<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Prowansja. Część pierwsza – kanikuła turystyczna, czyli jakie to, panie szanowny, ma znaczenie, czy na moście, czy pod mostem? &quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Prowansja. Część pierwsza – kanikuła turystyczna, czyli jakie to, panie szanowny, ma znaczenie, czy na moście, czy pod mostem? &quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Arturze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582094</link>
 <description>&lt;p&gt;film widziałem, bardzo dobry i śmieszny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet piwo teraz robią ku jego czci, ale jakoś nie piłem, bo ostatnio prawie wogole piwa nie pijam. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie z rana&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 22 Sep 2008 06:35:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582094 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582065</link>
 <description>&lt;p&gt;Hmm&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moje uprzedzenie do piwa francuskiego ma swoje źródło w obserwacji uczestniczącej, a jej wyniki w &lt;i&gt;moim przypadku&lt;/i&gt; były takie, że już drugi raz nie próbowałem. To co piłem trudno opisać, przypominało produkt browaru łódzkiego z samych ciemności stanu wojennego. Może dlatego, że nie byłem nigdy na północy Francji i to na co trafiłem było z południa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W każdym razie dobrze wiedzieć i mieć kolejny powód aby dotrzeć do Normandii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tak przy okazji francuskiej Północy. Polecam sympatyczną zabawę na filmie:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.filmweb.pl/f453743/Jeszcze+dalej+ni%C5%BC+P%C3%B3%C5%82noc,2008&quot; title=&quot;http://www.filmweb.pl/f453743/Jeszcze+dalej+ni%C5%BC+P%C3%B3%C5%82noc,2008&quot;&gt;http://www.filmweb.pl/f453743/Jeszcze+dalej+ni%C5%BC+P%C3%B3%C5%82noc,20...&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie znając języka tracimy pewnie połowę zabawy ale może Dziecko więcej zrozumie. No i Pani Gretchen?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 22:04:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>adw.kmieciak</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582065 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582059</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani odwołuje się do zamierzchłej przeszłości. Wtedy to mamuty chodziły po Wale Miedzeszyńskim.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą &amp;#8211; nic ponad kajak. Nad czym bardzo ubolewam, &lt;em&gt;nota bene&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia z wyrazami wdzięczności (za uwagę czytelniczą) załączam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:43:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582059 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582054</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani też się mnie boi? Że niby nakrzyczę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Paradne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ładna historia. Znaczy ta, co Pani ją opisała?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć trochę taka &lt;em&gt;reformowana&lt;/em&gt; czy coś. Ale żarty na bok.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę,że każde należycie poukładane życie musi wyglądać z perspektywy jak logiczny ciąg zwiazkow przyczynowo skutkowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam czasem wrażenie, że Pani wciąż szuka uzasadnienie dla tego,że stara się Pani dobrze wykonywać pożyteczą pracę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie ma się z czego tłumaczyć, proszę Pani.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam szczerze&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:40:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582054 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582053</link>
 <description>&lt;p&gt;Przecież to miało być śmieszne, no bo jakie? Pogrzebowe? :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A po lądzie zapewne pan chodzi, ale o jakiś spływach kiedyś było&amp;#8230; I alparetkach za rufą w prezerwatywach albo innych opakowaniach, hyhy&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia wydestylowane&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:38:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582053 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Arturze, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582050</link>
 <description>&lt;p&gt;tym razem się z Panem nie zgodzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cały zabór austriacki (a więc w zasadzie do Wenecji) ma bardzo dobre piwa i od groma małych browarów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugie, we Francji rónież są świetne piwa. Moim zdaniem znacznie lepsze (przeciętnie) niż tamtejsze wina ( przeciętnie). Cała północ Francji wręcz słynie z doskonałych piw, co wiem, mimo że nie znam Francji. Po prostu przez wiele lat znałem się na piwie. Dopóki nie zamieniłem tego na nieznanie się na winie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście nie zmienia to faktu, że picie piwa jest we Włoszech marnowaniem czasu i pieniędzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:33:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582050 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582049</link>
 <description>&lt;p&gt;A czy ja bym się ośmieliła?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skromna kobieta ze mnie, choć niekoniecznie &lt;em&gt;standardowa&lt;/em&gt; . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wie Pan, wszelkie historie dotyczące Francji oraz najpiękniejszego języka na świecie, przypominają mi moje licealne czasy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A trzeba Panu wiedzieć (może i nie trzeba, ale to taka formuła jest), że ja pobierałam nauki w takim oto liceum, które całkiem całkiem jeśli chodzi o francuski, a także inne języki romańskie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyobraża Pan sobie, że miałam włoski zamiast rosyjskiego?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klasa moja miała francuski w wersji full, czyli sześć godzin tygodniowo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze znakomitą nauczycielką. Fantastyczną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To była ostra szkoła z tym językiem. Bo nie wypadało się nie wyrabiać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ja do tej klasy przeszłam po miesiącu, z dużymi zaległościami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No nieważne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dałam radę. Do tego stopnia, że&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aha, ważne zastrzeżenie. Już w ramach samej jednej klasy był podział na mniej i bardziej zaawansowanych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ci &lt;em&gt;bardziej&lt;/em&gt; lepsi byli, na szacunek zasługiwali. Taka to była szkoła, pod tym względem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Utonęłam Panie Yayco w dygresjach, ale mi się wspomnienia uruchomiły, czy jakoś tak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W każdym razie, ostatecznie znalazłam się w tej grupie zaawansowanych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już nie tylk umiałam czytać i pisać, ale jeszcze zdarzało mi się myśleć po francusku. Koleżanka mnie prosiła, żebyśmy przez telefon sobie obcojęzycznie rozmawiały ( miało to też walor konspiracyjny).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uff&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i na sam koniec prawie, to wymyśliłam, że romanistykę będę studiować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I któryś z moich kolegów o tym powiedział naszej nauczycielce fantastycznej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobno prychnęła pogardliwie mówiąc: Ona, na romanistykę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Koniec. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie było romanistyki. Co innego było. A potem jeszcze coś.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Być może ta nauczycielka była pierwszym ogniwem przeznaczenia zawodowego Panie Yayco. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego ja jeszcze nie napisałam jak bardzo Ci z Góry chcieli żebym robiła to co robię?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam dowody. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znowu mi Pan napiszę, że się rozpisałam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam przepraszając za rozwlekłość&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:29:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582049 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco, ale to za 2,10</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582048</link>
 <description>&lt;p&gt;co mi smakowało też było niemieckie acz nie wiem czy też jak te z degustacji z rejonu Pólnocnej Bawarii (Unterfrankek albo Oberfranken, w kazdym razie okolice Wuerzburga)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:28:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582048 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582047</link>
 <description>&lt;p&gt;proszę mi tu pod sztandarem łże patriotyzmu (znamy Pana nie od dzisiaj) nie szkalować win niemieckich. Ja zacząłem historie wakacyjne od środka, ale na niemieckie wino (może liczba pojedyncza będzie bardziej pasująca) też przyjdzie pora.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam gratulując trzeźwego spojrzenia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:26:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582047 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582044</link>
 <description>&lt;p&gt;jest włoskie piwo całkiem znośne &amp;#8211; z Tyrolu.&lt;br /&gt;
Chociaż Południowy Tyrol to tak nie do końca Italia więc i narodowość piwa jest dosyć problematyczna &amp;#8211; ale fakt jest faktem &amp;#8211; we Włoszech, w przeciwieństwie do słodkiej Francji, piwa można się napić tylko trzeba go poszukać. Natomiast próba kosztowania piwa francuskiego jest pomysłem z tej samej półki co kosztowanie &lt;i&gt;wina&lt;/i&gt; polskiego (wyróżnienie kursywą nieprzypadkowe).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Picie we Włoszech piwa nie jest jednak dobrym pomysłem.&lt;br /&gt;
Dlatego, że ma się do dyspozycji &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;WINO&lt;/span&gt;. Do tamtego klimatu i kuchni pasuje lepiej niż jakikolwiek inny alkohol no bo kto by wpadł na pomysł aby na Burano raczyć się brandy? To dopiero byłby by skutki&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W każdym razie na upały właściwe jest białe (wytrawne rzecz jasna) i to te właśnie niedrogie. Można je pić w dużej ilości bo raz, że tanie, a dwa, że lekkie. Zarówno we Włoszech całkiem niezłe są wina stołowe lub regionalne &amp;#8211; bez apelacji bo ta jako świadectwo miejsca pochodzenia nie zawsze jest jednocześnie gwarantem jakości.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:17:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>adw.kmieciak</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582044 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pino, a widzisz,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582043</link>
 <description>&lt;p&gt;niestety  (albo moze raczej stety) tak się złożyło, ze tydzień prawie w Rzymie spędziłem w towarzystwie osoby, co żadnego alkoholu do siebie nie przyjmuj i wyszło tak, ze win sam nie probowałem, tylko piwo, zresztą w chińskiej knajpie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No, ale w lipcu w Niemczech nadrobiłem te włoskie zaniedbania.&lt;br /&gt;
:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam bezalkoholowo jednakże.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. A ja się odwdzięcze historyjką, że w Bawarii będąc uczestniczyłem w winnej degustacji, trwała ona ze 3 godziny, każdy gatunek wina był dokładnie omówiony, długie przemowy pana prowadzącego tę imprezę, wprawdzie brakło tzw. Weinprinzessin, ale reszta kulturka i te sprawy, kielisze nie za duży średnio, co 20, 30 minut ( Nudziłem się totalnie i nie tylko ja, grupka znudzonych pań nauczycielek z Polski około 50-tki zaintonowała w środku przemowy pana gadającego o winach ,,Przybyli ułani&amp;#8221; czy ,inne ,,Hej, sokoły&amp;#8221;:)&amp;#8221;)A jaki Niemiec od win zgorszony był:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Eh, jaką ja ulge po tej wykwintne degustacji i smakowaniu siedmu rodzajów win odczułem, bedąc już w pokoju i pijąc wino za 2,10 chyba:)&lt;br /&gt;
Wprawdzie dwie moje współtowarzyszki zgodznie twierdziły, że to świństwo straszne, ale ja po prostu odczuwałem wtedy katharsis głębokie.&lt;br /&gt;
I wyszło tak, że prawie sam butelkę wypić musiałem.&lt;br /&gt;
Ale wody ni łódek tam nie było.&lt;br /&gt;
Zresztą się w sumie nie upiłem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:15:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582043 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani się strasznie rozdokazywała, Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582041</link>
 <description>&lt;p&gt;pewnie przez te bałałajki&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:05:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582041 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582039</link>
 <description>&lt;p&gt;wzburzyła mnie Pani. Po pierwsze tym, że nie docenia Pani walorów &lt;em&gt;birra moretti&lt;/em&gt;, zwłaszcza zaś ukochanej przez mnie &lt;em&gt;la rossa&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;
 Ale ok, Pani jest kobieta twarda, tylko solidne destylaty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja szczęśliwie raczej chodzę po lądzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I przepraszam, ale się obśmiałem troszkę. Proszę wybaczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 21:03:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582039 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Och nie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582037</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Arturze, nie tym razem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Normalnie nad morzem jechałem. Monaco i tak dalej. Ale tam mało ciekawa jest autostrada. Tunel &amp;#8211; zakręt &amp;#8211; tunel. I mżyło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale to nic w porównaniu z tym co miałem jak jechałem przez Szwajcarię (normalnie tak jak już kiedyś opisywałem). Ale to na inną historię jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Raczej do pisania jak słońce świeci. Dla kontrastu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 20:56:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582037 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582036</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;tecumseh&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ciekawe zresztą czy w innych krajach też jest dziesiątki rodzajów win tak maksymalnie do 5 euro?&lt;br /&gt;
Bo w niemieckich supermarketach tak.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;We włoskich identycznie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tu wspomnienie mi się nasunęło, wakacyjne, sprzed trzech lat, które dosyć fatalnie o mnie świadczy, a już na blogu pana yayco opowiadać takie rzeczy to czysta perwersja. Ale co tam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż ja nie lubię wina. No nie rozumiem jego sensu i głębi. Lubię piwo, koniak, brandy, doceniam walory towarzyskie wódki. Ale wino &amp;#8211; jakoś nie. &lt;i&gt;Ja niewinna.&lt;/i&gt; Niemniej wino, i tu porażę was głębią mojej refleksji, jest także pewnego rodzaju alkoholem, co w krajach śródziemnomorskich może być przydatne&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wybrałam się na Morze Adriatyckie z całą bandą podobnych mi profanów. Piliśmy wino, bardzo dużo wina, z powodu o którym powyżej i tylko dlatego, że włoska &lt;i&gt;birra&lt;/i&gt; to absolutnie nie jest piwo. Jako drugi oficer byłam odpowiedzialna za aprowizację i wiedziałam, że oprócz żywności muszę nabywać też odpowiednią ilość tzw. jabola. Czyli wino dowolne, z najniższej półki supermarketu, ileś białych, ileś czerwonych, krewetki frytki raz, krewetki frytki bis. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A wieczorami piliśmy toto z gwinta, w tempie mniej więcej kwadrans na butelkę. Raz w trakcie takiej hm, uczty na wyspie Burano, gdy któryś dzień czekaliśmy na dobrą pogodę, przyszła dziewczyna z drugiej łódki pożyczyć mleko, bo zachciało im się naleśników. Dźwignęłam się i spróbowałam spełnić jej życzenie&amp;#8230; Potem było sporo krwi i zamieszania, a zostały mi po tym wydarzeniu dwie blizny na łydce. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wino za dwa euro to zdradliwa rzecz jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 20:55:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582036 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A to jest dobre faktycznie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582034</link>
 <description>&lt;p&gt;W ustach Francuza, stwierdzenie, że &lt;em&gt;Anglik&lt;/em&gt; to prawie jak obelga&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zmykam zanim oberwę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 20:52:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582034 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582032</link>
 <description>&lt;p&gt;jednak będę się upierał, że z góry nie miał Pan szans. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żadnych. ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą dziecko chyba uprzedzało skoro język Moliera zna? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A z tym kelnerem to w istocie musiał Pan nieźle nabroić (na przykład sprawdzając rachunek, bądź , co doprawdy niesłychane zupełnie, domagając się jego przedstawienia) skoro ów urażony do żywego jegomość posunął się do tak ekstremalnego porównania, że z Anglikiem ma do czynienia. Anglik o historycznych już zaszłościach nie wspominając ma to, że rachunek sprawdza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Pisze Pan, że do Italii krętymi drogami Pan zmierzał co oznacza, że na przełęcze alpejskie się Pan porywał. A czy można spytać przez które?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 20:43:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>adw.kmieciak</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582032 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Arturze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582028</link>
 <description>&lt;p&gt;nie wiem czemu Pański wpis mi umknął i śpieszę naprawić błąd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wcale nie bylem z góry skazany. Ja twardy facet jestem. Ja proszę Pana w amerykańskich restauracjach jadałem i nic mi od tego nie było!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale, zaraz, zaraz&amp;#8230; Powiedział Pan z &amp;#8220;z ogry&amp;#8221;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to może faktycznie,że tak. &lt;em&gt;Góra&lt;/em&gt; odgrywa tu pewne znaczenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale o &lt;em&gt;górze&lt;/em&gt; to we wtorek lub w środę...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 20:21:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582028 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582020</link>
 <description>&lt;p&gt;tekst świetny, taki jakich mi brakowało ostatnio.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Francja?&lt;br /&gt;
Jakoś nie znam zupełnie, jest szansa, że za kilka miesięcy będę chwilę w Orleanie, pewnie chwilę i w Paryżu.&lt;br /&gt;
Ale to tylko szansa, nie wiadomo czy się ziści.&lt;br /&gt;
Na Prowansję nie ma szans pewnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za to uwielbiam francuksie kino lat ostatnich, z szczególnym uwzględnieniem komedii, lekkie, zabawne a nie głupawe.&lt;br /&gt;
I takie pozytywne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A kontakty moje z Francuzam ograniczyły się do poznania kiedyś w Erfurcie dwójki Francuzów, fajni byli, gadalismy np. o markizie de Sade:) i takich tam lekkich tematach.&lt;br /&gt;
Poza tym Francuzi owi strasznie zabawnie mówili po niemiecku, nie wiem czy wszyscy tak mają, ale ci mieli.&lt;br /&gt;
Ale za to na winach się nie znali, bo jak kupili jakiego sikacza za 2 euro, to strasznie to smakowało.&lt;br /&gt;
Ja tyż kupiłem gdzies za 2 euro, ale lepsze było.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciekawe zresztą czy w innych krajach też jest dziesiątki rodzajów win tak maksymalnie do 5 euro?&lt;br /&gt;
Bo w niemieckich supermarketach tak.&lt;br /&gt;
Nawet miałem problem w tym roku, bo chciałem kupic jakies lepsze, droższe, niestety chyba najdroższe w owym supermarkecie w Bielefeldzie kosztowało ze 3,70:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A mówią, że Polska znana jest z tanich win.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 20:20:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582020 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582026</link>
 <description>&lt;p&gt;no cieszę się jak zawsze, że się Panu spodobało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z komedii to faktycznie ta o północnych francuzach bardzo pierwszorzędna. Inne to tak różnie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem jak z niemieckim, ale francuz mowiący po angielsku, to zazwyczaj poezja jest. Bo on mówi tak jakby mówił po francusku, tylko słowa ma angielskie. Senne marzenie takiego pojąć, jak się rozgada.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Francji stoją, po sklepach, faktycznie dziesiątki takich tanich win. W szkle , plastiku, albo kartonie. Ale nic o nich nie wiem. Musiałem samochodem jechać do Włoch krętymi drogami, więc rodzina dbała, żebym się nie rozchorował. Choć zapewne przesadnie. Młode wina nie są złe. Nawet tanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja miałem tez pewien kłopot z kupieniem lepszego wina. Ale o tym w następnym odcinku&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 20:02:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582026 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Maxie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582025</link>
 <description>&lt;p&gt;chyba zaczynam się skłaniać ku Pańskiej opinii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet doszedł do wniosku, że to, iż nie rozumiem co oni mówią, to jest raczej zaleta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo to się można naciąć troszkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na przykład się mnie kelner zapytał, czy jestem Anglikiem. Napuchłem z dumy, żem już taki europejski, że aż atlantycki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale mi dziecko wytłumaczylo, że gorzej to mi tylko mógł powiedzieć, że z miasta Paryża jestem..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Różnice, psiakrew, kulturowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 19:56:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582025 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582023</link>
 <description>&lt;p&gt;ciepło było aż. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale &lt;em&gt;lemoniada&lt;/em&gt; prowansalska bardzo fajna jest. Albo cydr. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aparat niestety rzadko się dźwiga na takie wyżyny artyzmu. Ale może jeszcze będzie okazja coś zawiesić, dla Pani ukontentowania. Jak do Germanii dojdę, bo tam to on szalał jak złe. A ja szopy nie mam, ale za to co on robi kupię jemu na pohybel, konkurenta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko czekam, żeby ten dolar jeszcze bardziej spadł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A za dobre słowo dziękuje. Powiem tak: &lt;em&gt;with a little help from my friends&lt;/em&gt;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to dotyczy także tego miejsca. choć zdecydowanie nie tylko. Dzisiejsza msza mi bardzo dobrze zrobiła, muszę przyznać. Parę myśli w kwestii egalitaryzmu mi się uporządkowało i ogólnie duchowo lepiej się poczułem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A z &lt;em&gt;pogrzebu&lt;/em&gt; proszę korzystać z upodobaniem, Ktoś kiedyś zauważył, że nam się wydaje, że w czasie pogrzebu  była złą pogoda. Coś w tym jest. Jedyny pogrzeb, który pamiętam,że się w upalnym zacząl słońcu, zakończył się oberwaniem chmury i kasacją ostatniego z moich garniturów. Albo przedostatniego, jeśli ktoś mi świństwo zrobi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam wesolutko, jak szczygiełek (czy cóś)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 19:51:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582023 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło, nie zgadł Pan,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582021</link>
 <description>&lt;p&gt;choć przyznam, że magazyn trotylu też będzie występował.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale to wspomnienie jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć jeśli chodzi o kinematografię, to zaledwie &lt;em&gt;Czterech pancernych&lt;/em&gt; obejmujące.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam nieśpiesznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 19:31:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582021 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-582000</link>
 <description>&lt;p&gt;a przechodząc do meritum to fajnie bywa we Francj,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;znaczy tak jest, prócz doswiadczeń samochodowych ale to ok. sylwestra lepiej pogadać będzie, w moim przypadku rocznicowo:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 18:41:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 582000 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Aleeeee...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56384.html#comment-581994</link>
 <description>&lt;p&gt;Tu jest słonecznie i ciepło. I pachnie latem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aparat chyba przydałby się nowy, ale tego nie oddawać, nie wyrzucać, wozić nadal.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To, co on umie sam z siebie jest bezcenne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niektórzy duże pieniądze na szopy do zdjęć wydają, a Pan ma to za darmo (amortyzacja).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Naprawdę fajnie, że Pan przemógł swoje złe nastroje i ofiarował temu miejscu ten tekst.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;atmosfera jak na pogrzebie w słotny dzień&lt;/em&gt;  &amp;#8211; pożyczę sobie czasem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 21 Sep 2008 18:29:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 581994 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
