<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Okolice Bródna: Wykopaliska&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Okolice Bródna: Wykopaliska&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Arturze, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-589210</link>
 <description>&lt;p&gt;to już Pan wie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To dobre jest miejsce, zwłaszcza na czas moich jesiennych przeziębień i &lt;em&gt;pracowego&lt;/em&gt; obłożenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nic tak nie pomaga odpoczać jak dobra rozmowa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam i zapraszam częściej wpadać&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 27 Oct 2008 16:52:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 589210 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-589205</link>
 <description>&lt;p&gt;proszę mi wierzyć, że też bardzo się cieszę, że Pana na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; widzę, choć wcale się nie cieszę, że w miejscu tak ustronnym, że nawet nie przypuszczałem, że takowe na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; w ogóle istnieją. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam serdeczne ak&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 27 Oct 2008 16:47:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>adw.kmieciak</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 589205 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Arturze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588835</link>
 <description>&lt;p&gt;po pierwsze cieszę się, że Pana widzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugie &amp;#8211; tak. Też uważam, że mnie z kimś pomylił. Stanowi to mimo upływu lat źrodło nieustannej radości dla Dziecka, którą bawi wizja o kimś podobnym do mnie, kogo boi się policja miasta Paryża.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po trzecie, to jest tak, że się nie da jednoznacznie odpowiedzieć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To miejsce jest skutkiem wyboru. To niewątpliwe. Miałem do napisania i opublikowania kilka prywatnych kwestii i chciałem to zrobić w miejscu oczywiście prywatnym. Choćby po to, żebym mógł bez skrupułów wywalić na zbity pysk tych, z którymi nie życzę sobie rozmawiać. A ściślej &amp;#8211; nie życzę sobie rozmawiać na proponowanym przez nich poziomie. Umysłowym i leksykalnym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Liczyłem zresztą, że tu nie zajrzą i jak na razie się nie przeliczyłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest też trochę manifestacja (choć to oczywiście było ryzyko), że potrafię prowadzić bloga tak jak chcę, tam gdzie chcę i rozmawiać na tematy, które są może mniej fundamentalne, ale ważne dla ludzi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trochę miałem dość pouczania mnie, że ktoś wie lepiej jak się prowadzi bloga. A zwłaszcza, że wie lepiej co zrobić, aby blog był czytany i komentowany. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trochę zatem jest w tym potrzeby pokazania, że można to zrobić nie tylko bez obrażania innych, ale nawet w miejscu, do którego dotarcie wymaga pewnej chęci i starania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, jak wspomniałem, było to ryzyko, że pies z kulawą nogą nie przyjdzie nic skomentować. Ale jakoś nie narzekam.  A nawet wprost przeciwnie, moje ego ma się coraz lepiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jest to nowinka techniczna, bo w obietnice wierzę dopiero wtedy, jak są realizowane. Stąd może tak mało podniecam się polityką.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja prowadzę bloga wedle moich zasad. I wiem,że można inaczej. Ale wolę tak.&lt;br /&gt;
Wolę odpowiadać każdemu z moich gości, niż ich obrażać. Na przykład.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jest to emigracja żadna, bo jak skończę ten prywatny cykl o ocieraniu się o śmierć, to może napiszę coś, co będzie na tyle mało prywatne, że to opublikuję normalnie. Ale nie wiem, bo to nie ma dla mnie pierwszorzędnego znaczenia. Jak się coś napisze, to się gdzieś opublikuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie wystarczy,że mam gdzie pisać i że piszą tu fascynuujące rzeczy moi goście.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Pana raz jeszcze, ciesząc się z jego wizyty&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 26 Oct 2008 09:24:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588835 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ten glina </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588811</link>
 <description>&lt;p&gt;musiał Pana, bez dwóch zdań, z kimś pomylić, bezapelacyjnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie z kimś ważnym i w &lt;i&gt;pragmatyce służbowej &lt;/i&gt; istotnym. Ale wcale nie jest to takie pewne. Może jego skojarzenie, niepewne bo wywołujące zdenerwowanie, nie dotyczyło kogoś konkretnego a było jakąś &lt;i&gt;impresją &lt;/i&gt; co to wrażenie jedynie powoduje, pewności nie dając.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A genius loci tego miejsca, bo to o Wzgórze Cierpiętników przecie chodzi, nie może być zwykły. Męczennicy, Ignacy Loyola, a w końcu i Emile Goudaeu miejscu temu patronują wiec mimo najazdu barbarzyńców miejsce to takie zwykłe nie jest. I Pańskie doświadczenie &lt;i&gt; turystyczne &lt;/i&gt; być nie musi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak przy  okazji&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To, że Pana nie ma ani, na stronie głównej, ani w jej okolicach to jakaś sankcja, retorsja, emigracja wewnętrzna czy może nowinka techniczna, o której pisał ostatnio  pan sergiusz?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 26 Oct 2008 01:12:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>adw.kmieciak</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588811 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Maxie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588796</link>
 <description>&lt;p&gt;takiego to chyba nie było, ale ja się tak trochę czułem, jakby był.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 20:49:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588796 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588795</link>
 <description>&lt;p&gt;to już chyba bym wolał,żeby Pan się śmiał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo teraz to i ego mi urosło (z czego jestem już między ludźmi znany) i na dodatek jakoś głupio się zrobiło, bo to żadna moja zasługa, że ludzie fajne opowiadają historie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Pan zaraz, że literatura&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Dziękuję, Panie Lorenzo&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 20:48:42 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588795 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588785</link>
 <description>&lt;p&gt;przez chwile myślełem że to kawałek z &lt;em&gt;Żandarma w Paryżu&lt;/em&gt; o ile taki powstał:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 20:28:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588785 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A gdzieżbym jak sie  mógl, Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588765</link>
 <description>&lt;p&gt;z Pana naśmiewać! Tylko mnie takie &lt;em&gt;dejavu&lt;/em&gt; naszlo, bo coś podobnego mnie na Węgrzech spotkalo. I tylko się zastanawialem, gdzie nawiewać ewentualnie, bo jakos wiatraka z siebie nie mialem ochoty robić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tak poza tematem, to bardzo mi sie podoba ta literatura interaktywna, jaką tu wszyscy, z Panem na czele, uprawiamy. Przy takim podejściu do problemu ginie gdzieś zupelnie i nieważna staje się kwestia anonimowości, awatarów etc. To po prostu literatura:-) I calkiem niezla na dodatek w szerszych fragmentach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uklony wieczorne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 19:06:21 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588765 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pan się śmiejesz Panie Lorenzo, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588758</link>
 <description>&lt;p&gt;a ja jako w ichnim narzeczu niemówiący w faktycznym byłem lęku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jako zorientowany rodzinnie, wiesz Pan także, że ten rodzaj szacunku szybko bardzo mija.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak sen jakiś, złoty&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia serdeczne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 18:25:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588758 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ciesz się Pam, Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588756</link>
 <description>&lt;p&gt;że nie przykląkl i w dloń, albo w pierścień nie pocalowal. Dopiero mialbyś Pan u Pań poważanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uklony&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 18:04:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588756 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588739</link>
 <description>&lt;p&gt;o rozmarynie już napisałem tam gdzie trza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co zaś do Paryża, to ujmijmy to tak: nie ujęło mnie to miasto. Już nawet Bruksela mi się bardziej spodobała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale byłem tam raz i jest to stronnicze, no bo co tez ja widziałem poza kilkoma muzeami, kościołami i wieżą (wieża jest gites!)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc proszę się mnie nie słuchać i jechać, aby samodzielne zdanie sobie wyrobić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedna śmieszna mi się rzecz przypomniała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szlliśmy sobie  jak raz Montmartrem, a tam  glina jeden stał na na rogu. Jak mnie zobaczył z daleka, to jakiegoś niepokoju w sobie dostał. Gapić się zaczął, że aż. Żona do mnie mówi, ze nieporęczna jakaś może być sytuacja i czy paszport wziąłem (to za suwerenności jeszcze było)? Ja też tak zaczynam kombinować, jak ja się w ichnim mamrze dogadam (dziecko wtedy jeszcze małe było, bośmy tam zasadniczo dla Disneylandu okolicznego byli, więc jeszcze pomóc nie mogło).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale nic. Twardo idziemy a glina coraz bardziej zdenerwowany. W końcu jednak nie wytrzymał. Stanął na baczność. Obcasami stuknął i zasalutował z oddaniem patrząc w moje oczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem co prawda dlaczego to zrobił, ale tego dnia moje Panie nie śmiały się ze mnie tak,  jak codziennie mają w zwyczaju. Co było miłe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 15:50:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588739 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O ja np. deser zjadłem,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588731</link>
 <description>&lt;p&gt;ale brak dalej odczuwam:), znaczy zjadłbym jeszczo cuś słodkiego.&lt;br /&gt;
A i panie yayco, co z tym Paryżem?&lt;br /&gt;
Znaczy nie warto?&lt;br /&gt;
Bo ja mam ambitny plan koło lutego zahaczyc o Paryż.&lt;br /&gt;
Znaczy wybrać się na króciutkie wakacje do Francji:) i pewnie do Niemiec tyż, tyle, że własnie tak się składa,że w poblizu Paryża tylko będę.&lt;br /&gt;
I co, że przereklamowane to miasto?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A i wzruszenia jak i rozczarowania to moja specjalność:)&lt;br /&gt;
A piesy są dobre na wszystko.&lt;br /&gt;
No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A i przy okazji, jak pan ma/posiada wiedze jakąś (przepraszam za to obrzydliwe sformułowanie, rodem od naszych polityków) nt. rozmarynu, to byłbym wdzięczny za jakies kulinarne podpowiedzi u mnie w wątku rozmarynowym:)&lt;br /&gt;
Może też być o winie, a co by nie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 15:32:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588731 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588728</link>
 <description>&lt;p&gt;jak ktoś się z Grochowa na Ursynów przeniósł, to ja się nie będę wypowiadał. Pani życie, w końcu, nie moje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam z odrobiną zjadliwej ironii&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Doczytałem, że mam odczuwać dojmujący brak. Ja faktycznie odczuwam, bo właśnie obiad zjadłem, przedtem go po części przygotowawszy. I odczuwam dojmujący brak deseru. Ale jak o tym wspomniałem, to zostałem brutalnie wyśmiany przez trzy kobiety w różnym wieku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc już nie odczuwam. Przepraszam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 15:19:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588728 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Mindrunnerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588727</link>
 <description>&lt;p&gt;ja może mam swoje lata, ale proszę mi nie szklić, bo ja dobrze wiem skąd się brało &lt;em&gt;Duka&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;Dooma&lt;/em&gt; i inne takie. Zresztą nie byłem wtedy jeszcze powiązany rodzinnie ze światem korporacji i na dodatek dość dobrze znałem polskie prawo autorskie. Za bardzo, żeby się przejmować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potem mi se zmieniło, ale to zupełnie inna historia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A pies zawsze wzruszy. To nie ma gadania. Na psa zawsze  można pozałatwiać różne rzeczy. Nawet na nieznajomego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę zobaczyć, że już się niektórzy powzruszali, że wspomnę tylko danego Pana Grzesia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do Warszawy, to śie cieszę, bo Pan miał szczęście. Albo ja. Bo ja jak wiadomo w Krakowie, na przykład też bylem. Już byłem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobnie ma u mnie miasto Paryż. Więc Pańskie podejście uznaję niniejszym  za skrajnie afirmacyjne w tej kwestii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam z herbatą w dłoni&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 15:14:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588727 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A ja warszawskich cmentarzy nie lubię, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588723</link>
 <description>&lt;p&gt;no chyba że te starsze, poważniejsze. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale kto by mnie tam wpóścił, w razie jakby co?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A na Wólce wygwizdów. Nieporęcznie tam dla człowieka z korzonkami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam poobiednio&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 15:06:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588723 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588722</link>
 <description>&lt;p&gt;po pierwsze, to Pan może pisać  gdzie Pan chce (pamięta Pan tę anegdotkę, prawda?). Jak uwaga tematyczna, to pod tematem można, ale musu nie ma. Jak chce się Pan ogólnie po autorze przejechać, to też gdzie Pan sobie tylko miejsce zdatne skombinuje. To miejsce jest jakie jest: żeby trafić, trzeba chcieć. Jak się trafi to myślę, że znajdzie się tu ktoś do człowieka zagada. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo tu już na Pana czekaliśmy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to nie jest &lt;em&gt;smętarz&lt;/em&gt;, ten cmentarz. Jeśli już, to w takim tylko sensie, jak w &lt;em&gt;Dzień Wszystkich Świętych&lt;/em&gt;, kiedy to faktycznie wszyscy mamy imieniny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dodam też jeszcze, że ten autor, co jego książkę pani Gretchen czyta, to zasadniczo bardzo&amp;#8230;. Ja za młodu to te detektywne raczej czytałem, ale każda warta swoich pieniędzy, moim zdaniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam raz jeszcze i serdecznie bardzo&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS A że tłok? Proszę pana, gdzieś Ci ludzie muszę iść, nie?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 15:04:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588722 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja, Panie Midrunnerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588709</link>
 <description>&lt;p&gt;to straszę przy Wiśniowej (vis a vis Akademii Rolniczej &amp;#8211; teraz to ona jest już chyba Uniwersytetem Rolniczym), a Pan Tarantula to w okolicy Powstańców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uklony&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:34:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588709 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>E tam, Mindrunnerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588708</link>
 <description>&lt;p&gt;piesiu ładniejszy:)&lt;br /&gt;
I te oczy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:23:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588708 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>I dobrze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588706</link>
 <description>&lt;p&gt;Bo już myślałam, że mój apel nadszedł zbyt późno :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz spokojnie mogę wyruszyć na polowanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polować będę na kurtkę. Bo jak widzę Ty masz, ale ja nie mam a zimno jak nie wiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wrócę za jakiś tam czas.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczekuję, że odczujecie dojmujący brak mojej osoby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:19:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588706 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588704</link>
 <description>&lt;p&gt;Zamieniłe w nierozjeżdżajacy strony link. Od tej pory jak się ktoś chce straszyć, lub wzruzać oczami, to na własna odpowiedzialność :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:15:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588704 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunnerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588703</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie usuwać!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ładne ono jest, to zdjęcie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Absolutnie nie usuwać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znowu nie jestem taka strachliwa :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:13:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588703 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Halo, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588697</link>
 <description>&lt;p&gt;Gretchen,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;moim celem nie było wstrząsanie, wiec proszę się nie martwić. Komputery lubię i nic mnie w mej miłości do nich nigdy nie zachwiało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Yayco,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;to wszystko jest nie tak. Po pierwsze byłe małym chłpcem a takim się wiele wyacza, bo są nieświadomi tego co czynią. Proszę pomyśleć o tym jak głupi jestem teraz. Otóż wtedy byłem trochę bystrzejszy, ale nie małe jeszcze doświadczenia, stąd błędy. To raz. Dwa, że nie bardzo dało się w tamtych czasach w Polsce zdobyć legalnie dystrybuowanego Wolda 3d, albo Duke Nukum.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No dobra. Proszę popatreć w te niewinne oczy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tu było zdjęcie, ale wykasowałem, by uniknąć bólu oczów i popsucia przeglądarek Państwa :)&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://img384.imageshack.us/img384/5559/jazpiesemfo9.jpg&quot; title=&quot;http://img384.imageshack.us/img384/5559/jazpiesemfo9.jpg&quot;&gt;http://img384.imageshack.us/img384/5559/jazpiesemfo9.jpg&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja to ten po prawej. Po lewej znajduje się pies, który nazywa się pies i odwiedza mnie i żonę regularnie. Spotkałem go dziś rano (zdjęcie sprzed godziny) gdy szedłem po wyroby tytoniowe do sklepu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No? Czy te oczy mogą kłamać?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli idzie o sprawę Warszawy, to nic przeciwko temu miastu nie mam :) Znaczy byłem tam i było bardzo przyjemnie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:12:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588697 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588702</link>
 <description>&lt;p&gt;Chyab coś pokręciłem. Znaczy, źle dorałem rozdzielczość. Tfu, pozstaje tylko usunąć zdjęcie. Mam nadzieję, że nie wystraszyłem :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:09:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588702 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Mindrunnerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588701</link>
 <description>&lt;p&gt;Te oczy faktycznie niewinne jakieś takie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aż trudno uwierzyć, żeby Pies miał tak niewinne oczy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze wstrząsu się trochę otrząsnęłam, ale Twoje pojawienie się osobowe całkiem mi rozjechało &lt;em&gt;Smętarz&lt;/em&gt; . &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiążę te fakty ponieważ mam rozjechane od Ciebie w dół. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam jak najbardziej wszystkich razem i każdego z osobna.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 13:03:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588701 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/56944.html#comment-588700</link>
 <description>&lt;p&gt;o moich oczach mówię. Przecież wzruszajace są, nie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Witam sąsiada i zapyuję które okolice, bo ja już niedaeko al. 29 listopada ieszkałem, więc niemal na pograniczu Białego i Czerwonego Prądnika :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żona pozdrawia takoż :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 25 Oct 2008 12:59:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Plenczow</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 588700 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
