<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Rozmowy (ciąg dalszy)&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Rozmowy (ciąg dalszy)&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>--&gt;Griszeq</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598281</link>
 <description>&lt;p&gt;Wszystko prawda, prawda&amp;#8230; I szkoda. Zgadzam się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdr.,&lt;br /&gt;
referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 15:09:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598281 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598265</link>
 <description>&lt;p&gt;Odnoszę wrażenie, ze w dyskusji blogosferowej mamy do czynienia z pewnym zaostrzeniem stanowisk i radykalizmem większym, niż występujący poza netem. &lt;br /&gt;
Słowo pisane, mocno deklaratywne, pozbawione jest mocy emocjonalnej związanej z werbalnym wyrażaniem przekonań. Kończy sie to najczęściej używaniem mocniejszych słów, mocniejsza reakcją na stanowiska przeciwne, problemem z niezrozumieniem (innym rozumieniem) pojęć.  &lt;br /&gt;
Siedząc przy stole, można przerwać w dowolnym momencie dyskutantowi, uściślić, wyjaśnić, dopowiedzieć. Budować platformy pojęć &amp;#8220;na gorąco&amp;#8221;. Ustalać je i przeć dalej. Gasząc pożary w zarzewiu. Pisząc, najczęściej kończymy (tak przynajmniej widze ja sytuację choćby na txt) na ciągłym tłumaczeniu co też chcieliśmy powiedzieć i jak to się stało, że ktoś coś innego zrozumiał. Dość szybko kończy się zdenerwowaniem, machaniem ręką albo&amp;#8230; wypraszaniem się nawzajem z dyskusji. &lt;br /&gt;
Szkoda&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 13:21:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>hgrisza</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598265 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>--&gt;Sergiusz</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598211</link>
 <description>&lt;p&gt;Wszystkie opracowane :-) przez Pana punkty są do przyjęcia. Choć trzeba zastrzec, że nie są łatwe do zastosowania. Ale trening czyni mistrza, prawda. Na szczęście upór bywa pożyteczniejszy niż twarda skóra. Zwłaszcza w perspektywie dłuższej niż zapłon i czas pożaru stodoły. Tym samym jestem przekonany o przewadze osła nad nosorożcem, nawet, jeśli czasami &amp;#8211; pobieżnie &amp;#8211; wygląda to dla osła niedobrze. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A teraz zabieram się i do poczytania,&lt;br /&gt;
referent&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 07:25:54 +0000</pubDate>
 <dc:creator>referent</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598211 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598192</link>
 <description>&lt;p&gt;jestem rozczarowany.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślałem, że ktoś tu przyjdzie i chociaż zakwestionuje moją całkowicie błędną ocenę tego, co jest &lt;em&gt;kluczowe&lt;/em&gt; w tym wywiadzie. O odniesieniu się do pewnych faktycznie kluczowych zdań nawet nie mówiąc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pocieszam się tym, że na dobrą sprawę ten wywiad jest bardziej &lt;em&gt;do przeczytania i przemyślenia&lt;/em&gt; niż do dyskutowania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zawsze to jakaś pociecha, nieprawdaż? Prawdaż.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. pomijając końcówkę z tym niedopuszczalnym wychyłem dziennikarki, bardzo udany wywiad. Taki &lt;em&gt;wwiercający się&lt;/em&gt; w problem. Lubię takie kawałki.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 03:31:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598192 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598148</link>
 <description>&lt;p&gt;ja w tej sprawie, zdaje się, w tym wywiadzie kluczowej, czyli tego &lt;em&gt;jak rozmawiać, gdy&amp;#8230;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż moim zdaniem problem dialogu z &lt;em&gt;innym&lt;/em&gt;, który jest nie tylko &lt;em&gt;inny&lt;/em&gt;, ale też &lt;em&gt;przeciwpołożny&lt;/em&gt;, delikatnie mówiąc, jest postawiony w taki sposób, że to prowadzi w uliczkę bez przejazdu. Proponuje rozwiązania wziąć z realu, wypróbowane.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;U mnie to wygląda tak:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. jeśli ktoś udaje idiotę albo ze mnie robi idiotę w tzw. żywe oczy, to mu mówię, żeby spadał, ponieważ nie będę udawał, że deszcz pada skoro.. itd. życie nie jest aż tak długie, żeby tracić czas na jałowe młócenie powietrza. Przy czym najlepiej załatwić to na privie. Nawet jak trzeba komuś powiedzieć, żeby spierdalał (pardą) w podskokach, to zawsze warto zrobić to tak, by pozwolić człowiekowi zachować twarz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. jeśli ktoś trolluje, choć nie jest trollem, to mu mówię, że chętnie z nim porozmawiam, ale jutro, a jeśli będzie się upierał, to mu na priva napiszę w żołnierskich słowach, żeby poszedł na spacer, na siłownię albo coś, a jutro pogadamy. Chodzi o to, żeby nie robić awantury przy ludziach. Jeśli to nie troll, to zachowa taki gest we wdzięcznej pamięci. No chyba, że, prawda, gustujemy w awanturach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. jeśli ktoś &lt;em&gt;leci Urbanem&lt;/em&gt; itd, to sprawa jest najprostsza, bo moim zdaniem nie ma obowiązku rozmawiać z każdym, podobnie jak nie z każdym siada się do obiadu. Właściwie to zupełnie nie rozumiem w czym tu problem. W realu jest tak, że ludzie z innych światów, w sensie poglądów, działają w różnych, a nie tych samych, strukturach, organizacjach, partiach itd. i nie prowadzą ze sobą rozmów, co najwyżej negocjacje, a najczęściej jedni głosują &lt;em&gt;za&lt;/em&gt; a drudzy &lt;em&gt;przeciw&lt;/em&gt;. Jak to w demokracji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No dobrze, a teraz odkładam na bok tę łopatę, przepraszam za dosłowność i udaję się na kameralną kolację.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 07 Dec 2008 19:48:14 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598148 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Czy nobel dla Arafata był słuszny, czy nie?</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598089</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;sub&gt;Jestem dumnym damskim bokserem&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 07 Dec 2008 17:08:59 +0000</pubDate>
 <dc:creator>maddog</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598089 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>hmm</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598068</link>
 <description>&lt;p&gt;Tak sobie myślę, że trochę pasowałbym do pierwszego przykładu blogerowego.&lt;br /&gt;
Tylko jakoś mi nie pasują te wypowiedzi &amp;#8220;często obraźliwe, karczemne, podłe&amp;#8221;  skierowane bezpośrednio do grupy, w której się pan odnajduje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale być może tak jestem odbierany. Choć mam nadzieję, że nie :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;no nie wiem&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 07 Dec 2008 14:12:56 +0000</pubDate>
 <dc:creator>JacekKa</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598068 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Referencie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598064</link>
 <description>&lt;p&gt;czy ta Pani, co wywiady z Panem robi, nie za wiele sobie pozwala?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kto to widział, żeby dziennikarz referentowi, co ja mówię, Panu NadReferentowi! śmiał mówić kto się do jakiej roboty nadaje?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Referencie, Pan jest zbyt pobłażliwy dla dziennikarzy, stanowczo!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ufff&amp;#8230; normalnie się wkurzyłem!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. żeby nie było za słodko, prawda, to Panu przywalę. Co Pan za głupstwa wypisuje, że z każdym (tfu!) Urbanem &lt;em&gt;wypada&lt;/em&gt; itd. No co to ma być? Poprawność polityczno blogowa jakaś? A kysz! Tfu! po trzykroć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No, idę, bo już mi para uszami gwiżdże.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 07 Dec 2008 12:57:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>sergiusz</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598064 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Refernecie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/archiwumreferenta/57640.html#comment-598051</link>
 <description>&lt;p&gt;akurat przysżło mi do głowy (przepraszam za nadmiar prywaty i wielce prawdopodobny brak związku) ale przypomniała mi się postawa pewnego Japończyka,pracującego na stanowisku kierowniczym w firmie polsko-japońskiej , który to przyniósł do firmy zwolnienie chorobowe na&amp;#8230;piątek sobotę i niedzielę&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w blogosferze?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;kto pokwituje urlop, L4?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;świątek, piątek i niedziela&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pewnie do Rzecznika &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; w komentarzu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;ciężka praca i mało wdzięczności&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;sub&gt;prezes,traktor,redaktor&lt;/sub&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 07 Dec 2008 11:10:10 +0000</pubDate>
 <dc:creator>max</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598051 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
