<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Inwazja na Czechosłowację&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Inwazja na Czechosłowację&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Dobrze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584792</link>
 <description>&lt;p&gt;Zakończmy ten mało budujący spór po ludzku. Cieszę się, że ktoś wreszcie przyznaje, że czegos nie potrafi. Juz nie krzyczę, tylko grzecznie proszę aby na mnie nie krzyczeć. Rzeczą ludzką jest mylić się. Nie mniej szereg okolicznosci przemawiało za takim zrozumieniem przeze mnie tej sprawy. Jeżeli się pomyliłem, a na to wychodzi to przepraszam za wszystkie moje fanaberie w tej sprawie.&lt;br /&gt;
Nie narzekam, że nikt nie polemizuje, tylko zauważam, ze moim zdaniem tak znaczacy tekst jak &amp;#8220;Nieprzyznana nagroda Nobla&amp;#8221; nikogo nie interesuje. To całkiem dwie różne rzeczy i proszę aby mi nie wmawiac, że mi zależy na poklasku, czy czymś takim podobnym. Aby uniknąć na przyszłośc podobnych nieporozumień bardzo proszę o blokadę komentarzy do moich tekstów.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 09:41:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584792 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Podrużny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584785</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja nie potrafię z panem rozmawiać.&lt;br /&gt;
Jak piszę że coś mi się nie podoba, to pan krzyczysz że to cenzura?&lt;br /&gt;
A niby gdzie i jaka?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak piszę do Sajonary czy słyszał o Żeligowskim i wyprawie na Kijów, to pan się unosisz i twierdzisz że tobie ubliżam, a niby jak kiedy to było do Sajonary, który sprawia wrażenie, że o tych historiach nie słyszał?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem, na koniec pan narzeka, że nikt z panem nie polemizuje.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:52:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584785 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nareszcie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584782</link>
 <description>&lt;p&gt;Ktoś zareagował. Proszę zwrócic uwagę na to, ze spór szedł o umiesczenie drugiego zdania w tym tekście, które wobec napastliwej krytkyki w tej sprawie postanowiłem wycofać, o czym pisałem wczesniej. Wobec braku reakcji na presje jaka wywierano na mnie w tej sprawie zaznaczyłem ingerencje cenzury w stylu stanu wojennego sygnalizujac, że nie zgadzam sie z takim postępowaniem. Ponieważ i na to nikt nie reagował uznałem, ze zarówno Redakcja, jak i komentatorzy popierają tego rodzaju przymuszanie autora do zmiany zdania, zresztą w sprawie całkowicie marginalnej dla tresci tekstu, co moim zdaniem jest tym bardziej żenujące. Czy pisanie o naduzyciu, czy ubliżające mi pytania pytania w stylu czy słyszałem o Piłsudzkim, wyprawie na Kijów itp. nie są tego rodzju naciskami?  Oczywiscie nikt przytomny wprost nie pisze o cenzurowaniu tekstów, tylko zachowuje sie i komentuje, tak jak cenzor z czasów &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt;. Potem udając, że nic nie wie, nic nie czytał, nic nie słyszał na ten temat. Jeżeli nawet myle się, co do cenzury to wymagam minimum szacunku, wychodząc z założenia, ze jeżeli ktoś sam siebie nie szanuje, nikt inny nie będzie go szanował. To tyle tytułem wyjasnienia. Proszę o nie kontynuowanie tej mało ciekawej i nieprzyjemnej dla mnie dyskusji.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:42:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584782 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584768</link>
 <description>&lt;p&gt;Co pan wypisuje o jakiejś cenzurze?&lt;br /&gt;
Gdzie pan znalazł jakie zdanie zmuszające pana do zmiany czegokolwiek?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 07:23:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584768 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jestem ze Śląska</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584756</link>
 <description>&lt;p&gt;Miło mi spotkać się na tych łamach z regionalnym Rodakiem. Ja tez jestem ze Śląska. Za chwilę zamieszczę kolejny materiał o tym regionie pt. Czysta energia.&lt;br /&gt;
Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do lektury.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 22:15:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584756 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584725</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja się nieprecyzyjnie wyraziłem. Pana przygotowanie i obiektywizm przynosza Panu chwałę na tym portalu. Rzetelność tekstów jest Pana znakiem rozpoznawalnym. I tylko w takim kontekście to pisałem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie twierdzę, że zawsze się z Panem zgadzam, ale to najcześciej jest po prostu niezgadzanie się z pewną oceną faktów &amp;#8211; bowiem sama faktografia nigdy nie podlega w Pańskich tekstach dyskusji czy zastrzeżeniom. Mijanie się jednak z Panem w poglądach nie umniejsza szacunku dla Panskiej pracy i wiedzy.   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szczerze mówiąć, to czasem mi wstyd po lekturze Pana wpisów, jak bardzo zaniedbałem wiedze o historii kraju czy regionu (jestem ze Slaska). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 19:19:24 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584725 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bez sławy i chwały</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584700</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie spodziewałem sie jednak poparcia dla swojego stanowiska. Za wyrazy sympatii i rady serdecznie dziekuję. Myslę, że piszę nie dla chwały i sławy, które na pstrym koniu jedżą i zbyt czesto odwracają się od tych, którzy o nie zabiegaja, lecz własniu ku czytelniczemu i edukacyjnemu zadowoleniu. To zadowolenie jest obopólne. Również dla autora, który wie, ze nie zmarnował czasu i trudu, a przy okazji i sam się czegoś nauczył.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 17:36:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584700 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Podróżny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584652</link>
 <description>&lt;p&gt;Pana teksty sa tekstami autonomicznymi &amp;#8211; co Pan z nimi robi, zależy tylko od Pana. Jak Pan sam zauważył, Pan pewnego rodzaju polemiki (w sensie: agresywnej i podszytej np kpina, choćby nawet nieuprawnioną) nie uprawia, ale czytelnicy są różni i różne reakcje prezentują. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja akurat trochę się zdziwiłem, że po jednym starciu, w dodatku w kwestii w sumie nieistotnej w skali tekstu i mocno dygresyjnej, zastosował Pan tą autocenzurę. Czasem trzeba na pewne ruchy reagować po prostu wzruszeniem ramion. Bardziej w myśl zasady &amp;#8211; jak się komus nie podoba Pańskie pisanie, to czytać nie musi. Czymś innym jest bowiem np wytknięcie błędu faktycznego, a czym innym wtręty stylistyczne. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze swojej strony proponuję, by się pojedynczymi wyskokami nie przejmować i robić swoje, ku naszemu czytelniczemu i edukacyjnemu zadowoleniu, a Pańskiej chwale.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 12:24:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584652 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Sajonario!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584651</link>
 <description>&lt;p&gt;Oczywiscie, że poznaję swój własny wpis. Nie mniej człowiek, jest tylko człowiekiem i tak jak kazdy materiał fizyczny ulega zmęczeniu. Czasem i mnie to równiez spotyka. Dziekuję za zachetę. Jesze raz chciałbym powiedzieć, ze kazda opinię szanuje i cenię, nie mniej wymagam jednak pewnej wzajemnej kultury i szacunku. Na ataki prowadzone przy pomocy &amp;#8220;cepa&amp;#8221; najlepiej odpowiadać uchyleniem się od uderzenia. Kilkarotnie juz na ten temat dyskutowalismy i wydawało sie, że moje warunki zostały zaakceptowane również przez Redakcję. Niestety, ze smutkiem stwierdzam, ze niektórym wystarczy pokazać tylko palec, aby wpadali w furię,  miotali i strzelali z najcięższych dział. Nigdy nie staram się ich prowokować, a wyrwane zdania, które wywołuja ich gwałtowny sprzeciw na ogół nie mają zadnego znaczenia dla całości tekstu, tematu itp. Dlatego np. zgodziłem sie je usunąć. To do nich zwracam się z tymi apelami, protestami, zaznaczoną cenzurą itp., aby nabrali trochę dystansu do własnych emocji, ekspresji itp.     &lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 12:24:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584651 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kokieteria</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584640</link>
 <description>&lt;p&gt;Jestem daleki od kokieterii, bo niej jest mi ona do niczego potrzebna, choć na zewnatrz tak to może wygladać. Potrzebne jest mi natomiast partnerstwo, najlepiej twórcze, istotne, a nie złośliwe lub poniżające. Chciałbym się również czegoś uczyc od moich komentatorów. Oczywiście, ze nikt z nas nie jest genialny, czy doskonały i kazdy z nas popełnia błędy. Ja również. Za zwróconą na nie uwagę jestem zawsze bardzo wdzięczny. Natomiast bicie piany i robienie z przysłowiowej igły widły jest mi obce i budzi nienajciekawsze refleksje. Sam nigdy tego rodzaju polemik i napaści nie uprawiam i byłbym wdzięczny, gdyby i mnie w ten sam sposób traktowano. Nie chodzi o to, że ktoś mnie nie lubi, czy też lubi, lecz o to ze pewne tezy, materiały i poglądy są nielubiane i dlatego tak zawzięcie i bezpardonowo zwalczane. Wracam stale do zaznaczonej w tym tekście cenzury, jako protestu przeciw tego rodzajom naciskom na autora. Akceptacja tego protestu  jest tylko potwierdzeniem, że taki jest cel niektórych komenatorów używających skrajnych moim zdaniem sformułowań i pytań pod moim adresem. I na nic tu nie zdają się żadne tłumaczenia, kiedy fakty mówią same za siebie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 12:06:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584640 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Potwierdzam zdanie Griszeqa &amp;Sajonary,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584619</link>
 <description>&lt;p&gt;a poza tym oczywiście, że warto pisać.&lt;br /&gt;
Ja czytam regularnie, choć nie za często komentuję.&lt;br /&gt;
Więc proszę tu nie uprawiać kokieterii i się nie krygować, że ktos pana na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; nie lubi albo cuś podobnego.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 11:15:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584619 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584617</link>
 <description>&lt;p&gt;Już kiedyś dyskusja na ten temat się przez &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; przetoczyła &amp;#8211; pańskie niezwykle rzetelne artykuły nie sa najczesciej tekstami polemicznymi. Nie stawia Pan tez, nie buduje kontrowersji &amp;#8211; chłodno i obiektywnie przedstawia Pan informacje. Potwierdzam uwagę Pana Sajonary &amp;#8211; Pańskie teksty cieszą się wysokim zainteresowaniem, tyle że czysto czytelniczym. &lt;br /&gt;
W każdym razie stanowią ważny filar &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;. Tyle, że niszowy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 11:11:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584617 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>zanim pan zniknie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584584</link>
 <description>&lt;p&gt;to prosiłbym podać namiar gdzie się odnajdzie. Ja czytam regularnie, ale jak nie mam co do dodania to się nie wpisuje. Zapewniam, ze dużo więcej jest czytelników niż to widac po komentarzach. Może za pomocą redakcji dla bardziej obiektywnego oglądu należałoby zamontować licznik odwiedzin.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą zacytuję jeszcze znakomitego autora. Poznaje pan kto to:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;gdyż z moich obserwacji wynika, że tego rodzaju materiały nie cieszą się zainteresowaniem Czytelników &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;. Staram się jednak nie przejmować się chłodnym przyjęciem, gdyż uważam, że &lt;strong&gt;zdrowa ryba nie płynie z prądem&lt;/strong&gt;, ale raczej pod prąd.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 08:56:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584584 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Zgoda</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584573</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak to mniej więcej wygląda również z mojego punktu widzenia. Nie mniej po to, aby dyskutowac nie są potrzebne punkty sporne, wystarczy uzupełniać tekst, nawiązywać do wydarzeń z tamtego czasu, lub dzielić się wspomnieniami, których wbrew pozorom wcale nie brakuje. W stosunku do moich jednak tekstów na łąmach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; dominuje albo całkowita ignorancja np. &amp;#8220; Nie przyznany Nobel&amp;#8221;, który w innym miejscu wzbudził dość szeroką dyskusję, albo nie przebierajacy w środkach atak na każde najmniejsze nawet głupstwo, tak jak w tym przypadku. Potwierdza to fakt , o którym wyżej pisałem, że sporne zdanie wykresliłem zaznaczając ingerencję cenzury z czasów stanu wojennego, co ku mojemu zdziwieniu zostało przyjęte pozytywnie i zaakceptowane również przez Redakcję &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;. Czy warto w takich warunkach kontynuuować swoją obecność na łamach TXT? Dochodzę do wniosku, że chyba nie.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 08:42:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584573 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Żeby dyskutować</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584527</link>
 <description>&lt;p&gt;potrzebne są punkty sporne. Ja takich w tekście nie widzę. Dlatego można albo przytaknąć albo zmilczeć albo coś dopowiedzieć. Do tego trzeciego trzeba mieć wiedzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć swego czasu więcej interesowałem się historią Czechosłowacji to teraz po latach i przy mej ułomnej pamięci trudno mi przywołać bardziej szczegółowe myśli. Proszę mnie poprawić, ale Praska Wiosna przystopowała gospodarcze przemiany w tym państwie, które sklaniały się ku większej otwartości. Z tego modelu skorzystali Chińczycy, którzy utrzymując reżim komunistyczny otworzyli się na bardziej liberalną gospodarkę. &lt;br /&gt;
Z kolei Gomułce pokrzyżowano plany reorganizacji &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RWPG&lt;/span&gt;. Są to kwestie zupełnie zbywane przy okazji Praskiej Wiosny. Skupia się na wydarzeniach politycznych i wreszcie inwazji, która np dla mnie jest tematem nieciekawym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeszcze jedno. W tym samym czasie Rumunia głębokie przemiany przeprowadzała z tym, ze tam za pysk trzymał Caucescu. Dubczek niezbyt panowal nad tym co się dzieje w kraju.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 05:36:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584527 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Bez irytacji</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584475</link>
 <description>&lt;p&gt;To raczej zdziwienie niż irytacja. Myslę, że po wykreśleniu tego zdania ( co juz uczyniłem) dalszy spór stał się bezprzedmiotowy. To zdziwienie jest tym większe, że komentatorzy zakceptowali formę ingerencji cenzury, co zaznaczyłem tak jak czynił to odpowiedni urząd w czasie stanu wojennego. Na przyszłość powrócę jednak do apelu o niekomentowanie moich tekstów, bo po co? Po to, aby dyskutować z narwanymi komentatorami o marginaliach i nieistotnych szczegółach i to jeszcze w formie mało przyjemnej.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 02 Oct 2008 18:25:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584475 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Podróżny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584094</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan się tu niepotrzebnie irytuje.&lt;br /&gt;
W głównym tekście nie ma miejsc do których można by się inaczej odnieść niż tylko przytaknięciem. Nie ma tam kontrowersyjnych tez, zaskakujących wniosków. Ci którzy znają tą historię mogą przytaknąć, ci którzy nie znają mogą poznać. O czym więc dyskutować?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skutki agresji? Względny dobrobyt w Czechosłowacji i wypalenie Czechów w pomysłach na zmiany w kraju.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 01 Oct 2008 07:48:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584094 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Igła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-584091</link>
 <description>&lt;p&gt;w Polsce powstało wtedy kilka rządów i co z tego. Każdy miał prawo do własnej Polski? Jaką legitymację do własnego państwa miały te rządy na Ukrainie czy Białorusi?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozbiór Czechosłowacji? który ten przed czy po rozbiorze Polski?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Była wojna każdy darł w swoją stronę, każdy walczył o własny kształt państwa, pan chcesz dzielić na lepszych czy gorszych.&lt;br /&gt;
Agresorem można by gdy wszystko już dogadane, jest pokój kilka lat i nagle łup. Agresorem w czasie wojny??&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 01 Oct 2008 07:38:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584091 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nadużycie?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-583898</link>
 <description>&lt;p&gt;Nigdy nie byliśmy agresorami &amp;#8211; to nadużycie? Jak napisałem poprzednio, zdania w tej sprawie sa podzielone. Jeżeli naduzycie &amp;#8211; to coś karygodnego. Nie uważam to za błąd karygodny, gdyż opisuję w tej sprawie zdanie tzw. &amp;#8220;opinii publicznej&amp;#8221;, być może, że jest ono mylne, ale takie jest i tytułem wstępu uzyłem tego sformułowania w dobrej wierze, chcą zdyskontować dyskonfort związany z agresją na Czechosłowację. Jak czytam to blogerzy z uporem trzymaja się spraw nieistotnych dla tego tekstu i marginalnych. Tymczasem pomysł na sprzeczność okazał się głównym powodem ataku na autora tekstu. Co najdziwniejsze, że mało kogo obchodzi tu rok 1968 i skutki agresji, lecz jakieś niezręczności w sformułowaniach. Jezeli o to komentatorom chodzi to za chwilę wycofam to zdanie aby uniknąć dalszej i moim zdaniem bezsensownej dyskusji na ten temat.&lt;br /&gt;
O wyprawie na Kijów słyszałem i nie tylko o tej wyprawie, czego chyba dałem dowody swoimi publikacjami na łamach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 30 Sep 2008 12:50:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 583898 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Czyja niegodziwość?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-583821</link>
 <description>&lt;p&gt;Moja?&lt;br /&gt;
Przecież w tych krajach powstały suwerenne i od Polski i od bolszewików rządy.&lt;br /&gt;
O Żeligowskiego wyprawie na Wilno słyszał pan?&lt;br /&gt;
A Kijów to może polska stolica?&lt;br /&gt;
A o rozbiorze Czechosłowacji wie pan coś?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 30 Sep 2008 06:50:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 583821 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Byliśmy łupieżcami?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-583819</link>
 <description>&lt;p&gt;Rozumiem, że na poziomie szkoły podstawowej trudno jest wyjaśnić dzieciakom po co Chrobry wyprawił się do Kijowa, ale przełożenie praktyk średniowiecznych do miana agresora we współczesnym pojmowaniu to lekkie nadużycie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dyskusyjne jest też stawianie II RP w szeregu z łupieżcami. Co innego zawieruch wojenna, a co innego najazd w &amp;#8217;39.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choc wyrażenie &lt;em&gt;nigdy nie byliśmy agresorami&lt;/em&gt; to nadużycie to jednak wyrażenie, że  &lt;em&gt;II RP najechała na Ukrainę, Litwę, Białoruś i Czechy. Przesunęła też przedrozbiorowe granice na zachodzie&lt;/em&gt; to już niegodziwość.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 30 Sep 2008 06:46:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 583819 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tak</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-583810</link>
 <description>&lt;p&gt;Chodzi mi te zdanie.&lt;br /&gt;
Ale i o strojenie się w piórka ofiary pod opieką samej Matki Boskiej.&lt;br /&gt;
Byliśmy w swojej historii agresorami i łupieżcami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O PRLu to faktycznie się nie zorientowałem a że historia jest brdziej skomlikowana jak czytankach dla dzieci też nie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak pan sądzi, czy powołując się na prawo narodów do samostanowienia w swojej sprawie, możemy odmawiać tego prawa innym?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 30 Sep 2008 05:35:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 583810 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>II RP to nie PRL</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-583778</link>
 <description>&lt;p&gt;Pisałem nie o II RP, ale o roku 1968 i o przebiegu tej operacji, przygotowaniach i o jej realizacji. Rozumiem, ze chodzi o zdanie &amp;#8220;..nigdy nie bylismy agresorami&amp;#8221;. Moge zgodzić się i z taką interpretaacją, ale pragnę zaznaczyć, ze w sprawie tej nie ma nawet wśród historyków jednomyślności. Najazd na Ukrainę. Białoruś i Litwę był areną walk z Sowietami. Oddanie im tych terenów bez walki może być uznane za cnotę, choć Marszałek miał inne zdanie w tej sprawie. Nie mniej wydaje mi sie, że sprawa ta w całej poruszonej tu materii jest akurat nie tyle, że drugorzędna, lecz wręcz marginesowa. Na zachodzie granice zostały przesunięte wolą mieszkańców tych ziem, a nie agresją militarną. Wola ta została wyrażona Powstaniem Wielkopolskim i Trzecim Powstaniem Śląskim w wyniku których wyznaczono granice, a na wschodzie do granic przedrozbiorowych to było jeszcze daleko, daleko, daleko&amp;#8230; To tak dla przypomnienia. Bardzo niezręcznie mi powoływać się na samego siebie, ale polecam w tej sprawie historyka amerykańskiego, o którym pisałem na łamach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; pt. &amp;#8220;Historyk obiektywny&amp;#8221;. To też tak dla przypomnienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 29 Sep 2008 20:35:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 583778 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Źle</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-583757</link>
 <description>&lt;p&gt;Bo jak napisałem, najeżdżaliśmy i łupiliśmy i byliśmy mocarstwem imperialnym.&lt;br /&gt;
Żadną tam historyczną cnotą.&lt;br /&gt;
II RP najechała na Ukrainę, Litwę, Białoruś i Czechy.&lt;br /&gt;
Przesunęła też przedrozbiorowe granice na zachodzie.&lt;br /&gt;
To tak dla przypomnienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 29 Sep 2008 19:41:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 583757 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Imperialistyczna cnota</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56523.html#comment-583753</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie wydaje mi się abym tak otwarcie obnosił się imperialistyczną cnotą. Po prostu przedstawiam fakty. Z tym imperialistycznym najeżdżaniem to róznie bywało. Onegdaj Bolesław Chrobry najeżdżał Czechy, a w rewanżu Brzetysław spalił całą Wielkopolskę łupiąc katedrę w Gnieźnie i wywożąc z niej ciało św. Wojciecha. &lt;br /&gt;
Czy rzetelne i uczciwe przedstawianie spraw takimi, jakie one były to &amp;#8220;łże &amp;#8211; imperialistyczna cnota&amp;#8221;? Jak w takim razie pisac o historii, czy znów mają byc w niej &amp;#8220;białe plamy&amp;#8221; bo ktoś uważa że samo przypominanie nieprzyjemnych spraw ma na celu ich chołubienie. Czy o to Igle chodzi? Czy tez źle zrozumiałem jego filozoficzno &amp;#8211; ideologiczny komentarz?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 29 Sep 2008 19:35:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 583753 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
