<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Jaruzelski jest niewinny&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Jaruzelski jest niewinny&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>-</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-585673</link>
 <description>&lt;p&gt;To byłaby ironia skazywać Jaruzelskiego za złamanie konstytucji &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt; mimo,że ewidentnie ją złamał. W 1980-1981 roku większość marzyła o tym  żeby ten potworek legislacji trafił do kosza &amp;#8211; razem z przewodnią siłą partii i konstytucyjną przyjaźnią z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli &amp;#8220;karnawał Solidarności&amp;#8221; mógł trwać tak długo, to tylko dlatego,że kierownictwo &amp;#8220;S&amp;#8221; cały czas pilnowało siebie i masy związkowe , aby nie naruszyć kilku podstawowych tabu : &amp;#8211; nie mówić nic złego o &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt; i układzie warszawskim (bo tak skończyły Węgry) &amp;#8211; nie mówić o wolnych wyborach (bo tak skończyła Czechosłowacja) &amp;#8211; nie podważać &amp;#8220;kierowniczej roli PZPR&amp;#8221; &amp;#8211; bo to było tabu dla &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt; &amp;#8211; nie wchodzić na teren &amp;#8220;resortów siłowych&amp;#8221; czyli &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;MON&lt;/span&gt; i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;MSW&lt;/span&gt;, bo to było podwórko generałów, a to oni mieli realną władzę a nie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PZPR&lt;/span&gt;  &amp;#8211; pod żadnym pozorem nie wyprowadzać ludzi na ulice, bo tak wyglądał grudzień i październik &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W 1981 roku większość społeczeństwa wiedziała dokładnie w jakich ramach się porusza i starała się dotrzymać tych niepisanych ustaleń. W zamian za to oczekiwało partnerskiego traktowania Solidarności  przez władzę. Przez wiele miesięcy  stan chwiejnej równowagi dawało się utrzymać. Jaruzelski ten niepisany kontrakt złamał  i za to chcielibyśmy go ukarać , a nie za naruszenie praw obowiązujących w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt;. Wyrok który zapadnie przed sądem,niezależnie od tego jaki będzie,  nie da satysfakcji nikomu.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 09 Oct 2008 08:41:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KrzysP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585673 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Leszku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584950</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja powiem tak &amp;#8211; nie do końca potrafię zrozumieć, jakby &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JPII&lt;/span&gt; miał powstrzymać Rosję przed wejściem do Polski, skoro nie udało mu się powstrzymać Rosji przed wejściem do Afganistanu. Spodziewałbym się raczej po nim apelu, by Polacy nie dali się sprowokowac do hekatomby krwi na ulicach, by przywódcy S nie wysyłali robotników na ruskie czołgi, by trwać w oporze biernym, ale nie ginąć w samobójczym zrywie. &lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; w 1980 jeszcze nie miała Reagana. Na inwazje Rosji na Afganistan jeszcze nie odpowiedziała. Czas powalenia na kolana &amp;#8220;Imperium zła&amp;#8221; jeszcze nie nadszedł. Skoro w wolnej Europie pozwoliliśmy na to, co działo się na Bałkanach,  nie mam żadnych złudzeń, że ani &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; ani Zachód nie uczyniłby nic w razie ruskiej inwazji. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedyś historycy dostana w swoje ręce zapis rozmow panów z Kremla z ich pachołkami z Warszawy. Co kto komu obiecał, jak pilnował i jakie decyzje podjął. Na razie jednak pozostaja nam &amp;#8220;domysły&amp;#8221;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko nie rozumiem jednego &amp;#8211; jak można od aroganckiego sowieckiego namiestnika i kolaboranta spodziewać sie zachowań honorowych i skruchy? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Norwedzy dali rade z Quislingiem, Afgańczycy z Nadzibullahem. A my &amp;#8211; jak dupy wołowe. Ech, szkoda gadać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 05 Oct 2008 10:19:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584950 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Sajonara</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584810</link>
 <description>&lt;p&gt;Pod jakim paragrafem? Zgodnie z Konstytucją &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PZPR&lt;/span&gt; miała czuwać nad tym, aby lud pracujący miast i wsi sam mógł o sobie decydować. Wprowadzenie stanu wojennego w najbardziej oczywisty sposób jest sprzeczne z zapisem konstytucji, w której przecież nie zapisano, że kierownicza rola &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PZPR&lt;/span&gt; ma mieć charakter dyktatorski. Wbrew pozorom zapisano w niej wiele ładnie brzmiących zdań, które gen. Jaruzelski swoim i swoich kolegów postępowaniem ośmieszył. &lt;br /&gt;
Oczywiście, że piszę to w sposób kpiarski, ale skoro generał jawnie kpi z mojego rozsądu w swojej jeszcze niedoczytanej do końca mowie obończej, to ja mogę na niego spojrzeć z punktu widzenia obrońcy zasad Konstytucji &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&amp;#8220;S&amp;#8221; wyraźnie się w okresie październik- grudzień zapędziła za daleko w swoim radykalizmie. Ba, ale jest wiele dowodów świadczących o tym, że w przeważającym stopniu zawdzięczaliśmy to celowej prowokacji władz i służby bezpieczeństwa, który chciały bardziej upradopodobnionych warunków w kraju dla uzasadnienia decyzji o stanie wojennym. W przypadku interwencji z zewnątrz srawa dla polskich komunistów byłaby prosta &amp;#8211; oni nic, przy najszczerszych chęciach nie mogli na to poradzić. Wszystko jest winą Kremla. Ale w przypadku, gdy zdecydowali sami rozprawić się z &amp;#8220;S&amp;#8221; i władzę partii &amp;#8220;utrzymać na pałach&amp;#8221; to rozpaczliwie szukali wszelkich możliwych dowodów na to, aby uzasadnić swoją decyzję. Jeśli ich nie było to należało je stworzyć.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 12:09:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>leszek.sopot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584810 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>leszek.sopot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584766</link>
 <description>&lt;p&gt;ja rozumiem, ale pod jaki to paragraf podciągnąć. Pod jaki paragraf podciągnąć zawiedzione nadzieje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak daleko idące ustępstwa można było osiągnąć? To dzisiaj jest gdybologia i nie ma człowieka, który by na nie odpowiedział. Czy Jaruzelski miał ochotę by eksperymentować? Czy miał wyobraźnię? A może mu w głowie kołatały sie wspomnienia czystek oraz przykład Czechosłowacji. Tam na mniejszą skalę nie udało się zapanować nad żywiołem. Kto zapanowałby nad żywiołem Solidarności? Gdzie była granica akceptowalna dla Sowietów?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest masa pytajników. Nie na głowę generała, który przecież bronił reżimu, który bał się że zniknie, bo zawsze go można było kimś innym zastąpić. Nie sądzę, żeby w ówczesnym KC był ktoś z siłą, wolą i pomysłem tak pokierować przemianami w Polsce, żeby z jednej stronie zadowolić ruch solidarnościowy, a z drugiej obłaskawić Moskwę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 04 Oct 2008 06:40:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584766 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq </title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584753</link>
 <description>&lt;p&gt;A dla mnie zastanawiająca jest i do dziś nie wpełni poznana okolicznośc wycofania się z planów interwencji w grudniu 1980 r. Bo jeśli to postawa JP2 i Amerykanów spowodowała wycofanie się z tych planów, to w jakich okolicznościach sowieci by się jednak zdecydowali. Wówczas w grudniu nie mogli być pewni, że Polacy rozprawią się z &amp;#8220;S&amp;#8221; sami. Być może pogodzili się już z istnieniem &amp;#8220;S&amp;#8221;, ale robili wszystko by jej nie było &amp;#8211; bo niby co innego mogli robić.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 21:21:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>leszek.sopot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584753 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>leszku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584723</link>
 <description>&lt;p&gt;W pełni się zgadzam. &lt;br /&gt;
W sumie nalezy sie zastanawiac, czy plany wprowadzenia stanu wojennego nie byly na tyle na bieżąco konsultowane i nadzorowane przez sowietow, ze przed grudniem mieli juz oni pewnosc (albo wystarczajace przekonanie) , ze akcja Jaruzela zakonczy sie &amp;#8220;powodzeniem&amp;#8221; i zrezygnowali z uruchamiania gotowosci wlasnych sil&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 19:10:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584723 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeg</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584680</link>
 <description>&lt;p&gt;To prawdziwe informacje. Interwencja miała być w grudniu 1980 r. Mogło do niej także dojść w marcu 1981 r. Później żadne znaki na niebie i ziemi nie wskazywały, że do niej dojdzie. Do interwencji w grudniu nie doszło z powodu interwencji samego JP2 oraz &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;. W marcu sami Polacy potrafili się dogadać, aby do nich nie doszło. Rosjanie widząc z jakimi komplikacjami wiązałoby się powtórzenie wariantu czechosłowackiego z 1968 r. bardzo wstrzemięźliwie zaczęłi myśleć o ewentualnej interwencji i robili wszystko by zrobili ją sami Polacy. Nie ma podstaw, aby stwierdzić, że gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego, którego celem było poradzenie sobie z &amp;#8220;problemem Solidarności&amp;#8221;, zdecydowali by się na jakikelwiek posunięcie militarne.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 15:23:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>leszek.sopot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584680 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Sajonara</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584679</link>
 <description>&lt;p&gt;Od momentu uchwalenia na zjeździe &amp;#8220;S&amp;#8221; Posłania do narodów sytuacja między władzą a &amp;#8220;S&amp;#8221; zaczęła się zaostrzać. Jaruzelski wysunął pomysł rozmów z udziałem Kościoła i &amp;#8220;S&amp;#8220;w celu szukania porozumienia przy najważniejszych problemach. Glemp o powołanie Rady Porozumienia Narodowego b. zabiegał. &amp;#8220;S&amp;#8221; odpowiedziała pozytywnie i odpisałą na jakie tematy chciałaby rozmawiać. Odbyło się jedno(!) spotkanie przygotowawcze z udziałem Glempa, Wałęsy i Jaruzelskiego, który je bardzo rozreklamował, ale później już nic nie zorganizował. Nie dopuścił więc do porozumienia i rozmów z własnej woli. Jest więc winny temu, że  sam pogrzebał szanse negocjacji i temu, że zaostrzył kurs w celu wywołania konfliktów i niepokojów, które miały stanowić alibi dla wprowadzenia stanu wojennego. &lt;br /&gt;
To, że w 1988 rozpoczęła się realizacja innej koncepcji zależało przede wszystkim od zmian w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;, gdzie zmiany wyprzały to co działo się w Polsce. Jaruzelski był w rozkroku. Z jednej strony chciał by spostrzegano go jako najwierniejszego sojusznika &amp;#8211; a więc musiał reformować i demokratyzować, a z drugiej strony był wciąż zakładnikiem przewodniej roli &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PZPR&lt;/span&gt; dla której stan wojenny wprowadził. Gdyby stanu wojennego nie było to zmiany w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PRL&lt;/span&gt; byłyby szybciej niż w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 15:15:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>leszek.sopot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584679 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Barbapapa</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584609</link>
 <description>&lt;p&gt;Stalowy Breżniew i rok po sowieckiej inwazji na Afganistan. W tym kontekście pomruki Waszyngtonu brzmią &amp;#8211; no właśnie jak pomruki. Mruczenie. Niesłyszalne w chrzęście gąsienic ruskich tanków. &lt;br /&gt;
No i nie wierze, ze w aktualnym klimacie stosunków polsko-rosyjskich dowiemy się jak było. Na razie Ruscy po prostu będa bronić swojego czlowieka.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 10:36:09 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584609 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584571</link>
 <description>&lt;p&gt;Bo w 1980 interwencja była rozważana jako opcja (do tego stopnia że rozpoczęto koncentrację wojsk na granicach i w jednostkach w Polsce) &amp;#8211; opracowania na ten temat akurat opisują to dość dokładnie. Jak również fakt, że ostatecznie Sowieci się na to nie zdecydowali w obliczu pomruków Waszyngtonu i pojawienia się alternatywnej opcji &amp;#8211; rozwiązania sprawy wewnętrznie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 08:40:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Barbapapa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584571 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Leszku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584553</link>
 <description>&lt;p&gt;Jaruzelskiego czesto przedstawia sie jako postać tragiczną, kontrowersyją i rozdartą w ocenie, co jest dobre dla Polski. Rzuca się na szale postać Wielopolskiego. Zawsze otwieram wtedy ze zdumieniem oczy. Jaruzelski to przecież zwyczajny bolszewicki namiestnik, kolaborant pełna gęba. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nikt na siłę na świecznik go nie pchał, nikt nie nie kazał wspinać się po szczeblach kolaboracyjnej kariery. Dokonał we własnym sumieniu wyboru &amp;#8211; bedzie współpracował i tworzył system ucisku, zawiadywał nim, trzymał kaganiec i bat w ręku. Nie był to zaden Wallerod, tylko Quisling. Komunistyczny aparatczyk na żołdzie okupanta. Takie mam o nim zdanie.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast co do interwencji wojsk rosyjskich &amp;#8211; byłem we wrześniu w Uzbekistanie i Tadżykistanie. Całkiem sporo mieszkańców tego kraju stacjonowało jako zołnierze armii czerwonej u nas, w okręgu Kaliningradzkim albo w dawnym &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NRD&lt;/span&gt; &amp;#8211; dlatego doskonale kojarzą gdzie jest Polska. I od dwóch z nich niezależnie słyszalem tą samą historie &amp;#8211; ze w 1980 byli postawieni w stan gotowości (w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NRD&lt;/span&gt;), przesunięci na granice i z rozkazami oczekiwania na wejscie do Polski. Byli prawie pewni interwencji, ktora na szczęscie nie nastapiła. Było to na rok przed wprowadzeniem stanu wojennego&amp;#8230; Trudno mi to skomentować, ale to były opowieści prostych ludzi, byłych żołnierzy sowieckiej służby zasadniczej, a nie polityków czy zawodowych wojskowych. Minie pewnie z 50 lat, zanim dowiemy się jak było w rzeczywistości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 07:44:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584553 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jaruzelski jest winny tego, ze nie miał i nie ma odwagi</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leszek-sopot/56603.html#comment-584550</link>
 <description>&lt;p&gt;odwagi przyznać, ze bronłi Polski takiej jaka mu pasowała. Bronił &amp;#8220;swojej&amp;#8221; Polski.&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Jego&amp;#8221; Polska była w trwałej przyjaźni z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZSRR&lt;/span&gt;, utrzymywała reżim centralnego planowania.&lt;br /&gt;
Nie mogę się zdecydować czy Jaruzelski był naiwnym ideowcem, który wierzył w ten system, czy cynicznym graczem, który parł do władzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z powyższego tekstu już wiem, że tłumaczenia są kiepskie. Ja mam pytanie czemu był winny. Proszę nie zbywać mnie że to naiwne pytanie, bo na prawdę jestem ciekaw o co można oskarżyć Jaruzelskiego. Czemu był winny? Oprócz tego, ze bronił reżimu (ale czy ktoś w &amp;#8217;80 sądził, że jaruzelski pozwoli temu rezimowi paść?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 03 Oct 2008 07:30:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sajonara</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 584550 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
