<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Olaboga! Czy mleko się wylalo?&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Olaboga! Czy mleko się wylalo?&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>I o tym pisałem, Panie Tomaszu.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563530</link>
 <description>&lt;p&gt;Takźe we wczesniejszych tekstach dotyczących mentalności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Z jednej strony powinien pojawić się nowy, dla nas, już zakorzenionych w symbiozie (?) z biurokracją, pewnie całkowicie nowatorski system zarządzania państwem (czy wspólnotą &amp;#8211; jak zwał, tak zwał).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z drugiej strony (jeśli idzie o różnice mię∂zy GB a Polską), Polacy od kilkuset lat walczyli z państwem (bo nie było ich, itd.), więc się ta walka, a potem przyzwyczajenia przeniosły na geny. I to nie tylko obywateli, ale i rządzących. Co w końcu zrozumiałe, acz z Pańskiego, mojego i kilku jeszcze innych punktów widzenia, zupełnie nieakceptowalne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prosze sobie tylko wyobrazić reakcję urzednika, gdyby wprowadzić u nas zasady brytyjskie uzyskania dokumentu, o którym Pan wspomina. Byłby najpierw przerażony, a potem znalazłby tysiące powodów, by być przeciw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 16 Jun 2008 11:33:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563530 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ależ Panie Lorenzo – ja</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563526</link>
 <description>&lt;p&gt;Ależ Panie Lorenzo &amp;#8211; ja wcale nie twierdzę, że biurokracja nie chce zawłaszczyć sobie przestrzeni publicznej i kreować ją na swą modłę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja tylko twierdzę, że walka z biurokracją nic nie da, gdy nie zmieni się filozofii funkcjonowania obywatela w społeczeństwie, gdy jasno nie określi się roli państwa, gdy, wreszcie, nie odrzuci się kilkusetletniej praktyki traktowania obywatela jako jednostki ubezwłasnowolnionej i bezwzględnie poddanej państwu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy to ulegnie zmianie to możemy zacząć zmieniać prawo, co nie jest sprawą łatwą, aczkolwiek możliwą. Tak jak napisałem wcześniej ważna jest decyzja co obywatel ma oddać państwu (nie tylko w sensie materialnym) i co państwa ma prawo żądać od obywatela oraz czy obywatel jest ubezwłasnowolniony czy też odpowiada za swoje czyny. Gdy odpowiemy sobie na te pytania cała reszta dość jasno wynika z tej odpowiedzi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taki mały przykład &amp;#8211; mieszkam w Wielkiej Brytanii, dwa lata temy chciałem się wybrać do Polski z rodzinką i powstało pytanie &amp;#8211; co z opieką medyczną poza UK? Wiadomo, że istnieje coś takiego jak Europejska Karta Zdrowotna (nazwa z pamięci), która uprawnia do leczenia poza granicami kraju w którym się mieszka i pracuje. No i tu dochodzę do sedna &amp;#8211; w Wielkiej Brytanii załatwienie to: wypełnienie wniosku drogą elektroniczną (strona internetowa), podanie adresu i numeru NI &amp;#8211; 10 minut, poza godzinami pracy, bez wychodzenia z domu. Karty dostałem pocztą do domu po trzech dniach; ważne na najbliższe pięć lat. W tym roku załatwiałem takie same karty dla rodziców mieszkających w Polsce. Aby to zrobić &amp;#8211; trzeba pobrać ze strony internetowej formularz, wydrukować (co gdy ktoś nie ma drukarki pod ręką), wypełnić, podpisać (w Polsce nic bez podpisu nie zaistnieje),  dołączyć wymagane dokumenty (no przecież trzeba udowodnić że nie jest się oszustem) i wysłać na adres oddziału &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt;. I już po ponad tygodniu można cieszyć się kartami &amp;#8211; ważnymi max miesiąc. Byłoby pięknie gdyby nie to, że należy wykonać potwierdzone kserokopie wymaganych dokumentów &amp;#8211; notariusz (trzeba go znaleźć), opłata. &lt;br /&gt;
I tu możnaby powiedzieć &amp;#8211; ta sama karta. ten sam wymóg, to samo prawo stojące za obowiązkiem, a jakże inne doświadczenia. Dlaczego?&lt;br /&gt;
Moim zdaniem odpowiedź jest prosta &amp;#8211; w Polsce, głównie z powodu tradycji zaboru rosyjskiego i wpływu francuskiego, obywatel jest traktowany jako potencjalny przestępca i, aby uniemożliwić mu dokonanie przestępstwa, stawia się różne bariery biurokratyczne. W Wielkiej Brytanii &amp;#8211; dokonam oszustwa, będę za to odpowiadał &amp;#8211; dość słono. Ale dopiero jak to zrobię!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Takie są skutki podejścia prewencyjnego, a nie penalizacyjnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;br /&gt;
Tomasz Kornaszewski&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 16 Jun 2008 11:15:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tomekkornaszewski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563526 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Problem w tym, Panie Tomaszu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563511</link>
 <description>&lt;p&gt;że idąc tym tropem wchodzimy po trosze w dywagacje typu co było pierwsze: kura czy jajko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście najlepiej by było, gdyby rolę biurokracji traktować tylko i wyłącznie jako slużebną, w tym i porządkową. Problem polega jednak na tym &amp;#8211; by przejść do meritum Pańskiego komentarza &amp;#8211; że biurokracja zaczyna (zaczęła?) wplywać na stanowione prawo i sytuacja się zapętla.  Dominacja biurokracji nad życiem obywatela staje się coraz wyraźniejsza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Samo prawo w wielu swych elementach jest emanacją biurokracji, weźmy dalej choćby pod rozwagę kwestię, dlaczego prawo jest prawem i z jakiego powodu musimy go przestrzegać. Ale o tym pisał już Pan Yayco w jednym ze swoich poprzednich tekstów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przygotowanie jakiejś ustawy wymaga na wstępie uzgodnienia, czy koreluje ona z innymi, funkcjonującymi już ustawami. I biurokrata mówi: nie da się, bo&amp;#8230;, ale jeśli dołożymy taki czy inny przepis, to&amp;#8230; etc.  I wychodzą buble, bo zawsze ktoś o czymś zapomni. Czy słyszał Pan może o jakiejś nowej ustawie, ktora ułatwiałaby życie zainteresowanym? Nie, bo nowe ustawy tylko je jeszcze bardziej komplikują, dając coraz większe pole do popisu (i władzy) biurokratom. A o nowelizacji starych ustaw w celu ich uproszczenia zapewne też Pan nie slyszał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie dziękując za wizytę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 16 Jun 2008 10:12:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563511 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: Olaboga! Czy mleko się wylalo?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563508</link>
 <description>&lt;p&gt;Szanowni Panowie: Lorenzo i Yayco,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy czytam Wasze teksty biurokracja jawi mi się jako jakaś hydra, powstała niewiadomo skąd i napasiona niewiadomo czym. Coś chyba jednak spowodowało tak niesamowity jej rozrost? Może nie należy walczyć z biurokracją, a z jej źródłami?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Biurokracja to przecież tylko emanacja koncepcji działania państwa, to nadal tylko służebne narzędzie. Ostatnio wielokrotnie czytam, że biurokracja się wyrodziła, że już nie służy, a żąda, że staje się graczem na scenie politycznej. Ależ ktoś tej biurokracji daje jeść, ktoś jej potrzebuje w takiej formie w jakiej ona istnieje. Weźmy przykład pierwszy z brzegu – dopłaty dla rolników. Do obsługi tego działania powstała całkiem duża organizacja biurokratyczna. Widać tu ewidentnie przyczynę i skutek – gdy chcemy wstępować do organizacji państw, w której panują takie, a nie inne obyczaje i prawa to musimy jednocześnie widzieć i skutki, które za tym następują.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pożywieniem biurokracji są przepisy, rozporządzenia, wymogi. A te z kolei wynikają z przyjętych praw. Gdy np. uznajemy, że podczas każdej sprzedaży samochodu konieczna jest zmiana numerów i dowodu rejestracyjnego to oznacza to powiększenie biurokracji – inaczej nie da się tego zrobić. I nie biurokracja jest tu winna tylko stanowione prawo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam miło&lt;br /&gt;
Tomasz Kornaszewski&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 16 Jun 2008 09:37:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tomekkornaszewski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563508 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>WSP yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563222</link>
 <description>&lt;p&gt;ja to bym zaraz kogoś zaskarżyła albo chociaż dziennikarzy z mainstreamu napusciła.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale  na dzis pożegnam się empatycznie i współczująco.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;zdrowia oraz skontaktowania ze światem życzę...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:44:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>manna</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563222 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563218</link>
 <description>&lt;p&gt;ja to o referendach nie chcę za bardzo pisać, bo nie jestem obiektywny. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale tyle jest w nich woli ludu, co (tu strawestuję Lema) w portkach, które grawitacja powszechna ciągnie do dołu, a szelki trzymają na górze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam analogicznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:33:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563218 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Anno,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563213</link>
 <description>&lt;p&gt;mnie te dźwigi odcinają od świata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na razie przestały mi odbierać kanały &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TVN&lt;/span&gt;, co by pewnie dobrze mi robiło na obiektywizm, gdybym je wcześniej oglądał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc u mnie idzie ku gorszemu, niestety.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mniej, pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:26:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563213 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie chcę, Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563211</link>
 <description>&lt;p&gt;cytat w jezykach obcych, a szczególnie niemieckim zamieszczac, bo pora taka, że dzieci jeszcze nie spią. Więc posluże się tylko staropolskim &lt;em&gt;amen&lt;/em&gt; , by potwierdzić sluszność Panskich slów. Tyle, że tych slusznych slów wypowiedziano w ostatnich latach od cholery i ciut ciut. I co? Dyskutujemy, czy robić referendum o Traktacie czy nie robić, zatwierdzić go ma Najjaśniejsza czy nie (a może Najjasniejszy, moge się mylić).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zas te uklony to ja proponuje utrzymać tylko w wersji werbalnej, bo nie chcialbym mieć Pańskich korzonków na sumieniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyrazy rozliczne przesylam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:25:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563211 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>WSP yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563210</link>
 <description>&lt;p&gt;coś takiego &amp;#8211; ja też przedtem wprost przeciwnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A dźwigi widzę z okna dwa &amp;#8211; może ten trzeci zasłania wielkie piękne drzewo. Pamiętam, że najpierw był w ogóle jeden &amp;#8211;  zamurowalo mnie któregoś ranka, kiedy tak bez pytania wszedł mi w kadr. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i proszę teraz  zwazyć: tak irytująca rzecz jak dźwig służyć będzie wywoływaniu przyjemnych &amp;#8211; ziomalsko- myśli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świat bywa nieodgadniony &amp;#8211; że tak sobie pozwolę. Z tej perspektywy patrząc mozna by zapewne dostrzec jakiś mniej zagrażający  sens w zmianach, które Pan z Lorenzo dzis opisują. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale  ja dziś sobie odpuszczam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;zdrowia&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:22:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>manna</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563210 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563207</link>
 <description>&lt;p&gt;faktycznie w tych kwestiach się zgadzamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja jednak mam skłoność do olewania biurokracji, jej pierwotnych i jej pochodnych. Staram się jak mogę i trochę mi się udaje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nudzą mnie, przy tym,  marudzący, którzy wyciągają rękę po jałmużnę. Jałmużnę od tej biurokracji, którą żywią na codzień. Po mojemy, to wychodzi na to, że oni chcą być lepiej oszukani, bo za pomocą referendum.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze dodam, że to co mnie przeraża ostatnimi laty, to symbioza biurokracji z tak zwanym trzecim sektorem (czy jak teraz se modnie nazywa struktury i organizacje pozarządowe). Bo ja sobie myślę, że jedyną drogą jest odbudowa samodzielności obywatelskiej (samorządności, zrzeszeń, spółdzielni i stach powiedzieć: korporacji).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tego wszystkiego co najpierw ośmieszylli, a potem utrupili komuniści.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już samo to, że dla wielu polityka, to się zaczyna na poziomie Państwa, a najlepiej na poziomie Unii, jest dowodem mizerii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niech najpierw zadbają, żeby dzieci w szkole były bezpieczne i żeby w parku okolicznym nie niszczono ławek. A potem niech sobie dyskutują o przyszłości świata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozostaję w ukłonie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:14:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563207 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Anno,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563204</link>
 <description>&lt;p&gt;wszyscy wiedzą, że jestem z Grochowa. Od kilku lat. Bo przedtem, to &amp;#8211; wprost przeciwnie &amp;#8211;  z Kamionka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale jak Pani zobaczy trzy wielkie dźwigi na Grochowie, to proszę wiedzieć, że mnie młoty pneumatyczne budzą codziennie bladym świtem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam lokalnie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 20:01:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563204 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zapewniam Pana, Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563203</link>
 <description>&lt;p&gt;że widzimy ten problem dokladnie tak samo. A ostatnie zdanie Panskiego komentarza jest tak straszliwie prawdziwe, że az nierealne. Zreszta jest ono dowodem na tę kancerogenną symbiozę czlowieka z biurokracją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do pieniędzy &amp;#8211; jestem dziwnie pewien, że pieniądze na biurokrację zostną obcięte jako ostatnie. Przed ostatecznym zgaszeniem światla. Proszę spojrzeć na polski budżet na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Wszystkie kolejne rządy obiecuję zmiejszenie liczby urzedników i oszczędności w wydatkach na administrację (co w pewnych warunkach akurat nie uwaażam za calkiem sluszne). I co? Liczba urzedników wzrasta, jak nie w sl;użbie panstwowej to w samorządowej. A wydatki wcale nie slużą zwiększeniu efektywności (cokolwiek by to nie oznaczalo), a oplacaniu marnym kolejnych tabunów znajomych i przyjaciól królika, których żaden szanujacy się przedsiębiorca prywatny do firmy by nie przyjąl.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak najdzie mnie ochota na kolejny wpis gospodarczy, to opowiem Panu i Panstwu o kolejnym surrealistyczno-makabrycznym pomysle utrupienia polskiej przedsiębiorczości, i to w dziedzinie energetyki, która stoi na skraju przepaści.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 19:58:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563203 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>WSP yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563201</link>
 <description>&lt;p&gt;prześlizgnąwszy się &amp;#8211; sama nie rozumiem skąd mi się tu przyplątała taka  zadziwiająca forma jezykowa &amp;#8211; po wieszczym tekscie Lorenzo i rozmowie Panów obu, zatrzymałam wzrok na Grochowie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy pojawił sie on w Pana komentarzu w funkcji  symbolicznej czy też &amp;#8211; że tak powiem &amp;#8211; namacalnej? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mówiąc po ludzku: czy Pan z Grochowa? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo ja owszem, tak. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie bardzo rozumiem na czym to polega ale jeśli Pan z Grochowa, to znaczyłoby, żeśmy &amp;#8211; za przeproszeniem &amp;#8211; ziomale. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niby kontakty miedzyludzkie w globalnej wizji nowego świata nie będą już wymagane, a jednak miło mi pomyśleć, że wystukując literki, możemy patrzec przez okna na te same drzewa. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chyba że drzewa czarna dziura też wkrótce wchłonie.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;zdrowia&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 19:54:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>manna</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563201 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563199</link>
 <description>&lt;p&gt;przyznam, że widzę to odwrotnie, co więcej widzę to nawet w tym wątku. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozwój państwa socjalnego skutkuje wyrodzeniem się pewnych postaw. Możemy je sobie nazwać &lt;em&gt;wyuczoną bezradnością&lt;/em&gt;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Dajcie nam&lt;/em&gt;, marudzą rozmaici. A to dajcie nam &lt;em&gt;służbę zdrowia&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;tanie paliwo&lt;/em&gt;, cokolwiek. W końcu nawet dajcie nam &lt;em&gt;referendum&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;dyskusję o sprawach ważnych&lt;/em&gt;. Obywatelsko ubezwłasnowolnieni zawsze są tacy sami: żądają świeżego pieczywa i drużyny piłkarskiej, która będzie w ich imieniu wygrywać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;- A weźcie sobie sami i zróbcie!&lt;/em&gt; &amp;#8211; chciało by się powiedzieć. Ale to nie takie proste. Biurokracja jest przydatna, dopóki ma pieniądze na zaspakajanie kolejnych roszczeń ubezwłasnowolnionego społeczeństwa. Jak ma to robi. Cokolwiek. Tak jak ona potrafi: byle jak i bardzo drogo. Jednocześnie, mimochodem, zabijając resztki obywatelskości i samoodpowiedzialności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Problem zaczyna się wtedy, gdy na państwo socjalne nie ma pieniędzy. Wtedy biurokracja zaczyna kombinować. Nie potrafi załatwić nic konkretnego, to sama stwarza problemy, a potem je rozwiązuje. W otoczeniu nic się nie zmienia, ale ogłasza się kolejne sukcesy. Sami sobie jesteśmy winni, że tak jest. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obywatelskości nie buduje się od góry, tylko od dołu. Niech się referenda lokalne zaczną cieszyć zasłużoną frekfencją, to wtedy może uwierzę, że referenda krajowe mają sens.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 19:43:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563199 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563168</link>
 <description>&lt;p&gt;jak Pan jeszcze raz użyje słowa &amp;#8220;raczył&amp;#8221;, to więcej nie raczę, uprzedzam lojalnie.  Jak Pan sobie nie życzy, to proszę napisać wprost, bo bariera językowa między Grochowem a Krakowem, może nas doprowadzić do niechcianego (przeze mnie, co najmniej) konfliktu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zaś, co do owych &lt;em&gt;ładów&lt;/em&gt;, to względem pierwszego, to chyba dość trafnie pan opisał naturalną tendencję dostosowawczą systemów. Która, co oczywiste, ma charakter ewolucyjny, jeśli nie zakłóci jej gwałtowny kryzys. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pytanie tylko, czy tak silnie zbiurokratyzowany model może jeszcze sensownie się adaptować i modernizować? Pewnie jeszcze jakieś marginesy są, ale zależą one od źródeł zasilania. Nie tylko, ale także &amp;#8211; energetycznych. Prywatnie uważam, że w tej sferze UE doszła do ściany i spróbowała się adaptować najpierw ekstensywnie, dzięki czemu my do niej trafiliśmy, a następnie intensywnie, przez skok organizacyjny &amp;#8211; czyli zbudowanie organizmu ponadpaństwowego. Jeszcze będzie próbować, ale to wygląda na szamotaninę, bo pasożyt biurokracji jest zanadto rozrośnięty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wydaje mi się to, zresztą,  ani skuteczne, ani za bardzo sensowne, choć dla nas, tutaj, być może przez jakiś czas dobroczynne, bo pozwalało by wyrównywać poziomy, przez czerpanie z marnowanych na Zachodzie i zbędnych tam, zasobów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Czarna dziura&lt;/em&gt; powiada Pan? No nie wiem. Pasożyt pozostaje pasożytem i po zdechnięciu nosiciela zdycha sam. To urok pasożyta taki, że często zapominamy, że on wtórny jest a nie pierwotny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugi scenariusz, to nie moja działka. Ja sie na wróżkę nie najmuję, jeśli nie mam danych zastanych, a najlepiej historycznych. Wydaje mi się zresztą, że takie planowanie globalne, które Pan zdaje się proponować, to się udać nie może. Za dużo zmiennych. Zresztą od czasów Karla Mannheima idea planowania, w makroskali społecznej, nie jest bardzo popularna. Proszę pamiętać, że planowe próby wieku XX (zarówno sowiecka, jak i faszystowsko – nazistowska) niezachęcaną do tego typu pomysłów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moim zdaniem nowe ukształtuje się samo, cichcem i pokątnie, a jego ujawnienie się, będzie dla wielu kompletnym zaskoczeniem. Może też być tak, że będzie wynikiem zderzenia tradycyjnych modeli biurokratycznych: europejskiego i chińskiego. One są na tyle różne, że ja bym ich nie mógł utożsamiać i porównywać, choć są tacy, co to robią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie w obu przypadkach byłaby to zmiana rewolucyjna, w sensie kuhnowskim.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam na razie, udając się do kina&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 19:27:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563168 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Joteszu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563180</link>
 <description>&lt;p&gt;Kropla drąży skalę. Zaś po osiągnięciu naszego wieku czlowiek widzi wiele spraw o wiele rozsądniej. Oczywiście, o ile w ogóle coś widzi. I nie dzie mi tu wcale o slaby wzrok:-))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 17:27:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563180 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowna Pani Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563179</link>
 <description>&lt;p&gt;Co do kwestii możliwości wypowiedzenia się, to nie ma między nami sporu. Przynajmniej w kwestiach tak fundamentalnych. Tyle, że winno sie to robic świadomie, a więc należy w takich przypadkach przeprowadzac szeroko zakrojona akcje informacyjną etc. Czy po takiej akcji wszyscy glosujący będa nadal świadomi, w jakiej sprawie glosują &amp;#8211; tego nie wiem, choć mam pewne wątpliwości. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak bylo w Irlandii &amp;#8211; też nie wiem. Być może nasz Korespndent, Pan Bloxer, jak się uwinie z kolejna zmianą pampersa i podrzuceniem pelnej butelki, coś nam na ten temat napisze. A może ktoś inny z tamtych stron ulituje się nad ciężkim (choć zaslużonym) losem p. Bloxera i nas oświeci?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A klasę polityczna rodem z wariatkowa mamy bezsprzecznie; wiem to i bez tych korespondencji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. proszę zajrzeć do &lt;em&gt;kartek z kalendarza txt&lt;/em&gt;, coś tam &amp;#8211; oczywiście nie dla Pani, choć myśląc między innymi o Pani &amp;#8211; skrobnąlem:-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 17:24:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563179 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowni Konfederaci!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563174</link>
 <description>&lt;p&gt;Dobre!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć wątpię, by A.Nicpoń się przekonał....&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 16:10:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>chamopole</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563174 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Panie Lorenzo - Tetryku Najzacniejszy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563172</link>
 <description>&lt;p&gt;Jak widzę duch bojowy w Pana wstapił i postanowił Pan ratować wątły jak stare koronki honor &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;, za co bezsprzecznie należą się Panu słowa uznania. &lt;br /&gt;
Równie bezsprzecznie uznaję Pańskie dywagacje za racjonalne i słuszne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak traktatowy pies (nie jamnik!!!) ktory wywołał u nas zamieszanie wokół wyników irlandzkiego referendum jest moim zdaniem pogrzebany gdzie indziej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przede wszystkim istotne jest to, że Irlandczycy mieli szansę wypowiedzenia się na temat traktatu w sposób bezpośredni, ktorej to szansy Polaków pozbawiono. &lt;br /&gt;
Już słyszę głosy, że przecież nie ma to najmniejszego znaczenia, bo przeciętny człowiek czy to w Polsce, czy w Irlandii raczej nie zada sobie trudu aby zapoznać się z treścią traktatu, aby tym samym podjąć w pełni świadomą decyzję.&lt;br /&gt;
Ok. Ale sama możliwość wypowiedzenia się jest wg mnie bardzo istotna. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Idźmy dalej. Proszę sobie przypomnieć ogólnopolską histerię wokół traktatu, która nie tak dawno był naszym udziałem.   &lt;br /&gt;
Jedna strona wrzeszczała nieprzytomnie o Targowicy, zdradzie, &lt;em&gt;finis Poloniae&lt;/em&gt; itp. Druga strona nie pozostawała dłużna, pietnując  przeciwników traktatu określeniem wszetecznego, ksenofobicznego ciemnogrodu i każąc im się wstydzić do piątego pokolenia naprzód. &lt;br /&gt;
Nie znam dobrze irlandzkich realiów, czyżby Pan jednak przypuszczał, że podobna histeria mogła być ich udziałem? &lt;br /&gt;
Jeśli nie &amp;#8211; oznaczałoby to, że tylko my wyhodowaliśmy sobie klasę polityczną rodem z wariatkowa. &lt;br /&gt;
A jeśli tak ? &lt;br /&gt;
Tu dopiero można byłoby dojśc do ciekawych wniosków&amp;#8230;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 15:31:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563172 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563170</link>
 <description>&lt;p&gt;Ta biurokracja nie jest jednak klasycznym pasożytem, co to tylko pochlania i nic nie robi. Ona stala się niestety immanentną częscią ludzkiej dzialalności, niczym rak, a jej funkcja slużebna dawno juz zanikla stając się czym w rodzaju np. &lt;em&gt;trzeciej nogi&lt;/em&gt; u czlowieka. Do której on się na dodatek przyzwyczail, a nawet żyć bez niej nie może. Tak mu się wydaje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś co do planowania globalnego, to ja jedynie staram się antycypować pomysly grup przywódczych, w żadnych wypadku zas pochwalać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I na koniec tego odcinka: ja tez chcialbym, by ów &lt;em&gt;nowy lad&lt;/em&gt; , aczkolwiek brzmi to okreslenie raczej fatalnie, uksztaltowal sie i ewoluować cichcem, a okrzepl i zadebiutowal z odpowiednią sila ku zaskoczeniu biurokratów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Milej percepcji życzę&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 15:03:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563170 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco Szanowny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563167</link>
 <description>&lt;p&gt;Milo mi, że raczyl Pan potraktować te dywagacje (w doslownym znaczeniu tego pojęcia) za godne komentarza. By się więc dalej narażać powiem Panu, że staram się (choć może niewyraźnie) zróżnicować ów &lt;em&gt;nowy lad&lt;/em&gt;. W wersji pierwszej byloby to zjawisko wynikające z dzialania typu &amp;#8220;zmieńmy wszystko, by nic się w sumie nie zmienilo&amp;#8221;, czyli konserwację znanych już systemów, acz &amp;#8211; być może &amp;#8211; z nowymi aktorami i rezyserami, ale pod auspicjami  i przemożnym wplywem biurokracji. Z tym, że ową biurokrację pojmuję jako żyjącą w ścislej symbiozie z czlowiekiem formę żywą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A forma ta przypomina mi po prostu &lt;em&gt;czarną dziurę&lt;/em&gt; zawlaszczającą kolejne obszary dzialalności czlowieka. Nie bardzo wyobrażam sobie jej koniec, gdy wchlonie już wszystko i zacznie pożerać sama siebie. To ciekawy temat na fabulę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Oraz zjawisko drugie, kompletnie nam nie znane, a więc uchylające się jakiejkolwiek ocenie, czyli wymyślenie nowego &lt;em&gt;funkcjonalnego inaczej&lt;/em&gt; systemu regulującego wspólżycie ludzi. Też niezly material na political fiction.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej sposób wprowadzania obu należaloby ze względu na &lt;em&gt;dobre obyczaje&lt;/em&gt; realizować ewolucyjnie. (Pisząc o &lt;em&gt;dobrych obyczajach&lt;/em&gt; mam na myśli glównie moje zdrowie psychiczne). Choć w wersji pierwszej czyli &lt;em&gt;czarnej dziury&lt;/em&gt;,możemy mieć pecha.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam klaniając pięknie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 14:06:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563167 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Kleino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563164</link>
 <description>&lt;p&gt;ja też nie wiem jak to się pisze, więc pewnie źle napisałem. Pan Lorenzo wie, to nam powie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 13:48:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563164 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>jak Bwana Kubwa ma perspektywy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563163</link>
 <description>&lt;p&gt;to niech sobie kupi lornetkę&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font size=&quot;-3&quot;&gt;I&amp;#8217;d rather be a free man in my grave&lt;br /&gt;
Than living as a puppet or a slave&lt;font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img360.imageshack.us/img360/9725/runninxe8.png&quot; alt=&quot;&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 13:45:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563163 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo, Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563162</link>
 <description>&lt;p&gt;ja przepraszam, że hurtem. Ja jestem niewiedzący na te tematy, ale wcale niepragnący. Ja nawet nie wiem czy te wyrazy z przedrostkami &amp;#8220;nie&amp;#8221; pisze się razem. Ale powiem, to co powiem. Ja, tetryk starej generacji, jestem pod niezwykłym wrażeniem Panów, zdecydowanie tetryków nowej generacji. &lt;br /&gt;
Pozdrawiam z sympatią a jednocześnie pokornie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 13:41:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563162 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/germania/55020.html#comment-563161</link>
 <description>&lt;p&gt;tyle Pan poruszył wątków, że nie wiem, czego się czepiać. A czepiać się trzeba, bo wiedzący przyjdą i powiedzą, że lukier. Ja to nawet ich lubię, bo wnoszą słońce do mojego ponurego świata. Nie sieją, nie orzą, a &lt;em&gt;hominem&lt;/em&gt; bawią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mówiąc szczerze, nad czym zresztą ubolewam, głównie się z Panem zgadzam. Nie dość, że nie widzę, żeby coś się stało, to na dodatek uważam referenda za zabawne całkiem &lt;em&gt;spectaclum&lt;/em&gt;. Na dodatek mam wrażenie, że tym, którzy zamierzają dyskutować o skutkach tego akurat referendum zdecydowanie się parę rzeczy się pomyliło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pierwsze, chyba warto się zastanowić, kiedy dyskusja ma sens. Dyskutować warto o tym, co leży w sferze naszego działania. Ja (dla przykładu i nic nikomu nie narzucając) mogę dyskutować na przykład o edukacji w Polsce, wykluczeniu społecznym, socjalistycznych rezyduach i ogólnym nadęciu (którego jestem dobrym przykładem). Albo o kulturze popularnej, konstytucjach, psychologizmie w socjologii i relatywistycznych ujeciach aksjologii. Mam wrażenie, że taka dyskusja, z moim udziałem,  może coś zmienić, bo zmieniając w głowach zmieni rzeczywistość. A ja mniemam, samolubnie, że w tych kwestiach mam coś do powiedzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast dyskusja o czymś, co nic, moim zdaniem nie zmienia (na pytania o przyszłość zwykłem odpowiadać, ściągniętym z kogo innego, tekstem: &lt;em&gt;Będzie tak samo, tylko bardziej&lt;/em&gt; ), wydaje mi się stratą czasu. Zwłaszcza wtedy, gdy się na czymś nie znam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugie, warto się zastanowić, czy jest z kim dyskutować. Z Panem – zawsze. Ale brać udział w kolejnej fali dyskusji nieudaczników, o tym, że święty Patryk zrobił to, czego oni nie umieją? Albo o tym, że trzeba dyskutować, tylko oni nie wiedza, mianowicie: o czym? Nuda i strata czasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście można czerpać radość z cudzej dyskusji, choćby głupiej. Już nawet to jest zabawne, że ci dyskutanci z samo nominacji, tak bardzo pokochali ostatnimi laty niemiecką definicję państwa. Nie bójmy się tego słowa: imperialistyczną. W sensie ścisłym. Niewiedza płata figle. To co wymyślili Niemcy, żeby obejść tradycję i więzi kulturowe, a obchodząc stworzyć zjednoczone państwo, dziś jest ostatnim szańcem polskiego patriotyzmu i suwerenności. Czasem warto wiedzieć, że w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ONZ&lt;/span&gt; obowiązuje ujęcie państwa zaproponowane przez Georga Jellinek’a. No tak, ale kto z dyskutujących o suwerenności o nim słyszał?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zabawne jest i to, że niedawni wrogowie demokracji widzą teraz w referendum (tej najbardziej prymitywnej formie demokracji) cudowne lekarstwo. I klaszczą w rączki. A gdyby przy takiej samej frekwencji, zwyciężyli zwolennicy traktatu, to by powiedzieli, że to manipulacja i że znow mniejszość decyduje za większość. I też by byli śmieszni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale, cóż zrobić,  śmieszni zawsze śmiesznymi będą. Taki ich los.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do biurokracji, to nie jest to, w moich oczach, takie proste. Pominę tu prusaka Webera i jego modele optymalizacyjne, bo to nuda. Chętnie się zgodzę z Panem, że etatyzacja życia społecznego przekracza już dopuszczalne normy. Administratywizacja prawa, jurydyzacja państwa i etatyzacja życia społecznego. Codzienna nasza groza. Tak to wygląda. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale kłopot tylko częściowo leży w samej biurokracji. W ostatnich dziesięcioleciach nabrał on nowej dynamiki. A to dlatego, że państwo i jego biurokraci przeżarli już prawie wszystkie zasoby. Państwo socjalne zdycha z niedożywienia i nie jest w stanie rozwiązywać problemów społecznych. I ma Pan rację, Panie Lorenzo, że coś się zmieni. Tyle tylko, że wcale nie musi być to nowy ład. To może być, przepraszam za wyrażenie: &lt;em&gt;nieład nowej generacji&lt;/em&gt;.  W niemieckiej socjologii nazwano to już wiele lat temu &lt;em&gt;społeczeństwem ryzyka&lt;/em&gt;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo i czemu nie: nowe media i nowe sposoby komunikacji bardzo ograniczają te konieczności, które doprowadziły do powstanie organizacji państwowej w jej &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XIX&lt;/span&gt; i XX wiecznym kształcie. Pańskie uwagi o współpracy są bardzo celne, jednak w nowych warunkach współpraca w coraz mniejszym stopniu opiera się na bezpośrednim kontakcie między ludźmi. Bezpośrednie styczności fizyczne, od zawsze uznawane za podstawę społecznej więzi, nie mają już tak wielkiego znaczenia jak dawniej. Jeszcze tylko ten problem z płodzeniem dzieci trzeba rozwiązać i już. Innymi słowy, porządek społeczny nie jest już tak potrzebny jak kiedyś.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponieważ mogą mnie czytać osoby mieszające funkcję deskryptywną tekstu, z oceną i prognozą, powiem od razu, że nie jestem wielkim fanem tego nowego, które mi się jawi. Pocieszam się, jak zawsze, że to mojego Dziecka problem, nie mój. A Dziecko pocieszam, że zmiany następujące stopniowo, są dla człowieka normalnego całkowicie niezauważalne. Dopiero za kilka dekad, porównując &lt;em&gt;codzienność&lt;/em&gt; z dawnymi laty, nowe generacje zauważą, jak wiele się zmieniło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozpisałem się i przynudzam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przepraszam za to i pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 14 Jun 2008 13:30:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563161 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
