<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Szacunek Część IV Stan Tymiński – prawie się udało&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Szacunek Część IV Stan Tymiński – prawie się udało&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Banan</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/55237.html#comment-566422</link>
 <description>&lt;p&gt;Z jednymi Pana zarzutami zgadzam się z innymi nie.&lt;br /&gt;
Tyle tylko, ze to wszystko nie ma nic do rzeczy przy okazji wyborów.&lt;br /&gt;
To pewien rodzaj teatru w którym udział czynny bierze widownia.&lt;br /&gt;
Większość widowni angażując się w spektakl wybiera sobie aktorów z którymi w jakiś sposób się utożsamia.&lt;br /&gt;
Główną role odgrywają emocje a nie względy racjonalne.&lt;br /&gt;
Zresztą te ostatnie i tak są dla wielu niezbyt jasne i zrozumiałe – a nawet można powiedzieć, że większość Polaków nie rozumie ani czym jest polityka, ani nawet czym są płacone przez nich podatki, ani tym bardziej na czym polega prywatyzacja.&lt;br /&gt;
Na tej widowni zaangażowanej w teatr znajdzie Pan raptem około połowy tych, którzy mają uprawnienia by na niej się znaleźć.&lt;br /&gt;
I to oni dokonują wyboru.&lt;br /&gt;
A ten jest ogromnie ograniczony – bo wprawdzie ilość wybieranych aktorów jest zawsze taka sama – ale też zgłaszających gotowość do gry jest raptem kilka tych samych trup.&lt;br /&gt;
Jaka jest alternatywa? PO – PiS lub PiS – PO. Plus jakieś tam drobiazgi.&lt;br /&gt;
Ordynacja jaką mamy sprzyja obu partiom – nie ma więc co marzyć o jej zmianie przed wyborami.&lt;br /&gt;
A elektorat? Ta nasza widownia? Coraz więcej na niej młodego elektoratu coraz mniej starego – tego jeszcze sięgającego &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt;..&lt;br /&gt;
Sądzi Pan, że dla tych młodych PiS jawić się będzie jako opcja pożądana? Bo będą mieć pretensje do PO i Tuska o niezrealizowanie tego czy tamtego?&lt;br /&gt;
Przecież im wystarczy widzieć Kaczyńskiego – dla nich PiS zawsze będzie obciachowy – zwłaszcza teraz , gdy J.Kaczyński postanowił zostać Prymasem Polski.&lt;br /&gt;
Sadzi Pan, że demonstracyjna antyeuropejskość, ta mentalność getta – to są jakiekolwiek argumenty ZA PiS?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zajmowałam się kilkoma kampaniami wyborczymi.&lt;br /&gt;
Trafianie do elektoratu, jeśli dobrze ustali się preferencje – nie jest sztuką. Pokazał to i Kaczyński w 2005 roku i jeszcze lepiej Tusk w 2007 roku.&lt;br /&gt;
I jak Pan myśli, który „target” można traktować jako przyszłościowy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozważając szanse wyborcze – nie piszę z punktu widzenia moich osobistych preferencji wyborczych, ani tym bardziej sympatii politycznych. Piszę bez osobistego angażowania własnych emocji, na podstawie sporego doświadczenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nie ocena &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRACY&lt;/span&gt; rządu, ani nawet program partii decyduje.&lt;br /&gt;
Decyduje odbiór estetyczno-etosowy. Trafienie w gust i styl pojmowania świata dokładnie w danym momencie. Nawet osobista sytuacja zawodowa, materialna – nie ma większego znaczenia. Nikt, czy raczej niewielu z nas usiłuje poprzez analizę dokonywać wyboru.&lt;br /&gt;
Może dlatego tak łatwo sterować o. Rydzykowi starymi ludźmi. I może dlatego „chłopięcy” Tusk trafił do młodych ludzi. Decyduje krótki jasny przekaz. Hasło!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak zresztą jest na świecie. Obietnice wyborcze – są traktowane jak rola do odegrania. Sama w sobie i dla siebie. Bez związku z późniejszą realizacją. Ale w razie czego można się posłużyć argumentem nierealizowania obietnic. Przy czym to posłużenie się także nie ma przełożenia na racjonalną rzeczywistość. Jest też tylko hasłem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ocena pracy rządu – to zupełnie inny temat, Chętnie o tym porozmawiam późną jesienią. Dałam Tuskowi rok – zanim podejmę się oceny. Podobnie było z Kaczyńskim.&lt;br /&gt;
A mam zwyczaj słowa dotrzymywać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 01 Jul 2008 00:13:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566422 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@RKK</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/55237.html#comment-566334</link>
 <description>&lt;p&gt;Suplement: &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/25,0,351257.html?p=md#&quot; title=&quot;http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/25,0,351257.html?p=md#&quot;&gt;http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/25,0,351257.html?p=md#&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 30 Jun 2008 13:32:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566334 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@RKK</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/55237.html#comment-566276</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Po pierwsze PiS nie zniknie – bo Kaczyńscy staną na uszach by tak się nie stało.&amp;#8221; &amp;#8211; nieściśle się wyraziłem, chodziło mi o to, że młodzi swój rozum mają i nie będą kupowac w nieskończoność zwalania wszystkiego na Kaczyńskich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Tusk się nie zużyje i będzie kandydatem PO w wyborach prezydenckich, które wygra.&amp;#8221; &amp;#8211; z całym szacunkiem, skąd to optymistyczne przekonanie? Moim zdaniem jego główna szansa to szybkie reformy, tak żeby efekty pojawiły się przed wyborami &amp;#8211; inaczej albo zostanie skreślony przez wyborców jako leń, albo zużyje się (bo popularność spadnie, a ludzie nie zdążą odczuć korzyści). PO nakręciło spiralę oczekiwań &amp;#8211; nie da się teraz powiedzieć ludziom, żeby spadali&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Myślę, że wyjdą na jaw różne dziwne sprawy&amp;#8221; &amp;#8211; nie byłbym takim optymistą... Na przykład Lipcowi jakoś od dłuższego czasu prokuratura nie jest w stanie postawić zarzutów, naczelny zbrodniarz Kamiński też przestał na czele &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;CBA&lt;/span&gt; przeszkadzać... A o sławetnym raporcie Pitery to może przez litość dla tej pani nie będę wspominał (przepraszam za sarkazm, ale jeśli ktoś najpierw hucznie zapowiada ujawnienie strasznych nadużyć, a potem sprowadza się to do dorsza w knajpie&amp;#8230; Oczywiście można powiedzieć, że PiS zniszczył dowody &amp;#8211; tylko takiej strategii próbował już Ziobro i śmiało się z niego pół Polski).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Fotyga pojechała do Stanów przehandlować poparcie dla wszystkiego czego przyszły prezydent &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; zechce od Polski &amp;#8220; &amp;#8211; nie ma dowodów, &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RKK&lt;/span&gt;. Niech Pani pamięta, że domniemanie niewinności przysługuje nawet Kaczorom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Czy zauważył Pan jak przez niemal rok media Pisowskie uważnie śledziły i relacjonowały prawybory wewnętrzne Demokratów?&amp;#8221; &amp;#8211; a tu się znów nie zgodzę: histerię wokół Demokratów uskuteczniały media praktycznie wszystkie (chyba, że Pani zdaniem &amp;#8220;Polityka&amp;#8221; czy &amp;#8220;Newsweek&amp;#8221; są PiSowskie). Co absolutnie nie podważa słuszności Pani tezy &amp;#8211; tylko nie wynika ona z tej konkretnej przesłanki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Przecież u nich toczyły się takie same boje i taka sama wewnętrzna kampania wyborcza. &amp;#8220; &amp;#8211; no nie do końca taka sama, jednak McCain wykosił konkurencję wcześniej. Aż takiej wojny domowej nie było.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Natomiast jest szansa na poprawę sytuacji PiS – jedyna – wywalenie Kaczyńskich.&amp;#8221; &amp;#8211; to by mogło niewątpliwie pomóc PiS, ale czy to korzystne dla Polski? Ja osobiście jestem zdania, że mieli szansę, spieprzyli ją koncertowo &amp;#8211; więc tym panom już dziękujemy. PO ma swoje pięć minut: zobaczymy, czy w kolejnych wyborach zasłużą na lepszą ocenę. Oby &amp;#8211; nie popierałem ich, ale chciałbym się chociaż raz w życiu pozytywnie rozczarować na temat rządu. Jak do tej pory nie było mi to dane&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 29 Jun 2008 23:56:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566276 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Banan</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/55237.html#comment-566253</link>
 <description>&lt;p&gt;Po pierwsze PiS nie zniknie – bo Kaczyńscy staną na uszach by tak się nie stało.&lt;br /&gt;
A po drugie – jaka jest dla młodych alternatywa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tusk się nie zużyje i będzie kandydatem PO w wyborach prezydenckich, które wygra.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę, że wyjdą na jaw różne dziwne sprawy – na przykład sprawa tego kilograma dwustu gramów koakiny zużytej w pałacu prezydenckim. Zatrudnienia córki prezydenta i związków obojga z R.Krauze. Sprawy akt Komisji Weryfikacyjnej i raportów. Itp.Itd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fotyga pojechała do Stanów przehandlować poparcie dla wszystkiego czego przyszły prezydent USA  zechce od Polski i zaoferowała poparcie Polonii – za podtrzymanie przy życiu obu braci, czyli reelekcję LK. Wróciła z niczym – nikt poważny z nią rozmawiać nie chciał.&lt;br /&gt;
Czy zauważył Pan jak przez niemal rok media Pisowskie uważnie śledziły i relacjonowały prawybory wewnętrzne Demokratów? Jak nam przekazywano zmienne losy Obamy i Clintonowej, podawano terminy głosowań, ilości elektorów itp, Jak tworzono atmosferę zwycięstwa jednego z tych dwojga?&lt;br /&gt;
A przecież to była walka wyłącznie o nominację partyjną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co wiemy o Republikanach? Przecież u nich toczyły się takie same boje i taka sama wewnętrzna kampania wyborcza. Jak pan myśli – dlaczego tego akurat nam nie prezentowano?&lt;br /&gt;
I jak Pan myśli dlaczego następnego dnia po powrocie Fotygi – dowiadujemy się, że Obama Polskę w swoich planach podróży europejskiej po prostu olal?&lt;br /&gt;
Bo on nie wie czy zostanie prezydentem Ameryki, ale wie, że żaden Kaczyński niczego mu dać nie może.&lt;br /&gt;
Kolejne fiasko.&lt;br /&gt;
Nie widzę żadnych szans na poprawę sytuacji Kaczyńskich.&lt;br /&gt;
Natomiast jest szansa na poprawę sytuacji PiS – jedyna – wywalenie Kaczyńskich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 29 Jun 2008 20:27:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566253 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@RKK</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/55237.html#comment-566154</link>
 <description>&lt;p&gt;OK, nie do końca zgadzam się z totalną krytyką Kaczyńskich w temacie zdrowia rozmaitego, ale też i niespecjalnie mnie to rusza: obydwaj mnie bardzo rozczarowali i jak to pisał Brzechwa &amp;#8220;nie nabiorę się powtórnie, mam was dosyć boście durnie&amp;#8221;. Na PO nie głosowałem, więc rozczarowany się nie czuję :) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do stwierdzenia &amp;#8220;W ciągu czterech lat kadencji PO przybywa więc zwolenników a PiS ubywa&amp;#8221; &amp;#8211; nie do końca się zgadzam. Jakoś nie wierzę w stuprocentową i permanentną lojalność elektoratu PO, z jednego powodu: znaczna część przewagi w wyborczym wyniku 2007 kontra 2005 to skutek niechęci do PiS. I co będzie kiedy kaczy straszak zniknie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szanse Kaczyńskiego w sporej mierze zależą od dwóch rzeczy: jak bardzo &amp;#8220;zużyje&amp;#8221; się PRowo Tusk będąc premierem &amp;#8211; i jeśli za bardzo, kogo wystawi na prezydenta PO. Jesli Wałęsa mógł prawie wygrać drugą kadencję w 1995 a PO przegrać (o włos ale jednak) wybory w 2005, to LK wcale nie jest jeszcze skazany na pożarcie. Co stwierdzam bez radości ani żalu, po prostu na zimno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ukłony&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 29 Jun 2008 14:49:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566154 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Witaj Banan</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/55237.html#comment-566111</link>
 <description>&lt;p&gt;Rzecz w tym, ze nawet spadek notowań PO niczego specjalnie nie zmieni.&lt;br /&gt;
Ordynacja wyborcza nie daje szans na pojawienie się na scenie politycznej jakichś nowych znaczących ugrupowań. Do sejmu wejdą więc te same partie, które już znamy.&lt;br /&gt;
PiS nie zyska niczego, Jeżeli PO spadnie ilość zwolenników – to nie zasilą oni PiS, raczej lewicę, o ile zdoła ona się pozbierać i coś zaproponować – w co szczerze wątpię.&lt;br /&gt;
Ojciec Rydzyk tworzy stowaryszenie wyłacznie po to by wymusić udział swoich ludzi na listach PiS w zamian za poparcie. Zabawne jest to, ze bez tych głosów PiS traci duzo, ale tez o.Rydzyk nie wprowadzi wtedy swoich ludzi, na czym, jak widać, ogromnie mu zależy.&lt;br /&gt;
Sądzę, że się dogadają – ale oznacza to pogrążenie się PiS w oczach bardziej centrowych i wyważonych jego wyborców.- czyli mniej głosów niż w poprzednich wyborach.&lt;br /&gt;
Jest jeszcze czynnik „nowego elektoratu”, ludzi idących głosować pierwszy raz. Tych przybywa rocznie około 300-400 tysięcy.  Tyleż samo mniej więcej ubywa ludzi starych. Biologia jest nieubłągana. &lt;br /&gt;
W ciągu czterech lat kadencji PO przybywa więc zwolenników a PiS ubywa – i jest to liczba znacząca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak więc przewiduję, że bez względu na sondaże, jak już dojdzie do wyborów – PO wygra z olbrzymią przewagą. Poza tym należy pamiętać, że wcześniej odbędą się wybory prezydenckie i będzie to miało ogromny wpływ na wynik wyborów parlamentarnych.&lt;br /&gt;
Nie sądzę, by nawet wysyłanie Fotygi do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; i próba przehandlowania poparcia dla któregoś z kandydatów na prezydenta &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; – zgody na to czego chcą Stany i głosów Polonii za poparcie L.Kaczyńskiego w naszych wyborach – dała jakikolwiek efekt pozytywny dla obecnego prezydenta. Facet jest ewidentnie chory. Nie wiem czy to choroba ciała czy umysłu ( ale ewidentnie boją się Kaczyńscy oficjalnych badań lekarskich) czy to zażywanie jakichś leków ( może psychotropowych lub o podobnym działaniu?) – jednak są momenty kiedy jest tak doskonale widoczny jego zły stan psychiczny – że nie sądzę by Polacy dali się ponownie nabrać na „szeryfa”, który okazuje się być popychadłem swojego brata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak to widzę.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 29 Jun 2008 11:57:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566111 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@RKK</title>
 <link>http://tekstowisko.com/ererka/55237.html#comment-566089</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja jestem ciekaw jednej rzeczy: przebiegu następnych wyborów. PO nie jest w stanie w nieskończoność straszyć ludzi Kaczorami, a notowania im w końcu zaczną spadać &amp;#8211; zwłaszcza, jeśli zrobią coś niepopularnego. Na kogo przejdą głosy niezadowolonych &amp;#8211; to jest pytanie za milion dolarów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 29 Jun 2008 11:05:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Banan</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566089 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
