<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;O Traktacie z Lizbony &quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;O Traktacie z Lizbony &quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Szanowny Panie Rozumie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/55052.html#comment-563716</link>
 <description>&lt;p&gt;dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie&amp;#8230; Dodam podczas swej drugiej wizyty, że przeczytałem z Pańskiego tekstu tytuł i pierwsze zdanie. Dalej już nie, bo to i akapitów brak, a ja starszy człowiek szybko sie męczę i chciałem po zagadaniu Pana, zobaczyć czy warto. I zobaczyłem.&lt;br /&gt;
Ukłony&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 17 Jun 2008 12:01:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563716 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Rozumie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/55052.html#comment-563689</link>
 <description>&lt;p&gt;Proszę sie nie dziwić p. redaktor Krystynie Grzybowskiej, bowiem zapewne nie zadała sobie trudu, by sprawdzić, jakie jest rzeczywiste podłoże takiego, a nie innego wyniku głosowania w sprawie TL w Irlandii. Ona po prostu opisała swoje wyobrażenia, na starej zasadzie &amp;#8220;jak to sobie mały Kazio świat wyobraża&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;By zrozumieć zachowanie części (jak dużej, to sam Pan o tym pisze) należałoby po prostu spędzić w tamtym kraju kilka (jeśli nie więcej) dni, porozmawiać z ludżmi o różnych poglądach i horyzontach myślowych, a dopiero potem dokonać analizy. O wiele prościej jest opisać swoje wyobrażenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaś co do meritum. Unia Europejska, by stać się konkurencyjna w skali globalnej musi być tworem zarządzanym w miare sprawnie, stąd konieczność stanowisk typu przewodniczący czy komisarz d/s polityki międzynarodowej (czy globalnej) wyposażonych w odpowiednie prerogatywy. Stąd też konieczność prowadzenia spójnej unijnej polityki na świecie, w tym rozwiązywania kryzysowych zagadnień gospodarczych (-&amp;gt; kryzys cenowy w obszarze paliwowym)/&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednakże tak skomplikowany twór (było nie było 27 państw), by mógł się sprawnie poruszać w obszarze globalnym, musi mieć coś w rodzaju konstytucji czy traktatu. Siłą rzeczy nie może się on składać z jednej czy nawet dwóch kartek ze względu na jednak różnorodność czy choćby różnice w poziomie rozwoju gospodarczego państw członkowskich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wszelkie zapisy prawne, z powodu zróżnicowanego prawa (jednak) państw członkowskich, by stać się kompatybilnymi lub skorelowanymi, nie mogą opierać się na formule biblijnej typu &amp;#8220;tak, tak, nie, nie&amp;#8221;. Stąd i skomplikowanie materii. Czy należało i należy ją w sposób w miarę przystepny społeczeństwom stowarzyszonych państw? Tak, a przynajmniej należało podjąć tego próbę, by wyjąć z rąk przeciwników argument oszukiwania obywateli, a tym samym realizowania czegoś innego, niż się zapowiadalo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Faktem jest, że UE stanęła teraz w obliczu największego wyzwania w swej krótkiej jeszcze historii. Jesli nie uda sie jej skonsolidować wewnętrznie (obojętnie na jakich zasadach, byle funkcjonalnie i efektywnie), to w krótkim czasie nasz kontynent przestanie spełniać rolę jesli nie jednego z wiodących, to przynajmniej równouprawnionego partnera innych mocarstw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 17 Jun 2008 10:03:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563689 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>re: O Traktacie z Lizbony </title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/55052.html#comment-563685</link>
 <description>&lt;p&gt;@Andrzej F. Kleina &lt;br /&gt;
Cieszy mnie pańska postawa wobec wyrażania opinii z głową chłodną. Cieszy mnie również, iż zna pan tak wiele historycznych postaci, z których każda skądś pochodzi. Nie zna pan, ponieważ nie napisałem po angielsku Treaty of, Lisbon czyli Traktat z Lizbony.  Gdybym jednak napisał Traktat Lizboński to również mógłby pan jej nie rozpoznać z uwagi Aleksandra Macedońskiego itd. Pitagoras urodził się  w Samos.    &lt;br /&gt;
rozum&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 17 Jun 2008 09:49:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>rozum</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563685 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Rozumie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/rozum/55052.html#comment-563598</link>
 <description>&lt;p&gt;Zgadzam się bezwzględnie z Panem: &amp;#8211; Istnieje dobra zasada by ważnych sprawach nie wyrażać pochopnych opinii&amp;#8230; Dlatego nie chcę jej wyrażać, a raczej zapytać. Kto to jest ten Traktat z Lizbony? Znam ze słyszenia  Demokryta z Abdery, o Pitagorasie mi się tez obiło, chociaż tu już mniej pewny jestem, więc miejsca narodzin nie wymienię, o Erazmie z Rotterdamu, co głupotą się zajmował też słyszałem, ale o Traktacie jeszcze nie. Czy to jest jakiś nowy? Znaczy się uczony&amp;#8230;?&lt;br /&gt;
Pozdrawiam nieśmiało, bo ja tu pierwszy raz, i nie chciałbym żeby mnie Pan skrzyczał...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 16 Jun 2008 18:38:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AndrzejKleina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 563598 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
