<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Węgiel brunatny w Warszawie&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Węgiel brunatny w Warszawie&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Adamie!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/55194.html#comment-566039</link>
 <description>&lt;p&gt;Podziwiam Pański upór w dziedzinie szerzenia wiedzy geologicznej. Tak trzymać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 29 Jun 2008 03:43:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566039 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Informacja</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/55194.html#comment-565816</link>
 <description>&lt;p&gt;Ponieważ na opisanej konferencji siedziałem obok dziennikarza Rzepy musze poruszyc podniesiony przez niego ogólny brak informacji o złożach, projektach, dopływach, geologii i podobnych jej nauk o Ziemi. Brak tej informacj jest niezwykle szkodliwy ( gdy rozum śpi budza się demony). Niestety państwo polskie odmawia wszelkich nakładów finansowych na edukację społeczną w tej dziedzinie, która moim zdaniem decyduje o poziomie życia przynajmniej w Polsce. Tu jako przykład zawsze powołuję się na mojego niedoścignionego Mistrza Melchiora Wańkowicza, który w książce &amp;#8220;Królik i oceany&amp;#8221; opisał prostych farmerów w jednym ze stanów w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;. Każdy z nich miał w domu własne muzeum geologiczne, odpowiednie ksiazki i doskonale znał się na skałach, robotach i wiernictwie. Tak go to zdziwiło, ze pytał po co im to ? Okazało sie, ze trwaja w pobliżu poszukiwana ropy naftowej. Chcieli oni wiedzieć, czy pod ich działkami jest ropa i ile za nią dostaną. Nie mogli sobie pozwolic na zaufanie do urzedników i woleli sami sie na tym poznac. Czy choćby cząstką tego amerykańskiego zainteresowania zasobami naturalnymi nie należałoby w jakiś sposób &amp;#8220;zarazić&amp;#8221; nasze społeczeństwo, szczególnie w sytuacji, gdzie proporcjonalnie do powierzchni kraju Polska dorównuje, a może nawet i przewyzsza &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;. W tekście tez poruszyłem ten temat, który jest bardzo istotny moim zdaniem dla naszej przyszłości.Dodam tylko, że jednym np. z autorytetów mineralogicznych jest komandorł US Navy.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 27 Jun 2008 22:00:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 565816 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>To nie teoria</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/55194.html#comment-565813</link>
 <description>&lt;p&gt;Drogi Igło. Kiedyś bardzo dawno, dawno temu, kiedy byłem duzo młodszy opracowywałem wpływ projektowanej kopalni węgla brunatnego &amp;#8220;Lubstów&amp;#8221; na pobliskie jezioro znajdujące się ok. 1 km od odkrywki. Jako, ze troche sie na tym znam ustaliłem, że pod dnem jeziora znajduje sie nieprzepuszczalne mułki, gliny i iły o wystarczającej grubości dla zapewnienia szczelności jeziora. Wykopano obok dziurę ok 100 m głebokości i jezioro ani drgnęło przez około 30 lat i tak jest do dzisiaj, kiedy odkrywka kończy juz swój żywot. O ile w tej sprawie mogę wypowiedzieć się bardziej kompetentnie, to jak jest z Gopłem i innymi jeziorami nie mogę powiedzieć na pewno, gdyż w kazdym miejscu sytuacja jest inna. Stąd moje pytanie do podsekretarza stanu. Nie mniej opisana sytuacja jest prawdziwa, co dowodzi, że w innych miejscach jest też możliwa. Np. projektowana obecnie eksploatacja złoża &amp;#8220;Legnica&amp;#8221; będzie miała praktycznie zerowy wpływ na odwodnienie terenu z tego powodu, że złoże zalega na nieprzepuszczalnych łupkach kambryjskich, a boczne dopływy mozna ograniczyć do symbolicznych po zastosowaniu nowoczesnych i bardzo tanich metod uszczelniania warstw wodonośnych. Odwrotnym przykładem jest złoże &amp;#8220;Bełchatów&amp;#8221;, gdzie dopływ pochodzi z kilkuset metrowej miąższości skrasowiałych wapieni o zasięgu regionalnym, stąd i wpływ na odwodnienie terenu tej kopalni liczony jest promieniem dziesiątek kilometrów. Jednakze kopalnia wszystkim poszkodowanym ubytkiem wody w studniach załozyła gratis wodociągi, którymi dostarcza im wodę w potrzebnej ilości. Ponieważ warstwy triasowo jurajskich wapieni wodonośnych w rejonie Bełchatowa przebiegaja skośnie w kierunku Szczecina, żartowałem, że kopalnia odwadnia Bałtyk. Dopływ do niej wynosi ok 250 &amp;#8211; 500 m3 na minutę ( dotychczas wypompowano ok. 8 mln m3 wody). Tak, że z tymi dopływami, wpływami i odwodnieniem itp. jest po prostu różnie w zależności od sytuacji i nie jest to teoria, lecz czysta praktyka.   &lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 27 Jun 2008 21:44:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 565813 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/55194.html#comment-565764</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja się nie znam, i gotów jestem uwierzyć w różne teorie.&lt;br /&gt;
Tylko nie taką, że wykopanie 100/200/300 metrowej dziury w ziemi o powierzchni kilkunastu kilometrów nie ma wpływu na środowisko.&lt;br /&gt;
A potem wystarczy tę dziurę zalać, obsadzić lasem i przywołać &lt;i&gt;ptaszki&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 27 Jun 2008 19:33:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 565764 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gopło i inne jeziora</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/55194.html#comment-565753</link>
 <description>&lt;p&gt;To samo pytanie zadałem na konferencji prasowej podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska i prowadzącemu omawianą konferencję naukową prof. dr hab. inż. Zbigniewowi Kasztelewiczowi. Otóż podsekretarz Jacek Jezierski powiedział, ze przeprowadzone badania wskazują, że górnictwo węgla brunatnego nie ma żadnego wpływu na wysychanie wielkopolskich jezior. Po prostu jeziora nie mają kontaktu hydraulicznego z odwadnianymi warstwami przez kopalnie węgla brunatnego. Prof. Zbigniew Kasztelewicz (&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AGH&lt;/span&gt; Kraków) powiedział, że Wielkopolska stepowieje z powodu wieloletnich nakładających się na siebie kolejnych suchych lat. Wielkości rocznego opdu są tutaj duzo niższe niż średnia krajowa. I to jest przyczyna wysychania jezior. Kopalnia węgla brunatnego &amp;#8220;Tąpadła&amp;#8221; będzie specjalnym rurociagiem dostarczać na swój koszt wodę do historycznego jeziora aby nie pozwolić mu wyschnąć. Tematu tego nie rozwijałem w moim tekście aby nie przeładowywać go sprawami już rozwiązanymi. &lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 27 Jun 2008 18:52:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 565753 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>To dlaczego</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/55194.html#comment-565736</link>
 <description>&lt;p&gt;wysycha Gopło i inne wielkopolskie jeziora?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 27 Jun 2008 18:03:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 565736 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
