<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Moja droga Gretchen [2]&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Moja droga Gretchen [2]&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566953</link>
 <description>&lt;p&gt;Słowa.&lt;br /&gt;
Po co?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niezrozumiałe. &lt;br /&gt;
Tym bardziej po co?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wysiłek nadmierny.&lt;br /&gt;
Sensu pozbawiony?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko tyle?&lt;br /&gt;
Aż tyle?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 18:46:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566953 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlocie oraz Griszq...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566950</link>
 <description>&lt;p&gt;Z opóźnieniem piszę ponieważ pracowałam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo dziękuję za te słowa, niezwykle to dla mnie ważne. I miłe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zwiększa we mnie radykalnie poczucie sensu pisania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przesyłam uśmiech wcale nie wirtualny.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 18:33:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566950 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>/Słowa we mnie utknęły/</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566909</link>
 <description>&lt;p&gt;Słowa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A po co słowa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czasem gest? &lt;i&gt;Może?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Ruch ramion?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Twarz nagle zwrócona? &lt;i&gt;czerwona i zaraz odwrócona&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
/Ze wstydem, hańbą (wypisaną na gębie), przekleństwem &lt;strong&gt;lecącym&lt;/strong&gt;, nie zawsze złapanym (*więc grubym słowem*), politowaniem, zrezygnowaniem (bo ile razy &lt;strong&gt;można&lt;/strong&gt;?)/&lt;br /&gt;
Po co słowa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Słowa!!!!!!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Po co &lt;i&gt;one&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;
Wysiłek.&lt;br /&gt;
Nadmierny.&lt;br /&gt;
Niezrozumiany.&lt;br /&gt;
Od jakiego &lt;i&gt;czasu&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;
Co?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 16:29:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566909 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566872</link>
 <description>&lt;p&gt;Żebyś Ty wiedział jaki to tygielek emocjonalny siadać w tym fotelu&amp;#8230; Aha&amp;#8230; no tak&amp;#8230; wiesz przecież...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To dla  mnie trudne jest bardzo&amp;#8230; Nigdy nie wiadomo czy te literki złożą się w jakikolwiek sens, w sens dla kogoś drugiego, w sens dla mnie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nigdy nie wiem czy to nie jest nazbyt niebezpieczne zasłonkę zdejmować kolejną...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale jeśli ktoś się przyłącza, jeśli rozumie lub choćby się stara to właśnie z tego powodu warto. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I kiedy się siedzi już w tym fotelu to w którymś momencie coś się tam uspokaja. Można porozmawiać cicho, albo nic nie mówić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uśmiechnąć się można.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 15:03:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566872 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566869</link>
 <description>&lt;p&gt;a wiesz cholera, ze ja mam tak samo? kiedy Gretchen zaczyna zasłony zrywać, to ogarnia mne od razu uczucie niepokoju i swiadomosc uczestniczenia w czyms ważnym&amp;#8230; acz najczęściej dla mnie nieuchwytnym&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 14:59:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566869 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Na pociechę mogę Ci jeszcze powiedzieć,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566867</link>
 <description>&lt;p&gt;że gdy Pannę G. coś boleśnie uwiera, to mnie, w jakimś tam ułamku też boli, solidarnie, czy jak to nazwać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mała pociecha, ale zawsze&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 14:53:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566867 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wyszedłem już, Panno Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566866</link>
 <description>&lt;p&gt;ale trafiłem z deszczu pod rynnę, bo mnie Pecet zaczepia u Pana Szczęsnego na plaży. W sprawach wagi państwowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do GG+G (Gretchen-Gretchen z udziałem Griszqa), to bardzo chciałbym coś mądrego dodać, ale mnie to przerasta.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 14:51:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566866 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566862</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie wrzeszczę na Pana przecież. Pewnie nie wyczułam żartu, bo to dla mnie ostatnio dość poważny temat do rozmów z Gretchen&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spójrzmy na jasne strony: po pierwsze Pana wypowiedź stała się katalizatorem a po drugie choć myślał Pan, że na Pana wrzeszczą okazało się, że wcale nie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę zatem wyjść ze zwijki czym prędzej :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 14:40:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566862 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen nieuwazna</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566840</link>
 <description>&lt;p&gt;w Twoim przypadku uczestnicze w spektaklu poznawania Gretchen przez Gretchen z udzialem Gretchen oraz Gretchen. niezwyklosc tego spektaklu polega na tym, ze daje sie wciagnac w poznawanie griszqa przez griszqa. a merlot poznaje merlota. &lt;br /&gt;
Całkiem porzucajac juz temat dywagacji, czy mam do czynienia z awatarem czy z Toba bliska realnosci (a nie wiem tego i wiesz ze tego nie moge wiedziec &amp;#8211; jasne, ze milo i sympatycznie moglbym stwierdzic &amp;#8220;ze kazda czastka siebie czuje, ze tym razem slowa te napisala od serca osoba z krwi i kosci&amp;#8230;&amp;#8221;, no ale to byloby mile i sypatyczne &amp;#8211; i tyle) &amp;#8211; jest to kolejny raz, gdy zapraszasz faktycznie do rozmowy i czlowiek siada w tym wiklinowym fotelu z cala mieszanka uczuc&amp;#8230; ciekawosc, zdziwienie, zaniepokojenie, zmieszanie&amp;#8230; faktycznie, ma to mocno terapeutyczne dzialanie&amp;#8230; ale ja oceniam ze jest to dzialanie poboczne. ;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 12:42:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566840 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Cholera,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566834</link>
 <description>&lt;p&gt;trochę jednak żartowałem w tym ostatnim kwicie.&lt;br /&gt;
Człowiek wyszedł ze zwijki i już na niego wrzeszczą...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wracam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 12:28:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566834 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566833</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeśli jeszcze jakiś farfocel z tej Merlotowej tezy został w Tobie to go zdmuchnij.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 12:27:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566833 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566831</link>
 <description>&lt;p&gt;Myli sie Pan bardzo. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tu nie ma żadnej kozetki, żadnego podstępu i żadnego przebiegłego planu. Drugie, trzecie a może i czwarte dno ma swoje źródło zupełnie gdzie indziej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tutaj proszę Pana, w rozmowie z Gretchen, może Pan spotkać mnie i nic więcej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cholera Panie Merlot! Wkurzył mnie ten pomysł Pański przyznaję. Może, jeśli się to utrzyma na takim poziomie, pojawi się odcinek [3].&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 12:26:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566831 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566825</link>
 <description>&lt;p&gt;Wiem co masz na myśli i wiem, że nie zauważyłam tego o czym piszesz :)&lt;br /&gt;
Popatrzę na to od tej strony&amp;#8230; &lt;br /&gt;
Może zresztą nie ja to lustro stawiam? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiesz jeśli mamy takie przeczucie pewności, że rozmawiamy z tą samą osobą choć bez śladu przypuszczenia na jaki poziom zasłon trafiamy, to już jest bardzo dużo. Tak myślę. Kiedyś rozmawialiśmy o poznawaniu drugiej istoty i to jest blisko tamtej rozmowy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 12:20:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566825 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566824</link>
 <description>&lt;p&gt;teza ciekawa, ale nie zamierzam dopuszczac mozliwosci jej prawdziwosci, bowiem automatycznie pozbywalbym sie przyjemnosci zwiazanej z czytaniem Panny G. swiadomie pozbywam się więc tej myśli. ooooo. juz sie pozbylem.  ;-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 12:10:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566824 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszqu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566821</link>
 <description>&lt;p&gt;Panna G. używa lustra zamiast &lt;em&gt;kozetki&lt;/em&gt;. Chytra sztuka&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale za to też ją kochamy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 12:00:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566821 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566817</link>
 <description>&lt;p&gt;wiesz, ja to w sumie nie wiem kiedy do ktorej Gretchen pisze. wem, ze wciaz do tej samej, ale na ktorym poziomie zaslon aktualnie to juz nie bardzo. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pewnie napisze rzecz banalna w swej oczywistosci, ale co tam  &amp;#8211; mamy do czynienia tutaj z ludzmi co do ktorych mozna miec niemalze pewnosc, iz sa czy tez staraja sie byc soba. roznie z nimi bywa &amp;#8211; czasem sa ciekawi, czasem nudni jak flaki z olejem. mamy tez do czynienia z doskonalymi awatarami. np twórca &amp;#8220;Pana Yayco&amp;#8221; moze byc kobieta. moze byc kimkolwiek. ale nie ma to znaczenia. rozmawia sie z Y jak z realna osoba i wiedza o nierealnosci tego bytu w niczym nie przeszkadza. nawet wirtualne emocje Y czy N odbiera sie jak realne. mamy tez caly katalog bytow posrednich. ciekawych i nudnych. jak to zawsze bywa. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;z Toba Gretchen, kimkolwiek jesteś, to jest tak (pisze o wlasnych odczuciach), ze praktycznie zawsze gdy piszesz tekst osobisty, to stawiasz lustro. czytajac komentarze zawsze rzuca mi sie w oczy, ze komentujacy pisza o sobie, a nie o Tobie. wiesz co mam na mysli?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 11:44:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566817 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566814</link>
 <description>&lt;p&gt;Zwijanie się jest mi znane dość dobrze i dlatego ona czasem rozmawia z Gretchen. Żeby się nie zwijać, żeby nie skwaśnieć.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 11:36:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566814 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566812</link>
 <description>&lt;p&gt;Dla mnie takie pisanie jest najważniejsze. W takim widzę sens najgłębszy dla tych co czytają i dla mnie piszącej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jak zdejmowanie zasłon, kłócenie się z wewnętrznym cenzorem bez gwarancji, że tym razem uda się z nim wygrać. Najczęściej to jest kompromis&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest jeszcze inna rzecz &amp;#8211; jeśli się uda i ktoś powędruje w takie miejsca moje, albo jak piszesz, poprzez lustro w swoje osobiste to coś się od tego wędrowania  może zmienić. Nie wiem co, nie wiem jak, nie staram się nic zakładać, nie określam celu. Każdy przecież idzie sam&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pisaniem mogę pukać do innych i pytać &amp;#8220;jest tam ktoś?&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdarza się, że jest&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 11:23:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566812 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen dwoista/troista/n-ista...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566808</link>
 <description>&lt;p&gt;po czytaniu takich tekstow czlowiek czuje sie &amp;#8230; dobrze. dotyka czegos prywatnego, ale jednoczesnie nie ma mowy o zadnym narzucaniu intymnosci. to co piszesz jest bezwzglednie osobiste, ale gdy czlowiek wgłębia sie w ten tekst, to tekst staje sie lustem i widzi siebie&amp;#8230; &lt;br /&gt;
wystukane przez ciebie slowa odbieraja &amp;#8220;Gretchen&amp;#8221; przymioty awatara (bez wnikania, czy to realne czy tylko zludzenie) internetowego, ma się poczucie obcowania nie z kreacja tylko czyms niemalze dotykalnym. powtarzam: nie jest nawet istotne, ze moze to byc tylko wrazenie.  &lt;br /&gt;
no i to sprawia, przynajmniej u mnie, ze czuje sie wlasnie &amp;#8220;dobrze&amp;#8221;. malo kto potrafi wywolac wrazenie takiego osobistego uczestnictwa. czasem robi to jeszcze Magia, od czasu do czasu Igla, moze jeszcze Zenek&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;nie wiem co zrozumialem. czy zrozumialem. ale zapedzilas mnie w miejsca nieodwiedzane zbyt czesto. i mam wrazenie, ze nie tylko mnie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 10:59:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566808 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>G.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566801</link>
 <description>&lt;p&gt;Cabernet siedzi zapewne, ale &lt;em&gt;zwijanie się&lt;/em&gt; jest bez związku. Zwija się merlot. Może skwaśniały, bo za długo stał otwarty.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 10:20:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566801 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566797</link>
 <description>&lt;p&gt;Twój komentarz dotyka istoty. Nie potrafię Ci tego wyjaśnić, nie wiem jak ale tak to czuję. Nieuchwytnie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedyne co przychodzi mi do głowy można jakoś zamknąć w myśli, że zrozumiałeś i to jest AŻ tyle. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziękuję.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 10:01:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566797 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Max</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566793</link>
 <description>&lt;p&gt;Ładne. Dziękuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 09:56:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566793 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566792</link>
 <description>&lt;p&gt;Słusznie Pan zauważa, że zazwyczaj to się okazuje, że to tak ma być i nie ma co czekać aż minie tylko inaczej spojrzeć na całość sytuacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Katharsis&amp;#8230; Yhmm.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chyba, nie mam pewności, ale chyba trzeba umieć je dostrzec. Niekiedy można sobie je jakoś zorganizować. Niekiedy samo przychodzi z kolejną falą. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Często jednakowoż długo się nie pojawia&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam życząc tego samego&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 09:55:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566792 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566791</link>
 <description>&lt;p&gt;A co Pan się tak tłucze nadranną porą? &lt;br /&gt;
Pytanie dość retoryczne w związku z posiadaną przeze mnie wiedzą o składanej w Pańskim domu wizycie koleżanki harcerki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do mojego tekstu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzi Pan, ja ją niedawno postanowiłam wykorzystać w celach sobie tylko znanych, o jej istnieniu wiem od jakiegoś czasu. Teraz się może przydać dziewczyna. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę o tym Pańskim przesypianiu i doprowadza mnie to do wniosku, że ja właśnie tak nie chcę. Z jednej strony sen jest w moim porządku wartości w pierwszej trójce lecz z drugiej jest ta potrzeba dotknięcia wszystkiego, obejrzenia, czucia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Złapania tego co nie chce się dać złapać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cieszę się, że ona jest. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kto wie czy w Panu, Panie Merlocie jakiś Cabernet nie siedzi?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 09:51:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566791 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>ech...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/55315.html#comment-566779</link>
 <description>&lt;p&gt;nieuchwytność. tego czegoś w gretchen/gretchen i tego czegos w tekscie i w ogole. &lt;br /&gt;
zrozumiec sie z przyczyn oczywistych nie da, intuicja zawodzi &amp;#8211; na manowce wlasnych dualizmow prowadzac, nie czytac nire mozna z uwagi na oczywista strate nieczytania. w sumie &amp;#8211; to nawet skomentowac nie potrafie. &lt;br /&gt;
pozostaje stwierdzemie, ze przeczytalem i pograzylem sie w myslach ktore nigdzie nie prowadza, a jesli prowada to i tak nie da sie tego uchwycic. znaczy: nieuchwytność.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 07:56:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566779 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
