<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Orędzie prezydenta Lecha Kaczyńskiego&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Orędzie prezydenta Lecha Kaczyńskiego&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Joteszu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585781</link>
 <description>&lt;p&gt;Nieszkodzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znam paru obłożnie chorych, w tym blogerów, którzy nawet przez sen na klaśniecie i wymówione nazwisko &amp;#8211; Kaczyński, zrywają się z krzykiem albo się moczą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety nie jestem w stanie rozpoznać tej jednostki chorobowej jako, że nie nie znam się na procedurach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; a także nie umiem wypisywać recept.&lt;br /&gt;
Co nie zmienia..&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 09 Oct 2008 16:08:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585781 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585779</link>
 <description>&lt;p&gt;Pozwoli Pani, że wyrażę swoje współczucie z powodu tego, co spotkało Pani koleżankę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zmienia to jednak faktu, że są to wypadki jednostkowe, które niewątpliwie wpływają na publiczny odbiór sytuacji jako całości. Być może błędnie. Nie mnie o tym wyrokować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bazując jednak na doświadczeniach z tamtego obszaru, śmiem twierdzić, że prywatyzacja instytucji płatniczych byłaby najgorszym co mogłoby się przytrafić temu państwu w zakresie ochrony zdrowia jego obywateli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 09 Oct 2008 15:57:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585779 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło - dziękuję!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585644</link>
 <description>&lt;p&gt;Pana Prezydenta nie słuchuję, bo mam trudności z koncentracją na usilnych próbach zrozumienia dźwięków. &lt;strong&gt;W czytaniu Prezydent jest dużo przystępniejszy&lt;/strong&gt;. Odniosłem tylko wrażenie, że Pan Prezydent nieprecyzyjnie nazywa chęć komercjalizacji prywatyzacją, ale być może to mi się wszystko miesza, bo jestem tylko architektem a żona ekonomistka nie potrafi mi tego wytłumaczyć...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W telewizji pokazali, tej od prezesa Urbańskiego, zadowolonych i chwalących pacjentów jakiejś skomercjalizowanej przychodni czy szpitala. Na pytanie jak głosowali by podczas referendum, odpowiedzieli, że przeciw. Oni sami nie mieli pojęcia, że leczą się w już skomercjalizowanej jednostce. Chyba że to miało znaczyć &amp;#8220; komercjalizacja &amp;#8211; &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TAK&lt;/span&gt;, prywatyzacja &amp;#8211; NIE!&amp;#8221; Ale o tym Pan Prezydent nie mówił...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 09 Oct 2008 07:17:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>chamopole</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585644 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Kaziku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585614</link>
 <description>&lt;p&gt;Ależ to właśnie oznacza, że kontrakt szpitala był na tyle pojemny, że tak to wyglądało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę mi wierzyć, że w innej sytuacji o ile nie było zagrożenia życia, nikt z Pańskiej rodziny nie uzyskałby niezbędnej pomocy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety. Tak skonstruowany jest ten system. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Słyszał Pan o kobietach szukających porodówki w czasie trwającej akcji porodowej? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moja koleżanka z pracy, przy zaawansowanej chorobie nowotworowej nie mogła znaleźć miejsca do zrobienia tomografii, bo to była druga połowa roku&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już dziś się tym nie przejmuje, ponieważ umarła. A była pracownikiem służby zdrowia od jakiś trzydziestu lat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie to wszystko jest przerażające. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo to jest bezduszny system. Okrutny. Przy takich pieniądzach w niego wtłaczanych, nie potrafię znaleźć uzasadnienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 21:04:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585614 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585601</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeśli chodzi o polski system to ja (nie ja, rodzina w zasadzie) go zna z autopsji. Jak ktoś już wylądował w szpitalu to najpierw go badali i/lub cięli. I nikt nie wstrzymywał tych procedur bo nie miał zgody płatnika. Wprost przeciwnie do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W szczegóły ustawodawcze to się nie będę zagłębiał, bo zwyczajnie ich nie znam. Poza tym co widać ogólnie. Czyli jeden płatnik państwowy, sieć jakichś tam ZOZów (o dziwacznej formie prawnej) i sieć prywatnych placówek, która też ma prawo do zawierania kontraktów z &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 20:29:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585601 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Kaziku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585591</link>
 <description>&lt;p&gt;A wie Pan, że to jest ciekawa kwestia. Czy &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; zawiera kontrakt z placówką i przelewa na jej konto pieniądze, które w przypadku niewykorzystania należy zwrócić, czy też jest tak jak Pan pisze, że zabieg się wykonuje, a potem &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; za niego płaci. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dowiem się. Bo jakoś mi coś majaczy, że jednak stosowane jest to rozwiązanie pierwsze, ale jak mówię &amp;#8211; pewności nie mam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za tym, że tak jest przemawiałby fakt, że moja pensja również opłacana jest z pieniędzy Funduszu. A co jak co, ale pieniądze przychodzą o czasie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W jednym nie  ma Pan racji. Jeśli placówka służby zdrowia przekroczy zakontraktowany limit świadczeń, to już ich &lt;strong&gt;nie udziela&lt;/strong&gt; w ramach ubezpieczenia. I Fundusz się tym nie przejmuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co najwyżej w kolejnym roku taka placówka może wystąpić o zwiększenie kontraktu na określone świadczenia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko, że jak się okaże, że było ich mniej to Fundusz znowu zmniejszy kontrakt na te usługi w roku kolejnym, po roku kolejnym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak dokolutka, dokolutka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fakt, że na ubezpieczenie w Polsce to każdego &lt;em&gt;stać&lt;/em&gt; bo jak już nawet nie pracuje, to ubezpieczy go Urząd Pracy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego bycie dawcą w Polsce jest dobrowolne.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 19:54:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585591 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585588</link>
 <description>&lt;p&gt;Różnica polega na tym, że w Polsce &amp;#8211; jeśli zabieg czy badanie występuje w katalogu świadczeń &amp;#8211; to najpierw się je wykonuje a potem dochodzi wypłaty u płatnika (jeśli przekracza limit czy coś takiego). &lt;br /&gt;
W Stanach &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NAJPIERW&lt;/span&gt; musi Pani uzyskać zgodę płatnika.&lt;br /&gt;
Dlatego tak wielu, mimo posiadanego ubezpieczenia, przechodzi do krainy wiecznych łowów.&lt;br /&gt;
Nie mówiąc już o prawie 45 milionowej rzeszy, której na żadne ubezpieczenie nie stać, nawet jeśli legalnie pracują. To są &amp;#8220;dawcy&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 19:41:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585588 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło </title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585578</link>
 <description>&lt;p&gt;Doprawdy&amp;#8230; myślałby kto&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 19:22:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585578 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Kaziku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585577</link>
 <description>&lt;p&gt;Dokładnie to ja nie wiem jak jest w tych Stanach. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardziej dokładnie wiem jak jest u nas. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I staram się te różnice odnaleźć, bo Pan pisze, że są a jednocześnie przywołuje argument, który wedle mnie tej różnicy  nie ujawnia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;U nas też nikt nie wykona badania jeśli &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; się na nie nie zgodzi. Jeśli nie ma takiego badania na liście świadczeń. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jest to kwestia ceny tylko kontraktowania (stąd się biorą limity świadczeń) i tej listy świadczeń refundowanych. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedno co jest może odmienne, że w stanie zagrożenia życia w Polsce pomoc należy się bez względu na ubezpieczenie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potem jednak nieubezpieczony musi te pieniążki zwrócić...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 19:21:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585577 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowna Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585575</link>
 <description>&lt;p&gt;Bo ja się &lt;i&gt;bojam&lt;/i&gt; do pani odezwać, żeby to za &lt;i&gt;napaść&lt;/i&gt; nie zostało uznane.&lt;br /&gt;
Bo, że ja się &lt;i&gt;nie nadaję&lt;/i&gt; to ja już wiem.&lt;br /&gt;
A nawet się z tym pogodziłem i &lt;i&gt;na tacę&lt;/i&gt; za to dałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale niech już będzie zgoda &lt;i&gt;nasza&lt;/i&gt; i na pohybel &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 19:18:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585575 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło Szanowny</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585569</link>
 <description>&lt;p&gt;A tak konkretnie to co Pan skrytykował?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo jak czytam to, co Pan napisał przed chwilą to z każdym słowem się zgadzam, a Pan pisze, że to głos krytyczny wobec mojego wpisu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No to się poczułam zagubiona jakać taka&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I Pan mi tu Panie Igło &lt;em&gt;nie wyjeżdża z czymś takim&lt;/em&gt; :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 19:05:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585569 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585568</link>
 <description>&lt;p&gt;niezupełnie jest tak, jak Pani mówi. To znaczy w Stanach. &lt;br /&gt;
Tam nikt nie wykona badania, zabiegu jeśli nie ma zgody płatnika. To, co Pani może zobaczyć na ekranie telewizora w serialach różnych to &amp;#8220;pic na wodę fotomontaż&amp;#8221;.&lt;br /&gt;
Nie mówię o badaniach podstawowych, ale tomografii czy innych to już nikt Pani nie zrobi jak nie będzie &amp;#8220;approval&amp;#8221; płatnika. Nawet w stanie zagrożenia życia!&lt;br /&gt;
W Polsce to raczej kwestia sztywnych i niskich cen po jakich płaci płatnik (jeden!) a nie tego, że jeśli wymaga tego Pani stan zdrowia nie przeprowadzi się jakiegoś zabiegu czy badania. Dlatego zupełnie nie rozumiem dlaczego zlikwidowano Kasy. &lt;br /&gt;
Tak źle jak w Stanach to jescze w Polsce nie jest, proszę mi wierzyć. :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 19:04:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585568 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No widzisz szanowna Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585565</link>
 <description>&lt;p&gt;jeśli można podejść krytycznie ( do twojego wpisu), nie narażając się...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż, ja jestem za tym aby &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; rozpędzić na 16 wiatrów a nawet 37.&lt;br /&gt;
I w jego zamian wprowadzić konkurujące ze sobą Kasy Chorych.&lt;br /&gt;
Prywatne i państwowe, do jakiegoś poziomu obowiązkowe a ponad ten poziom dodatkowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I wtedy szpitale będą tylko świadczeniodawcą tyle, że nie uzależnione od jednego płatnika.&lt;br /&gt;
I wtedy mnie już będzie obojętne, czy te szpitale/przychodnie będą prywatne czy państwowe. Będą konkurować.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 18:53:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585565 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jeśli można... bo nie wiem czy można</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585563</link>
 <description>&lt;p&gt;Chciałam tylko zauważyć, że na ten moment to u nas jest bardzo podobnie, jak w amerykańskim systemie opisywanym przez Pana Kazika. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć służba zdrowia jest publiczna, co do zasady.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż płacę na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; składki, więc to &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; jest ubezpieczycielem, świadczeniodawcą jest określona placówka medyczna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Płatnikiem jest Narodowy Fundusz Zdrowia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I mogę mieć ważne ubezpieczenie, lekarze mogą chcieć mnie leczyć, ale jeśli &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; nie zechce za to zapłacić to przechodzę do krainy wiecznych łowów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chyba, że stać mnie na prywatne leczenie. W odniesieniu do niektórych chorób, to nikogo nie stać.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 18:43:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585563 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@ Igła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585555</link>
 <description>&lt;p&gt;Przepraszam w takim razie, bo ja tu nowy jestem i mogę skrótów (?) jeszcze nie łapać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałem tylko powiedzieć, że jeśli należy się nad czymś &amp;#8220;pochylić&amp;#8221; (tak się to nazywa?) ze szczególną uwagą to nad ubezpieczycielami a nie świadczeniodawcami.&lt;br /&gt;
W tym ostatnim wypadku popyt na usługi będzie zawsze (jesteśmy śmiertelni i na dodatek chorujemy) i tu konkurencja jest jak najbardziej wskazana, bo to podnosi poziom usług.&lt;br /&gt;
Natomiast jeśli się ten sam mechanizm, czyli szeroką prywatyzację, wrzuci na stronę płatników, to pacjenci będą w takiej samej d* jak w Stanach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I przyznam szczerze, wolałbym tego tu uniknąć.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 17:46:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585555 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Proszę pana Kazika</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585552</link>
 <description>&lt;p&gt;A co ja niby napisałem, ze jest ważniejsze?&lt;br /&gt;
Co?&lt;br /&gt;
Chyba dość wyraźnie, że system ubezpieczeń.&lt;br /&gt;
Gdzie mogą się mieszać, i formy, i własności?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czyli ubezpieczenie obowiązkowe i nieobowiazkowe i formy własności państwowe i prywatne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;i wtedy własność szpitala jest mniej wazna, tak jak pan napisał pacjent idzie tam gdzie ma dobrą usługę. A płaci za niego ubezpieczalnia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tymczasem &lt;i&gt;znawcy i fachowcy&lt;/i&gt; skupiają sie na wrotkach, uśmiechach i kotach Kaczyńskich.&lt;br /&gt;
O czym tu gadać?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A TVNu ogladać albo Lizuta słuchać.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 17:36:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585552 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@ Igła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585548</link>
 <description>&lt;p&gt;Wie Pan, ja &amp;#8220;nie wydzieram gęby na widok prezydenta&amp;#8221;. Ani nie mam specjalnego powodu (bo nie uważam że trafił się nam lepszy/gorszy od poprzednich) ani mnie polityczna bieżączka maketingowa grzeje. Wszędzie jest tak samo tylko tutaj jakoś się z tego wielkie &amp;#8220;halo&amp;#8221; robi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie interesuje meritum. Czyli system. I nie jest tak, jak Pan mówi, że płatnik jest nieważny. W układzie świadczeniodawca &amp;#8211; płatnik, to ten ostani jest ważniejszy.&lt;br /&gt;
Wiem, że to nielogicznie brzmi ale tak jest. Przynajmniej patrząc z amerykańskiego punktu widzenia.&lt;br /&gt;
Szpital, przychodnia, lekarz mogą chieć Pana leczyć najlepiej jak umieją, ale jak płatnik (mimo, że ma Pan ważne ubezpieczenie) powie: &amp;#8220;NIE&amp;#8221;, to Pan przejdzie do krainy wiecznych łowów. A powie &amp;#8220;nie&amp;#8221;, bo jako spółka prywatna musi wykazać się zyskiem, a oszczędzić może tylko na świadczeniach. Bo przecież nie będzie oszczędzać na sobie, nie?&lt;br /&gt;
I to jest syf, który toczy system w &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; od lat. Było parę skandali, dochodzeń, przesłuchań przed Kongresem i nic się nie zmienia. Może poza jednym &amp;#8211; Amerykanie zamieszkujący północne stany gremialnie rejestrują się na pobyt czasowy albo zawierają fikcyjne małżeństwa na terenie Kanady. Dlaczego?&lt;br /&gt;
Dlatego, co powyżej.&lt;br /&gt;
(he, he)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 17:21:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585548 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Kaziku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585545</link>
 <description>&lt;p&gt;Ubezpieczalnie mogą byc różne, byleby konkurencyjne, tak samo jak świadczeniodawcy usług medycznych.&lt;br /&gt;
Jest umowa z jednej i drugiej strony a ja jako ubezpieczony wybieram sobie miejsce gdzie utną mi nogę albo przykleją ucho.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No ale , no dobra&amp;#8230; &lt;i&gt;miłośnicy&lt;/i&gt; Pisu potrafią tylko drzeć gębę na widok prezydenta.&lt;br /&gt;
Ręce opadają.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 17:02:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585545 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585544</link>
 <description>&lt;p&gt;Właśnie zarabiałam na system, więc przepraszam za opóźnienie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie do końca rozumiem co ma Pan na myśli mówiąc o rozgrabianiu majątku przez mafię ordynatorską. Trochę mogę się domyślać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przecież sprywatyzowanie szpitala niekoniecznie musi oznaczać przekazanie mu na własność budynku z gruntem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą nigdy nie pracowałam w szpitalu więc jest to dla mnie dość enigmatyczny obszar organizacyjny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moja poradnia i jeszcze kilka innych z tego samego ZOZ-u mieści się w budynku, który nie jest tegoż ZOZ-u własnością. To oznacza, że &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZOZ&lt;/span&gt; płaci właścicielowi budynku czynsz. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pomieszczenia więc można wynajmować, a jak ktoś ma więcej pieniędzy to mieć budynki na właśność. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I wiadomo, że usługi medyczne to jest pojęcie szerokie jak horyzont. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdybyśmy my tutaj w tym zakładzie chcieli się sprywatyzować, to nie jest to ani trudne, ani koszty generujące nadmiernie. Natomiast jeśli mówimy o innych placówkach specjalistycznych to zaczynają się komplikacje. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wierzę jednak, że to jest możliwe. Dowodem tego są prywatne kliniki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakoś żadna normalna firma nie oczekuje od swoich pracowników leczenia się w publicznych placówkach, ale wykupuje usługi w prywatnych. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ma Pan rację, że zmiany w ubezpieczaniu są niezbędne. To oczywiste.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzielę się jedynie refleksjami, bo gdybym miała pomysł na to jak to wszystko zrobić krok po kroku, zapewniając ciągłość opieki dla pacjentów, to ja bym proszę Pana Igły była w lektyce noszona. Z dużą dbałością o to, żeby czasem nie było mi zbyt ciepło lub zbyt zimno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zgadzam się z myślą Pana Prezydenta, że prywatyzacja służby zdrowia jest czymś złym, wymierzonym przeciwko rodzinom z małymi dziećmi i ludziom starszym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dokładnie rzecz ujmując jestem dokładnie przeciwnego zdania. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo serdecznie Pana pozdrawiam lecz bezradnie wobec omawianej kwestii&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 16:57:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585544 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@ Igła</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585542</link>
 <description>&lt;p&gt;Częściowo podzielam Pana wątpliwości ale jak wiadomo (?) &amp;#8211; diabeł tkwi w szczegółach. A czy znany jest tekst tej cholernej ustawy? &lt;br /&gt;
Wie Pan, ja się nie tyle obawiam komercjalizacji czy nawet prywatyzacji szpitali co raczej prywatyzacji płatników świadczeń. Wtdy możemy obudzić się z łapami w nocniku, jak budzą się Amerykanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pzdr.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 16:46:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585542 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585541</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan se ze mnie pobłażliwie pokpiwasz, bo doskonale wiesz, że &lt;i&gt;klucz&lt;/i&gt; nie leży we własności szpitali tylko w dobrej organizacji ubezpieczeń zdrowotnych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czyli zapewne, jak mi się wydaje &amp;#8211; podstawowe obowiązkowe, dodatkowe na życzenie, oraz całkiem duże/kompletne dla bogatych lub zdeterminowanych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tymczasem ja nie widzę niczego innego, jak rozgrabienie do końca tego co pozostało jeszcze nierozgrabione.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A kto będzie płacił, w sensie ubezpieczalni, i jakiemu szpitalowi, w sensie własności, to mnie tak jak i panu &amp;#8211; wsio rawno.&lt;br /&gt;
Byle by się moje/pańskie/drugich pieniądze nie marnowały.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 16:37:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585541 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Komercjalizacja, Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585535</link>
 <description>&lt;p&gt;nie oznacza wyprzedawania szpitali mafii ordynatorskiej. Zresztą jak Pan zapewne wie, od komercjalizacji do prywatyzacji to naprawdę daleka droga, między innymi ustawowa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugie zaś, kaktus mi na dłoni urośnie, jeśli Państwo pozbędzie się monopolu na ubezpieczenia zdrowotne. Najwyżej dopuści ciut, ciut, tak dla glancu tzw. dodatkowe ubezpieczenia. Ale jak Pan sobie wyobrażasz dodatkowe ubezpieczenia realizowane w panstwowych szpitalu? Na przykład dotyczące leżenia w sali dwuosobowej, albo nawet jednoosobowej?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten monopol Panstwa jest zwykłym dodatkowym podatkiem i tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tak szczerze mówiąc to jest mi to obojętne, czy skomercjalizowany szpital sprzeda teren i budynki np. przy ulicy Kopernika w Krakowie i przeniesie się do nowozbudowanych lub wyremontowanych i doprowadzonych do nowych standardów budynków 5 czy 10 km dalej. Jeśli idę do szpitala, to nie na wycieczkę. Niech zysk ze sprzedanych nieruchomości zasili konto skomercjalizowanej spółki i wszystko będzie ok.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą projekt o komercjalizacji służby zdrowia powstał tak naprawdę jeszcze za czasów wczesnego &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;SLD&lt;/span&gt;, a być może oni go też objęli w spadku po &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AWS&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 15:51:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585535 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowna Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585528</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja tylko nieśmiało.&lt;br /&gt;
I w przykleku, zerkając na Wysoką Osobę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż czytając mu z ust,  wyczytałem trochę co innego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja zrozumiałem to tak, że nie warto wyprzedać mafii ordynatorskiej tych resztek państwowej służby, która jeszcze się ostała.&lt;br /&gt;
I tylko tyle.&lt;br /&gt;
I na &lt;i&gt;bazie&lt;/i&gt; tych ustaw co niby leżą w Sejmie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I dlatego przywołałem przykład szpitala na Banacha.&lt;br /&gt;
W tym konkretnym przykładzie a le i w wielu innych nie chodzi o &lt;i&gt;zdrowie&lt;/i&gt; tylko o nieruchomości. To po pierwsze.&lt;br /&gt;
A po drugie, to najpierw &lt;i&gt;trza zrobić&lt;/i&gt; porządny system ubepzieczeń a potem sprywatyzować szpitale.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak będe ubezpieczony prywatnie i państwowo to mogę się leczyć w kazdej placówce z którą moja &lt;i&gt;kasa&lt;/i&gt; ma umowę.&lt;br /&gt;
I tyle.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 15:30:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585528 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pewnie dlatego, Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585526</link>
 <description>&lt;p&gt;że on jest Pierwszy Obywatel. A jak wiadomo z historii, ci Pierwsi wcale nie musieli. No i tak zostało. Nie tylko temu Łaskawcy zresztą. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla przykładu podam, że w pewnych zapisach istnieje coś takiego, jak obowiązek konsultacji (społecznych na przykład). Ale nie ma w tych zapisach ani słowa o tym, by ewentualnie brać efekty tych konsultacji pod uwagę. I to tyle w tej kwestii. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miłych chwil Pani życzę&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 15:27:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585526 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Otóż to właśnie Panie Lorenzo</title>
 <link>http://tekstowisko.com/igla/56684.html#comment-585524</link>
 <description>&lt;p&gt;Pan Prezydent jest przekonany, że prywatne oznacza &lt;em&gt;krwiopijcze&lt;/em&gt; natomiast publiczne oznacza &lt;em&gt;bezpłatne&lt;/em&gt; . Przynajmniej ja taki wniosek z orędzia wyprowadziłam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podpisuję się pod Pańskim komentarzem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie rozumiem jednak dlaczego Pan Prezydent uznał za stosowne podkreślić, że uszanuje decyzję obywateli wyrażoną w referendum (którego nie będzie). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nie jest oczywiste samo przez się? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Pana, czerpiąc garściami ze źródła jakim jest Zakład&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 08 Oct 2008 15:20:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585524 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
