<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Demony i zwykła głupota&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Demony i zwykła głupota&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Panie Jacku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598294</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy mam rozumieć, że Pan jest fachowcem od zrywania kurtyny z zabobonów?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zależy mi na tym, czy będzie pan &amp;#8220;zwalczał zabobony&amp;#8221; w formie niedzielnych kazań czy miesięcznych oświadczeń. Chciałem Panu tylko pokazać, że w Pańskim pisaniu jest trochę nielogiczności. &lt;br /&gt;
Z jednej strony tworzy Pan kategoryczne sądy, że wszelkie niekonwencjonalne praktyki są szalbierstwem, bo nie znajdują (jeszcze?) naukowego uzasadnienia. A z drugiej strony obrusza się Pan kiedy podaję najbardziej chyba znane w historii świata przykłady &lt;em&gt;szalbierskiej&lt;/em&gt; (bo też nieudowodnionej naukowo) działalności Człowieka, który dla Pana jest Synem Bożym (co przyjmuje Pan za twierdzenie prawdziwe również bez naukowego dowodu).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przepraszam Pana niejako na zapas, bo w żadnym razie nie chcę urazić Pańskich uczuć. Tym bardziej, że sam daleki jestem od negacji istnienia Jezusa i niepojętych przejawów Jego działalności.&lt;br /&gt;
Różnica między nami w tym temacie (moim zdaniem) polega na tym, że Pan szczerze wierząc w &lt;em&gt;Jedno&lt;/em&gt; (bez racjonalnych podstaw) zamyka się na &lt;em&gt;Drugie&lt;/em&gt; (w równym stopniu naukowo &lt;em&gt;niepoznane&lt;/em&gt;). Ja do &lt;em&gt;niepoznanego&lt;/em&gt; podchodzę sceptycznie (jak pies do jeża, co do zasady) ale dopuszczam, że to co teraz jest uznawane za &lt;em&gt;szalbierstwo&lt;/em&gt; być może kiedyś zostanie opisane przez naukę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Parę setek lat temu z Galileusza zrobiono heretyka, bo sam nie za bardzo potrafił udowodnić swoje &amp;#8220; diabelskie bredzenia&amp;#8221;. Da Vinci bez opieki możnych spłonąłby na stosie za swoje &amp;#8220;czarnoksięskie&amp;#8221; lotnicze wizje. I tak dalej&amp;#8230;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednym zdaniem, Pańskie podejście do tematu wydaje mi się niespójne. &lt;br /&gt;
Ale ponieważ jest to tylko moje zdanie, więc nie ma powodu żeby się Pan nim przejmował.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 15:53:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598294 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jacku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598293</link>
 <description>&lt;p&gt;Ja ze stryka nie chcę robić jakiegoś medium. Może i szczwany był. ja tak tylko informacyjne, że łaził z patykiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A cioteczka Aniela miewała sny. Znaczy się jak jej się śnił powinowaty nieboszczyk to niechybnie deszcz był. Ona w piękny słoneczny poranek wychodziła na werandę i wieszczyła deszcz, bo jej się śp. kuzyn Albin przyśnił.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bajdy nie bajdy, ale to swój urok miało, a nie jakieś mierniki, czytniki migotliwe światełka i bezduszna technika naigrawająca się z człowieka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z uzdrowicielami to ostrożnie. Jak kto chce wierzyć to nic mi do tego, ale zawsze można po faryzejsku zawyrokować, że &lt;em&gt;Ten nie wygania demonów inaczej jak tylko przez Belzebuba, księcia demonów.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 15:52:18 +0000</pubDate>
 <dc:creator>piotreksaj</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598293 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlocie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598280</link>
 <description>&lt;p&gt;Fakt, że irracjonalizm bywał odtrutką na ponury pysk komuny jest oczywisty.&lt;br /&gt;
gdybym wówczas napisał gdzieś, nawet w podziemnym piśmie &amp;#8211; taki tekst jak dzisiejszy, byłbym niezawodnie uznany za komucha, niedowiarka a może nawet agenta.&lt;br /&gt;
O Jezu! Pozdrawiam!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 14:59:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598280 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Piotrze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598278</link>
 <description>&lt;p&gt;To już mi zaczyna zaczyna przypominać poezję:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;#8220;Czucie i wiara silniej mówi do mnie&lt;br /&gt;
Niż mędrca szkiełko i oko.&lt;br /&gt;
Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,&lt;br /&gt;
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce;&lt;br /&gt;
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!&lt;br /&gt;
Miej serce i patrzaj w serce!&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale i to mnie nie wzrusza specjalnie &amp;#8211; będę się zwyczajnie cieszył, gdy ktoś przewróci ten mur zbudowany przez Randiego. To nic wielkiego &amp;#8220;podwójny ślepy test&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Proszę zapoznać się z podlinkowanym tekstem. Randi przyznaje w nim, że tak czy tak radiesteci są bardzo uczciwi i prawie nie zdarza się by umyślnie oszukiwali.&lt;br /&gt;
Poza cudownościami jest jeszcze miłość i dobra obserwacja przyrody. Pewnie stryj Daniło doskonale rozumiał przyrodę, żył przyrodą w miejscu gdzie przyszło mu żyć.&lt;br /&gt;
serdecznie pozdrawiam!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 14:55:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598278 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kazik</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598274</link>
 <description>&lt;p&gt;Pani Narbutt fachowcem nie jest, co wynika choćby z mojego tekstu. wyraźnie napisałem, że chwalę ją za podjęcie tematu, nie zaś za merytoryczną zawartość tekstu.&lt;br /&gt;
Mogę napisać wiarygodny &amp;#8211; znaczy &amp;#8211; oparty na mojej najlepszej wiedzy tekst na te tematy, ale najpierw muszę opracować plan. Widzi Pan &amp;#8211; trochę kumam te sprawy &amp;#8211; można przyjąć, że zwalczanie zabobonów jest jakimś tam moim hobby i  dlatego ciężko mi o tym pisać w taki sposób by mieściło się to w jakichś rozsądnych ramach.&lt;br /&gt;
Być może będę pisał jeden taki tekst co niedzielę? Nie wiem jeszcze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W każdym razie siły nie są równe i postaram się coś w moim minimalnym zakresie zadziałać by trochę lepiej się rozłożyły.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 14:41:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598274 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pragne donieść</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598273</link>
 <description>&lt;p&gt;że mój stryjeczny dziadek łaził po wsiach z rozdwojonym patykiem. Nie żyje więc nie bedę go wysyłał po bańkę zielonych. Nie wiem co powodowało, ze lud ciemny przyjeżdżał do owego dziadka by połaził po ich podwórzu z patykiem niemniej w okolicy fama szła, że Daniło jak z patykiem połazi to pokaże gdzie kopać pod studnię. Musiało się kajsik sprawdzać, bo dziadek Daniło na brak kumów nie narzekał. Z patykiem łaził za darmo czyli za fatygę dostawał garnuszek gorzały czasem więcej niż garnuszek.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 14:28:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>piotreksaj</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598273 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Jacku</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598266</link>
 <description>&lt;p&gt;&amp;#8220;Niemniej zarówno sprawy stygmatów jak i bilokacji (?) tego słynnego zakonnika pozostwię chętnie do roztrząsania fachowcom.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szkoda, że Pan wcześniej na ten pomysł nie wpadł. &lt;br /&gt;
Pani Narbutt jest fachowcem? :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 13:23:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598266 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Merlot</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598264</link>
 <description>&lt;p&gt;Harris to nie moja epoka, ale pewnie na jakość wspomnien ma wpływ fakt, że &amp;#8230;skoncze koment w domu. Muszę lecieć!&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 13:15:36 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598264 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Kazik</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598263</link>
 <description>&lt;p&gt;Od końca, czyli od różdżki. Jeśli masz kontakt z tym radiestetą &amp;#8211; to mam dla niego linka za milion dolarów. Jak zdobędzie tę miłą sumkę niech Ci odpali 200 000 a ty mi za narajenie takiego biznesu choc z 50, ok?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.zmp.ifd.uni.wroc.pl/asz/studenci/sprawa_rozdzkarstwa.html&quot; title=&quot;http://www.zmp.ifd.uni.wroc.pl/asz/studenci/sprawa_rozdzkarstwa.html&quot;&gt;http://www.zmp.ifd.uni.wroc.pl/asz/studenci/sprawa_rozdzkarstwa.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do punktu pierwszego, to wedle mojej wiary &amp;#8211; Jezus był Synem Bożym i jego cudów nie bardzo przystoi rozpatrywać razem z jakimś księdzem z Ugandy, a nawet Ojcem Pio &amp;#8211; którego zarówno cuda jak i działalność wzbudza także dzisiaj w samym kosciele wiele wątpliwości oraz pytań. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej zarówno sprawy stygmatów jak i bilokacji (?) tego słynnego zakonnika pozostwię chętnie do roztrząsania fachowcom.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 13:13:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598263 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>O jo joj!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598262</link>
 <description>&lt;p&gt;No to jazda:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jezus: &amp;#8220;Nie wskrzesza i nie będzie wskrzeszał choćby nadął się jak balon, wrzeszczał jak opętany i nawet popuścił w portki – nigdy nie będzie niczym więcej niż pospolitym maniakiem religijnym.&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Że o uzdrawianiu oraz jego własnym zmartwychwstaniu nie wspomnę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ojciec Pio: Nie uzdrawiał i nie będzie uzdrawiał &amp;#8220;choćby nadął się jak balon, wrzeszczał jak opętany i nawet popuścił w portki – nigdy nie będzie niczym więcej niż pospolitym maniakiem religijnym.&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Że o stygmatach i bilokacji nie wspomnę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A skoro było ich co najmniej dwóch, to raczej:) fałszywe jest stwierdzenie, &amp;#8220;że chodzi tutaj o praktyki bardzo, bardzo niekonwencjonalne, a są to &lt;ins&gt;bez żadnego wyjątku&lt;/ins&gt; zupełnie bezużyteczne i szkodliwe, bo często prowadzące do zaniechania normalnej terapii, nastawione na wyłudzenie forsy z naiwniaków sztuczki.&amp;#8221;&lt;br /&gt;
(pokreślenie moje)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ROTFL&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz dopiero narażę się na powszechny ostracyzm, bo powiem, że po kilkumiesięcznym oczekiwaniu na geologa byłem zmuszony skorzystać z usług &amp;#8220;faceta, który biega z rozdwojonym patykiem&amp;#8221;. Nie potrafię określić na ile ten &amp;#8220;patyk&amp;#8221; okazał się skuteczniejszy niż mapy geologa (bo ten się nie pojawił), ale muszę stwierdzić, że wiercenie odbyło się na głębokość dokładnie przewidzianą &amp;#8220;patykiem&amp;#8221; i w miejscu przez &amp;#8220;patyk&amp;#8221; wskazanym. &lt;br /&gt;
Nadto spieszę donieść, że naśmiewając się początkowo z &amp;#8220;proroctw patykowych&amp;#8221; o czystości mikrobiologicznej znalezionej wody i lekkim przekroczeniu stężenia jonów żelaza, przestałem się śmiać kiedy odebrałem wyniki naukowych badań próbki, którą dostarczyłem do &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;SANEPIDU&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze jedno spostrzeżenie, tym razem z dziedziny ekonomii. Od wielu lat &amp;#8220;przewiduję&amp;#8221; wzloty i upadki giełdowe za pomocą metody, która jest uważana za nienaukową przez większość naukowców ekonomicznych. Z całkiem niezłym skutkiem (przewidując głębokie październikowe spadki &amp;#8220;pomyliłem&amp;#8221; się o kilkanaście punktów na WIG-20 i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;DJIA&lt;/span&gt; :).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A przecież to skandal i hochsztaplerstwo czystej wody wymyślić metodę, która w swoich założeniach odwołuje się do psychologii tłumu, fraktali (a wymyślona została kiedy psychologia społeczna była w powijakach a o fraktalach jeszcze nikt nie słyszał) i ciągu Fibonacciego. Zgroza! &amp;#8211; powiadam wszystkim. Elliott był wariatem, naciągaczem. Taaa&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I żeby była jasność &amp;#8211; uważam, że po świecie maszerują tysiące hochsztaplerów, którzy naciągają ludzi na koszty i złudne nadzieje. Z drugiej jednak strony mam jakieś wewnętrzne przekonanie, że istnieją na świecie rzeczy i ludzie, o których się filozofom nie śniło. Czy jakoś tak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z &amp;#8220;szamańskim&amp;#8221; pozdrowieniem. :)&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 12:45:46 +0000</pubDate>
 <dc:creator>kazik</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598262 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>JJ</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598254</link>
 <description>&lt;p&gt;Pod koniec lat siedemdziesiątych, oprócz knucia, &amp;#8220;robiłem w Harrisie&amp;#8221;, tzn. byłem jednym z organizatorów mityngów warszawskich, m. in. tych największych, na 25.000 osób z okładem. Odbywały się one i owszem u Dominikanów na Freta, ale zakon wyłącznie użyczał miejsca i sam się nie angażował. No i nie było kwestii kasy, bo wszystko było za friko. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Organizatorzy wywodzili się z kręgów KIK-owskich i opozycyjnych, pod patronatem kilku arystokratów (pardą), którzy jako pierwsi zaprosilii Harrisa do Polski, po skorzystaniu z jego usług w Londynie i Paryżu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Piszę, bo chociaż sam mam podobnie jak Ty bardzo racjonalny stosunek do tematu, doświadczenia ówczesne spowodowały, że ta racjonalność stała się mniej kategoryczna. Do dziś wspominam te spotkania z wielkim sentymentem, do dziś pamiętam, komu z moich &amp;#8220;pacjentów&amp;#8221; spotkanie z Clive&amp;#8217;em pomogło w sposób znaczący i trudny do racjonalnego wytłumaczenia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To tyle, w ramach zdania odrębnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ksiądz Boshobora pod patronatem Dominikanów budzi we mnie refleksje podobne do Twoich. A jeśli chodzi o przepis na homeopatyczną gorzałę to &lt;strong&gt;++++&lt;/strong&gt; :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Właśnie lecę do apteki po Oscillococcinum dla pani merlotowej. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia dla Iwony,&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 12:04:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>merlot</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598254 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Dymitrze</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598209</link>
 <description>&lt;p&gt;Chwalę za samo podjęcie tematu, ale mogłaby nieco &amp;#8220;przysiąść fałdów&amp;#8221; bo nieintencjonalnie powiela pewne schematy myślowe korzystne dla tych maniaków.&lt;br /&gt;
Pozdro&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 07:24:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598209 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Grzesiu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598208</link>
 <description>&lt;p&gt;Nikt nie wyklucza wydarzeń nadprzyrodzonych, wydarzeń których nie potrafimy wytłumaczyc przy pomocy dostępnej nam wiedzy naukowej. Nawet taki &amp;#8220;młot na cudowności i new age&amp;#8221; jak Randi.&lt;br /&gt;
On tylko zauważa, że przez pół wieku odkąd zajmmuje się demaskowaniem szalbierstw paranaukowych &amp;#8211; nigdy nie udało się mu się natrafic na coś, co mógłby potwierdzić naukowo jako nadzwyczajną zdolność lub cud.&lt;br /&gt;
Dominikanie &amp;#8211; aj! &amp;#8211; Ojciec Bocheński przewraca się w grobie, że o dawnych inkwizytorach nie wspomnę.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 07:22:04 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598208 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Odysie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598207</link>
 <description>&lt;p&gt;Argument, że &amp;#8220;jutro się znajdą&amp;#8221; jest typowy dla obrońców paranauki.&lt;br /&gt;
Drugim &amp;#8211; najbardziej chyba szkodliwym jest taki, że skoro tyle się o tym mówi to musi coś w tym tkwić. &lt;br /&gt;
Przedziwne, że wymysły ludzi, ktorzy o wszechświecie mieli &amp;#8211; wedle dzisiejszej wiedzy &amp;#8211; zupełnie bajkowe wyobrażenie &amp;#8211; dzisiaj są traktowane jako cos powaznego i godnego uwagi.&lt;br /&gt;
Tak jak światło elektryczne wypłoszyło upiory, strzygi i takie tam różnosci, tak te brednie odrodziły się akurat wraz z rozwojem nauk ścisłych.&lt;br /&gt;
To dość niezwykłe i marnie nam wszystkim wróży.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 07:16:27 +0000</pubDate>
 <dc:creator>jarecki</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598207 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Niedawno</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598189</link>
 <description>&lt;p&gt;Kłóciłem się z kolegą, który nota bene Kosciół i religię w ogóle ma za opium dla mas i w ogóle ciemnotę, na temat astrologii. Ówże wykształcony nowoczesny młody inżynier (!), gorąco mnie przekonywał, że nie można odrzucać tej &lt;em&gt;nauki&lt;/em&gt; (mowa o astrologii!) tylko dlatego, że nie ma na jej prawdziwość niezbitych dowodów. Bo być może jutro się znajdą. A tymczasem możemy sobie wyobrazić, że gwiazdy mogą mieć wpływ itd. i zaufać świadectwom milionów much.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Awantura sięgnęła apogeum, gdy zaprotestowałem przeciw określaniu astrologii &lt;em&gt;nauką&lt;/em&gt; i określiłem ją jako &lt;em&gt;wierzenia&lt;/em&gt;. Żadnym, ale to żadnym argumentem dla mego adwersarza nie był fakt, iż nawet w dobie &lt;em&gt;gender studies&lt;/em&gt; brak wydziałów astrologii na uniwersytetach całego cywilizowanego świata. Argumenty o metodzie naukowej bazującej na empirii, dających się powtórzyć doświadczeniach, logice, związkach przyczynowo-skutkowych etc, etc. również trafiały w próżnię.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 08 Dec 2008 00:19:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598189 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hm, pewnie nie można</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598176</link>
 <description>&lt;p&gt;jakichś nadprzyrodzonych wydarzeń wykluczyć, ale większość tych różdżkarzy, uzdrawiaczy itd to żeruje na naiwności i tyle.&lt;br /&gt;
A że Dominikanie (w sumie ten zakon raczej z rozsądkiem mi się zawsze kojarzył) lansują tego księdza z Ugandy , wskrzeszającego niby, dziwne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w ogóle mi tym artykułem z &amp;#8220;Rz&amp;#8221; i swoim tekstem przypomniałeś, że dawno żadnego horroru nie oglądałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pzdr&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 07 Dec 2008 22:16:43 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598176 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Jakiś Simon Mol w kościelnym wydaniu</title>
 <link>http://tekstowisko.com/jarecki/57650.html#comment-598153</link>
 <description>&lt;p&gt;Zresztą Maja Narbutt napisała o nim kiedyś niezły artykuł.&lt;br /&gt;
O Wołyniu miała świetny tekst, “WOŁYŃ: Pamięć i zapomnienie” z 07.08.2004, niestety dostępny w płatnym archiwum Rp.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sun, 07 Dec 2008 20:02:34 +0000</pubDate>
 <dc:creator>KriSzu</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 598153 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
