<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Bródno II. Dlaczego N nie jest antysemitą&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Bródno II. Dlaczego N nie jest antysemitą&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588285</link>
 <description>&lt;p&gt;wołowiny nie jadam. Z zasady. No chyba, że jestem bardzo głodny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;U kobiety (co pozwolę sobie stwierdzić na podstawie wieloletnich badań i obserwacji terenowych) różnica między &lt;strong&gt;chcę&lt;/strong&gt; a &lt;strong&gt;muszę&lt;/strong&gt; trudna jest do wychwycenia. Ale mogę się zgodzić, że Pani &lt;strong&gt;bardzo chciała&lt;/strong&gt;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może być?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przez chwilę zastanawiałem się na co Pani nie musi wypisywać zaświadczeń, ale tę myśl odgoniłem. Jako cokolwiek przerażającą w sobie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I proszę mnie tak nieustannie nie pozdrawiać, bo czasu Pani na co inne nie starczy. No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam okazyjnie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 22:05:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588285 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588282</link>
 <description>&lt;p&gt;Idzie mi o tę wołowinę. O matko&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan myśli, że ja &lt;strong&gt;muszę&lt;/strong&gt; zaznaczać swoją obecność? Phi!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja to wcale nic nie muszę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oprócz&amp;#8230; No dobrze, daruję Panu tę listę spraw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzisiaj w Publicznej Służbie udowadniałam, że wypisanie zaświadczenia dla pacjenta &lt;strong&gt;nie jest&lt;/strong&gt; usługą medyczną. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I moje argumenty przyjmowane były podejrzliwie, aż trzeba było do jednego pana zadzwonić, który ku zdumieniu wszystkich powiedział, że&amp;#8230; wypisanie zaświadczenia nie jest usługą medyczną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czym, achże czym jest wobec tego udawanie metodologa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No luuudzie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nieustannie, jak najbardziej nieustannie żeby nie powiedzieć automatycznie Pana pozdrawiam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:58:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588282 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O żadnej krowie nic nie wiem,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588281</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani Gretchen.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nic nie pamiętam, a następnie się wyprę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I niech Pani nie myli słowa &lt;em&gt;dowiedzione&lt;/em&gt; z &lt;em&gt;wydaje się komuś&lt;/em&gt;. Ja w tym tygodniu metodologa udawałem, więc jestem drażliwy pojęciowo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No bo czepliwy to jestem stabilnie, bez dodatkowych dydaktycznych podniet.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Też pozdrawiam, co mi w końcu zależy, nie?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:46:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588281 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588278</link>
 <description>&lt;p&gt;A co Pan taki dla mnie nieżyczliwy się zrobił? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przecież zostało dowiedzione niemal, że ja różne takie tam to &lt;em&gt;automatycznie&lt;/em&gt; to się chciałam automatyzmu wyzbyć i pozdrowić niekonwencjonalnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i proszę co mnie za to spotyka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każdemu się zdarza coś przeoczyć, pamięta Pan historię o krowie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No to niech Pan się nie czepia proszę Pana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;POZDRAWIAM&lt;/span&gt;, bez dodatkowych słów&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:41:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588278 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Dobranoc Panie Mindrunnerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588268</link>
 <description>&lt;p&gt;ale ta historia z muzułmanami może być ciekawa. Zwłaszcza bez tych rożnych słów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale najpierw proszę odpocząć sobie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Ja jutro też trochę rano wstaję, ale dopiero jednak o 7.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, zalączając wyrazy sympatii uporczywej dla Pana niewidzialnej żony&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:06:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588268 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gdybologia Panie Igło</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588266</link>
 <description>&lt;p&gt;i tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja nie sądze,  żeby było normalnie. Kibole się leją, nie tylko po mordach i wcale się od tego normalniej nie robi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Normalnie to by było  gdyby po pierwsze ludzie dostrzegali antysemityzm, a po drugie, żeby dostrzegali, że poza płaszczyzną historyczną (której wagi nie neguję) niczym nie rożni się od jakiejkolwiek nienawiści na tle kulturowym, rasowym, językowym itd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zło jest złem, niezależnie przeciw komu jest kierowane.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:02:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588266 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588265</link>
 <description>&lt;p&gt;owszem. Miło pogadać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;By wrócić w okolice tematu szwonizmów chciałem nawet opowiedzieć historię o moim jedynym kontakcie ze światem muzułmańskim, ale otarło do mnie, ze po pierwsze historyjka taka, że nie mogę w min użyć słów &amp;#8220;nienawiść&amp;#8221;, czy &amp;#8220;akcepstacja&amp;#8221;, czy &amp;#8220;toleranca&amp;#8221;, a po wtóre w sumie niewiele by powiedziała sama w sobie. Kto nie był emigrantem w kulturowym tyglu jakim jest angielskie Leeds w ogóle może nie poczuć natroju.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powiem więc &amp;#8220;dobranoc&amp;#8221; i to bardzo szczerze, licząc, że noc faktycznie będzie dla wszystkich w okolicy dora. Kasia grzebie w swoich cyfrowych sprawach, ale też pozdrawia. Jutro praca i około piątej rano znów wstać muszę. Więc lepiej dla mnie bym choć odrobinę snu złapał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam. Jeśli mi się przytrafi coś archiwalnego do napisania z przyjemnością narażę Pana na ryzyko lektury :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:00:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588265 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ad absurdum?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588262</link>
 <description>&lt;p&gt;Do absurdu to ja właśnie nie dam się zagonić takim gadaniem.&lt;br /&gt;
Z prostego powodu.&lt;br /&gt;
Jednych żydów lubię a drugich nie.&lt;br /&gt;
I nawet z małej litery piszę o co Borsuk strasznie się obrusza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I kiedyś tę opowiastkę o Szerokiej Szewachowi Weissowi opowiedziałem a on się &lt;i&gt;oficjalnie&lt;/i&gt; obruszył i spytał się że niby jak tę młodzież przed polską łobuzerią chronić, bo by skandal był i takie tam&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ja odparłem, że niechby w morde dostali i oddali a potem by było normalnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tylko, że ja ja wiem gdzie jestem i dlatego se szydzę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 20:53:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588262 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Mindrunnerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588257</link>
 <description>&lt;p&gt;ja tam nie wiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już kiedyś pisałem, jak to trafiło mi się 1 maja na Picadilly natknąć na manifestację feministek bez górnej odzieży, Deszcz siąpił, zimno było.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Faktycznie, żal było patrzeć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet im współczułem, że odzież spaliły i marznąć muszą od tego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miło mi, że Pan został, zawsze to przyjemnie pogadać o pierdołach, z których składa się życie, nieprawdaż?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia dla Pana i jego upartej żony&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 20:43:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588257 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588256</link>
 <description>&lt;p&gt;swe wstrząśnienie wspominakmi wyraziłem w stosownym miejscu, nie naruszając tematów, których naruszać nie miałem. I jeszcze się wstrząsam. Ale to pozytywnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żona mówi, że sufrażystki może i popaiły górną przyodziewkę spodnią, ale potem same nad tym płakały, bo cycki miały po kolana. I to cytat, żeby nie było. W tej chwili zaśmiewa się i wiem dobrze, że póki sama się nie zdecyduje, będę tu jej rzecznikiem. Tak to jest. Moja żona musi być uparta, bo przecież wytrzymała już ponad rok małżeństwa ze mną. A ze mą, to nie byle co. W Internecie nie widać tego braku ogłady i faktu, ze w gruncie rzeczy jestem tylko dwoma samobieżnymi worami pod oczami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to Archiwum Pańskie, to mnie właśnie utrzymało przy Tekstowisku w chwili gdy miałem sobie pójść w miejsce bezinternetne i zdziczeć do reszty :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 20:40:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588256 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588255</link>
 <description>&lt;p&gt;nie jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pana zachowanie i emocje byłyby normalne. Ale w innym, normalnym otoczeniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tu wszystko jest przesunięte . &lt;em&gt;Ad absurdum&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeden za to co Pan właśnie napisał nazwie Pana filosemitą, a drugi antysemitą. I co z tego, że obaj głupi?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, witając na Bródnie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 20:39:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588255 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Streotypy, Żydzi i takie tam</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588247</link>
 <description>&lt;p&gt;Chowałem się w dzieciństwie z Żydziakami, tak się mówiło i nie widzę w tym nic złego.&lt;br /&gt;
Słuchałem takich samych, zapewne, ierszyków, dowcipów i opowiastek jak pan Yayco, i je powtarzałem i nie widzę w tym nic złego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo dla mnie Żyd, to współrodak i kolega z podwórka, z którym mogę się we wtorek lubić a w piątek wyzywać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nagle wchodzi w to &lt;i&gt;władza&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pare lat temu szedłem se przez Szeroką w Krakowie i policja obstawiła ją kordonem i parkanami bo musieli pilnować bandy izraelskiej gównażeri, która zachowywała się jak kibole obcej drużyny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I miałem ochotę dać paru z nich w morde.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To proste jest, bo emocjonalne i plemienne.&lt;br /&gt;
I dla mnie normalne.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 20:25:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588247 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Maxie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588246</link>
 <description>&lt;p&gt;niby fakt.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Archiwum me widzę ogromne! &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy cóś.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 20:16:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588246 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Minrunnerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588244</link>
 <description>&lt;p&gt;proszę się rozejrzeć po okolicach Bródna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zmęczenie powoli mija. Może dzięki temu, że poświęcilem trochę czasu na drobne osobiste &lt;em&gt;wypominki&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kawa mi szkodzi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie już, psiakrew, wszystko szkodzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pani Kasi proszę powiedzieć, żeby mi tu nie potwierdzała stereotypów o żeńskim uporze, bo nie po to sufrażystki górną paliły bieliznę. No!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. A jak Pan coś na przykład w swoim napisze archiwum, to proszę dyskretnie zastukać w parapet.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 20:15:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588244 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mindrunner</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588238</link>
 <description>&lt;p&gt;i fajnie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;masz &lt;em&gt;brudzia&lt;/em&gt; z napoju o smaku zielonej herbaty ode mnie ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 19:40:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588238 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588237</link>
 <description>&lt;p&gt;była taka reklama chyba,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;siła przyzywczajenia&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ale to dobre jest, a że dziwaczne?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a kto to widzi w archiwum :)) &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;szanowanie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 19:38:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588237 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mnie tam to Panowanie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588232</link>
 <description>&lt;p&gt;nie przeszkadza, ale Maxie, zgodnie z wolą, zrezygnuję z niego. Staram się do wszystkic zwracać PT, ale w gruncie rzeczy tych tytułów wszystkich nie znam. Skoro na życzenie Gretchen przestałem jej &amp;#8220;Paniować&amp;#8221;, to i w Twoim przypadku przestanę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zniknięcie było wymówką, jak napisałem. i to nonsensowną, więc gdybyś zrozumiał  co miało Twoje pojawienie się do znikania, byłby to powód do zmartwień :) Mimo to wróciłem, bo się Hitman: Blood Money okazał zbyt trudny na dzisiejszy wieczór dla mnie. Zastrzelił mnie niestety jakiś niedobry gangster, czy coś takiego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pani Pino,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;znam okrutniejszą historię, ale nie tyle poranną co nocną. Kiedy bylem szkrabem, pewien leśniczy, teraz już śp. u którego gościliśmy z wizytą, po suto zakrapiane imprezie usnął, a potem gwałtownie się nad ranem wybudził i pobiegł do kuchni, by napić się wody spod ogórków. Pech chciał, że wraz z jego latoroślami zajmowałem się głównie wędrowaniem wzdłóż jednego potoku z wędką i łapaniem głowaczy. Głowacze uznawane były wówczas za rybi chwast. Wyglądały tak jak się nazywały i były w całej swej potworkowatości niezwykle ładne. Do tego ładnie można je bylo przechowywać w słoiku przez noc. I właśnie ów nieszczęśnik wypił wodę spod głowaczy. A nieszczęsne ryby się podusiły i umarły, bo drań jak już się zorientował, poszedł wymiotować i nie nalazł im świeżej wody :(&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nauczony tym i innymi sprawami, nie uczesticzę w zakrapianych imprezach i w ogóle nie piję alkoholu. Od kawy się takie rzeczy nie robią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ogóle nie bardzo rozumiem jak można żyć bez kawy. Ae nawet taka okaleczona cukrem i mlekiem jest krokiem we właściwą stronę. Więc kto wie, może jest Pani na dobrej drodze, ale jeszcze o tym nie wie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Yayco,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;przykro mi z powodu zmęczenia, ale nie omieszkam zapewnić, ze to zapewne z powodu zbyt małej ilości wypijanej kawy. O papierosach nie będę pisał, skoro nie należy. Powoli za to przygotowuję się do rzucania. Obecnie pracuję nad odpwiednim dorzucenia warunkami zewnętrznymi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Groźby: Jeśli Pan nie napisze, zwonię się z pracy, wyląduję pod mostem i odżywiać się będę tylko znalezionymi na ulicy skorpiakami, co szybko doprowadzi do głodowego zejścia, bo mało tu na Deszczowej Wspie takowych się po ulicach wala.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Męczeni: Ale wziąłby Pan i coś napisał, proooooszę, no.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Kasia uiera się przy koncepcji, ze jest niewidzialna, bo cierpi na tekstowiskofobię. Ale w jednej mojje notce jest na moment widoczna na fotografii, więc można powiedzieć, iż jej niewidzialność doznała wówczas punktowej redukcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoja drogą, podoba mi się tu, w archiwum. Zdaje się, że będzie to moje główne miejsce przebywania przez jakiś czas, bo coś mne własny blog nie ciągnie, a bieżączka ze strony głównej w swej przewadze mnie śmieszy, tumani i przestrasza.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 19:22:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588232 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Maxie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588219</link>
 <description>&lt;p&gt;powiedziałbym tak: jest Pan jedną z dwóch osób z którymi nie jestem na Pan. Na obecnym &lt;em&gt;Tekstowisku&lt;/em&gt;, bo w ogóle to jest takich więcej. Może z pięć. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jedną z dwóch, które się do Pana w tej formie zwracają.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziwactwo to jest jakieś&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:54:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588219 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Mindrunerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588216</link>
 <description>&lt;p&gt;ja kawy prawie nie pijam, poza środą. Mam w sobie chyba cztery. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz mam efekt Basedowa i ledwo żyję. Okropny to był dzień. A tak przyjemnie byłem wyspany&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na jęczenie, jako po trosze dydaktyczny, jestem odporny, ale może i tak, zobaczę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sumie nawet mam pewien osobliwy pomysł. Idiotyczny dosyć. Jak się ogarnę z obowiązkami na jutro, to go przetrawię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W razie czego &amp;#8211; powiadomię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Pani Kasiu, czemuż, ach czemuż jest Pani niewidoczna?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę się uwidocznić. I proszę mężowi nie mieć za złe, że za słabo prosi. No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serdeczności&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:51:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588216 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588213</link>
 <description>&lt;p&gt;ja wiem, że Pani obiecała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pani Gretchen po prostu musiała zaznaczyć swoją obecność. I to że nieuważnie czyta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:43:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588213 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588212</link>
 <description>&lt;p&gt;nie musi mnie Pani pozdrawiać, to nie jest obowiązkowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Palenie, zwłaszcza cudze, bardzo mi szkodzi. Dokładnie tak. Dym wydychany przez innych  mnie dusi i tyle mam w tej kwestii do powiedzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę o zmianę tematu&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:42:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588212 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>mindrunner</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588210</link>
 <description>&lt;p&gt;uprzejmie informuje że Panie maxie jest zarezerwowane chyba tylko dla jednej bądź dwóch osób na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;także nie waż się więcej!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;no, a teraz to napisze że kompletnie nie wiem co ma moja obecność do bycia bądź nie:))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a apele popieram&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:41:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588210 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588202</link>
 <description>&lt;p&gt;przypomniał mi się ładny cytat. Ale jest długi, więc z pamięci nie mogę, a moja biblioteka została w Warszawie. Złożyłam zamówienie &lt;em&gt;osłu&lt;/em&gt; i czekam, aż mi &lt;em&gt;ściągnie&lt;/em&gt; zamówioną książkę. Na razie się leni :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Mindrunnerze,&lt;br /&gt;
dziś rano, jak się minęliśmy, to byłam naprawdę &lt;em&gt;dead&lt;/em&gt;. Wstałam i nie zapalając światła nalałam sobie wody. Obok szklanki. &lt;br /&gt;
Ja nie rozumiem koncepcji kawy jako takiej. Piję ją czasem w pracy, jak już naprawdę zasypiam. Z mlekiem i cukrem oczywiście, ot taka ze mnie &lt;em&gt;baba&lt;/em&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam z błogą myślą, że jutro &lt;em&gt;zadzwoni&lt;/em&gt; dopiero o 10&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 18:21:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588202 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Witam po powrocie z pracy.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588196</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Yayco,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;żona wysyła pozdrowienia w ramach odpowiedzi i gorąco życzy Panu pracy w rozsądnych godzinach, np. od 8.00 do 16.00. To by mi też pasowało, ale póki co nie ma na to perspektyw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po primo polećmy do secundo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja nie wstaję za wcześnie. Nawet jeśli mam wybór, wolę wstawać wcześnie. Najszczęśliwyszy czuję się tak około piątej, szóstej rano. Potem, jak mawiał wódz Gallów z Asterixa, niebo spada mi na głowę. Tak budzić się o piatej, wypijać ze dwie, trzy kawy, wypaić z pięć papierosów, umyć się i posiedzieć, niech starcę do siódmej rano, a potem przepsać cały Boży dzień i niebożą noc, to moje marzenie. Kiedyś spróbuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tertio &amp;#8211; za motywację będę robił ja. Nie moge kusić wdziękami, bo nie jestem przedstawicielem płci przeciwnej w kucki sikającej, przeto będę groził i męczył do czasu, aż Pan napisze. Taki mały, ale zgrabny cel w życiu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Groźba: jak Pan nie napisze będę smutny, a to wpłynie na jakość pożycia wewnatrzmałżeńskiego między mną a nieustannie pozdrawiającą i Niewidzialną na Tekstowisku Kasią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Męczenie: No napisz, pan, Panie Yayco, napisz, napisz, napisz, napisz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ufff :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pani Pino,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdraiwam porannego living deada. Nie rozumiem koncepcji palenia smakowych papierosów, tak jak nie rozumiem koncepcji an przykład picia słodkiej kawy, ale mam nadzieję, że smakuje :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Droga Gretchen,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;cieszę się, że się tu pojawiłaś, ale martwię się, bo okazuje się, że jestem jedynym w okolicy co to nie miał do czynienia z antysemitami. Moze zresztą brakuje mi jakiegoś rodzaju wrażliwości. W ogóle na te sprawy rasowe jestem niewyczulony. Dla mnie ludzie to ludzie. Większości nie rozumiem, część mnie drażni i za bardzo się różnią między sobą, bym ich akurat na rasy dzielił w codziennym życiu.&lt;br /&gt;
Kiedyś chyab padłe ofiarą rasizmu, bo mi jeszcze w UK czarnoskóry facet nie chciał wynająć pokoju, jako że byłem nieczarny. Ale już pewna pani z Jamajki, też czarnoskóra jakoś bez walki wynajęła mi pokój i nawet obiżyła czynsz za to, ze jej kiedyś komputer naprawiłem. Pomieszkałem tam ze dwa miesiące i było fajnie. A byłem jedynym białoskórym w domu :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie cała ta ksenofobia to dowód na to, że ludzie mają za dużo czasu i za mało zainteresowań :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Maxie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;jako, że i Pan tu jest, zdaje się, że moja obecnośc robi się zbędna. Więc pozdrawiam, obiecuję wrócić i pojawienie się Pana potraktuję jako nonsensowną i kiepską wymówkę, by włączyć PS2 i pograć w Hitmana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdraiwma wszystkich po wielokroć, gdyz mnie stać na rozdawanie pozdrowień.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 17:49:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588196 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56871.html#comment-588189</link>
 <description>&lt;p&gt;Zatem czekam cierpliwie te dwa tygodnie, bez nacisków. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cierpliwie czekając cierpliwość ćwiczę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzisz, z tym buddyzmem i wegetarianizmem to jest jednak mitologia. Mam na myśli to, że buddyzm nie wymaga nie jedzenia mięsa, co łatwo można zauważyć przyjrzawszy się &lt;em&gt;menu&lt;/em&gt; Tybetańczyków. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prawda jest też taka, że ja się w tej sprawie jednak trochę wewnętrznie ze sobą kłócę. I to wszystko dla kilku mięsnych dań, których nie potrafię sobie odmówić. Na razie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla palenia to już żadnego usprawiedliwienia nie ma. Zadymiam sobie karmę i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie&amp;#8230; Cholera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale kiedyś się wezmę za siebie. Cholera.&lt;br /&gt;
Więc taka ze mnie buddystka w trakcie budowy i przebudowy raczej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A żeby jakoś nawiązać do tematu archiwalnego wpisu, to ja od dziecięcia mam jakieś takie w sobie, że mnie żadne rasizmy się nie trzymały. I zawsze czułam, że to jest właściwe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do Żydów to mam w ogóle jakiś taki szczególny rodzaj ciepłych uczuć. Ogromnie dużo szacunku. Skąd to mam?  Nie wiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mało to zresztą jest istotne skąd. Mnie antysemityzm boli, to chyba jest najlepsze słowo&amp;#8230; Jest dla mnie absolutnie niezrozumiały&amp;#8230; Podobnie jak wszelkie inne rasizmy, ale tu jakoś znowu szczególnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W mojej rodzinie kilka lat temu była taka historia, że siostra mojej matki (ta od Elvisa) zaczęła robić drzewo genealogiczne i przyszło jej do głowy poszukać Żydowskich śladów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moja mama do dzisiaj jest oburzona. Czym to już nie wiem, bo jedyne co umiała powiedzieć to, to że jej siostra zwariowała, upadła na głowę oraz całkiem jej odbiło. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No luuudzie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam też przyjaciela, który jest Żydem, a do tego profesorem od nauki, której ja całkiem nie rozumiem choć bardzo bym chciała. I tak sobie siedzieliśmy kiedyś u innych znajomych, katolików na dodatek gawędząc o tym i owym, aż nam na religię zeszło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trwał jakiś naskórkowy spór o to co i jak, już nie pamiętam o co chodziło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Professore się przysłuchiwał cicho dość, bo on od tej mądrości to wycichł całkiem, żeby na koniec powiedzieć, żebyśmy już sobie dali spokój, bo Apostołowie jako Żydzi to i tak są  &lt;em&gt;jego&lt;/em&gt; . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lubiliśmy też w przeszłości symulować antysemickie pogawędki. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Śmiać się jednak nie ma z czego, bo jak poznał swoją narzeczoną to jej rodzina nie chciała go widzieć na oczy. Powodów było kilka, że znacznie starszy oraz rozwodnik, ale najgorsze było to, że jest Żydem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No luuudzie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To napisałam trochę na temat, bo mi się poprzypominało. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nadal rozproszona i zataczająca kręgi pozdrawiam Cię Pino.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I Pana, Panie Yayco też, niech już będzie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 22 Oct 2008 16:21:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588189 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
