<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Rzepa dla połykaczy kłamstw&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Rzepa dla połykaczy kłamstw&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Owszem,to ten przypadek! Ziemkiewicz jest niewiarygodny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-586053</link>
 <description>&lt;p&gt;I nie tylko wobec własnych postulatów etycznych, ale dlatego, że w ogóle jest na bakier z etyką.&lt;br /&gt;
Sprawa jego &amp;#8220;ubezpieczenia się&amp;#8221; w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KRUS&lt;/span&gt;, przy równoczesnym wyśmiewaniu postaw roszczeniowych wobec państwa i wykorzystywania socjalu, a nawet nie tyle samych postaw, ile konkretnych grup społecznych &amp;#8211;  jest tego dobitnym dowodem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 11 Oct 2008 12:29:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 586053 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-586052</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie mogę się zgodzić z Twoją oceną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Arogancja &amp;#8212; zgoda. Cynizm &amp;#8212; ok, niech będzie.&lt;br /&gt;
Ale pogarda &amp;#8212; to mocne, bardzo wartościujące słowo. Słowo, które nie odnosi się do opinii, ale do uczuć i to tzw. wyższych. To może jeszcze dorzućmy coś o nienawiści i będzie komplet.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; owszem, często używa mocnych i obrazowych określeń, przemawiających do wyobraźni masowego odbiorcy. Mniejsza tu o ich trafność. Rzeczywiście, niosą one negatywny ładunek, wręcz obraźliwy. Terminy &lt;em&gt;polactwo&lt;/em&gt;, michnikowszczyzna_, a nawet o wiele mniej udany &lt;em&gt;wrzeszczący staruszkowie&lt;/em&gt; są z pewnością świadomie obraźliwe. Autor przecież jednak za każdym razem tymi publicystycznymi neologizmami określa nie tyle jakichś konkretnych ludzi (nawet &lt;em&gt;michnikowszczyzna&lt;/em&gt; nie jest o Michniku personalnie), ale pewne zjawiska społeczne i polityczne, nurty, trendy i postawy dotyczące większych lub mniejszych grup.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;On bodaj nigdzie nie napisał, że zjawiska, które tak zjadliwie opisuje jego nie dotyczą. Przecież zdarzało mu się &lt;em&gt;pojechać&lt;/em&gt; i po własnych środowiskach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jest też prawdą, że jego publicystyka jest pisana z pozycji człowieka sukcesu, przedstawiciela elit, który prycha z pogardą na plebs. To, że człowiek opisujący jakąś rzeczywistość siłą rzeczy staje poza nią, a może i ponad nią nie musi mieć jakiegokolwiek związku z jego rzeczywistymi odczuciami. Ale nawet, jeśli to pominiemy &amp;#8212; toż &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; jest zafiksowany na innym &lt;em&gt;celu&lt;/em&gt;. Toczy walkę z &lt;em&gt;salonem&lt;/em&gt;, elitami, inteligencją &amp;#8212; którzy zamykają dostęp do swych środowisk, manipulują aspirującymi &lt;em&gt;wykształceńcami&lt;/em&gt;, korumpują i ogłupiają cały naród w imię własnych interesów utożsamianych z racją stanu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednocześnie ma Ziemkiewicz &lt;em&gt;republikańską&lt;/em&gt; niechęć do nieróbstwa, do oglądania się na socjalne wsparcie od &lt;em&gt;jaśniepaństwa&lt;/em&gt; i pewną wiarę w mit &lt;em&gt;selfmejdmena&lt;/em&gt;. Ale jeśli miałbym wskazać grupę społeczną, do której prezentuje on trfałe urazy, a nawet pogardę &amp;#8212; to nie sytuowałbym jej wśród plebsu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obraźliwe określenie &lt;em&gt;menda internetowa&lt;/em&gt; w słowniku RAZa znaczy tyle, co &lt;em&gt;troll&lt;/em&gt;. Nie oznacza ludzi o innych poglądach. Pisał o tym wiele razy, podpierając się przykładami. Zresztą, wystarczy zajrzeć do salonowych archiwów bloga Ziemkiewicza, żeby przekonać się, że miał takich przykładów na pęczki. I, jeśli z jakiegoś powodu powstało &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; &amp;#8212; to właśnie ze względu na &lt;em&gt;mendy internetowe&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ziemkiewiczowi towarzyszy niewątpliwa buta wynikająca ze świadomości pozycji gwiazdy, a także zapewne z faktu, iż brak mu polemistów. To znaczy, jego tezy nie dostają kontry logicznie uargumentowanej, ale jedynie frontalne ataki pod hasłem &lt;em&gt;to burak, kto go czyta ten burak również&lt;/em&gt;. Być może, gdyby gość miał okazję zmierzyć się z realną krytyką, trochę by obniżył pułap samozadowolenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na koniec.&lt;br /&gt;
Gdy rozmawiamy o jakimś konretnym tekście, nie ma większego sensu mieszanie w to &amp;#8220;ogólnego obrazu jego autora&amp;#8221;. Albo w takim tekście rozmija się gość z prawdą (a przynajmniej z faktami), albo nie. Albo stawia celne diagnozy &amp;#8212; albo trafia kulą w płot.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może mieć to sens, gdy osobista postawa autora czyni go niewiarygodnym wobec jego etycznych postulatów. Ale &amp;#8212; i otym pisałem wyżej &amp;#8212; to nie ten przypadek*.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;em&gt;Przypadek&lt;/em&gt; &amp;#8212; tu: artykuł, którego dawno dawno temu dotyczył wpis gospodarza niniejszego bloga, od którego wszystko się zaczęło.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;

&lt;p&gt;Być może warto napisać osobny tekst o Ziemkiewiczu &amp;#8211; publicyście. Tam taka dyskusja miałaby więcej sensu. Z góry zastrzegam, że się nie podejmę, choć chętnie przeczytam i podyskutuję.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 11 Oct 2008 12:14:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 586052 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Odys&amp;Mindrunner ja kształtuję</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-586013</link>
 <description>&lt;p&gt;swój obraz Ziemnkiewicza nie na podstawie jednego zalinkowanego tekstu, bo fakt nie jest on jakis skandaliczny przecież.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale w jego twórczości wkurza mnie strasznie widoczna pogarda, arogancja, przekonanie o własnej wartości, cynizm, pokazanie, jaki autor jest wspaniały a reszta to plebs czy inne polactwo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla Ziemkiewicza każdy, kto nie uznaje jego poglądów, to medna internetowa, wstrętny ekolog, lewak, socjalista, biedak, któryu sam sobie winny, żul czy gostek, którego trza lać po mordzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dodac do tego liberalizm spod znaku świętego Korwina.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobne motywy np. czasem obecne są u Warzechy, np., w jego wpisach nt. Darfuru czy WOŚP.&lt;br /&gt;
To chwalenie się cynizmem, tą swoją ellitarnością, tym swoim sukcesem w przeciwieństwie do reszty hołoty.&lt;br /&gt;
Dla mnie ogólnie żenujące.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sorry, że nie na temat, ale tak odczuwam i takie zdanie mam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 20:55:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 586013 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja też przeczytałem </title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585972</link>
 <description>&lt;p&gt;ten tekst zalinkowany. I wiecie co. Chyba przesadacie z tą obleżywością. Ot, luźny styl, ale w tym konkretnie tekście po prostu skontrastował narzekania ludzi z ich wyrzucaniem w błoto pieniędzy. Chyba miał do tego prawo. Chociaż tekst bezcelowy sam w sobie. Jakoś te wpisy na blogu Ziekiewicza, te bardziej osobiste, w ogóle są tak nie-wiem-po-co.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 16:36:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585972 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Renato</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585949</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie jest moją winą, że nie umie Pani czytać ze zrozumieniem.&lt;br /&gt;
Może sobie Pani dopowiadać do moich wypowiedzi co Pani uważa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szczęśliwie, każdy kto chce, może sam sprawdzić, co w nich faktycznie się zawiera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze składania wyjaśnień wobec potwarcy czuję się zwolniony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żegnam, ponawiając uprzejmą prośbę, by Pani zostawiła mnie w spokoju.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 14:48:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585949 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585946</link>
 <description>&lt;p&gt;Przeczytałem tekst RAZa i jakoś nie widzę, by kapał od pogardy. Ale może ja przywykłem do jego stylu (i filtruję retoryczną manierą po prostu), albo też mam inną wrażliwość.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Być może to dlatego, że choć nie zaliczam się do &amp;#8220;nadzianych&amp;#8221;, nie miałem nigdy frajdy z &amp;#8220;igrzysk&amp;#8221;. Ani nie puszczam fajerwerków, ani sport mnie nie emocjonuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale mniejsza z tym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet jeśli by &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; rzeczywiście, to tu to tam wyrażał pogardę dla biedaków &amp;#8212; to w tekście zasadniczym, o którym jest tu dyskusja nie ma to miejsca. Krytyka jakichś osobistych cech, czy też postaw autora jest z zupełnie innej beczki. Nie dotyczy po prostu tego tematu. I nawet jeśli jeszcze &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; dłubie w nosie i puszcza bąki w towarzystwie, na co pani Ererka przedstawi piętnastu świadków &amp;#8212; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NIE&lt;/span&gt; MA TO &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZNACZENIA&lt;/span&gt;, gdy rozmawiamy o jego wizji historii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O tym mówiłem i ufam, że jasno to wynika z moich wyżej zamieszczonych wypowiedzi.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 14:40:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585946 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm, Leszek.sopot i RRK,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585942</link>
 <description>&lt;p&gt;gadają drogi Odysie, o tym artykule Ziemkiewicza:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://rafalziemkiewicz.salon24.pl/3292,index.html&quot; title=&quot;http://rafalziemkiewicz.salon24.pl/3292,index.html&quot;&gt;http://rafalziemkiewicz.salon24.pl/3292,index.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;jak dla mnie tekst jego słaby i faktycznie wobec biednych poogardliwy.&lt;br /&gt;
Acz Ziemkiewiczowi się zdarzały dużo bardziej żenujące artykuły, choćby na Interii, gdzie chciał lać w ordę zanoszenie koszulki &amp;#8220;Nie płakałem po papiezu&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 14:14:08 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585942 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Odys</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585941</link>
 <description>&lt;p&gt;Nawet nie wie Pan do czego się Pan odnosi i o czym Pan pisze?&lt;br /&gt;
Więc wyjaśnię:&lt;br /&gt;
Ziemkiewicz swoją &amp;#8220;krytykę&amp;#8221; biedaków mieszkających po sąsiedzku i psujących mu jego estetyczne doznania zawarł w opisie sylwestra.&lt;br /&gt;
To miał na mysli Autor bloga pisząc o Ziemkiewiczowej manifestacji pogardy dla biedaków.&lt;br /&gt;
Ja przytoczyłam mój tekst, który napisałam jako polemikę do wspomnianego tekstu Ziemkiewicza. Przytoczyłam na dowód, że pogarda dla Ziemkiewicza dla &amp;#8220;gorszych Polaków&amp;#8221;,  została zauważona i odnotowana nie tylko przez Leszka.sopota.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan podważył zasadność zarzutów Autora tylko na tej podstawie, ze Pan nie zna takiego tekstu Ziemkiewicza, w którym owe słowa pogardy dla biednych Ziemkiewicz zawarł.&lt;br /&gt;
Więcej &amp;#8211; Pan usiłowal podważyć wiarygodność słow Autora twierdząc, ze skoro Autor nie podał źródeł &amp;#8211; to teza o pogardzie Ziemkiewicza wobec  tych sąsiadów jest wątpliwa, zwlaszcza, ze Pan szukał i nie znalazl takiego tekstu Ziemkiewicza, który by te tezę Autora blogu potwierdzał. A skoro wątpliwe sa zarzuty wobe Ziemkiewicza &amp;#8211; to i pozostała treść też jest mało wiarygona.&lt;br /&gt;
Taki wniosek nasuwa sie z Pana komentarza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponieważ znam juz dość dobrze stosowane przez Pana metody dezawuacji tekstów i zarazem autorów blogów, którzy prezentują postawę, poglądy i treści dla Pana niemiłe &amp;#8211; napisałam, co napisałam.&lt;br /&gt;
I znalazlam potwierdzenie w Pana komentarzach, że wszystko to, co jest dla Pana niewygodne &amp;#8211; wywołuje natychmiastowy i niewybredny atak na oponenta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Malo mnie obchodzi Pana osoba, a jeszcze mniej Pana stosunek do mnie.&lt;br /&gt;
Ale proszę nie liczyć na to, ze jeśli zauważę manipulację &amp;#8211; to nie skorzystam z mojego prawa do wskazania na nią w komentarzu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To wszystko co mam Panu do powiedzenia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 13:51:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585941 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie odysie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585138</link>
 <description>&lt;p&gt;Problem w tym, że krytyka jest niewątpliwie rzeczą cenną i pożyteczną ale pod warunkiem, że dobrze wie o czym się pisze i co krytykuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ziemkiewicz bardzo często nie ma pojęcia o czym tak naprawdę i pisze lub ma pojęcie bardzo mgliste. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na przykład wtedy kiedy pisze na tematy prawne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale co tam będę dorzucał kamyków ze swojego ogródka &amp;#8211; wiadomo, że z racji wykonywanego zawodu jestem, dla Ziemkiewicza, reprezentantem sitwy i mafii więc cokolwiek napiszę ma taką dla niego wartość jak wstępniaki Michnika.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego polecam ocenę jakości publicystyki Ziemkiewicza z innej niż prawo dziedziny. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nic dodać, nic ująć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak nawiasem mówiąc, właśnie tak jak poniżej winna wyglądać krytyka, a nie przelany na papier natłok myśli na zasadzie swobodnych skojarzeń, jak to Pan Redaktor ma w zwyczaju.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.trystero.pl/?p=142#comment-4215&quot; title=&quot;http://www.trystero.pl/?p=142#comment-4215&quot;&gt;http://www.trystero.pl/?p=142#comment-4215&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Pierwsze pytanie jakie nasuwa się po przeczytaniu tekstu ‘Wielki krzyk polnych koników’ ekonomicznego eksperta Rzeczpospolitej Rafała Ziemkiewicza brzmi: o jakim kryzysie napisał swój artykuł Ziemkiewicz? Autor bowiem z uporem, świadomie lub nie, posługuje się określeniem ‘kryzys giełdowy’, mało tego, poświęca kilka akapitów obronie instytucji giełdy jako takiej i wydaje się, że w omnibusowym rozumie Ziemkiewicza obecne trudności naprawdę sprowadzają się do ‘kryzysu giełdowego’.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Ziemkiewicz zresztą wydaje się mieć nikłe pojęcie o całym kryzysie. W artykule napisał: kryzys spowodowany załamaniem rynków hipotecznych w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; jest niewątpliwy, widmo wielkiego krachu finansowego o globalnych skutkach straszy w mediach (być może znacznie wyolbrzymione, ale w tego rodzaju krzywym zwierciadle, jakim są współczesne media, inaczej być nie może). Wystarczyło przecież zapoznać się z medialnymi relacjami z zamkniętego spotkania Bernanke i Paulsona z członkami Kongresu, które odbyło się kilkanaście dni temu, a na którym Bernanke powiedział, że świat znajduje się dosłownie kilka dni od kompletnego roztopienia się systemu finansowego by zdać sobie sprawę z powagi sytuacji&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Ziemkiewicz nie przedstawia prawdziwych rozmiarów kryzysu albo dlatego, że nie ma o nich pojęcia albo dlatego, że zdaje sobie sprawę, że informują one o niewydolności systemu kapitalizmu korporacyjnego na Wall Street. &amp;#8220;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam temat red. Ziemkiewicza kończąc.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 09:43:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>adw.kmieciak</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585138 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Arturze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585162</link>
 <description>&lt;p&gt;A czy ja napisałem gdziekolwiek, że red. &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; ma zawsze rację?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja odnosiłem się do konkretnych zarzutów w konkretnej dyskusji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zarzut dyletenctwa był wśród nich najlżejszy i najmniej przeze mnie podejmowany.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, z chęcią przyjmując zakończenie tematu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 06 Oct 2008 17:15:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585162 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Arturze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585097</link>
 <description>&lt;p&gt;Czytam to &lt;em&gt;dzieło&lt;/em&gt; i, choć uważam, że to raczej duży spadek formy RAZa, nie zgadzam się z Pańską diagnozą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Krytyka, nawet najzjadliwsza, może być z różnych pozycji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można grzmieć, że ktoś popełnia nikczemności, że tak nie wypada, że wszyscy przyzwoici powinni odwrócić się, splunąć trzy razy przez lewe ramię i już nigdy takiego podleca nie czytać/wybierać/wpuszczać do domu etc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można też powiedzieć, że ktoś się kompromituje, bo jego czyny sprzeczne są z deklaracjami, a te znów z prawdami ogólnie znanymi; w ogóle jest cały zaplątany w nonsensach i kłamstwach &amp;#8212; a to szkodliwe jest nie dla żadnych moralnych nakazów, a dla tego, że wewnętrzne sprzeczności nie mogą dobrze działać i owocować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można też sugerować, że czyjeś czyny, choćby najszlachetniejsze w intencjach, są szkodliwe dla interesu np. ogólnego, i dlatego złe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie można by poszukać i jeszcze innych metod krytyki, ale na tych poprzestanę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsza metoda, to na mój rozum, moralistyka właśnie. Pozostałe dwie, choć również potępiają i oceniają, nazywają coś złem a coś dobrem &amp;#8212; to nie z pobudek moralnych. W znaczeniu takim, że nie opierają się na &lt;em&gt;kwestii smaku&lt;/em&gt;, a na jakichś racjonalnych argumentach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czytam RAZa nie od dziś, i choć nie da się ukryć, że jego polityczne sympatie odbierają mu nieco dystansu do rzeczywistości, śmiem twierdzić, że nie występuje on raczej z pozycji moralnych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Jestem w lepszej sytuacji, bo ja (wbrew życzeniom Ziemkiewicza), jego książkę pożyczyłem, nie kupiłem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 05 Oct 2008 21:48:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585097 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Barbapapa, odys</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-585074</link>
 <description>&lt;p&gt;Panowie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;proszę zadać sobie trudu i przeczytać przynajmniej obszerne fragmenty ostatniego Dzieła Mistrza &amp;#8211; tego o wrzeszczących staruszkach. Można zacząć od strony 51, tam gdzie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; porzuca na następne kilkaset stron świat polityki i zaczyna nieustającą litanię gorzkich pretensji wobec urzędników, prawników, lekarzy, księży (tych na wszelki wypadek tylko wspomina) no i oczywiście &amp;#8211; nie może się obejść bez ziemkiewiczowskiej demonologii &amp;#8211; przedstawicieli złowrogiego &lt;i&gt; Salonu &lt;/i&gt;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli nie jest to moralistyka to, co nią w takim razie jest?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Owszem, Ziemkiewicz pisząc o polityce wyszydza postawę, którą nazywa &lt;i&gt; moralistyką towarzyszącą &lt;/i&gt; problem w tym, że jak tylko od tej bieżącej polityki odchodzi natychmiast zaczyna uprawiać to, co sam z tak wielkim zaangażowaniem piętnuje. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wygląda na to, że polityka to taka eksterytorialna dziedzina, w której rządzą twarde, zazwyczaj bezwzględne zasady, które należy poznać tak, aby się nimi umiejętnie posługiwać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taki powiatowy  Machiavelli dla ubogich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie dlatego jest taki dla polityki wyrozumiały bo przecież z tej polityki żyje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast poza polityką nasz Drogi Moralista stawia wszystkim dookoła wielkie wymagania etyczne i gromi, piętnuje i śmieszy, tumani, przestrasza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żałosne to wszystko bardzo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet nie chcę się już tym Panem zajmować więcej &amp;#8211; jestem już wystarczająco zły na siebie, za ten czas i pieniądze jaką na te jego nowe Dzieło straciłem. Dramat po prostu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 05 Oct 2008 21:03:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>adw.kmieciak</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585074 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Wie Pan co,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584889</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Odysie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tenże Radbruch napisał kiedyś króciutki artykuł, zatytułowany &lt;em&gt;5 minut filozofii prawa&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od tego czasu uważam, że filozofia prawa jest zbędna, bo faktycznie da się wyłożyć w 5 minut.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego się takimi głupotami nie zajmuję, ceniąc wciąż Radbrucha.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, uporczywie twierdząc, że każdy ma wybór (może go Pan nazywać &lt;em&gt;wolną wolą&lt;/em&gt; ), a z much przykładu brać nie warto&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 19:40:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584889 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584875</link>
 <description>&lt;p&gt;Fakt, że czytuję i cytuję konstytucję nie znaczy iż &lt;em&gt;wziąłem się za konstytucjonalizm&lt;/em&gt;. Ja jestem prawa użytkwonikiem (ofiarą), nie znawcą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Radbrucha nie znam i pewnie długo jeszcze nie znajdę czasu, by poznać. Ale jego &lt;em&gt;formuła&lt;/em&gt; mi się spodobała, dzięki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby ją odważnie stosować, mało praw by się u nas ostało.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 17:31:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584875 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Odysie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584851</link>
 <description>&lt;p&gt;to w ogóle nie było prawo, więc pytanie nie ma sensu, proszę wybaczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie każdy system norm głoszący się prawem, jest prawem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Radbrucha polecam, zwłaszcza, że jak widzę wziął się Pan za konstytucjonalizm.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 16:03:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584851 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tak, Panie Yayco szanowny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584834</link>
 <description>&lt;p&gt;Jestem zmuszony do konsumpcji ustroju gospodarczego i politycznego, w którym żyję. Nikt mnie nie pyta, czy to lubię.&lt;br /&gt;
Życie w Polsce (choć czasem zastanawiam się czy w ogóle może być lepiej) polega na brnięciu w g&amp;#8230;, którego nie raz trzeba się nałykać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to nie jest kwestia &lt;em&gt;wyboru&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tzn. niejednokrotnie nie sposób uniknąć wyborów moralnie wątpliwych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A na przykład z pańskiej anegdoty, przypomnę sławne &lt;em&gt;prawo czerwonej flagi&lt;/em&gt;. Rzeczywiście, łamanie go było powodem do wstydu?&lt;br /&gt;
Czy raczej jego istnienie?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 14:40:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584834 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Odysie, zaczyna mnie Pan przerażać</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584832</link>
 <description>&lt;p&gt;najpierw Pan napisał:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Porównanie polskiego systemu prawnego (podatkowego zwłaszcza) do tego, co jedzą muchy, jest trafne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sęk w tym, że muchy mają jakieś prawo wyboru, co jeść.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja mam ograniczone. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
PS Muchy jedzą to, co lubią
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to mnie od nich różni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;/quote]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy na pewno to chciał Pan powiedzieć, co mi wynika?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 14:37:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584832 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584826</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
PS Muchy jedzą to, co lubią
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to mnie od nich różni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam również&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 13:25:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584826 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Odysie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584809</link>
 <description>&lt;p&gt;życie składa się z wyborów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Leon Petrażycki poszedł siedzieć, bo jako jeden z posłów &lt;em&gt;Dumy&lt;/em&gt; poszedł siedzieć za podpisanie &lt;em&gt;manifestu wyborskiego&lt;/em&gt;, w którym protestowano przeciwko rozwiązaniu tejże &lt;em&gt;Dumy&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy wyszedł, studenci chcieli wydać bankiet na jego cześć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Leon Petrażycki powiedział im podobno, że podpisując &lt;em&gt;manifest&lt;/em&gt; złamał prawo, bo tak nakazywała mu etyka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale nikt nie powinien cieszyć się i bankietować z tego powodu, że złamał prawo. Więc pić ze studentami nie zamierza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To tak bez związku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Muchy jedzą to, co lubią&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 12:05:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584809 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Renato</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584808</link>
 <description>&lt;p&gt;Kolejny raz wciska mi Pani coś, czego nie napisałem.&lt;br /&gt;
Byłoby to nudne, gdyby nie było, hmm, nieestetyczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie odnosiłem się w powyższej dyskusji do żadnych słów o żadnym &amp;#8220;sylwestrze&amp;#8221;. I nie zakwestionowałem żadnych &amp;#8220;faktów&amp;#8221; związanych z pierwszostyczniowym pseudoświętem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie oczekuję, że wskaże Pani odnośny cytat, potwierdzający Pani brednie.&lt;br /&gt;
Miło byłoby jednak, gdyby zechciała Pani pozostawić mnie w spokoju.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 11:56:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584808 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584807</link>
 <description>&lt;p&gt;Porównanie polskiego systemu prawnego (podatkowego zwłaszcza) do tego, co jedzą muchy, jest trafne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sęk w tym, że muchy mają jakieś prawo wyboru, co jeść.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja mam ograniczone. Jestem wbrew mej woli w tym systemie zanurzony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mogę oczywiście nie robić tego, na co pozwala mi dziurawe prawo i ogólna indolencja państwa. Mogę altruistycznie oddawać moje pieniądze różnym instytucjom. Dobrowolnie.&lt;br /&gt;
Ale to, na co ja dobrowolnie wydaję pieniądze, to już zupełnie inna historia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A po prawdzie, żeby nie robić, nie uczestniczyć w zjawiskach moralnie wątpliwych, musiałbym rzucić mój zawód i zostać jakimś pustelnikiem.&lt;br /&gt;
Co wciąż jeszcze nie jest wykluczone.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 11:47:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584807 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunner - sprytna metoda dezawuacji tekstów leszka.sopota</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584601</link>
 <description>&lt;p&gt;Popełnia Pan błąd i to podstawowy błąd  – leszek.sopot , świadek i uczestnik wydarzeń, nie skupia się na Rafale Ziemkiewiczu, który w tych wydarzeniach nie uczestniczył, bo był w tym czasie dzieciakiem.&lt;br /&gt;
Leszek.sopot skoncentrował się na prawdzie i protestuje przeciw kłamstwu Ziemkiewicza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo przekłamywanie szczegółów, podawanie „półprawd”, mieszanie faktów z ich dowolną interpretacją i jawnie propagandowe, służące konkretnej, propisowskiej tezie przedstawianie zdarzeń przez Ziemkiewicza – jest całym kłamstwem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wybrał Pan sprytną drogę dezawuacji tekstów leszka.sopota sprowadzając ja do niechęci jakiegoś anonimowego blogera do uznanego publicysty.&lt;br /&gt;
Nie udało się, bo udać się nie mogło – mimo nie tylko Pana wysiłków, ale i wsparcia innych „nowych” ników.&lt;br /&gt;
I ten uroczy Pana relatywizm, który zrównuje fakty  z konfabulacją i to pierwszorzędne Pana rozszerzenie „ a u was Murzynów biją” na całość zjawisk z absolutną niemożnością omawiania zjawisk jednostkowych, jeśli oczywiście wynika z nich negatywna ocena PiS.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To zresztą metoda nie tylko przez Pana stosowana.&lt;br /&gt;
Dość często widzę, gdy kwestionuje się fakty  &amp;#8211; jak czyni to choćby Odys w odniesieniu do słów o owym „sylwestrze” licząc na to, że udowodnienie owych faktów będzie utrudnione – a to już wystarczy do dyskredytacji autora i jego słow.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Daj Pan spokój – tu są za stare wróble na takie „cwaniutkie” sposoby..&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 10:14:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ererka</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584601 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Odysie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584572</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;pół Warszawy&amp;#8221;, Pan mówi?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zna Pan powiedzenie o tym, co jedzą muchy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 08:41:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584572 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Arturze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584549</link>
 <description>&lt;p&gt;To, co pan pisze, jest po prostu &lt;strong&gt;śmieszne&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mój znajomy z przygranicznej wsi w zeszłym roku zdobył wreszcie zawód (kierowca ciężarówki). Zatrudnił się na chwilę, ale zrezygnował. Dawali mu jedynie 3tys na rękę, na umowę (kwotę znam od jego babci, może nie jest prawdziwa). Dla tak kiepskiej kasy nie opłaca mu się rezygnować z &amp;#8220;mrówczego&amp;#8221; handlu z Białorusi. Opłacałoby mu się dla gwarancji socjalnych, ale te przecież ma, jako chłopski syn, z &lt;strong&gt;rolniczego&lt;/strong&gt; ubezpieczenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym i on i jego ojciec, utrzymują się ze świadczenia lokalnej społeczności usług: mechaniki pojazdowej, transportu (busik osobowy), koszenia kombajnem. Własne poletko i dwie krowy uprawiają w zasadzie hobbystycznie. Nie wiem nawet, czy mają te ziemkiewiczowe 5ha.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, nie płacą podatków ani &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt;. Bo przecież lokalne usługi nie zostawiają śladu w żadnych fakturach czy rachunkach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to wszystko jest w Polsce &lt;strong&gt;normalne&lt;/strong&gt;, powszechne. Ja nawet nie pojmuję, po cóż oni mieliby płacić &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt;, skoro państwo gwarantuje im pełen socjal z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KRUSU&lt;/span&gt;. jak można mieć coś taniej, to kto za to samo płaci więcej?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam pytanie: pomijając wszelkie nieuczciwości, kombinacje itp, gdyby pięciohektarowy gospodarz zaczął pisywać książki i felietony, wszystko to robił na umowę o dzieło &amp;#8212; a ubezpieczony był w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KRUS&lt;/span&gt;, od urodzenia, to byłoby to uczciwe, czy nie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja, panie Arturze, przez połowę mojego życia zawodowego pracowałem jedynie na umowę o dzieło. &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; (a raczej &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt;, bo tylko ta składka mnie interesuje, reszta niestety jest przy okazji), miałen najpierw na ojca, a potem &amp;#8212; na uczelnię. Razem z żoną i trójką dzieci. Teraz mam stałą umowę na &lt;em&gt;minimalkę&lt;/em&gt;, reszta wciąż na umowę o dzieło, bez składek.&lt;br /&gt;
Prawo na to pozwala.&lt;br /&gt;
Uważam, że to prawo jest kretyńskie.&lt;br /&gt;
Ale innego nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli przyjdzie mi ochota &lt;strong&gt;dobrowolnie&lt;/strong&gt; oddać swoje pieniądze potrzebującym, czy przez państwowe, czy inne instytucje &amp;#8212; to zrobię to, niezależnie od Pańskich i podobnych apeli by działać z duchem prawa czy solidarności społecznej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Arturze, żeby nie było wątpliwości. Tak robi z pół Warszawy. I to nie biedniejsze pół.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak ktoś stworzył system tak dziurawy, że można go jedynie durszlakiem nazwać, to niech nie ma pretensji, że gdzieś ciurka woda. Zwłaszcza, że te pretensje zgłasza bardzo wybiórczo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę poszukać, na pewno &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; łamie prawo znacznie bardziej bezpośredno. Np. nie wypełnia obowiązku meldunkowego. Na pewno znajdzie się niejeden solidniejszy paragraf niż &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KRUS&lt;/span&gt;. Polskie prawo jest bogate.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Nazywanie RAZa moralistą, jest śmieszne. Moralistą jest Michnik, Wildstein. Ale &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; odkąd pamiętam, odwoływał się nie do zasad moralnych a do zdroworozsądkowych, uparcie powtarzając, że polityka jest dziedziną w której liczy się skuteczność, nie moralność.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 07:32:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584549 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>...</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56557.html#comment-584538</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;adw.kmieciak&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;No i gadanie o tym jego KRUS-ie, że go płaci, to wydaje mi się jednak czepialstwem.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czepialstwem? Litości! &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jaki z niego rolnik do stu piorunów!?&lt;br /&gt;
Wstydu nie ma po prostu i tyle. &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KRUS&lt;/span&gt; to granda ale wielkomiejski literat w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;KRUS&lt;/span&gt; to granda do kwadratu. &lt;br /&gt;
Sam takim &lt;i&gt; &amp;#8220;rolnikiem&amp;#8221; &lt;/i&gt; też mogę zostać ale wie Pan &amp;#8211; mam jakieś dziwne skrupuły. &lt;br /&gt;
Panie Grzesiu można przeliterować: Kasa &lt;b&gt;Rolniczego&lt;/b&gt; Ubezpieczenia Społecznego&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moralista się znalazł. Główny specjalista od moralnej rewolucji, zwolennik wolnego rynku, pogromca Układu i kronikarz choroby Adama Michnika. Ciekawe jakby ten ostatni do KRUS-u się zapisał to co by się stało? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nowe dzieło pt. &amp;#8220;Michnikowszczyzna&amp;#8221; XXV&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze raz to przeliteruję, bo chyba poszło w eter i tam zaginęło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Republikanin w typie amerykańskim. Tzn. chętnie gada (i może nawet wierzy) w wolny rynek i proste zasady, ale wykorzysta również okazje, które państwo tworzy szkodząc samo sobie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prawdę mówiąc, nigdy nie zauważyłem w pisaninie RAZa moralizmu. Zwykle dominuje jednak ironia i sarkazm, przeplatane cynicznymi komentrzami do rzeczywistości. Np. te wielkie narzekania na &amp;#8220;Michnikowszczyznę&amp;#8221;, że w niej moralizuje ignorują fakt, że właściwie on w niej po prostu analizuje (inna sprawa, czy prawidłowo czy nie) zjawisko polityczne jakim była dominacja informacyjna GW i zbliżonych do nich światopoglądowo mediów w latach 90-tych. Samo zjawisko było w koncu ciekawe i chyba warte analizy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O ile dobrze pamiętam, spory fragment był tam poświęcony (a może to było w innej książce?) właśnie postrzeganiu w Polskiej politice wszystkiego przez pryzmat moralności, podczas kiedy warto po prostu zastanowić nad samą doktryną, wybranymi metodami i skutkami. I tak było to w wiekszości w &amp;#8220;Michnikowszczyźnie&amp;#8221; potraktowane. Więc narzekanie, że &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;RAZ&lt;/span&gt; to moralista to tak naprawdę walka z utworzonym przez siebie argumentem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawiasem mówiąc, kiedy prowadzę szkolenia czy piszę tłumaczenie (nie, nie żadne wielkie dzieło, małpa by to zrobiła), też korzystam z przywileju podatkowego. Czy powoduje to, że nie mam już prawa nigdy się wypowiadać w sprawie podatków albo twierdzić, że to głupi system? Czy może dopiero, kiedy posypię głowę popiołem i rozdam swoje szaty bezdomnym?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 06:51:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Barbapapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584538 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
