<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Cukierek albo psikus!&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Cukierek albo psikus!&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590142</link>
 <description>&lt;p&gt;jakieś 10 lat temu, po wyjściu ze szpitala, z którego ledwie z życiem uszedłem, dokładnie po roku od wyjścia, gdy lekarze chcieli mi wmówić, że operacje sprzed roku w zasadzie się nie udały i trzeba wszystko od początku kroić oraz piłować, w akcie desperacji udałem się, za namową znajomych małżonki do takiego pólegalnego doktora od akupunktury itp. spraw, a że z oficjalnego zawodu był on chirurg całkiem prawdziwy, choć importowany z daleka, przeto nie mogłem go mieć za jakiegoś całkowitego szarlatana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Onże pan doktor obejrzał wszystkie moje papiery, kazał język pokazać oraz puls badał chyba z 15 minut, po czym powiedział, że diagnoza jest podejrzana, a to dla tej przyczyny, że na rentgenowskich fotkach prawie nic nie widać i trzeba je powtórzyć, a poza tym mam sobie zbadać cholesterol.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To pierwsze przywróciło mi jakąś nadzieję, że może nie całkiem jest po mnie, a to drugie kazało zwątpić w jego kwalifikacje, gdyż jako dietetycznie odżywiający się i szczupły podówczas raczej pacjent żyłem w przekonaniu, że &lt;em&gt;cholesterol&lt;/em&gt; mnie nie dotyczy, pod żadnym pozorem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście po jakimś czasie poszedłem sobie zrobić te badania i wtenczas oniemiałem, bo się okazało że w trybie alarmowym mam się zgłaszać do lekarza od tego cholesterolu. Ale wracając.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pytam ja tego pólegalnego doktora jakim cudem ja mogę mieć ten cały cholesterol nie teges, skoro ja po żadnych MacCośTam się nie stołuję, ani nic z tych rzeczy, generującego, nie spożywam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na to on do mnie, że ten niedobry poziom cholesterolu to się ze stresów permanentnych, których medycy zapewnili mi w nadmiarze, bierze ponoć i to obficie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mało tego, objaśnił mi, że on sam bywa w MacCośTam i Coca-Tą-Wiadomo popija. I nic mu nie jest, bo ma te wszystkie kanały i przewody w ciele oraz filtry sprawne jak należy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wniosek z tej lekcji był dla mnie taki, że raczej należy zwalczać stres i generujących go partaczy niż tego całego MacCośTam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aha, i jeszcze bonus, bo chyba nie miałem dotąd okazji. Zgadzam się z Tobą całkowicie co do tego, że Pepsi nie ma w ogóle startu do CocaColi. Uważam, że nie ma i już, choć nie pamiętam kiedy ostatnio spożywałem. To jedno jednak zapamiętałem. No, to tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 22:35:12 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590142 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590135</link>
 <description>&lt;p&gt;teraz studenci pracują zupełnie inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie dorywczo. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapomniałem też dodać, że bardzo rozjechały się w ostatnich dwóch dziesięcioleciach trzy poziomy dojrzałości: biologicznej, psychicznej i społecznej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 22:29:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590135 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>A Pan sądzi, Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590132</link>
 <description>&lt;p&gt;że myśmy wtedy nie pracowali? Byl taki wynalazek, co sie nazywal spóldzielnia &amp;#8220;Żaczek&amp;#8221;; w zimie snieg sie z dachów zrzucalo, w lecie mylo szyby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast drugi z Pańskim argumentów przemawia do mnie. Co wcale nie oznacza, że nie niepokoi mnie brak oporu wobec zalewu chlamu z zachodu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A kiedyś, jak mnie najdzie ochota i czas znajdę, napiszę, w jaki sposób Niemcy dali odpór (chyba dość skuteczny) kulturze Coca-coli, i to w sferze kultury masowej (choć tylko w pewnym jej elemencie), jesli idzie naturalnie o rozmiary, a nie jakość, bo ta, o której napiszę, ma bardzo dużo zwolenników i stoi na wysokim poziomie. Ciekawe, czy Pan zgadnie o jakim gatunku sztuki myslę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 22:26:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590132 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Co się stalo?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590122</link>
 <description>&lt;p&gt;Nic. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Studenci poszli zarabiać pieniądze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kultura studencka przestała mieć  półcenzuralny posmak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I już.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 22:11:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590122 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nawet we wspomnianych warstwach, Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590117</link>
 <description>&lt;p&gt;bylo bardzo dużo ludzi o tzw. szerokich horyzontach, jesli Pan rozumie co mam na mysli. Wśród moich kolegów na studiach przeważali studenci z zapadlych wsi i miasteczek z Rzeszowszczyzny i Kieleczczyzny. Wielu z nich zostalo bardzo dobrymi naukowcami, sporo mialo dużo do powiedzenia w kulturze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja z kolei wychowalem się na Kazimierzu, dośc nieciekawej, choć polożonej w centrum Krakowa dzielnicy. I tu bylo podobnie, choć oczywiście procentowo nie byla to zbyt duża grupa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak zaznaczylem, nie twierdzę, że byla to kultura masowa; wyznacznikami tej byly zjawiska typu &amp;#8220;turnieje miast&amp;#8221; i gale na Śląsku transmitowane przez tv.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie szlo raczej o to, co sam Pan podkreslil, że tak w sumie niewielka grupa miala przez lata tak duży wplyw na kulturę szeroką, bo nawet te kiczowate w ostatnich latach festiwale opolskie staly na wysokim poziomie artystycznym. A rej na nich wiedli wlasnie artyści wywodzący się z ruchu studenckiego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zastanawia mnie, dlaczego tak nie jest dzisiaj i co jest tego powodem. Nie ma juz teatrzyków z &amp;#8220;Hybryd&amp;#8221;, &amp;#8220;Jaszczurów&amp;#8221;, nie ma turniejów poetyckich o &amp;#8220;Czerwona Różę&amp;#8221;, nie ma kabaretów studenckich, nie ma twórców zmuszonych podporządkowywac się przeciętnym i coraz niższym gustom. Być może ich rolę spelniają dzisiaj offowe zespole muzyczne, których produkcji nie uświadczysz w oficjalnych mediach. Nie mam pojęcia, co się dzieje w sztukach plastycznych, ale nie jestem ich znawcą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy móglby mi Pan, jako socjolog (a przynajmniej naukowiec majacy kontakt z ta dziedzina nauki), wyjasnić co się stalo?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam w oczekiwaniu&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Nie wiem, czy przyklad z &lt;em&gt;Czteroma pancernymi&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;Klossem&lt;/em&gt; jest dobry, biorąc pod uwagę ówczesne zróźnicowanie wszystkich dwóch programów telewizyjnych. Moglo sie więc zdarzyć, że zamilowany zwolennik wspomnianego Klossa byl także amatorem Grechuty z Anawą, albo Novi Singers.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 22:04:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590117 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Sergiuszu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590113</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;A zupełnie poważnie mówiąc, to uważam, że to jest współczesna forma inwazji/najazdu/podboju, i nie uważam tych określeń za przesadne ani trochę. Raczej zdumiewa mnie traktowanie tych zjawisk bezstresowo i hurtowe łykanie niczym gęś kluski, czy jakoś tak.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;E tam, traktowanie beztresowo i z dystansem nie jest równoznaczne z łykaniem, mnmoże nawet łykanie wykluczać za to olewanie lub tkwienie w swoich niszach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co do tego zalewu/podoboju/najazdu, zawsze była jakaś kultura dominująca, obecnie jest to amreykańskie wydanie kultury masowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i co na to można zradzić?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No globalnie nic.&lt;br /&gt;
A indywidudalnie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chodzic do kina na skandynawskie filmy albo francuksie albo albo hiszpańskie albo angielskie jak są, kupować książki polskich i europejskich autorów, czytać czasopisma kulturalne, promować kulturę wyższą europejską czy polską wśród młodych i nie tylko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;itd&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale i tak w jakiś sposób z popkultury, kultury masowej i także tej amerykanizacji się nie wyzwolimy, bo jesteśmy jej częścią (przynnajmniej ja)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiem, że to obciach pić coca cole, i żaden porządny lewak i nie tylko tegoż robić nie powinien, ale co ja zrobię, że lubię?&lt;br /&gt;
Tak samo jak lubie tanie horrory klasy B amerykańskie z lat 80-tych czy 90-tych, uwielbiam różne, niekoniecznie najambitniejsze seriale amerykańskie itd.&lt;br /&gt;
W jakiś sposób tkwię w tej (anty)kulturze, ba, czasem, nawet jest miz  tym dobrze.&lt;br /&gt;
ba, co gorsza, nawet do FuckFooda czy innego MacSyfa mi się zdarza(ło) chodzic i hamburgerami ze smakiem zajadać.&lt;br /&gt;
:)&lt;br /&gt;
Oczywiście popijać coca-colą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taki lajf:), he, he.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:48:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590113 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie ważne gdzie/co grał?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590111</link>
 <description>&lt;p&gt;To aktor.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Patrz na &lt;i&gt;usta&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem na to &lt;i&gt;co dookoła?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Teraz.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:43:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590111 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Chyba kojarzę go</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590110</link>
 <description>&lt;p&gt;ale nie mogę połączyć faktów,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;o tego co w &lt;em&gt;Czterech&lt;/em&gt; grał?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a jest dla kogo, &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;wiesz doskonale, a nawet jak nie wiesz to skąd wiesz co kto czytać będzie, a nuż zbłąkany młodzieniec zajdzie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:39:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590110 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590108</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;primo&lt;/em&gt;, to ja się wywodzę z uboższych warstw ludności, a jakoś nie odczuwałem podobnych ciągotek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Secundo&lt;/em&gt; zaś, to ja pozwoliłem sobie wypowiedzieć się o kulturze popularnej w znaczeniu bliskim prymitywnej kulturze &lt;em&gt;ludycznej&lt;/em&gt; i masowej, z całym zaś szacunkiem dla Pana, pozwalam sobie wątpić, aby opisywane przez Pana zjawiska kulturowe były masowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Masowi byli &lt;em&gt;pancerni&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;Kloss&lt;/em&gt; i Laskowski. Widzi Pan różnicę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:36:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590108 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie ..</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590105</link>
 <description>&lt;p&gt;Maksie.&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
Mimo, że te &lt;i&gt;chwyty bronią i komendy&lt;/i&gt; znam.&lt;br /&gt;
Nawet przez sen.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już nie warto.&lt;br /&gt;
I nie ma dla kogo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Popatrz na tego aktora w trzecim ujęciu po komendzie &lt;i&gt;prezentuj broń&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;pierwszego w szeregu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Uważnie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:28:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590105 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Szanowny Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590103</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Szczerze mówiąc, bardziej mnie przeraża przekształcenie się śmigusa w chuligański obyczaj oblewania ludzi wiadrami wody. W autobusach, tramwajach i na ulicach. I w nosie mam, że to powód do ludowych źródeł.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To zwyrodnienie, zwane potocznie schamieniem obyczajów, ma tez cos wspólnego z kulturą masową, bardzo uleglą wobec papki serwowanej przez media. A że wiekszość tego towarzystwa wywodzi się raczej ze sfer uboźszych, więc ma Pan melanż naszej dawnej kultury ludowej/robotniczej z kulturą bylo nie bylo również klasy uboźszej, tyle że z zachodniego kierunku. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście lansowanie i dofinansowanie kultury wysokiej nie spowoduje natychmiastowej zmiany wspomnianych obyczajów, ale kropla drąży skalę. I przynajmniej jest/będzie się do czego odwolać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wspomniana natomiast przez Panów &lt;em&gt;amerykanizacja kultury&lt;/em&gt; jest moim zdaniem bardzo dlugotrwalym procesem marketingowym, majacym na celu osiagnięcie konkretnych efektów handlowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie do końca zgodzę się z Panem Yayco, co do totalnej szarości kultury w latach II polowy XX w. Ja przynajmniej tego za moich czasów studenckich, w moim kregu nie zauważalem. To wtedy zaczęla się kariera studenckich festiwali piosenki, kin studyjnych, kabaretów i teatrzyków studenckich. Chyba Pan pamieta, kto wtedy brylowal: Jan Kanty P., Marek Grechuta, wspomniana Natasza Czarmińska, Niemen i wielu, wielu innych. A ludzie jazzu? Teatru? Nawet nasz ówczesny pop byl na bardzo wysokim poziomie muzycznym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam pelna świadomość, że żadna w tym zasluga minionego reżimu, ale zastanawiającym jest, że ta fala tak nagle się rozplynęla i wsiąknęla w piasek na początku lat &amp;#8217;90-tych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Naplywająca wtedy papka kulturalna made in &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USA&lt;/span&gt; nie napotkala więc żadnego oporu, a na dodatek miala potężne wsparcie finansowe wielu zachodnich koncernów muzycznych, jeśli poslużyć się przykladem tej sfery kultury.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:25:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590103 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Nie, to nie bylo modne Igła,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590102</link>
 <description>&lt;p&gt;a ktoś przypomniał o wartosciach, forma ?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;mi pasuje, i popatrz ile ludzi zobaczyło&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;opiszesz przy okazji, tak swoimi słowami?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:19:35 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590102 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hę?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590101</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=KBwwFsKTJGs&amp;amp;feature=related&quot; title=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=KBwwFsKTJGs&amp;amp;feature=related&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=KBwwFsKTJGs&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rynek, cwaniactwo, &lt;i&gt;wyczucie&lt;/i&gt;, moda, poczucie (szwedzkiej) winy?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy pop-sms-kultura?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:09:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590101 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Maxie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590099</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;ku chwale&lt;/em&gt; itd. :-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:05:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590099 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Podbój nie podbój, skutki jak przy podboju,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590098</link>
 <description>&lt;p&gt;nawet jeśli to się dzieje &lt;em&gt;przy okazji&lt;/em&gt; prozaicznej &lt;em&gt;ekspansji na nowe rynki zbytu&lt;/em&gt;. Nie jestem skłonny demonizować tu intencji &lt;em&gt;sprawców&lt;/em&gt;, raczej interesują mnie realne skutki tego procederu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To w miastach już wiadrami oblewają? Koniec świata! To na mojej &lt;em&gt;wsi&lt;/em&gt; nadal zupełnie tradycyjnie, bo najwyżej &lt;em&gt;pistolety na wodę&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Te &lt;em&gt;wiadra&lt;/em&gt; to może &lt;em&gt;schamienie&lt;/em&gt; czy też &lt;em&gt;brutalizacja&lt;/em&gt; wynikająca ze stępionej miejskim nadmiarem bodźców (dźwiękowych, zapachowych oraz stłoczenia na metr kwadrat) wrażliwości, której próg się tam nadmiernie podniósł? Tak sobie gdybam, ale pewnie jakieś racjonalne wyjaśnienie istnieje?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Też się skłaniam do uznania prawdziwości reguły, która w starszej wersji brzmi coś jakoś, że człowiek po wygnaniu demona, a nie wypełniony Duchem Bożym staje się jak pusty dom, do którego kolejnym razem nie jeden, a siedmiu diabłów się wprowadzi chętnie. Natura nie znosi próżni, fakt.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 21:03:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590098 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Sergiusz</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590095</link>
 <description>&lt;p&gt;dobrze, dobrze&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;według zasług&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;biorę swoją działkę:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:39:52 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590095 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Innowacją zapewne,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590094</link>
 <description>&lt;p&gt;ale trzeba uważać, bo innowacja jest często, choć błędnie utożsamiana z postępem, polepszeniem, etc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A czy to jest podbój?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wydaje mi się. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na tej samej zasadzie na dworze carskim &lt;strong&gt;przed dymitriadą&lt;/strong&gt; snobowano się na polszczyznę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kultura popularna jest atrakcyjna, kolorowa i łatwa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W naszej kulturze brak jest funkcjonalnego odpowiednika, bo komunizm był szary, nudny i trudny. Także w wymiarze kulturowym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Jak jest próżnia, to wlewa się ciecz&lt;/em&gt;, jak mawiał Wańkowicz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To powoduje, że &lt;em&gt;amerykanizacja&lt;/em&gt; kultury jest w tej części świata bardziej widoczna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Być może bardziej groźna, choć to przyjdzie komuś oceniać &lt;em&gt;post factum&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szczerze mówiąc, bardziej mnie przeraża przekształcenie się &lt;em&gt;śmigusa&lt;/em&gt; w chuligański obyczaj oblewania ludzi wiadrami wody. W autobusach, tramwajach i na ulicach. I w nosie mam, że to powód do ludowych źródeł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:38:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590094 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>grześ</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590093</link>
 <description>&lt;p&gt;och, &lt;em&gt;psikusek&lt;/em&gt;  :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:38:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590093 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Lorenzo,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590089</link>
 <description>&lt;p&gt;to jest budujące, co Pan pisze, że jednak można &lt;em&gt;dać odpór&lt;/em&gt; amerykańskiej głupawce. Zapewne jesteśmy nadal na etapie &lt;em&gt;pierwszego zachłyśnięcia się&lt;/em&gt; Coca-Colą, której powszechna dostępność kojarzyła się nam z końcem &lt;em&gt;komuny&lt;/em&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No bo za PRL-u to mieliśmy bodaj kultową &lt;em&gt;oranżadę w proszku&lt;/em&gt; (spożywaną chętnie nawet na sucho), oranżadę prawdziwą w wielokrotnego użytku butelkach z ceramicznym zamykaczem, ewentualnie tzw. Pola-Koktę? Coś w rodaju &lt;em&gt;produktu czekoladopodobnego&lt;/em&gt; (dla młodzieży: to była oficjalna nazwa!) Co to były za czasy&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:33:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590089 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590086</link>
 <description>&lt;p&gt;ale mi nie chodzi o żadne &lt;em&gt;kasandrzenie&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Raczej zastanawiam się, czy naprawdę tacy jesteśmy sami w sobie ciency kulturowo i  zakompleksieni, żeby bez protestu łykać amerykański &lt;em&gt;plastik kulturowy&lt;/em&gt;?&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:29:16 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590086 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590091</link>
 <description>&lt;p&gt;dzięki za cenne uściślenie. Ściśle biorąc, to oczywiście mamy tu do czynienia nie z jakimkolwiek &lt;em&gt;rozwojem&lt;/em&gt;, choć &lt;em&gt;innowacją&lt;/em&gt; da się taki &lt;em&gt;przeszczep&lt;/em&gt; chyba nazwać?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miałem na końcu języka/klawisza, żeby nazwać rzecz po imieniu i użyć działa z gatunku &lt;em&gt;kulturowy podbój&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;kulturowy zabór&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;kulturowa wojna&lt;/em&gt; itp, ale w ostatniej chwili zrezygnowałem z tego dodatku, bo już słyszałem w wyobraźni Grzesia, komentującego, że to jakieś &lt;em&gt;kasandrzenie&lt;/em&gt; ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A zupełnie poważnie mówiąc, to uważam, że to jest współczesna forma inwazji/najazdu/podboju, i nie uważam tych określeń za przesadne ani trochę. Raczej zdumiewa mnie traktowanie tych zjawisk &lt;em&gt;bezstresowo&lt;/em&gt; i hurtowe &lt;em&gt;łykanie niczym gęś kluski&lt;/em&gt;, czy jakoś tak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:28:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590091 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No znam,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590088</link>
 <description>&lt;p&gt;to Maxie, fakt scena niezła i odcinek tyż.&lt;br /&gt;
Ale co , myślisz, ze Sergiusz miał  za Frankensteina się przebrać, by dzieciaki przegonić?&lt;br /&gt;
I Halloween oduczyć?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:17:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590088 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tyle tylko,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590087</link>
 <description>&lt;p&gt;to o czym Pan Pisze, świadczy o niejakim myleniu pojęć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Postęp, jeśli w ogóle ma miejsce, jest przemieszczeniem &lt;em&gt;wertykalnym&lt;/em&gt;. W obębie tej samej kultury, następuje zmiana, któą wedle takiego, albo innego kryterium, uznajemy za &lt;em&gt;postępową&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast przeszczepianie (mocno śmierdzące Miczurinem i Łysenką) obyczajowości innych nacji, na nasz grunt, to przemieszczenie horyzontalne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Innymi słowy, możemy tu mówić o naśladowaniu cudzych wzorów zachowań kulturowych. Dla zabawy, dla pieniędzy, albo w najgorszym przypadku, dla walki z miejscową tradycją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale z postępem,  albo regresem kulturowym nie ma to nic wspólnego. Przynajmniej na razie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:16:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590087 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Proszę się nie przejmować, Panie Sergiuszu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590078</link>
 <description>&lt;p&gt;ten triumfalny (?) pochód kultury Coca-coli trwa w Europie juz od dawna. Jej krytyka np. w Niemczech, które dość dobrze daja jej odpór zaczęla się już pod koniec lat 60-tych ubieglego wieku (nieźle to brzmi, prawda?).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spore zaslugi (podkreslam to już nie wiadomo który raz) w odrodzeniu się w opozycji do wspomnianej kultury Coca-cli kultury niemieckiej ma&amp;#8230; Stanislaw Lem. To dzieki niemu poniekąd Niemcy zaczeli faworyzować swoich pisarzy, miasta, gminy i landy zaczęly fundować nagrody i stypendia. Swój wplyw mialy na tę sytuację równiez stacjonujące (do tej pory) wojska amerykańskie, których zachowanie wobec Niemców bylo o niebo gorsze od Roasjan u nas (ich to po prostu w ogóle nie wypuszczano z koszar).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tych stypendiów, na wszystkich poziomach, dla wszelkich artystów rodzimych brak jest niemal calkowicie w Polsce. I to jest jeden z powodów (oprócz stacji telewizyjnych preferujących przyglupią w przeważającej części rozryw kę zza Atlantyku), dla których możemy mie w przyszlości problemy w tym względzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia serdeczne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:09:29 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590078 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Maxie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sergiusz/57047.html#comment-590085</link>
 <description>&lt;p&gt;ja to wszystko zaplanowałem z premedytacją, w skrócie:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. dla dzieci w realu ciastka i uśmiech&lt;br /&gt;
2. dla dorosłych w necie pogadanka do przemyślenia&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każdemu według zasług :-)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Fri, 31 Oct 2008 20:08:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 590085 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
