gt;) w niektórych narkomaniach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po jakim czasie „wytrawny specjalista” będzie mógł postawić diagnozę? &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NIE&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WIEM&lt;/span&gt;. Wiem natomiast, że winna być konsekwencją badania w wielu aspektach (wywiad, katamneza…).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mazgajstwo, powinien choćby intuicyjnie, z dużą dozą prawdopodobieństwa, nauczyciel umieć wychwycić. Nie kojarząc go z patologią, bo to nie ta sfera…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 07:16:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560030 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Andrzeju </title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560026</link>
 <description>&lt;p&gt;niestety. teraz &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PPP&lt;/span&gt; skarleje nam w Gazpolu albo na jakimś niszowym prawackim portalu i może dopiero po wielu latach wzorem Konecznego znajdzie swego adoratora w osobie jakiegoś ogrodnika ewentualnie hodowcy nierogacizny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;z farmerem-bajkopisarzem nie zadzierajmy. katolicyzm nie jest dla mięczaków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;co do abulii. świetna nazwa dla kapeli. Biorę na zapas :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a nie ma jakiejś odmiany abulii o nazwie dwuczłonowej? coś jak np. anorexia nervosa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Kto pyta wielbłądzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 07:09:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560026 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Panie Andrzeju</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560023</link>
 <description>&lt;p&gt;Pierwsze primo-swoje mało wyszukane uwagi proszę zachować dla siebie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A nastepne primo-opowiem Panu dwie historie, obie jak najbardziej prawdziwe, gdyż znam osobiście główne bohaterki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedną z nich z nich jest Maria-jedna z nawiększych życiowych optymistek jaką zdarzyło mi się poznać. Wulkan pozytywnej energii, pełna poczucia humoru i życzliwości wobec świata i ludzi. Nikt, kto nie zna jej bliżej nie domyśliłby się nawet jaką tragedię kryje jej życie. &lt;br /&gt;
Wiele lat temu Maria w bardzo tragicznych okolicznościach straciła męża, który był jedynym żywicielem rodziny. Zostałała młoda wdową z kilkuletnim dzieckiem. Drugie akurat od kilku tygodni było &amp;#8220;w drodze&amp;#8221;.  Załamała się całkowicie, do tego stopnia, że przestała całkiem wychodzić z domu, unikała ludzi, przestała o siebie dbać. Gdyby nie pomoc życzliwej sąsiadki być może ona i dziecko nie mieliby nawet co jeść. Taki stan trwal wiele tygodni. Wyczerpały się skromne oszczędności. I pewnego dnia przyszło otrzeźwienie. Maria wykąpała się, ulożyła włosy, zrobiła manicure, założyła najlepsze ciuchy i &amp;#8230;wyszła do ludzi. Tego samego dnia ktoś życzliwy zaoferował jej pracę, co prawda bardzo skromną i poniżej jej kwalifikacji, lecz pozwalającą przetrwać najgorszy okres. Gdy urodziła swoje drugie dziecko, był już inną kobietą. Nauczyła się walczyć. Zrozumiała, że jesli w życiu upadamy, to nie możemy pozwolic sobie na to aby leżeć plackiem, że koniecznie trzeba wstać i iść dalej.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przypuszczam, że gdyby się poddała,pogrążając w depresji i marazmie, prędzej czy później można by było zdiagnozować u niej jednostkę chorobową na podobieństwo abulii. Gdyby się poddała&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A teraz dla odmiany historia Basi. U Basi już to i owo zdiagnozowano, nie abulię co prawda lecz nadciśnienie, cukrzycę i ponad pięćdziesięciokilową nadwagę, która w dodatku wciąż rośnie. Rośnie, gdyż Basia uwielbia jeść, najbardziej te produkty, których powinna unikać. Wszelkie sugestie na temat wprowadzenia diety Basia natychmiast torpeduje argumentem, że przy swojej cukrzycy żadnej diety wprowadzać nie może, gdyż groziłoby to zapadnięciem w cukrzycową śpiączkę. &lt;br /&gt;
Przypuszczam, że na użytek lekarzy wymyśłiła jakąś inną bajeczkę, niestety nie mam pojęcia jaką. Być może przekonuje ich że sklepy ze słodyczami omija szerokim lukiem, a wzrost wagi jest działaniem destrukcyjnych sił kosmicznych, ktore się na nia uwzięły. &lt;br /&gt;
W ocenie znajomych Basia jest klasycznym przypadkiem wykorzystywania swojej choroby jako argumentu usprawiedliwiającego folgowanie swoim konsumpcyjnym namiętnościom. Biedna Basia&amp;#8230;.&lt;br /&gt;
Szkoda tylko, że jakoś nie potrafię się nad nią rozczulić.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 06:58:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560023 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>resztę zmilczę</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560013</link>
 <description>&lt;p&gt;bo mnie ciuciubabka nie interesuje. Za to ciekawość na temat abulii i jej diagnozy nie została zaspokojona.&lt;br /&gt;
Pan omijasz odpowiedź, bo &lt;br /&gt;
1 nie chcesz&lt;br /&gt;
2 nie możesz&lt;br /&gt;
3 nie umiesz odpowiedzieć&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;czy można odróznić abulię od mazgajstwa i po jakim czasie wytrawny specjalista może tego dokonać.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 31 May 2008 05:10:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560013 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Docencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560006</link>
 <description>&lt;p&gt;no nie wierzę, że go splawili. Największego filozofa wśród budowlanców (sic!) i najlepszego budowlańca wsród filozofów (sic!)? To mi Pan zawód raczył zafundowac. Ale on, jak Wańka &amp;#8211; wstańka, rano obalony a po południu wierzgający. Ja już nawet tekst pisać zacząłem, nie wiedząc gdzie go raczyć przyjmą. Leci to tak: &amp;#8211; Mój idol i guru, Paweł Paliwoda, stwierdził bez cienia wątpliwości: &amp;#8211; Na świecie jest trzy razy więcej zła niż dobra. Skąd bierze się przewaga zła? Obliczyć to łatwo (logikas niebywała: mówi &amp;#8220;skąd&amp;#8221; a na obliczeniach konczy). Ludzie dzielą się na inteligentnych i tępych, dobrych i złych. Mamy więc cztery kombinacje: inteligentni i dobrzy, głupi i dobrzy, głupi i źli oraz inteligentni i źli. Źli-głupi oraz źli-inteligentni zawsze czynią zło (przy czym źli-inteligentni czynią zło szczególnie perfidne). Dobrzy-inteligentni zawsze czynią dobro. Kluczowa jest grupa dobrych-głupich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A farmer &amp;#8211; felietonista się nie odezwie. Co on z rencistą gadać będzie. Jego dziadek to jest gość, a reszta dziadków, to nawóz&amp;#8230; historii (sic!).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 May 2008 20:43:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560006 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Andrzeju </title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-560005</link>
 <description>&lt;p&gt;z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę napisać, że pański wpis nie przekona ani trochę wszechwiedzącego farmera (białego farmera, dodajmy). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;wprost przeciwnie, podziała na niego jak czerwona (sic!) płachta na byka i jeszcze bardziej utwierdzi we własnej nieomylności i wszechwiedzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam i dziękuję za ciekawą lekturę (sic!)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;p.s. a wie pan, że naszego miszczunia (sic!) &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PPP&lt;/span&gt; spławili z saloonu? :D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;&amp;#8220;Kto pyta wielbłądzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 May 2008 20:19:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 560005 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Magio,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/andrzejkleina/54789.html#comment-559999</link>
 <description>&lt;p&gt;:) :) :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 30 May 2008 18:20:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 559999 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
