<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Jak rozmawiać z uczniem?&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Jak rozmawiać z uczniem?&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>max</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580518</link>
 <description>&lt;p&gt;młodzi nauczyciele maja problem z tym, ze już nie są uczniami i nagle trafili na drugą strone barykady. Często próbują się kumplować z uczniami, bo sami chcieli takich nauczycieli, bo wydaje im się, że w ten sposób niweluje barierę staje się &amp;#8220;fajnym gościem&amp;#8221; To iluzja i ślepa uliczka zwłaszcza gdy dochodzi do sytuacji, że nauczyciel z kumpla musi zostać wychowawcą. Wtedy wielkie rozczarowanie, bo albo nie potrafi sobie taki nauczyciel poradzić z odpowiedzialnością albo budzi się z doznaniem, ze pomylił role.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie znaczy to, że nauczyciel nie może być przyjacielem ucznia. Tyle, ze mądrze należy kierować tą przyjaźnią i pamiętać, jakie oczekiwania (raczej podskórnie) ma uczeń wobec nauczyciela.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 14 Sep 2008 10:09:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580518 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>warto rozmawiać</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580515</link>
 <description>&lt;p&gt;nie tylko różne pokolenia, ale też ludzi z różnymi doświadczeniami mają własny kod językowy. czasem mówiąc te same słowa możemy je zupełnie inaczej postrzegać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jestem przekonany, ze warto rozmawiać, ale bardzo ważne, żeby obie strony to przekonanie miały. Poza tym trzeba być otwartym na drugą osobę i mieć sporo autoironii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozmawiam z nastolatkami czy to w szkole (rzadziej) czy to via net (częściej) i doświadczenie też wiele pomaga mi w codziennej pracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tym oczytaniem to bym nie przesadzał. Czy to, ze nie znam prozy Dostojewskiego ale zaczytuję się w Sapkowskim albo tylko w horoskopach z Tiny sprawia, że nie potrafię rozmawiać z druga osobą. Pewnie, ze możemy się nie zrozumieć na pewnych płaszczyznach, ale w głownej mierze rozmowy z młodymi nie tyczą rozważań nad &lt;em&gt;problemami kobiet w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;XIX&lt;/span&gt; wiecznej prozie francuskiej&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 14 Sep 2008 10:00:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580515 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunnerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580514</link>
 <description>&lt;p&gt;Kiedy ja pisałam o różnicach międzypokoleniowych, a nie o różnicach poziomu :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli trudno o gładką komunikację z rówieśnikami, co bierze się z różnych tam takich, to nie jest specjalnie zaskakujące, że tym trudniej jest czasem dogadać się z kimś wiele starszym/wiele młodszym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak sobie rozmyślam, że obu stronom jest łatwiej, kiedy jest w nich ciekawość tej drugiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zamiast walki i pogardy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 14 Sep 2008 09:51:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580514 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580496</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie wiem, czy narzekam tak jak na mnie narzekano. Chyba nie narzekam aż tak dużo, jak narzekano na mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A teraz do rzeczy. Nie twierdzę, że ktoś tu jest gorszy a ktoś tu jest lepszy. Stwierdzam fakt i się dzwię. Fakt braku komunikacji między mną a większością moich równolatków. Niestety fakty są takie, że większość z nich nie czytała tego co ja i w związku z tym nie ma między mna a nimi gładkiej komunikacji. I nie wiem czy to dobrze czy źle, ale podejrzewam, że źle. Z kolei stwierdzenie, że ten brak wspólnego punktu to moja wina, bo mogłem ja normalny człowiek nic nie czytać, było by chyba grubym nadużyciem, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc sa fakty i nie utrzymuję, że ktokolwiek tutaj jest zły, lepszy ub gorszy. Dzielenie ludzi podlug lepszych i gorszych zostawię Rydzykom i Michnikom, bo oni się od długiego czasu tym zajmują i bija mnie doświadczeniem na głowę. Ja tylko fakt stwierdzam. Mze trochę uogólniając, bo wyciąganie wniosków ogólnych z przypadków szczególnych to przesada, ale kto nigdy nie ścinał myślowych zakrętów w komentarzach na tekstowisku, niech pierwszy rzuci kamieniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Ostatnio ktoś zauważył, że stanowię jedno wielkie votum separandum. I chyba ta wypowiedź się dobrze wpisuje w diagnozę :D&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 14 Sep 2008 08:59:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580496 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>sajonara</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580446</link>
 <description>&lt;p&gt;generalnie to trzeba uważać żeby mimo wszystko dystans jakiś trzyamć naucz. uczeń&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;choć ja pamietam że jak psor &lt;em&gt;czytał na rajdzie książki&lt;/em&gt; z nami to był fest gość po wsze czasy_&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a jak psorke z pociąfgu wyciągaliśmy tak miała dosyć, to nie powiem że oceny miałem mile wysokie:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;uprościłem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 21:12:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580446 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A w ogóle</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580428</link>
 <description>&lt;p&gt;to fajna dyskusja wyszła:)&lt;br /&gt;
Choć nie do końca na temat tekstu Sajonary, ale, mam wrażenie, dobra.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 16:31:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580428 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jak rozmawiać?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580415</link>
 <description>&lt;p&gt;Być sobą, autentycznym, uczciwym wobec uczniów, no i zawsze przyda się charyzma, a minimum to poczucie humoru i swoboda w nawiązywaniu kontaktów. Młodzi ludzie wolą się bawić, a więc sztuka polega na skupieniu ich uwagi na sobie i w dogodnym momencie przekazanie wiedzy, ale tej, o której wartości sami jesteśmy przekonani, bo w podręcznikach jest mnóstwo bzdurnej treści, tylko zaśmiecającej młode głowy.Nie jestem nauczycielem, to tylko tak sobie mogę poteoretyzować, a pracy w tym zawodzie nie zazdroszczę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 14:05:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580415 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pewnie, że to jest</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580414</link>
 <description>&lt;p&gt;jest generalizowanie z mojej strony. Tak jak i jest pewna kontynuacja.&lt;br /&gt;
Tyle, ze mam wrażenie, polegająca na  korzystaniu z tego co się daje, wtedy biorą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak się mówi zrób coś podobnego, w swojej wariacji to się słyszy daj kasę, to zadzwonię po pizzę.&lt;br /&gt;
I ręce opadają.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie opadły i nie mam zamiaru już ich wyciągać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy warto rozmawiać?&lt;br /&gt;
Pewnie, że warto.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle,, że nie z byle kim.&lt;br /&gt;
I nie z każdym.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 13:49:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580414 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm, ale z tym zrywaniem to nie do końca,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580411</link>
 <description>&lt;p&gt;u mnie np. mama słuchała Beatlesów, ja uwielbiam Betlesów.&lt;br /&gt;
Podobnie z Czerwonymi Gitarami, tekstami Osieckiej, Marylą Rodowicz.&lt;br /&gt;
Bywa tak, że rodzicom podrzucam ksiązki, np. tata czytał kolekcję dwudziestowieczną z ,,GW&amp;#8221;, która ja kupowałem.&lt;br /&gt;
Mama czytała na studiach kryminałów dużo, od kilku lat my jej podrzucamy nz siostrą np. Agathy coś.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wprawdzie narzekał na Grassa totalnie ale czytał.&lt;br /&gt;
Rozwiązywało się razem krzyżówki, oglądało te same filmy np. ,,Wichrowe wzgórza&amp;#8221; z rodzicami, słucha się tej samej muzyki, np. mama kiedyś mówi, weź włącz tego Okudżawę co masz na dysku, kiedyś spodobało się jej Lao Che.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym opowieści rodzinne, czy z zycia rodziców czy dziadków, też, nieraz się słuchało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wspólne wyprawy gdzieś tam, gadanie o rzeczach różnych.&lt;br /&gt;
Nie czuję zerwania jakiegoś, fakt, są różnice, jest zmiana zainteresowań, są różne pretensje do siebie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale kontakt jest.&lt;br /&gt;
I rzeczy wspólne są.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 12:18:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580411 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580409</link>
 <description>&lt;p&gt;Bardzo smutne jest to, co Pan pisze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pisze Pan o tej pogardzie, dla tego co było kiedyś...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydaje mi się, że na pewnym etapie życia, to jest naturalne dla nas wszystkich. Sporo o tym było w dyskusjach o buncie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan nie czuł wtedy niechęci do tego, co było kiedyś?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli Pan jako ojciec, z czegoś rezygnuje, coś zrywa to szanse na tę więź maleją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo osobiste te refleksje i trudno mi komentować...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przypominam sobie siebie z tamtego okresu, w moim z kolei życiu&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Durnowata byłam niemożebnie, trochę z tego mi zostało, ale widzę jakiś postęp :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do zatrzymania, wzmocnienia tej więzi między pokoleniami, potrzeba dużo cierpliwości, czasu, wytrwałości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zrozumienia dla niezrozumiałego świata. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyciągnięcia ręki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak sobie o tym myślę, Panie Igło, a temat mam w głowie bardzo aktualnie, jak już pisałam wyżej.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 12:06:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580409 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ano wyhodowno</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580407</link>
 <description>&lt;p&gt;Na kiermaszu książkowym był Niziurski, no to my w te pędy, z żoną do niego po książkę i wpis dla naszej najmłodszej córki.&lt;br /&gt;
Tylko prychnęła, to samo z Kapuscińskim.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co innego się czyta, albo nic.&lt;br /&gt;
Tu u mnie pod bokiem leży 2 tys książek obrastających kurzem.&lt;br /&gt;
Część pewnie wyrzucę a część może oddam do jakiej wiejskiej biblioteki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szkoda gadać.&lt;br /&gt;
Ja już nie mam cierpliwości gadać o tym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gretchen pyta kto zerwał kontynuację?&lt;br /&gt;
No to odpowiadam, w mojej rodzinie ja zrywam.&lt;br /&gt;
Bo kiedy dostrzegłem w oczach dzieci tylko pogardę dla tego co było kiedyś.&lt;br /&gt;
To ja splunąłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę bardzo, zostańcie niewolnikami jakiejś panny Rosatii albo Dody albo postrzegajcie świat tak jak go wam sprzedają w jakich Newsweekach czy innych Elle.&lt;br /&gt;
Beze mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tyle.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:50:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580407 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Iglo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580406</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TOK&lt;/span&gt; FM to osobna historia. Śmieszne, ale moje pokolenie już w większości nie czytało prawie nic. Ot, na zasadzie &amp;#8220;Co przeczytałeś ostatnio?&amp;#8221; &amp;#8220;Rogasia z doliny Roztoki&amp;#8221;. I mówi mi to facet w moim wieku. Czy, zeby ukonkretnić, w moim i Grzesia wieku, dokładnie :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ja to juz jestem porządnie niedokształcony. Z lukami w wiedzy jak uskok św. Andrzeja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz więc sytuacja jest inna. Myślę, że takim kulturowym subkodem właściwym dla współczesnych może być język telenowel, czy innych seriali. Pół biedy jeśli to seriale porządne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc takie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TOK&lt;/span&gt; FM pasuje doskonale. Emocjonalny język telenoweli plus prosta wizja świata. Przekaz dla głupków. Coś jak Radio Maryja. Maksymane uproszczenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja byłem w Polsce słyszałem tam kika razy, ze jeden wysoki polityk z PiSu wymyślił bardzo obrzydliwe określenie &amp;#8220;wykształciuch&amp;#8221;. Tak. On wymyślił. Może w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TOK&lt;/span&gt; FM nie lubią wschodniej literatury?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą, o nich szkoda gadać. Żeby byli jeszcze przynajmniej zabawni. A zabawni być przestali, tak jak dziecko, które dorosło, ale dalej w wieku trzydziestu lat gaworzy, robi pod siebie i wymaga ciągłej opieki. Było to słodkie, gdy dziecko było małe. A teraz pozostał tylko wyniszczajacy obowiązek opieki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyhodowano.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:39:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580406 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Aaaa tam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580405</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja znam takich młodych ludzi, którzy są twórczy, rysują, czytają, szukają swojej drogi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I być może jest tak, że część z nas chciałaby, żeby oni teraz te same książki co my, te same ściezki przedeptywali, a ich świat jest zupełnie inny już.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inny, nie znaczy gorszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawsze byli tacy, którzy czegoś chcieli, i zawsze byli tacy, którzy wszystko mieli gdzieś.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tworzenie wizji, w której &lt;strong&gt;my&lt;/strong&gt; to byliśmy fajni i ambitni, a &lt;strong&gt;wy&lt;/strong&gt; jesteście cywilizacją kciuka jest niesprawiedliwe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oraz naprawdę prowadzi do niczego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan Igła pisze, że więź międzypokoleniowa została zerwana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No ja zapytam kto ją zrywa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I dlaczego ją zrywa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Narzekacie tak samo, jak na Was narzekano. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ot, co.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:35:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580405 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mindrunner</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580404</link>
 <description>&lt;p&gt;Jestem ciekaw ogromnie i autentycznie jak Verne mial pomóc w nauce gramatyki jezyka angielskiego&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;btw to ja raz Dickensa próbowałem i mnie odrzuciło, ale ja to w ogóle jestem zapóźniony i czasem czytam grzesia to mi uszy płoną, bo ja nie wiem o kim on pisze, a ponoć to jakie noblisty czy cuś.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:30:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580404 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580403</link>
 <description>&lt;p&gt;Mam skórę nosorożca. Już mnie nie tyka ta medialna nienawiśc do nauczycieli. Może dzieciaki mnie nie kochają, ale jakoś się dogadujemy, a i ukłoni się i czasem coś zagadnie więc nie jest źle. jeszcze się nerwowo nie oglądam przez plecy ani nie jeżdżę z wyposażeniem jak Swayze w &amp;#8220;Wykidajle&amp;#8221; &lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:28:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580403 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Z tym brakiem umiejętności powiązań</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580402</link>
 <description>&lt;p&gt;też zgoda.&lt;br /&gt;
Moje dzieci nie widzą związku pomiędzy otwarciem okna w zimie a zużyciem gazu do ogrzewania.&lt;br /&gt;
Zgniecenia opakowań wyrzucanych na śmieci a wypełnianiem pojemnika na śmieci.&lt;br /&gt;
Tłumaczenie nic nie pomaga. Lejącą się wodą z kranu a szambem itd itp.&lt;br /&gt;
To jest jak rozmowa ze ścianą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;One dziwią się też jak ja przechodzę przez jezdnie nie po pasach jak one są odległe o np 100 m.&lt;br /&gt;
Tu działa szkolna tresura i one łażą jak głupie w te i nazad, mimo że nic nie jedzie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:27:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580402 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580401</link>
 <description>&lt;p&gt;_No to z takimi można gadać tylko językiem sms-ów.&lt;br /&gt;
I o niczym.&lt;br /&gt;
O kotkach, pieskach, samochodzie sąsiada i czy ksiądz ma kochankę.&lt;br /&gt;
Ja mam takich współobywateli zupełnie dość._&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No właśnie. Mnie się rozchodzi o to, że jak chcemy nie tylko uczyć zakuwać, ale tez wspomagać wychowanie i ogólne wykształcenie to choć troszkę trzeba &amp;#8220;kumać&amp;#8221; co ta młodzież do cię &amp;#8220;rechocze&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Nie znaczy, że przechodze na ten ichni bejzik.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:26:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580401 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igła,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580398</link>
 <description>&lt;p&gt;ale to nie jest chodzi o kontakt międzypokoleniowy, bo pisałem ci  kiedyś, uczę osoby właściwie młodsze tylkko kilka lat od siebie, czasem w tym samym wieku, zdarzyło się i starsze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak pamiętam swoje zdziwienie jak rzuciłem nazwisko karl may i nie wiedzieli o co chodzi:)&lt;br /&gt;
W poprzednim roku uczyłem wstępu do literaturoznawstwa i różne podziały gatunkowe/definicje/charakterystyczne cechy rodzajów i gatunków literackich miałem wyjaśniać.&lt;br /&gt;
Więc se myślę, trza pojechać powszechnie znanymi przykładami, mówię Agatha Christie- czytała jedna osoba na chyba 18 czy więcej, mówię Tolkien-zna inna jedna osoba, może dwie na całą grupę, kilka może kojarzy film.&lt;br /&gt;
Więc sytuacja jak u Mindrunnera mi się zdarzyła.ę, kilka może kojarzy film.&lt;br /&gt;
Więc sytuacja jak u Mindrunnera mi się zdarzyła.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i trudno, trza próbować inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:20:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580398 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No dobra chłopaki</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580400</link>
 <description>&lt;p&gt;Kiedyś czytało się książki.&lt;br /&gt;
One formowały wyobraźnię, język, kalioki pojęciowe, hasła, powiedzonka etc, etc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedyś zadzwoniłem do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TOK&lt;/span&gt; FM a ta tam ta aktywna lesbijka, zapomniałem nazwiska, i pieprzyła po swojemu o polityce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja użyłem porównania, że Polska może podarować Niemcom Niderlandy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta idiotka na antenie dała taki przekaz &amp;#8211; dzwonił słuchacz i powiedział, że Polska powinna podbić nie tylko Niemcy ale i Niderlandy.&lt;br /&gt;
A mówią, że ta &lt;i&gt;dziennikarka&lt;/i&gt; ma maturę!!!&lt;br /&gt;
Od kogo się pytam?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz większość nie czyta nic, znam domy gdzie na półce stoi Biblia oprawiona w papier do kanapek i po zagięciach widać, ze nigdy nie została otwarta.&lt;br /&gt;
Drugim zadrukowanym papierem jest tygodniowy program TV.&lt;br /&gt;
I to wszystko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No to z takimi można gadać tylko językiem sms-ów.&lt;br /&gt;
I o niczym.&lt;br /&gt;
O kotkach, pieskach, samochodzie sąsiada i czy ksiądz ma kochankę.&lt;br /&gt;
Ja mam takich &lt;i&gt;współobywateli&lt;/i&gt; zupełnie dość.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:12:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580400 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tylę</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580399</link>
 <description>&lt;p&gt;że w sumie sytuację można odwrócić, bo ja w sumie ani ,,Pickwicka&amp;#8221; nie czytałem an chyba ,,podróży do wnętrza ziemi&amp;#8221; choć Verne&amp;#8217;a mnóstwo  innych rzeczy a Dickensa też coś, tylko w tej chwili nie pamiętam co:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale mam wrażenie, że młodym (może wcześnie też tak było?) brakuje takiego ogólnego otrzaskania w różnych dziedzinach wiedzy, nie interesują się jakoś rzeczami, które wykraczaja poza przedmiot, nie umieją powiązać nawet przedmiotów  bardzo blisko siebie będących (w stylu dlaczego uczymy się tego, jak to przecież powinno byc na innym przedmiocie, ta dana sprawność językowa:)) czy treści odnoszących się do kilku dziedzin.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 11:04:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580399 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Igła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580397</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak właściwie to nie wiem. No media, jak to media. Ale w gruncie rzeczy nie mam problemu z porozumieniem. am problem ze wspólnymi metaforami. Ot choćby fakt, ze mogę zapewne z Igłą pogadać odnosząc się do Verne&amp;#8217;a, albo Dickensa. Z drugiej strony jak się będę chciał odnosić do jakiejś japońskiej kreskówki, pewnie będzie nam brakowało wspólnego punktu. A ze mną nie da sie pogadać np. odnosząc się do filmów Almadovara, bo kilka obejrzałem i żadnego nie zapamiętałem, takie są nudne i płciowo bezpłciowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Faktycznie, problemem jest to, że teraz chyba kultura przestae odgrywać taką role w kounikacji, jaką odgrywała. Nie ma już powszechnych klasyków. Jeśli kiedykolwiek byli. Może ich stnienie to tylko moje chciejstwo. Ot, powiem, ze mam pickwickowski stosunek do czegoś a ktoś mnie zbije, że go obrażam, bo o stosunkach gadam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem jak to przerzucić na temat szkolnictwa. Zwykły brak wiedzy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 10:58:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580397 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie pierniczysz</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580392</link>
 <description>&lt;p&gt;wedle mnie został zerwany kontakt międzypokoleniowy.&lt;br /&gt;
On zawsze był utrudniony ale był przekaz pewnych zasobów wspólnych kalk kulturowo/językowych przy zachowaniu zmian związanych z upływem czasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz to przepadło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otacza nas wzbierające morze bełkotliwej głupoty usankcjonowanej poprzez media.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 10:41:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580392 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Sajonara</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580390</link>
 <description>&lt;p&gt;Właśnie wróciłam z takiego szkolenia poświęconego sprawom zbliżonym do tego, o czym piszesz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Generalnie dotyczyło tego jak budować autorytet rodziców i nauczycieli w rzeczywistości, w której żyjemy. Zwłaszcza w odniesieniu do tzw. trudnych dzieci. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyjechał jeden Profesor z Uniwersytetu w Tel Avivie, a drugi z Niemiec i to, co mówili było naprawdę niesamowite. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć odzywały się takie głosy, że u nas to się nie da, bo&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No nie wiem dlaczego akurat u nas się nie da skoro się daje w różnych częściach tego globu. Może by można spróbować w końcu, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W odniesieniu do nauczycieli (bo co Ci będę truła o psychoterapeutach?) mówili, że to jest &lt;em&gt;zawód samotny&lt;/em&gt; . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nauczyciel to taka osoba, która coraz częściej ma przeciwko sobie wszystkich: uczniów, rodziców uczniów, innych nauczycieli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobno w Niemczech bestsellerem jest aktualnie książka, taki poradnik, w którym opisane są sposoby &lt;em&gt;jak możesz jeszcze bardziej znienawidzić swojego&lt;/em&gt; &lt;em&gt;nauczyciela&lt;/em&gt; .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 10:38:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580390 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Panowie uczący</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580388</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie wiem za wiele na ten temat, bo nie jestem nauczycielem. Ale tym chętniej się wypowiem :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Faktycznie, problemem może być porozumienie nauczyciela z uczniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako, ze jestem taki młody i w ogóle, zdawało mi się, że będę maił dobry kontakt ze swoimi róweiśnikami i osobami ode mnie starszymi, które uczę angielskiego od czasu do czasu. No i przytrafiło się, że miałem takiego uczącego się faceta. Wykształcony, parę lat starszy ode mnie. I zastanawiam się jak mu pewne elementy gramatyki wytlumaczyć i odwołuję się do sytuacji z czego, co jak mi się zdawało każdy zna. Ot, z Verne, &amp;#8220;Podróżny do wnętrza Ziemi&amp;#8221;. Bo ja tego Verne jako gówniarz czytałem, co więcej podczas wyjazdu nad morze pod zgubny wpływem lektury popsułem zegarki ojca i dziadka, by zrobić lupę jak C. Smith, za co dostałem słuszną burę. No i mi się wydawało, że każdy czytał, co ode mnie straszy albo w moim wieku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I dupa, bo nie czytał. Brak wspólnego doświadczenia, brak kontaktu. Czytał chyab partyjne okólniki, sądząc po przyzerowej zdolności kojarzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wziałem się na sposób i wtłukłem mu do głowy wymyśloną przez mnie nomenklaturę zgodnie z zasadą, że jak raz wejdzie to nie wyjdzie. Więc ogólnie, moje porozumienie z nim nie zaistniało. Zaistniała mentalna przemoc, ale się nauczył.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W grncie rzeczy jednak, szkoła ma za zadanie zmieniać człowieka. Zwykle nie zmienia go w nic dobrego (to moja osobista myśl), ale skoro i tak amiany nie da się uniknąć, to możen by tak nie próbować nadążać za młodzieżową nomenkalturą? Może by tak olać ciepłym moczem młodizeżowy sposób myślenia i czytania i pisania. Po prostu wymagać dostasowania do przedmiotu? Bycia zrozumiałym?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chyba pierniczę, co?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 10:34:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580388 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Na ognisko</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sajonara/56260.html#comment-580386</link>
 <description>&lt;p&gt;trzeba zabrać zapałki i nie zabierać kretynów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wtedy mamy więcej przyjemności i mniejsze niebezpieczeństwo pożaru lasu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 13 Sep 2008 10:29:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 580386 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
