<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Przypadki Polaka w Szkocji. (3)&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Przypadki Polaka w Szkocji. (3)&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Dymitrze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568522</link>
 <description>&lt;p&gt;Operuję, operuję… niemniej wolałbym czytać to samo po polsku. Tego języka mam dosyć na co dzień.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Jul 2008 21:51:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568522 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ale Pan operuje tym językiem</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568453</link>
 <description>&lt;p&gt;Przynajmniej tak mi się wydawało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sup&gt;dawniej KriSzu&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Jul 2008 15:34:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568453 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Dymitrze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568424</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja zajrzałem i potwierdziły się moje spostrzeżenia…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co myślą o nas inni zawsze jest dobrze poczytać, choć ten blog jest pisany w tym barbarzyńskim języku, tego dzikiego kraju leżącego u europejskich wybrzeży.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Jul 2008 10:06:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568424 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568421</link>
 <description>&lt;p&gt;ale ja z Panem nie próbuję polemizować, tylko podsyłam Panu linka do ciekawego bloga:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sup&gt;dawniej KriSzu&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Jul 2008 09:56:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568421 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Dymitrze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568420</link>
 <description>&lt;p&gt;Przecież wyraźnie pisze, że w Polsce jest lepiej, choć nie dzięki lepszej sprawności instytucji, a dzięki większej plastyczności ludzi. To jest to co ja widzę na „co dzień”.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oni mają tutaj doskonałą biurokrację, również medyczną. Tylko co z tego? Co ma zrobić matka niemowlęcia, które jej zdaniem za mało je? Położna środowiskowa (health visitor) nie widzi problemu, więc matka nie ma jak dostać skierowania na badania, które uspokoiłyby jej duszę, a prywatnie się nie da…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polski system jest bardziej ludzki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Jul 2008 09:43:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568420 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jerzy,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568406</link>
 <description>&lt;p&gt;dla porównania polecam lekturę blogu Brytyjczyka w Polsce: &lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://british-in-poland.blogspot.com/&quot; title=&quot;http://british-in-poland.blogspot.com/&quot;&gt;http://british-in-poland.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sup&gt;dawniej KriSzu&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 12 Jul 2008 08:35:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568406 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Tomaszu!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568305</link>
 <description>&lt;p&gt;Może ma Pan po prostu szczęście. Tak się składa, że więcej czasu poświęcam na załatwianie spraw innych niż własnych, więc mam dosyć spory przegląd tego co się tutaj dzieje. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozumiem, że NI, to kod ubezpieczeniowy, którego skrót angielski to &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NIN&lt;/span&gt;, czyli national insurance number. Zazdroszczę Panu szczęścia do urzędników lub odporności na głupotę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Jul 2008 13:20:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568305 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Witam
Od jakiegoś czasu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-568266</link>
 <description>&lt;p&gt;Witam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od jakiegoś czasu słyszę, czytam o problemach Polaków w Szkocji, Anglii z ichniejszą biurokracją. Wszystko pięknie tylko jakoś w moim przypadku (trzy lata w Szkocji, rodzina 5 osób), w przypadku brata z żoną i kilku innych znajomych jakoś nie możemy zaznać tych problemów.&lt;br /&gt;
Nie wiem, może mam przydzielonego jakiegoś anioła stróża &amp;#8211; urzędnika, który dba o to aby wszystkie sprawy, które załatwiam szły szybko, sprawnie i bez kłopotów. I to wszystko przez internet, pocztę lub telefon. Jedyny przypadek gdy widziałem twarz urzędnika to uzyskanie NI dla mnie i dla mojej żony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko, że ja (i moi znajomi) pewnie jesteśmy jakimiś rodzynkami, żyjącymi poza tutejszą rzeczywistością.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 11 Jul 2008 09:26:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tomekkornaszewski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 568266 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Blokserze!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-566886</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie wiem, jak jest w Irlandii. Nie mnie to oceniać. Nie wiem również jak bogate są Pańskie doświadczenia w załatwianiu spraw urzędowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W moim przypadku, z racji znajomości języka i ogólnej życzliwości ludziom, mam bardzo bogate doświadczenia w kontaktach z biurokracją zarówno królewską (rządową) jak i lokalną czy firmową (np. bankową). Nie piszę, że cały zachód jest taki jak Wielka Brytania, ale piszę o rzeczywistości brytyjskiej, która przeczy mitom, jakie są szerzone w Polsce przez różne media. (Jak przyjeżdżałem tu w 2005. roku to wyczytałem w Gazecie Wyborczej, że na zachodzie „palenie jest niemodne”. Natomiast w praktyce spotkanie osoby niepalącej to święto…)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten cykl, to tylko drobiazgi, gdyż na opisywanie wszystkich durnot z jakimi mam tu do czynienia szkoda mi czasu…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 15:31:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jjmaciejowski</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566886 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowni Panowie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-566859</link>
 <description>&lt;p&gt;To ja chyba w innym świecie żyję, oczywiście eurokołchozowym, bo wg mnie nie u nas w Irlandii wszystko załatwia się prosto, łatwo i przyjemnie. Najczęsciej przez internet, lub telefonicznie, jeśli osobiście to też nie boli. Wszystko wytłumaczą, pomogą- no problem. No, ale ja mam różowe okulary eurokołchoźnika, więc to inna bajka, prawda Panie Jerzy? Wg mnie nie ma gorszej rzeczy, niż załatwić cokolwiek w Polsce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mit sprawnego uczciwego i rzetelnego Zachodu?- tutaj tak właśnie jest Podróżny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;kułak i spekulant&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 14:36:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>zapiskispekulanta</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566859 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Teraz już wiadomo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-566852</link>
 <description>&lt;p&gt;dlaczego w W.Brytanii takie małe bezrobocie:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sup&gt;dawniej KriSzu&lt;/sup&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 13:53:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566852 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zachodnie procedury</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jjmaciejowski/55319.html#comment-566847</link>
 <description>&lt;p&gt;Wydaje mi się, że pokutuje u nas jeszcze mit sprawnego, uczciwego i rzetelnego Zachodu. Przynajmniej w sprawach proceduralnych, pracy, techniki i organizacji. Nic bardziej błędnego. Ludzie nie wiele się różnią od nas, przynajmniej sposobem załatwiania sprawy. Spychologia, uniki i brak czasu to normalka. Tak samo jaki u nas są też ludzie życzliwi, kompetentni i załątwiający sprawy bez ceregieli. Biurokracja musi z czegoś żyć wszędzie na świecie. Im robi więcej kłopotów swoim klientom, tym bardziej jest potrzebna. A miało byc tak łatwo&amp;#8230;... Panie Jerzy, jest łatwo, tyle tylko, że po pierwsze nie wszystkim, a po drugie, to właśnie co Pan przechodzi to łatwo&amp;#8230;, bo można trafić jescze gorzej, czego nikomu nie życzę. &lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 03 Jul 2008 13:43:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 566847 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
