<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Polak - Węgier, dwa bratanki...&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Polak - Węgier, dwa bratanki...&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Relacje</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56876.html#comment-587731</link>
 <description>&lt;p&gt;Był jeszcze tu tylko zasygnalizowany, lecz niezuważony Władysław Warneńczyk, Ludwik II Jagellończyk oraz Jan &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;III&lt;/span&gt; Sobieski.Szkoda, że niezauwazony jest tez Stefan Batory,jeden z największych królów polskich choć poświęciłem mu w tekście cały rozdział. Wszyscy ci ludzie walczyli o wolność Węgier całkiem bezinteresownie. No może nie całkiem, bo mieli na uwadze pokonanie potęgi tureckiej równiez zagrażającej Polsce. Z tego powodu Polacy nieustannie sa popularni na Węgrzech i to nie tylko w oficjalnych i okazjonalnych wypadkach, ale również wśród zwykłych przechodniów na ulicy o czym miałem okazję przekonać się osobiście, np. w porównaniu do chłodnego, a historycznie nam wrogiego stosunku np. Austriaków, nie wspominajac juz o Niemcach, czy tez Rosjanach.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 20 Oct 2008 15:25:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>amaksymowicz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587731 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Adamie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/amaksymowicz/56876.html#comment-587681</link>
 <description>&lt;p&gt;Spotkałem się z twierdzeniem, że brak konfliktów polsko-węgierskich w ciągu ostatnich kilkuset lat, z jednoczesną dość tragiczną historia obydwu naszych narodów, są przyczyną sympatii pomiędzy Polakami i Węgrami. Bo realnie &amp;#8211; jak Pan to celnie zauwazył &amp;#8211; kontaktów pomiędzy Polską a Wegrami nie ma. &lt;br /&gt;
Można by się pokusić o stwierdzenie, że generalnie skonfliktowani z większością sąsiadów, stworzyliśmy pewien mit o braterstwie polsko -węgierskiem. Podczas gdy właściwiej byłoby mówić raczej o braku wzajemnych krzywd i istnieniu wspólnych wrogów. Dochodzi te tego swego rodzaju fatalizm arodowy, podobny u Polaków i Węgrów. Pamiętamy dawną wielkość... Bolejemy nad wiatrami historii, które zarówno dla nas jak i dla Wegrów okazały się szczególnie niełaskawe. &lt;br /&gt;
Zasadniczo, poza wspomnianym przez Pana generałem Bemem oraz wydarzeniami z 1956r, trudno wskazać jakieś głębsze relacje pomiędzy nami a Węgrami&amp;#8230;  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 20 Oct 2008 10:38:39 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 587681 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
