<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Dziura&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Dziura&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571780</link>
 <description>&lt;p&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 03 Sep 2008 13:37:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>goofina</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571780 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Magia</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571891</link>
 <description>&lt;p&gt;Informuję, że o ile w wielykiej stolicy możnaby jakoś wytłumaczyć brak koordynacji o tyle podobna choroba braku koordynacji w małym mieście jest dla mnie zadziwiająca, a też dość powszechna, a podejrzewam, że z braku alternatywnych objazdów może być nawet bardziej uciążliwe.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 01 Aug 2008 18:22:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571891 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wielce Szanowny Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571830</link>
 <description>&lt;p&gt;Jesteś Pan dla własnego grodu niesprawiedliwy. W kwestii aklimatyzacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To prawda, że po dwóch dniach strudzonego wędrowca niemoc opada. &lt;br /&gt;
Ale wystarczy, by dowlókł się w okolice Rynku i zajął z góry upatrzoną pozycję w jednym z tamtejszych licznych lokali i myk – &lt;em&gt;magic!&lt;/em&gt;, najpóźniej w ciągu szesnastu godzin jest zaaklimatyzowany co najmniej na następny tydzień roboczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nigdy dotąd mnie ta metoda nie zawiodła.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, &lt;br /&gt;
zrzędząc i rzężąc w rozpalonym do szarości pępku naszej państwowości.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 20:37:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571830 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Czy ja wiem, Panie Tarantulo, czy to jest zemsta?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571826</link>
 <description>&lt;p&gt;Na moje oko, to owo &lt;em&gt;zanieczyszczenie atmosfery&lt;/em&gt; i tak już dawno starych Krakusów, a także ich potomstwo, zmienilo w swojego rodzaju &lt;em&gt;mutantów&lt;/em&gt;. Przecież wie Pan, co nalezy zrobić z omdlonym krakowianinem w górach &amp;#8211; należy go natychmiast umieścić jak najbliżej rury wydechowej samochodu. I wtedy krakowianin, poczuwszy znajome powietrze, natychmiast przychodzi do siebie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obcy wytrzymują w naszym miesci góra dwa, trzy dni. A dlużej bez aklimatyzacji ani rusz. Inaczej snują się potem jacyś tacy smętni po mieście, pelni neurotycznej chęci natychmiastowego dzialania. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy dodać do naszego powietrza charakterystyczna roztropność i rozwagę(odziedziczoną po licznych cesarzach austriackich i ichniejszych Tajnych Radcach Dworu), myloną przez obcych z niechęcią do nowomodnych obyczajów, to można sobie zadać pytanie, czy nasz Opiekun &amp;#8211; jak Pan go raczyl nazwać &amp;#8220;Luskowata Gadzina&amp;#8221; &amp;#8211; nie jest aby naszym zbawieniem i nadzieją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zas co do powodów rzekomej zemsty. Objadl się smok najpierw dziewic, ale tym samym te, co się uchronily, staly się zaczątkiem kasty &lt;em&gt;dziewic żelaznych&lt;/em&gt;, czyli dlugodystansowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Baranki czy owieczki owe, zaprawione dodatkowo siarką, jakie szewczyk zaserwowal Smokowi, pozwolily potem licznym pokoleniom, uzdatnianym genetycznie, karmić się w uspolecznionych jadlodajniach, czy nawet po domach prywatnych różnymi wynalazkami, o których kilka dni temu wspominaliśmy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet ta Wanda, co się z Kopca rzucala do Wisly, bo nie chciala Rudego N., mogla sie przyczynić do rozwoju naszego miasta i jego spoleczności, choćby tym, że zamiast Niemca mieliśmy potem Nową Hutę, a ta jak wiadomo, byla jedna z przyczyn upadku wiadomego reżimu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby Wanda nie uczynila tego, co uczynila, to być może mielibyśmy dzisiaj w naszym mieście fabrykę Vokswagena, kabarety z Brechtem, festiwal twórczości wagnerowskiej albo pomniki Nietzschego. A Wisla Krakau grywala by w Lidze Mistrzów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak więc Drogi Panie Tarantulo, nic nie dzieje sie bez powodu, i nieznane są zamierzenia Opaczności, których na sobie doświadczamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie zachęcając do rozważenia powyższej kwestii&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 20:16:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571826 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Lorenzo </title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571812</link>
 <description>&lt;p&gt;Też mnie to nurtowało! Podejrzewałem jakieś związki z przaktykami buddyzmu zen, ale sposób wprowadzania umysłu w stan odmienionej świadomości jest jednak zupełnie inny.&lt;br /&gt;
Buddyści poszczą, uwalniają jaźń od krępujących i niepotrzebnych myśli. Medytacje naszych drogowców wspomagane są nieodmiennie wywarem z chmielu, przeważnie jakości ekstra-zwykłej. To umożliwia im przyjęcie charakterystycznej, opisanej przez miłego sąsiada pozycji &amp;#8220;drogowca przydrożnego&amp;#8221;, która zwykle szybko przechodzi do horyzontalnej pozycji relaksacyjnej. Umysł jest wolny od myśli a priori.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Niecierpliwie oczekuję opinii o możliwej zemście łuskowatej gadziny nad krakowskim grodem!   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tarantula&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 19:04:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>analityk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571812 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>merlot </title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571808</link>
 <description>&lt;p&gt;To jest świetne!&lt;br /&gt;
Mam tytuł: Może być &amp;#8220;Oda do asfaltu. Hymn polskich budowniczych dróg&amp;#8221;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tarantula&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 18:52:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>analityk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571808 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nasi budowlańcy, Panie i Panowie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571806</link>
 <description>&lt;p&gt;szczególnie od dróg wszelakich, sa juz legendarni, o czym swiadczą choćby poematy pisane przez wdzięcznych użytkowników dróg.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; A zarazem pelni tajemnic, co widać w niezrozumieniu wielu aspektów tej trudnej sztuki przez laików. O ich tajemnych związakch świadczyc mogą choćby dlugie posiady, jakie w magicznej ciszy odprawiaja godzinami siedząc bez ruchu w miejscu wykonywania swej sztuki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chylę przed nimi czola.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Państwu się klaniam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Przez lata dręczyla mnie zagadka drogi lączącej Mszanę Dolną z Zabrzeżem. Od Mszany do środka olbrzymiej wsi Kamienica droga byla niczym dorodny ser szwajcarski, a od środka wsi do Zabrzeży gladka niczym aksamit, wykonana jakby z calkiem innych materialów. Dopiero za sprawę wybitnie zaslużonego dla polskiego drogownictwa Jana Pawla II (mial tamtedy przejeżdżać do Nowego Sącza), problem zniknąl niczym potraktowany magiczną różdżką.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 18:34:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571806 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Gospodarzu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571805</link>
 <description>&lt;p&gt;poruszony pańskim poematem, tudzież zbulwersowany problemem &lt;em&gt;studzienek&lt;/em&gt; nieśmiało przedkładam utworek pt.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Asfalt Polski&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Asfalt Polski nasz specjalny,&lt;br /&gt;
bardzo miętki, kształtowalny&lt;br /&gt;
nic nie traci na miętkości,&lt;br /&gt;
uległości czy lepkości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chiba, że się zadarzą mrozy&lt;br /&gt;
wtedy dla zwiększenia grozy&lt;br /&gt;
Asfalt Polski nam hardzieje&lt;br /&gt;
wpierw twardnieje &amp;#8211; wnet kruszeje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kraj się tym asfaltem kryje.&lt;br /&gt;
Latem grzęźnie, zimą ryje.&lt;br /&gt;
Każdy dumny jest ogromnie –&lt;br /&gt;
Bo mój asfalt świadczy o mnie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z pozdrowieniami od Budowniczych Autostrad,&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 18:13:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571805 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Sąsiedzie miły!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571798</link>
 <description>&lt;p&gt;Wiersz przytoczyłem specjalnie z uwagi na Pański wyrafinowany gust literacki, i sentyment do owej  gadziny, wiecznie dziewic głodnej.&lt;br /&gt;
Pomysł i zasadniczy rdzeń jest autorstwa mojego przyjaciela, ale poemat sam stworzyłem w dniu dzisiejszym na nowo. Bowiem literacki  pierwowzór z 1979 roku, zaginąl.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ukłony!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tarantula&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 17:37:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>analityk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571798 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No to my, mieszkańcy Krakowa,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571794</link>
 <description>&lt;p&gt;serdecznie Panią pozdrawiamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po naszemu:-)) Z holubcem i przytupami jako wyrazami surrealistycznego szaleństwa, bo normalnie to my z rozwagą i dostojeństwem pozdrawiamy&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 15:44:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571794 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kwestia studzienek, Panie Sajonaro,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571776</link>
 <description>&lt;p&gt;jest ewenementem w skali europejskiej. Oczywiście w Polsce, bo tylko u nas sie one zapadają. Tak na wszelki wypadek, gdy się je osadza na nowo, to są one wysunięte ponad powierzchnię o 20 cm co namniej. I też można sobie krzywdę zrobić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za to dłużej trwa zanim sie zapadną. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taka ciekawostka geologiczna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. A Pan, Panie Sąsiedzie, niech Pan nie narzeka. Otwarli nam znowu wiadukt nad 29 Listopada? Otwarli. Mogę już dojechac do domu szybciej niż w ciągu 30 minut od Prądnickiej. Więc należy się cieszyć z drobiazgów:-)) Do czasu aż zamkną w drugą stronę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 14:32:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571776 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja mam takie spaczenie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/analityk/55697.html#comment-571749</link>
 <description>&lt;p&gt;że przygladam sie jak osadzane są studzienki w drogach. &lt;br /&gt;
Jak to jest, ze co roku są poprawiane, bo się zapadają?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 31 Jul 2008 07:31:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 571749 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
