<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xml:base="http://tekstowisko.com" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
 <title>TXT - Komentarze do notki &quot;[psycholiteratura] Pakistan jest jak kobieta&quot;</title>
 <link>http://tekstowisko.com/</link>
 <description>Komentarze do notki &quot;[psycholiteratura] Pakistan jest jak kobieta&quot;</description>
 <language>pl</language>
<item>
 <title>zaplombowałem zalakowaną kopretę i jutro</title>
 <link>http://tekstowisko.com/docentstopczyk/58212.html#comment-605903</link>
 <description>&lt;p&gt;nastąpi komisyjne złamanie pieczęci &amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;purupuru koniec sznuru&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;a tak bajdełej &amp;#8230; myślę że nie powinniśmy wychylać głów poza róg świata i nieskończoności &amp;#8230; ale to tak na marginesie &amp;#8230; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;jutro panie Stanisławie. jutro, jutro, jutro! &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img267.imageshack.us/img267/8078/montesa9.jpg&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 14 Jan 2009 21:14:20 +0000</pubDate>
 <dc:creator>docentstopczyk</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605903 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
<item>
 <title>Odcinek Drugi</title>
 <link>http://tekstowisko.com/docentstopczyk/58212.html#comment-605895</link>
 <description>&lt;p&gt;...niestety kończył im się rum, a Kaczka Długodystansowa oświadczyła zwięźle:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Spierdalać, przez najbliższy tydzień nie ruszam się z pokładu, nie widzicie, że wysiaduję kocięta?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- To dobrze, jak już się wyklują, przerobimy je na kocimiętkę &amp;#8211; Rufus uśmiechnął się błogo do tej wizji. Po chwili musiał zwiewać wzdłuż relingu, by uniknąć spotkania trzeciego stopnia z dziobem i skrzydłami wściekłej przyszłej matki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Nie przejmuj się tym debilem &amp;#8211; Jabolpank wkroczył z dyplomatyczną mediacją, jednocześnie próbując wydłubać z uszu ciasto, utrzymać łajbę w kursie i ciągnąć k&amp;#8217;sobie &lt;em&gt;lajflinę&lt;/em&gt; na której końcu bezradnie dyndał jego pierwszy oficer. &amp;#8211; Ale pomyśl, malutki lot do Peru? Najlepsze mango jest w Peru, jak wiadomo&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kaczka Długodystansowa zdołała w jednym krótkim spojrzeniu zawrzeć bezmiar ironicznej pogardy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Wanda jada je wyłącznie w sierpniu &amp;#8211; wyjaśniła z politowaniem, po czym wróciła do wysiadywania. Poczuła, że jedna ze skorupek pęka, a wyłania się z niej spiczaste, rude uszko&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Parę godzin później zdołali wylądować na wyspie w kształcie słonecznika, nie zabijając siebie samych, ani przesadnie nie uszkadzając statku (co za sukces, szkoda, że państwo tego nie widzieli!).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na plaży, jak to na plaży, kokosowe palmy, złocisty piasek, skąpo ubrane dziewczęta grające w siatkówkę i zardzewiały czołg produkcji radzieckiej, porzucony najwidoczniej przez Niezwyciężoną Armię na bojowym szlaku z Berlina do Teksasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Idziemy do baru &amp;#8211; zarządził Rufus, wstając chwiejnie z pokładu i wyplątując się z szotów, w które podczas lądowania zaplątał się, biedaczek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem, czy nam się spodoba &amp;#8211; mruknął Jabolpank, dyskretnie poprawiając łańcuch w szlufkach spodni. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To prawda, lokal wydawał się nie sprzyjać dzielnym młodzieńcom spod alternatywnej gwiazdy rodem. Parasole w ogródku miały nadrukowane flagi Konfederacji, na ławkach zasiadał potężny zbiór łysoli we fleyersach, a który miał kilka szarych komórek i z powodu upału występował bez fleyersa, temu widać było swastyki na przedramionach i pajęczynki na łokciach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Hej, chłopcy! Pokój, miłość, muzyka! &amp;#8211; zawołał Rufus, którego kontakt z rzeczywistością był jeszcze bardziej rozluźniony niż zwykle.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- I mordobicie &amp;#8211; uzupełniła wesoło dziewczynka w pomarańczowej hawajskiej koszuli, pojawiając się nie wiadomo skąd, po co i dlaczego. &amp;#8211; Szukacie guza, sponsorów, piwa, nosorożców czy kobiet negocjowalnego afektu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Niby dlaczego piwa? &amp;#8211; zdziwił się Jabolpank. &amp;#8211; Jesteśmy w trakcie tajnej misji ratunkowej, ale nie zamierzamy zdradzać tego faktu jakimś przygodnym dziewczynkom spotkanym w naziolskim barze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Jasne &amp;#8211; zgodziła się dziewczynka. &amp;#8211; Nicpoooń! Sam tu!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po chwili siedzieli w przytulnym wnętrzu i pod portretem Romana Dmowskiego dyskutowali przyjaźnie z właścicielem baru (przedstawił się im jako Artur) o niuansach filozofii Heideggera, wojnie cywilizacyjnej i dupach&amp;#8230;   &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;C.D.N&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W następnym odcinku wystąpi kobieta z Publiczną Służbą i włóczką.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://www.pinomc.blox.pl&quot; title=&quot;www.pinomc.blox.pl&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description>
 <pubDate>Wed, 14 Jan 2009 20:56:38 +0000</pubDate>
 <dc:creator>Pino</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">comment 605895 at http://tekstowisko.com</guid>
</item>
</channel>
</rss>
