<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Jedziemy dalej...  &quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Jedziemy dalej...  &quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-594165</link>
 <description>&lt;p&gt;Cóż, faktycznie, w sprawie lustracji &lt;em&gt;wie Pan wszystko&lt;/em&gt;. Ale cóż po wiedzy, ech&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za tę wypowiedź: &lt;em&gt;To jeszcze Panu dopowiem, rozumiejąc niezręczność Pana sytuacji, że &amp;#8220;zdobycie&amp;#8221; Trybunału warte było koalicji.&lt;/em&gt; &amp;#8212; szapo ba.&lt;br /&gt;
Zwłaszcza, gdy przypomnieć sobie, że (nie)odkrywanie pewnych warszawskich przekrętów było warte koalicji, a per saldo i samego istnienia dla UW&amp;#8230; Albo coś jest istotne i się o to walczy, albo coś jest tylko nośnym a pustym hasełkiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak nam się porobiło paskudnie, że nasze prorytety nie tylko udupili priorytetów tych wrogowie, ale zwłaszcza ich rzekomi wyznawcy i realizatorzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taka piękna katastrofa.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 22:40:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 594165 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Odys</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-594156</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Odysie, &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;zapytałem o to kiedyś Girzyńskiego. Proszę zerknąć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://girzynski.salon24.pl/91445,index.html&quot; title=&quot;http://girzynski.salon24.pl/91445,index.html&quot;&gt;http://girzynski.salon24.pl/91445,index.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent &amp;#8211; wolny kozak, ale dokładny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 22:07:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 594156 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>To ja na marginesie o lustracji</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-594150</link>
 <description>&lt;p&gt;Skoro stary wątek, pewnie nikt nie przeczyta, to i lepiej&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla moich znajomych taka deklaracja to &lt;em&gt;oczywista oczywistość&lt;/em&gt;, ale przecież nie wszyscy spośród jakże licznych czytelników &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; mnie znają. Więc powtórzę: Od zawsze byłem jednoznacznie za lustracją (a także dekomunizacją, choć to hasło z pewnością wymaga przy takiej deklaracji zdefiniowania &amp;#8211; cóż, nie czas i miejsce).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszy moment w najnowszej historii, w którem zabłysła szansa na lustrację, został utopiony w okolicznościach dziś kojarzonych pod hasłem &lt;em&gt;nocnej zmiany&lt;/em&gt;. Jakoś w tym roku w &lt;em&gt;Listach do redakcji&lt;/em&gt;, petitem, wydrukowano &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JKM&lt;/span&gt;, który przypominał iż ówczesny projekt uchwały dekomunizacyjnej, wprowadzony z zaskoczenia i psim swędem głosowany wobec absolutnego szoku &lt;em&gt;udeków&lt;/em&gt;, nie tylko był autorstwa &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;UPR&lt;/span&gt; (a nie np. rządu Olszewskiego), ale znacząco różnił się od ostatecznie przegłosowanego po poprawkach bodaj Macierewicza. Uff, ale zdanie &amp;#8211; potwór.&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;JKM&lt;/span&gt; pisał, że &lt;strong&gt;świadomie&lt;/strong&gt; w projekt uchwały nie obejmował prezydenta &amp;#8211; plotki ponoć były znane, a oczywiste było że bez prezydenta sprawa będzie uwalona. Poza tym, projekt zakładał lustrację parlamentarzystów i rządu, a został rozszerzony na samorządowców. Co pozbawiało go szans na poparcie w &lt;em&gt;dołach&lt;/em&gt;. A nawet więcej: oznaczało, że &lt;em&gt;doły&lt;/em&gt; w walce o życie &amp;#8211; będą walczyć przeciw na śmierć.&lt;br /&gt;
Doprawdy, trudno zrozumieć, na co, prócz męczeńskiej śmierci w wąwozie lustracyjnych Termopil, liczył Macierewicz &amp;amp; co. Za to raczej nie zależało im na samej lustracji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydawało się wówczas (a potwierdziło się to za &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;AWS&lt;/span&gt;), że sprawa poległa raz na zawsze i koniec.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale szansa wróciła. Dwa lata temu.&lt;br /&gt;
I wówczas PiS, w osobach samych braci, oraz senatora Romaszewskiego (co mu padło na stare lata?) zrobił wiele, by skompromitować ostatecznie koncepcję lustracji. I na długie lata zostawić sobie wygodną furtkę do szantażowania ubeckimi kwitami każdego, kogo nazwisko pojaiwło się w aktach rzeczonych służb.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przepraszam, ale nie uwierzę, że profesor prawa z armią innych adeptów tej dziedziny, nie potrafił napsiać ustawy lustracyjnej, do której TK nie mógłby się przyczepić. No nie wierzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wypuszczenie takiego gniota, to albo skrajna głupota, albo sabotaż.&lt;br /&gt;
Jak już mówimy o nastrojach rewolucyjnych i wykorzystaniu latarni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przykładem na to, do czego doprowadził obłęd utajnionych, ale powszechnie znanych &amp;#8220;na mieście&amp;#8221; i przypadkowo odkrywanych właśnie wtedy, gdy się przydają, kwitów &amp;#8212; jest uwieczniona powyżej scysja panów Czczajnika i Yassy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przewrażliwienie jest wprost proporcjonalne do ilości oskarżeń &lt;em&gt;między wierszami&lt;/em&gt;. O stanie po stronie &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZOMO&lt;/span&gt;. I dla mnie &amp;#8212; zrozumiałe.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 21:53:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 594150 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Delilah,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-594095</link>
 <description>&lt;p&gt;wiesz jak to jest w gangach:)&lt;br /&gt;
Grześ, gdzieś tam zaczepił mnie, nie mogę sobie pozwolić na brak reakcji:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps.&lt;br /&gt;
Niekoniecznie na starość..:)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 18:55:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 594095 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title> Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-594097</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie jest latwo pisac o swojej &amp;#8220;prywatnosci&amp;#8221;, moze dlatego nie odezwalem sie wczesniej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Brakuje mi slow: duma i odpowiedzialnosc. Ale to pewnie przez brak miejsca bylo ;)?&lt;br /&gt;
2. Nie godzi sie??? Kurwa ( bez parda), takich gnoi to ludzie ktorym na czyms zalezy, wynosza na kopach. Wybaczcie Referencie za malo chrzescijanskie podejscie.&lt;br /&gt;
3. Szanuje, bo jest za co&lt;br /&gt;
4.Normalne&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 18:55:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>andy661</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 594097 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Czczajniku,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-594091</link>
 <description>&lt;p&gt;mimo, iż ciągnie się za mną niesława; durnia, chama, preceptora nazioli,  tańczącego na grobach, pis- żołnierzyka tropiącego układy, wieszatiela etc. etc., solenne zapewniam, że aż takim bydlakiem by sugerować Pana donoszenie to nie jestem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyjmuję, że komentarz odebrany został wbrew moim intencjom, wskutek mojego kulawego stylu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę, że zastosowanie tu,  istniejącego w staropolskiej procedurze, dowodu ze współ-świadków, mogłoby okazać się dla mnie wysoce niekorzystne.:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jestem też pewien, czy mój komentarz zasługuje  na  konieczność powołania zespołów niezależnych biegłych, w celu przeprowadzenia jego egzegezy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam tylko nadzieje, że tę deklarację uzna Pan za szczerą i przyjmie ją.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zazwyczaj każdy z powyższych zarzutów (poza durniem i chamem, oczywiście:)) staram się odeprzeć osobną notką lub obszernym komentarzem, lecz w tym wypadku przekonany jestem, że nie ma takiej potrzeby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 18:14:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 594091 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Czczajnik</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593991</link>
 <description>&lt;p&gt;Wątki domniemaniowe i urażona duma zajmują mnie mało. Wyjaśniajcie sobie to Panowie, jeśli macie potrzebę. Zostanę przy swoim zdaniu, że zarzutu donosicielstwa nie było, a szerszy kontekst, to dla jednego jest szerszy, a drugiego zupełnie szeroki. Takich spraw się zresztą nie głosuje, albo Yassa Panu to zarzucił i się przyznaje albo uznajemy, że jest jak wyjaśnił i jak ja odczytałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardziej zastanowiła mnie natomiast Pana wizja świata postteczkowego i redukcja, proszę wybaczyć, do niskich pobudek i zwulgaryzowanych motywów. Nie wiem, czy nasi politycy, dziennikarze i historycy czytają akta z rumieńcami albo burakami na twarzy. Wiem, że ja nie chcę, żeby na uczelni państwowej wykładali kapusie, moimi kierownikami w referacie byli ubecy, a w telewizji, w charakterze ałtorytetów występowali TW, którzy nie tylko dzięki talentom zrobili w PRLu karierę. &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;IPN&lt;/span&gt; temu sprzyja, teczki zawierają ważne tropy, jak to ustalić. &amp;#8220;Bo mnie nie jest wszystko jedno&amp;#8221;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znikam, mnie też praca wzywa,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent &amp;#8211; wolny kozak, ale dokładny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 08:54:53 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593991 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie, Panie Yasso,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593988</link>
 <description>&lt;p&gt;ponieważ Pan Referent dał wyraz wierze w zasadę: chwała nam i naszym kolegom, to pozwolę sobie zwrócić się do obu Panów. Samą zasadę, notabene, mam za bardzo zacną, ostatecznie dość długo była jednym z filarów Imperium Brytyjskiego, i Okudżawa o niej śpiewa, doradzając, by sie w łańcuchy solidarnych serc łączyć przeciw złemu światu&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale ad rem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan Yassa użył wobec mnie zabiegu, który nazwałbym pozornym pominięciem szerszego kontekstu komunikatu. Moja wypowiedź brzmiała tak:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie śmieszą zarówno ci, co palili i się nie zaciągali, jak i pryncypialni ponad poziom posła Cymańskiego wrogowie nikotynizmu. Może dlatego, że mam swoje lata i miałem okazję dotknąć sprawy na żywca a nie tylko znać ze źródeł , więc ostrożny jestem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan Yassa odpowiedział następująco:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;A z tym całym Cymańskim, to tak na poważnie, czy to tak sobie pro forma, jak zawłaszczanie historii?&lt;br /&gt;
Pana też szantażował? Moralnie ? Dużo chciał za dyskrecje, koszon jeden?:)&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moja &amp;#8220;nikotyniczna&amp;#8221;, byc może nieco pokrętna metafora tłumaczy sie tak oto: dwuznaczni i śmieszni są ci, co tłumaczą, że donosili i nie szkodzili, ale smieszni, choć cokolwiek straszni są także ci, którzy do każdego przypadku &lt;em&gt;złamania się pod mentą&lt;/em&gt; mają stosunek taki, jak poseł Cymański do palenia tyoniu. Poglądy Cymańskiego na lustrację były w tym przypadku jak gdyby obok sprawy, nieistotne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skądinąd wiadomo, że w sporach o lustrację  wyrażenie wątpliwości poparte odwołaniem sie do osobistego doświadczenia nad wyraz często kwitowane było sugestią, że wątpiący zapewne &lt;em&gt;ma coś za uszami&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I w tym kontekście Pan Yassa rzucił swoje zdanko o szantażu. Zabieg sprytny o tyle, że potraktowany w ten sposób, jeśli sie obruszy, wychodzi na paranoika i nadwrażliwca, do tego takiego, który może naprawdę coś za uszami ma? Bo bez owego szerszego kontekstu zdaje sie wynikać z jakiegoś sporu o Cymańskiego. Jeśli zaś się nie obruszy, to smrodzik, hehe, pozostanie, sugestyjka w powietrzu zawiśnie. Że tak własnie mozna to odczytać, świadczy odczytanie Pana odysa. Proszę wybaczyć, Panie Referencie, Pan się nie dopatruje, Pan odys dopatruje, my z Panem Yassą jesteśmy bezpośrednio zainteresowani, a więc wyłączeni ze sporu, co oznacza, że w interpretacjach jest jeden na jeden.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na co stosowanie takich chwytów &lt;em&gt;zasługuje&lt;/em&gt; &amp;#8211; pozwoliłem wyrazić sobie pogląd. I, przepraszam za ten ludzki odruch, odpowiedziałem zagraniem równie nieczystym, też stosowanym w sporach o lustrację: sugestią &lt;em&gt;niezałapania&lt;/em&gt;. Na moje usprawiedliwienie można przytoczyć tylko to, że przypisałem Panu Yassie (nie wiem, błędnie, celnie?) bonus późnego urodzenia, nie zaś przynależność do Zakonu Św. Łysiaka Męczennika, co to Purpurowego Serca za ten przypis u Werblana w &lt;em&gt;Nowych Drogach&lt;/em&gt; nie dostał jedynie przez spisek Salonu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A lustrację, prosze wybaczyć, mam dzisiaj gdzieś. W kłótniach o nią wszystkim stronom chodziło przede wszystkim o to, moim zdaniem, by to &lt;em&gt;nasi koledzy&lt;/em&gt; mogli połozyc łapę na archiwach. Dlatego wyszło jak wyszło. Że dziwne i podwójne tu obowiązują standardy, pokazała reakcja solidarna gazownika i naszego dzienniczka, kiedy &lt;em&gt;wielgi wstyd&lt;/em&gt; nam nastał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O ofiarach &lt;em&gt;palenia biernego&lt;/em&gt; (ciągnąc moja nikotyniczna metaforę), czyli o osobach, które przez lata lub miesiące miały permanentną i kompletną inwigilację (telefon, mikrofony tu i ówdzie w mieszkaniu, obserwacja na ulicy etc.) &amp;#8211; nawet nie warto wspominać. Nad raportami z tej inwigilacji pochylają się dziś historycy ze współczuciem i troską, bez śladu gorączkowego rumieńczyka, wywołanego możliwością tak dogłębnego wejrzenia w &lt;em&gt;życie innych&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to by było na tyle, drodzy Panowie. Udaję sie obecnie na kursy baloniarstwa, bo muszę jakimś środkiem lokomocji dopędzić pełne dedlajnów zycie realne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Życzę dalszych udanych zabaw w dobrego i złego glinę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 08:39:40 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pienia</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593988 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Już za parę/naście/dziesiąt  lat takich rozmów nie będzie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593984</link>
 <description>&lt;p&gt;A dziadek Yassa z dziadkiem Grzesiem będą jedynie mogli snuć o nich romantyczne wspomnienia, opatrując kazdy komentarz czułymi buziaczkami :*&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Dzieci-beda-czytac-w-szkole-gejowskie-bajki,wid,10578567,wiadomosc_prasa.html&quot; title=&quot;http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Dzieci-beda-czytac-w-szkole-gejowskie-bajki,wid,10578567,wiadomosc_prasa.html&quot;&gt;http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Dzieci-beda-czytac-w-szkole-gejow...&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 08:15:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593984 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593981</link>
 <description>&lt;p&gt;to już Ty,czy jeszcze de Mello?:)&lt;br /&gt;
kapitalne, jakbyś w wolnej chwili mógł rozwinąć...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawki&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 08:03:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593981 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593980</link>
 <description>&lt;p&gt;nie było nic do mnie?:)&lt;br /&gt;
Nie szkodzi.&lt;br /&gt;
Lecę czcić Mistrza, Kraków nie chciał, to na Warszawę spadło;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 08:01:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>scroll</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593980 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jacku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593898</link>
 <description>&lt;p&gt;dyskusja zaczyna być niedorzeczna, być może niepotrzebnie&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 17:56:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593898 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jacku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593886</link>
 <description>&lt;p&gt;Trochę szkoda, że cała dyskusja o konserwatyzmie &amp;#8220;ugrzezła&amp;#8221; w punkcie praw i przywilejów osób homoseksualnych, zwłaszcza w kontekście kosztów notorialnych. Masz rację &amp;#8211; nie to jest istotne.  &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podstawową kwestia &amp;#8211; dla mnie oczywiscie &amp;#8211; jest uznanie szczególnej społecznej roli rodziny  i przyznanie je wobec tego szczególnej ochrony oraz praw. Śmiało można powiedzieć &amp;#8211; rodzina (rozumiana jako związek kobiety z mężczyzną) jest ewidentnie faworyzowana prawnie, podatkowo i jak tam jeszcze nie wymyślimy. I doskonale, tak ma być. To zwykła kwestia racjonalnej chęci przeżycia społeczenstwa. Zachowania ciągłości i trwania. Do tej samej grupy zaliczam ochronę i szczególne prawa przynależne kobietom w ciąży &amp;#8211; szczególna opieka nad nimi jest czymś naturalnym dla społeczeństwa i nikt racjonalności tego nie podważa. I nie kłóci się to w żaden sposób z zasadą równości. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Innym cywilizacyjnym osiągnięciem jest ochrona ludzi starszych oraz nieletnich. Tutaj także nie ma fetyszyzowanego równouprawnienia &amp;#8211;  jakoś nie widzę protestów, że ja muszę pracować, a 80 &amp;#8211; latek nie.  Albo nawoływania, by 10 &amp;#8211; latów karać za wykroczenia identycznie jak 30 latków. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ktoś powie &amp;#8211; prawo nie jest równe dla wszystkich. Ja się zdziwię &amp;#8211; przecież jest. Każdy ma prawo założyć rodzinę i skorzystać z przywilejów z nią związanymi. Tak jak każdy ma prawo przejśc na emeryture po 65 roku życia (wiem, wiem, są wyjątki, chodzi mi generalnie). &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:59:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593886 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Widać niektórym zalezy, by państwo utrudniało</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593885</link>
 <description>&lt;p&gt;życie obywatelom.&lt;br /&gt;
No ale moralizm na czyjś koszt zazwyczaj zakłada utrudnianie życia innym, nie sobie przecież.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:58:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593885 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>jakie?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593881</link>
 <description>&lt;p&gt;Poszedłem do urzędu i ustaliłem termin &amp;#8211; w terminie przyszlismy razem z moja przyszłą małżonką i wzielismy slub. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle w skrócie a w szczegółach prosze bardzo:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
Ślub cywilny&lt;br /&gt;
Ślub cywilny to formalno-prawne usankcjonowanie związku małżeńskiego. Narzeczeni składają dokumenty w urzędzie stanu cywilnego (&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USC&lt;/span&gt;). Zgłaszając się muszą: &amp;#8211; okazać dowody osobiste &amp;#8211; zadecydować jakie nazwiska będą nosić oni i ich dzieci &amp;#8211; wypełnić pisemne zapewnienie o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa &amp;#8211; uiścić opłatę skarbową w wysokości ok. 80 zł&lt;br /&gt;
Wymagane dokumenty: &amp;#8211; skrócony odpis aktu urodzenia (koszt 20 zł w przypadku innego urzędu niż ten w którym będzie zawarty związek); &amp;#8211; dokument tożsamości;&lt;br /&gt;
osoba rozwiedziona dodatkowo &amp;#8211; wyrok rozwodowy lub adnotację o rozwodzie w akcie z poprzedniego małżeństwa&lt;br /&gt;
wdowiec/wdowa dodatkowo &amp;#8211; odpis aktu zgonu małżonka&lt;br /&gt;
Jeżeli jedną z osób narzeczonych jest cudzoziemiec, musi ona okazać paszport, akt urodzenia z tłumaczeniem na język polski, zaświadczenie o zdolności prawnej do zawarcia związku małżeńskiego wydane przez właściwy organ (odpowiednik naszego &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USC&lt;/span&gt; w kraju cudzoziemca lub ambasada).&lt;br /&gt;
Termin:&lt;br /&gt;
Zawierający związek małżeński powinni zgłosić się w urzędzie najpóźniej na jeden miesiąc i jeden dzień przed planowanym terminem ślubu. Mogą wybrać dowolny &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USC&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Na świadków wybiera się osoby pełnoletnie. Wystarczy jeśli zgłoszą się one dopiero w dniu ślubu na ok. 30 min. przed ceremonią. Wymagane są dowody osobiste.&lt;br /&gt;
Akt małżeństwa zostaje sporządzony bezpośrednio po ceremonii ślubu cywilnego a do dowodów osobistych wnosi się odpowiednie wpisy. W przypadku zmiany nazwiska należy w podanym przez kierownika &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;USC&lt;/span&gt; terminie wymienić dowód osobisty.&lt;br /&gt;
Opłaty: &amp;#8211; Opłata skarbowa &amp;#8211; ok. 80zł &amp;#8211; Opłata za oprawę muzyczną ceremonii (z tego można zrezygnować) &amp;#8211; 50-100zł&lt;br /&gt;
&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
Koszt w sumie 80 zł, jak ktoś chce miec full wypas to moze wydac więcej. W necie wszystko jest droga pani, tylko nie wiem po co to pani.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do pani rownież adresuję to co napisałem pani Delilah:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;mowi pani pani Delilah coś komentarz w nawiasach:&lt;br /&gt;
“(byc moze niepotrzebnie)” ?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie o to chodzi, nie w tym tkwi problem, zdaje sobie z tego sprawę – ale to już nieistotne…&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam rownież&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:44:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>JacekKa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593881 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jacku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593869</link>
 <description>&lt;p&gt;Może wymieńmy wszystkie formalności i koszty jakie należy ponieść, by zostać małżeństwem?&lt;br /&gt;
Więc proszę nie ściemniać...:)&lt;br /&gt;
Za głupotę, lenistwo i brak odpowiedzialności, dorośli płacą sami.&lt;br /&gt;
pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:05:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593869 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Panie Jacku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593851</link>
 <description>&lt;p&gt;No niestety za głupotę sie płaci. Kwesta orientacji seksualnej nie ma tu nic do rzeczy.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 12:36:50 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593851 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>pani Delilah</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593848</link>
 <description>&lt;p&gt;mowi pani pani Delilah coś komentarz w nawiasach:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;(byc moze niepotrzebnie)&amp;#8221; ?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie o to chodzi, nie w tym tkwi problem, zdaje sobie z tego sprawę &amp;#8211; ale to już nieistotne&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 12:31:19 +0000</pubDate>
 <dc:creator>JacekKa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593848 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;Jacek Ka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593847</link>
 <description>&lt;p&gt;Bali się kosztów? &lt;br /&gt;
No faktycznie wielkie mi koszty. Sporządzenie testamentu w formie aktu notarialnego to koszt około 200,00 &amp;#8211; 300,00 &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;PLN&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Faktycznie można pójść z torbami :/&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 12:26:00 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Delilah</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593847 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>&gt;AnnaP</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593845</link>
 <description>&lt;p&gt;hmm &amp;#8211; jak dla mnie problem istnieje, bo zaistniał wśród osób zyjących niedaleko mnie. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie poszli do notariusza, bali sie kosztow (byc moze niepotrzebnie), jedna z tych osób zginela w wypadku a druga musiała sie wynosic z tego co razem kilkanascie lat budowali&amp;#8230; Ale OK &amp;#8211; mogli sobie pojść.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie ma w Polsce takich przepisów, które pozwoliłyby po fakcie cokolwiek z tym zrobic. To samo z resztą dotyczy chyba konkubinatów &amp;#8211; żadne prawo w naszym panstwie z tego co wiem tego nie reguluje a wydaje mi się ze powinno. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I po raz kolejny, do znudzenia piszę &amp;#8211; tu nie chodzi tylko o pary homoseksualne, takie związki mogą być wielorakiego rodzaju&amp;#8230; Pisałem chocby o tym tu:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://tekstowisko.com/comment/593454/he-he&quot; title=&quot;http://tekstowisko.com/comment/593454/he-he&quot;&gt;http://tekstowisko.com/comment/593454/he-he&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Choć w sumie pan referent to głupotami nazwał, więc pewnie ma rację.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sumie mam wrażenie, że ta cała dyskusja poszła w zupelnie jakąś dziwną stronę i juz samo sedno gdzies dawno zniknęło&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 12:21:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>JacekKa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593845 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>@Jacek Ka</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593843</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie Jacku, problem jaki Pan porusza, nie istnieje, jest wydumany na potrzeby polityczne. Jeśli dwoje ludzi coś łączy i chcą to sformalizować, to idą do odpowiedniego urzędu i podpisują adekwatny papier. Dla małżeństwa jest to akt ślubu, dla spraw majątkowych jest to akt notarialny. Dodatkowe zabezpieczenia dla spraw majątkowych małżeństw są po to, by chronić rodzinę, a zwłaszcza małoletnie dzieci. Nie potrzeba dodatkowych przywilejów dla par homoseksualnych, mają taką potrzebę się zabezpieczyć, to idą do notariusza, nawet dzisiaj, zaraz&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 12:05:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>AnnaP</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593843 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>panie Odysie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593840</link>
 <description>&lt;p&gt;heh&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- obniżenie podatków, to nie to samo, co danie ludziom prawa do spadku po osobie z którą się wcześniej coś tworzyło &amp;#8211; na obnizeniu podatków Panstwo w pewnym sensie traci a na wprowadzeniu takiego prawa spadkowego moze nawet troche zarobic wprowadzajac  podatek spadkowy w tego typu powinowadztwie &amp;#8211; roznica dla mnie widoczna i istotna&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- rozumiem, że zasada &amp;#8220;nie czyn drugiemu co tobie niemile&amp;#8221; juz nie dziala w tym przykladzie? Chodzi o prostą sprawę &amp;#8211; jest dwoje ludzi, coś razem mają i w wyniku przypadku losowego jedno z nich umiera &amp;#8211; jesli nie unormowali sytuacji, to kicha &amp;#8211; drugie moze nie miec nic. Czy Pantwo nie moze w takiej sytuacji czegos zaproponować, czy to jest promowanie homoseksualizmu jak coś takiego zaproponuje?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- rozumiem też, że tamci sa tymi gorszymi udzialowcami tego samego panstwa i nie mogą liczyć na jakąś pomoc z jego strony nawet w tak oczywistej sprawie i nawet, gdy ich udzial jest wiekszy niz ma wielu tych &amp;#8220;wazniejszych&amp;#8221; udzialowcow? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- ciekawym jest tez argument o tym, ze Panstwo ma dzialac na zasadzie tego, czy coś jest dla niego uzyteczne, czy nie.&lt;br /&gt;
Tu chyba tkwi najwieksza roznica pomiedzy nami panie Odysie. Dla pana obywatel jest jak rozumiem dla Panstwa i powinien przede wszystkim byc dla niego pozytkiem a dla mnie to Pantwo jest dla obywatela i to Panstwo powinno obywatelowi, jaki on by nie był, jeśli nie szkodzi w żaden sposób innym, przede wszystkim pomagac bezpiecznie i w miare prosto zyc&amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 11:20:47 +0000</pubDate>
 <dc:creator>JacekKa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593840 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593824</link>
 <description>&lt;p&gt;W sumie z tym całym konserwatyzmem jest tak (moim zdaniem laika), że nie ma przeszkód aby wyznawać częsciowo zasady przypisywane do konserwatyzmu i jednocześnie inne, pod konserwatyzm nie przypisywane. I nie mówię o żonglerce wartościami w zależności od sytuacji. &lt;br /&gt;
Co zaś do punktów prostych:&lt;br /&gt;
1. &lt;br /&gt;
W jednym worku znałazły się rózne wyrażenia. Te dość wyraźnie pozycjonowane &amp;#8211; czyli rodzina i małżenstwo, w odniesieniu do których konserwatyzm w ogóle i mój osobiście jest jednoznaczny. Tu stanowisko jest proste: albo godzisz się z tezą, że szczególna ochrona i przywileje, przypisane do podstawowej komorki społecznej jaką jest rodzina, jest związane tylko i wyłącznie ze związkiem kobiety z mężczyzną &amp;#8211; w szczególności poprzez instytucję małżeństwa i jesteś konserwatystą, albo akceptujesz dowolne inne związki i konfiguracje jako równoprawne, co z konserwatyzmem nie ma nic wspólnego. &lt;br /&gt;
O własności nie bedę pisał, jako że to temat rzeka. Natomiast &amp;#8220;patriotyzm&amp;#8221; i &amp;#8220;ojczyzna&amp;#8221; to juz dla mnie zupełnie inna półka. Pojęciowa. W tym obszarze, zdecydowane i jasne granice nie są ustalone. Przez to i pewnie dziesiątki innych forów przetaczają się od lat dyskusje ludzi często występujących pod jednym sztandarem ideologicznym o znaczeniu tych słów&amp;#8230; Wiem jedno. Zbyt wielu szmaciarzy wyciera sobie gębę flagą. &lt;br /&gt;
2. &lt;br /&gt;
No nie godzi się. Ale zastanawiające, że o ile nie bardzo znamy kapusi (brak lustracji), to znamy kłamców. I głupców. I nie przeszkadza nam to ich wybierać. Słowo &amp;#8220;ostracyzm&amp;#8221; ewidentnie przestało funkcjonowac u Polaków.  &lt;br /&gt;
3. &lt;br /&gt;
Z tym szacunkiem, to jest problem. Bo na szacunek trzeba pracować cały czas. To taki towar, który trudno uzyskać, ale bardzo łatwo stracić. Raz zdobyty, nie jest przypisany na stałe. Tak się jakoś złożyło, że polski KK nie daje za bardzo powodów do szacunku u tych, którzy są poza kościołem. Szkoda, bo siła autorytetu kościoła, zwłaszcza w kwestiach moralnych, nadal jest niepodważalna. No ale tu pewnie każdy patrzy po swojemu. &lt;br /&gt;
4.&lt;br /&gt;
To nawet nie zasada ewangeliczna. To ogólnoludzka zasada. Chyba najbardziej podstawowa. Bezdyskusyjna&amp;#8230;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdecydowana większość ludzi jakich znam, deklaruje się jako konserwatywni liberałowie, albo liberalni konserwatyści (co jednak nie jest do końca tym samym). I jest to dla mnie zdrowe. &lt;br /&gt;
Niechętnie podchodzę do postaw, w których albo jesteś 100% liberałem czy konserwatystą czy lewicowcem (oczywiście według kryteriów wystawiającego ocenę), albo przestajesz mieć prawo do używania w odniesieniu do siebie tych wyrażeń.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 10:02:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593824 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Czczajniku - spocznij!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593819</link>
 <description>&lt;p&gt;Panowie,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;jestem dziś potwornie zajęty; w niedoczasie. Będę zaraz znikał. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możecie kosić równo z trawą, ale nie stawiajcie mnie w niezręcznej sytuacji. Panie Czczajniku, nikt Panu nie zarzucał donosicielstwa. Jeśli tak czyta Pan komentarz nawiązujący do Cymańskiego, to jest Pan w błędzie. Tak tego przeczytać nie można. Proszę też nie grozić dawaniem Panu Yassie w buzię, bo to nieładnie, a poza tym nieładnie. Ja zresztą z Panem Yassą bym na ten pojedynek poszedł, bo rzecz dotyczy pośrednio też mnie, a ja &amp;#8211; jak wiadomo &amp;#8211; uczciwych pojedynków nie uznaję. Bez sensu Pan robi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Yasso, nawet Pan nie przypuszcza jakie to brzemię prowadzenia takiego bloga. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam Panów i uprzejmie proszę, żeby kórwami rzucać z wyczuciem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;referent&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&amp;#8212;&lt;br /&gt;
referent &amp;#8211; wolny kozak, ale dokładny&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 09:30:44 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593819 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57295.html#comment-593812</link>
 <description>&lt;p&gt;i jeszcze drobna prośba, by wpłynął pan swoim gospodarskim autorytetem na Pana Yassę, ażeby, jesli nie otrzyma natychmiast po Pana ewentualnym zezwoleniu odpowiedzi &amp;#8211; cierpliwością sie wykazał i powstrzymał sie od kolejnych sugestii tudzież porównań. Ja naprawdę jestem dość zajętym człowiekiem.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 09:03:48 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pienia</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593812 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
