<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Bródno I. Pierwszy tekst pożegnalny&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Bródno I. Pierwszy tekst pożegnalny&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Dobranoc panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588481</link>
 <description>&lt;p&gt;proszę przekazać Szanownej Małżonce życzenia udanej korespondencji elektronicznej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do zobaczenia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 22:16:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588481 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588479</link>
 <description>&lt;p&gt;Wobec tego znienacka jeszcze wpadnę i się pokręcę. Dziś kończę, bo jutro muszę być punktualnie w referacie. Referentowa mnie też pogania; chce sprawdzić pocztę, a ja okupuję laptopa jak jakiś Palikot serwisy informacyjne. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrej nocy, pozdrawiam,&lt;br /&gt;
referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 22:09:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588479 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588477</link>
 <description>&lt;p&gt;na stronie głównej nic nie widzę, żeby mi różnicę czyniło. Mam wrażenie, że może być odwrotnie, ale to od mojego &lt;em&gt;ego&lt;/em&gt; oraz skłonności do epatowania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do dystansu i podejrzliwości, to lepiej to chyba dziś rozumiem niż kiedyś. Choć z drugiej strony, dla mnie nigdy nie był do pojęcia ten międzyplatformowy konflikt. Choć rozumiem chyba niektóre jego aspekty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale to nie mój konflikt i nie zamierzam się tym przejmować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobnie jak całą resztą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mój problem jest z grubsza taki, że lubię pisać dla ludzi i ciesze się, że są tacy co to czytają. Czas mi to zajmuje, ale nie potrafię się od tego uwolnić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze od czasów Pańskiej &lt;em&gt;agory&lt;/em&gt;  noszę wewnętrzne przekonanie, że rozmowa, nawet na błahe tematy,  ale prowadzona między kulturalnymi, mającymi coś do powiedzenia, poza stresczeniem gazety, osobami, jest wartością.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I proszę sobie darować takie teksty o zawracaniu głowy. Jest Pan zawsze oczekiwanym i sprawiającym gospodarzowi satysfakcję swoją obecnością gościem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 22:02:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588477 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588473</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Yayco, wiem mało; postanowiłem zaglądać co jakiś czas na txt, bo uznałem, że osobiste stare znajomości są ważniejsze niż animozje międzyplatformowe. Ten cały spór między pewną grupą blogerów txt i s24 jest nieco dziecinny. Poza tym jest zawracaniem głowy. Postanowiłem więc zaglądać, bo wciąż jest tu kilka osób, które szanuję i lubię, i które nie są nic &amp;#8220;winne&amp;#8221;. Moje wątpliwości do miejsca i generalny brak zaufania &amp;#8211; proszę mi wybaczyć, że tak to ujmuję, ale właśnie tak uważam &amp;#8211; nie odpadły. Nie jestem szczególnie zawzięty (w takich i tym podobnych sprawach), a miewam też chwile słabości, kiedy chcę wybaczać wszystkim (bywa to kłopotliwe:-), ale w tym przypadku zachowam jeszcze ostrożność. Dziękuję więc za ciepłe powitanie i zapowiadam się z kolejną niezapowiedzianą wizytą. Jeśli będzie okazja; jeśli będę w tych stronach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydaje mi się również, że Pan wygospodarował sobie przestrzeń, i niezależnie od bardziej lub mniej ukrytych ścieżek, które prowadzą do Pana bloga, odwiedzający przychodzą poczytać przede wszystkim Pana teksty. Wiem, co mówię, bo mówię też o sobie. Większość Pana tekstów przecież czytałem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie będę zawracał głowy, bo zdaje się, że ma Pan na stronie głównej ważny tekst, który może w przyszłości czynić różnicę. Pozdrawiam,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 21:44:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588473 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>To jeszcze i ja uzupełnię, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588372</link>
 <description>&lt;p&gt;choć to trochę już pewnie Pan z kontekstu załapał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nic się specjalnego nie dzieje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może ja widzę pewne rzeczy wyraźniej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może mnie bardziej drażnią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc proszę to uznać, za drobną manifestację tego, że potrafię &amp;#8220;w ukryciu&amp;#8221; prowadzić bloga bardziej żywego niż te, które są polecane przez administrujących tym miejscem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie żebym narzekał, że mnie tam nie wieszali. Wieszali i wisiałem. Jasne. Wisiałem, aż się urwalem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A teraz wolę nie wisieć i nie zależeć od reguł, których nie rozumiem i chyba nie chcę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ponadto rozwiązuje to jeden z moich dylematów. Tu jestem trochę bardziej u siebie. Tu mogą mnie tylko wywalić na zbity pysk, bo nikt mi tu ani nie pomoże ani nie zaszkodzi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tu mogę mówić bardziej otwarcie. I tak zamierzam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serdeczności i różne mile słowa załączam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 13:25:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588372 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588371</link>
 <description>&lt;p&gt;to zawsze jest problem. Czy ważne jest to, że ten tekst miałem (podobnie jak parę innych), czy raczej to, że ich nie opublikowałem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę,że to drugie jest ważniejsze, a fakt, że się ukazały teraz, to też raczej informacja o tym jak się zmieniłem ja, jako bloger.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obawiam się, że niekoniecznie na lepsze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak Pan może zauważył, zacząłem sobie publikować w miejscu, do którego trzeba chcieć zajrzeć. I mam cholerną satysfakcję, bo wcale nie mówię do ściany, jak się okazuje. Ta satysfakcja jest taka sama jak w grudniu, kiedy dziwiłem się,że ktoś to czyta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żaden to zresztą przecież  &lt;em&gt;erem&lt;/em&gt;, po prostu chyba potrzeba odnalezienia czegoś nieuchwytnego z tamtej grudniowej atmosfery.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziś, może na dluższą chwilę jest mi z tym dobrze. Wywaliłem, co imałem w wirtualnej szufladzie, zacząłem cykl &amp;#8220;samobójczy&amp;#8221; i na razie jest fajnie. Miło się rozmawia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem? Nie wiem. Więcej nawet &amp;#8211; wcale nie potrzebuję wiedzieć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fajnie, że Pan wpadł, naprawdę bardzo cieszą mnie (i nie tylko mnie) Pana wizyty&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia serdeczne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 13:18:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588371 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588368</link>
 <description>&lt;p&gt;A znaleźć tu Pana, to nie jest prosta sprawa, nie wiem czy Pan wie. Coś się pozmieniało. Z góry przyznaję, że być może wchodzę między wódkę a zakąskę, bo nie znam kontekstu, nie czytałem wszystkiego, nie znam &amp;#8220;przebiegu&amp;#8221;. Dzieje się coś niespokojnego, czego do końca nie rozumiem. Z góry więc przepraszam, jeśli &amp;#8211; właśnie &amp;#8211; wszedłem miedzy wódkę a zakąskę. Jeśli, to nieświadomie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;
referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 13:11:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588368 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-588366</link>
 <description>&lt;p&gt;W pędzie jestem znacznym i nie mogę pozwolić sobie na zbyt długie postoje, bo mi w końcu wszystko stanie. W praktyce postój wygląda tak, że ostatecznie trzeba innego pędzącego zawrócić, żeby mnie łaskawie pchnął. A oni (pędzący) &amp;#8211; jak mnie ostatnio poinformowano &amp;#8211; mają własny rozum i obcy pęd zajmuje ich nieznacznie. W zasadzie tak nieznacznie, że strzałka jest blisko zera. Zmierzam do tego, że dopiero odnalazłem Pana notkę i za chwilę znikam. Może wieczorem trochę zwolnię. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Połechtało trochę moją próżność, powiem szczerze. że kołatały się tu i ówdzie jakieś myśli wyrażające do mnie stosunek. Dziękuję, naprawdę mi miło, choć nie chodzi o to, żeby było mi miło. Kiedy rozstałem się z txt (wtedy) odniosłem wrażenie, że sprawy są jakoś poukładane i tak musi zostać. Nie ma jednak raferenta w planie zbawienia &amp;#8211; przyszło mi do głowy. Dodam też, tylko trochę mniej szczerze niż do tej pory, że wcale mnie to nie zdziwiło, bo z blogosferą tak jest, że szybko się uzupełnia. Kim i czym, to inna sprawa, ale nie znosi próżni. Sa na to namacalne dowody. I nagle okazuje się, że Pan, Panie Yayco, miał przygotowany taki tekst!  Co mam powiedzieć. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;
referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 13:06:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588366 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Mindrunnerze, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-587969</link>
 <description>&lt;p&gt;dwie sprawy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie bardzo ja bylem w to tworzenie zaangażowany i nie za bardzo wiedziałem w co idę. Za ludźmi kilkoma przyszedłem, z których większości już nie ma, a i nie wszystkich żałuję. I wcale nie wiedziałem &lt;strong&gt;czy&lt;/strong&gt; mam coś do zaoferowania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do tej wymiany, to pozwolę sobie zauważyć, że ja nie traktuję tego tutaj jak gry o sumie zerowej. Po mojemu ja też zyskałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 21 Oct 2008 19:01:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587969 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Halo witam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-587926</link>
 <description>&lt;p&gt;Jeszcze wtedy mnie na tym etapie nie było na tekstowisku. Zresztą, nigdy nie rozbiłem tu za personę i nie mam w zwyczaju obrażać się na Internet, bo to zwyczajnie niemądre.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do rzeczy. Wydaje mi się, że dla osoby zaangażowanej w tworzenie czegoś i wiedzącej, że ma coś do zaoferowania, forma tego pożegnania jest wystacająco ascetyczna, konkretna i odpowiednia. A jak cholera się cieszę, że wtedy Pan nie odszeł Panie Yayco, bo inaczej nie miałbym pewnie okazji zamienić z Panem ani słowa. A uważam, że na &amp;#8211; drobnej przecież, by zachować skalę &amp;#8211; wymianie myśli jaka między nami zaszła kilkakroć, sporo zyskałem. Ego, Pan starcił chyba i za to ewentualnie przepraszam :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 21 Oct 2008 17:12:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587926 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A co, u Pani się ściemnia, Pani Gretchen?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-587785</link>
 <description>&lt;p&gt;Starofrancuszczyzny mi się zachciało, cholera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Człowiek się już nie może odezwać w języku, którego nie zna?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nieporządek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam w roztargnieniu lingwistycznym pozostając&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 20 Oct 2008 20:07:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587785 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O matko moja!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-587782</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Je vous salute, donc je reviens à mes moutons&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Yayco wszystko w porządku?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Yayco, proszę nie iść w stronę światła, proszę coś powiedzieć!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 20 Oct 2008 19:56:55 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587782 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-587746</link>
 <description>&lt;p&gt;ja właśnie podjąłem trudną i odpowiedzialną (choć być może niepopularną społecznie) decyzję i postanowiłem zmienić kolejność dwóch wykładów. Za coś mi w końcu płacą, nie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz sobie muszę przypomnieć dlaczego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do entuzjazmu, to wszyscyśmy mieli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja bardzo długo miałem. W zasadzie do powrotu z wakacji, kiedy zobaczyłem jak gwałtownie się &lt;em&gt;TXT&lt;/em&gt; upolityczniło. I to nawet nie przez teksty, a przez politykę redakcyjną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Patrzę sobie teraz na stronę główną i z podziwu wyjść nie mogę, że uporczywie promuje się teksty, których konfederaci prawie nie komentują.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale widać taki mus.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Je vous salute, donc je reviens à mes moutons &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Nie znam francuskiego i wszystkiego się wyprę...&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 20 Oct 2008 17:57:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587746 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56869.html#comment-587744</link>
 <description>&lt;p&gt;a jakoś nie miałem wtedy takich problemów, bo entuzjazmu za dużo miałem do tego miejsca.&lt;br /&gt;
Zresztą w czasie odejścia czy wyrzucenia blogera jednego i odejścia Referenta, to ja w Rzymie bawiłem:)&lt;br /&gt;
Niniejszym komentarzem zapoczątkowuje działalność podziemną na Bródnie.&lt;br /&gt;
Acz krótką, by nie znudzić i bo do obowiązków wrócić za chwilę (No bo z poprzedniego roku to tylko z 2, no dobra właściwie 3 przedmiotów się przydały te syllabusy i przerobione umiejętnie a szybko zostały0&lt;br /&gt;
A resztę trza tworzyć poniekąd z niczego, znaczy z głowy.&lt;br /&gt;
Ale można stwierdzić, że to w jakiejś mierze rzeczywistości paralelne&lt;br /&gt;
Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 20 Oct 2008 17:45:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587744 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
