<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;Dzień Ogólnonarodowego Alibi&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;Dzień Ogólnonarodowego Alibi&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>Pani Pino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605941</link>
 <description>&lt;p&gt;poczekałem i się doczekałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ściślej: Pani się doczekała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Było się nie śmiać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I co? Nie wstyd Pani trochę z tym?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam stosownie, rozważając zdrobnienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Thu, 15 Jan 2009 07:10:26 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605941 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hi, hi,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605493</link>
 <description>&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;yayco&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Zresztą, przyznam, że bałem się, iż przyjdzie pan Merlot i mnie pochwali za kulturę dyskusji. Ze wstydu bym się chyba spalił.
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;:)))&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam porannie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Tue, 13 Jan 2009 06:46:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605493 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ha, trudno</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605490</link>
 <description>&lt;p&gt;Będę się palił samotnie.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 12 Jan 2009 23:48:58 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605490 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Odysie,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605484</link>
 <description>&lt;p&gt;je się nie załamuję. A  niby to czemu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie mam za złe światu, że rozmowy są nie na temat. Przywykłem. Nawet to lubię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle tylko, że w naszym przypadku okazało się, że Pan rozmawia na inny temat ze mną, niż ja z Panem. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A na takich zasadach to moglibyśmy rozmawiać w nieskonczoność, dając rozliczne przykłady kultury i zrozumienia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nic by z tego nie wynikało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja, po prostu, nie chcę w kółko powtarzać tego samego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No niech sam pan Powie: skoro się Pan ze mną zgadza, jak Pan twierdzi, to z czym Pan tak uporczywie dyskutuje?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sumie doszliśmy już do tego, że piszemy długie epistoły na temat tego, co kto źle zrozumiał i dlaczego to jest niefajne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I w kółko: Pan o rybach, a ja o grzybach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sprawie ryb się zgadzamy. W sprawie grzybów, bodajże też. A mimo to nie możemy się dogadać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czasem trzeba odpuścić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moim zdaniem to jest OK, jak czasem ludzie pozostają przy swoim zdaniu, wzajemnie się nie przekonawszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie chciałem Pana &lt;em&gt;barykadować&lt;/em&gt;. Po prostu rozmowa nie wydaje mi się prowadzić dokądkolwiek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście mógłbym jeszcze trochę poudawać, ale szanuję i Pana i Pańskie poglądy. I wolę je szanować poprzez niezgodę, niż coś tam udawać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zresztą, przyznam, że  bałem się, iż przyjdzie pan Merlot i mnie pochwali za kulturę dyskusji. Ze wstydu bym się chyba spalił.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobranoc Panie Odysie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 12 Jan 2009 23:14:07 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605484 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605482</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie ma się co załamywać.&lt;br /&gt;
Wiem, że Pana tekst, zresztą dobry, nie jest o tym. Ale nasz spór, pod Pana tekstem, chyba tak.&lt;br /&gt;
Wszystko przez mój pierwszy komentarz, który był tylko dygresją na marginesie.&lt;br /&gt;
Podobnie, jak ten o współczesnym budownictwie mieszkaniowym i urbanistyce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja, rzecz jasna, nie jestem tu żadnym autorytetem, ale z mojej perspektywy to tutaj nie jest standardowe pitu-pitu.&lt;br /&gt;
I dlatego przychodzę z Panem podyskutować, bo porzucać widłami oraz substancją gęstą a brzydko pachnącą przez barykadę to można gdziekolwiek. Tylko po co.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego tym gorzej się czuję &lt;em&gt;zabarykadowany&lt;/em&gt; także u Pana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak czy siak, dobranoc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. Pod moją notką też wynikł spór nie na temat. Taki lajf.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 12 Jan 2009 22:58:41 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605482 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Odysie, 	</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605476</link>
 <description>&lt;p&gt;to nie był  tekst o &lt;em&gt;Orkiestrze&lt;/em&gt;. I nigdy nie był. Naprawdę. Wiem, bo sam go napisałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć zapewne nie umiałem tego wyrazić tak, aby było to zauważalne dla innych. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie chce mi się teraz tego wyjaśniać, skoro w samym tekście stoi to wyraźnie napisane. &lt;br /&gt;
W ogóle mam wrażenie, że  napisałem już wszystko co chciałem. I jeszcze trochę.&lt;br /&gt;
Więc już nie będę nic pisał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie chcę się powtarzać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W końcu musiałbym przyznać rację panu Rafałowi, że uprawiam takie samo  pitu-pitu z jakiego się naśmiewałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A ja nie zamierzam mu przyznać racji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam zatem wyraziście, ale nie zachęcając do kontynuacji sporu&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 12 Jan 2009 21:56:17 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605476 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605472</link>
 <description>&lt;p&gt;OK, można i tak ująć sprawę, jeśli Pan woli.&lt;br /&gt;
Możemy rozejść się, w tej kwestii, niepogodzeni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja oś porozumienia widziałem w następujących aspektach:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Do Orkiestry można mieć zastrzeżenia (te, które Pan wymienił, plus w moim jedynie przypadku, to, o którym ja wspomniałem), ale per saldo &lt;strong&gt;WOŚP jest pożyteczna&lt;/strong&gt;. Między innymi z powodów wspomnianych powyżej wielokrotnie i nie zakwestionowanch ani przez Pana, ani przeze mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2. Dlatego też &lt;strong&gt;fakt wpłacania&lt;/strong&gt; na Orkiestrę, czy to z odruchu serca, czy z innych słusznych pobudek, jest pozytywny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. Sam &lt;strong&gt;fakt niewpłacania&lt;/strong&gt; na Orkiestrę &lt;strong&gt;nie jest naganny&lt;/strong&gt;, gdyż:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;4. &lt;strong&gt;Można&lt;/strong&gt; działać &lt;em&gt;pro publico bono&lt;/em&gt; &lt;strong&gt;innymi drogami&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;
Wydawało mi się, że wobec tych, dla mnie fundamentalnych konstatacji, pańska deklaracja iż Pan wpłaca, oraz moja, że niewpłacam, są drugorzędne.&lt;br /&gt;
Zwłaszcza że obaj zastrzegliśmy, iż postępujących inaczej nie potępiamy i nie osądzamy. Tak to rozumiałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widać niewłaściwie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam nadzieję, że Pan moje wypowiedzi przekręca przez moją nieumiejętność ich klarownego sformułowania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozumiem, że Pan znudził się już tematem, ale ponieważ ktoś jeszcze może to czyta i może nabrać błędnego wyobrażenia o moich poglądach, pozwolę sobie jeszcze raz na sprostowania:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;1.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Spór o &lt;em&gt;jeden procent&lt;/em&gt; jest poboczny, a przy tym różnimy się tu jedynie co do jednoznacznego potępienia wszystkich nieprzekierowujących swoich podatków za pomocą tego narzędzia do instytucji pozarządowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; twierdzi Pan, że są ludzie, którzy nie są głupi a jednocześnie nie słyszeli ani o Orkiestrze, ani o Caritasie ani o hospicjach, ani o Ochojskiej? &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie. Twierdzę, że są ludzie, którzy:&lt;br /&gt;
a) nie uważają, by środki z ich podatków były lepiej wydane przez te czy inne instytucje niż przez państwo; &lt;em&gt;lub&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
b) nie uważają, by ich pieniądze powinny trafiać do tych instytucji przez fiskus.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Tylko, że to są też ludzie, którzy się godzą, że dzięki ich postawie cierpieć będą inni. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie. Tacy ludzie wierzą, że:&lt;br /&gt;
a) państwo skuteczniej zapobiegnie cierpieniu innych; &lt;em&gt;lub&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
b) państwo i dochody z podatków nie mają zajmować się tymi celami i wpłacają Ochojskiej osobno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jest Panie Yayco teoretyczne rozważanie, bo &lt;strong&gt;ja nie zajmuję takiego stanowiska&lt;/strong&gt;. Ja je po prostu &lt;em&gt;dopuszczam.&lt;/em&gt; I taki pogląd nie oznacza dla mnie ani &lt;em&gt;głupoty, ani bezczynności&lt;/em&gt;. Nie kłóci mi się również z miłością i ochroną życia. I tyle.&lt;br /&gt;
Czy mam wyjaśniać tę teoretyczną zgodność postaw a) i b) z wartościami o których mowa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;2.&lt;/strong&gt; &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Sam Pan napisał (proszę sprawdzić), że pieniądze są przez Orkiestrę lepiej wykorzystywane niż przez Państwo. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Sprawdziłem:&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
&lt;strong&gt;Można&lt;/strong&gt; przyznać, że Owsiak zarządzi naszą kasą lepiej niż minister zdrowia.
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Czytaj: taki osąd jest dopuszczalny (i nawet powszechny), ale nie oznacza, że ja go podzielam.&lt;br /&gt;
Czy gdzieś jeszcze napisałem, to co Pan odczytał?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;3.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
I tak – są różne sposoby pomocy. I co więcej wyraźnie napisałem, że nie widzę żadnego imperatywu kategorycznego płacenia na orkiestrę. Natomiast upór z jakim Pan ciągle do niej powraca… No cóż, proszę zastąpić serduszka świeczkami, ze sprzedaży których tylko mały procent trafia do Caritas. Nadal będzie Pan twierdził to samo? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo to Pan ciągle wraca do Orkiestry. Nie ja. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Heh. Ja wracam?&lt;br /&gt;
Zdawało mi się, że o to przedmiot sporu. Po prostu nie zauważyłem, byśmy od niego odeszli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja nigdzie nic nie napisałem o Caritas. Szczerze mówiąc, do świec mam stosunek ambiwalentny, nad serduszkami mają dla mnie przewagę głównie &lt;em&gt;estetyczną&lt;/em&gt;. Odpowiada mi to, że Caritas działa &lt;em&gt;ciszej&lt;/em&gt;. I, o ile wiem, działania tej instytucji nie dają się potraktować jak dodatkowe źródło finansowania jakiejś zasadniczej gałęzi państwa polskiego.&lt;br /&gt;
Zupełnie to marginalne, ale dodam, że nie mam w tym roku takiej świecy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ulega Pan jakiemuś stereotypowi, że ja to kościelne instytucje wspieram, a Owsiaka nie, bo on niekościelny. Ten fragment o &lt;em&gt;żółtych spodniach&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;sutannie&lt;/em&gt; był zupełnie niepotrzebną złośliwością. Tym bardziej, że chybioną.&lt;br /&gt;
Jak już koniecznie muszę wyrażać sympatię dla jakiejś inicjatywy charytatywnej, to wskażę Ochojską.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;4.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Pan zadał pytanie. Ja odpowiedziałem. Może Pan odpowie na moje pytania, zamiast mnożyć własne? &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Gdy zadawałem to pytanie, uważałem je za retoryczne. I faktycznie, wskutek upływu czasu, umknęła mi jego forma. Dlatego też nie odczytałem akapitu Pańskiej wypowiedzi jako odpowiedzi na nie. Oczytałem jako dalszy ciąg argumentacji w kwestii, którą uważałem za temat sporu, czyli sformułowaną przeze mnie tezę że Orkiestra nie jest działalnością &lt;em&gt;stricte&lt;/em&gt; charytatywną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za to przepraszam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę wybaczyć, że przeoczyłem jakieś Pańskie pytania. Być może zdawało mi się, że odpowiadam, a Pan tej odpowiedzi nie znalazł.&lt;br /&gt;
Szkoda, że nie jest już Pan tych odpowiedzi ciekawy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;5.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Moje stanowisko jest podobne do stanowiska pana Artura Nicponia. Choć wyrażone innymi słowami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pana stanowisko jest podobne do stanowiska pana Poldka. Choć wyrażone innymi słowami.
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Proszę wybaczyć, ale Nicponia, ani Poldka nie czytałem. Generalnie po Grzesiowym tekście &lt;em&gt;Zło&lt;/em&gt;, temat Owsiaka starałem się ominąć. Prócz ciekawej i niemonotematycznej notki wdepnąłem jeszcze do Sergiusza. Jestem zaskoczony, jaka wojna o niego toczy się na Tekstowisku. Wszyscy chyba byli łaskawi się &lt;em&gt;opowiedzieć&lt;/em&gt;. Jak nie w notce, to komentarzu. Ja opowiadać się nie miałem ochoty, i zaskoczyło mnie iż w taki sposób potoczyła się nasza tu rozmowa. Naprawdę, pisząc pierwszy komentarz sądziłem, że przedstawiam jedynie interesujący, bo nietypowy pogląd na sprawę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O ile zdołałem się zapoznać ze zdaniem Poldka na podstawie kilku komentarzy, to się nie zgadzamy. Ani nie podzielam wielu jego zarzutów, ani też nie mam ich za szczególnie istotne. O ile zrozumiałem, Poldek uważa, że na Orkiestrę wpłacać &lt;em&gt;nie należy&lt;/em&gt;. Ja nie.&lt;br /&gt;
Ja jedynie sam na nią nie wpłacam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;6.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Ja usprawiedliwiam tych, którzy dają, mimo moich uwag i zastrzeżeń. Pan usprawiedliwia tych, którzy nie dają. Mimo Pańskich zastrzeżeń i uwag.&lt;br /&gt;
Nie da się tego nazwać podobnym stanowiskiem. To są przeciwne stanowiska.
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Całkowicie się nie zgadzam. Moim zdaniem jednych i drugich można usprawiedliwić. I ja &amp;#8212; usprawiedliwiam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
I nie dojdziemy, jak sądzę, do porozumienia. Mam nadzieję, że tylko w tej kwestii.
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Yayco, ja już miałem okazję wykazać swoimi wypowiedziami, że w niejednej kwestii się zgadzamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam równie serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 12 Jan 2009 21:23:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605472 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Odysie, </title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605441</link>
 <description>&lt;p&gt;ja rozumiem, że Pan będzie bronił swojego zdania do końca, ale proszę wybaczyć – Pańskie &lt;em&gt;reductio ad absurdum&lt;/em&gt; jest dla mnie zwykłą obroną ludzkiej głupoty i bezczynności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zamierzam w tym Pana przekonywać. To kwestia estetyki obawiam się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No niech Pan spojrzy, co Pan napisał: &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Po pierwsze &amp;#8212; nie każdy jest w stanie każdą odpowiedzialność udźwignąć. Może Pan potrafi weryfikować działanie fundacji, ale na pewno nie każdy. I nie można od każdego tego oczekiwać. A przecież narzeka Pan, że tak niewielu ten 1% przelewa. Może po prostu tak niewielu potrafi weryfikować? ;) &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Innymi słowy twierdzi Pan, że są ludzie, którzy nie są głupi a jednocześnie nie słyszeli ani o &lt;em&gt;Orkiestrze&lt;/em&gt;, ani o &lt;em&gt;Caritasie&lt;/em&gt; ani o hospicjach, ani o Ochojskiej?&lt;br /&gt;
I Pana zdaniem oni żyją w tym samym kraju co ja?&lt;br /&gt;
Obawiam się, że Pan żartuje. Choć pewności nie mam, bo nie dostrzegam w tym co Pan pisze nic zabawnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Po drugie. Być może nadal są tacy, których wybór, świadomy i dobrowolny brzmi: &lt;em&gt;To państwo jest najlepszą organizacją pożytku publicznego, mimo jego niedoskonałości.&lt;/em&gt; Myślę, że nie tak mało &lt;em&gt;jednoprocentowych&lt;/em&gt; środków trafia w ręce instytucji równie niewydolnych co państwo i mniej pożytecznych. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;OK. Tylko, że to są te ż ludzie, którzy się godzą, że dzięki ich postawie cierpieć będą inni. Będą chorować i tracić życie. I proszę mi udowodnić, że nie będą. Proszę sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby wszyscy zajęli taką postawę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I oczywiście, że nie ma pewności, że nasze pieniądze nie zostaną zmarnowane. Ale jest szansa, że nie będą. Jeśli ta szansa się zrealizuje, czyjeś życie (zdrowie etc.) zostanie uratowane. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli nie zaryzykujemy – nikomu ni pomożemy. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy naprawdę wybiera Pan (albo uważa za równie cenną) postawę, która &lt;em&gt;a priori&lt;/em&gt; zakłada brak dobroczynnych skutków?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja dopuszczam taką postawę, ale uważam ją za samolubną. O konotacjach religijnych tym razem za wiele wspominał nie będę. Ani o &lt;em&gt;życiu&lt;/em&gt;, ani o &lt;em&gt;miłości&lt;/em&gt;. Sam  Pan sobie da z tym radę. Proszę pogodzić taką postawę z zasadą ochrony życia i z przykazaniem miłości. Chętnie to przeczytam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Żeby była jasność, Panie Yayco. Ja po prostu mam więcej wyrozumiałości dla tych, co tego &lt;em&gt;procenta&lt;/em&gt; nie dają. I tyle. Sama idea jest świetna, dobrze że mamy taką możliwość i sam z niej zawsze korzystam. No. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Odysie. A ja to toleruję. A tolerancja, moim zdaniem, oznacza i prawo i obowiązek do mówienia i pisania, że to jest (moim zdaniem) niewłaściwa postawa. Tylko tyle. Aż tyle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Ano tak: jak już wcześniej napisałem, dla mnie &lt;em&gt;orkiestra&lt;/em&gt; to nie jest charytatywność. Co nie znaczy, że to &lt;em&gt;zło&lt;/em&gt;, jak Grześ szydzi. Dodatkowo, &lt;em&gt;estetyka&lt;/em&gt; odruchy serca we mnie raczej gasi, niż wzbudza.&lt;br /&gt;
Ja nie napisałem, że ochrona życia to wyłącznie państwa obowiązek. Ale już regularne utrzymywanie publicznych szpitali, oraz zasilanie ich w nowoczesny sprzęt &amp;#8212; owszem. Samo sobie to państwo taki obowiązek na głowę wzięło. Może i dorze.&lt;br /&gt;
Nie piszę nigdzie, że jak państwo się zobowiązało, to ja umywam ręce.&lt;br /&gt;
Po pierwsze, przecież państwo to ja. W niewielkim stopniu, u nas w jakiejś 1/38mln, ale zawsze.&lt;br /&gt;
Przy czym, uczciwie przyznam, uciekam przed płaceniem składek na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; proporcjonalnych do moich zarobków. W tym kontekście, to dość śmiesznie bym wyglądał wrzucając drobne do puszki orkiestrowej.&lt;br /&gt;
Po drugie, są różne sposoby pomocy. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kręci Pan. Sam Pan napisał (proszę sprawdzić, że pieniądze są przez &lt;em&gt;Orkiestrę&lt;/em&gt; lepiej wykorzystywane niż przez Państwo. A zatem &lt;strong&gt;jest sensowne&lt;/strong&gt; aby pieniądze szły tam, gdzie są lepiej wykorzystane, bo wtedy ratują życie.  Kropka. Bo Pańskie twierdzenie, że z tego, że unika pan swoich obowiązków wobec &lt;em&gt;Cesarza&lt;/em&gt;, wynika, że nie może Pan nic zrobić metodą, którą sam ocenia jako obiektywnie bardziej wydajną, jest – proszę wybaczyć – nielogiczne. Nie ma tu żadnego związku przyczynowo skutkowego. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tyle jest w tym sensu, co w stwierdzeniu, że skoro nie kupuje Pan biletów tramwajowych, to nie ma sensu, żeby dziecku kupić hulajnogę. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak – są różne sposoby pomocy. I co więcej wyraźnie napisałem, że nie widzę żadnego imperatywu kategorycznego płacenia na orkiestrę. Natomiast upór  z jakim Pan ciągle do niej powraca… No cóż, proszę zastąpić serduszka świeczkami, ze sprzedaży których tylko mały procent trafia do &lt;em&gt;Caritas&lt;/em&gt;. Nadal będzie Pan twierdził to samo? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo to Pan ciągle wraca do &lt;em&gt;Orkiestry&lt;/em&gt;. Nie ja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To dla Pana jest ona argumentem. Nie dla mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeśli będzie się Pan wzbraniał, to proszę mi wskazać różnicę między pomocą świadczoną przez &lt;em&gt;Orkiestrę&lt;/em&gt; a pomocą świadczoną przez &lt;em&gt;Caritas&lt;/em&gt;. Ale, jeśli łaska , w sferze wartości, a nie w sferze mediów. Mówiąc o uratowanym życiu, a nie porównując żółte spodnie z sutanną. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponieważ łatwo Pan zapomina, co Pan napisał, więc ja Panu, Pana zacytuję:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;odys&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Dobroczynność&lt;br /&gt;
W sumie słusznie pan definiuje termin: dobra czynienie.&lt;br /&gt;
To znów pana rozdrażnię — rządowy powszechny serwis medyczny też jest-li dobroczynnością? Czy to inaczej działa? &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan zadał pytanie. Ja odpowiedziałem. Może Pan odpowie na moje pytania, zamiast mnożyć własne?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Albo nie. Po już temat się przejadł i nudno jest o tym pisać. Więc już poprzestańmy na tym, że się nie zgadzamy. Dobrze?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo widzi Pan. W istocie rzeczy my się ze sobą nie zgadzamy. Nie ma się co oszukiwać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moje stanowisko jest podobne do stanowiska pana Artura Nicponia. Choć wyrażone innymi słowami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pana stanowisko jest podobne do stanowiska pana Poldka. Choć wyrażone innymi słowami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja usprawiedliwiam tych, którzy dają, mimo moich uwag i zastrzeżeń. Pan usprawiedliwia tych, którzy nie dają. Mimo Pańskich zastrzeżeń i uwag.&lt;br /&gt;
Nie da się tego nazwać podobnym stanowiskiem. To są przeciwne stanowiska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ludzie nie muszą się we wszystkim zgadzać, Panie Odysie i myślę, że pora zamknąć ten spór. Ani ja Pana, ani Pan mnie nie przekona.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie dojdziemy, jak sądzę, do porozumienia. Mam nadzieję, że tylko w tej kwestii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam serdecznie&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 12 Jan 2009 18:54:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605441 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Yayco szanowny!</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605431</link>
 <description>&lt;p&gt;W pierwszych słowach mego listu przepraszam że dopiero teraz, ale czasu mało a i inne wątki na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;TXT&lt;/span&gt; wsysają;&lt;br /&gt;
Ad rem:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt;&lt;em&gt;yayco&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; Wybierając &amp;#8211; bierzemy na siebie część odpowiedzialności. Unikając tego &amp;#8211; uciekamy od odpowiedzialności, a słowa, w które to ubierzemy są bez znaczenia. Wielokrotnie unikałem odpowiedzialności, odżegnując się od dokonania wyboru, więc wiem co mówię. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pierwsze &amp;#8212; nie każdy jest w stanie każdą odpowiedzialność udźwignąć. Może Pan potrafi weryfikować działanie fundacji, ale na pewno nie każdy. I nie można od każdego tego oczekiwać. A przecież narzeka Pan, że tak niewielu ten 1% przelewa. Może po prostu tak niewielu potrafi weryfikować? ;)&lt;br /&gt;
Po drugie. Być może nadal są tacy, których wybór, świadomy i dobrowolny brzmi: &lt;em&gt;To państwo jest najlepszą organizacją pożytku publicznego, mimo jego niedoskonałości.&lt;/em&gt; Myślę, że nie tak mało &lt;em&gt;jednoprocentowych&lt;/em&gt; środków trafia w ręce instytucji równie niewydolnych co państwo i mniej pożytecznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żeby była jasność, Panie Yayco. Ja po prostu mam więcej wyrozumiałości dla tych, co tego &lt;em&gt;procenta&lt;/em&gt; nie dają. I tyle. Sama idea jest świetna, dobrze że mamy taką możliwość i sam z niej zawsze korzystam. No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
A czy ja kogoś potępiam? 
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A czy ja Panu to zarzucam?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Z obroną życia, to ja się cieszę, że się Pan zgadza. Martwię się, że Pan umknął od odpowiedzi, jak się to ma do stanowiska jakie Pan wcześniej przedstawił. No.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak się ma? Ano tak: jak już wcześniej napisałem, dla mnie &lt;em&gt;orkiestra&lt;/em&gt; to nie jest charytatywność. Co nie znaczy, że to &lt;em&gt;zło&lt;/em&gt;, jak Grześ szydzi. Dodatkowo, &lt;em&gt;estetyka&lt;/em&gt; odruchy serca we mnie raczej gasi, niż wzbudza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja nie napisałem, że ochrona życia to wyłącznie państwa obowiązek. Ale już regularne utrzymywanie publicznych szpitali, oraz zasilanie ich w nowoczesny sprzęt &amp;#8212; owszem. Samo sobie to państwo taki obowiązek na głowę wzięło. Może i dorze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie piszę nigdzie, że jak państwo się zobowiązało, to ja umywam ręce.&lt;br /&gt;
Po pierwsze, przecież państwo to ja. W niewielkim stopniu, u nas w jakiejś 1/38mln, ale zawsze.&lt;br /&gt;
Przy czym, uczciwie przyznam, uciekam przed płaceniem składek na &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;ZUS&lt;/span&gt; i &lt;span class=&quot;caps&quot;&gt;NFZ&lt;/span&gt; proporcjonalnych do moich zarobków. W tym kontekście, to dość śmiesznie bym wyglądał wrzucając drobne do puszki orkiestrowej.&lt;br /&gt;
Po drugie, są różne sposoby pomocy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego tym bardziej ochoczo zgadzam się z Panem, gdy pisze Pan:&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Natomiast to wcale nie znaczy, że takie działanie oznacza obowiązek łożenia na Orkiestrę. Uważam, że należy coś dla życia robić. I już. 
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;No to robię, co mogę i uważam. Bez akompaniamentu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I proszę zwrócić uwagę, że podpisuję się także, pod tą pana kwestią:&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
I nie odbiorę tym co łożą na Orkiestrę dobrych intencji. Ja nie jestem od osądzania, Panie Odysie.
&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;

&lt;p&gt;Nie do końca tylko rozumiem, czemu Pan do mnie te słowa kieruje? Czyżby znalazł Pan gdzieś w moich wypowiedziach kwestionowanie &lt;em&gt;intencji&lt;/em&gt; ofiarodawców Orkiestry, a nawet jej organizatorów z samym Owsiakiem na czele?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;div class=&quot;quote-msg&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;quote-author&quot;&gt; &lt;/div&gt;
&lt;p&gt;
Co do służby zdrowia (nie chcę tu wchodzić w dyskusję jak często ona czyni dobro), to ma ona charakter zawodowy, nieprawdaż? Wynika zatem z obowiązku, który opiera się na umowie, albo innej podstawie formalnej. Świadczący otrzymują wynagrodzenie. Widzi Pan różnicę? Do tej pory mówiliśmy o tym, co ludzie robią sami z siebie i raczej oddając, niż biorąc, prawda? Więc proszę nie wykręcać kota ogonem. Uporczywie chce Pan sobie zawężać, to niech Pan sobie zawęża. A ja się z Panem zgadzać nie zamierzam i tyle. No. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No dobrze, ale ja tu nie mówiłem, że służba zdrowia to dobroczynność. Nie oczekuję tego, w żaden sposób, mimo osobistych deklaracji pani Gretchen. Chyba że coś nie tak napisałem i przypadkowo wynikło. To cofam ten &lt;em&gt;sęk&lt;/em&gt; w takim razie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mi chodziło o finansowanie państwowego systemu służby zdrowia. Nawet jeśli jest cześciowo dobrowolne, to nie od razu dobroczynne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie Yayco, ja generalnie się z Panem zgadzam. Pan niepotrzebnie zakłada wariant niekorzystny.&lt;br /&gt;
Że nie poruszam wszystkich wątków i aspektów, a jedynie te, które w mojej ocenie u Pana warto uzupełnić czy z nimi popolemizować &amp;#8212; chyba nie dziwne. I tak za dużo literek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam niezmiennie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;mądrością moją jest karabin, karabin&amp;#8230;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
Się przyczepiło, choroba&amp;#8230;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Mon, 12 Jan 2009 17:31:37 +0000</pubDate>
 <dc:creator>odys</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605431 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Ja tam nie zagaduję, bo praca poważna rzecz.</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605064</link>
 <description>&lt;p&gt;Szybko więc tylko powiem, że mój dziadek przemycał w siedemdziesiątych i (rzecz ciekawa) nawet w osiemdziesiątych latach. Dwudziestego wieku, jakby ktoś chciał wiedzieć. I też na białoruską stronę. No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szacunek dla pracujących w sobotę. Ja będę pracował w niedziele.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 17:21:05 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605064 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Podziwiam nieustannie</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605055</link>
 <description>&lt;p&gt;Pańską niesłychaną wprost umiejętność wracania do meritum.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A mój zegarek to cebula jest. I należał do Jerzego Pieniążka, mojego pra-pra-pradziadka, który był gdzieś w powiecie radomszczańskim administratorem jakichś majątków skonfiskowanych z powodu wybuchło powstanie styczniowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jest na nim podobno napisane &lt;em&gt;Jurij,&lt;/em&gt; ale krzesełkami, więc ręczyć nie mogę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jego wnuk, a mój pradziadek, też się w przemyt bawił. Nad białoruską granicą. Raz go zamknęli w puszce, to złodziejom całą &lt;em&gt;Trylogię&lt;/em&gt; opowiedział i mir miał. &lt;br /&gt;
Bo też i wcześniej, jak już praprababcia Honorata dotarła &lt;em&gt;na durch&lt;/em&gt; przez Ukrainę (geograficznie mówiąc, bo to były czasy Wielkiej Rewolucji) ze swoimi synami, z dwóch różnych związków pochodzącymi, do Warszawy, to ich oddała na edukację do księży marianów. To i pradziadek wykształcenie zdobył, aż się potem z przemytu tego przerzucił na księgowość i szczęśliwie dożył wieku dziewięćdziesięciu dziewięciu lat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast jego brat przyrodni, rodowity Rosjanin zresztą, zginął w Powstaniu Warszawskim.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A w ogóle, to proszę mnie już nie zagadywać, bo spóźnię się do pracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam obowiązkowo&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 16:31:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605055 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>To akurat wiem,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605051</link>
 <description>&lt;p&gt;bo bylem kształcony w szkołach imienia Świerczewskiego i Gottwalda. Więc niektóre zabawne utwory znam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A złoty zegarek też mam. Marki &lt;em&gt;Poljot&lt;/em&gt;. Samonakręcający się. Może za sto lat będzie wart więcej niż złom złota. Dentystyczna trójka, psiamać. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od dziadka przemytnika. Gdyby nie był taki brzydki (zegarek) to bym go nosił, bo go (dziadka) bardzo lubiłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miałem jeszcze kilka złotych drobiazgów. Ale jakoś się wyzbyłem. Kilka lat temu dałem &lt;em&gt;Orkiestrze&lt;/em&gt; cieniutki złoty pierścionek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak widać, nawet pod cytatem z Broniewskiego da się wrócić do meritum, jeśli ktoś chce. No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 15:56:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605051 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>No cóż,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605050</link>
 <description>&lt;p&gt;ja z całego dziedzictwa po przodkach mam złoty zegarek z Rosji Carskiej i komplet zastawy stołowej z Poznania. Srebrnej, z monogramem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Siedzę z Janem w trzynastej celi&lt;br /&gt;
na Ratuszu, pośrodku miasta,&lt;br /&gt;
trzy dni temu razem nas wzięli,&lt;br /&gt;
posadzili, trzymają, i basta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na podłodze sen nasz nielekki,&lt;br /&gt;
zupę dali, że pies jej nie zje,&lt;br /&gt;
Jana chroni pancerz dialektyki,&lt;br /&gt;
mnie- leciutki obłok poezji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Smród, robactwo, ciężkie chrapanie&amp;#8230;&lt;br /&gt;
Ano- różnie w życiu się darzy.&lt;br /&gt;
Ktoś nabazgrał węglem na ścianie:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Niechaj żyje walka piekarzy!&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja-cóż? Gwizdać! Siedzę od piątku,&lt;br /&gt;
mogę siedzieć tak choćby miesiąc,&lt;br /&gt;
ale Jan ma katar żołądka,&lt;br /&gt;
no i lat bez mała sześćdziesiąt,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;trzeba jego hartu i woli,&lt;br /&gt;
żeby ważyć to sobie lekce,&lt;br /&gt;
no bo człowiek, gdy go brzuch boli,&lt;br /&gt;
zapomina i o dialektyce!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Siedzę, siedzę, liczę godziny,&lt;br /&gt;
Jan się zdrzemnął, o ścianę wsparty,&lt;br /&gt;
nad globusem jego łysiny&lt;br /&gt;
zaświtało kwadrans po czwartej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stęknął, ocknął się i beztrosko&lt;br /&gt;
wyprostował zgarbione plecy:&lt;br /&gt;
&amp;#8220;Wiesz- powiada- w Magnitogorsku&lt;br /&gt;
dziś ruszają dwa wielkie piece&amp;#8230;&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świt był szary, pełznął niechętnie,&lt;br /&gt;
jakby mieli co zarżnąć nad miastem,&lt;br /&gt;
i myślałem sobie: &amp;#8220;Jak pięknie&lt;br /&gt;
w tej parszywej celi trzynastej.&amp;#8221;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I o Janie myślałem jeszcze,&lt;br /&gt;
i gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie Polska,&lt;br /&gt;
i płonęły w śledczym areszcie&lt;br /&gt;
wielkie piece Magnitogorska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Żeby nie nadużywać Pańskiej cierpliwości ponadnormatywnie, mówię od razu, że to Broniewski Władysław.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 15:48:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605050 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605046</link>
 <description>&lt;p&gt;ujmijmy to tak: wolę jak Pani nie cytuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Muszę sprawdzać, um nadwyrężać. Po co mi to?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc gotów jestem się poddać, aby tego uniknąć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za Ural? Po co za Ural?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę pani, ja, w siedemdziesiątych latach, widziałem w Pińsku piękny samowar. Niemieckiej produkcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 15:34:25 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605046 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Masz ci los,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605034</link>
 <description>&lt;p&gt;wygrałam???&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale numer. Idę szukać sztandaru do zatknięcia, a potem ukraść parę zegarków i rowerów&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chociaż nie, bo wtedy sama bym musiała sobie coś oderżnąć. Jeszcze to przemyślę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam, rozglądając się, co by się wywieźć dało do fabryk za Uralem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 15:10:51 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605034 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Igło,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605027</link>
 <description>&lt;p&gt;i Pan buduje sobie frakcję?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proszę mnie nie rozśmieszać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak się śmieję to kaszlę bardziej. No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam ze zrozumieniem&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 14:46:02 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605027 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605012</link>
 <description>&lt;p&gt;Każden z tym całym Yaycem ma szansę.&lt;br /&gt;
Coby go oszwabić.&lt;br /&gt;
Niech pani nie &lt;i&gt;ustaje&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
Szczególnie jak z &lt;i&gt;płci&lt;/i&gt; pochodzi i odpowiedniej broni użyje.&lt;br /&gt;
Jakiej?&lt;br /&gt;
A to niech se pani sama pokombinuje.&lt;br /&gt;
Przecież nie będę tu zdradzał, bo on, Yayco znaczy, posiadł rzadką sztukę czytania.&lt;br /&gt;
Ze zrozumieniem.&lt;br /&gt;
Co prawda nie mnie.&lt;br /&gt;
No ale ja się tylko wśród &lt;i&gt;płci&lt;/i&gt; ukrywam.&lt;br /&gt;
Ze względu na &lt;i&gt;nick&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 13:23:01 +0000</pubDate>
 <dc:creator>igla</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605012 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605009</link>
 <description>&lt;p&gt;niech będzie cytat na cytat.  I też z Brodskiego (proszę wybaczyć moje przywiązanie do prawa autorskiego):&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Siedzę w ciemności i nie gorsza pewno&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;ciemność w pokoju niż ciemność na zewnątrz.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I upraszam o zaprzestanie wojny na cytaty. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niech będzie, że się poddaję, pozdrawiając&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 13:10:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605009 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605007</link>
 <description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Mszcząc się jak gdyby (nie na tych denatach&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;lecz na Epoce) za pustki w kieszeniach,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;nudę, złą kawę i upokorzenia,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;jakich doznawał, gdy przegrywał w skata.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam porozumiewawczo i już naprawdę spadam&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 13:04:22 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605007 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-605000</link>
 <description>&lt;p&gt;ale ja wymieniłem tylko trzy tytuły. Jaki stos znowu? No chyba, że idzie o atomowy i przekroczenie masy krytycznej, czy coś.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, że nieco prewencyjnie, ale proszę się nie odstraszać. Jak sobie pomyśle, że miałbym z półki tę &lt;em&gt;Egzystencjalną kryminologię&lt;/em&gt; zdjąć i przeczytać (choćby dla polemicznego celu), to mi się zimno robi. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jak mi się zimno robi to bardziej kicham. A to jest niedobrze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak zawsze trochę więc tumanię i przestraszam, ale niegroźnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Nie tęsknię do kawiarni gwarnej, gdzie mieszka banda dziwolągów&amp;#8230;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrowienia&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 12:48:15 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605000 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Hi hi,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-604995</link>
 <description>&lt;p&gt;Panie yayco, powiedzmy sobie szczerze: nawet Referent miał z Panem takie szanse, gdy zaczęliście się kłócić o aksjologię i gumowe kaczuszki, jak ten Arab z Indianą Jonesem, co to Pan pewnie oglądał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I teraz ja (znaczy się, ja) mam niby zademonstrować miastu i światu, &lt;em&gt;jak trzeba się bronić przed człowiekiem uzbrojonym w banana?&lt;/em&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obawiam się, że na głowę spadnie mi pianino, odważnik 16-tonowy, albo stos tych wszystkich anglojęzycznych tytułów, co je Pan raczył wymienić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z góry zatem przepraszam, składam zapewnienia o szacunku dla dorobku i wycofuję się rakiem. Zodiakalnym także.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Niech w księgach wiedzy szpera rabin, nauka to jest wymysł diabli&amp;#8230;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam nucąc, bo co mi zostało&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Ale proszę jednak wyzdrowieć. No.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 12:38:30 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 604995 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie Grzesiu,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-604988</link>
 <description>&lt;p&gt;No to się cieszę, że Pani Pino popadła w błędy jakieś kognitywne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A krzywdy proszę sobie samemu nie robić. Po co innym odbierać choć ułudę przyjemności?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdaje się, że Panu radzę to czego sam nie robię. Majaczę chyba, więc pójdę sobie pochorować w spokoju. Albo obiad ugotuję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 12:18:13 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 604988 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Pani Pino, 	</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-604985</link>
 <description>&lt;p&gt;a gdzie ja wspominałem o &lt;em&gt;Kodeksie Karnym&lt;/em&gt;, bo jakoś mi to umknęło?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zakatarzenia mojego prozę się nie czepiać,, bo to bolesna jest sprawa jak już mnie kobiety przez telefon nie rozpoznają. I to po ćwierćwiecznej  (z okładem) znajomości. Niefajnie, proszę pani.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Emil to już dawno umarł, obawiam się. Choć to jednak szkoda, to nic się zrobić nie da.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mówiąc o książkach miałem na myśli coś prostego: &lt;em&gt;The Death Penalty: A Worldwide Perspective&lt;/em&gt; Hooda, &lt;em&gt;Challenging Capital Punishment: Legal and Social Science Approaches&lt;/em&gt; Haasa i Inciardiego, albo jakiś zabawny podręcznik kryminologii, choćby taki jak &lt;em&gt;Existentialist Criminology&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo przecież nie proponowałem Pani, żeby się douczyła, gdzieżbym!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chodziło mi o to, żeby Pani mogła sobie celniej cel swojego celowego zamysłu wyznaczyć. Czy cóś inne, ale jednak teleologicznie uwarunkowane.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na Grochowie przyjemnie, proszę się nie niepokoić. To że komuś się roi, że mnie zwalcza to jeszcze nie znaczy, że to umie zrobić. Nie zaprząta mi to myśli zanadto. A jeśli nawet, to przynajmniej będzie jakaś rozrywka, chyba że będę musiał się bić na pluszowe misie-kapciuszki. To jednak trochę obciach. Ale cóż zrobić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Strach wielki jest, że mógłbym przegrać i za karę zostać skolektywizowanym. Ale to strach jest przed sankcją, a nie przed walką. Byle nie na te, jednakże, kapciuszki, cholera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam, rozglądając się za jakąś gruszką w occie, czy czymś takim&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 12:16:49 +0000</pubDate>
 <dc:creator>yayco</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 604985 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Eeeee,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-604961</link>
 <description>&lt;p&gt;jakie obraził?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Grześ jak wiadomo wzorem nauk deMello się na nikogo nie obraża, no.&lt;br /&gt;
A nawet jakby się obraził, to tylko i wyłącznie jego problem:)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozdrawiam nieobraźliwie/nie obrażając siię na nikogo ni nic.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
 jak wiadomo przecież od dawna,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/d2-n6wLl6YI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 11:10:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>tecumseh</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 604961 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Panie yayco,</title>
 <link>http://tekstowisko.com/yayco/58136.html#comment-604956</link>
 <description>&lt;p&gt;ale skąd założenie, że ja zamierzam pisać o możliwościach, szczególnie zaś możliwościach zmian w kodeksie karnym? Ja?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Tak całość sprawy w formułę oprawię:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;Wołaj, Zuzanno, bo qui tacent, clamant;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;Zwiodła cię pycha, zaszlachtował amant&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;Lecz nie zawiedziesz się nigdy na prawie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Słowem, &lt;em&gt;poznanie&lt;/em&gt; się Panu uprzedziło lub wręcz zakatarzyło, obawiam się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie, ten tekst ma być zupełnie o czymś innym, ale bez spoilerów, bo przepadnie nawet mizerny efekt hucpiarstwa mojego. A dla samej roboty robić, to ja też nie lubię...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Książki, powiada Pan? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja jestem wszak zaledwie trzeci rok, na parapecie mam pięć zeszytów A4, a w tym z napisem &amp;#8220;Czwartek&amp;#8221; jakieś brednie zatytułowane &lt;em&gt;Pojęcie faktu społecznego &amp;#8211; Emil Durkheim.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak na początek, uważam że wystarczy. Słowa, z tego co widzę, są raczej zrozumiałe, przynajmniej same w sobie. Bo już &lt;em&gt;Jerzego Topolskiego koncepcja dwoistej natury faktu historycznego&lt;/em&gt; to bardziej jest porąbana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz zresztą, to mnie bardziej zajmuje zagadnienie, jaki wykombinować na obiad sos serowy do makaronu i co ja zrobię zważywszy, że chyba skończył mi się ten ostatni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Współczuję Panu bardzo, że frakcja się czai i chmury czarne zbierają na Grochowie. Zwłaszcza, że Panu akurat nie przystoi przemieszczać się w pudle, ani pagaja ze sobą nosić na wsjakij pażarnyj.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sicher ist sicher, powiedział Manlicher i wymyślił karabin maszynowy&amp;#8230; Nie, żebym coś sugerowała koniecznie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;pozdrawiam z umiarkowanym wzruszeniem&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Sat, 10 Jan 2009 10:54:23 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 604956 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
