<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Gorycz merkantylizmu&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Gorycz merkantylizmu&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Stary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sylnorma/57307.html#comment-593858</link>
 <description>&lt;p&gt;Andrzej Czeczot narysowal w polowie roku &amp;#8217;81 w śp.&amp;#8220;Szpilkach&amp;#8221; rysunek zatytułowany : &amp;#8220;Chlopi obgryzający korę z drzew na przednowku w państwie przemyslowo rolniczym&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Byliśmy o krok od tej abstrakcji, ale teraz może się okazać, że dola obywateli państwa, które z logiki bliższej raczej metafizyki, zaliczane jest do najbardziej uprzemyslowionych na świecie, bardzo będzie tą wizję przypominać. &lt;br /&gt;
Umieszczą te Iskandery w Kaliningradzie, a my będziemy obsługę żywić z humanitarnego odruchu (oraz wiedzeni instynktem samozachowawczym) , żeby ich w majaczeniu glodowym nie odpalili. Jak ongiś Amerykanie, co karmili żołnierzy Specnazu na lotnisku w Serbii, które tamci bohatersko zajęli.&lt;br /&gt;
Może nawet za naszego zycia zobaczymy konferencję zwolywaną przez prezydenta Rosji, na wzór tej, którą zwołano do Hagi w 1899 i 1907, z inicjatywy Cara Mikołaja II. Miała ukryć beznadziejną sytuację mocarstwa, które pozornie występowało z pozycji siły.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tarantula&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 18 Nov 2008 12:34:11 +0000</pubDate>
 <dc:creator>analityk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593858 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sylnorma/57307.html#comment-593896</link>
 <description>&lt;p&gt;To jakoś tak zawsze było, że bieda inspirowała ludzi do działania. Japonia nie ma literalnie nic poza pokładem wegla wchodzącym pod morze. Częste tam trzęsienia Ziemi powodowały makabryczne katastrofy górnicze. Sprowadzali więc Japończycy i nanal sprowadzają wszystko, co było i jest potrzebne. Eksportuja zaś najwyższą technologię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do tago dochodzą ceny. W najprostszych wyrobach aliminiowych zawarty tam glin jest wieleset razy droższy od tego w boksycie. Zatem się opłaca importować, przetwarzać i sprzedawać. Jak eyroby są bardziej skomplikowane, to glin jest już wiele tysięcy razy droższy. Nie wspomnę już o miedzi, ołowiu itp.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;My jsteśmy też potencjalnym państwem surowcowym. Szczęśliwie węgiel był tak pożądany, że tylko on był masowo wydobywany i eksportowany. Skutkiem tego mamy potężne złoża innych minerałów rozpozonane i zaledwie napoczęte. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A Polacy na razie gromadzą środki inwestycyjne i wiedzę. Założę się, że za pół wieku będziemy jednym z najbogatszych społeczeństw Unii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak nie, będę straszył nosząc głowę pod pachą i wlokąc za sobą iskrzący wściekle łańcuch. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po korytarzach cenral związkowych.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 17:52:06 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593896 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Stary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sylnorma/57307.html#comment-593877</link>
 <description>&lt;p&gt;Dość często jest tak, że wprawdzie surowce są wydobywane na terenie danego kraju, ale już przedsiębiorstwa wydobywcze pochodzą z zupełnie innego. I zyski tylko w części (mniejszej) idą dla państwa, reszta jest transferowana. Nie wiem, czy oglądał Pan swego czasu doskonały film, ukazujący &amp;#8211; wprawdzie płytko, ale zawsze &amp;#8211; problem cześci takich krajów. Mam na myśli: &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;SYRIANE&lt;/span&gt;.  Oczywiście, mozna to podciągnąć pod teorie spiskową, ale teza zasadniczo była taka &amp;#8211; krajom niesurowcowym (zależnym od surowców), zależy na tym, aby surowcowi pozostali surowcowcami na maksymalnie niskim poziomie cywilizacyjnym. To utrzymywanie na niskim poziomie staje się czasem priorytetem sprawujących kontrolę nad wydobyciem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie dotyczy to oczywiście Rosji, tutaj winni są sami Rosjanie. Wprawdzie zyski z handlu ropy pozwoliły na szybkie i przedterminowe oddłużanie kraju (te działania sięchwali), ale zaniedbano inwestycje w infrastrukturę, przetwórstwo i usługi. Zainwestowano za to ponownie w armię. Po co? Ano po to, zby znowu miało co rdzewieć.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:33:45 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593877 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Tarantula</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sylnorma/57307.html#comment-593874</link>
 <description>&lt;p&gt;Mikołaj źle skończył. Ciekawe, że zawsze następni w kolejce mają poprzedników za wyjątkowych pechowców. Sami się bezczelnie uważając za znacznie mniejszych dudków.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A swoją drogą, to odpowiedzialność za czyny powinna być cechą dorosłego człowieka. Ale nie wiecznie młode społeczeństwa.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:21:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593874 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sylnorma/57307.html#comment-593873</link>
 <description>&lt;p&gt;Masz rację. Państwa surowcowe postrzegaja potęgę jako posiadanie dużej liczby czołgów i odpowiednio nabitej kasy. Za czasów opisywanych w &amp;#8220;Krzyżakach&amp;#8221; to mniemanie było powszechne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Surowcowcy tkwią w marzeniu w zamkowej wiieży, pełnej złota.&lt;br /&gt;
A obok kipi życie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 15:17:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Sylnorma</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593873 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Stary</title>
 <link>http://tekstowisko.com/sylnorma/57307.html#comment-593855</link>
 <description>&lt;p&gt;Cena ropy w wysokości 150$ za baryłke była czysto spekulacyjna. Ucieczka kapitału spekulacyjnego, wycofanie się kapitałów &amp;#8220;zdrowych&amp;#8221; z giełd towarowych (w ramach &amp;#8220;zabezpieczania gotówki&amp;#8221; i choćby tworzenia rezerw pod posiadane &amp;#8220;śmieci&amp;#8221;) oraz zwyczajna, znana nam od zawsze recesja (ograniczanie produkcji a przez to zużycia, oszczędności, rosnące zapasy) zbiły cenę. Paradoksalnie &amp;#8211; decyzja o ograniczaniu wydobycia przy tak niskiej cenie, spotyka się najczęsciej z dużym oporem i jak pokazała historii &amp;#8211; wyłamywaniem sieposzczególnych producentów. Nie są po prostu w stanie wytrzymać ograniczeń dochodów. &lt;br /&gt;
Ma Pan rację &amp;#8211; winna jest polityka &amp;#8220;oby do jutra&amp;#8221; krajów surowcowych. No ale dlatego nazywamy je właśnie surowcowymi, gdyby prowadziły racjonalną politykę, nazywalibyśmy je &amp;#8220;uprzemysłowionymi&amp;#8221;. Czy jakoś tak.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 12:56:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 593855 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
