<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Prezydent wesprze Platformę?&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Prezydent wesprze Platformę?&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Oczywiście, że wspiera!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/leski/56720.html#comment-585788</link>
 <description>&lt;p&gt;Oczywiście, że platforma gra nieźle taktycznie &amp;#8211; &amp;#8220;my się staramy, a prezydent wetuje&amp;#8221;. I wtedy już nikt nie rozlicza za jakość uchwalanego prawa, a jedynie pamięta to, że prezydent wszystko uwalał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zastanawiam się czasem, jak bym to rozgrywał, będąc na miejscu platformianych decydentów. Wariantów jest kilka:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. nic nie robić, bo i tak projekt padnie, albo go uziemi peesel, albo prezydent zawetuje,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. dogadać się z pisem (w domyśle zgodzić się na wszystko, czego zażąda), łamiąc własny program,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. grać razem z komunistami na obalenie weta, ryzykując zemstę elektoratu,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4. robić swoje grając w grę z góry przegraną, z nadzieją, że wyborcy zapamiętają tego, kto projekt zawetował, a nie będą wnikać w detale, dlaczego. Zresztą analiza psychiki prezydenta może być zbyt skomplikowana dla specjalistów, co dopiero dla milionów wyborców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydaje mi się, że ostatni wariant jest najskuteczniejszy. Dla platformy. Czy dla Polski?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 09 Oct 2008 17:10:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>oszust1</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 585788 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
