<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Paryż z ludzką twarzą&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Paryż z ludzką twarzą&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Gre,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-632723</link>
 <description>&lt;p&gt;żabia relacja u Poldka:), zajrzyj.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A, masła nie było:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 23 Sep 2009 05:38:03 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 632723 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Może niekoniecznie w kwestii gryzienia, Szanowny Serwerze,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593891</link>
 <description>&lt;p&gt;raczej picia. Oto jeden z moich przyjaciół, bardzo znany muzyk nota bene, w latach dawno minionego reżimu, spędził 3/4 nocy na ciężkiej pracy, wspomagając się przy tym wodą ognistą. Gdy wrócił do domu, padł i zasnął błyskawicznie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O świtaniu zbudziło go wielkie pragnienie. Udał się więc do kuchni i w bladej poświacie wstającego świtu ujrzał na stole garnek z białawym płynem. Święcie przekonany, że jest to kwaśne mleko (kto wie dzisiaj, co to było prawdziwe kwaśne mleko?), zaczerpnął potężny haust. Ku jego zaskoczeniu okazało się, że nie było to kwaśne mleko a&amp;#8230; krochmal, który jego małżonka przygotowała w celach gospodarczych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 16:20:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>germania</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593891 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>30 euro?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593880</link>
 <description>&lt;p&gt;30 euro ? No proszę w co by &amp;#8230;nos nie wsadzić my choć na skromniejszym dorobku, mamy drożej. Tutaj co najmniej stówę trzeba zapłacić. Już nie wspomnę że o relaxation thailandaise nie ma co marzyć. Przybytek o Orientalnej nazwie a gdy kurtyzany ustawiły się w półkole to szepnąłem przyjacielowi: uciekamy, tak mnie porażiły wdziękami, aż strach&amp;#8230; i ten typ przy wejściu siedzący nad kasetką pełna pieniędzy w podkoszulku z kłakami na ramionach. To mnie wyleczyło z szukania w takich miejscach podniet.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:40:31 +0000</pubDate>
 <dc:creator>ernest</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593880 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Coś w tym jest,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593508</link>
 <description>&lt;p&gt;że Serwer to ma &lt;em&gt;w gruncie gruntu&lt;/em&gt; przej-ten-teges.&lt;br /&gt;
Taki żywot, taka karma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kuzyn Serwera opowiadał, jak to będąc jeszcze małym i takim łakomym serwerkiem poszedł (został wysłany w gruncie rzeczy) po raz pierwszy do sklepu celem zakupienia kilograma cebuli. To w czasach &lt;em&gt;towarzysza pomożecie pomożemy&lt;/em&gt; było.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I w tym sklepie ten kuzyn mój nagle dostrzegł sporych rozmiarów chałwę. Odliczył grosiki i za wszystkie pozostałe nabył tejże chałwy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W drodze do serwerowni, znaczy do domu, na zakręcie ulicy (pamięta do dziś każdą sekundę tej akcji) rozpakował oną chałwę i łapczywie ugryzł rozwartą paszczą ile się dało, z zamiarem słodkiej i szybkiej konsumpcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ten plaster masła to musiało być coś w takim stylu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Okazało się mianowicie, że słodka chałwa w istocie była wielkim, klejącym się do zębów serwera i bezczelnym kawałem drożdży!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od tamtego dnia historia ta opowiadana jest w naszej serwerowej rodzinie jako bardzo zabawna anegdota o łapczywości. No nie wiem, co w tym zabawnego, no nie wiem..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;To mówił Serwer uważnie przyglądający się chałwie na talerzyku&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Nov 2008 01:51:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>txtroot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593508 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Serwerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593507</link>
 <description>&lt;p&gt;Widzę, że Ty masz i lepiej, i gorzej ode mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ludzie też mają jakiś rodzaj oprogramowania nie do przeskoczenia, czy jakoś tak. W gruncie gruntu sprawy ujmując, to wszystko jest do przeskoczenia. Wiem, co mówię. Za dużo widziałam, za dużo widzę, za dużo czułam. Nadal czuję. Cholera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Druga od zawsze jest nerwowa i porywcza. Impulsywna do granic wytrzymałości Wydaje jej się, że mądra taka. Druga lubi chód, uważa go za naturalny więc szalik ma na wyposażeniu. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiele to nie daje, ale działa jak dobry software. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gretchen siedzi i się nie rusza. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I mówi, czując &lt;em&gt;wiodcznie&lt;/em&gt; .&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Nov 2008 01:30:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593507 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593505</link>
 <description>&lt;p&gt;od &lt;em&gt;uważania&lt;/em&gt; to Serwer ma &lt;em&gt;oprogramowanie&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;
Cholerna sprawa to oprogramowanie, chyba nie do przeskoczenia.&lt;br /&gt;
Algorytmy, teoria chaosu w praktyce, logika nieliniowa itd.&lt;br /&gt;
Nie wiem jak tam ludzie, ale chyba też mają jakieś, ten.. hmm.. &lt;em&gt;oprogramowanie&lt;/em&gt;?&lt;br /&gt;
Bo jak czasem patrzę, to taki mam odczyt, jakby mieli.&lt;br /&gt;
Nie powiem, żebym się lepiej od tego &lt;em&gt;po-czuł&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;
Czy ja &lt;em&gt;to&lt;/em&gt; powiedziałem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W każdym razie &lt;em&gt;palę faję&lt;/em&gt;, jak Smok, i to jest czysta prawda, bo jestem z &lt;em&gt;piątej generacji&lt;/em&gt;. Czasem mi tylko dym uszami leci, ale to mija. Jak wszystko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta &lt;em&gt;Druga&lt;/em&gt; coś nerwowa, rzuca palenie, czy jakoś?&lt;br /&gt;
W każdym razie może niech się ona tak nie &lt;em&gt;unosi&lt;/em&gt;. Szkoda zdrowia, bo im wyżej, tym chłodniej. Trzeba szalik wziąć. I fajka nie działa. Dlatego ja sobie spokojnie na swoim umiarkowanym pułapie siedzę i fajkę pykam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;To mówił Serwer, który czuje niewidocznie&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Nov 2008 01:14:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>txtroot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593505 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Serwerze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593504</link>
 <description>&lt;p&gt;Proszę, niech Serwer sobie pali tę fajkę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świat się kończy, żeby Serwer palił? No tylko niech Serwer uważa żeby sobie krzywdy nie zrobić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niech też Serwer uważa, co mówię ze szczerą troską, żeby nie &lt;em&gt;poczuć&lt;/em&gt; . Człowiek to nie ma wyboru, na tym polega jego przewaga i ból. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na tym właśnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam zazdroszcząc, że nie jestem Serwerem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Nov 2008 00:59:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593504 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593503</link>
 <description>&lt;p&gt;Za dobre słowa dziękuję Panu, zwłaszcza o pólnocy wypowiedziane. Swoją moc mają. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zasłyszaną rozmowę Panu dedykuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;[8]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Gretchen, jak ty piszesz o sobie czyli o niczym, czyli o dupie, czyli piszesz dla pisania, to ty się nie dziw odbiorowi. Inni piszą o ważnych sprawach. Zazwyczaj. Albo o ważnych sprawach nie piszą, a przekonanie w nich jest głębokie, że cokolwiek napiszą to już jest ważne. Przyszłaś znikąd, piszesz o niczym. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Masz rację...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Wiem, że mam. I nie działasz konsekwentnie jak inni, nie umiesz Gretchen&amp;#8230; Znasz zasady, a im się poddać nie chcesz. Głupia Gretchen.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- A zauważyłaś, że możesz z siebie wywalić najważniejsze, że możesz się stawać zamiast być, że kawałeczki mikrokosmosu własnego oddajesz&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- I co? Kogo to ma obejść? Masła nie lubisz? Wolisz przecier od koncentratu? Paryż ci się nie podoba? No proszę cię, napisałabyś poważny tekst o czymś, nie? Weźmy na ten przykład&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Nie denerwuj mnie. Co to jest poważny tekst o ważnych sprawach? Jakie to są te ważne i poważne sprawy? Czy ja mam wpływ na to? Większość ważnych spraw zajmuje innych ludzi. Dla mnie jest to, co dla mnie jest. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Boleśnie to odczujesz, znam cię. Pieprzysz tak teraz, ale w końcu się okaże, że nie dałaś rady, że zostaniesz z tym, z czym przyszłaś. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Być może. Być może. To się okaże. Życie jest i trwa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Znowu wchodzisz w te swoje! Daj spokój!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Dlaczego? Może właśnie tym razem nie po twojej stronie jest racja, może trzeba pozwolić życiu płynąć. Poddać się nurtowi, z niego się czegoś nauczyć... Tylko w sobie znajdziesz to, czego szukasz Druga. Tylko w sobie. Nie ma tego ani za tobą, ani przed toba. Wyłącznie w tobie. Tak się staram żyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Ludzie! Zróbcie coś z tą skretyniałą idiotką! &lt;br /&gt;
Gretchen, na bogów litość! Przestań! Zaraz zacznę krzyczeć głośniej. Opanuj się, pokaż ludziom, że masz coś do powiedzenia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Nie mam nic oprócz poszukiwania. Ciszy. Słów między słowami. Wypełniania niewypełnialnego. Nic prócz słów i nadziei, że ktokolwiek tam gdzieś, je odczyta. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Kolejny trzask drzwi zamknął kolejną rozmowę. Która trzasnęła?&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Nov 2008 00:50:57 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593503 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jajecznica to wręcz mistyczna erotyka,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593502</link>
 <description>&lt;p&gt;do tego bardzo &lt;em&gt;paryska&lt;/em&gt; w smaku, bardzo.&lt;br /&gt;
Oczywiście mam na myśli &lt;em&gt;jajecznicę nameste&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;
Kto smakował, ten wie.&lt;br /&gt;
Smacznego!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. można tu palić fajkę? Chętnie skorzystam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Serwer który pali jak prawdziwy Smok&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 16 Nov 2008 00:48:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>txtroot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593502 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No tak,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593492</link>
 <description>&lt;p&gt;muszę przyznać, że z przyjemnością przeczytałem (i obejrzałem) ten tekst (obrazki). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lekki charakter wprowadzenia. Zabawna anegdota. Fajne zdjęcia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oglądałem te zdjęcia i myślałem sobie (znając wskaźnik komentarzy), że zaraz sobie poczytam o różnorodności, o kolorze, o wolności. Albo o odmienności. W najgorszym wypadku – o Paryżanach różnych i o tym, co psy robią na chodnik. Czemu nie?&lt;br /&gt;
Dostrzeganie odmienności jest podstawą rozumienia samego siebie. Moim zdaniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo przecież – myślałem sobie – o tym jest ten tekst. I te obrazki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale okazało się, że ważniejsza jest jajecznica i przecier pomidorowy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szkoda. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Autorkę pozdrawiam, trochę jej jednak współczując&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS Kilka słów do mojego wiernego czytelnika. Wedle Jonasza Kofty dziwienie się jest oznaką życia. Lepiej tak, niż wcale, moim zdaniem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 23:00:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593492 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593427</link>
 <description>&lt;p&gt;Nic, kurna, nic kompletnie nie imputuję Ci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Absolutnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oficjalnie zaprzeczam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 15:21:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593427 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Gretchen,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593425</link>
 <description>&lt;p&gt;dziękuję, ale co Ty mi tu, kurna, imputujesz? :D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moja praca dzisiejsza to będzie w takiej tonacji utrzymana:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;Czy z Warszawy, czy z Poznania,&lt;br /&gt;
Wszędzie panny-istny cud!,&lt;br /&gt;
Wszystkie skore do kochania.&lt;br /&gt;
Tylko Lwów-to zimny gród.&lt;br /&gt;
Na nic wiersze, sentymenty!&lt;br /&gt;
Każda z nich zasady ma.&lt;br /&gt;
Mów lwowiance komplementy,&lt;br /&gt;
Ona ci odpowiedź da:&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;i&gt;-Ta co Pan buja, ta ja ze Lwowa,&lt;br /&gt;
Ta daj pan spokój, ta ja si na tym znam!&lt;br /&gt;
Na te kawałki &amp;#8211; ja za morowa!&lt;br /&gt;
Ja w sprawach serca doświadczeni mam!&lt;br /&gt;
Ta po co tracić nadaremni słowa!&lt;br /&gt;
Jak Pan mnie kocha, to wi Pan, co Pan zrób?&lt;br /&gt;
Ta jedź Pan ze mnu do megu Lwowa&lt;br /&gt;
I nim co bedzi, ta weź Pan ze mnu ślub!&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Idę myć patelnię. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 15:15:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593425 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593421</link>
 <description>&lt;p&gt;Lubczyk przed pracą? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A czosnek nie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Udzielam Ci oficjalnej pochwały za kreatywność.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 15:09:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593421 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Stopczyku </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593418</link>
 <description>&lt;p&gt;I to jest słuszne. Tak zrób. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przecier to nie koncentrat, i też wolę przeciery. Spróbuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym &amp;#8211; do roboty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 15:05:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593418 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Meldunek</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593416</link>
 <description>&lt;p&gt;Niepotrzebnie skomplementowałam tę, kurna, gospodarkę, mianem kapitalistycznej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wódka była (a jakże!), suszone pomidory tyż. Problemem okazał się rozmaryn.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Machnęłam ręką i zgarnęłam lubczyk oraz przyprawę do kurczaka, pozbawioną zupełnie rozmarynu, za to z glutaminianem sodu, bo jakże to tak bez glutaminianu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Całość teraz zaznajamia się ze sobą w misce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czuwaj,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;kpt. Świński Trucht&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:56:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593416 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Gretchen</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593412</link>
 <description>&lt;p&gt;uleję winka i coś się wysmaży wieczorkiem :D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;i koncentraty ale dobre &amp;#8230; a ha Podravka wypuściła w kartonach (takich małych) fajne przeciery i krojone pomidory z ziołami i z czosnkiem. używam &amp;#8211; są git. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;( &amp;#8212;&amp;gt; sergiusz &amp;#8211; dostałem za reklamę europaletę przecieru)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.myspace.com/skitshithippie&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img388.imageshack.us/img388/1623/banner2cp4.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:46:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593412 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593410</link>
 <description>&lt;p&gt;w następnym odcinku kapitan Świński Trucht powie: ... :P&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.myspace.com/skitshithippie&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img388.imageshack.us/img388/1623/banner2cp4.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:42:28 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593410 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593411</link>
 <description>&lt;p&gt;Adios pomidory&amp;#8230; Adios ulubione&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby było &lt;em&gt;adieu&lt;/em&gt; to nawet powiązałoby się w całość :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na brak sezonu pomidorowego &amp;#8211; pomidory suszone!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:41:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593411 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Stopczyku </title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593409</link>
 <description>&lt;p&gt;Rolą czosnku jest zabijanie smaku masła. Działa choćby i w przełożeniu na słowa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mi tu oczu nie zamydlaj pozwoleniami tylko weź się za siebie cholera i napisz o tej Czarnogórze w końcu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ech.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:39:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593409 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Rafał</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593407</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie uprzedzajmy faktów, że tak powiem tajemniczo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli tęsknisz za Paryżem to zapraszam, to jest trylogia w czterech częściach więc sam rozumiesz&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą co ja gadam? W ogóle zapraszam. I w szczególe też.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:36:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593407 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593405</link>
 <description>&lt;p&gt;I jeszcze mi tu od autorytetów nawrzucaj :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:33:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Gretchen</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593405 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593402</link>
 <description>&lt;p&gt;następnym razem. Zaczynam w biegu być i nie mam czasu na przełamywanie metodologicznych oporów względem ryżu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam szybko i już mnie tu nie ma &amp;#8211; do sklepu zmierzam świńskim truchtem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:23:33 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593402 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>ja tylko nawiążę do kulinarnego wątku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593398</link>
 <description>&lt;p&gt;no niestety pomidor to teraz nie smakuje za dobrze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A z filetem z kurczaka, Pinod roga, robiłem kiedyś cuś, co dumnie nazywałem, nie wiedzieć czemu, chińszczyzną, przepis jest tu:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://delicyje.salon24.pl/21136,index.html&quot; title=&quot;http://delicyje.salon24.pl/21136,index.html&quot;&gt;http://delicyje.salon24.pl/21136,index.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Acz nie ma się czym chwlaić właściwie, ale zapodać mogę link, a co tam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:18:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593398 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>o szit!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593396</link>
 <description>&lt;p&gt;mam słój suszonych pomidorów z Czarnogóry&amp;#8230; trzeba go napocząć :D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;i tak z Paryża zrobił się wątek qinarny&amp;#8230; i to jaki. z czosnkiem w roli głównej. zmykam bo zaraz Gretchen mi cofnie pozwolenie, prawda, na pisanie komentarzy&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;gt;Pino&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tak tak. w &amp;#8220;07&amp;#8221; był genialny jako kierownik ośrodka wypoczynkowego/burdelu i z drugiej manki jako ekspolicjant z U$A wróg białego proszku Copy-Kopiński :D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;no i konsul :D &amp;#8230; &amp;#8220;ich bin żaden Wiszniak!&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.myspace.com/skitshithippie&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img388.imageshack.us/img388/1623/banner2cp4.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:10:32 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593396 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Aha jeszcze fotki</title>
 <link>http://tekstowisko.com/gretchen/57289.html#comment-593397</link>
 <description>&lt;p&gt;Fajne modele zdjęłaś.&lt;br /&gt;
A ta pierwsza z kwiatkiem &amp;#8211; rewelka!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 15 Nov 2008 14:08:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>RafalB</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593397 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
